Dodaj do ulubionych

Niebezpieczna debata w Waszyngtonie

IP: 123.125.156.* 22.06.11, 16:13
Amerykańskie nieroby niech lepiej wezmą się do roboty.
Nauczyli się życ na koszt świata poprzez drukowanie dolarów i kradzież technologi.
Obserwuj wątek
        • Gość: gosc_z_USA Re: Niebezpieczna debata w Waszyngtonie IP: *.nycmny.east.verizon.net 22.06.11, 18:24
          Gość portalu: br00net napisał(a):

          > Widać że sam nie rozumiesz i naczytałeś się neoliberalnej propagandy.
          > USA żyją na koszt świata i tylko przedszkolak lub neoliberalny idiota tego nie
          > zrozumie.


          no to moze nam ty wyjasnisz jak to jest ze Amerykanie zyja np twoim kosztem?
          (jako ze jestem obywatelem USA wiec pozwole sobie zadac takie pytania...)
          co ty placisz moje rachunki?
          a moze ty placisz moje podatki?
          a moze ty placisz za roboty drogowe w stanie NY?
          a moze to ty placiles za moj lunch dzisiaj?

          bo jesli nie to nie swiat placi za to tylko obywatele USA ktorzy placa podatki
          wyglada na to ze to ty naczytales sie badziewia i w to uwierzyles

          a ja juz myslalem ze moze ktos za mnie cos zaplaci a tu gosc tylko sie chwali ze placi czyjes rachunki...
          • irowiec Re: Niebezpieczna debata w Waszyngtonie 22.06.11, 18:42

            > no to moze nam ty wyjasnisz jak to jest ze Amerykanie zyja np twoim kosztem?

            No to ja ci to wyjaśnię. Nie można powiedzieć, że Amerykanie to nieroby, bo pracują wydajnie, jednak poziom ich życia jest o wiele wyższy niż by to wynikało z ich pracy. Gdyby nie, to że żyją w kraju, który może drukować walutę uchodzącą za walutę światową, to musieliby płacić o wiele większe podatki niż płacą. USA drukują dolary na potęgę i praktycznie dążą do hiperinflacji, ponieważ właśnie z racji tego, że oni to drukują jest ona dla nich korzystna. Ich niebotyczne długi tracą wtedy na wartości, a posiadacze dolarów zostają z coraz mniej wartymi papierkami. To właśnie dlatego USA nie przejmuje się zbytnio olbrzymim deficytem handlowym z Chinami, a Chińczycy wiedząc o tym jeżdżą po świecie i starają się za te dolary kupić cokolwiek, dopóki jeszcze są coś warte. popatrz sobie jak dolar na przestrzeni lat tracił na wartości. Gdyby nie to Wy Amerykanie nie żylibyście na takim poziomie jak teraz. Dlatego między innymi świat dąży do stworzenia Banku Światowego z nową własna walutą światową. której druk będzie podlegał ścisłej kontroli przez wszystkich
            • Gość: Bolek Re: Niebezpieczna debata w Waszyngtonie IP: 63.169.129.* 22.06.11, 20:02
              no dobra, ja chwyce, rokroimy to na kawalki,

              "USA drukują dolary na potęgę"

              zdefiniuj co rozumiesz przez slowo "potege", bo samo w sobie nic nie znaczy. USA drukuje tyle dolarow aby utrzymac walute stabilna. Jak na razie Amerykanski dolar jest na tym samym poziomie od lat. Wiec jednak nie drukuja na zadna "potege". Nasluchales sie mitow i glupoty powtarzasz.

              "Ich niebotyczne długi tracą wtedy na wartości,"

              nastepne slowo: "niebotyczne" tzn. jakie 70% swojego PKB? Zapoznaj sie z dlugami paru Europejskich krajow i zobaczysz jak te ich dlugi sa jeszcze niebotyczniejsze.

              "Chińczycy wiedząc o tym jeżdżą po świecie i starają się za te dolary kupić cokolwiek"

              no ale skoro te dolary sa nic nie warte bo drukowane na potege to kto by je chcial??? twoja logika zaprzecza sama sobie, jakie to typowe. Chinczyc jezdza po swiecie skupujac co sie da bo teraz jest idealna pora na robienie zakupow. Jak swiat wyjdzie z kryzysu wszystko bedzie 10x drozsze albo nie na sprzedaz. To zykla dobra polityka biznesowa. Amerykanskie firmy inwestuja krocie w podobny sposob. Np w Chinach. Ale tego to juz nie chce sie slyszec bo jak tu prowadzic propagandowe artykuly i pisac o firmach Amerykanskich wykupujacych Chiny.
              • irowiec Re: Niebezpieczna debata w Waszyngtonie 22.06.11, 20:51
                Gość portalu: Bolek napisał(a):

                USA drukuje tyle dolarow aby utrzymac walute stabilna. Jak na razie Amerykanski d
                > olar jest na tym samym poziomie od lat.
                irowiec: nie dawno widziałem wykres w internecie ilustrujący poziom wartości nabywczej dolara na przestrzeni lat. Bezustannie idzie w dół - nie jest stabilny,

                > nastepne slowo: "niebotyczne" tzn. jakie 70% swojego PKB? Zapoznaj sie z dlugam
                > i paru Europejskich krajow i zobaczysz jak te ich dlugi sa jeszcze niebotycznie
                > jsze.
                >Tylko, że przez inflację dolara długi USA maleją, bo dolar jest w pozycji waluty światowej
                a innych krajów nie
                > no ale skoro te dolary sa nic nie warte bo drukowane na potege to kto by je chc
                > ial???
                irowiec: wiele państw ma nóż na gardle, np. afrykańskich, rządy ich nie są odpowiedzialne i biorą gigantyczne pożyczki, bo Chińczycy nie stawiają warunków jak Europa. Po drugie kto może nie chcieć waluty światowej? Nie ma wyjścia. USA robią obecnie za Bank Światowy

                >Jak świat wyjdzie z kryzysu wszystko będzie 10x droższe albo nie na sprzedaż.
                irowiec: Będzie 10x droższe, bo będzie dodrukowanych 10z więcej dolarów, na tym właśnie polega inflacja i wielki szwindel Stanów Zjednoczonych. USA także chcą waluty światowej, ale przedtem jeszcze dobrze zarobią. Potem dadzą kiepski przelicznik dolara w stosunku do niej i dotychczasowi posiadacze ich zielonych papierków będą sobie mogli tapetować ściany na zielono
                To zyk la dobra polityka biznesowa. Amerykanskie firmy inwestuja krocie w podobny spos
                > ob. Np w Chinach. Ale tego to juz nie chce sie slyszec bo jak tu prowadzic prop
                > agandowe artykuly i pisac o firmach Amerykanskich wykupujacych Chiny.
                Irowiec: Zgadzam się, tak robią wszyscy rozsądni , którzy nie chcą mieć długo dolarów w ręce
                Dlatego min rośnie cena złota, bo świat zorientował się, że to jedyna prawdziwa waluta i także oczywiście Chińczycy, a ich jest bardzo dużo i powoli mają za co je kupować.
                Ja nie jestem wrogiem Ameryki, ale wiem ,ze obecnie trwa zażarta wojna, ale już nie taka głupia na armaty, tylko wojna ekonomiczna. Wojna o prymat na świecie, wojna na umysły i ekonomię, kto kogo wykiwa. W sumie może wolę, żeby wygrali Amerykanie, bo są mi bliżsi kulturowo
                • Gość: bolek Re: Niebezpieczna debata w Waszyngtonie IP: 63.169.129.* 22.06.11, 21:08
                  > irowiec: nie dawno widziałem wykres w internecie ilustrujący poziom wartości n
                  > abywczej dolara na przestrzeni lat. Bezustannie idzie w dół

                  to sie nazywa inflacja i dotyczy to kazdej waluty geniuszu. Niezla proba. he he

                  > Dlatego min rośnie cena złota,

                  cena zlota rosnie bo WSZYSTKIE kraje sa zainteresowane zanizaniem wartosci swojej waluty.
                  Chinczycy wpadli na to pierwsi, reszta swiata dopiero niedawno, chociaz pamietam Amerykanie narzekali na sztucznie zanizony kurs yuana od konca lat 90tych.

                  A tutaj mam ciekawostke dla ciebie. Jak zloto osiagnie cene ok. 2400 dolarow za uncje to dolar ponownie bedzie mial pokrycie w zlocie. Tak jak to bylo dawniej.

                  > irowiec: Będzie 10x droższe, bo będzie dodrukowanych 10z więcej dolarów, na tym
                  > właśnie polega inflacja

                  nie, bedzie drozsze bo bedzie wiekszy popyt, wiecej kupujacych, nie tylko Chiny same. Inflacja nie ma z tym nic do rzeczy.


                  • irowiec Re: Niebezpieczna debata w Waszyngtonie 22.06.11, 21:43
                    Gość portalu: bolek napisał(a):

                    > to sie nazywa inflacja i dotyczy to kazdej waluty geniuszu. Niezla proba. he he
                    >Irowiec: Tylko, że przedtem twierdziłeś, że dolar jest stabilny

                    > cena zlota rosnie bo WSZYSTKIE kraje sa zainteresowane zanizaniem wartosci swoj
                    > ej waluty.
                    irowiec: Tylko, że waluta USA jest walutą światową i dlatego najwięcej na tym zyskują
                    Państwa dodrukowujące banknoty okradają swoich obywateli, a USA okrada w ten sposób cały świat
                    >
                    > A tutaj mam ciekawostke dla ciebie. Jak zloto osiagnie cene ok. 2400 dolarow za
                    > uncje to dolar ponownie bedzie mial pokrycie w zlocie. Tak jak to bylo dawniej
                    > irowiec: Byłoby to możliwe, gdyby USA powstrzymały się od dodruku, a na pewno z tego nie zrezygnują. Dlatego potrzebna jest waluta światowa

                    > nie, bedzie drozsze bo bedzie wiekszy popyt, wiecej kupujacych, nie tylko Chiny
                    > same. Inflacja nie ma z tym nic do rzeczy.
                    > irowiec: no to się w końcu zdecyduj, bo najpierw przyznałeś, że siła nabywcza dolara spada w skutek inflacji, a teraz inflacja nagle znikła. Te czynniki występują razem, jednak czasem któryś z nich bierze górę. Obecnie bierze górę inflacja. Inflacja to taka ładna nazwa na fałszowanie pieniądza, dlatego złoto zawsze będzie złotem. Gdyby dolar był wiarygodną walutą nikt by nie gromadził złota, bo jest ono nieporęczne.
                    >
                • porque Re: Niebezpieczna debata w Waszyngtonie 22.06.11, 22:30
                  irowiec napisał:

                  >nie dawno widziałem wykres w internecie ilustrujący poziom wartości n
                  > abywczej dolara na przestrzeni lat. Bezustannie idzie w dół - nie jest stabilny

                  Bruksela to dopiero musi drukowac euro, skoro jego sila nabywcza leci na zlamanie karku;) Wystarczy porownac jak spadla stopa zyciowa w rozwinietych gospodarczo europejskich krajach, ktore przyjely ta sztuczna walute, ktora "sile" swoja opiera tylko na populistycznych deklaracjach zaklamanych europejskich politykow. Nie twierdze, ze w USA mozna kupic za dolara tyle samo co lata temu, ale w Europie to juz jest tragedia a przyrost ubostwa jest najszybszy od II WS, w samych tylko Niemczech uwazanych za bogaty kraj juz co czwarta niemiecka rodzina zyje w ubostwie.
          • Gość: mr.knox Nierobie z New York IP: 219.234.88.* 22.06.11, 18:53
            Może twój mały móżdżek nie pojmuje.
            Oczywiście płace twoje podatki.
            Oczywiście że płace za roboty w twoim stanie.
            Widzisz na całym świecie jak kogoś na coś nie stać to albo oszczędza albo rezygnuje.
            W Ameryce jest inaczej musisz mieć wszystko nawet jak cię na to nie stać. I tak funkcjonuje cała gospodarka amerykańska. Wszelkie dziury finansowe pokrywa się drukowaniem pustych dolarów.
            Potem te dolary wędrują do Polski, Czech czy Hiszpani gdzie przekupni polityczni za sterte bezwartościowej makulatury dają dobra materialne.
            Dlatego mam apel do was nierobów z Ameryki weźcie się do prawdziwej roboty zamiast żłopać drinki alkoholowe, ćpać narkotyki i z pustym mózgiem startować w "American Idol"
            • porque Re: Nierobie z New York 22.06.11, 20:03
              Gość portalu: mr.knox napisał(a):

              > W Ameryce jest inaczej musisz mieć wszystko nawet jak cię na to nie stać.
              A niby dlaczego to Amerykanow ma byc nie stac. Pracuja wydajnie, zaopatruja swiat w najlepsze technologie i gdyby patrzec wg twoich patetycznych kryteriow, Polacy powinni biegac boso, mieszkac w lepiankach i krzesac ogien przezd przyprawieniem posilku:))
              Mr.knox chyba zawsze pisze zalogowany a ty nawet nie mozesz znalez dla siebie nicka i jeszcze wymadrzasz sie, ze placisz za Amerykanow podatki. Idz i skorzystaj ze swojej "darmowej" opieki zdrowotnej poki nie jest za pozno bo od infantylnych glupot twoich az brzuch boli ze smiechu:)
            • Gość: Bolek Re: Nierobie z New York IP: 63.169.129.* 22.06.11, 20:08
              LOL, sama zazdrosc splywa.. w USA zyje sie lepiej, zarabia sie dobre pieniadze, starcza na dobre zycie, i to jeszcze jest kryzys, a taki przecietny europejczyk nie ma nic za swoja harowke i jeszcze 23% VATu za WSZYSTKO musi placic. Biorac pod uwage co sie dzieje w Grecji zaden europejczyk nie ma prawa wymowic Amerykanom ze sa nierobami. Niech tacy europejczycy z grecji spala i zniszcza jeszcze wiecej podczas kolejnej demonstracji, na pewno pieniadze przyjda same. Nieroby paskudne.
          • Gość: tłumacz dla tumana Zjebie hamerykański zrozum że to CIA osadziła w IP: *.dynamic.mm.pl 22.06.11, 19:22
            rządach krajow podbitych swych agentow którzy za pieniądze polskich robotnikow wysylaja platnych zbrodniczych pachołkow ,to ich agenci w rzadach krajow zniewolonych zmuszeni sa kupować samoloty z usa ,okrety , a nawet sprżet rolniczy np. taki dzon dir za 700 000zł ale polowe ceny doplaca rząd sprzedając go tym ktorzy zobowiażą sie że zniszczą i doprowadzą do banructwa innych rolnikow, itp. Dotarło do ciebie idioto ?
            • porque Re: Zjebie hamerykański zrozum że to CIA osadziła 22.06.11, 21:01
              Gość portalu: tłumacz dla tumana napisał(a):

              >to ich agenci w rzadach krajow zni
              > ewolonych zmuszeni sa kupować samoloty z usa ,okrety , a nawet sprżet rolniczy

              Wow, dzieki za ten komiczny wpis. Ciekawe jak zniewoleni sa Amerykanie kupujac niemieckie produkty, albo jeszcze lepiej, jak zniewoleni sa Niemcy kupujac produkty z USA:)) Haha...
              Wyglada, ze kupujesz wszystko Polskie, czyli nic :)
              Mamy kolejnego geniusza znad Wisly, dla ktorego eksport jest rownoznaczy zniewoleniu kraju, ktory kupuje eksportowy produkt (sic), trzeba zrobic rozbior Niemcow....:))))))))
        • Gość: gosc_z_USA Re: Ekonomista jaki jest każdy widzi IP: *.nycmny.east.verizon.net 22.06.11, 18:28
          Gość portalu: goscLA. napisał(a):

          > br00net, porque, pozdrawiam was ze slonecznej Kalifornii. Nie pozwol niszczyc s
          > wojego dobrego nastroju czytaniem bzdurnych artykulow Mohamedda z USA. Have a n
          > ice day

          mnie zawsze ciekawi wszystko-znawstwo naszych rodakow mieszkajacych w Polsce
          maja swietne rady dla kazdego a w Polsce jak byl tak jest nadal balagan... co br00net z porque zapomnieli pozamiatac?
          pozdrowienia z NYC
          • Gość: br00net Re: Ekonomista jaki jest każdy widzi IP: *.pruszcz.mm.pl 22.06.11, 20:00
            a mnie dziwi naiwność ludzi, jakiś dziennikarzyna, ekspert, analityk, prezes coś powie, napisze to bezgranicznie im wierzą,
            a ludzi którzy próbują zadawać trudne pytania, zwracać uwagę na fakty pominięte przez takiego eksperta nazywa się prześmiewczo "forumowy ekspert", "wszystko wiedzący polaczek" itp. itd.
            ciekawe skąd tacy naiwni durnie, teoretycznie wykształceni się biorą i dlaczego jest ich tak dużo????
              • Gość: br00net Re: Ekonomista jaki jest każdy widzi IP: *.pruszcz.mm.pl 22.06.11, 20:34
                a więc po kolei:
                - źródła wiedzy? widzisz czyta się tu i ówdzie, często przeciwstawne punkty widzenia, i nie tylko po polsku, dodaj do tego zdolność wyciągania wniosków, myślenia analitycznego i nieszablonowego
                - co do tych art. podzielających światopogląd to się nie zgadzam, jak jest dobry artykuł dobra wypowiedź to nawet gdy jest inny to punkt widzenia albo autor nielubiany to potrafię napisać "świetny artykuł"

                Tobie to wszystko pasuje w tym artykule? nie przeszkadza ci że ten pan tylko pisze o nieodpowiedzialności ludzi którzy chcą ograniczyć dalsze zadłużanie, a nic nie pisze o tym co dalej?
                • Gość: Bolek Re: Ekonomista jaki jest każdy widzi IP: 63.169.129.* 22.06.11, 20:44
                  > Tobie to wszystko pasuje w tym artykule? nie przeszkadza ci że ten pan tylko pi
                  > sze o nieodpowiedzialności ludzi którzy chcą ograniczyć dalsze zadłużanie

                  dla mnie to juz stary temat. W Amerykanskiej prasie gadano o tym od zeszlego roku. Normalnie Republikanom nie pzeszkadzaloby podniesienie pulape a nagle zrobili sie tacy troskliwi tylko i wylacznie ze wiedza ze jak gosodarka podupadnie troche na przeciagu roku to beda mogli Obamie wymowic ze oni mieli racje a jego polityka zawiodla.

                  A co do polskiej prasy to juz sie przyzwyczilem do niedokladnych tlumaczen, autorow podajacych opinie jako fakty, niedomowienie faktow dla pchania wlasnego punktu widzenia. W przypadku liberalnej polskiej prasy Fox News to aniolki.
    • Gość: br00net Frank'owce mają przesr... IP: *.pruszcz.mm.pl 22.06.11, 17:46
      Pan ekonomista pisze jak to nieodpowiedzialni politycy z USA nie chcą się zadłużać i jak to może się skończyć m.in. kryzysem i spadkiem wartości dolara(i oczywiście wzrostem wartości CHF).
      Pan ekonomista za to nie pisze, że nawet jak stany podwyższą swój limit długu to odsuną problem na kilka miesięcy, może lat, a kredyt w CHF był wzięty na 30 lat.
        • Gość: br00net Re: Frank'owce mają przesr... IP: *.pruszcz.mm.pl 22.06.11, 21:50
          easy boy...
          USA żyje na koszt całego świata, argumentów już inni ci dostarczyli, ja podsumuje to tak: zajebi.. się USA z tym urządziło, a "cały świat" miał pewne z tego korzyści, oczywiście bardzo mądrzy ekonomiści i politycy doprowadzili do tego że w końcu się to wszystko rozwali

          gdy już zacznie się to rozwalać to "nie ulega wątpliwości"* że dolar będzie leciał na łeb na szyję, w pewien sposób będzie to bardzo korzystne dla gospodarki USA ale to inna kwestia,
          gdy już ten dolar zacznie lecieć na łeb na szyję to się objawi to wzrostem cen surowców przede wszystkim złota, srebra, ropy, ale także niektórych walut w tym CHF
          • porque Re: Frank'owce mają przesr... 22.06.11, 22:18
            Gość portalu: br00net napisał(a):

            > USA żyje na koszt całego świata,

            Nie USA zyje na koszt swiata, tylko swiat zyje na koszt USA.
            Przykladem niech beda Chiny, ktore przyklejajac swoja walute do US dolara niszcza miejsca pracy w USA.

            >argumentów już inni dostarczyli,

            Jakich argumentow? Powtarzajac w kolko po tysiac razy, ze USA zyja na koszt swiata?
            Caly powojenny okres rozwoju Europy odbywal sie i nadal odbywa kosztem USA.
    • asperamanka Zatrudnijcie wiarygodnego tłumacza. 22.06.11, 18:29
      Ja się uprzejmie pytam, gdzie w pierwszych zdaniach angielskiego oryginału:

      "It has been raised more than 70 times in the last 50 years, mostly without commotion. It must be raised again this summer if the United States government is to continue paying its bills on time.",

      jest napisane:

      "Jeśli Ameryka ma być godnym zaufania dłużnikiem, musi podnieść limit dopuszczalnego zadłużenia publicznego. W ciągu ostatnich 50 lat zrobiła to aż 70 razy bez większego zamieszania."

      To nie jest pierwszy raz, kiedy artykuły "Project Syndicate" są tłumaczone na polski w sposób zniekształcający sens oryginału.

      Istota sprawy polega na tym, że żaden poważny analityk dziś już nie napisze, że USA są "godnym zaufania dłużnikiem". Książka byłego Głównego Audytora USA ("Comptroller General"), pt. "Empire of Debt", ukazała się w 2005 roku bodajże, długo przed kryzysem, TARP-em, ZIRP, kolejnymi QE, i jasno wskazywała że USA są na najlepszej drodze do bankructwa. Już wtedy było wiadomo, do czego polityka nadmiernych deficytów prowadzi, choć establishment ostrzeżenia zignorował. A od tego czasu sytuacja dramatycznie się pogorszyła.

      Dziś deficyt budżetowy USA trzeci rok z rzędu przekraca bilion USD, popytu zagranicznego na obligacje federalne już w zasadzie nie ma (w ostatnim okresie sprawozdawczym zagranica kupiła tylko 16% emisji, a prawie całą resztę nabył FED emitując pusty pieniądz), a dług publiczny wynosi blisko 100% PKB (ponad 400%, jesli liczyć tak, jak to robi Congress Budget Office, zgodnie z GAAP, czyli powszechnymi zasadami rachunkowości obowiązującymi korporacje).

      Dlatego tłumaczenia są istotne, jeśli polski czytelnik ma tego tekstu cokolwiek zrozumieć. A podawane są zafałszowane przekłady będące wynikiem licentia poetica tłumacza.
      • lava71 Re: Niebezpieczna debata w Waszyngtonie 22.06.11, 19:54
        Wygląda to tak:
        1. Amerykanie obserwują wybitne jednostki albo instytuty.
        2. Gdy dojdzie do jakiegoś odkrycia, włączają drukarnię i drukują dolary.
        3. Za świeżo wydrukowane dolary kupują ludzi i ich odkrycia/wynalazki.

        Proste? I na dodatek całkowicie free ... pomijając cenę papieru i prądu do drukarni.
      • porque Re: Niebezpieczna debata w Waszyngtonie 22.06.11, 19:55
        Ponizej w linku widac jak kraje europejskiego kolchozu zyja na koszt swiata. Wystarczy porownac ich zadluzenie z USA. Eurodupki moga snic o dlugach jakie ma USA. A najzabawniejsze jak moj klon bajduzy cos o wydajnosci czy o zyciu w Ameryce, ktorej na oczy nie widzial i jeszcze bardzo dlugo nie zobaczy:))
        www.usdebtclock.org/world-debt-clock.html
        Zagonic do roboty nierobow z Niemiec, Francji,Wloch, Polski, zeby zaczeli na siebie pracowac a nie zyc ponad stan na kredyt.
          • porque Re: Niebezpieczna debata w Waszyngtonie 22.06.11, 20:44
            Gość portalu: Bolek napisał(a):

            > dzieki za linka, szukalem go do jednej z moich odpowiedzi,

            Nie ma za co, podam jeszcze kilka linkow;
            1. Odnosnie wielkosci przemyslowej produkcji w USA
            www.bullfax.com/?q=node-top-15-manufacturing-countries-2009
            Warto zapoznac sie, gdzie plasuja sie europejskie kraje.

            2. Odnosnie wydajnosci

            www.gfmag.com/tools/global-database/economic-data/10775-labor-productivity-and-growth.html#axzz1Q1z3XEoO
            Warto zapoznac sie jak wyglada wydajnosc u europejskich obibokow i nierobow.

            3. Jakis pacan pisal o przyszlym centralnym swiatowym banku ale nawet nie wie, ze bedzie nim FED:))
            www.bloomberg.com/news/2010-12-02/federal-reserve-may-be-central-bank-of-the-world-after-ubs-barclays-aid.html
            >zawsze mnie ciekawi ile to Polacy wiedza o USA a jak malo o swoim podwroku.

            O USA najwiecej "wiedza" zyciowi nieudacznicy, ktorzy leczyc musza na forum swoja frustracje:)) Nigdy nie sa w satanie podac faktow, wylewaja tylko jad i wlasne urojenia zeby przed swoimi oczami stworzyc obraz upadajacej Ameryki:)) Nawet nie sa w stanie zauwazyc jaka nedze z bieda przedstawia Polska i reszta towarzystwa z EU. Oni nadal mysla, ze setki tysiecy mieszkancow kazdego dnia na ulicach europejskich miast, dziekuje europalantom za swoj dobrobyt:)
      • porque Re: Stany dymają reszte świata 22.06.11, 20:50
        >Ich American dream to życie na kredyt,

        A czym jest kredyt? Cos co sie bieze i nie oddsaje?:)))
        Mam duzo wzietego kredytu pomomo, ze moglbym wylozyc swoja gotowke, tylko ktos niespelna rozumu wyklada swoje pieniadze tam na co moze wziasc pozyczke. Ostatnio wielu sprzedawcow samochpodow daje kilkuletnia pozyczke na kupno samochodu na zerowe oprocentowanie, ale geniusz jak ty wylozy swoje pieniadze:)))
        Polska jest tak biednym krajem, ze tylko maly procent populacji moze starac sie i otrzymac pozyczke z banku stad tyle u nich zawisci i zapedow do wypisywania idiotyzmow o kredytach.
        • Gość: Bolek Re: Stany dymają reszte świata IP: 63.169.129.* 22.06.11, 21:01
          Raz pracowalem w USA z Niemcem. On chcial kupic samochod za gotowke. BMW. Wzielo mi to troche ale w koncu ujrzal swiatlo: dlaczego oplaca sie wziac 5-letnia pozyczke na samochod na 0.9% (promocja producenta) i ulokowac gotowke w banku za 3% na piec lat. Po pieciu latach masz samochod i gotowke z procentem. Wzielo mu dwa dni myslenia zeby mi racje przyznac. Ale do takiego myslenia trzeba Amerykanskiej glowy, a nie Europejskiego podejscia do "dlugu".
          • Gość: Gosc_z_USA Re: Stany dymają reszte świata IP: *.nycmny.east.verizon.net 24.06.11, 14:38
            Gość portalu: Bolek napisał(a):

            > Raz pracowalem w USA z Niemcem. On chcial kupic samochod za gotowke. BMW. Wziel
            > o mi to troche ale w koncu ujrzal swiatlo: dlaczego oplaca sie wziac 5-letnia p
            > ozyczke na samochod na 0.9% (promocja producenta) i ulokowac gotowke w banku za
            > 3% na piec lat. Po pieciu latach masz samochod i gotowke z procentem. Wzielo m
            > u dwa dni myslenia zeby mi racje przyznac. Ale do takiego myslenia trzeba Amery
            > kanskiej glowy, a nie Europejskiego podejscia do "dlugu".

            kiedys naszym rodakow w Polsce ciezko bylo to wytlumaczyc ze kredytu nie trzeba sie bac, ale umiejetnie z niego korzystac.... pozniej opacznie to zrozumieli i sie strasznie zadluzyli... palce jednak wytykaja w strone USA
            co do wypocin znawcow (teoretycznych oczywiscie) Ameryki, to ciezko im pojac sytuacje w USA, nigdy tutaj nie byli, nie znaja sytuacji, itd....
            wiekszosc z nich nie wie o czym "tubylcy" mieszkajacy w USA mowia
            w USA jakos najlepiej sie zyje ludziom, gdyby tak nie bylo ludzie nie emigrowaliby do USA, nawet kanadyjczycy przyjezdzaja tutaj pracowac...

            a co w EU? ano wszystko sie wali, poczynajac od Grecji, niech no wymienie Hiszpanie, Irlandie, Portugalie, Wlochy... wiecej nie chce wspominac... to dopiero poczatek
            socjalizm polozy wszystkich
            (niestety i w USA mamy coraz wiekszy socjalizm)

            co do obnizania wartosci swojej waluty to nie Chiny na to wpadly ale juz Wlochy zanim wstapili do euro robili to swietnie (ci starsi pamietaja) z lirem

            pozdrowienia z deszczowego NYC
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka