To idzie młodość (na bezrobocie)

    • debilofil A dlaczego tak jest? 27.03.11, 19:17
      1. chciało się aby było tanio, miło i przyjemnie i budowało się fabryki po świecie dając innym zajęcie, wiedzę, podatki, ... U siebie zabawa i kredycik.
      Niestety w tych innych miejscach nie żyją debile i szybko nauczyli się być lepsi niż ich początkowo "panowie zbawcy". Teraz w Chinach mają pracę, coraz lepsze uniwerki a tutaj kredycik do spłacenia.

      2. Cała masa uprzywilejowanych, zyjących coraz dłużej w swoich domach które trzeba utrzymać.
      Czyli rodziny nie mieszkają razem ze sobą, ale każdy w swoim domu, co jest ogromnym kosztem.
      Nie ma takich rzeczy w przyrodzie, aby młodzi nie mieli roboty a ktoś w swoim domku z ogródkiem niedaleko centrum miasta żył na emeryturce (czyli G... wnosi już do gospodarki) przez 30 lat albo i dłużej.

      3. Młodzi zarażeni wizją szybkiego, łatwego życia nie chcą wykonywać zawodów wymagających wysiłku

      itd.
      • Gość: Marta Re: A dlaczego tak jest? IP: *.multi-play.net.pl 27.03.11, 20:36
        Racja.
        Młodzi mają tylko oczekiwania. Po roku zmieniali pracę, bo w następnej lepiej płacą a potem i tak płakali. Albo rezygnują, bo teraz to czas na podróże, korzystanie z życia a prace byle odwalić bo czasem jakaś kasa by się przydała. Zero pokory i wygoda na pierwszym miejscu. Ja, żeby do czegoś dojść ciężko harowałam a nie lekko żyłam i jeszcze jestem "młoda", żeby z życia skorzystać. Żeby brać trzeba też coś z siebie dawać.
        Oczywiście nie wszystkich da się wrzucić do jednego worka.
        • Gość: lajkonik Można dodać jeszcze kilka przyczyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 21:09
          Wbrew pozorom największym problemem nie jest brak pracy dla młodych tylko brak młodych. Za mały przyrost naturalny zmniejsza nasze szanse rozwojowe. Ma rację debilofil, że eksport miejsc pracy w przemyśle żle się kończy dla eksporterów. Jednak kraje takie jak Niemcy czy Francja mają większe szanse, bo nie wyeksportowały swoich technologii. No może jeszcze nie wyeksportowali do końca.My eksportujemy nie mając nic w zamian.
          Gdy tzw zachodnia Europa zaczęła eksport była na dużo wyższym poziomie rozwoju niż my. Mają tez dużo bardziej rozwinięte usługi i przyzwyczajenia do korzystania z nich.
          Sama chęć zmieniania pracy przez młodych na lepiej płatną jest godna pochwały. Im lepiej oni zarabiali, tym lepiej zarabialiśmy wszyscy. Mogliśmy więcej kupować i, po wyeksportowaniu produkcji, więcej wydawać na usługi, nowe mieszkania, nowe drogi (jako kraj). Niestety wyeksportowaliśmy produkcję zwalniając część starszych pracowników (zmniejszenie presji na płace) i część młodych zagranicę. Brakuje nam konsumentów, a konsumentom kasy. Gdyby był większy przyrost naturalny byłoby dużo łatwiej. Może to nie popularne, ale Polsce potrzeba prawdziwych zachęt do rodzenia dzieci. Wsparcia dla matek na realnym poziomie. Reforma emerytalna z 1999 traktująca kobiety i mężczyzn tak samo ( kobiety matki dzieciom !) to zbrodnia na narodzie. Obecne nawoływania do wyrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn to gwóżdż do trumny polskiej gospodraki.
        • Gość: antyHipokryta Re: A dlaczego tak jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 10:18
          tzn masz za zle mlodym pracownikom iz nie chca po roku pracy za miske ryzu u ciebie dluzej pracowac i po zdobyciu jakiegokolwiek doswiadczenia w twojej firmie szukaja lepiej platnej pracy ? no skandal, niesamowite, jak oni smieja!!

          za te nedzne pieniadze wierz mi oni nie zyja lekko i nie baluja, tylko staraja sie z glodu nei umrzec!!
    • Gość: a To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.11, 19:19
      "Chodzi chociażby o zasiłki"
      Mlodzi po szkole nie dostaja zadnych zasilkow, a ci, ktorzy traca prace dostaja zasilek tylko przez pol roku, a pozniej rowniez nic nie dostaja.

      "W Polsce dotację do Funduszu Pracy obcięto o 4 mld zł w tym roku. Ten wydatek mógłby państwu się szybko zwrócić"
      Czy ktos w ogole weryfikowal na co wydaje sie ta kase? Czy ktos w ogole widzial liste szkolen i stazy oferowanych przez urzedy i faktycznie moze potwiedzic, ze to sie "szybko zwroci"? Przeciez to co oferuje UP i tak nic nikomu nie da - ani pracy, ani nowego, przydatnego fachu, wiec i tak najlepszym wyjsciem jest emigracja.
      • Gość: jaro Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.multimo.pl 27.03.11, 20:37
        Nie prawda urząd nie oferuje staży trzeba sobie samemu znaleźć pracodawce który przyjmie na staż. Ja znalazłem zgodnie z moim wykształceniem czyli inż mechanik ale oczywiście stażu mi nie przyznano bo nie byłem znajomym królika. I mogę zapomnieć o zdobyciu doświadczenia ponieważ bez doświadczenia nikt mnie nie przyjmie i kółko się zamyka.
    • Gość: romano Mam ich żałować? IP: *.dynamic.mm.pl 27.03.11, 19:20
      Wybrali wykształcenie zupełnie oderwane od potrzeb rynku pracy. Na co liczyli? Jaki mieli plan na rozwój kariery? No bo nie uwierzę, że ci młodzi, inteligentni ludzie nie myśleli o przyszłości wybierając się na studia.
      Wkurza mnie ta roszczeniowa postawa - piątki w indeksie i 2 niepotrzebne fakultety zdobyte na jakiś trywialnych kierunkach to za mało, żeby żądać czegokolwiek. Potrzebne są konkretne umiejętności.

      • graphen Re: Mam ich żałować? 28.03.11, 02:50
        > Wkurza mnie ta roszczeniowa postawa - piątki w indeksie i 2 niepotrzebne fakult
        > ety zdobyte na jakiś trywialnych kierunkach to za mało, żeby żądać czegokolwiek
        > . Potrzebne są konkretne umiejętności.

        Na uczelni technicznej piątki w indeksie z przedmiotów opierających się na matematyce czy fizyce to u obecnych studentów niezmierna rzadkość. Oczywiście, jeśli ich wiedza jest przez prowadzącego zajęcia w miarę sumiennie sprawdzana. Powodów jest kilka, m.in. a) nikła wiedza po szkole średniej, gdzie godzin np. fizyki jest znacznie mniej niż religii, b) ambicje studentów kończące się na trójce, czy c) brak ciekawości intelektualnej i zdolności do wysiłku dłuższego niż przeczytanie krótkiego hasła z Wikipedii.

        Niestety, nasz system edukacyjny (ministerstwo i wydziały chyba większości uczelni) nie odrzuca plew od ziarna i wymuszając obniżenie wymagań (okrojone minima programowe i ilości godzin zajęć) przepycha nawet tych niezmiernie słabych do końca. Po pięciu latach takiego udawanego studiowania, mamy wielu absolwentów nie nadających się do żadnej pracy: fizycznej nie, bo mają przecież dyplom, koncepcyjnej nie, bo są na poziomie umysłowym dawnej zawodówki. Media i politycy robią im krzywdę, namawiając całą populację na studia. Wielu z nich powinno znaleźć swoje miejsce na ziemi i dochody kończąc szkołę zawodową czy technikum.
    • Gość: CV technik mechani Raj dla technikow mechanikow, elektykow :) IP: *.netpoint.pl 27.03.11, 19:21
      gdy wiekszosc holoty poszla na studia ci poszli w praktyke a ona zaprocentowala :D
      Teraz przedsiebiorcy o takich sie wrecz bija jak zobacza CV
    • Gość: druga Irlandia Wyższa Szkoła Zbierania Wiśni zaprasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 19:24
    • Gość: CC To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.9-3.cable.virginmedia.com 27.03.11, 19:27
      NIe martwiłbym się o tą europejską młodzież, tylko o naszą. W Zachodzniej Europe jest dużo więcej możliwości odnalezienia się na rynku pracy.
      Przypomina mi się artykuł z onetu, który przeczytałem prawie 10 lat temu. Traktował właśnie o trudnej sytuacji absolwentów szkół na polskim rynku pracy. Sam właśnie kończyłem studia i wszystkie takie informacje czytałem na bieżąco. Najbardziej zapadł mi w pamięci wpis gościa, który wyrażał współczucia dla młodych, przysżłych bezrobotnych. Sam miał szczęście i na rynek pracy wszedł w połowie lat 90. Nie wróżył wielkich sukcesów polskim absolwentom roku 2002. I ja takiego sukcesu nie osiągnąłem. Teraz, po tylu latach w UK, ciężkiej pracy tutaj, kończąc podyplomowe w wybranym kierunku, mogę mieć z siebie w końcu satysfakcję i optymistycznie patrzeć w przyszłość.
      Radzę wszystkim młodym Polakom, którzy właśnie kończą uczelnie, aby się nie poddawali i twardo walczyli o Swoją lepszą przyszłość. Czy w Polsce, czy poza granicami. Ciężka praca naprawdę popłaca. Powodzenia!
      • Gość: KAGAN Ciężka praca IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 20:28
        Ciężka praca praca to ci da tylko utratę zdrowia i bedziesz musiał iść na żebry.
        Sens ma tylko praca wydajna. Ale ty mylisz wydajność pracy z jej intensywnością....
        Marne uczelnie skończyłeś alboś wyjątkowo tępy!
        • Gość: Chory_Psychicznie Re: Ciężka praca IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 21:15
          boni.mnie glowa, boni.mnie strasznie glowa
    • Gość: Humanista i dyplom Humanista z doktoratem nie ma wykształcenia IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 19:28
      Nie tylko w Polsce ale i na Zachodzie humanista (nawet) z doktoratem nie ma wykształcenia.
      • Gość: kagan Re: Humanista z doktoratem nie ma wykształcenia? IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 19:30
        Wyksztalcenia czy zatrudnienia? To tez chyba zalezy, czy sie skonczylo Oxbridge czy tez UW albo UJ, o The University of Pcim juz nie mowiac...
        • Gość: Chory_Psychicznie Re: Humanista z doktoratem nie ma wykształcenia? IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 19:42
          Jak tam boni.m, minelo juz, czy dalej meczy. Moze pomoc.
          • Gość: Kagan Re: Humanista z doktoratem nie ma wykształcenia? IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 20:11
            Nie zasmiecaj tego forum, smieciu z Grecji!
            • Gość: Chory_Psychicznie Re: Humanista z doktoratem nie ma wykształcenia? IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 20:24
              w tytule .... .
              to juz jest syndrom przesladowczy
    • norbertrabarbar Humaniści zawsze będą bezrobotni... 27.03.11, 19:33
      Wydaje mi się, że problem polega na tym, że w szkole średniej jak ktoś jest kiepski z matematyki to od razu wydaje mu się, że jest humanistą. Otóż nie. Ludzie dzielą się na umysły ścisłe, humanistów i kretynów. Sorry, jeżeli to kogoś uraziło...

      Na moim roku tak nas przetrzepali z analizy matematycznej, że połowa zrezygnowała ze studiów (208 na pierwszym roku, 48 na ostatnim + około 50 zostało na inżynierce). Dzięki temu nie było chyba nikogo kto by na ostatnim roku nie miał pracy...

      Od lat trąbi się o wysokim bezrobociu wśród pedagogów, socjologów, politologów i tej całej nie wiadomo na czym znającej się masie. Zaostrzyć egzaminy, niech studia kończy niecała połowa chętnych od razu zrobi się luźniej na rynku pracy!
      • Gość: xx Re: Humaniści zawsze będą bezrobotni... IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 19:42
        > Na moim roku tak nas przetrzepali z analizy matematycznej, że połowa zrezygnowa
        > ła ze studiów (208 na pierwszym roku, 48 na ostatnim + około 50 zostało na inży
        > nierce). Dzięki temu nie było chyba nikogo kto by na ostatnim roku nie miał pra
        > cy...

        Dokładnie tak!

        Ale debil tego nie zrozumie, że aby po studiach mieć pracę to studia muszą być cholernie trudne i cholernie SELETYWNE, co oznacza, że 90% ludzie się do tego nie nadaje.

        A skoro do bardzo wielu to nie dociera i pomimo tego prostego faktu są strasznie studiować, to dlaczego nie wyciągnąć od nich kasy? I właśnie po to są studia zaoczne - skoro jest banda baranów, którzy chcą płacić to dlaczego na tym nie zarobić?
      • Gość: 123 Zamiast matoł, mówi się Humanista IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 20:04
        > Wydaje mi się, że problem polega na tym, że w szkole średniej jak ktoś jest kie
        > pski z matematyki to od razu wydaje mu się, że jest humanistą. Otóż nie. Ludzie
        > dzielą się na umysły ścisłe, humanistów i kretynów

        Dokładnie tak. A kretynów, nazywających się humanistami jest najwięcej.
        • si-si2 Re: Zamiast matoł, mówi się Humanista 27.03.11, 20:44
          Gość portalu: 123 napisał(a):

          > Dokładnie tak. A kretynów, nazywających się humanistami jest najwięcej.

          zwłaszcza wśród " zjadającej rozumy" kadry nauczycielskiej, której ewidentnym przykładem jest zadufana w sobie , zarozumiała i przemądrzała polonistka Pitera czy fircyk w zalotach - historyk Tusk.
          Pozdr,
          mgr inż. si-si2
      • Gość: Humanista Poprawnośc polityczna IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 20:06
        > Wydaje mi się, że problem polega na tym, że w szkole średniej jak ktoś jest kie
        > pski z matematyki to od razu wydaje mu się, że jest humanistą. Otóż nie. Ludzie
        > dzielą się na umysły ścisłe, humanistów i kretynów. Sorry, jeżeli to kogoś ura
        > ziło...

        Żeby nikogo nie urazić cymbałów nazywa się teraz (c)humanistami.

        Bez urazy dla nikłego procenta prawdziwych Humanistów.
      • ka-mi-la789 Re: Humaniści zawsze będą bezrobotni... 27.03.11, 20:08
        > Zaostrzyć egzaminy, niech studia kończy niecała połowa chętnych od razu zrobi się luźniej na rynku pracy!

        Powiedz to Kudryckiej finansującej uczelnie od liczby studentów. Ten iście humanistyczny pomysł i likwidacja egzaminów wstępnych doprowadziły do obecnej sytuacji.

      • Gość: aurelis07 Re: Humaniści zawsze będą bezrobotni... IP: *.mmj.pl 27.03.11, 20:08
        Pełna zgoda. Ja już na pierwszym roku studiów szukałam możliwości w wolontariacie, dodatkowych szkoleniach, język. Jeszcze na studiach praca, zgodna z wykształceniem, zdobywałam doświadczenie. W ramach mojej humanistycznej specjalizacji szukałam innych możliwości, jakich otoczenie nie widziało. Ja o przyszłość się nie martwię. Ostatnio poznałam dziewczynę pracującą w finansach. Ukończyła takie studia, jakie zwykle się opluwa. Jednakże była: zaradna, pomysłowa, otwarta i pracowita, do tego bystra i pojętna, po przeszkoleniu okazała się być wartościowym pracownikiem. Osobiście wróżę jej dobrą karierę. Dziewczyna wyciągnęła ze studiów takie umiejętności i wiedzę, które przydają jej się obecnie. Trzeba tylko: a. mieć takowe umiejętności i wiedzę b. wiedzieć, jak je wykorzystać, zaadoptować do sytuacji, a nie beczeć, mam dyplom x i nie wiem co robić. Humaniści, ścisłowcy, fizyczni i barany. Nigdy nie mówiłam "nikt mnie nie chce". Tak przedstawiałam swoje umiejętności, że okazywało się, że jestem osobą potrzebną pracodawcy, ot, i cały sukces. Do wszystkiego trzeba mieć szczęście, nie przeczę, nie spotkałam jednak osoby energicznej i zaradnej, którą by dłuższy czas prześladował pech. Znam za to kilka ładnych sierotek-marysiek płci obojga, które pomimo "emgieerów" nawet z uniwerków, podyplomówek czy rozpoczętych doktoratów są bliskie wyjścia na ulicę z tablicą "będę pracować za jedzenie". Z tym, że same nie wiedzą, co tak właściwie mogłyby robić, i co tak właściwie potrafią z wyjątkiem powiedzenia: mam dyplomy xyz... Człowiek, który nie zna samego siebie, to baran, a nie humanista.
      • norman_bates podział humaniści/ścisłowcy jest nieprawdziwy 28.03.11, 02:38
        Otóż nie. Ludzie
        > dzielą się na umysły ścisłe, humanistów i kretynów.

        Ludzie dzielą się na tych z olejem w głowie (niezależnie od tego czy kierunek jest humanistyczny czy techniczny) i na tych bez oleju w głowie. Ci którzy nie mają oleju w głowie lubią uchodzić za humanistów ;)
    • Gość: dawniej Studia bez egzaminów wstępnych, dostępne IP: *.aster.pl 27.03.11, 19:34
      dla każdego to żadne wykształcenie.
      Za komuny aby dostac sie na uczelnie trzeba był sporo umieć a w trakcie studiów był porządny odsiew.
      Teraz biorą każdego i każdy kto chce kończy.
      Poziom sięgnął dna. Już gorzej być nie może.
      • rabart Re: Studia bez egzaminów wstępnych, dostępne 27.03.11, 19:45
        Pffff. Na moje studia były ciężkie egzaminy i kilkadziesiąt osób na jedno miejsce. Jak pracy nie mam tak nie mam.
        • Gość: xx Re: Studia bez egzaminów wstępnych, dostępne IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 19:54
          > Jak pracy nie mam tak nie mam.

          Zatem może zamiast się mądrować, to czas zacząć słuchać mądrzejszych?
        • ka-mi-la789 Re: Studia bez egzaminów wstępnych, dostępne 27.03.11, 20:12
          A czego cię na tych studiach nauczyli poza wysuwaniem roszczeń jak Lepper na blokadzie?
    • Gość: xx Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 19:37
      Ciśnie się na usta pytanie - O CO K*RWA CHODZI?

      Przecież wiadomo, że nikomu nie potrzeba 80% społeczeństwa w wykształceniem wyższym, ponieważ:
      - oznacza to dokładnie tyle, że to wykształcenie jest nic nie warte
      - w społeczeństwie potrzeba bardzo dużo prac, które nie wymagają wykształcenia tylko fachu

      Nie dziwi mnie to w ogóle, że ci ludzie nie mają pracy. Po jaką cholerę uczyli się nikomu nie potrzebnych rzeczy? Ja nie wiem.

      Z drugiej strony to najbliższego szewca mam 30 kilometrów od siebie, murarza rezerwuję już teraz a stolarz podaje mi terminy we wrześniu...

      Ale oczywiście ludzie są ślepi i głupi. Będą jak stado baranów iść na studia na tą socjologię pomimo tego, że faktycznie powinni się nauczyć prosto rów kopać.

      I TYLE W TEMACIE, TAKA JEST PRAWDA!
      • rabart Re: To idzie młodość (na bezrobocie) 27.03.11, 19:40
        Kolejny ignorant. Jakby było 2mln murarzy i szewców to oni by byli zagrożeni bezrobociem.
        • Gość: xx Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 19:44
          Odezwał się geniusz socjologii...

          Pokaż mi te 2 mln szaewców...

          A ja ci pokaże 2 mln absolwentów zaocznych socjologii, politologii, psychologii, stosunków międzynarodowych... Ogarniasz o co chodzi?
          • Gość: lajkonik Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 21:15
            Co do szewców to w myśl obowiązujacej doktryny masz kupować nowe, a nie naprawiać. Taniej dla Ciebie. Obecnie produkowane auta mają mieć trwałość około 8 lat. Zobacz w NIemczech w ramach akcji wspomagającej złomowano już 10 latki, bo starszych nie opłaca się użytkowac. W myśl doktryny.
            Nowe domy to nowe technologie. Nie masz modernizować budynku, instalować sobie nowe wyposażenie tylko albo sprzedać i przeprowadzić się do lepiej wyposażonego, albo najlepiej kupić nowe.
            • zigzaur Re: To idzie młodość (na bezrobocie) 28.03.11, 00:34
              To interesujące, co piszesz. Zwłaszcza w obliczu faktu, że 12 lat gwarancji na karoserię jest już standardem. Coraz lepsze oleje silnikowe zwiększają trwałość silnika do ponad miliona km.
    • Gość: ddd To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.internetia.net.pl 27.03.11, 19:38
      "A skoro młodzi coraz rzadziej pracują i płacą mniej podatków, to z czego państwo ma finansować nie tylko emerytury, ale i zachęty do zatrudniania kolejnych pokoleń?"

      I tu jest wlasnie blad. Po co zachecac do zatrudniania doroslych ludzi po uniwersytetach?
      Moze to te uniwersytety sa nic nie warte? A moze za duzo jest tych "wyksztalconych" a cala produkcja zostala wyeksportowana z europy (rodzice tych bezrobotnych cieszyli sie zapewne z tanich chinskich zabawek)?
    • Gość: qula To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.centertel.pl 27.03.11, 19:45
      A już mam dość tych tekstów o świetnie wykształconych, młodych, ambitnych i znających języki absolwentach co to nie potrafią znaleźć pracy.
      Po pierwsze: gdyby na prawdę tacy byli to pracę by znaleźli.
      Po drugie: ja rozumiem, że doktorat to fajna rzecz, ale czego oczekuje na rynku pracy doktor nauk humanistycznych, np. politolog??? O magistrach humanistycznych nie wspomnę. W biznesie nikt go nie potrzebuje, a do mediów jako komentator przebije się 1 na 100, a może i 1 na 1000. Reszta odpadnie i albo, ci lepsi, zostanie na uczelni albo, ci mniej zdolni - 95%, będzie uczyć w szkołach WOSu, czy jak to się teraz nazywa lub zasili armię ludzi do przekwalifikowania albo bezrobotnych.
      Po trzecie: renomowana szkoła prywatna. Oczywiście, są rzeczywiście i takie. Ale każda tak się reklamuje. A zdecydowana większość to fabryki licecjatów i czasami magistrów. A są to ludzie, jak ktoś zauważył na innym forum gazety, którzy 20 lat temu zakończyliby edukację na poziomie zawodówki albo matury.
      Po czwarte: aspiracje i oczekiwania płacowe nie przystające ani realiów ani do kompetencji. Kiedy przyjmuję nowych pracowników do dostrzegam dwie postawy: pierwsza - jestem super, chcę dużo kasy, bo jestem super - jestem licencjatem Wyższej Szkoły Odśnieżania i jestem super; druga - umiem to i to, co mogę udowodnić, ukończyłem studzia dzienne(!) na publicznej uczelni(!) - chcę tu pracować za - i tu pada kwota. Oczywiście są wyjątki w obie strony.
      Reasumując: rynek pracy absolwentów psuje nadprodukcja ludzi z dyplomami a bez wiedzy i umiejętności generowana głównie, choć nie tylko, przez dziwaczne szkoły prywatne. Podkreślam, nie wszytskie prywatne, a te dziwaczne jak łódzka, opisywana w GW, Akademia, chyba, Ekonomiczno - Humanistyczna, która okazał się być największą uczelnią w Polsce:)
      • Gość: xx Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 19:58
        Masz 100% racji, ale niestety ludzie pokroju "rabarta" nie są w stanie tego zrozumieć. Oni będą winić wszystkich oprócz siebie, bo w końcu tak jak napisałeś "jestem licencjatem Wyższej Szkoły Odśnieżania i jestem super".
        • rabart Re: To idzie młodość (na bezrobocie) 27.03.11, 20:27
          Przykro mi cię rozczarować, ale skończyłem uczelnię państwową.
          • Gość: xx Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 20:46
            Weź człowieku nie ośmieszaj się dalej. Poczytaj sobie to forum i weź sobie do serca rady ludzi, którzy wiedzą co piszą, zamiast szukać dziury w całym.
    • grali1 To idzie młodość (na bezrobocie) 27.03.11, 19:49
      Gdyby wyuczyli się pożytecznego zawodu i studiowali na kierunkach, to prawda trudnych, ale przydatnych np. technicznych a nie byle jakie - niekonkretne wymagające tylko gadania (różne handlarskie, dziennikarskie, prawnicze i tym podobne nic społeczeństwu nie dające) i tylko napędzjące forsy pseudo profesorom prywatnych -i nie tylko- "uczelniom" to by pracę mieli.
      A tak, jak tylko potrafią gadać, gadać i gadać to zrozumiełe że pracy nie mają.
    • Gość: Iza Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.03.11, 19:51
      Też mnie to dziwi ale po części to zasługa ich samych bo wybrali to co wybrali. Bogate kraje UE chronią swoich obywateli i dbają by w miarę mogli przejść przez kryzys. Za to te biedaki pozostałe ślepo i na wyrost robią to co UE niby każe. Tylko to jest jak z prawem w Polsce , kary dla maluczkich a reszta "róbta co chceta".
    • Gość: azzzi To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 19:51
      wiecie jaki staż mi zaproponowali w urzedzie pracy po mgr .. krojenie i układanie chleba w skrzynkach w godz. 23-7 rano k.. jak mają ludzie nie byc sfrustrowani, polska to dziki kraj
      • Gość: qula Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.centertel.pl 27.03.11, 19:56
        A mgr czego? Po jakiej uczelni?
      • Gość: mgr mgr IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 19:58
        > wiecie jaki staż mi zaproponowali w urzedzie pracy po mgr .. krojenie i układan
        > ie chleba w skrzynkach w godz. 23-7 rano k.. jak mają ludzie nie byc sfrustrowa
        > ni, polska to dziki kraj

        Mgr? A poza trzema literkami jakieś konkretniejsze wykształcenie masz? Coś potrafisz?
        • Gość: azzzi Re: mgr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 20:23
          mam mgr inz rolnictwa skonczyłem tez technikum elekktroniczne, uprawnienia na wózki prawko C, umie pare rzeczy opisałem tylko swój przypadek jaki miałem w urzedzie pracy dostałem tak jakby łopatą w twarz i rozumiem młodych, sam sobie znalazłem prace w duzej firmie paszowej po roku juz na stanowisku kierowniczym, tyle ze na internecie kazdy gnebi kazdego ot takie polskie piekiełko
          • Gość: qula Re: mgr IP: *.centertel.pl 27.03.11, 21:02
            Czyli, jeśli dobrz zrozumiałem, pierwszą rzeczą jaką zrobiłeś było udanie się do Urzędu Pracy??????
            A prawdziwej pracy zacząłeś szukać dopiero gdy oferta Urzędu okazała się niezadowalająca????
            • Gość: azzzi Re: mgr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 21:41
              nie, normalnej pracy szukałem z pół roku zeby miec ubezpieczenie po studiach to sie zarejestrowałem i taki staz mi zaproponowali
        • zigzaur mgr = magazynier 28.03.11, 14:07
          Takie są realia rynku pracy.

          "A gdzie ja stary znajdę robotę, jak ja tylko przesłuchiwać umię?"
          "W Polskich Nagraniach. Idź, dziadek, na łowcę talentów."
    • Gość: a o co chodzi? Szwagier - mechanik samochodowy, dochod 5-6tys IP: *.netpoint.pl 27.03.11, 20:02
      na miesiac na swoj warsztat codzienie 5-6 aut do naprawy
    • Gość: jacek_x "Produkcja" fachowcow nikomu nie potrzebnych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.11, 20:02
      "Coral Herrera Gomez, 33-letnia humanistka z doktoratem...
      wyjeżdżam na Kostarykę wykładać na uniwersytecie - wyznaje "New York Timesowi."
      ===
      Wyzsze uczelnie niektorych krajow Europy produkuja fachowcow w dziedzinach, ktore nie generuja zadnego bogactwa materialnego. Mlody czlowiek zdobywa wyksztalcenie i dyplomy rozmaite w dziedzinach, na ktore nie ma rynkowego zapotrzebowania.
      Z zamieszczonych statystyk wynika, ze gospodarka hiszpanska nie potrzebuje az tylu humanistow.
      Sytuacja w Republice Federalnej Niemiec jest duzo lepsza. Niemcy to ludzie praktyczni, narod tradycyjnie mieszczanski i mlodzi Niemcy czesciej wybieraja taki rodzaj wyksztalcenia, ktory
      umozliwia przeksztalcanie pierwiastkow z tablicy Mendelejewa poprzez liczne sztuczki i technologie w bogactwa materialne. Hiszpanie wydaja sie byc najczesciej ekspertami od literackich interpretacji "Don Kichota".
      • ka-mi-la789 Re: "Produkcja" fachowcow nikomu nie potrzebnych 27.03.11, 20:15
        > Wyzsze uczelnie niektorych krajow Europy produkuja fachowcow w dziedzinach, ktore
        > nie generuja zadnego bogactwa materialnego.

        Nie mówiąc już o tym, że ktoś, kto wyjeżdża "na Kostarykę" nie ma prawa twierdzić, że jest wykształcony (choćby miał i pięć doktoratów) ani mieć pretensji o brak zatrudnienia.
        • Gość: jacek_x Re: "Produkcja" fachowcow nikomu nie potrzebnych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.11, 20:30
          Jak ma piec doktoratow, to jest napewno wyksztalcony.
          Problem polega na tym, ze wyksztalcony jest w dziedzinie, na ktora nie ma rynkowego zapotrzebowania.
          PS. Czy nie z przymiotnikiem potrzebny piszemy poprawnie po polsku razem czy osobno?
          Chyba popelnilem blad ortograficzny:-(
          • ka-mi-la789 Re: "Produkcja" fachowcow nikomu nie potrzebnych 27.03.11, 20:45
            > Jak ma piec doktoratow, to jest napewno wyksztalcony.

            Niekoniecznie. Wykształcenie to nie tylko recytacja z pamięci definicji i wzorów, ale również umiejętność posługiwania się językiem ojczystym oraz znajomość podstaw kilku gałęzi wiedzy, w tym geografii. Jeżeli ktoś mówi, że jedzie "na Kostarykę", to albo o jednym, albo o drugim nie ma pojęcia.

            > PS. Czy nie z przymiotnikiem potrzebny piszemy poprawnie po polsku razem czy osobno?
            > > Chyba popelnilem blad ortograficzny:-(

            Poprawna pisownia to: "niepotrzebny" (podobnie jak "nieprzydatny", "niewłaściwy" czy "niezbędny").

            • Gość: jacek_x Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.11, 20:56
              Mieszkancy Kostaryki mowia po hiszpansku, dlatego pani Gomez ma szanse nauczyc mlodych Kostarykanczykow poprawnie pisac i czytac po hiszpansku.
              Nie tylko Polacy wyjezdzaja do pracy za granice.
              Przeczytalem na tym forum bardzo ciekawy wpis mlodego polskiego rewolucjonisty.
              Co by mu Pani odpowiedziala?
              forum.gazeta.pl/forum/w,30,123677798,123682922,To_idzie_mlodosc_na_bezrobocie_.html
              • ka-mi-la789 Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych 27.03.11, 21:26
                > Mieszkancy Kostaryki mowia po hiszpansku, dlatego pani Gomez ma szanse nauczyc
                > mlodych Kostarykanczykow poprawnie pisac i czytac po hiszpansku.

                Ten, kto tłumaczył jej wypowiedź na polski, też zapewne ma się za wykształconego.

                > Przeczytalem na tym forum bardzo ciekawy wpis mlodego polskiego rewolucjonisty.
                > Co by mu Pani odpowiedziala?

                Że piszemy "hojnie", a nie "chojnie". Poza tym, ma rację co do zasady, tyle, że przewroty i rewolucje tylko pogorszą sytuację (historia nie zna rewolucji, od której polepszyłoby się komukolwiek poza tzw. wodzami).
                • Gość: Kagan Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 21:37
                  A co ma za znaczenie "na Kostaryke" czy tez "do Kostaryki"? I tak kazdy zrozumie, o co chodzi! Typowe wymadrzanie sie pseudohumanistow czyli wyksztalciuchow...
                  lech.keller@gmail.com
                  • Gość: jacek_x Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.11, 21:53
                    Kagan napisał...
                    Jak tam sprawy Pana Boga?
                    Istnieje ten Pan Bog, czy nie ? :-)
                  • Gość: Chory_Psychicznie Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 21:57
                    przykladowo robiacych doktoraty z analizy LEMa, i inne bardzo wazne rzeczy...
                    • Gość: jacek_x Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.11, 22:05
                      Doktorze Keller.
                      Nick Kagan kojarzy mi sie z wieloletnia dyskusja na temat istnienia Pana Boga, w ktorej czasem bralem udzial.
                      "i inne bardzo wazne rzeczy..."- Co to za wazne rzeczy, jesli mozna wiedziec?
                      • Gość: Kagan Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 22:18
                        Ta dyskusja to byla prowokacja z mej strony, na ktora sporo osob dalo sie nabrac...
                        Pozdr.
                        I w jakim kontescie nawiazuesz do tych 'innych b. waznych rzeczy'?
                        • Gość: jacek_x Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.11, 22:25
                          Byla to udana prowokacja.
                          Jezeli chodzi o te "bardzo wazne rzeczy " to jest z wpisu, ktory podpisal Chory_psychicznie.
                          forum.gazeta.pl/forum/w,30,123677798,123685967,Re_Produkcja_fachowcow_nikomu_niepotrzebnych.html
                          • Gość: kagan Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 22:29
                            Moze raczej "dosc udana".
                            A w Polsce sie smieja z mego doktoratu z Lema, ale tylko w Polsce. Na zachod od Odry i Nysy Luzyckiej i na wschod od Bugu, to go biora z szacunkiem i na powaznie...
                            • Gość: jacek_x Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.11, 22:39
                              Czytalem dawno temu kilka opowiadan sp. Stanislawa Lema.
                              Mial facet wyobraznie i znacznie wyzszy od sredniego iloraz inteligencji.
                              PS. Co Pan na temat Lema napisal i gdzie to mozna ewentualnie przeczytac?
                              • Gość: kagan Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 22:53
                                Na przykład:
                                Acta Lemiana Monashiensis ed. Lech Keller, „Acta Polonica Monashiensis" 2002, vol. 2, nr 2 Monash University 2003, 207 p., ISSN 1326-8562 review in Polish
                                Lech Keller, Visions of the Future in the Writings of Stanislaw Lem (Volume 1, "Visions of the Future") Saarbrücken, Germany: LAP Lambert Academic Publishing, 2010, 392 p., ISBN 978-3-8383-5900-7
                                Lech Keller, Visions of the Future in the Writings of Stanislaw Lem (Volume 2, "Annotated and Cross-Referenced Primary and Secondary Bibliography of Stanislaw Lem") Saarbrücken, Germany: LAP Lambert Academic Publishing, 2010, 696 p., ISBN 978-3-8383-6942-6
                                en.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Lem
                  • ka-mi-la789 Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych 27.03.11, 22:01
                    > A co ma za znaczenie "na Kostaryke" czy tez "do Kostaryki"? I tak kazdy

                    I to pisze gość, który uważa się za wykształconego. I jeszcze ma pretensje, że reszta ludzkości uważa inaczej.

                    > Typowe wymadrzanie sie pseudohumanistow

                    Pudło. Moje wykształcenie z humanizmem nie ma nic wspólnego. Poza tym istnieję w jednym egzemplarzu, więc używanie w stosunku do mnie liczby mnogiej jest nieuzasadnione.
                    • Gość: Kagan Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 22:10
                      Nie ma to zadnego znaczenia, gdyz obie wersje sa tak samo poprawne i tak samo zrozumiale.
                      • ka-mi-la789 Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych 28.03.11, 01:06
                        > Nie ma to zadnego znaczenia, gdyz obie wersje sa tak samo poprawne

                        Naprawdę wierzysz w brednię, którą napisałeś, czy tylko idziesz w zaparte, żeby się nie przyznać do błędu, nawet kosztem ośmieszenia?
                        • Gość: Kagan Moj wujek z Texasu! IP: *.dsl.telepac.pt 28.03.11, 02:00
                          A kogo to dzis obchodzi? Nie kompromituj sie! My tu mowimy o tragedii calego pokolenia, a ty sie bawisz w jakies stylistyczne poprawki...
                          Ja w Hiszapanii mowie np. "moja chciec tapas i sangria" i zaraz mam na stole tapas i sangrie... Problem by byl tylko wtedy, jak bym nie mial czym za te tapas i sangrie zaplacic...
                          I czy pamietasz te piosenke:
                          Moj wujek z Texasu,
                          podpisac sie nie potrafi.
                          Czeki iksami podpisuje,
                          i tak je wszyscy honoruja!

                          "My uncle out in Texas can't even write his name.
                          He signs his checks with "x's"
                          But they cash them just the same.
                          "
                          Gospodarka, gluptasku! W kapitalizmie sie liczy tylko pieniadz!
                          Doin' What Comes Natur'lly
                          ANNIE OAKLEY and FEMALE CHORUS:
                          Folks are dumb where I come from,
                          They ain't had any learning.
                          Still they're happy as can be
                          Doin' what comes naturally (doin' what comes naturally).
                          Folks like us could never fuss
                          With schools and books and learning.
                          Still we've gone from A to Z,
                          Doin' what comes naturally (doin' what comes naturally)
                          You don't have to know how to read or write
                          When you're out with a feller in the pale moonlight.
                          You don't have to look in a book to find out
                          What he thinks of the moon and what is on his mind.
                          That comes naturally (that comes naturally).
                          My uncle out in Texas can't even write his name.
                          He signs his checks with "x's"
                          But they cash them just the same.

                          If you saw my pa and ma,
                          You'd know they had no learning,
                          Still they've raised a family
                          Doin' what comes naturally (doin' what comes naturally)
                          Cousin Jack has never read an almanac on drinking
                          Still he's always on the spree
                          Doin' what comes naturally (doin' what comes naturally).
                          Sister Sal who's musical has never had a lesson,
                          Still she's learned to sing off-key
                          Doin' what comes naturally (doin' what comes naturally).
                          You don't have to go a private school
                          Not to pick up a penny near a stubborn mule,
                          You don't have to have a professor's dome
                          Not to go for the honey when the bee's not home.
                          That comes naturally (that comes naturally).
                          My tiny baby brother, who's never read a book,
                          Knows one sex from the other,
                          All he had to do was look,
                          Grandpa Bill is on the hill
                          With someone he just married.
                          There he is at ninety-three,
                          Doin' what comes naturally (doin' what comes naturally).
                          www.stlyrics.com/lyrics/anniegetyourgun/doinwhatcomesnaturlly.htm
              • leszekk_k Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych 27.03.11, 23:38
                tak, bezrobocie w okoliocach 2000 roku było mega wysokie
                nawet w poznaniu dochodziło do 15 %
                a na prowincji do 30 %

                i sporo osób musiało szukać pracy w UK, czy Francji , nielegalnie....

                a teraz mamy mega pomoc z UE na nowe biznesy, legalna prace w calej UE, i
                ktos narzeka ????

                jasne, narzekaja Ci, co mysleli ze po skonczeniu studiów beda od razu managerami,














                Gość portalu: jacek_x napisał(a):

                > Mieszkancy Kostaryki mowia po hiszpansku, dlatego pani Gomez ma szanse nauczyc
                > mlodych Kostarykanczykow poprawnie pisac i czytac po hiszpansku.
                > Nie tylko Polacy wyjezdzaja do pracy za granice.
                > Przeczytalem na tym forum bardzo ciekawy wpis mlodego polskiego rewolucjonisty.
                > Co by mu Pani odpowiedziala?
                > forum.gazeta.pl/forum/w,30,123677798,123682922,To_idzie_mlodosc_na_bezrobocie_.html
                • rabart Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych 27.03.11, 23:49
                  tak, bezrobocie w okoliocach 2000 roku było mega wysokie
                  > nawet w poznaniu dochodziło do 15 %
                  > a na prowincji do 30 %

                  A teraz wynosi niewiele mniej bo 13.2 % w skali kraju. Czyli tak naprawdę powyżej 20% doliczając te miliony które musiały za pracą wyjechać z Polski.
                • rabart Re: "Produkcja" fachowcow nikomu niepotrzebnych 28.03.11, 00:00
                  jasne, narzekaja Ci, co mysleli ze po skonczeniu studiów beda od razu manageram
                  Nie masz kontaktu z rzeczywistością. Ludzie ze znajomością dwóch obcych języków, wyższym wykształceniem próbują dostać nawet pracę jako kasjer w supermarkecie, dozorca-na te stanowiska kandyduje nawet kilkadziesiąt osób na jedno miejsce.
    • Gość: antyPOda W tym kraju jest duża szansa dla młodzieży IP: *.satfilm.net.pl 27.03.11, 20:02
      Do wykształconej młodzieży !!!!!!!!!!
      Zapisujcie się do PIS i GŁOSUJCIE na PIS.
      Jak wygra Kaczyński powyp..... z administracji rządowej wszystkich pociotków platformiarzy i zrobi dla was dużo miejsca.
      Ale musi wygrać minimum 51 % żeby nie bruździł mu żaden szemrany i interesowny koalicjant leppero czy pawulako - podobny ..
      A tych instytucji jest multum :
      Kilkanaście resortów administracji rządowej centralnej , wojewódzkie i wszelkiej maści ich ich delegatury w powiatach , Urzędy Skarbowe, Urzędy Statystyczne, Agencje : Własności Rolnej Skarbu Państwa, Agencja Rpzwoju Przemysłu, Agencja Rynku Rolnego, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Komitet Integracji Europejskiej, ... itd..itd....
      U Tuska , w PO nie macie żadnych szans.
      Tam rządzi kilkuosobowy KLAN - SAMI SWOI.
      • paulhandyman Re: W tym kraju jest duża szansa dla młodzieży 27.03.11, 20:06
        Gość portalu: antyPOda napisał(a):

        > Do wykształconej młodzieży !!!!!!!!!!
        > Zapisujcie się do PIS i GŁOSUJCIE na PIS.
        > Jak wygra Kaczyński powyp..... z administracji rządowej wszystkich pociotków pl
        > atformiarzy i zrobi dla was dużo miejsca.
        > Ale musi wygrać minimum 51 % żeby nie bruździł mu żaden szemrany i interesowny
        > koalicjant leppero czy pawulako - podobny ..
        > A tych instytucji jest multum :
        > Kilkanaście resortów administracji rządowej centralnej , wojewódzkie i wszelki
        > ej maści ich ich delegatury w powiatach , Urzędy Skarbowe, Urzędy Statystyczne,
        > Agencje : Własności Rolnej Skarbu Państwa, Agencja Rpzwoju Przemysłu, Agencja
        > Rynku Rolnego, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Komitet Integ
        > racji Europejskiej, ... itd..itd....
        > U Tuska , w PO nie macie żadnych szans.
        > Tam rządzi kilkuosobowy KLAN - SAMI SWOI.

        a to ma być prowokacja czy pijany jesteś ?
      • Gość: xx Re: W tym kraju jest duża szansa dla młodzieży IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 20:11
        Smutne w tej całej sytuacji jest to, że dokładnie każdy - bez wyjątku - rząd od 1989 roku ZWIĘKSZAŁ w administracji.

        Na tym tle fakt, że PO zatrudniło proporcjonalnie 2x WIĘCEJ ludzi niż PiS wygląda jak kiepski żart. Czy tu śmiać się czy płakać...
      • 2mimoza Re: W tym kraju jest duża szansa dla młodzieży 27.03.11, 20:14
        Gość portalu: antyPOda napisał(a):

        > Do wykształconej młodzieży !!!!!!!!!!
        > Zapisujcie się do PIS i GŁOSUJCIE na PIS.
        > Jak wygra Kaczyński powyp..... z administracji rządowej wszystkich pociotków pl
        > atformiarzy i zrobi dla was dużo miejsca.
        > Ale musi wygrać minimum 51 % żeby nie bruździł mu żaden szemrany i interesowny
        > koalicjant leppero czy pawulako - podobny ..
        > A tych instytucji jest multum :
        > Kilkanaście resortów administracji rządowej centralnej , wojewódzkie i wszelki
        > ej maści ich ich delegatury w powiatach , Urzędy Skarbowe, Urzędy Statystyczne,
        > Agencje : Własności Rolnej Skarbu Państwa, Agencja Rpzwoju Przemysłu, Agencja
        > Rynku Rolnego, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Komitet Integ
        > racji Europejskiej, ... itd..itd....
        > U Tuska , w PO nie macie żadnych szans.
        > Tam rządzi kilkuosobowy KLAN - SAMI SWOI.

        P o p i e r a m !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • astrolog-2 Re: W tym kraju jest duża szansa dla młodzieży 27.03.11, 20:19
        Gość portalu: antyPOda napisał(a):

        > Do wykształconej młodzieży !!!!!!!!!!
        > Zapisujcie się do PIS i GŁOSUJCIE na PIS.
        > Jak wygra Kaczyński powyp..... z administracji rządowej wszystkich pociotków pl
        > atformiarzy i zrobi dla was dużo miejsca.
        > Ale musi wygrać minimum 51 % żeby nie bruździł mu żaden szemrany i interesowny
        > koalicjant leppero czy pawulako - podobny ..
        > A tych instytucji jest multum :
        > Kilkanaście resortów administracji rządowej centralnej , wojewódzkie i wszelki
        > ej maści ich ich delegatury w powiatach , Urzędy Skarbowe, Urzędy Statystyczne,
        > Agencje : Własności Rolnej Skarbu Państwa, Agencja Rpzwoju Przemysłu, Agencja
        > Rynku Rolnego, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Komitet Integ
        > racji Europejskiej, ... itd..itd....
        > U Tuska , w PO nie macie żadnych szans.
        > Tam rządzi kilkuosobowy KLAN - SAMI SWOI.

        To jest logiczne wyjście
    • Gość: Tomo Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.merinet.pl 27.03.11, 20:07
      - Dzień dobry (dobrze jak odpowie)
      (zaczyna się dukanie i jąkanie, bo kandydat najczęściej nic powiedzieć z sensem nie umie)
      - ... (kilka banalnych zdan jak zwykle)
      - Co pan/pani umie?
      - Skończyłem studia (najczęściej prywatne, po których jest takim samym głąbem jak przed)
      - OK, to fajnie ale jakie ma pan/pani doświadczenia, czy odbywał pan/pani jakieś praktyki, pracował już gdzieś może?
      - Nie, no ja studia skończyłem przecież!!!
      - OK, rozumiem. Ale umie pan/pani wysłać faks, napisać oficjalne pismo, prowadzić rozmowę, zna pan/pani excela, power pointa, etc?
      - No nie mam takich doświadczeń, ale ja się szybko uczę.
      - Rozumiem. Jakie są pana/pani oczekiwania względem firmy?
      - No ja studia skonczyłem, więc co najmniej 5000zł netto na początek, oczywiście "niezbędne" narzędzia pracy, czyli notebook, komórka (IPhone lub Blackberry obowiązkowo), samochód, pakiet medyczny, pakiet sportowy i najchętniej opłacany przez firmę III filar i dodatkowe ubezpieczenie na życie. Aha i jeszcze chciałbym/chciałabym od razu mieć prawo do pełnego (26 dniowego) urlopu, bo ja się dużo uczyłem/am i studia skończyłam. Oraz na "dzien dobry" umowa na czas nieokreślony z co najmniej 3 miesięcznym wypowiedzeniem i gwarancja awansu w przeciągu pół roku (bo ja studia skończyłem/am)
      - Rozumiem, odezwiem się do pani/pana.
      - Ale ja nie podawałem numeru...
      - Nie szkodzi.

      Tak niestety wygląda moi drodzy większość rozmów za absolwentami, którzy g... sobą reprezentują, g... umieją, ale oczekiwania mają wzięte z sufitu. Bo na "studniach" wbijano im do łbów pierdoły zamiast uczyć życia, a teraz myślą że tytuł mgr czyni z nich półbogów.
      • Gość: xx Re: Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.11, 20:14
        Ja dodam jeszcze to, że daję ogłoszenie gdzie czarno na białym wyraźnie piszę, że WYMAGAM wykształcenia takiego i takiego (konkretny kierunek/specjalność) i zgłasza się pierwszego dnia 50 absolwentów socjologii, psychologii, pedagogiki, ...

        Może by przynajmniej czytania ze zrozumieniem nauczyli ich na tych studiach?
      • Gość: Kagan Re: Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 20:17
        Nie pisz bzdur. Ja w Polsce po dobrej australijskiej wyzszej uczeni i z 20 latami stazu w takich firmach jak np. HP czy Barclays Bank i oczywiscie znajac super angielski, dostawalem mimimalna place, gdyz na to pozwal polski rynek pracy z jego dobrze ponad 10% stopa bezrobocia...
        lech.keller@gmial.com
        • Gość: Tomo Re: Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.merinet.pl 27.03.11, 20:24
          Kagan, ten twój papier z Monash z tytułem doktora z Lema jest warty tyle ile moja Zewa Soft wisząca w kiblu. Dlatego też proponowano ci takie stawki. Poza tym nie zapominaj dlaczego musiałeś się z Australii ewakuować natychmiastowo, a wtedy znajdziesz odpowiedź dlaczego każdy ma cię w d...
          • Gość: Kagan Re: Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 20:37
            Nie obrazaj mnie, chamie. A moj doktorat jest na rynku pracy wiecej wart niz 10 polskich habilitacji. A z Australii wyjechalem, gdyz tam byl wtedy kryzys i nadprodukcja absolwentow. Co w tym zreszta zlego, ze znalazlem prace w UE i na uczelni nieaustralijskiej?
            I na koniec: uwazaj, bo wcale nie jestes anomimowy w sieci!
            • Gość: Tomo Re: Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.merinet.pl 27.03.11, 20:44
              "Pan doktor" się odezwał :))))
              Twój wpis jest odpowiedzią dlaczego tacy jak ja dają kopa w d... takim jak ty na rozmowach o pracę.
              • Gość: Kagan Re: Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 20:47
                Ales ty cham, Tomo. Na szczescie ja nie musze szukac pracy w Polsce.... A tobie to bym z checia dal w morde i cie skopal, gnojku!
                • Gość: Tomo Re: Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.merinet.pl 27.03.11, 21:06
                  No to masz szansę. Ja mieszkam na Elbląskiej. To obok ciebie, nieprawdaż?
                  Możemy się spotkać, tylko żebyś nie musiał z podwiniętą kitą do swojej kanciapy na parterze uciekać.
                  A tak na marginesie - twoje wpisy to wzór kultury panie "doktorze".
                  Co nerwy puściły? Niestety znany jesteś w sieci. Najbardziej z tego, że czubem jesteś...
                  • Gość: Kagan Re: Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 21:43
                    Uwazaj, bo ja w okolicy znam wszystkich szalilkowcow.... I nawet takim wynajmuje me mieszkanie, podczas mego pobytu w Portugalii...
                    Podaj mi tylko swoj adres, bo ja sie nie wstydze swojego!
                    Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw)
                    Assistant Professor (Research), Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD), Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal
                    www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
                    Email: lech.keller@gmail.com
                    • Gość: Tomo Re: Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.merinet.pl 27.03.11, 21:50
                      Pisz dalej kagan. A naprawdę spotkamy się na Zeromskiego.
                      A potem ty już w cztery oczy pogadasz z prorokiem w Al. Zjednoczenia.
                      Wiesz co jest nad Empikiem cieciu?
                      Groź dalej, ja sobie te wszystkie wpisy archiwizuję.
                      A co do szalikowców - rozbawiłeś mnie cieciu.
                      Na osiedlu wszyscy wiedzą jakim czubem jesteś i omijają cię duuużym łukiem :)
                      Nie dlatego żeby się bali - po prostu jak wdepniesz w gó... to podeszwy śmierdzą.
                      Podobnie jest z tobą - bliższy kontakt może spowodować urojenia i depresję.
                • Gość: Tomo To groźba karalna kagan IP: *.merinet.pl 27.03.11, 21:39
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):
                  > Ales ty cham, Tomo. Na szczescie ja nie musze szukac pracy w Polsce....
                  > A tobie to bym z checia dal w morde i cie skopal, gnojku!


                  To groźba karalna Kagan.
                  Ja nawet nie będę cię musiał przez Policję szukać - twoj adres znam i dam im go na tacy.
                  Straszysz innych sądami, a sam się podkładasz jak przeciętny chodnik.
                  Chyba jutro przejdę się na komendę na Żeromskiego i powiem żeby przespacerowali się na Jasnodworską pogadać z tobą.
              • Gość: Tomo Jeszcze jedno Kagan... IP: *.merinet.pl 27.03.11, 20:55
                Skoro twój "doktorat" jest aż tyle warty to dlaczego nikt cię zatrudnić nie chciał?
                Może ktoś przeczytał twoje wypociny w sieci (ogólnie dostępne, wraz z twoim domowym adresem - okolice Ś.P. "Ciechu", nieprawdaż?) i skądinąd słusznie doszedł do wniosku, że ma z czubem do czynienia?
                Tak więc nie strasz, bo sam się podłożyłeś wypisując bzdety w sieci.
                I każdy, w dowolnej chwili może ci to wyciągnąć.
                • Gość: Chory_Psychicznie Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 21:20
                  Na szczescie twoj doktorat z LEMa byl bardzo powazny i dlatego cie wszystcy chcieli zatrudnic ... .

                  forum.gazeta.pl/forum/w,33,77288372,0,Co_mam_robic_lech_keller_gmail_com.html
                  www.pigswillfly.com.au/cms/wp-content/uploads/2011/02/CVAcadEngl09.pdf
                  reszta jest w tytule
                  • Gość: Tomo Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.merinet.pl 27.03.11, 21:24
                    Trzy posty i po Kaganie :)
                    • Gość: Chory_Psychicznie Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 21:28
                      sorry, pomylka.prawdopodobnie mnie zarazil. teraz mnie tez boli cala glowa. reszta o mnie w tytule
                    • Gość: Kagan Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 21:38
                      ??? Znow tylko ad personam?
                      • Gość: Chory_Psychicznie Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 21:59
                        boni.mnie glowa, boni.mnie starsznie glowa
                    • bluff Re: Jeszcze jedno Kagan... 27.03.11, 23:13
                      Gość portalu: Tomo napisał(a):

                      > Trzy posty i po Kaganie :)

                      Ja go znam z Au,ogolnie wiadomo dlaczego sie deportowal z Antypodow,stary pieniacz,wiekszosc z tych 20.lat spedzil na zasilku oraz w sadach.W Pl tez w Rzeszowie,Krakowie,Lodzi predko sie na nim poznali,a sekretarka na UW spytala sie go o pokazanie matury,jeszcze pare miesiecy kontraktu zostalo mu w Portugalii na Uni Trzeciego Wieku.Ogolnie znany na wszystkich forach pod milionami nickow,zbanowany i olewany na wiekszosci.Nie ma co sie wdawac w dyskusje,po co znizac sie do jego poziomu?
                      • Gość: Kagan Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 23:17
                        O! Bluff sie odezwal. Zacznie sie wylewanie szamba na tym forum...
                  • Gość: Kagan Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 21:39
                    A ty z czego masz doktorat? Psychiatrii???
                    • Gość: Chory_Psychicznie Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 22:01
                      Ja nie mam doktoratu, ja jestem chory psychicznie, tak wiec sie wiele nie roznimy - ty tez nie masz doktoratu
                      • Gość: Kagan Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 22:11
                        Akurat to ja MAM doktorat...
                        nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=231994&lang=pl
                        Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw)
                        Assistant Professor (Research), Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD), Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal
                        www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
                        Email: lech.keller@gmail.com
                        • Gość: Chory_Psychicznie Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 22:18
                          wnioskuje z tego ze za duzo czytales i ci sie glowa przepalila

                          boni.mnie glowa boni.mnie cala glowa, tyle sie stalo tyle sie dzisiaj stalo.
                          to jest fajna grupa z polski MANAM
                • Gość: Kagan Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 21:49
                  Co za bzdury piszesz? Nie chcieli mi tylko przez zwykła zawiść i zazdrość nostryfikowac w Polsce australijskiego doktoratu, przez co nie moglem w PL zrobic habilitacji i awansowac na pelnego profesora, a wiec wyemgrowalem do Portugalii, gdzie lepiej placa i gdzie automatycznie uznaje sie doktoraty z Monash University!
                  I nie wstydze sie, jak ty, ani swego nazwiska, ani swego adresu!
                  Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw)
                  Assistant Professor (Research), Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD), Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal
                  www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
                  Email: lech.keller@gmail.com
                  • Gość: Tomo Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.merinet.pl 27.03.11, 21:55
                    Nie, cieciu z nory na parterze przy ul. Jasnodworskiej.
                    Twój PRAWDZIWY adres znajdziemy w tym wpisie:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,87574,91275798,91288143,Re_Nostryfikacja_w_PL_czyli_droga_przez_meke_.html
                    Jesteś takim czubem, że na forach internetowych podajesz swój adres, telefony, etc.
                    Może powiesz, że dr.niekoszerny to nie jest jeden z kilkudziesięciu twoich nicków na gazeta.pl?
                  • Gość: Chory_Psychicznie Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 22:03
                    Mino ze chory psychicznie to jeszcze mam na tyle rozumu aby publicznie takich danych nie wypisywac.
                    • Gość: Kagan Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 22:05
                      Nie mam sie czego wstydzic, w odroznieniu od ciebie...
                • Gość: Kagan Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 21:52
                  Zobacz tez:
                  nauka-polska.pl/dhtml/raportyWyszukiwanie/listaLudzieNauki.fs
                  nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=231994&lang=pl
                  Widzisz, jak latwo zdemaskowac twe klamstwa?
                • Gość: Kagan Re: Jeszcze jedno Kagan... IP: *.dsl.telepac.pt 28.03.11, 02:05
                  Nikt mnie nie chcial zatrudnic? Skad masz te rewelacje? Od Ojca Dyrektora czy z TVP
                  Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw)
                  Associate Professor (Research), Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD),Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal
                  www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
                  Email: lech.keller@gmail.com
        • Gość: Chory_Psychicznie Re: Przychodzi młody na rozmowę o pracę... IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 20:25
          a moze powinienes dostac to:
          @!@
      • Gość: zxcv jak pracodawca szuka pracownika IP: 195.82.180.* 28.03.11, 03:12
        Ogłoszenie:
        "Wymagania:
        -doświadczenie minimum 4-5 lat w branży <tu nazwa niszowej branży>
        -prawo jazdy kat B + (obowiązkowo) swój samochód
        -odporność na stres
        -nastawienie na sukces
        -zaświadczenie o niepełnosprawności
        -wykształcenie minimum średnie (preferowane wysższe)
        -dyspozycyjność
        -umiejętności efektywnej pracy pod presją postawionych celów (dokładny cytat z ogłoszenia)
        itd. itp.

        Oferujemy:
        -umowę o pracę /*wow wyczyn*/
        -możliwość pracy w dynamicznie rozwijającej się firmie
        -poczucie spełnienia zawodowego (autentyk!)


        Oczywiście widełek cenowych brak, często opis zakresu obowiązków zdawkowy i brak informacji o tym co to za firma (chociaż przynajmniej nie trzeba się spuszczać nad tym, że człowiek urodził się do pracy w tej akurat firmie).
        Na miejscu okazuje się, że oferuję się pracę za 1400 netto.

        Pozdrawiam
        • zigzaur Powinien być prawny wymóg: 28.03.11, 14:23
          Jeśli pracodawca poszukuje pracownika przez ogłoszenia, to powinien być zobowiązany podać następujące dane:
          - pełna nazwa firmy, jej dane adresowe i rejestrowe (KRS, REGON)
          - opis stanowiska pracy, zakres czynności, wymagania kwalifikacyjne
          - wymiar czasu pracy
          - oferowane wynagrodzenie

          Żeby nie było ogłoszeń w stylu:
          "Renomowana firma usług finansowych poszukuje konsultantów. Pełne cv przesyłać..."
          "Kelnerki do pracy za granicą. Wiek do 25 lat, kwalifikacje i znajomość języka nie wymagane."
    • si-si2 Emeryci - ustąpić miejsca mlodym !!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.11, 20:10
      Przechowuje się na etatach stare bździągwy, dawno będące na emeryturach, które straszą ludzi zza biurka a niekiedy z ekranów TV jak np. Pandora Pardonowska w Superstacji , a biedni, piękni i młodzi szlifują bruki.
      Co za kraj !
      Pracodawcy, zlitujcie się nad młodzieżą, zrezygnujcie wreszcie ze strych pryków.
      • Gość: M Re: Emeryci - ustąpić miejsca mlodym !!!!!!!!!!!! IP: *.multi-play.net.pl 27.03.11, 20:37
        A Młodzi nauczcie się pokory do pracy! I niech Wam się chce pracować.
        • Gość: Kagan Re: Emeryci - ustąpić miejsca mlodym !!!!!!!!!!!! IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 20:38
          A gdzie ta praca? W telewizji?
          • Gość: Chory_Psychicznie Re: Emeryci - ustąpić miejsca mlodym !!!!!!!!!!!! IP: *.49.89.250.dsl.dyn.forthnet.gr 27.03.11, 21:26
            Praca jest w Portugalii, dla ciebie. A reszta polakow cie g. obchodzi dlatego dales dyla ze swojej ojczyzny. Tak wiec nie zabieraj glosu, dezerterze. Zamist stworzyc prace dla mlodych ludzi, bo twoj wiek tego by wymagal, po prostu uciekles nie stawiajac czola problemom swojej ojczyzny. Jestes zwyklym, dezerterem. Tak wiec, jedyne co mozesz zrobic to siedziec cicho!!!!!
            reszta jest w tytule
            • Gość: Kagan Re: Emeryci - ustąpić miejsca mlodym !!!!!!!!!!!! IP: *.dsl.telepac.pt 27.03.11, 21:33
              O co ci znow chodzi? Dla mnie praca jest wszedzie, nawet w Polsce. Ale ja zawsze wybieram najlepsza oferte, a ta byla akurat z Portugalii. I jakim prawem oskarzasz mnie o dezercje? Mialem niby walczyc z polska biurokracja, ktora nie chciala mi uznac doktoratu z Monash University? Slyszales cos o syzfowych pracach?
              Dr. Lech Keller-Krawczyk, PhD (Monash), MA (Melbourne), BComm (Warsaw)
              Assistant Profesor (Research), Centro de Estudos Transdisciplinares para o Desenvolvimento (CETRAD), Universidade de Trás-os-Montes e Alto Douro (UTAD), Vila Real, Portugal
              www.cetrad.info/?action=pessoas/viewPerson&id=90
              Email: lech.keller@gmail.com
    • Gość: ZiomisławPaliblant I zobaczcie, jak wszystko ładnie się stabilizuje! IP: *.e-wro.net.pl 27.03.11, 20:11
      Ludzi generalnie jest za dużo. I to wiadomo nie od dziś.
      Więc będzie mniej - dzięki takim zjawiskom.
    • Gość: roti To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.xdsl.centertel.pl 27.03.11, 20:11
      głosujcie dalej na rudego kłamce to niedługo będziecie rywalizować ze starymi przy śmietnikach o spleśniały chleb, jeszcze trochę - zapamiętajcie moje słowa
      • Gość: jacek_x Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.11, 20:33
        To juz tak tragicznie jest teraz w Polsce?
        • zigzaur Re: To idzie młodość (na bezrobocie) 28.03.11, 14:27
          W Polsce ciągle otwierane są coraz nowe knajpy, gdzie cena dania głównego nie schodzi poniżej 50 zł. W knajpach jest tłok.
          Na ulicach królują terenówki i vany. Samochód osobowy o pojemności silnika poniżej 2 litrów jest uważany za malucha i pogardliwie spychany na pobocze.
          Salony luksusowych mebli rosną jak rydze po deszczu.
          W media-marktach i saturnach kolejki do kas.
          • rabart Re: To idzie młodość (na bezrobocie) 28.03.11, 15:58
            A co nas obchodzi te 5-10% bogatej kasty?
            • Gość: Kagan Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.dsl.telepac.pt 28.03.11, 16:53
              Musimy wiedziec, kto nas okrada...
              rabart napisał: A co nas obchodzi te 5-10% bogatej kasty?
          • Gość: Kagan Re: To idzie młodość (na bezrobocie) IP: *.dsl.telepac.pt 28.03.11, 16:55
            To jest tylko dowod na to, ze w Polsce dzis kwitnie korupcja, zlodziejstwo i unikanie placenia podatkow... Tak samo bylo zreszta przed wojna i za okupacji niemieckiej w latach 1939-1945.
    • 141288bs Re: To idzie młodość (na bezrobocie) 27.03.11, 20:17
      Nie ma czemu sie dziwic - przeciez sa wyksztalceni,mlodzi i z duzych miast i okazalo sie,
      ze sa durni.
      • astrolog-2 Re: To idzie młodość (na bezrobocie) 27.03.11, 20:31
        141288bs napisał:

        > Nie ma czemu sie dziwic - przeciez sa wyksztalceni,mlodzi i z duzych miast i ok
        > azalo sie,
        > ze sa durni.

        Mimo wszytko jest mi ich żal.
        Donald ich perfidnie uwiódł, a oni, naiwni , uwierzyli mu, zaufali.
        Zastosował perfidną sztuczkę, nie mówił, że ja zrobię dla Was to czy tamto, lecz sprytnie mówił : Polacy mają prawo , Polakom się należy, Polacy mają rację, rozumiem Polaków itd...itd...
        Teraz znów szykuje się do opowiadania nowych bajek.
        Zamiast rządzić, szykuje nową strategię.
        A praca w administracji RZĄDOWEJ to bajka, wiem to z autopsji, kawka, życie towarzyskie, czasami kontrola, dyrektorzy i prezesi całują paniom rączki , gną się w ukłonach..... słowem - bajka a i kaska przyzwoita........
        • rabart Re: To idzie młodość (na bezrobocie) 27.03.11, 20:33
          Bzdura, nigdy PO mnie nie oszukalo i nigdy im nie wierzyłem.
    • ass28 To idzie młodość (na bezrobocie) 27.03.11, 20:29
      Oj Panie Premierze tłumacz się Pan innymi krajami w Europie:P.W Irlandii młodzież dostaje pomoc państwa staże dobrze płatne. A co u Nas jest? Staże ograniczone do minimum...dlaczego w Polsce oszczędza się zawsze tam gdzie nie trzeba:P.Może tak zwolnić połowę posłów darmozjadów to zaraz znalazłyby się pieniądze w budżecie;P. Chciałam subtelnie przypomnieć, że 23% Vat to najwyższy podatek w Europie. Na pewno to sprzyja rozwojowi gospodarki:P w Polsce.
    • Gość: zatrudniony bo "zdolna" młodzież jest mało obrotna i pazerna IP: *.tktelekom.pl 27.03.11, 20:31
      Ja pracę zacząłem już przed studiami, w trakcie zmieniłem ją na inną, bliżej szkoły. Na słuchawkach. Studiowałem dziennie pracując na 1/2 etatu. Wstawałem o 6:00 rano, wracałem do domu o 23:00 albo później przez 2 lata. Skończyłem studia, 2 tygodnie po tym fakcie dostałem awans. Pracuję w jednej z największych korporacji na świecie. Stanowisko niskie, jednak zarabiam średnią krajową co dla wielu w Polsce jest marzeniem.
      To nie jest prawda, ze "nie ma pracy" dla absolwentów. Owszem praca jest, ale szczawik po studiach z miejsca nie dostanie oferty managera. Trzeba zacząć od dołu. Albo mieć rodzinę, która cię wkręci po znajomości.
      • Gość: Tomo Re: bo "zdolna" młodzież jest mało obrotna i paze IP: *.merinet.pl 27.03.11, 20:43
        Takich jak Ty jest 5-10%.
        Reszta myśli, że jak skończą jakąkolwiek uczelnię to świat im padnie do stóp.
        Szacun kolego. Zdobywasz doświadczenie, masz pracę.
        Jeżeli nie awansujesz w tej firmie to zmienisz ją na inną.
        Pozdrowienia od innego "korpo wyrobnika"
        ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja