Dodaj do ulubionych

Ujadanie naiwnych, czyli 20 zł za 1 km...

04.07.11, 13:12
Nikt chyba nie raczył zauważyć, że ci goście nie złamali prawa!

Jest informacja o cenniku, jest informacja, że to prywatny przewóz osób. Nie podoba się? Nie jedź! A że się czytać i pytać nie chce, to już nie przewoźnika problem. Sprawa jest prosta - facet prowadzi działalność gospodarczą. Jeżeli usługi innych są bardziej konkurencyjne, nie znajdzie klientów i zbankrutuje, proste. To reguluje rynek, a nie ujadanie tych, którzy chcieli być cwańsi, ale się przejechali.

Oczywiście, pozostaje jeszcze sprawa "etyki zawodowej". Ale to nie ma nic wspólnego z przepisami prawnymi. Facet może sobie zaśpiewać nawet 1000 złotych za kilometr. To pasażer ma pilnować, na co się zgadza, a nie najpierw "podpisać umowę" (w pewnym sensie), a potem się tłumaczyć jak mały Rysio, że on biedny nie zauważył.

Jak ktoś "nie zauważył" czerwonego i potrącił go samochód, to zamykamy kierowcę samochodu do więzienia?

Podsumowując - bardzo dobrze robią, że kroją jeleni. Jeżeli jeleniom nie podoba im się taka opłata za kurs, niech potraktują to jako lekcję życia. Małą cenę zapłacili za wykład o tym, że nieznajomość przepisów nie zwalnia z obowiązku ich przestrzegania.

PS. Czy cenzor mógłby się chociaż zniżyć do wyjaśnienia, czemu wysłał ten post na Oślą? Sprawa dotyczy Polski, jest więc we właściwym dziale. Nie ma ani jednego wulgaryzmu. Bardzo chciałbym się dowiedzieć, który punkt regulaminu został złamany? Czy może chodzi tylko o dobre samopoczucie nożyczkowego?
Obserwuj wątek
    • simera16 Re: Ujadanie naiwnych, czyli 20 zł za 1 km... 04.07.11, 13:31
      emeraldboy5 napisała:

      >
      > ... a potem się tłumaczyć jak mały Rysio, że on biedny nie za
      > uważył.
      >
      > Jak ktoś "nie zauważył" czerwonego i potrącił go samochód, to zamykamy kierowcę
      > samochodu do więzienia?
      >
      >
      >
      Szkoda, ze cwaniaczek nie umieścił taryfikatora na nadkolu... Właśnie tu m.in. złamał prawo nie informując w sposób należyty o warunkach świadczenia usługi... ad. "czerwonego"... tak, zamykamy kierowcę, bo przed przejściem dla pieszych ma on zachować szczególną uwagę...
      • emeraldboy5 Re: Ujadanie naiwnych, czyli 20 zł za 1 km... 04.07.11, 16:21
        Wszystkie wymagania były spełnione. Informacja o cenniku była podana w sposób, w jaki wymaga tego prawo. To, że było to na krawędzi prawa - małymi literami, z boku - nie ma nic do rzeczy. Wszyscy zawsze to robią, wystarczy popatrzeć na to, co jest petitem w reklamach. Powtarzam - facet nie złamał prawa. Wyłącznie nieuwaga pasażerów wpędziła ich w kłopoty.

        Co do "czerwonego" - chciałbym widzieć tego kierowcę pociągniętego do odpowiedzialności, jeżeli był trzeźwy i wjechał na zielonym świetle na przejście. Może w twojej bajce.
    • mariner4 Pieniądze w rękach idiotów nie przynoszą nikomu 04.07.11, 13:54
      pożytku. Całkiem mądra maksyma JKM.
      Parę mądrych zasad do przestrzegania.
      1. NIGDY i pod żadnym pozorem nie bierz taksówki spod "słupka", czyli z postoju.
      2. Odejdź parę metrów i wezwij radio taxi przez komórkę.
      Nigdy nie biorę taksówki z postoju, nawet jak postój jest tuż, tuż.
      Zamówienie przez dyspozytora bardzo dyscyplinuje kierowców.
      Praktycznie nie zdarzają się próby naciągania pasażerów. Jeżeli nawet to prośba o wydruk jest skuteczna.
      Ci od 20 PLN/km naciągają naiwnych.
      M.

      • simera16 Re: Pieniądze w rękach idiotów nie przynoszą niko 04.07.11, 14:12
        mariner4 napisał:

        > pożytku. Całkiem mądra maksyma JKM.
        > Parę mądrych zasad do przestrzegania.
        > 1. NIGDY i pod żadnym pozorem nie bierz taksówki spod "słupka", czyli z postoju
        > .
        > 2. Odejdź parę metrów i wezwij radio taxi przez komórkę.
        > Nigdy nie biorę taksówki z postoju, nawet jak postój jest tuż, tuż.
        > Zamówienie przez dyspozytora bardzo dyscyplinuje kierowców.
        > Praktycznie nie zdarzają się próby naciągania pasażerów. Jeżeli nawet to prośba
        > o wydruk jest skuteczna.
        > Ci od 20 PLN/km naciągają naiwnych.
        >
        Co nie znaczy, że mogą to czynić, a "prawa rynku" stanowią ich alibi...
          • simera16 Re: Pieniądze w rękach idiotów nie przynoszą niko 04.07.11, 14:23
            mariner4 napisał:

            > Nie problem w taryfie.
            > Gdyby te 20PLN/km było wyraźnie wyeksponowane, nie byłoby sprawy. Ale to nie ty
            > lko ci przewoźnicy. To te wszystkie informacje dla konsumentów pisane drobnym d
            > rukiem przez producentów i sprzedawców. To szerszy problem.
            >
            I o to właśnie mi chodzi... Pzdr!
            • emeraldboy5 Re: Pieniądze w rękach idiotów nie przynoszą niko 04.07.11, 16:33
              Ale czy w interesie przewoźnika leży eksponowanie cennika bardziej, niż wymagają tego przepisy? Każdy działa tak, by "ledwo co" sprostać przepisom. W zakładach pracy jest tyle gaśnic, ile wymagają przepisy - nie o połowę więcej, "na wszelki wypadek". Chodzi przecież o koszty.

              Być może trzeba zmienić przepisy, by ukrócić takie praktyki. Niemniej póki co tacy przewoźnicy poruszają się w obrębie przepisów, a na złodziei wychodzą ci, którzy nie chcą uiścić opłaty za usługę. Trudno.
              • simera16 Re: Pieniądze w rękach idiotów nie przynoszą niko 04.07.11, 19:22
                emeraldboy5 napisała:

                > Ale czy w interesie przewoźnika leży eksponowanie cennika bardziej, niż wymagaj
                > ą tego przepisy? Każdy działa tak, by "ledwo co" sprostać przepisom. W zakładac
                > h pracy jest tyle gaśnic, ile wymagają przepisy - nie o połowę więcej, "na wsze
                > lki wypadek". Chodzi przecież o koszty.
                >
                > Być może trzeba zmienić przepisy, by ukrócić takie praktyki. Niemniej póki co t
                > acy przewoźnicy poruszają się w obrębie przepisów, a na złodziei wychodzą ci, k
                > tórzy nie chcą uiścić opłaty za usługę. Trudno.
                >
                Słyszałeś o pojęciu "działanie w złej wierze"...? Poza tym szacun za umiejętności w dziedzinie sofizmów...
    • trevik Re: Ujadanie naiwnych, czyli 20 zł za 1 km... 04.07.11, 15:26
      > Nikt chyba nie raczył zauważyć, że ci goście nie złamali prawa!

      To, czy ci goście złamali, czy nie złamali prawa może określić sąd.
      W przypadku zasad świadczenia usług obowiązuje coś takiego jak prawo i zasady współżycia społecznego i jak się tobie wydaje, że możesz sobie napisać w regulaminie usługi co się tobie żywo podoba i nie informować o cenach usług żądając po wykonaniu usługi ile się ostatniej nocy wyśniło to jesteś w błędzie. Jak chcesz wyegzekwować cenę choćby i z kosmosu to jest też taka możliwość - musisz sporządzić papierową umowę (zgodną z prawem) i zarządać podpisu od zleceniodawcy; wtedy można znacznie więcej.

      Nie wspomnę o tym, że transport ludzi jest działalnością koncesjonowaną i podlega dodatkowym rygorom, choćby i dlatego, że jako korzystający z takich usług chcę wiedzieć czy ten kto mnie wiezie potrafi jeździć i kupił niezbędne ubezpieczenia - nie chcę się zastanawiać, czy to nie gołod*piec, który gdyby zrobił mnie dziadem będzie miał z czego mnie utrzymywać.


      Jeleniami nie są ci, którzy w ten sposób jechali, ale ci, którzy im te pieniądze zapłacili - ja wezwałbym policję do zaprotokołowania zdarzenia a płatność pozostawiłbym cwaniaczkom do wyegzekwowania w sądzie,

      T.
      • emeraldboy5 Re: Ujadanie naiwnych, czyli 20 zł za 1 km... 04.07.11, 16:29
        No ale właśnie chodzi o to, że oni informowali o cenach usług w sposób, w jaki wymagają tego przepisy! Nie znasz szczegółów sprawy, to się nie wypowiadaj. Cennik był dostępny, tylko nikomu nie chciało się go czytać. Zawierali umowę poprzez zajęcie miejsca w pojeździe, a potem wielkie zdziwienie. Cennik był dostępny - przewoźnik nie ma obowiązku przypominać pasażerowi, by zapoznał się z cennikiem. Pasażer miał informację o cenie usługi przed jej wykonaniem. A że nie chciało mu się z tą informacją zapoznać, to już jego problem.

        Ci, którzy im nie zapłacili, w świetle prawa są zwykłymi oszustami i złodziejami. Właśnie oni.

        I żeby było jasne - to nie jest tak, że ja nie dostrzegam "ludzkich" okoliczności tej sprawy. W normalnym, etycznym rozumieniu masz rację. Ale my żyjemy w krwawym kapitaliźmie i takie tłumaczenia nie mają żadnej wagi. Może trzeba zmienić przepisy, być może. Ale póki co według zimnych paragrafów przewoźnicy spełnili nałożone na nich wymagania, a pasażerowie okradli ich nie regulując opłaty za usługę. Smutne, ale prawdziwe.
        • trevik Re: Ujadanie naiwnych, czyli 20 zł za 1 km... 04.07.11, 17:13
          > Ci, którzy im nie zapłacili, w świetle prawa są zwykłymi oszustami i złodziejam
          > i. Właśnie oni.

          Ciekawe. Kiedys opisywali tych cwaniaczków - naciągaczy i wyglądało to tak:
          "Przewoźnicy przyłapani przez nas na jawnym naciąganiu - wyparli się wszystkiego. Jeden z nich twierdził nawet, że żadnych pieniędzy nie chciał." - pyszne ;-)

          Z interwencja.interia.pl/news?inf=914325

          Także gdyby mi przytrafiła się taka pomyłka to po usłyszeniu zawrotnej ceny od razu wzywam policję i czekam, aż cwaniaczek sądowo wyegzekwuje rzekomo zgodną z prawem należność - skoro to legalne to chyba nie ma problemu? W razie przegranej pokrywam koszty wszelakie - w razie wygranej zarządam jednak pokrycia własnych z dojazdem i marnowaniem mojego czasu na cwaniaków!

          Obawiam się jednak, że w przypadku większości tych naciągaczy zaraz po wykręceniu numeru 997 zobaczyłbyś w oczach tylko strach i po sekundzie tylną tablicę rejestracyjną ;-),

          Kolego: prawo ( w kontekście ochrony konsumenta ) w kompilacji z zasadami współżycia społecznego to konkretna ochrona, z tym, że ludzie muszą być świadomi przysługujących im praw,

          T.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka