Batalia o szybką kolej

    • Gość: czytacz Re: Batalia o szybką kolej IP: *.tvsat364.lodz.pl 30.04.11, 20:40
      > co bedzie musialo sie odbic albo na deficycie, albo na cenach biletow.
      Odbije się na portfelach podatników. Oni do tego dopłacą.
      ---
      parking lotnisko Rębiechowo, lotnisko Strachowice, fundusz OFE
    • xolaptop Re: Batalia o szybką kolej 30.04.11, 20:43
      Drogi i kolej trzeba rozwijać tak, coby gdy nas germańce albo ruskie najadą, nie mogły szybko do warszawki dojechać.
    • xolaptop Batalia o szybką kolej 30.04.11, 20:53
      Plany pozostaną na deskach. Drogi i kolej trza budować tak, coby gdy nas germańce albo ruskie najadą nie mogły szybko dojechać do warszafki i na odwrót, coby nasi ludzie nie mogli szybko na roboty do germańców jeździć. Nasi iżynierowie o tym wiedzą i jak na razie, od ponad 20 lat, realizują ten plan bez zarzutu.
      • xolaptop Re: Batalia o szybką kolej 30.04.11, 20:57
        Życie od iluzji do iluzji staje się narodową specjalnością, to już lepiej się przespać, może do jutra naród zmądrzeje, dobranoc.
    • mistral75 Kampania wyborcza PO 30.04.11, 21:03
      Wybory zblizaja sie nieuchronnie.Potrzebne sa nowe tematy by mobilizowac niechetny elektorat i wzbudzac u naiwnej gawieszczy poziom adrenaliny.
      A po wyborach chocby i potop.Tak jak z przesunieciem kasy z modernizacji infrastruktury kolejowej na budowe dwoch odcinkow ekspresowek by uratowac splamiony a nawet utracony honor.
    • Gość: globtrotuar Batalia o szybką kolej IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.04.11, 21:09
      Według ostatnich opinii naukowców uniwersytetów podległych PSL i PIS,
      To krowy przestaną znosić jaja a kury dawać mleko !

      Ktoś ma jakiś problem ?

      Królów wypieprzyć na Powązki to jest OK.......a niezgułę pochować na Wawelu to OK
      Nie długo zostaną wywiezieni na Powązki POLSCY KRÓLOWIE
      RODZINA KACZYŃSKICH MA DUŻO TAM DO ZAOFEROWANIA

      Pierwszym będzie RAJMUND KACZYŃSKI....... KONFIDENT Z AK
      tatuś bliźniaków Kaczyńskich, i mąż tej guły,
      która chciała pozwalniać z pracy wszystkich w Wytwórni Filmów Fabularnych,
      jak psychole nie potrafili w jakim filmie grali.........bo to nie była sesja PIS

      ECH TO BYŁY CZASY PRAWDA PANI KACZYŃSKA ? ? ?
    • Gość: PeKaES Jeden rzut oka na mapę wystarczy, by zauważyć, że IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 21:13
      w kwestii gęstości linii kolejowych (nie tylko w tej jednej kwestii) ZABORY PANUJĄ wciąż w najlepsze. Nawet na początku XXI wieku ziemie niegdyś pruskie są wciąż o wiele gęściej pokryte torami, niż historyczna Galicja, natomiast były zabór rosyjski to kompletna tragedia.

      Jeden rzut oka na mapę wystarczy, by stwierdzić, że ze stolicy państwa do stolicy Dolnego Śląska, przez: (a) Skierniewice, (b) Łódź, (c) Sieradz - prowadzi LINIA NIEMAL PROSTA. Od lat powinniśmy jeździć ze stolicy Dolnego Śląska do Warszawy prostą autostradą, połączoną z obwodnicami wspomnianych miast.
      No i jakaś równolegle biegnąca linia TGV powinna nam umożliwić przejazd z centrum Warszawy do centrum Wrocławia w jakieś 81' (1 godzinę i 21 minut, wliczając krótki postój w centrum Łodzi). Że już nie wspomnę o oczywistych przedłużeniach owej linii prostej: w kierunku na Wałbrzych i dalej na Pragę Czeską oraz w kierunku na Białystok.
      Czy rządzący nie spoglądaja nigdy na mapy?
      • kotek.filemon Re: Jeden rzut oka na mapę wystarczy, by zauważyć 02.05.11, 18:00
        Gość portalu: PeKaES napisał(a):

        > w kwestii gęstości linii kolejowych (nie tylko w tej jednej kwestii) ZABORY PAN
        > UJĄ wciąż w najlepsze. Nawet na początku XXI wieku ziemie niegdyś pruskie są wc
        > iąż o wiele gęściej pokryte torami, niż historyczna Galicja, natomiast były zab
        > ór rosyjski to kompletna tragedia.

        Bo jedyna wieksza inwestycja kolejowa za nieboszczki II RP to byla magistrala weglowa Gdynia-Karsznice a jedyna wieksza inwestycja za nieboszczki PRL to CMK. Pardon, za komuny jeszcze zrobiono elektryfikacje i cale szczescie, bo rzady solidaruchow by nie przeskoczyly tego progu cywilizacyjnego prawdopodobnie.

        Przypomne tylko, bo to symptomatyczne, ze jedynym kawalkiem torow polozonym od zera w Bolandzie po 1987 roku (kiedy oddano ostatnia linie w PRLu) byla linia pasazerska od granicy w Ahlbeck do centrum Schwinemuende - wniosek nasuwa sie sam, konieczni sa kolejni zaborcy, zeby znowu cywilizacyjnie podciagnac polaczkowo do reszty swiata.
        • Gość: MaB Re: Jeden rzut oka na mapę wystarczy, by zauważyć IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.05.11, 23:46
          > Przypomne tylko, bo to symptomatyczne, ze jedynym kawalkiem torow polozonym od
          > zera w Bolandzie po 1987 roku (kiedy oddano ostatnia linie w PRLu) byla linia p
          > asazerska od granicy w Ahlbeck do centrum Schwinemuende - wniosek nasuwa sie sa
          > m, konieczni sa kolejni zaborcy, zeby znowu cywilizacyjnie podciagnac polaczkow
          > o do reszty swiata.

          Dokładnie, a całą robotę zaplanowali, zaprojektowali i sfinansowali Niemcy, a UTK im jeszcze kłody pod nogi rzucał i opóźniał zezwolenie, niby z powodu złej sygnalizacji. No bo przecież my POLACY wiemy lepiej
          • Gość: PolMo Inwestycje Kolejowe IP: *.dynamic.chello.pl 04.05.11, 11:45
            Wy poważnie chcielibyście na szeroką skalę budować jakieś inne - poza superszybkimi - nowe linie kolejowe? W dwudziestym pierwszym wieku? Kiedy już doskonale wiadomo, że transport kolejowy - POZA REGULARNYMI PRZEWOZAMI MASÓWKI NA WIĘKSZE ODLEGŁOŚCI - generalnie rentowny nie jest i raczej nie będzie? Nie ma najmniejszych szans by przewóz partii towaru z fabryki A na stację kolejową B (niewiele fabryk posiada własne bocznice), następnie pociągiem do stacji C a stamtąd znów ciężarówkami do hurtowni D - okazał się bardziej opłacalny od przewozu tzw. TIR-em z fabryki A wprost do hurtowni D. Cztery operacje załadunkowo-przeładunkowe muszą być kosztowniejsze od dwóch.

            PS W II RP inwestycji kolejowych musiało być więcej, aniżeli tylko jedna magistrala kolejowa. Wszak u zarania niepodległości brak było bezpośrednich połączeń Warszawy czy to ze Lwowem, czy to z Poznaniem. A przed II Wojną one już były.
            PS #2 Prócz CMK, w PRL-u zbudowano także Linię Hutniczo-Siarkową. Wtedy jej szerokie tory miały nas jeszcze bardziej związać z bratnim Związkiem Rad. Paradoksalnie jednak, również po 1989 pojawiały się pomysły na sensowne zagospodarowanie tych szyn. Dotąd nie zrealizowane.
            PS #3 W paru miejscach na świecie obyto się w ogóle bez elektryfikacji i pozostano na etapie lokomotyw spalinowych. Tak też można.
    • faolitaruna Jako mieszkaniec Poznania... 30.04.11, 21:18
      piszę, że jeśli tak ma wyglądać Ygrek to nitkę do mojego miasta możecie sobie darować. Dojazd do Warszawy w 100 minut, nie jest aż tak atrakcyjną opcją przy istniejących połączeniach.

      Niech szybka kolej zwiąże Warszawę z Wrocławiem, a Poznań dużo bardziej by skorzystał z częstszych połączeń z Łodzią (5 połączeń dziennie) czy Berlinem (3 połączenia dziennie) i remontów uczęszczanych tras.
      • wlodekzpoznania Re: Jako mieszkaniec Poznania... 30.04.11, 23:24
        Ale właśnie uzyskasz w ten sposób połączenie z Łodzią w ok. 1 godzinę. Znając prowadzenia takich tras we Francji i Włoszech nie każdy pociąg będzie się zatrzymywał w KOS i Sieradzu, więc część przejazdów będzie szybsza.
        Przez Wrocław będzie też dojazd do Pragi i Monachium, a do Berlina prędzej czy później także (nie spieszą się jak i my z A4 na Ukrainę i A2 na Białoruś). Potem z Berlina już gotowe do Hamburga, Kolonii-Brukseli-Paryża, Frankfurtu nad Menem.
        Boli brak planów dla Szczecina oraz pomysł by do Katowic/Krakowa jechać przez Łódź.

        W 2020 Bratysława będzie miała połączenie z Wiedniem oraz dalej Grazem, Udine, Wenecją i Mediolanem. Niestety nie ma nawet perspektyw na takie połączenie Polski z Włochami.
        • faolitaruna Re: Jako mieszkaniec Poznania... 01.05.11, 01:10
          Obecnie jedzie się z Wrocławia do Pragi 7 godzin. Nie ma dla mnie żadnej specjalnej różnicy, jak szybko mogę szię znaleźć we Wrocławiu, ponieważ to dalsza trasa jest problemem. Póki co szybszą opcją jest podróż do Pragi przez Berlin (Vindobona jedzie 4:28 do Pragi).

          Zarówno do Szczecina (nieco ponad 2 godz.), jak i do Wrocławia (nieco ponad 2.5 godz.) pociągi odjeżdzają ponad 10 razy dziennie, a czas dojazdu jest akceptowalny.

          Jeśli ten szybki pociąg nie będzie odjeżdżał wiele razy dziennie do Łodzi to nie rozwiąże problemu ze słabym skomunikowaniem na tej trasie. A można się spodziewać, że tylko to połączenie (Poznań-Łódź) będzie poszukiwane.

          Jeśli już musi być szybka kolej, to ja proszę o połączenie Wrocław-Katowice (obecnie 3h) albo Wrocław-Drezno (ponad 3h). Wróc, ja chcę Wrocław-Kraków (teraz jedzie się prawie 5 godz.), ale to pewnie zbyt długa trasa w porównaniu z Ygrekiem. Do Wroclawia już teraz znajdę znośne połączenie. Średnia prędkość pociągu do Wrocławia jest około 80 km/godz., gdzie dalej do Krakowa jedzie się 50 km/godz. Oczywiście, dalsza podróż bardziej skozysta na szybkiej kolei.
      • Gość: cehaem Re: Jako mieszkaniec Poznania... IP: 79.173.46.* 01.05.11, 13:09
        > czy Berlinem (3 połączenia dziennie)

        Sa cztery (poza niedziela). I to w zupelnosci wystarczy.
        • faolitaruna Połączenia do Berlina 01.05.11, 20:42
          Teraz wydaje się, że nie ma dużo podróżnych chętnych do jazdy w tym kierunku, ale nikt nie proponuje budowy szybkich kolei za dwa lata.

          Za dziesięć lat może być znacznie większe zapotrzebowanie na podróż do Berlina.
    • emeryt21 Batalia o szybką kolej 30.04.11, 21:30
      I znow Warszawiacy chca sobie zrobic wygode za nasze podatki a my nie mozemy wsiasc do pociagu byle jakiego,bo jest za maly sklad,spoznienie,odwolany itd.
      Jak dlugo bedziemy finansowac ich zachcianki ?
      Czas na samodzielnosc regionow wzorem Slaska....Autonomia dla wszystkich wojewodztw.Niech sie rzadza w swoich granicach za swoje pieniadze.....
    • Gość: Stoker Re: Batalia o szybką kolej IP: 82.132.248.* 30.04.11, 21:36
      Racja,racja,racja!Po pierwsze wygra projekt najtańszy czyli taki gdzie nie uwzględni się wielu elementów i cena hop.Po drugie podane przykładowo ceny są rzeczywiście wyższe o ok 21% ale kilometraż jest zaniżony o ok.100km i co najtrafniejsze ZABLOKUJE WSZYSTKIE INNE INWESTYCJE!Kasa nie z gumy!
      Pewnikiem któryś z kolejowych bossów chce sobie postawić rodzaj pomnika po którym zapewne będą jeździły Pendolino których nie udało się wcisnąć teraz i poprzednio na polskie tory kiedy podano że nie będą miały systemu wychylnych pudeł i zamiast tego lepiej kupić np.zestawy pośpieszne w systemie push-pull.
      Prywata
    • Gość: lol80katowice Katowice! IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.11, 22:12
      !
    • Gość: gość jak ominąć Łódź kombinuje warszawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 23:05
      ominiemy warszawskich nienawistników i oszołomów i ich popleczników !
    • Gość: Europejczyk Będzie okazja do dużych prowizji dla kolesi ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.11, 23:07
      Nienawidzę PiSuaru, moherów i całego tego towarzystwa.... ale niestety muszę przyznać że PO jest w większości grupą raczej nieudolnych kolesi którzy tworzą grupę wzajemnej adoracji mającej głównie za zadanie wzajemnie wzbogacenie się w różnoraki sposób... dzisiejsze info na temat zarobków wiceprezydentów Warszawy i samej pani Waltz... karmi się nas takimi newsami że obniżono jej pensję o 400 złotych do 11000 a okazuje się że zarobiła ponad 2 razy więcej... a skarbnik miasta zarabia więcej niż 10 średnich krajowych...

      więc jeśli zaczną robić taką kolej to nie tylko nie będzie gotowa w terminie, nie będzie wcale taka szybka jak we Francji ale przede wszystkim da okazję wszystkim kolesiom na zarobienie pokaźnych premii i prowizji....
    • Gość: edgar Batalia o szybką kolej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.04.11, 23:58
      Kiedy szybka kolej dojedzie do Włoszczowej?
    • Gość: jank Re: Batalia o szybką kolej IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.11, 01:03
      Zgadzam się z opinią.Jest to typowa ściema durniów nie mających pojęcia o czym mówią.co z uporem maniaka opowiadają wierutne bzdury.Kolejność działań jest następująca: przywrócić ŚREDNIĄ prędkość na głównych liniach 120 km/godz(czyli do wiadomości tłuka Grabarczyka - średnia to z przystankami na stacjach dla pospiesznych i ekspresów) taka była prędkość przed drugą wojną światową w Polsce nawet w ciężkie mrozy.Później zmodernizować delikatnie,bez dezorganizacji ruchu do 150 km/godz.I jak takie "skromne" zamiary uda się zrealizować)nie mówię o remontach dworców ochronie dróg obecnie nie używanych) powiem,że minister infrastruktury rozumie gdzie pracuje.To dramat kiedy nie mający pojęcia o czym mówi - prawnik podejmuje decyzje na podstawie nieodpowiedzialnych podpowiedzi.A Pana proszę o wyrażanie opinii bez kulturalnych osłonek tylko nazywanie projektów szybkiej kolei po imieniu.
    • Gość: Toni Re: Batalia o szybką kolej IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 01.05.11, 01:14
      Zgadzam sie, najbardziej potrzebne to W-Wa Wrocek i P-n Wrocek. P-n Wawa moze chwile poczekac bo na tej lini i tak zycie zmusi do przyspieszenia w jakiejs formie, jak sie na to tez zdecyduja panstwa oscienne. Nie ma sensu ani dublowanie trasy ani zmuszanie ruchu wschod-zachod do zchodzenia z lini prostej na trasie Wawa P-n. Opuszczajac ta trase poprzednie moga zostac co nieco naprostowane i przez to czas przejazdu jeszcze skrocony. Potem mozna raczej polaczyc Wrocek z Praga wspolnie z Czechami
    • sselrats Te pociagi powinny sie zatrzymywac jedynie 01.05.11, 07:39
      w Warszawie, Lodzi, Poznaniu i Wroclawiu.
    • kamilakarabasz Batalia o szybką kolej 01.05.11, 07:49
      "Jeszcze w latach dwudziestych zaczęto przeprowadzać próby z nowymi wagonami silnikowymi. Oprócz odziedziczonych po Niemcach przestarzałych wozów akumulatorowych i podjęcia prób z 11 wagonami zaopatrzonymi w silniki parowe (wykonanymi zresztą w kraju) położono nacisk na trakcję spalinową, a przede wszystkim na akurat udoskonalony napęd dieslowski. Wyprodukowano typy wagonów motorowych o różnych zastosowaniach i o prędkości maksymalnej 70-130 km/godz. Warto zauważyć, że dzięki zastosowaniu wagonów motorowych przejazd z Warszawy do Krakowa skrócił się do 3 godz. 40 min., do Łodzi - do 1 godz. 28. min., z Krakowa do Zakopanego - do 2 godz. 30 min., z Katowic do Krakowa - do 1 godz. Trasę Warszawa - Kielce - Kraków wagon motorowy pokonywał w 4 godziny." (Janusz Żarnowski, Polska 1918-1939. Praca - technika - społeczeństwo, s. 182-183)

      A teraz jest tak:
      Warszawa-Kraków - najszybsze połączenie 2:53
      Warszawa-Łódź - najszybsze połączenie 1:40
      Kraków-Zakopane - najszybsze połączenie 3:25
      Katowice-Kraków - najszybsze połączenie 2:09

      Czy ktoś mi może wyjaśnić, dlaczego prawie sto lat temu pociągi w tym kraju jeździły szybciej?
      • Gość: WK Re: Batalia o szybką kolej IP: *.internetia.net.pl 01.05.11, 09:38
        Dlatego, że II RP była poważnym państwem, dalekosiężnie planującym strategię swojego rozwoju (Gdynia, COP), kładącym nacisk na naukę i nowe technologie (założenie AGH, polska szkoła matematyczna, radio, lotnictwo). PKP były wzorem punktualności i porządku. Wszystko to w warunkach zagrożenia ze wszystkich niemal stron, w tym wojny gospodarczej z Niemcami i konieczności scalenia 3 odrębnych mechanizmów państwowych, itd.
        Niestety, podczas II WŚ najeźdźcy z zachodu i wschodu programowo likwidowali polskie elity, komuna kontynuowała ich dzieło przez niemal pół wieku a i obecne rządy zachęcały do wstąpienia do UE argumentem, że można będzie wyjechać z kraju i legalnie pracować zagranicą (!) Polscy lotnicy wojskowi w czasie Bitwy o Anglię imponowali wyszkoleniem a dzisiaj mają większe straty w okresie pokoju niż wtedy podczas walk.
        Porównanie 20-lecia międzywojennego i III RP jest dla nas kompromitujące.
        • Gość: EM Re: Batalia o szybką kolej IP: 79.173.46.* 01.05.11, 13:19
          Tak, wszystko, co zle, to nie my....

          Kolega tez chyba zapomnial, ze II Rp nie skladala sie z tych paru wiekszych miast, Slaska i Wielkopolski.... Analfabetym tak na prawde zlikwidowali dopiero komunisci.
        • rwakulszowa Kto ukradł miedź ? 01.05.11, 17:12
          Bredzisz chłopie. To komuna i inzynierowie z PZPR zelektryfikowali wszystkie linie kolejowe w Polsce, zbudowali CMK i sprawili ze pociagi jezdziły DWA razy szybciej niz teraz. Zresztą przed drugą wojną swiatowa też jeździły szybciej, np z Krakowa do Zakopanego. np.
          A teraz pokolenie Solidarności i JP2 rozkradło cała miedzianą siec trakcyjna i sprzedało ją na złom !
          • Gość: WK Re: Kto ukradł miedź ? IP: *.internetia.net.pl 01.05.11, 20:24
            "Inżynierowie z PZPR"? Nie znam takiej uczelni. Czego na niej uczyli?
            • rwakulszowa Re: Kto ukradł miedź ? 02.05.11, 11:52
              Inzynierowie w wiekszości nalezeli do PZPR. Dlatego po 1990 ich pogoniono. Z rezymem walczyli historycy i teraz rządza Polska. Widać że nie jesteś historykiem. A jak ci szło w zawodówce ?
              • Gość: WK Re: Kto ukradł miedź ? IP: *.internetia.net.pl 02.05.11, 13:21
                Odezwał się prześladowany "inżynier z PZPR". Śmiechu warte wydumane krzywdy. Do książek nie będę Cię (po polsku należy pisać z dużej litery - widać w Twojej zawodówce tego nie uczyli) odsyłać bo i tak do nich nie zajrzysz. A mógłbyś się dowiedzieć, jak po wojnie ocalała kadra naukowców odtworzyła uczelnie i wykształciła potrzebnych krajowi inżynierów zaś przedwojenni architekci i inżynierowie profesjonalnie pokierowali odbudową miast i infrastruktury (przykład: jedyna do tej pory kolej aglomeracyjna w Trójmieście).
                Niestety, w miarę jak PZPR zaprowadzała na uczelniach swoje porządki, spadała jakość kształcenia, dlatego kolejne roczniki inżynierskie były słabsze a ich inżynierskie dzieła coraz bardziej odstawały od poziomu światowego. Na wydobycie się z komunistycznej zapaści trzeba co najmniej pokolenia.
                • kotek.filemon Re: Kto ukradł miedź ? 02.05.11, 17:48
                  > Niestety, w miarę jak PZPR zaprowadzała na uczelniach swoje porządki, spadała j
                  > akość kształcenia, dlatego kolejne roczniki inżynierskie były słabsze a ich inż
                  > ynierskie dzieła coraz bardziej odstawały od poziomu światowego. Na wydobycie s
                  > ię z komunistycznej zapaści trzeba co najmniej pokolenia.

                  Od czasu jak solidaruchy zaprowadzaja swoje porzadki jakosc ksztalcenia na uczelniach wyzszych leci na ryj tak szybko, ze mozna zawrotu glowy dostac. Absolwent polibudy obecnie niewiele rozni sie od gierkowskiego maturzysty poziomem wyksztalcenia a idzie dalej na gorsze.
                  • Gość: WK Re: Kto ukradł miedź ? IP: *.internetia.net.pl 02.05.11, 21:11
                    Niestety, nie sposób zaprzeczyć ale to też jest pokłosie komuny. Po prostu tych dobrych kadr już nie ma ani w nauce ani w rządzie. I to jest wielki dramat.
                    • Gość: MaB Re: Kto ukradł miedź ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.05.11, 23:57
                      >ale to też jest pokłosie komuny.

                      Sorki, ale nie. To jest pokłosie upychania wszędzie styropianowego etosu oraz ogólnego zdziczenia obyczajów. Jak kończyłem technikum i zaczynałem studia na polibudzie na początku lat 90-tych, to jeszcze musiałem coś umieć, a teraz wszystko można kupić. I nie dziwię się, że lepiej wykształceni, czyli ci którym się jeszcze chce, szybko spierdzielają z tego kraju lub biorą się za własne interesy. Teraz byle melepeta, co to nie odróżnia grubości linii i sposobów oznaczeń na rysunku technicznym dostaje dobrą robotą bo ma znajomości, ale zabierz takiej komputer to nic nie będzie wiedzieć. Albo wyślij ją na budowę z samym tylko projektem, to byle majster (pod warunkiem, że jeszcze kształcony w starym systemie) zabije ją wiedzą i pochowa pod fundamentem swoim doświadczeniem.
                      • Gość: WK Re: Kto ukradł miedź ? IP: *.internetia.net.pl 03.05.11, 15:52
                        Pisząc o "pokłosiu komuny" nie mam na myśli grona czynowników PZPR tylko szerzej - lata życia, wychowania i edukacji w narzuconym siłą systemie zakłamanych wartości. Ten "styropianowy etos" też nie wychował się enklawie wolności i sprawiedliwości tylko w PRL.
                        Gdy zjednoczyły się Niemcy, to na uczelniach NRD rozwiązano WSZYSTKIE etaty (wyobrażam sobie ten wrzask u nas) i zatrudniano naukowców od nowa, na znacznie lepszych warunkach i - oczywiście - po wygraniu konkursu na stanowisko (o takim "drobiazgu", jak bezwarunkowe wyrzucenie wszystkich agentów Stasi nawet nie warto wspominać). To sito przeszli natomiast wcale liczni naukowcy z karierą w SED o ile wykazali się dorobkiem. Generalnie stanowiska kierownicze objęli jednak naukowcy z RFN (którym w swoim czasie odsianie kadry umoczonej w nazizm załatwili alianci) i zorganizowali naukę na wzór RFN.
                        Myśmy takiej możliwości niby nie mieli, CHYBA, żeby udało się ściągnąć rzeszę polskich naukowców z uczelni zagranicznych (tak się stało po roku 1918: Narutowicz, Mościcki i wielu innych). Ale do tego potrzebne byłoby zrozumienie wagi rozwoju nauki i edukacji dla przyszłości kraju, którego wśród elit politycznych zabrakło.
                        I teraz mamy pomysły "linii Y" a przed wojną była np. linia Herby-Gdynia i średnicowa linia w Warszawie.
    • Gość: Grzegorz Typowo polska bzdura wynikająca z kompleksów !!!!! IP: *.46-29-144.tkchopin.pl 01.05.11, 10:11
      Lepiej te 18 mld wydac na doprowadzenie PKP do prawdziwie europejskich standardów, a dopiero potem w przyszłości ewentualnie myśleć o KDS. Tu zmarnują kuuuuuuuuupę kasy, a PKP dalej zostanie skansenem. To typowy objaw kompleksu Polski względem Niemiec - oni mają, to my też musimy. Tak samo jest z drogami. Zamiast budować 1 km autostrady po 5 mln E, lepiej byśmy zbudowali 10 km dróg ekspresowych za tą samą kasę. A co to za różnica jeździć 110km/h, czy 130 km/h, a przynajmniej dróg by było 10 razy tyle, apotem jak będzie kasa można by je podnieśc do statusu autostrady. A tak nie mamy nic. Kiedy my Polacy się w końcu nauczymy myśleć??????????????
      • Gość: WK Re: Typowo polska bzdura wynikająca z kompleksów IP: *.internetia.net.pl 01.05.11, 11:18
        To nie kompleksy tylko kompletny brak przygotowania merytorycznego elit do zarządzania państwem. Polecam ostatnie teksty Czesława Bieleckiego. Zanim podejmie się decyzję o budowie autostrady lub drogi szybkiego ruchu, KDP lub uniwersalnej kolei osobowo-towarowej (czyli 160km/h) trzeba określić kierunki rozwoju kraju, wynikające z nich przewidywane korytarze transportowe służące temu rozwojowi (porty! tranzyt! obszary metropolitarne i ich powiązania!). Zażądać od naukowców porządnych studiów przestrzennych by zebrać materiał porównawczy, przy pomocy internetu można przesiać wszystkie pomysły.
        Polska jest krajem o wyjątkowo dogodnej geografii dla rozwoju transportu: nizinnym, zbliżonym w kształcie do koła, w którym większość głównych ośrodków leży na okręgu o średnicy ok.350-400km (plus porty i linie tranzytowe). Oczywiście, że przy takich odległościach prędkość 110 lub 130km/h nie powoduje istotnej różnicy w czasie transportu, podobnie jak prędkość pociągów 160 lub 250km/h.
    • Gość: jantos51 Samorządy walczą o trasę przebiegu szybkiej kolei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.11, 11:11
      W planach jesteśmy super, ale w realizacji już efektów nie ma.
    • grzesbor Samorządy walczą o trasę przebiegu szybkiej kolei 01.05.11, 11:25
      Trasa jest bezsensu w każdym planowanym wariancie. Sam projekt budzi liczne kontrowersje. Kto będzie to dotował? Mieszkańcy Gdańska, Katowic i Białegostoku? Ta kolej na siebie nie zarobi nawet gdyby każde z miasto na trasie liczyło kilka milionów mieszkańców. Linia pomiędzy Paryżem a Londynem jest od zawsze deficytowa. Kolej musi się rozwijać, ale w zrównoważony sposób i przemyślany. Trasa Y nie jest optymalną trasą ani dla połączenia Wrocław – Warszawa, gdyż mogłaby być o ok.30km krótsza, ani dla relacji Poznań Warszawa – gdyż jest o ponad 50km dłuższa od obecnej, ani Też dla relacji Poznań- Wrocław, gdyż też jest znacznie dłuższa od obecnej trasy. Komu ma to więc służyć, Sieradzowi lub Kaliszowi? Zamiast Y można wybudować prostą trasę z Poznania do Wrocławia, oraz z Wrocławia do Warszawy – to będzie linia tej samej długości w kilometrach. Zyska na tym nie tylko Sieradz czy Łódź ale takie miasta jak Leszno czy Rawicz. Trasa z Poznania do Warszawy przez Konin mogłaby powstać później, docelowo będzie to trasa na Berlin, Paryż. Czy ma prowadzić dookoła przez Sieradz? Bzdura. A z Poznania do Wrocławia przez Kalisz? Czemu ma to służyć? Można też najpierw wybudować trasę Warszawa – Poznań, a Warszawa – Wrocław odłożyć na później. Jak już mamy wydawać te miliardy kosztem wszystkich Polaków, to przynajmniej wydajmy je z sensem i tak żeby za kolejne 20lat nikt nie musiał poprawiać, gdyż stwierdzi, że z Poznania do Warszawy i do Wrocławia tory można położyć znacznie krótszą drogą niż na planie Y. Nawet dziś każde dziecko to widzi. Osobiście pochodzę z Sieradza a mieszkam od lat w Poznaniu, więc mnie cieszyłaby trasa Poznań – Sieradz. Ale to naprawdę jest zły wariant.
    • michelange75 Komu tak naprawde to sluzy? 01.05.11, 12:00
      Praktycznie wszyscy opiniotworcy z malymi wyjatkami nie pozostawiaja suchej nitki na tym chybionym pomysle i sluzacym jak sie mozna tylko domyslec, wyjatkowo waskiej elicie dokonujacej cichego podzialu Polski pomiedzy swoje strefy wplywu.
      I jak nie ma tutaj zadnej politycznej gry idacej w parze z wielkimi przekretami finansowymi, ktore dla takiej zapobiegliwej grupy walczacej o wplywy polityczne,to ja jestem Turek.
      Inwestycje wielce nieprzemyslane i podejrzane sa doskonalym momentem do zaborczych skokow na kase i wladze.
      Mysle ze spoleczenstwo powinno mocniej reagowac na takie zagrywki niektorych wplywowych politykow zarzadzajacych tym panstwem.Inaczej wielokrotnie powielany scenariusz podzialu Polski na A,B,C i tak dalej,doprowadzi do tego ze jedni zbuduja prawdziwe imperia finansowe zywiac sie latwym miesem podanym na politycznym stole,a inni beda tluc sie dalej w brudnych,ciagle spozniajacych sie pociagach,ktore i to jest chyba ewenement w skali europejskiej,bija wciaz rekordy spoznien.
      Wciaz nowo powolywane spolki ktorych zadaniem jest zatrudnianie coraz liczniejszych zastepow tzw.znajomych krolika,czyli politycznych klakierow i pociotkow,skubia nas z ciezko zapracowanych pieniedzy i haraczy sciaganych przez aparat panstwowy,by jednym zapewniac pensje w wysokosci wielokrotnosci sredniej krajowej a innym serwowac ciagle podwyzki cen biletow i zamkniete toalety oraz smierdzace dworce.
      Wypada wreszcie powiedziec stop tej idiotycznej polityce rozbierania panstwa na drobne panstewka,wasali i ksiazatek.
      Polska potrzebuje racjonalnej polityki takze komunikacyjneo ktorej pisali w dosc obiektywnym tonie przedmowcy.
      Takie inwestycje jak KDP nie zapewnia nam w tej chwili postepu,ale ogolny regres,poniewaz zniecheca do panstwa mieszkancow Bialostoczczyzny,Podkarpacia,Slaska,Opolszczyzny,Zachodniopomorskiego i innych,nie mogacych korzystac, a oplacajacych te nieodpowiedzialne zabawy politykow oraz szarych eminencji gospodarki,ktorzy mysla tylko o swoich prywatnych interesach,a nie umieja patrzec przez pryzmat panstwa.
      • Gość: Polak na obczyznie Re: Komu tak naprawde to sluzy? IP: *.cpe.distributel.net 01.05.11, 16:31
        Chyle czola i dziekuje bardzo za ten post. Prawie stracilem nadzieje na to ze sa jeszcze prawdziwi patrioci. Jescze raz wielkie dzieki i wyrazy szacunku.
        Polak na obczyznie
    • dobroslawa2 W Polsce pociągi jeżdżą wolniej niż kiedykolwiek 01.05.11, 13:49
      95% tras pociągi pokonują wolniej niż kiedykolwiek w historii kolejnictwa na tych ziemiach. I nie licze takich wyjątkowych i nielicznych pociągów jak Lux torpeda. Zanim zacznie sie budowę KDP to powinno się reaktywować prędkości do 120-160 km/godz.
    • Gość: Gość. Samorządy walczą o trasę przebiegu szybkiej kolei IP: *.play-internet.pl 01.05.11, 14:02
      A kiedy samorządy będą walczyły o budowę kosmodromu. To tak samo realne i sensowne jak szybka kolej.
      My jak na razie zwykłej acz normalnej nie potrafimy stworzyć a bierzemy się za szybką.
      Chyba że chodzi tylko o wydanie tych 50 melonów.
      W tym jesteśmy dobrzy, tj wywalaniu kasy na studia, projekty itp.
    • red.bmx Samorządy walczą o trasę przebiegu szybkiej kolei 01.05.11, 14:26
      Warszawa-Poznań przez Łódź ?
      Nieporozumienie.
      Koniecznie z W-wy do Bydgoszczy a dopiero potem potem do Poznania.
      Drugie najważniejsze miasto /po Warszawie/ w Polsce nie może być tu pominięte.

    • Gość: przechodzień Szybka kolej - z Falenicy do Otwocka IP: *.krawarkon.pl 01.05.11, 14:27
      weźcie mnie nie rozśmieszajcie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja