Gość: gość
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
22.05.11, 20:39
W zimie pizdzi jak w dupie u eskimosa, w lecie zar i susza jak w dupie u murzyna a wiosny i jesienie w centralonej kanadzie to niema wcale. Karaluchy wszedzie, baraki z dykty udawajace domy, wszedzie daleko, monotonne, plaskie pejzarze, przewaznie jakies monokultury naokolo i stojace w zimnie przy -20 - 35 stopniach zdretwiale z zimna bydlo. Katastrofalny stan drog, przy tym coraz wiecej narkomanstwa i ludzi zyjacych w skrajnym ubustwie, hinusi i chinczycy trzymajacy sie w kupach, zdegenerowani indianie...