Dodaj do ulubionych

arogancja i bezczelność z trybuny sejmowej

IP: *.ipt.aol.com 01.03.02, 21:47
twierdzenie, że "nikt nie przegrał na mocnym pieniądzu,a zawsze się przegrywa
na inflacji" to jest właśnie krótko i węzłowato wyrażone bezczelne kłamstwo
Balcerowicza rzucone w twarz gawiedzi sejmowej i pozasejmowej.

Gospodarka polska przegrywa ciężko każdego dnia na takiej polityce drogiego
pieniądza jaką z uporem forsuje p.Balcerowicz w interesie swojej koterii i
zagranicznych spekulantów.

Twierdzenie, że na inflacji się zawsze przegrywa jest demagogicznym kłamstwem,
bo kontrolowana, jednocyfrowa inflacja jest o wiele korzystniejsza dla wzrostu
gospodarczego i zdrowia gospodarki niż donkiszoteria uprawiana przez
Balcerowicza pod pozorem "walki z inflacją do samego końca". Jest to po prostu
nieosiągalne, ale dziwnym zbiegiem okoliczności świetnie służy nabijaniu
kieszeni jednych, a w butelkę pozostałych.

Obserwuj wątek
      • Gość: TexasBoy Czy to tylko redakcja oszolomow? IP: *.ipt.aol.com 02.03.02, 07:59
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Gdzie się uchował taki bolszewik ?

        Bolszewik, nie bolszewik, ale po kilku miesiacach obserwacji tego
        sporu i sytuacji gospodarczej w Polsce mozna dojsc do wniosku
        ze wiecej tu chodzi o urazone ambicje niz o zdrowy rozsadek.
        Typowa polska prywata.

        W sytuacja dramtycznej nie czas na teoretyczne pryncypia.
        Ta gospodarka musi znowu zaczac sie rozwijac.
        Nawet jezeli sa jakies teoretyczna zagrozenia.
        Polska tez miala silna walute przed wojna (1 dollar=2.5 zloty)
        i armie z szabelkami. Jak to sie skonczylo, kazdy wie.
        Dzisiaj Polska, jak ostatni dziad w Europie, przyjmuje darowizny
        zuzytych samolotow, czolgow czy lodzi podwodnych od dawnych
        pokonanych wrogow i nie stac jej na zakup paru nowych samolotow.

        Jezeli juz brakuje szczypty honoru w tym kraju to powinien
        przynajmniej zwyciezyc instynkt samozachowawczy.


        • Gość: Michał Re: Czy to tylko redakcja oszolomow? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 11:58
          Gość portalu: TexasBoy napisał(a):

          > Gość portalu: Michał napisał(a):
          >
          > > Gdzie się uchował taki bolszewik ?
          >
          > Bolszewik, nie bolszewik, ale po kilku miesiacach obserwacji tego
          > sporu i sytuacji gospodarczej w Polsce mozna dojsc do wniosku
          > ze wiecej tu chodzi o urazone ambicje niz o zdrowy rozsadek.
          > Typowa polska prywata.
          Czy pan na miejscu Balcerowicza uległby Lepperowi ? Czy panu fajnie by było w
          roli kozła ofiarnego ? Czy nie można załatwiać spraw ekonomicznych bez wciągania
          w to chamów Z Samoobrony ? Czy to ciężko zauważyć, że te chamy służą do
          straszenia NBP ?



          >
          > W sytuacja dramtycznej nie czas na teoretyczne pryncypia.
          > Ta gospodarka musi znowu zaczac sie rozwijac.
          I pan mysli, ze wystarczy obniżyć stopy i od razu stopa życiowa pójdzie w górę ?
          Czy gospodarka rynkowa jest dla pana zabawką, którą można dowolnie majstrować ?


          > Nawet jezeli sa jakies teoretyczna zagrozenia.
          > Polska tez miala silna walute przed wojna (1 dollar=2.5 zloty)
          > i armie z szabelkami. Jak to sie skonczylo, kazdy wie.
          Najwyższy kurs wynosił 5,18 złotych do dolara ( w 1925 roku ). Proszę więc nie
          zmyślać. Polska przegrała w 1939 roku, ponieważ jej sojusznicy nie chcieli wojny
          z Hitlerem i Stalinem naraz. Gdyby miała całe armie czołgów i tak by przegrała.


          > Dzisiaj Polska, jak ostatni dziad w Europie, przyjmuje darowizny
          > zuzytych samolotow, czolgow czy lodzi podwodnych od dawnych
          > pokonanych wrogow i nie stac jej na zakup paru nowych samolotow.
          Ten sprzęt jest sprawny i napewno w lepszym stanie od dotychczas używanego.
          Lepiej wziąść od Niemców dobre Leopardy, niż przepłacać kupując nowe czołgi.


          >
          > Jezeli juz brakuje szczypty honoru w tym kraju to powinien
          > przynajmniej zwyciezyc instynkt samozachowawczy.

          Najlepiej to się wymądrzać z Teksasu !
          >
          >

          • Gość: Edmund Re: Czy to tylko redakcja oszolomow? A kto pyta? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 17:02
            Trochę cytatów z innych listów:
            "Normalnie w krajach rozwiniętych dyrektorami Banku Centralnego są
            finansiści o szerokim spojrzeniu na problemy makroekonomiczne.
            Nie zdarza się, ażeby tak ważne stanowisko zajmował były szef partii,
            która współdziałała w doprowadzeniu kraju do ruiny gospodarc
            Uważam, że prof. Balcerowicz sytuuje się na centroprawicy, jest w
            opozycji do obecnego rządu i będzie sabotował jego poczynania gospodarcze. RPP będzie w tym dzielnie
            pomagać."
      • Gość: Zbigniew Do Michałka IP: 62.233.163.* 02.03.02, 22:12
        Wbrew temu co piszesz Reaktor ma niestety rację.
        W sprawach kursu walutowego nie chodzi o to jaki powinien być poziom kursu
        walutowego , ale o nieuzasadniony siłą gospodarki ani polską ofertą eksportową
        wzrost kursu złotówki w stosunku do minionego okresu pomimo wzrostu stałych
        kosztów produkcji takich jak opłaty za energię , podatki od nieruchomości itd.
        Pomimo wzrostu cen o kilkadziesiąt procent od roku 1997 kurs wymiany złotówki
        do euro jest na tym samym poziomie.Musi to powodować bolesne dostosowanie się
        do sytuacji ( uczyłeś się chyba na ekonomii o tzw. pętli histerezy kosztów )
        a w polskim przypadku małej elastyczności obniżania kosztów ( z powodu znaczącej
        roli związków zawodowych i lokalnych monopolistów takich jak energetyka, TePSA
        itd) do ciężkiego kryzysu ekonomicznego którego efektem jest m.i. wzrost
        bezrobocia.Wywołana zbyt silną złotówką niekonkurencyjność polskich produktów
        za granicą lub ( ze względu na konkurencję taniego importu zmuszającą do
        obniżania cen często poniżej kosztów produkcji ) niska rentowność polskich
        przedsiębiorstw prowadzi do kryzysu finansów publicznych ze względu na znacznie
        niższe wpływy podatkowe.
        Trzeba sobie powiedzieć jasno - czasu jest mało.Lepiej jest znacząco
        zdewaluować złotówkę teraz ( wprowadzając oczywiście wolnorynkowe reformy i co
        postulowałbym jako nawiązanie do reform Erharda przyspieszoną -degresywną
        amortyzację oraz wsparcie eksportu poprzez np. ryczałtowe zaliczenie w koszty
        pewnego % obrotów eksportowych ) niż za 2-3 lata.
        Przy obecnej np. 20% dewaluacji złotówki ( w stosunku do EURO do poziomu roku
        1999 - a więc nie tak tragicznie ) wpływy budżetowe znacząco wzrosną , nie
        zajdzie potrzeba aż tak dużego wzrostu zadłużenia wewnętrznego jak w chwili
        obecnej , a kurs złotego dzięki wsparciu eksportu powinien się ustabilizować
        bardzo szybko , a później nawet umocnić.Jeżeli zmarnujemy najbliższe dwa lata ,
        a dewaluacja nastąpi w roku 2004 oznaczać to będzie konieczność spłacania
        długów zagranicznych z gospodarką pogrążoną w jeszcze większym niż teraz
        kryzysie po bardzo niekorzystnym kursie wymiany walut.Tak więc Belka wie co
        robi chcąc doprowadzić do dewaluacji waluty już teraz.Da to budżetowi i
        gospodarce dwa cenne lata do momentu gdy nastąpi konieczność spłaty bardzo
        wysokich zobowiazań w dewizach.
        • Gość: Michał Do Zbigniewka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 22:40
          Sorry, ale twoje opinie jednak zupełnie coś innego ( styl wypowiedzi ) niż
          chamskie uwagi reaktora.
          Można się kłócić, czy masz rację. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Za
          dewaluacją złotówki stoją ciężkie problemy firm i ludzi, którzy wzięli kredyty
          w euro i dolarach.
          Moim skromnym zdaniem główny problem polskiej gospodarki to zwyczajnie brak
          pieniędzy . Jak ma się 100 złotych , a potrzeby na 150, to nie pomoże
          dewaluacja i obniżanie stóp procentowych. Zawsze będzie brakować te 50.

          • Gość: Zbigniew Re: Do Zbigniewka IP: 62.233.163.* 03.03.02, 16:15
            > Moim skromnym zdaniem główny problem polskiej gospodarki to zwyczajnie brak
            > pieniędzy . Jak ma się 100 złotych , a potrzeby na 150, to nie pomoże
            > dewaluacja i obniżanie stóp procentowych. Zawsze będzie brakować te 50.
            >
            Wtedy człowiek się bierze do roboty i pracuje więcej o 50%.
            Pod warunkiem , że istnieje system który mu to umożliwi.
            Dewaluacja z kolei odciąży krajowe przedsiębiorstwa od presji taniego importu
            ( niekoniecznie muszą podnosić ceny - po prostu zwiększą sprzedaż ) pozwalając
            im więcej zarobić , oraz zwiększy opłacalność eksportu.
            Aby opłacało się zarobione pieniądze inwestować w gospodarkę należy uprościć
            przepisy budowlane ( np. stworzyć w miastach "tereny przemysłowe" gdzie aby
            postawić halę fabryczną na podstawie standardowego projektu formalności zostaną
            ograniczone do minimum ) oraz wprowadzić przyspieszoną amortyzację nowych
            urządzeń podobnie jak w RFN w latach 50.Efektem był w ciągu 10. lat 4-krotny
            wzrost produkcji oraz spadek bezrobocia do 0,6%.Nazywało to się cud gospodarczy
            a nie było żadnym "cudem" tylko efektem działania normalnych przepisów.
            Niedowartościowana waluta i niskie płace miały także swój w tym udział podobnie
            jak wysokowartościowy i zdeterminowany "kapitał ludzki" oraz ( co za paradoks )
            demontaż na własny koszt i życzenie przestarzałych urządzeń przemysłowych w
            ramach reparacji wojennych przez aliantów , z czego wiele nadawało się na złom.
            Obniżenie stóp procentowych raczej nie spowoduje inflacji ( skoro do tej pory nie
            spowodowało ) a tylko niewielką dewaluację waluty.Wyjdzie to nam wszystkim na
            dobre.
            • Gość: Michał Re: Do Zbigniewka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 20:17
              Gość portalu: Zbigniew napisał(a):



              > Dewaluacja z kolei odciąży krajowe przedsiębiorstwa od presji taniego importu
              > ( niekoniecznie muszą podnosić ceny - po prostu zwiększą sprzedaż ) pozwalając
              > im więcej zarobić , oraz zwiększy opłacalność eksportu.
              Można w ten sposób zwiększyć eksport, ale pogorszyć sytuację firm, które muszą
              importować i firm, które zaciągnęły kredyty w dolarach oraz euro, niemówiąc o
              obywatelach, którzy będa musieli więcej wydawać . Nie zwiększy się sprzedaży w
              kraju, bo obywatele będą mieli mniej pieniędzy. W sumie może być z tego piękna
              katastrofa.

              > Aby opłacało się zarobione pieniądze inwestować w gospodarkę należy uprościć
              > przepisy budowlane ( np. stworzyć w miastach "tereny przemysłowe" gdzie aby
              > postawić halę fabryczną na podstawie standardowego projektu formalności zostaną
              >
              > ograniczone do minimum ) oraz wprowadzić przyspieszoną amortyzację nowych
              > urządzeń podobnie jak w RFN w latach 50.Efektem był w ciągu 10. lat 4-krotny
              > wzrost produkcji oraz spadek bezrobocia do 0,6%.Nazywało to się cud gospodarczy
              > a nie było żadnym "cudem" tylko efektem działania normalnych przepisów.
              Słuszne pomysły, ale z zupełnie innej beczki.


              > Niedowartościowana waluta i niskie płace miały także swój w tym udział podobnie
              >
              > jak wysokowartościowy i zdeterminowany "kapitał ludzki" oraz ( co za paradoks )
              > demontaż na własny koszt i życzenie przestarzałych urządzeń przemysłowych w
              > ramach reparacji wojennych przez aliantów , z czego wiele nadawało się na złom.
              Niedowartościowana marka ? Wolne żarty ! Cały sens reformy walutowej polegał na
              stworzeniu stabilnej waluty !

              > Obniżenie stóp procentowych raczej nie spowoduje inflacji ( skoro do tej pory n
              > ie
              > spowodowało ) a tylko niewielką dewaluację waluty.Wyjdzie to nam wszystkim na
              > dobre.
              Proszę podać przykład kraju, gdzie w ostatnich l;atach zastosowano te rozwiązania
              i gdzie wszystkim wyszło to na dobre !


              • Gość: Zbigniew Niedowartościowana Marka IP: 62.233.163.* 05.03.02, 22:08
                > > Dewaluacja z kolei odciąży krajowe przedsiębiorstwa od presji taniego impo
                > rtu
                > > ( niekoniecznie muszą podnosić ceny - po prostu zwiększą sprzedaż ) pozwal
                > ając
                > > im więcej zarobić , oraz zwiększy opłacalność eksportu.
                > Można w ten sposób zwiększyć eksport, ale pogorszyć sytuację firm, które muszą
                > importować i firm, które zaciągnęły kredyty w dolarach oraz euro, niemówiąc o
                > obywatelach, którzy będa musieli więcej wydawać . Nie zwiększy się sprzedaży w
                > kraju, bo obywatele będą mieli mniej pieniędzy. W sumie może być z tego piękna
                > katastrofa.
                Logiczny wniosek , dalej umacniać złotówkę , to obywatele będą mieli więcej
                pieniędzy i zwiększy się sprzedaż w kraju.


                >
                > > Niedowartościowana waluta i niskie płace miały także swój w tym udział pod
                > obnie
                > >
                > > jak wysokowartościowy i zdeterminowany "kapitał ludzki" oraz ( co za parad
                > oks )
                > > demontaż na własny koszt i życzenie przestarzałych urządzeń przemysłowych
                > w
                > > ramach reparacji wojennych przez aliantów , z czego wiele nadawało się na
                > złom.
                > Niedowartościowana marka ? Wolne żarty ! Cały sens reformy walutowej polegał na
                > stworzeniu stabilnej waluty !

                Marka na początku była niedowartościowana , niewymienialna , a rezerwy walutowe
                wynosiły "O".Celem reformy Erharda nie było stworzenie wymienialnej i twardej
                waluty ale pozbycie się nawisu inflacyjnego i zadłużenia Rzeszy oraz wprowadzenie
                normalnej gospodarki towarowo-pieniężnej a nie wymiennej towar za towar.
                Reszta z biegiem czasu przyszła sama z siebie.
                > > Obniżenie stóp procentowych raczej nie spowoduje inflacji ( skoro do tej p
                > ory n
                > > ie
                > > spowodowało ) a tylko niewielką dewaluację waluty.Wyjdzie to nam wszystkim
                > na
                > > dobre.
                > Proszę podać przykład kraju, gdzie w ostatnich l;atach zastosowano te rozwiązan
                > ia
                > i gdzie wszystkim wyszło to na dobre !

                Obniżenie stóp procentowych w Polsce w 2001 roku nie spowodowało wzrostu inflacji.
                Dewaluacja Euro w stosunku do dolara w latach 2000-2001 także nie spowodowała
                żadnego impulsu inflacyjnego.
                • Gość: Michał Re: Niedowartościowana Marka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 23:22
                  Gość portalu: Zbigniew napisał(a):
                  PRZEPRASZAM, NIE DOCZYTAŁEM DO KOŃCA.
                  Mój poprzedni komentarz odnosił się tylko do poniższego fragmentu :
                  > Logiczny wniosek , dalej umacniać złotówkę , to obywatele będą mieli więcej
                  > pieniędzy i zwiększy się sprzedaż w kraju.

                  > Marka na początku była niedowartościowana , niewymienialna , a rezerwy walutowe


                  > wynosiły "O".Celem reformy Erharda nie było stworzenie wymienialnej i twardej
                  > waluty ale pozbycie się nawisu inflacyjnego i zadłużenia Rzeszy oraz wprowadzen
                  > ie
                  > normalnej gospodarki towarowo-pieniężnej a nie wymiennej towar za towar.
                  > Reszta z biegiem czasu przyszła sama z siebie.
                  Sama z siebie to może przyjść miłość, a nie stabilna waluta.
                  Celem Erharda było stworzenie silnej waluty !


                  >
                  > Obniżenie stóp procentowych w Polsce w 2001 roku nie spowodowało wzrostu inflac
                  > ji.
                  Skoro ten Balcerowicz jest taki zły w 2002 roku, to dlaczego był taki dobry w
                  2001 roku ? To zupełnie nielogiczne !

                  > Dewaluacja Euro w stosunku do dolara w latach 2000-2001 także nie spowodowała
                  > żadnego impulsu inflacyjnego.
                  Czy w eurolandzie drastycznie obniżono stopy procentowe ?
                  Czy
                  przeprowadzono skokową dewaluację euro ?

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Zbigniew Re: Niedowartościowana Marka IP: 62.233.163.* 06.03.02, 21:17
                    Gość portalu: Michał napisał(a):
                    > Celem Erharda było stworzenie silnej waluty !
                    Oczywiście tak ! podobnie jak celem każdego rządu jest rozwój gospodarki ,
                    likwidacja bezrobocia itd. Ale biorąc pod uwagę sytuację z roku 1948 tj.
                    450 mld marek długu Rzeszy ( 600% PKB),czarny rynek ,kartki na wszystko
                    i debilne przepisy wprowadzane przez Aliantów ( zakaz produkcji samochodów,
                    traktorów , silników diesla i nawozów azotowych - aby przypadkiem nie odnowił się
                    imperializm -choć skutkowało to powszechnym głodem jak w zimie 1946/47 )
                    oczywiście nie od razu.

                    > >
                    > > Obniżenie stóp procentowych w Polsce w 2001 roku nie spowodowało wzrostu i
                    > nflacji.
                    > Skoro ten Balcerowicz jest taki zły w 2002 roku, to dlaczego był taki dobry w
                    > 2001 roku ? To zupełnie nielogiczne !

                    ???


                    > > Dewaluacja Euro w stosunku do dolara w latach 2000-2001 także nie spowodow
                    > ała
                    > > żadnego impulsu inflacyjnego.
                    > Czy w eurolandzie drastycznie obniżono stopy procentowe ?
                    > Czy
                    > przeprowadzono skokową dewaluację euro ?

                    ??? "Przeprowadzono" ( ? ) Przeprowadziła się sama . Kurs w ciągu 18 miesięcy
                    spadł o 30% ( z 1,16 na 0,84 USD).Stopy oczywiście obniżono prawie o połowę.
    • Gość: Alex Re: arogancja i bezczelność z trybuny sejmowej IP: *.icpnet.pl 06.03.02, 00:12
      Najgorsza jest chęć sterowania ręcznego gospodarką wolnorynkową.
      Przecież w żadnym poważnym i szanującym się kraju nie zmienia się co chwila
      przepisów podatkowych wg widzimisie natchnionych sterników.
      Mnożące się koncesje,pozwolenia,podatki pośrednie ,akcyza ,opłaty
      sądowe,opłaty rejestracyjne,ZUS. itp....
      To ma sprzyjać gospodarce ??? . A wy tu dyskutujecie akademicko o kursie
      złotówki.Na naszych oczach rozwalana jest cała gospodarka.
      Niestety komuchy mają to do siebie że czego się dotkną to się rozpada.
      Już 10 lat temu trzeba było ich wszystkich wywieźć na Saharę.
      Dzisiaj arabowie nie mieli by kłopotu z piaskiem zgodnie ze starym dowcipem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka