Gość: Jan
IP: *.unitymediagroup.de
01.06.11, 17:30
Nawet w robocie niemiecki kolega nie powie ci gdzie jedzie na urlop..a jak sie czlowiek jakos dowie przypadkiem to sie dziwi jak to mozliwe ze ten byl w Australi a tamten na Jamajce i ten trzeci na Sardynii...takie proste robole ...W Polsce u nas w firmie o takich wojazach urlopowych to wiedzial nawet dyrektor...