Powrót walkie-talkie

IP: *.dabrowa-gornicza.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 13:56
Normalnie se ludzie takie gupie gupoty chca wypisywac a robic to nie ma komu,
dupa tam a nie jakies amerykanskie walkie talkie prosto ze Hameryki
    • Gość: baret Re: Powrót walkie-talkie IP: *.in.arpadt.pl / *.arpadt.pl 17.05.04, 16:50
      rzeczywiście z ciebie wypierdek
    • Gość: Do Wypierdeka Re: Powrót walkie-talkie IP: *.nyc.rr.com 17.05.04, 17:26
      "Wypierdkaj" z tego formu, kretynie.
      • Gość: jaca_w_usa W USA wcale nie jest tak drogo! IP: *.Rutgers.EDU 17.05.04, 20:26
        Wydaje mi sie, ze GW troche minela sie z prawda. Mieszkam w NJ i mam telefon w
        T-Mobile (T-Mobile jest glownym udzialowcem w Erze). Nie narzekam na rachunki
        telefoniczne - mam 600 minut w abonamencie, a do tego DARMOWE rozmowy od 21 do
        7 rano i przez cale weekendy. W ogole przestalem uzywac telefonu stacjonarnego,
        bo po co? Tylko odbierasz 'commercial calls' kilka razy dziennie (na komorki te
        losie nie dzwonia). SMS-y nie sa popularne? Oczywiscie - po co stukac w
        klawisze komorki, kiedy mozna zadzwonic. Pisze SMS-y do Polski - za $2.99 mam
        500 SMS-ow!!! Ze wszystkimi podatkami place ok. $48 miesiecznie - to nie jest
        duzo - niektorzy tutaj placa wiecej za telefon stacjonarny...
        Rzeczywiscie musze placic za przychodzace rozmowy, ale nie we wszystkich
        sieciach tak jest. Wydaje mi sie, ze jest tak dlatego, ze komorki maja te same
        numery kierunkowe, co telefony stacjonarne, wiec jak sie do kogos dzwoni, to
        nie wiadomo, czy to jest komorka, czy zwykly, wiec dlaczego trzeba byloby
        placic? Masz komorke, to za nia plac - jak juz sie nie ma minut, to rozmawia
        sie wieczorami albo placi sie za dodatkowe minuty (w moim planie jest to $0.40 -
        to nie jest duzo). Sieci ze soba konkuruja, wiec np. w Cingular nie
        wykorzystane minuty przechodza na nastepny miesiac, a w Verizon Wireless
        wewnatrz sieci mozna dzwonic za darmo caly czas - bez ograniczen.
        Sprint 'rozszerzyl noc' o dwie godziny - darmowe rozmowy juz od 19. Moj ostatni
        rachunek byl $48, a gadalem przez ponad 2000 minut - ok. 550 z 600, a reszta w
        weekendy i w nocy.

        "... Skandynaw czy Brytyjczyk z zażenowaniem zwróci też uwagę na wciąż wyższe w
        USA ceny, uboższe usługi (SMS-y zadomowiły się dopiero przed dwoma laty!),
        dziwne zwyczaje operatorów - abonent odbierający połączenie czasem również musi
        płacić, a także mnogość systemów telefonicznych..." - nie wiem, jak to jest w
        Skandynawii albo w Wielkiej Brytanii, ale moj telefon ma GPRS itd. Moze komorki
        wygladaja gorzej niz w Europie, ale Stany to dosc szybko nadganiaja.
        Podejrzewam, ze w Polsce ludzie chetnie by zobaczyli nizsze ceny uslug
        telefonicznych (nie tylko komorkowych).
    • Gość: warsiawiak Re: Powrót walkie-talkie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.05.04, 22:41
      Sie czujesz?Nie przejmuj sie zaglupi sa zeby zlapac sarkazm.
      • Gość: Waldi-pakerek Re: Powrót walkie-talkie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.05.04, 01:48
        Tylko nie za gupi! Tylko nie za gupi, bo pierdyknę z dyńki, dobre?!
    • Gość: ciekawy Re: Powrót walkie-talkie IP: *.client.comcast.net 18.05.04, 05:16
      drozsze byc moze sa telefony ale prosze mi powiedziec ile w polsce trzeba
      zaplacic abonamentu za 3000 minut(50 godzin) i za 5000 minut(83godziny) bo ja
      mam w swojej rodzinie wlasnie takie dwa plany wykupione i za te 3000 minut
      place 55 dolcow z podatkiem a za 5000 place ok 145 dolcow. to jedna kwestia.
      druga sprawa jest sprawa zarobkow . jestem robotnikiem fizycznym i zarabiam
      okolo 4500 dolarow na miesiac. ciekawi mnie wiec jak te drozsze niby ceny maja
      sie do zarobkow a jak to wyglada w polsce.
Pełna wersja