Dodaj do ulubionych

Ceny surowców szukają dna po tąpnięciu

IP: *.netfala.pl 06.05.11, 10:03
Teraz jest płacz i zgrzytanie zębami - tak się kończy SPEKULACJA ...
na-plus.blogspot.com/2011/05/peka-banka-surowcowa.html
Obserwuj wątek
    • Gość: frowyz Dobra wiadomość dla Kowalskiego IP: 94.42.133.* 06.05.11, 10:19
      Dla przeciętnego Polaka jest to dobra wiadomość. Paliwo powinno potanieć, wzrost cen również powinien wyhamować... Spekulanci stracą na pewno, dotknie to też zapewne małych ciułaczy.

      Patrząc jednak na przyszłość to wiadomość jest z cyklu tych Hiobowych - to oznacza, że kryzys się nie skończył, a ożywienie gospodarcze na świecie jest bardzo kruche...
        • Gość: ben Re: To żadne pęknięcie bańki tylko zwykła korekta IP: 212.33.67.* 06.05.11, 11:11
          Masz rację TRader.
          Sam chciałem to napisać. Dziennikarz z gw nie popisał się znajomością tematu i reguł rządzących rynkiem surowców. Perspektywy na rozwój globalnej gospodarki mają oczywiście jakiś tam wpływ na ceny surowców i prędzej czy później dają o sobie znać o sobie. Ale to jest czynnik fundamentalny, który z dnia na dzień nie zmienił się na tyle aby skutkować takimi spadkami. Zadziałał tutaj czynnik istotny dla spekulantów rynku surowcowego o którym napisałeś, a który ma na celu przykrócić trochę spekulację.
            • Gość: Analityk giełdowy Żartujesz chyba.. IP: *.ists.pl 06.05.11, 17:21
              Jak to "Może w końcu surowcami zaczną handlować tylko ci, którzy ich używają i potrzebują.".

              Toż dokładnie tak jest. Inwestorzy handlują instrumentami, czyli ci, którzy robią na tym interesy. Zatem nie używają fizycznie surowców, kruszców czy walut a jedynie handlują różnicami cen. Wykonują często setki transakcji dziennie, często podejmują decyzje w ułamku sekund, najzdolniejsi handlują jednocześnie cenami kilkudziesięciu i więcej instrumentów.

              No i co Ci to szkodzi?

              Przedmiotem handlu są ceny a nie surowce. I co w tym złego.

              Inwestorzy handlują chwilowymi wahaniami cen, to nie żadnego praktycznego znaczenia dla cen średniookresowych czy dziennych.

              Tobie się zdaje, że inwestorzy giełdowi robią jakąś szkodę gospodarce. Jest odwrotnie, przysparzają jej kapitału. I tyle.

              Natomiast gra inwestorów wcale nie generuje zasadniczej zmiany cen, oni naprawdę grają na sekundowych wahaniach. Po prostu inwestorzy próbują zarobić na przewidywaniu chwilowego kursu obstawiając zwyżki czy zniżki, to obojętne. Na wykresie godzinnym czy dziennym krzywa może być w tym czasie prawie zupełnie nieruchoma.

              Jak ktoś kupuje rzeczywisty kruszec, walutę czy olej, to dla kogoś takiego te nieustanne sekundowe wahania giełd nie mają kompletnie praktycznego znaczenia. Przeważnie kupują po cenach kontraktów, hurtu, długoterminowych umów, itd.

              Zresztą ruch cen jest akurat niezwykle korzystny dla tych, co korzystają z realnych surowców, chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Konkurencja jest dobra dla konsumentów, czyż nie? To jest niezwykle pożądana cecha wolnego rynku, czego nie potrafią zrozumieć wyżły wychowane pod szafą, czyli socjaliści.

              Giełda to odrębny świat. Inwestorzy, powiedziałbym nawet, mają taki mniej więcej wpływ na otaczający świat, jak drużyna koszykówki na wzrost temperatury powietrza w mieście w którym gra mecz. No faktycznie temperatura w trakcie meczu nieco rośnie o jakiś promil czy tysięczne promila. I co z tego?

              Ceny w dłuższej perspektywie zależą dobrze wiadomo od czego i to w ogóle nie obchodzi inwestorów /no, prawie, powiedzmy, nie obchodzi../.

              Ty chciałbyś zlikwidować rynek kapitałowy, czyli akcje, FOREX i CFD. Tylko po co?
              • zino799 Re: Żartujesz chyba.. 06.05.11, 17:32
                Pragnę nieśmiało zauważyć, że spekulacyjnych obroty nie tworzą ŻADNEJ nowej wartości, a jedynie windują cenę. Cierpi na tym ostateczny klient. Gdyby ropa szła bezpośrednio trasą wydobycie - transport - rafineria - hurt - detal wówczas cena na stacjach benzynowych byłaby znacząco (może nawet o kilkadziesiąt procet) niższa i to nawet pomimo istnienia akcyzy, VAT i innych obciążeń typu podatkowego. Niestety obecnie zanim ropa trafi do przetwórstwa - kilkanaście, albo i więcej, razy zmienia właściciela (sama pozostając fizycznie na tankowcu) . każdy właściciel jedyne co robi - to wystawia kolejną fakturę, doliczając swoją, wcale niemałą, marżę. Pytanie: po co to wszystko? Wolisz zapłacić 5.30 zł czy 3.20 zł za ltr benzyny?
                • misiaszm Re: Żartujesz chyba.. 06.05.11, 17:58
                  Właśnie że tworzą, to dzięki nim każdy producent stali miedzi czy złota jest w stanie sprzedać swój produkt w każdej sekundzie a nie czekać może nawet tygodniami aż znajdzie się ktoś kto chce ich produkt kupić, podobnie jest zresztą z kupujacymi mogą towar kupić w każdej chwili a nie czekać aż ktoś im go łaskawie zaoferuje. Problem pompowania baniek nie wynika z obecności spekulantów (brzydkie słowo wolę raczej pośredników) lecz celowego działania podmiotów które fałszując dane (np ratingi intrumentów opartych o kredyty hipoteczne, czy wyceny i ratingi akcji spółek internetowych). "Spekulanci" sa w zasadzie odpowiednikami właścicieli kantorów, masz dolary do sprzedania to nie latasz po mieście i szukasz chętnego do kupna tlko idziesz do kantoru. A chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie oskarży kantorowców o manipulowanie cenami walut.
                • Gość: Analityk giełdowy Nieczego nie windują. To nieprawda. IP: *.ists.pl 06.05.11, 18:07
                  Ruchy cen są ogromnie korzystne dla gospodarki jako całości i dla poszczególnych konsumentów. Najgorsi wypadają dzięki temu z gry a klient dostaje najlepszy towar najtaniej.

                  Zaś giełdy obracają jedynie cenami i niczego nie windują ani nie zaniżają.

                  Inwestorzy giełdowi DOKŁADNIE tyle samo zarabiają na zwyżkach, co na zniżkach. DOKŁADNIE TYLE SAMO. To jest po prostu gra o sumie zerowej.

                  Inwestorzy giełdowi rzecz jasna nie smucą się, gdy jakieś pospólstwo w owczym pedzie robi głupoty reagując na medialny hałas. Wówczas na ruchach cen można zarobić w sposób tak prymitywny, że dosłownie nie potrzeba kompletnie żadnej wiedzy ani zdolności przewidywania, aby na rachunku giełdowym byle kapitał byle kto pomnożył wielokrotnie w czasie niemal natychmiastowym.

                  Wcale nie polega to na tym, że ceny muszą rosnąć.

                  Aby pomnożyć kapitał kupuje Pan wtedy za pieniądze rachunku instrument /cenę jakiegoś produktu/ na niskim pułapie który wzrośnie by go po oczywistym wzroście sprzedać, lub odwrotnie sprzedaje pan instrument stojący wysoko który będzie spadał, by go w takiej samej ilości odkupić. I na rachunku mnoży się kapitał. To taki prymitywny sposób dla każdego, kto zainwestuje. Co w tym złego, Pan też może to zrobić. Zapewniam, lepsze od złodziejskiego TOTOLOTKA. Naprawdę się wygrywa. W czasie np. kilkunastu czy kilkudziesięciu sekund. Gra o sumie zerowej z punktu widzenia realnego surowca. Oczywiście na co dzień inwestor giełdowy jest jak brydżysta czy szachista, wiedza i praktyka są absolutnie nieodzowne. Trzeba być arcymistrzem jak w szachach, by się utrzymać na powierzchni. Ale powiadam, to śmieszna, ale bywa, że wygrywa dosłownie każdy kto gra.

                  Jest to generalnie gra o sumie zerowej. Odrębny świat..

                  Natomiast inwestorzy rzecz jasna przysparzają kapitału potrzebnego w każdej gospodarce. I to jest stanowczo korzystne.

                  Są w Polsce ludzie, którzy faktycznie są jak słoń w oranżerii. SĄ TO POLITYCY I URZĘDNICY robiący lewe interesy na styku biznesu i urzędów.

                  Otóż te setki tysięcy urzędników redystrybuujących kapitały od ludzi ciężko pracujących do różnych pasożytów polityków tudzież menelstwa, to jest główny generator biedy w Polsce. To są złodzieje.

                  Kilkaset tysięcy czy nawet więcej niepotrzebnych urzędników, nic nie robi, trzeba ich BARDZO SUTO utrzymać, w zamian za co oni okradają naród z kapitałów. Taki złodziejski system, w którym złodzieje politycy wespół z urzędnikami okradają ludzi pracy nazywa się socjalizmem, ale różni cwaniacy usiłują go nagłaśniać jako "liberalizm" aby jeszcze bardziej otumanić i skłonić ludzi do lewactwa i dalszego życia niewolniczego. By móc ich wyzyskiwać bez końca.

                  Bo Oni pragną nade wszystko NASZEGO DOBRA. Proszę dobrze zrozumieć to ostatnie zdanie.
    • Gość: stary.gniewny Dziwny jest ten świat IP: *.krawarkon.pl 06.05.11, 12:32
      Wystarczy dowolnie absurdalne wydarzenie nijak nie związane ani z realną podażą ani z realnym popytem aby wszyscy gracze mający dostęp do gry spekulacyjnej uznali że teraz trzeba np. sprzedawać. Przy czym ponieważ płynność rynku rośnie a czas decyzji maleje z roku na rok idziemy w coraz większe absurdy. Za moment będzie tak że na jutuba wrzucą wygłupy córki prezesa na dyskotece i całą branżę w ciągu kwadransa szlag trafi.
    • zino799 Ceny surowców szukają dna po tąpnięciu 06.05.11, 12:42
      Ceny ropy rosną - natychmiast drożeją paliwa na stacjach benzynowych. Ceny ropy spadają - na stacjach benzynowych żadnych zmian cenowych. Nie zauważyli? Ciekawe...
      Cała ta "gospodarka rynkowa" - to jest jedna wielka giga-spekulacja. System gospodarki centralnie planowanej zawalił się, gdyż był opraty na fikcji i sztucznych założeniach. I tak samo zawali się system zwany "rynkowym", który jako podstawę ma obłąkane założenie, że bogactwo powstaje nie w procesie wytwarzanie dóbr i usług, ale klikając w klawiaturę na giełdzie.
    • pfg A górnicy 06.05.11, 13:02
      ...z KGHM domagają się podwyżek płac. W sytuacji, w której średnia płaca w KGHM ~8700 PLN. Do tego proszą bardzo grzecznie i kulturalnie, jak to mieliśmy okazję wczoraj zobaczyć.
      • m-kow Re: A górnicy 06.05.11, 14:12
        :-)
        Fajną słyszałem wypowiedź związkowca, który podzielił się z redaktorem głębią swojego przemyślenia następującego " Nie po to pracuję w państwowej firmie żeby zasuwać jak u prywaciarza!"
        Opada wszystko normalnie...

        ---
        "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
        • zino799 Re: A górnicy 06.05.11, 15:18
          > Fajną słyszałem wypowiedź związkowca, który podzielił się z redaktorem głębią s
          > wojego przemyślenia następującego " Nie po to pracuję w państwowej firmie żeby
          > zasuwać jak u prywaciarza!"
          > Opada wszystko normalnie...
          No bo normalnym stanem rzeczy jest sytuacja, kiedy to kasjerka z hipermarketu nie ma prawa nawet co kilka godzin udać się na 5 minut do toalety, prawda?
          Na szczęście lumpen-liberalizm jest formacją schyłkową.
          • m-kow Re: A górnicy 06.05.11, 18:50
            Zaszczycasz mnie już drugim komentarzem, równie "odczapnym" jak poprzedni. Nie pisałem słowa o kasjerce z hipermarketu, pisałem o zawodowym, etatowym pracowniku związku zawodowego, dobrze uposażonym jak to w KGHM'ie, zblatowanym z Zarządem i managamentem swojej, wcale nie państwowej zresztą firmy.
            Niepotrzebnie też mylisz swój fetysz "dzikiego kapitalizmu" nazywany przez ciebie lumpen-liberalizmem, ze zwykłym w Polsce rozlazłym i kompletnie nieskutecznym państwem, które nie jest w stanie zapewnić ludziom i gospodarce podstawowych mechanizmów dzięki którym poradzili by sobie sami. W opisywanym przez Ciebie przypadku pani pracującej na kasie jest to szybkość i skuteczność wymiaru sprawiedliwości połączona z dostępem do usług prawniczych ( czyli mówiąc wprost z uwolnieniem zawodów prawniczych i rozbiciem "księstwa" samorządów zawodowych. Zaręczam Ci, że gdyby sprawa w sądzie nie trwała 3 do 5 lat a pani Kasjerka miała by pod drzwiami 10 mecenasów gotowych prowadzić jej sprawę za udział w odszkodowaniu, to kilkadziesiąt nawet tysięcy złotych za niegodne traktowanie człowieka i niegodne warunki pracy skłoniłby hipermarketowych managerów z głębokiego awansu społecznego do namawiania innych pań kasjerek żeby korzystały ze swoich kodeksowych praw niezależnie od kolejki do kasy.
            Jeśli zaś chodzi o schyłek czegoś co nazywasz lumpen-liberalizmem, popatrz sobie na Chiny, gdzie ten mniej-więcej system gospodarczy funkcjonuje od kilkunastu lat w połączeniu z zamordyzmem politycznym... Schyłek po prostu na całego...
            Rozumiem, że dumny jesteś ze swojego prawa do "własnego zdania", ale na Boga trzeba to jakoś uzasadnić...polecam więc poczytać tutaj... www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/tp2011-12-hartman.html

            ---
            "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
            • zino799 Re: Ceny surowców szukają dna po tąpnięciu 06.05.11, 16:41
              Argumenty z niedzielnej szkółki lumpen-liberalizmu.

              Mam swoją działkę, a pod nią uran. Więc niech prywaciarze handlują również uranem. A co tam! Zgodnie z regułami tzw. "wolnego rynku" będą ten uran sprzedawali każdemu, kto da więcej. Na przyklad terrorystom, gdyż ci bardzo chcą wejść w posiadanie bomby atomowej amatorskiej roboty. Ostatecznie tzw. "wolny rynek" dla niektórych jest Bogiem.

              Jeśli pod moją działką są ważne surowce - Państwo ją ode kupuje za godziwą cenę. Przy okazji: pojęcia "cena godziwa" nie wprowadził Karol Marks, jak zapewne sądzisz, tylko David Ricardo, klasyk ekonomii.

              Surowce powinny być właśnością państwa. Dlaczego jeśli na mojej dzialce odkopię starożytny grobowiec plemienia Polan (żyli na długo przez Mieszkiem I), a w nim garniec pełen złotych monet - to jest to własność państwa, a nie moja? I powiem więcej: analogiczne prawo jest wszędzie, nie tylko u nas.

              Reprywatyzacja w wydaniu polskim polegała na tym, że (a) najpierw zakład trafiał w ręce prywatne za 10% ceny; (b) aby następnie być (przez nowego właściciela) zamknętym; (c) a ludzie na bruk
              • Gość: Analityk giełdowy Dobry Człowieku, od końca... IP: *.ists.pl 06.05.11, 17:39
                Reprywatyzacja to zwrot mienia, które to państwo tobie czy twojemu bliźniemu ukradło. To jest reprywatyzacja.

                Prawo do własności jest zaś cechą wolnego człowieka.

                Chciałbyś być niewolnikiem w państwie niewolników?

                A przecież to państwo w którym żyjesz nie szanuje prywatnej własności. Ani cudzej ani Twojej.

                Natomiast jak chodzi o rynek kapitałowy, to nic się nie bój. Rzeczywistymi towarami handlują przedsiębiorcy wszelkiego typu i dzięki temu konkurując ze sobą obniżają cenę dla konsumenta czyli dla ciebie.

                Gracze giełdowi handlują jedynie cenami a nigdy rzeczywistymi towarami, kruszcami czy walutami.

                Dlatego ich wpływ na rynek towarowy jest równy zeru. CZY TO NAPRAWDĘ TAK TRUDNO ZROZUMIEĆ.

                Inwestorzy grają głównie na sekundowych wahaniach cen. Grają miedzy sobą usiłując przewidzieć co będzie za sekundę, dwie czy za 10 sekund. I tak non stop. Na wykresach godzinnych nie mówiąc o dniowych, krzywa w tym czasie po prostu "wisi". Jest nieruchoma. Cena giełdowa to jedno.

                Ceny umów towarowych to drugie, Ceny hurtu to jeszcze co innego.

                Ceny zaś w sklepie, po opodatkowaniu przez urząd skarbowy, to zupełnie inna iście STRASZLIWA bajka.

                No nie bój się Przyjacielu.

                Dzięki giełdom wielu inteligentnych ludzi ma zajęcie i zatrudnienie i przysparza kapitału.

                Ich wpływ, zwłaszcza negatywny, na ceny realnych towarów jest żaden. To jest odrębny świat.

                Nie bój się go !!

                Pozdrawiam
    • Gość: kazio Ceny surowców szukają dna po tąpnięciu IP: *.vs.shawcable.net 06.05.11, 15:46
      Ciekawe skad jeszcze w Polsce tylu komuchow?
      Spekulacja jest dostepna dla wszystkich a spekulowac mozna w obie strony, na wzrost oraz na spadek.
      Zeby w to sie bawic nie trzeba wielkich pieniedzy a inwestowanie w obecnych czasach nie ma zadnego sensu. Wszystko zmienia sie tak szybko wiec trzeba sledzic te ruchy na biezaco.
      Ja na spadku ropy w ostatnich trzech dniach zarobilem kupe szmalu.
      Martwi mnie tylko sytuacja biednych gornikow z KGHM bo oni sa przyzwyczajeni do duzych pensji i jeszcze kilku dodatkowych w roku (sa juz chyba przy pietnastej) a moze nie bedzie
      z czego im placic
        • Gość: Bogusław Re: Ceny surowców szukają dna po tąpnięciu IP: *.erydan.net 06.05.11, 17:34
          zino799 napisał:
          > Każdy głos nie wpisujący się w chór apologetów lumpen-liberalizmu otrzymuje nat
          > ychmiast nazwę "komunistycznego".

          No bo Twoje myślenie jest komunistyczne.
          Własność prywatna powinna być rzeczą świętą.W prawdziwym świecie własności możesz sprzedać swoje komu chcesz i nikomu nic do tego.Nawet terrorystom.Co na Twojej działce to TWOJE,i wara każdemu od tego.
          Takie myślenie,że państwo może coś mieć do mego to nic innego jak komunizm.
      • Gość: Analityk giełdowy Nie martw się Pan Panie Kaziu... IP: *.ists.pl 06.05.11, 18:34
        Górnikom z KGHM jest to kompletnie obojętne. Oni z kolei nie handlują giełdowymi cenami towarów a jedynie realnymi towarami. Te zaś są objęte nie wahaniami notowań giełd tylko przeważnie umowami długoterminowymi. Zaś długoterminowo surowce po prostu muszą "drożeć" w sytuacji, gdy państwa socjalistyczne wypuszczają na rynek znacznie więcej /szybciej/ wirtualnych nominałów aniżeli wynosi globalne światowe wydobycie surowców.

        Na przykład pan Premier RP zakupił gaz od Rosji.. nie pamiętam, chyba do 2025 roku, czy nawet dłużej. Może ktoś, kto się tym zainteresował sprostuje. Ale cena tego gazu jest sztywna i wysoka, że hej. Wyższa dla Polaków niż dla Niemców, chociaż Niemcy powinni opłacać nieco większe koszty transportu.

        Także spokojnie, ulubionym górnikom krzywda się nie stanie. Bardziej obawiałbym się rozpoczęcia wydobycia rudy miedzi oraz srebra i złota na Marsie. To by mogło faktycznie zniszczyć wydobycie ziemskie. Ale to jeszcze jest chyba kwestia pewnego drobnego czasu...
    • honeyr GazWyb potwierdza istnienie spekulacji ?! 06.05.11, 17:54
      Jakże to, co na to Gadomski, Wielowiejska, Balcerowicz ?! Toż to obraza "wolnego rynku" i "biznesu"!
      Dopiero co Gazwyb publikował neoliberalne propagandówki nt. USA, porównujące Preyzdenta Obamę do "radzieckich sekretarzy", bo ośmielił się wspomnieć, ze ceny ropy są windowane spekulacyjnie...
    • Gość: <|<umenic+zny Krotki traktat o "demokratach" z cenzury +++++++++ IP: *.dsl.bell.ca 06.05.11, 18:26
      Pod artykulami o zbokach w Kosciele Katolickim przewrotna cenzura z folkloru ktory chcial zrobic z judasza 'ewangeliste' ZAWSZE pozwala pisac.
      Natomiast pod tym artykulem:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9552718,USA__rabin_obmacywal_spiaca_zolnierke__Skazany.html
      z nieznanych powodow, "demokraci' nie pozwalaja sie czytelnikom wypowiedziec.

      Quiz dla Polaka:
      ===============
      co laczy tych ludzi ?
      Filderhof
      Madoff
      Drabinski
      Reichman(s)
      Shapiro
      Lehmans(s)
      Gasiorowski
      Chodorkowski
      Gottlieb
      Abramovitz
      Berezowski
      Ambani (brothers)
      oligarchowie, "prywatyzatorzy", "reformatorzy"

      zycze przyjemnej zabawy.
      Dodam tylko ze Hitler nie okradal emerytow.
    • hashmir Gdzie info, że Grecja wychodzi ze strefy Euro?! 06.05.11, 18:51
      Gdzie informacja o tym, że Grecja zagroziła wyjściem ze strefy Euro i zwołano posiedzenie ministrów finansów i KE w Luksemburgu w sprawie Grecji?

      Zaś powyższy artykuł zawiera tyle błędów faktycznych i logicznych, że nie ma sensu go komentować. Jest on jednak użyteczny jako próbka ludowego myślenia o rynkach i potwierdza starą prawdę, że odrobina wiedzy szkodzi znacznie bardziej, niż kompletna ignorancja. Podobne przemyślenia mam na tle większości komentarzy, w których zero treści merytorycznych a dużo własnej wizji społecznej sprawiedliwości, przywodzących na myśl błogie lata wczesnej komuny.

      Jak mawiała moja babcia "czegoś biedny, boś głupi, czegoś głupi, boś biedny". Porzekadło to, jak widać, zachowuje w pełni aktualność.
      • Gość: Gosc987 Re: Gdzie info, że Grecja wychodzi ze strefy Euro IP: *.pools.arcor-ip.net 06.05.11, 19:08
        hashmir napisał(a):

        > Gdzie informacja o tym, że Grecja zagroziła wyjściem ze strefy Euro i zwołano p
        > osiedzenie ministrów finansów i KE w Luksemburgu w sprawie Grecji?
        --------------------------------------------------
        Przecież jest już dementi, żydki w interesie obrony dolara jak ich bogactwa próbują ratować swoich parę liter i poszczają takie wiadomości w świat.
        • porque Re: Gdzie info, że Grecja wychodzi ze strefy Euro 06.05.11, 21:02
          Gość portalu: Gosc987 napisał(a):

          > Przecież jest już dementi, żydki w interesie obrony dolara jak ich bogactwa pró
          > bują ratować swoich parę liter i poszczają takie wiadomości w świat.

          Wyjscie Grecji z EU to bardzo zla wiadomosc dla dolara. Nikt w USA nie che mocnej waluty. Dolar musi sie jeszcze oslabic ale wylozy to padajaca niemiecka gospodarke na dlugie lata. Tonace Niemcy zlapia sie nawet brzytwy, stad puszczaja podobne informacje w swiat dla oslabienia euro i ratowania wlasnej skory. Ale dla Niemcow chybaa jest za pozno, gdyz znajduja sie juz w stanie zaawansowanego rozkladu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka