Dodaj do ulubionych

Politycy jadą na drogiej ropie

02.05.11, 09:16
Dno dna.
Obserwuj wątek
        • hit.and.run Re: Politycy jadą na drogiej ropie 02.05.11, 10:34

          > Sugerujesz, ze powinien ustalać ceny administracyjne? Nie pomyliły Ci się przyp
          > adkiem ustroje gospodarcze?

          Sugeruje pampersom, ze mozna podniesc VAT a mozna podniesc tez akcyze a jednoczesnie twierdzic ze pierwsze spowoduje nawet spadki cen a to drugie mimo ze to 2/3 ceny benzyny w zaden sposob na jej cene nie wplywa. Oczywiscie mozna tez blyskawicznie wyslac do TVN "eksperta" ktory jednoznacznie stwierdzi w glownym wydaniu "Propagandy" o 19, ze zadne obnizki akcyzy nie pomoga. Mozna tez uparcie twierdzic, ze ceny paliwa mamy najnizsze w Europie (UE) zapominajac przy tym dodac ze ceny sa nizsze o 7% a zarobki o 70.

          Do pewnych dzialan trzeba jaj. A tych naszemu Sloncu brakuje. Kazdy kto ma troche rozumu widzi, ze chodzi jedynie o ochrone stolkow i ze "dobro narodu" to tylko belkot w tv.
    • Gość: orient Politycy jadą na drogiej ropie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.11, 09:44
      "A koncerny naftowe, broniąc się przed stratami na ojczystym rynku, zwiększyły eksport paliw"

      To są totalne brednie. W FR koncerny przerabiają własną ropę a nie kupowaną na rynku, więc o jakiej obronie mowa? Co najwyżej chcieli zwiększyć zyski.

      Aż spojrzałem któż to pisze, bo w pierwszej chwili nie poznałem ze zdjęcia. Ach, to nasz stary znajomy, wioskowy głupek, Kublik. Dalej nie czytam. Miłego dnia.
    • sven.hannawald Re: Politycy jadą na drogiej ropie 02.05.11, 12:34
      Hiszpańskie rozwiązanie to przejaw kompletnego idiotyzmu, ale widocznie socjaliści uznali, że mają głupie społeczeństwo i muszą mu pomóc w myśleniu.

      Człowiek, który potrafi przeprowadzać procesy myślowe na niezbyt zaawansowanym poziomie, a do tego posiada podstawową wiedzę z arytmetyki, potrafi dodawać i mnożyć nie potrzebuje od państwa żadnych zakazów i ograniczeń prędkości.

      Jeśli do tej pory benzyna była po 4,50 zł i jadąc autostradą ze średnią prędkością 140 km/h średnie spalanie wynosiło 8 litrów na 100 km, to koszt przejazdu A4 z Katowic do Wrocławia wyniósł 72 zł (w przybliżeniu 200 km, czyli 16 litrów x 4,5 zł).

      Teraz benzyna jest po 5,15 zł i przy takiej samej średniej prędkości koszt przejazdu wyniesie 82,40 zł. Są osoby, dla których te 10,40 zł nie jest zbyt wygórowaną kwotą i mogą sobie pozwolić na to, aby nadal jeździć 140 km/h.

      Ale są też osoby, które uznają, że to trochę za dużo i trzeba stracić nieco więcej czasu, aby zaoszczędzić pieniędzy. Obniżają średnią prędkość do 120 km/h, auto zużywa wtedy 7 litrów na 100 km/h, jadą około 15 minut dłużej, ale przejazd kosztuje ich 72,10 zł, więc prawie tyle samo, co przed podwyżką cen paliwa.

      Panie Kublik, tutaj naprawdę nie potrzebna żadnych rozporządzeń i ustaw. Po co zabierać obywatelom wolność? Jak kogoś stać, to niech nadal jeździ autostradą 140 km/h. Dziwię się, że gazeta promując liberalizm w wielu innych dziedzinach życia, popiera takie totalitarne rozwiązania.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka