Dodaj do ulubionych

W Sejmie debata nad odwołaniem Rostowskiego

27.04.11, 14:14
Wiadomo, że ochronią swojego gońca. Inna sprawa, że ów pochodzi z tzw "szkoły angielskiej" ( tutaj ma nawet 6 domów) i chroni swoją kastę , pogardzając ubogim plebsem.
No co ? Jaki minister - taka jego polityka. Najłatwiej zabrać emerytom i zasiłkobiorcą a sostawić swoich w spokoju. Ot taki sukinsynek oxfordzki.
Obserwuj wątek
    • samo_dobro W czwartek głosowanie nad odwołaniem Rostowskiego 27.04.11, 18:53
      A co zrobily te tepe ch*uje z LSD??? NIC, TOTALNIE NIC! Przeciez mieli okazje juz kilka lat temu zreformowac przywileje mundurowych, ale te czerwone skur*wysyny ze wzgledu na wybory pozwolili by nadal kolesie mogli przechodzic na emeryturke po 15 latkach.

      Tak samo co zrobily PISdzielce?? To Szalupa Obywatelska sciela emerytury pomostowe wbrew pisdzielcom.

      Generalnie oni wszyscy ch* robia, ale LSD i PISdzielce zrobily G*WNO w kwestii reform, Szalupa przynajmniej cos tam powoli rozmontowuje te przywileje. Tak samo to szalupa reformuje OFE, czyli NAJWIEKSZY PRZEKRET III RP, scieli ich prowizje z 7% do 3.5% i zmniejszyli im wplywy.
    • czuk1 Re: W Sejmie debata nad odwołaniem Rostowskiego 27.04.11, 19:47
      Mam ogromną prośbę (przekażę ją też na forum Min.Finansów i gdzie możliwe).
      Proszę przeszkolić prof. ekonomii Min. Rostowskiego w podstaw wiedzy matematycznej i na temat procentów.
      Proszę też nauczyć tego samego dziennikarzy TVN24 i CNBC,
      Oczekuję pilnej korekty i zaniechania błędnych interpretacji danych statystycznych. Chyba to nie jest tak trudne zadanie.

      1. Minister mówi, że BEZROBOCIE WZROSŁO O 6 % bo w roku "x" wynosiło 9 % a w roku "y" 15 %. To wstyd wielki i na cały świat a także zły to przykład dla społeczeństwa, głównie młodzieży. Przecież przyrost wskaźnika bezrobocia wyniósł 6 punktów procentowych.
      2. Dziennikarz CNBC i to nie jeden z kolei (dziś i wcześniej ) mówi np. płace pielęgniarki wynoszę 2100 zł a w Niemczech może ona zarobić 6300 zł. I dodaje , a wiec są TRZYKROTNIE wyższe??? A przecież są wyższe DWUKROTNIE. Liczymy : wyższe jeden raz sa wtedy gdy wynoszą 4200 zł i dwa razy wyższe gdy wynoszą 6300 zł. Czy to takie trudne do zrozumienia ????
      • Gość: antyPOrażka katastrofa, nie minister IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.11, 20:05
        To nie jest ekonomista, tylko populista. Polsce w marcu groziło przekroczenie maksymalnego pułapu zadłużenia (co oznaczałoby konieczność ścięcia wszystkich wydatków aż do zrównoważenia budżetu), ale pan Rostowski w sposób całkowicie nieodpowiedzialny zdecydował o rzuceniu na rynek dewiz z funduszy UE (aby umocnić złotówkę). Ten minister wiedzie nas wprost do katastrofy gospodarczej - będziemy mieli obiecaną "drugą Irlandię".
        • czuk1 Re: W Sejmie debata nad odwołaniem Rostowskiego 27.04.11, 20:28
          Co nie znaczy , że każdy z nich matematykę z klasy 7-mej powinien znać.
          To jest zjawisko wstydliwe, bo błędy są masowe i pochodzą od osób które powinny być wzorem dla innych.

          Skąd PO wzięła słabeusza Rostowskiego. Już po kilku miesiącach powinien być podmieniony.
          A tylu mądrych ekonomistów jest do wyboru.
            • wujaszek_joe Re: Mierny bierny ale wierny 27.04.11, 23:54
              Wykształcenie
              * 1972: BSc – International Relations, University College London
              * 1973: MA – Economy and History, University College London
              * 1975: MSc (Master of Science) – Economics, London School of Economics and Political Science[2]
              Działalność zawodowa
              W latach 1988–1995 był wykładowcą w UCL School of Slavonic and East European Studies, University of London. Od 1992 do 1995 pracował także w Centre for Economic Performance, London School of Economics and Political Science (LSE). W 1995 został profesorem mianowanym prywatnej uczelni (nie posiada tytułu naukowego ani stopnia naukowego doktora) i kierownikiem Katedry Ekonomii na Central European University w Budapeszcie.

              W latach 1989–1991 pełnił funkcję doradcy ekonomicznego wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza, a w latach 1997–2001 kierował Radą Makroekonomiczną w Ministerstwie Finansów. Od 2002 do 2004 był doradcą prezesa NBP. Doradzał również rządowi Federacji Rosyjskiej w sprawach polityki makroekonomicznej.

              Od 2004 zajmował stanowisko doradcy zarządu Banku PEKAO S.A. (zawiesił tę działalność, obejmując urząd ministra). Należy do współzałożycieli Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE), zasiadał w radzie tej fundacji (członkostwo zawieszone wraz z objęciem funkcji ministra). Jest autorem publikacji poświęconych problematyce rozszerzonej Unii Europejskiej, polityce monetarnej, kursowej i transformacji gospodarek postkomunistycznych.

              16 listopada 2007 został ministrem finansów w rządzie Donalda Tuska. W okresie pobytu w Wielkiej Brytanii należał do Partii Konserwatywnej. W 2009 złożył wniosek o przyjęcie do Platformy Obywatelskiej[3].

              Został wybrany przez serwis "Emerging Markets" "Ministrem Finansów Roku 2009 Europejskich Rynków Wschodzących"[4].

              Gość portalu: babka wielkanocna napisał(a):
              > ot cala filozofia. Tusk szuka wlasnie takich pionkow ktorzy wiernie wykonuja je
              > go PRowskie ukazy. Ale tusk sie przeliczy bo lud nie jest taki ciemny jak on so
              > bie wyobraza.
              --
              nima
      • i-marszi Re: W Sejmie debata nad odwołaniem Rostowskiego 27.04.11, 21:59
        Z procentami to pełna zgoda, ale AD 2. jesteś pewien ?
        Wyższe raz, dwa albo trzy razy:
        2100X1=2100
        2100x2=4200
        2100x3=6300
        Wyższe o raz, dwa lub trzy razy:
        2100+(2100*1)=4200
        2100+(2100*2)=6300
        2100+(2100*3)=8400
        Tak mnie się wydaje :) ale nie będę się upierać.

        P.S. Jestem za odwołaniem WSZYSTKICH POLITYKÓW !!!
        • czuk1 Re: W Sejmie debata nad odwołaniem Rostowskiego 27.04.11, 22:22
          i-marszi napisał:

          > Z procentami to pełna zgoda, ale AD 2. jesteś pewien ?
          > Wyższe raz, dwa albo trzy razy:
          > 2100X1=2100
          > 2100x2=4200
          > 2100x3=6300
          > Wyższe o raz, dwa lub trzy razy:
          > 2100+(2100*1)=4200
          > 2100+(2100*2)=6300
          > 2100+(2100*3)=8400
          > Tak mnie się wydaje :) ale nie będę się upierać.
          -------------------------------------
          jeszcze raz.
          1. zarabiam 4200 zł czyli 1 raz więcej niż mój kolega który zarabia 2100 zł . Prawda ? .
          2. mój drugi kolega zarabia 6300 zł a więc zarabia 2 razy więcej niż mój pierwszy kolega.
          Liczymy : pierwszy kolega zarabia 2100 zł co równa się 100 (podstawa do porównania)
          a ja zarabiam o 100 % więcej (1 raz więcej od niego). Z kolei drugi kolega
          zarabia 6300 zł czyli wynagrodzenie pierwszego kolegi wynoszące 2100 zł
          (porównywane, stanowi 100 % - podstawę ) jest wyższe 1 raz (co daje 4200 zł)
          + jeszcze o 2100 zł czyli jest wyższe dwukrotnie. Nie nie bierzemy wyniku 300 %
          bo porównujemy do 2100 zł ,stanowiącego podstawę obliczenia.

          To proste.



    • panbramkarz W czwartek głosowanie nad odwołaniem Rostowskiego 27.04.11, 21:12
      "- Wskaźniki dotyczące poziomu życia, takie jak wysokość płac i emerytur, ich siła nabywcza, jak i te socjalne - takie jak zagrożenie ubóstwem lub poczucie bezpieczeństwa - pokazują, że mimo kryzysu za naszych rządów nastąpiła największa poprawa jakości życia - oświadczył minister finansów."

      No qrwa na taka propagande i klamstwa to nawet komuna by sie nie zdobyla. Przy tych klamstwach glupoty jakie wygadywal za komuny Urban ......... to bardzo inteligentne wypowiedzi.
      --
      =========================
      http://www.seksvideo.pl

      http://www.nimfomanka.com.pl
    • Gość: Arek02 Re: W Sejmie debata nad odwołaniem Rostowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.11, 21:47
      Wszystko zmierza ku katastrofie gospodarczej a ci z PO banany od ucha do ucha. Robią wszystko żeby nic nie robić. Nie dość im było że okradli emerytów z OFE, podnieśli podatki, malwersują środki z UE na spekulacje na rynku walutowym. Myślę że chcą dociągnąć z propagandą w różowych okularach do wyborów. A po nich jak już obsadzą wszystkie stanowiska i zabezpieczą kolesi to wszystko pier... A wtedy będzie płacz. Po co ja głosowałem na ten pijarowski eksperyment?
    • Gość: wektor W czwartek głosowanie nad odwołaniem Rostowskiego IP: *.nyc.res.rr.com 27.04.11, 22:58
      SLD jako partia lumpenproletariatu i uwłaszczonej nomenklatury straciła wszelkie prawa do wypowiadania się na temat finansów państwa bo jest ugrupowaniem z którego wywodzą się ludzie którzy najwięcej zyskali na kradzieży majątku narodowego i księżycowej ekonomii "transformacji". Dlatego SLD nie zajmuje się pracą która tradycyjnie była i jest przedmiotem zainteresowania lewicy tylko finansami bo oderwała się od swojego elektoratu.
    • sierzant_nowak a PiS i SLD mialy jakiekolwiek propozycje 28.04.11, 00:43
      przez ostatnie 4 lata dotyczace poprawy stanow finansow panstwa? Bo nie przypominam sobie - a z "solidarnym" prezydentem w palacu PO sama nie miala szans przepchnac odbierania przywilejow komukolwiek, gdyby "obroncy ucisnionych" z PiSu i SLD byli przeciw...

      Kto do k... nedzy chcial w obliczu kryzysu ZWIEKSZANIA wydatkow, gdy rzad PO cial wydatki?? PiS, SLD, wawelska niedojda z przydupasami i innymi Bugajami...


      --
      Cesarz, Hitler ani Stalin
      Tak Wawelu nie zbrukali
      Jak służalców sprośnych grupa
      Kierowana przez biskupa
    • ewa1-23 Teraz widzicie, jak nieodpowiedzialni politycy 28.04.11, 07:17
      wpływają na nasz los. Jak kłamią, mamią w interesie swoich partii. A podatnicy? Mają płacić tylko podatki na te harce, a w czasie wyborów posłusznie głosować na listy ułożone przez wodzów. To, że jest ogromny deficyt, patologiczny system podatkowy i emerytalny, to, że za chwilę czeka nas katastrofa - nieważne.
    • piglowacki PR Vincent, identycznie jak PICER … 28.04.11, 09:10

      … Donaldinio ma badania / doświadczenie, że w tej żonglerce liczbami „ciemny lud” ni hu, hu się nie rozeznaje, to i kupi najprymitywniejszy populizm / demagogię, byle tylko z przekonaniem wygłoszony.

      Wczorajsze PICOWANIE PICERA Donaldinio było bardzo PRYMITYWNE (zapomniał, że 2011, a nie 2009 r. mamy), a żonglerka Vincent SUPER PRYMITYWNA.

      Miarą kreatywnej TFUrczości Vincenta jest różnica pomiędzy deficytem budżetowym (circa 40 mld.), a deficytem finansów publicznych (wstępnie circa 111 mld., a pełne dane dopiero w sierpniu) bo Vincent np. w 2009 r. 9 mld., a w 2010 r. next 30 mld. długu w Funduszu Drogownictwa pod dywan zamiótł, a … FUS …ZUS & KRUS … BGK … samorządy … itd. … itp..

      Następnie Vincent te 40 mld. & itp. do porównań używa … i wodę z mUSKu maluczkim robi.


      Również porównywanie danych statystycznych np. o bezrobociu sprzed dekady do dnia dzisiejszego w sposób tak PRYMITYWNY w jaki robił to Vincent, to tak jak porównanie parametrów dzisiejszych procesorów do tych sprzed 10 lat i przypisywanie sobie SPRAWSTWA tego postępu.

      ;-)))

      Next PR Vincenta: “Plan rządu to fikcja: Podatki w górę, ulgi do likwidacji
      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/plan;rzadu;to;fikcja;podatki;w;gore;ulgi;do;likwidacji,123,-1,806523.html


      Ostatnie sześć lat przez badziewiactwo badziewiaków Jarosława K. … IV RzeszaPospolita … & trampkarstwo trampkarzy Donaldinio … „tu i teraz” ... to czas dla RP przepier.lony …?

      A nawet dużo więcej niż 6 lat, bo pamiętam jak Donaldinio nie poparł reform Hausnera bo (sens) … SLD nie ma podstaw / przymiotów MORALNYCH do przeprowadzenia reform.


      Poza Bonim i Milerem to w tej drużynie Donaldinio sami TRAMPKARZE od „tu i teraz” … i czarna rozpacz ogarnia … wszystko się stacza:
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,101168520,101168520,Hutu_i_Tutsi_.html


      Wczoraj Donaldinio przy obronie Grada znowu na mUSKi „ciemnego ludu” liczył, czy z PAMIĘCI WYPARŁ jak jego Trampkarze razem z WszamiPolskimi, SzamboObroną & Badziewiakami Jarosława K. Jackowi Sosze od ZAPRZAŃCÓW, ZDRAJCÓW itp. GARDŁOWALI (a Socha miał lepszy układ z Eureko niż Grad - koszt circa 20 mld. zł., bo przed wyrokiem było):

      „Nieprzezorni i nieubezpieczeni
      - Wojna z Eureko będzie długa, a koszty wysokie” – Polityka z dnia 03-09-2005:
      archiwum.polityka.pl/art/nieprzezorni-i-nieubezpieczeni,399036.html

      …”Przykro to mówić, ale nie musiało tak być. Trochę jednak podmęczeni 5-letnim sporem Holendrzy w grudniu 2004 r. dogadali się przecież z rządem Marka Belki. Z ugody wynikało, że zrzekną się prawa do zakupu kontrolnego pakietu akcji (chodziło o kolejne, obiecane 21 proc.), przez 4 lata nie będą zwiększać swoich udziałów w PZU (obecnie ok. 31 proc.), do firmy wejdzie też nowy inwestor (Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju), sama spółka znajdzie się wreszcie na giełdzie, a Skarb Państwa zachowa jedną czwartą akcji. Ale opozycja w parlamencie wszczęła protesty i ugoda padła. Teraz nasza pozycja jest gorsza.”…

      ..Zygmunt Wrzodak (LPR): „...Mamy do czynienia z gigantycznym przekrętem. Minister Jacek Socha próbuje powiedzieć totalną nieprawdę, zastraszyć parlamentarzystów i pół Polski, że jak nie doprowadzimy do ugody, to Polska zapłaci ogromne odszkodowanie na rzecz Eureko. Jest to nieprawda”. Komisja Skarbu Państwa, 2 grudnia 2004 r.

      Tadeusz Maćkała (PO): „...mając na uwadze oświadczenie ministra Jacka Sochy, że jeżeli Sejm podejmie uchwałę, w której wyrazi swoją wolę, iż nie chce zawarcia takiej ugody, to minister Jacek Socha jej nie zawrze, należałoby jak najszybciej doprowadzić do podjęcia takiej uchwały przez Sejm...”. KSP, 19 stycznia 2005 r.

      Kazimierz Wójcik (Samoobrona): „...Pragnę podkreślić, że sugerowana nam z różnych stron koncepcja zaakceptowania ugody z Eureko oznaczałaby zgodę polskiego Sejmu na bezprzykładną w historii wyprzedaż majątku narodowego”. KSP, 19 stycznia 2005 r.

      Marek Suski (PiS): „...do czasu wyjaśnienia sprawy będziemy optować za tym, żeby ugody nie zawierać, przynajmniej na warunkach, które pozbawiają Skarb Państwa możliwości kontroli tej strategicznej dla Polski firmy”. 15 grudnia 2004 r.

      = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

      „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka