Chiński smok wychodzi za mur

25.06.11, 21:13
Chińczycy zorientowali się że montownie zachodnie
to etap przejściowy.
Postępują słusznie wykupując udziały znanych firm
lub nawet je przejmując.
Zdają sobie sprawe że jak robocizna podrożeje to
inwestorzy pójdą gdzie indziej.
U nas jak znana marka otwiera montownie
to wielkie halo bo będzie 200 miejsc pracy.
Wystarczyło by normalne prawo podatkowe
nie niszczące polskich firm rodzinnych.
Jeśli by zatrudnili po 1 osobie to
byśmy mielibyśmny milion nowych miejsc pracy.
Ale tym nikt nie jest zainteresowany bo niema
łapówek za zwolnienia podatkowe i preferencyjne
warunki czy specjalne strefy ekonomiczne.

polskiportal.net
polskiportal.eu
    • Gość: obs Chiński smok wychodzi za mur IP: 205.189.194.* 25.06.11, 21:20
      Infantylny ten komentarz, moze warto by bylo przeczytac wiecej niz dwa, trzy artykuly z Time'a dostepne na necie. Co do Afryki, Chinczycy niesli im pomoc od lat 50-tych wiec mieli powiazania autentyczne, w tym czasie UK, Francja to byly kraje kolonialne, no ale jak maly Jasio widzi swiat, tak widzi- powodzenia
    • Gość: pytalski Chiński smok wychodzi za mur IP: *.nyc.res.rr.com 25.06.11, 21:49
      "Dlatego pod koniec lat 70. ojciec chińskich reform Deng Xiaoping zgodził się wpuścić zachodni kapitał za Wielki Mur. "
      ----
      Xiaoping nie mógł się "zgodzić czy też nie zgodzić" bo jako marksista musiał rozumieć podstawy ekonomicznego determinizmu. Deng Xiaoping podjął decyzję.
      ----
      Ciekawe kiedy ktoś dorosły napisze tutaj coś ciekawego ?
    • Gość: Zasmucony Chiński smok za murem - polski orzeł w norze IP: *.6-2.cable.virginmedia.com 06.11.11, 18:28
      Proszę spojrzeć na zawartą w tekście konstrukcję:
      "Siedzące na największej, wartej 2,5 biliona dolarów górze rezerw walutowych trzeba wykorzystać okazję".
      Nie dziwne, że Chiny podbiją kraje, których obywatele wypowiadający się publicznie lub korektorzy mają tak elementarne problemy ze swoim językiem. Powszechne przyzwolenie na "edukacyjną bańkę spekulacyjną", rozprzężenie dyscypliny (m. in. fiskalnej ale też moralnej) i zachłanny konsumpcjonizm na kredyt w Europie ostatecznie ją zniszczą...
Pełna wersja