"PB": Metryczka wskaże złego urzędnika

13.05.11, 08:27
ha, ha, ha.... po pierwsze, bękarciemichnika, nie "jest" a co najwyżej "będzie", a po wtóre już to widzę, jak to będzie wykonywane... 3RP przecież na nieuczciwych urzędnikach oraz sprzedajnych dziennikarzynach stoi!!!
    • Gość: wiem-to Błedne decyzje wynikają z niespójnego prawa IP: *.pzu.pl 13.05.11, 08:31
      a niespójnośc bierze się z ciągłych zmian w ustawodawstwie (ten parlament bije rekordy w uchwalaniu ustaw) a zwłaszcza w przepisach wykonawczych. Jasne i stabilne prawo są podstawą sprawnego państwa - popatrzcie na Niemcy i Włochy.
      • Gość: Zbylut Re: Błedne decyzje wynikają z niespójnego prawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 08:35
        Owszem zle prawo, ale i urzędnicza mentalność śmiecia i parszywego nieroba...
        • Gość: jawiem Popracuj w jakimś urzedzie IP: *.pzu.pl 13.05.11, 10:03
          a przekoasza się, jaka to słodycz...
          • wellon Re: Popracuj w jakimś urzedzie 13.05.11, 10:09
            nikt ci tam nie karze pracować !
          • Gość: Zbylut Re: Popracuj w jakimś urzedzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 10:14
            No wlasnie czlowieku, kto Ci każe w tym szambie pracować? Masz rozum? Masz chociaż odrobinę przyzwoitości i ambicji? Ach nie masz... - to faktycznie, tylko urzędniczym śmieciem możesz zostać...
      • ponury_swiniarz Wlochy stabilne? 13.05.11, 10:10
        Chybo chales napisac porownajce Niemcy i Wlochy. Wlochy sa jeszcze mniej stabilne niz Polska, zarowno w kwestiach rzadu jak i prawodawstwa.
    • alpacino01 Urzędnik ma odpowiadać za swoje decyzję jak każdy! 13.05.11, 08:54
      Żadnych limitów. Czy w prywatnym przedsiębiorstwie pracownik odpowiada tylko do określonego pułapu? Nie. Kara jest adekwatna do przewinienia z tzw. "wpisem do akt" włącznie za rażące naruszenie dobra firmy.
      W np. urzędach skarbowych pracownik dostaje nagrodę za UKARANIE(!) firmy/podatnika. Czyli zależy mu na tym by jak najbardziej dokopać takiemu podatnikowi/firmie. Na forach roi się od opisów historii o tym jak urzędnicy ze skarbówek celowo szukali czegokolwiek by dostać nagrodę. Firmy padały, ludzie szli na bruk, Państwo miało kolejnych bezrobotnych a urzędnik premię za skuteczność. BRAWO!!! To jest podstawa patologii w całej Polsce. Zamiast zachęcać do uczciwości przez proste prawo, niskie podatki, tworzy się machiny do inwigilacji, karania. Dlatego bez zmiany podstaw systemu obecne działania są mało skuteczne. To jakby malować świeżą farbą ścianę zgrzybiałą. Początkowo ładnie, z wierzchu ok, ale pod spodem to samo i w końcu wyjdzie i tak. smutne...
      • Gość: outs Re: Urzędnik ma odpowiadać za swoje decyzję jak k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.11, 09:15
        alpacino01 napisał:
        > W np. urzędach skarbowych pracownik dostaje nagrodę za UKARANIE(!) firmy/podatn
        > ika.

        Coś Ci się pomyliło. W urzędach skarbowych pracownicy nie dostają takich nagród.
        Prawdopodobnie chodzi Ci o urzędników z Urzędów Kontroli Skarbowej, ale to są zupełnie inne urzędy, które oprócz zbieżności nazwy nie mają wiele wspólnego z urzędami skarbowymi.
      • rydzyk_fizyk Re: Urzędnik ma odpowiadać za swoje decyzję jak k 13.05.11, 10:19
        "Czy w prywatnym przedsiębiorstwie pracownik odpowiada tylko do
        > określonego pułapu? "

        Tak, do wysokości trzykrotnego wynagrodzenia. Pomijając już fakt, że urzędnik w przeciwieństwie do zwykłego pracownika może ponieść odpowiedzialność karną.

        Co do "metryczek" - nie sądzę by miały większy sens przy panującej w urzędach rotacji pracowników - po czekaniu kilka lat na wyrok jest duża szansa, że i tak współautor decyzji będzie pracował gdzie indziej.
      • profes79 Re: Urzędnik ma odpowiadać za swoje decyzję jak k 13.05.11, 10:26
        Mylisz się. Pracownik zgodnie z KP ponosi odpowiedzialność finansową tylko do określonego pułapu. I jest to pułap niższy niż roczne wynagrodzenie. Wyjątkiem są osoby odpowiadające za powierzone mienie (kierownicy magazynów np.)

        Ważne jest co innego. W tej chwili wydanie jakiejkolwiek decyzji i tak związane jest z parafowaniem dokumentu przez kolejne szczeble administracyjne - w momencie gdy dojdzie do tego formalna metryczka to decyzja zamiast być wydana w ciągu dwóch dni będzie błądzić po urzędzie ze dwa tygodnie.

        Identyfikacja urzędnika odpowiedzialnego i tak jest prosta; jest sygnatura na której zawsze są dane osoby przygotowującej pismo/prowadzącej sprawę; ścieżka akceptacji także jest jasno określona. Czy konieczne jest tworzenie dodatkowych mechanizmów? Mechanizmy odpowiedzialności na pewno są potrzebne, tego nie ukrywa nikt tylko czy potrzebne będzie 20 parafek na dokumencie?
        • polsz Re: Urzędnik ma odpowiadać za swoje decyzję jak k 13.05.11, 10:41
          przecież rządowi wcale nie chodzi o poprawę jakości. Gdyby tak było dążyłby do wyeliminowania niespójności w przepisach.
          Tworzenie metryczek to typowe działanie pod publiczkę
    • knock.out.4 A jaką karę poniósł kolega Pana Premiera 13.05.11, 09:02
      za stworzenie bubla pod nazwą "jedno okienko" (chodzi o szczegóły nie ogólną koncepcję) nawet organizacje pracodawców oficjalnie powiedziały że to szkodliwy bubel był. heh ot i cały rząd Tuska...
    • Gość: Fajdak Elektorat PiS - skorumpowane urzędasy IP: 78.133.192.* 13.05.11, 09:15
      PiS będzie bronił swojego elektoratu - skorumpowanych urzędasów.
      • Gość: Gość Re: Elektorat PiS - skorumpowane urzędasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.11, 10:32
        Problem jest jeszcze w czymś innym - jedna ze znanych mi osób pracuje w Izbie Skarbowej (zajmującej się odpowiadaniem na pytania podatników w sprawach interpretacji przepisów podatkowych) i sprawa wygląda tak:
        Ministerstwo przesyła Izbie wytyczne w sprawie interpretacji jakiegoś przepisu.
        Osoba sporządzająca interpretację wie, że to bzdura, wie to naczelniczka wydziału która się bezpośrednio pod decyzją podpisuje, prawnik Izby opiniuje,że jak podatnik pójdzie z tą decyzją do sądu to się za nic nie utrzyma a mimo to taka decyzja idzie do podatnika.
        Ten problem nie dotyczy tylko skarbówki, ZUSu np. też (doświadczyłem tego na własnej skórze, jak dostałem durną decyzję to próbowałem jej źródło ustalić, dotarłem do ministerstwa, gdzie mi właśnie taką interpretację przedstawiono tyle że oczywiście nie udało mi się dotrzeć do osoby, która ją wymyśliła, w sądzie oczywiście ZUS przegrał a sędzina w uzasadnieniu wyroku wytknęła ZUSowi, że nie jest od tworzenia prawa na użytek chwili) i jak przypuszczam innych urzędów również.
        No więc co? Będzie polowanie na tych decydentów ,,z dołu" a ci na górze jak zwykle pozostaną bezkarni?
        • polsz Re: Elektorat PiS - skorumpowane urzędasy 13.05.11, 10:43
          masz rację. Tu chodzi o poklask. Rząd chce pokazać: patrzcie jecy jesteśmy cacy, to inni są źli
          • Gość: Firek Re: Elektorat PiS - skorumpowane urzędasy IP: *.xdsl.centertel.pl 15.05.11, 11:09
            Jestem za wprowadzaniem metryczki, a także co miesiąc pokazywać listy z wysokością wynagrodzenia, sklepy powinne mieć metryczki z danymi jego wlaściciela t.j.imię i nazwisko i gdzie mieszka,posłowie i senatorowie powinni chodzić z metryczkami a na niej zdjęcie imię i nazwisko, gdze mieszka, oraz orientacja seksualna i sklonności npdo alkoholu lub narkotyków, a także za kim lobbuje nazwisko biznesmena npCzarnecki ,Sobiesiak, Kulczyk.Wszystko powinno być demokratycznie.
    • Gość: Andrzej Alez bzdura IP: 212.2.126.* 13.05.11, 11:11
      Nikt nie miał nigdy zastrzeżeń do mojej pracy ale przy takiej ustawie o nagonkę i karę nie jest trudno. Jak skomplikowany jest proces podejmowania decyzji (np. administracyjnych), wiedzą tylko jego uczestnicy. Postronne osoby moga jedynie sobie krzyczeń, a najczęściej nic nie rozumieją.
      Zawsze urzędnik wyższego rzędu będzie chciał zrzucić winę na urzędnika niżej i UDA mi się to!
      Urzędnicy niższego szczebla często wykonują swoje obowiązki w oparciu o opinie z góry - często w formie pisemnej ale czasami interpretacje naszych niejasnych przepisów są niepisemne. O naciskach za dużo nie wspomnę. Potem urzędnicy wyższego szczebla umywają ręce i karę dostanie ten na dole - albo za drążenie tematu i nieposłuszeństwo i pracę zgodnie z własnymi przekonaniami i prawem albo za ugięcie się. Tylko tyle zmieni ta ustawa, że ktoś dosłownie zapłaci - na pewno nie ten który przede wszystkim powinien. Aha - zmieni jeszcze jedno. Wydłuży czas na załatwienie sprawy, bo urzędnicy niższego szczebla będą się otaczać uzasadnieniami, opiniami, zapytaniami do "góry" itp. - dla własnego bezpieczeństwa.
      • Gość: Pan Re: Alez bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.11, 12:14
        Masz rację, Andrzej, urzędnik niższego szczebla żeby się utrzymać i nie zapłacić będzie musiał stosować zasadę dupochronu co tylko proces podejmowania decyzji wydłuży. Tak to niestety wygląda - na zewnątrz jest pięknie w oficjalnych komunikatach i publikowanych ustawach a w cichości gabinetów ministerialnych tak się te ,,fajne" ustawy interpretuje żeby za fajnie nie było.
        Tragiczne jest to, że urzędnik może podjąć dowolnie głupią decyzję, może wymyślić dowolnie kretyńską interpretację, nie mającą nic wspólnego z obowiązującym prawem a obywatelowi pozostaje jedynie droga sądowa, na którą nie każdego stać. To się w Polsce nazywa równość wobec prawa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja