Gość: marcin Natura 2000? Setki mld na coś, czego ludzie nie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.07.11, 11:59 mocne :) przy dochodach budżetowych rzędu "pi razy oko" 60 miliardów euro brakujące kilkaset miliardów dołożą chyba dziennikarze :P Odpowiedz Link Zgłoś
needmoney Na ubeckie i mundurowe emerytury starczy 01.07.11, 12:53 Na ubeckie i mundurowe emerytury i podwyżki starczy to i na naturę 2000 będzie ... ile w skali kraju kosztują wszystkie fundusze, komitety, agencje, urzędy itp. i cała ta administracja oraz pseudo komercyjne spółki skarbu państwa ??? Kiedy to pierdyknie będziemy drugą czy trzecią Grecją jak obstawiacie ? Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Program programem a jego "interpretacja" w naszym 01.07.11, 12:53 kraju przez postkomunistyczny, wykształcony w idealistycznym "sekciarskim" duchu na naszych uniwersytetach, odmóżdżony półświatek półinteligentów to są dwie różne sprawy. W nie malej części za parawanem tego programu, pewnie nie tylko w naszym kraju, "działają" albo karierowiczowskie mendy albo nawiedzone pajace. Natura 2000? Setki mld na coś, czego ludzie nie... Odpowiedz Link Zgłoś
stefan-50 Natura 2000? Setki mld na coś, czego ludzie nie... 01.07.11, 12:57 "Co roku państwo będzie przeznaczało setki miliardów euro na program, którego ludzie nie akceptują - wynika z raportu o programie Natura 2000" --------------------------------------------------------------------------------------------------------------- CO ZA BZDURA ! CO ZA IDIOTA TO PISAŁ ? KTO TO ZAAKCEPTOWAŁ ? Budżet Polski to raptem niecałe 100 mld EUR. Odpowiedz Link Zgłoś
parkomat o Naturze 2000 01.07.11, 13:00 do poczytania: natura2000.zrodla.org/o-naturze-2000/ Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkaniec_wszechswiatow A skąd kolonia watykanika wytrzaśnie te setki mld 01.07.11, 13:09 EURO CO ROKU !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dario Natura 2000? Setki mld na coś, czego ludzie nie... IP: *.86.radiotel.com.pl 01.07.11, 13:13 KTO WYMYŚLIŁ TEN TYTUŁ ? POLACY AKCEPTUJĄ CZYSTE RZEKI BRAK ŚCIEKÓW i PIĘKNE PRZYRODNICZO TEREY. DOŚĆ GNOJU I SZAMB WYRZUCANYCH DO RZEK I JEZIOR. Odpowiedz Link Zgłoś
miroo Lepszy program natura niż kolejne kościoły... 01.07.11, 13:20 przynajmniej chronimy przyrodę... a kościoły - tylko jakieś bzdury i pierdoły zmyślone tysiące lat temu.. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.goerst Re: Lepszy program natura niż kolejne kościoły... 02.07.11, 17:15 miroo napisał: > przynajmniej chronimy przyrodę... > a kościoły - tylko jakieś bzdury i pierdoły zmyślone tysiące lat temu.. Widzisz, jak to Bóg niesprawiedliwie rozum rozdzielał. Tobie tysiące lat nie starczyło żeby zrozumieć rolę religii w każdym społeczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: latko Natura 2000? Setki milionów na coś, czego ludzi... IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.11, 14:10 No to już wiadomo, dlaczego Polacy matury z matematyki zdać nie potrafią. Milion czy miliard, centymetr czy centylitr - to dla Polaka CZARNA MAGIA. A co dopiero operacje matematyczne bardziej złożone a przy tym chroniące przed bieda i dziadostwem, a zwłaszcza przed maniupulacją - NIE DO OPANOWANIA w tym Narodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
xnonorx 6 tysięcy za plan co wolno a czego nie?! 01.07.11, 14:11 "...rodzaj katalogu czynności, które wolno lub nie wykonywać na danym terenie. Jak pokazuje raport, takie rozwiązanie generuje olbrzymie koszty. Szacuje się, że koszt opracowania ponad 1 tys. planów wyniesie około 60 mln zł." Czyli jeden plan "co mozna a czego robic nie można" to koszt 6 tysięcy. No brawo, drodzy urzednicy. Odpowiedz Link Zgłoś
anty65 Re: 6 tysięcy za plan co wolno a czego nie?! 01.07.11, 14:31 xnonorx napisał: > "...rodzaj katalogu czynności, które wolno lub nie wykonywać na danym terenie. > Jak pokazuje raport, takie rozwiązanie generuje olbrzymie koszty. Szacuje się, > że koszt opracowania ponad 1 tys. planów wyniesie około 60 mln zł." > > Czyli jeden plan "co mozna a czego robic nie można" to koszt 6 tysięcy. No braw > o, drodzy urzednicy. Wybacz, że się czepiam, ale może warto zrobić taką operację matematyczną: 60 000 000 / 1000 = 60 000 nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja72 Re: 6 tysięcy za plan co wolno a czego nie?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 15:22 całkiem niezły pieniądz jak na jakiekolwiek opracowanie - mam nadzieje że Unia za to płaci... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.goerst Re: 6 tysięcy za plan co wolno a czego nie?! 02.07.11, 17:19 xnonorx napisał: > "...rodzaj katalogu czynności, które wolno lub nie wykonywać na danym terenie. > Jak pokazuje raport, takie rozwiązanie generuje olbrzymie koszty. Szacuje się, > że koszt opracowania ponad 1 tys. planów wyniesie około 60 mln zł." > > Czyli jeden plan "co mozna a czego robic nie można" to koszt 6 tysięcy. No braw > o, drodzy urzednicy. Nie wiem, czy za młodu dostawałem po tyłku za dużo, czy za mało, ale dla mnie 60 000 000 podzielone na 1 000 daje 60 000 zł za jeden plan ochrony obszaru. jak na pracę urzędniczą nawet z konsultacjami przyrodników to wydaje się troszkę drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żenada. Natura 2000? Setki milionów na coś, czego ludzi... IP: *.internet.szczecin.pl 01.07.11, 16:46 Oho, Gadzinówka Wybiórcza robi grunt pod likwidacje programu natura 2000 Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert ludzie nie akceptuja bo nie rozumieja o co chodzi 01.07.11, 16:48 zreszta nikt im tego nie wyjasnial. szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tak jest. Natura 2000? Setki milionów na coś, czego ludzi... IP: *.internet.szczecin.pl 01.07.11, 17:03 Oho, Gadzinówka Wybiórcza robi grunt pod likwidacje Natury 2000 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hipnozaur Re: Natura 2000? Setki mld na coś, czego ludzie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.11, 18:29 Poslka powinna pokrywać planami 100% swojej powierzchni a nie tylko wybrane obszary. A tak robi sie widły z czegoś co może tylko usprawnić zarządzanie przestrzenią. Polskie DNO! Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku "ludzie" oglądają także X-Factor 01.07.11, 20:40 jakby słuchać "ludzi" to byśmy nadal łupali kamień (czasami) Odpowiedz Link Zgłoś
make_tea_not_war Natura 2000? Setki milionów na coś, czego ludzi... 01.07.11, 21:36 MIeszkam na Mazurach, gdzie są siedliska kormorana, czarnego bociana , można także spotkać kanię. I odkąd pamiętam to nie widziałem, żeby ktoś dał pieniądze na ochronę. Mają to totalnie w d... Jeziora też już nikt nie pilnuje, a miejscowi to w biały dzień ryby prądem łowią. Więc na cholerę mnie ta "natura", a jak mi dziadek opowiadał za komuny co roku zarybiali. Jak ktoś bez karty rybackiej się pojawił to miał mandacik... teraz nawet okonka nie złowisz... ale wydajemy miliardy. Te pieniądze w 90% przejadają urzędasy. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.goerst Natura 2000? Setki milionów na coś, czego ludzi... 02.07.11, 17:44 Czytam te posty i nic poza krytyką. Jest prawda kilka za ochroną przyrody, ale bez propozycji. Spróbuję to skorygować. Naturę trzeba chronić i to jest bezdyskusyjne. Szkopuł w tym, że nikt nie wie jak. Wynika z tego, że początkowo dla obszarów programu "Natura 2000" koniecznym jest opracowanie planów działania dla każdego obszaru. Ta czynność wydaje się nieuniknioną. W urzędach miejscowych znajduje się prawie całość danych wyjściowych do opracowania takich planów. Sensownym powinno być zatem wykonanie założeń do takich planów w urzędów w ramach obowiązków komórek zajmujących się środowiskiem polegających na maksymalnym wykorzystaniu tych danych znajdujących się pod ręką. Może się zdarzyć potrzeba zasięgnięcia opinii lub informacji z Instytutu Leśnictwa w Kórniku k/Poznania, czy innych placówek zajmujących się np stosunkami wodnymi, ptakami, innymi zwierzętami, ale nie jest to regułą. Poza tym można skłonić te wszystkie placówki do przedstawienia swoich opracować na tematy zastosowane w programie "Natura 2000" w internecie pod jakimś hasłem i urzędy terenowe będą mogły łatwiej sięgnąć po informację. Pozostanie przedstawić plany komuś do weryfikacji merytorycznej. Będzie to znacznie taniej niż po średnio 60 tys. zł od sztuki. Kolejna sprawa, to pieniądze. Za wycenę kosztów realizacji poszczególnych programów trzeba będzie zapłacić tym, którzy wyceniają zawodowo. Znowu nie będą to przerażające kwoty. Kolejny temat to przydział środków. Tutaj postępowanie zależy od tego, jaki udział własny gmin będzie konieczny. Wreszcie ostatnia i najważniejsza część. Pełna informacja wśród społeczności o ilości i wartości zadań do wykonania. Przecież większość zadań gminy mają wykonać własnymi siłami. Oznacza to pracę dla miejscowych. Są pieniądze, jest praca, znikną bezrobotni (w miarę znikną, bo nie znikną posiadający genetycznie wrodzony wstręt do jakiejkolwiek pracy) i zniknie też nieprzychylność miejscowych społeczności. Wprawdzie nie będzie dość środków na to, co by się chciało, lub na to co bardzo potrzebne, ale ogólnie są pieniądze i można zarobić. Miejscowi przekonają się, że ochrona przyrody może dać jednym źródło utrzymania, a innym dodatkowy dochód. Sami będą pilnowali, żeby były efekty, bo przy braku efektów niektóre obszary mogą zostać wyłączone z dotowania. Kurek się wtedy zakręci. Tyle na razie. Gdyby ktoś chciał dokładniej, można pogadać. Odpowiedz Link Zgłoś