wicehrabia.julian 27.07.11, 08:48 słoiki są jak szarańcza, nie płacą podatków w miastach, a korzystają z infrastruktury, to się musi skończyć Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ig Bydełko się rozlazło? IP: *.k.omnitec.pl 27.07.11, 08:52 Bydełko się rozlazło? Elektrycznym pastuchem... A co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OOO zlikwidowac PIT IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 10:09 nie bedzie problemu rozliczania sie gdzie indziej - zostanie podatnikowi wiecej kasy to wyda w miejscu zamieszkania a koszty ściągania tego gówna prawie dorownouja wpływom Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Może przeprowadzić Spis powszechny? 27.07.11, 10:14 jak w 2011 r. :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja kRostowska lepiej powołać Urząd Kontroli Zamieszkania IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 10:50 w każdej gminie, żeby był i ludzie będą się musieli meldować w nim codziennnie po robocie podpisując listę obecności p.s. morda w kubeł matoły i zapie rdalać na bizancjum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funnyrabbit Re: lepiej powołać Urząd Kontroli Zamieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.11, 11:14 Nie ma takiej potrzeby. Stołeczny Ratusz dopracowuje system wizowy dofinansowany z programu Kapitał Ludzki. Każdy ćwok (mieszkańcy miejscowości innej niż Warszawa) będzie mógł kupić wizę turystyczną do Stolicy - tzw. syrenkowe 99 PLN za dzień, lub wizę "gastarbeiter" za jedyne 599 PLN miesięcznie uprawnia do poruszania się po Stolicy pon - piątek. Wizy nie uprawniają do bezpłatnej opieki w Stołecznych placówkach służby zdrowia, na szczęście przewidziano możliwość dokupienia do wizy cegiełki na ubezpieczenie NNW po bardzo atrakcyjnych cenach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczurwa Re: lepiej powołać Urząd Kontroli Zamieszkania IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 11:24 Dobrze by było...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIEPSKI Re: lepiej powołać Urząd Kontroli Zamieszkania IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 27.07.11, 14:21 A co na to ćwoku twój weterynarz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funnyrabbit Re: lepiej powołać Urząd Kontroli Zamieszkania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.11, 15:38 To Warszawiak z dziada pradziada zatem - podobnie jak Ty - człowiek wysokiej kultury osobistej i doskonały fachowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd płacą, płacą IP: 217.98.60.* 27.07.11, 09:01 płacą podatki pośrednie kupując towary w warszawskich firmach, odwrotnie zaś duże firmy mające centrale płacą podatki w Warszawie choć zarabiają w całej Polsce, przykłady to telekomy, banki, sieci handlowe Odpowiedz Link Zgłoś
klawiatura_zablokowana Re: płacą, płacą 27.07.11, 09:28 Już nie mówiąc o tym, że na Warszawę zawsze idzie większa pula państwowych środków niż na inne miasta. Po wojnie cały naród musiał zaczekać ze swoimi potrzebami, bo trzeba było Warszawę odbudować. A teraz z czego jest metro budowane? Tylko i wyłącznie ze składek zameldowanych w Warszawie? Co ja w Łodzi mam z tego, że z moich podatków stolica sobie metro buduje, co? Stolica nie jest prywatną własnością mieszkańców, ogarnij się, warszafko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Warszawiacy na prawdę wierzą, że IP: *.nplay.net.pl 27.07.11, 09:41 inwestycje zagraniczne w stolicy robione są ze wzgledu na Powstanie oraz wyjątkowe uczucie, jakim Warszawa obdarzana jest na całym świecie. Tabuny ludzi, którzy szukają tam pracy, też pojawiają się ze względów senstymentalnych, bo "wszyscy budują stolicę". Do głowy im nie przyjdzie, że jest to skutek bycia stolicą 38-mln. kraju. Jakoś tak się przypadkowo składa, że wszyscy dziennikarz TV, telewizyjni socjologowie i ekonomiści są przeciwko janosikowemu. Ale żaden z nich nie przyzna, gdzie mieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Warszawiacy na prawdę wierzą, że 27.07.11, 09:44 > Do głowy im nie przyjdzie, że jest to skutek bycia stolicą 38-mln. kraju. Chwila, chwila... W normalnym kraju wcale nie musisz mieć centrali w stolicy. Znasz jakąś firmę amerykańską z siedzibą w D.C.? W Bonn w czasach RFN były niemal wyłącznie agendy rządowe i nic poza tym. Konieczność ustanowienia centrali jak najbliżej żłoba jest cechą charakterystyczną republik bananowych - musisz cały czas być w kontakcie z mafią polityczną administrującą takim bantustanem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ab Re: Warszawiacy na prawdę wierzą, że IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.07.11, 10:09 W ogóle Polska ma bardzo wiele cech kraju trzeciego świata. Cóż, taki urok półperyferii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Warszawiacy na prawdę wierzą, że IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.07.11, 10:25 kotek.filemon napisał: USA to duży kraj, ale wszystkie większe firmy muszą mieć centrale w jednym stanie, bo ma bardzo niskie podatki niczym republika bananowa. Mniej więcej jak stolica, ale w innym wymiarze. Prawo w USA jest dostosowywane do największych i najbogatszych przedsiębiorstw, np. najwięcej zarabiające firmy paliwowe mają ulgi podatkowe, a poprzedni prezydent został wybrany nie przypadkiem. Polska to pikuś, są o wiele większe bantustany zjednoczone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piper Re: Warszawiacy na prawdę wierzą, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 14:07 USA to federacja wolnych stanów więc firmy nie muszą lokować centrali w stolicy bo takich jest tyle ile stanów w USA, oby UE poszła tym tropem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koncern Węglowy Trochę decentralizacji by się nam przydało, jednak IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 15:11 I Niektóre funkcje mogłyby - bez ujmy dla warszawskiej stołeczności - trafić do innych miast: 1 Senat mógłby przenieść się do Gdańska (niemiecki Bundesrat wszak pozostał w Bonn nawet po zjednoczeniu) 2 Główna siedziba Prezydenta RP mogłaby trafić do Krakowa (na Wawel) 3 Trybunał Konstytucyjny mógłby trafić... choćby do Piotrkowa (nomen omen Trybunalskiego - podobnie jak jego niemiecki odpowiednik jest w Karlsruhe) 4 Drugi kanał telewizji publicznej mógłby trafić choćby do Krakowa. Podobnie mediom prywatnym można by delikatnie zasugerować, by pozostały tam, gdzie niegdyś były (TV Polsat we Wrocławiu, tygodnik Wprost - w Poznaniu, radio RMF już i tak jest poza Wa-wą) 5 Stadionem Narodowym mógłby pozostać Stadion Śląski. II Większa samodzielność, także finansowa, dla każdego z kilkunastu regionów (województw)!!! PS Prawda, że nie wszystkie "normalne" państwa muszą być od razu zdecentralizowane. Francja raczej nie jest. Ale już w sąsiednich Włoszech centrum życia gospodarczego pozostaje Mediolan (włoski odpowiednik niemieckiego Frankfurtu). I to jest chyba stosowniejszy wzorzec dla Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Trochę decentralizacji by się nam przydało, j 27.07.11, 18:13 A kto będzie sponsorował podróże służbowe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koncern Węglowy Delegacje IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 09:18 Kto niby miałby podróżować służbowo oraz do kogo? I dlaczego dużo częściej, niż dotąd? Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Delegacje 28.07.11, 11:16 Teraz wizyta posła w Senacie to kilkudziesięciometrowy spacer w jednym budynku. Przejazd urzędników z ministerstwa do Sejmu czy Senatu (np. na posiedzenie komisji parlamentarnej) to krótki przejazd samochodem czy autobusem. W twojej wersji to byłby podróże służbowe do innego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koncern Węglowy Delegacje IP: *.dynamic.chello.pl 28.07.11, 12:12 "Teraz wizyta posła w Senacie to kilkudziesięciometrowy spacer w jednym budynku." A po co posłom masowe odwiedzanie senatu? To powinny być sytuacje absolutnie wyjątkowe. Niech się raczej trzymają swojego stanowiska pracy. Niech obie izby pozostaną względem siebie autonomiczne. "Przejazd urzędników z ministerstwa do Sejmu czy Senatu (np. na posiedzenie komisji parlamentarnej) to krótki przejazd samochodem czy autobusem. W twojej wersji to byłby podróże służbowe do innego miasta." Wydawało mi się, że gabinet odpowiada jedynie przed izbą niższą i głównie przed nią członkowie gabinetu muszą się stawiać. Jeśli jednak nawet - że posłużę się przykładem zagranicznym - jakiemuś ministrowi z gabinetu Angeli Merkel przyjdzie czasami przejechać z Berlina do Bonn - to jakoś nie słyszałem, aby budżet federalny od tego szczególnie ucierpiał. Coweekendowa podróż lotnicza ze stolicy do Trójmiasta czy na Hel i z powrotem w wykonaniu: a) świętej pamięci Prezydenta albo b) obecnego premiera - też jest płatna z państwowej kasy. I ma miejsce nawet wtedy, gdy żadna z władz nie została jeszcze przeniesiona do Gdańska. I w dzisiejszych warunkach, każdy z posłów i senatorów powinien regularnie kontaktować się z elektoratem swojego okręgu wyborczego. Też za publiczne pieniądze. A przecież podróżujących parlamentarzystów jest raczej więcej, niż podróżujących ministrów. Zabronić więc tego posłom i senatorom? Wybierać na reprezentantów narodu jedynie warszawiaków z dziada-pradziada? PS Czy powszechność telefonii komórkowej, faksów, internetu i innych wynalazków naprawdę nie jest w stanie zredukować liczby przebywanych corocznie kilometrów i ilości spalanego paliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orient Re: Warszawiacy na prawdę wierzą, że IP: *.ichf.edu.pl 27.07.11, 10:14 Najszybszy rozwój Warszawy (od 60 tys w czasach RON) do ponad 800 tys. w 1914 r. odbywał sie w czasach gdy Warszawa nie była nawet stolicą gubernii. Jak wytłumaczysz to zjawisko, bucu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Wyzywać już umiesz. Zawsze to coś. Ale IP: *.nplay.net.pl 27.07.11, 11:19 porównywanie XIX w. i ówczesnego rozwoju do wieku XX nienajlepiej o Tobie świadczy. Nie rozmiesz różnic gospodarczych, kultrowych itd. Porównaj ówczesną armię do współczesnej. Dopiero się zadziwisz i będziesz miał zagwozdkę do rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funnyrabbit Re: Wyzywać już umiesz. Zawsze to coś. Ale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.11, 13:13 Słuchaj az uważnie, jak Warszawiak nazywa Cię bucem to oszczędź sobie wstydu a nam - innym bucom z prowincji poczucia zażenowania - i milcz z godnościom osobistom. Znajmy swe miejsce w hierarchii, wszak Warszawa znosi cierpliwie iż zadupia jest stolicą i heroicznie dźwiga to brzemię. To przez nas ćwoków z zadupia mieszkańcy Stolicy nie wyróżniają się kulturą, obyciem i majętnością na tle Londyńczyków i Paryżan a co najwyżej mieszkańców Tirany czy Kiszyniowa. Będąc plebejuszami zaniżamy średnią intelektualną więc nie szczekajmy na elitę z centrum kulturalnego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczurwa Re: płacą, płacą IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 10:09 Metro budowane jest ze środków samorządu. "Dokładasz" co najwyżej do swojej gumy od majtek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: płacą, płacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 10:39 bredzisz chłopcze. Pierwsza nitka metra była w dużej cześć sfinasowane z budżetu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczurwa Re: płacą, płacą IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 10:54 I na ile starczyło tego finansowania ? P.S. "chłopcze" to możesz mówic/pisac do swojej dziewczyny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol80 Dobrze napisane - była IP: 79.133.195.* 27.07.11, 10:56 Metro było sfinansowane ze srodków centralnych do końca lat 90 tych. Potem finansowanie przejął budżet Warszawy, wraz ze srodkami unijnymi. Nie zmienia to faktu że co drugi jełop nadal mysli ze cała Polska buduje warszawskie metro Odpowiedz Link Zgłoś
hugow należy przenieść stolicę do Wielunia 27.07.11, 11:29 należy przenieść stolicę do Wielunia wprowadzić zasadę, że żadne ministerstwo, urząd centralny, agencja itp. nie może mieć swej siedziby w mieście większym niż 40ooo mieszkańców oraz nie może być w miejscowości gdzie już jest inne ministerstwo, urząd centralny, agencja centralna, sąd najwyższy, sąd apelacyjny itp. - minimalna odległość od innej miejscowości z ministerstwem lub jakimś urzędem centralnym lub agencja centralna, sądem najwyższym, sądem apelacyjnym musi wynosić co najmniej 30km. Wszystkie urzędy powinny być czynne 24h/7d/365 - bez wyjątku - dostępne dla każdego petenta. Korki by zniknęły i byłoby taniej i sprawniej. klawiatura_zablokowana napisała: > Już nie mówiąc o tym, że na Warszawę zawsze idzie większa pula państwowych środ > ków niż na inne miasta. Po wojnie cały naród musiał zaczekać ze swoimi potrzeba > mi, bo trzeba było Warszawę odbudować. A teraz z czego jest metro budowane? Tyl > ko i wyłącznie ze składek zameldowanych w Warszawie? Co ja w Łodzi mam z tego, > że z moich podatków stolica sobie metro buduje, co? > Stolica nie jest prywatną własnością mieszkańców, ogarnij się, warszafko. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koncern Węglowy Piątek zamiast Wielunia! IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 14:56 Nie ma zgody na Wieluń! Idealnym miejscem na nową siedzibę władz centralnych jest miasteczko PIĄTEK (trochę na północ od Łodzi). Jest ono położone w geograficznym środku Polski a zarazem blisko skrzyżowania autostrad (niedokończonych) A1 i A2. Hiszpanie niegdyś uznali umieszczenie dworu królewskiego w małej wiosce Madrid - za sposób na pogodzenie ambicji stolic jednoczących się historycznych królestw. Co prawda było to pięć stuleci temu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: płacą, płacą IP: *.um.warszawa.pl 27.07.11, 14:30 a ty masz z pewnościa mózg zablokowany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczurwa Re: płacą, płacą IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 10:20 VAT i akcyza to dochód budżetu państwa a nie Warszawy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jangcy niewiele wiesz ale mocno sie wymadrzasz IP: *.toyota.waw.pl 27.07.11, 13:43 Firmy płacą podatek dochodowy proporcjonalnie do liczby zatrudnionych w miejscach gdzie dany dochód jest generowany. Podatnik musi złożyć specjalne formularze CIT-ST i CIT-ST/A do urzędu skarbowego na podstawie których podatek jest przekazywany do innych skarbówek. Wiec to wcale nie jest tak, że warszawskie urzędy skarbowe żrą wszystko. Ale mądrali którzy wiedzą wszystko jest na pęczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antywarszawiak Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okradać? IP: *.toya.net.pl 27.07.11, 09:03 Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Warszawa jest wystarczająco bogata i nie ma prawa okradać innych z podatków. W ogóle mniejsze i słabsze gminy powinny dostawać więcej. Właśnie po to, zeby wyrównać szanse. Ręce precz od naszych podatków, warszawioki za dychę. Odpowiedz Link Zgłoś
op-serwator Re: Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okrad 27.07.11, 09:12 Logika chłopa z kombajnu. Nie podoba Ci się w wielkim mieście, bo jest bogate i jeszcze do tego Cię okrada? To zabieraj słoiki i wracaj do domu. Nie próbuj nawet wracać na weekend do centrum handlowego, będziesz tylko przeszkadzał a pieniędzy i tak nie masz do wydania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okrad IP: 196.3.50.* 27.07.11, 09:23 Kradzież jest wtedy, kiedy zabiera si ę komuś jego własność, a tutaj chodzi o tzw. "janosikowe", czyli haracz , jaki muszą bogatsze miasta płacić na rzecz biedniejszych. Rozumiem kmiotku (staram się nie używać epitetów, ale w tym przypadku nie potrafię się powstrzymać), że każdy kto nie odpali tobie co najmniej stówki jałmużny jest złodziejem...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okrad IP: *.enet.pl.96.160.212.in-addr.arpa 27.07.11, 09:43 Najpierw kmiotku niech firmy płaca podatki tam, gdzie zarabiaja pieniadze. Mam zacząć wymieniać korporacje, ktore płaca podatki w wawrszawie a zarabiaja miliardy w calej polsce? praktycznie wszystkie koncenry spozywcze, samochodowe, banki, sieciówki płaca podatki w warszawie. Nie zastanawialo cie nigdy dlaczego warszawa ma tak nieracjonalnie wysoki poziom pkb per capita w porownaniu do reszty kraju? 70% warszawiakow nie zarabia wiecej niz 2000-2500zl "na reke". Ta różnica to wlasnie miliardowe podatki, nieruchomosci, i place managerów korporacji zarabiajacych w calej polsce. Janosikowe jest niesprawiedliwe? Oczywiscie ze nie! bo to tylko kropla w morzu, ktorej w ten sposob nigdy nie da sie wyrownac. Tylko rozdział podatkow placonych przez korporacje dzialajace w caly kraju na regiony w, ktorych uzyskaly przychod bedzie sprawiedliwy. Swoje janosikowe wsadzcie sobie w d... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczurwa Re: Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okrad IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 10:12 > Najpierw kmiotku niech firmy płaca podatki tam, gdzie zarabiaja pieniadze, I płacą. Orlen-Płock. Tesco - Kraków. Lotos- Gdańsk. ING- Katowice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okrad IP: *.enet.pl.96.160.212.in-addr.arpa 27.07.11, 10:14 To sa tylko pojedyncze przypadki. Sprawdz sobie na stronie gusu, 46% korporacji ma swoja siedzibe (jest zlokalizowanych) w warszawie. Tak dla przypomnienia - w warszawie mieszka 5% mieszkancow Polski. Mam pisac dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczurwa Re: Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okrad IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 10:19 Podatek od osób prawnych, a właściwie udział w tym podatku, w budżecie miasta to ok. 2 %. Chętnie "zwrócimy" reszcie tę kwotę w zamian za janosikowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okrad IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.07.11, 10:47 Gość portalu: marek napisał(a): Nie szarżuj tak tymi danymi, bo jak małe dziecko się wywrócisz. Korporacje poza wyjątkami nie płacą podatków w Polsce, posiadanie siedziby nie jest z tym ściśle związane. Nie płacą przez kmiotów z pianą na ryju, którym wszystko przeszkadza, bo tu nie da się stworzyć raju podatkowego wzorem Cypru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kołodko Re: Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okrad IP: *.home.aster.pl 27.07.11, 10:23 Gość portalu: marek napisał(a): > Najpierw kmiotku niech firmy płaca podatki tam, gdzie zarabiaja pieniadze. masz na myśli podatek CIT, który w większości zasila budżet państwa a w niewielkim stopniu miasta niedouczony kmiocie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jangcy podatek dochodowy jest przekazywany do miejsc IP: *.toyota.waw.pl 27.07.11, 13:48 w ktorych jest generowany. Zależy to od liczby zatrudnionych. Odpowiednie formularze znajdzeisz na stronach urzedu skarbowego a informacje w ogóle o całym systemie w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Jak już sie poduczysz to wtedy zabieraj głos cholerny ignorancie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antywarsafka Re: Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okrad IP: 57.67.164.* 27.07.11, 11:15 a ja jestem za janosikowym i jestem z Wawy. Pamaietam jak kilka lat temu byla awantura o to kto ma zaplacic za most w Zegrzu, male, biedne Zegrze nie chcialo samo placic i chcialo aby wawa sie dolozyla. wawa oczywiscie sie oburzyla bo jak to niby dlaczego oni maja doplacac do mostu w innym miescie, a prawda jest taka , ze to wiesniaki z warszafki najwiecej korzystaja z tego mostu, bo przeciez na mazurki trzeba jakos dojechac. wiec wiesniaki z warszafki albo sie dokladacie do wszystkiego albo sie uduscie w swoim smrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
velores Re: Warszafka chciałby jeszcze bardziej nas okrad 27.07.11, 13:18 problem w tym, że na "janosikowe" buli całe województwo mazowieckie, a więc i to biedne Zegrze :)) Gość portalu: antywarsafka napisał(a): > a ja jestem za janosikowym i jestem z Wawy. ...... > wiec wiesniaki z warszafki albo sie dokladacie do wszystkiego albo sie uduscie > w swoim smrodzie. zaadresował swój tekst do siebie samego... hahahahahha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i po... IP: *.ip.netia.com.pl 27.07.11, 09:06 a Donek 4 lata temu obiecywał zniesienie obowiązku meldunkowego. i co? Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 10:18 Platforma w tej sprawie choruje na schizofrenię - z jednej strony miasta ułatwiają głosowanie bez meldunku (bo MWzWM muszą dopisać się do spisu wyborców i zagłosować) a z drugiej strony zgodnie z ustawą o ewidencji ludności i dowodach osobistych urzędnik ma obowiązek zgłosić popełnienie wykroczenia przez te osoby. A teraz wystarczy sobie odpowiedzieć na pytanie - ile osób w ten sposób dopisało się do spisu wyborców a ile wykroczeń zgłoszono. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwa_diagnoza Gdyby nie przyjezdni Wawa miałaby 1mln mieszkańców 27.07.11, 09:09 To przyjezdni pracują w firmach. Jest ich więcej, niż rodowitych Warszawiaków. Wystarczy się rozejżeć dookoła: ja nigdy nie pracowałem w miejscu,gdzie byłaby przynajmniej połowa rodowitych mieszkańców. Młodzi ludzie przyjeżdżają,kształcą się i wypracowują PKB. Warszawa ma od lat ujemny bilans urodzeń i gdyby nie stały napływ nowych mieszkańców, wyludniłyby się całe dzielnice. Wystarczy popatrzyć, na na najważniejsze dzielnice: Śródmieście, Mokotów, Żoliborz, Ochotę czy Wolę. Wszędzie emeryci, dzieci nie widać. A dzielnice przyjezdnych: Ursynów, Ursus, Tarchomin są zamieszkałe przez młodych ludzi. Irytuje mnie, jak ktoś wylewa jad na przyjezdnych.Gdyby nie oni,nasze miasto byłoby domem starców a po kilkudzieięciu latach zostałoby wyprzedzone pod względem ludności przez miasta, gdzie rodzi się więcj dzieci(Kraków, Wrocław czy Gdańsk).Mięlibysmy mazowiecki grajdołek, a nie metropolię Odpowiedz Link Zgłoś
pniem Re: Gdyby nie przyjezdni Wawa miałaby 1mln mieszk 27.07.11, 09:33 I fantastycznie, niech przyjeżdżają i pracują. I mieszkają. Bo na tym polega siła Warszawy. Na przyciąganiu ludzi z całej Polski. Bo oni przyczyniają się do rozwoju miasta. Ale niech też płacą tu podatki, skoro korzystają z komunikacji, dróg, mediów, szkół, przedszkoli. Wtedy będzie kasa na budowę nowych przedszkoli, szkół, lokalnych ulic, bibliotek, placów zabaw, parków, domów kultury itp. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: Gdyby nie przyjezdni Wawa miałaby 1mln mieszk 27.07.11, 09:47 za korzystanie z komunikacji placą kupując bilety, za media tak samo. Dotacja oświatowa wyliczana jest od liczby uczniów a nie mmieszkańców więc meldunek nie ma nic do tego. Warszawiacy jeżdżą po drogach w całej Polsce ale nikt ich nie wzywa do płacenia za to więc bez obłudy. Przemyśl co mówisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczurwa Re: Gdyby nie przyjezdni Wawa miałaby 1mln mieszk IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 10:16 Wpływy z biletów pokrywają 30 % kosztów, resztę do burakowozu dokłada warszawski podatnik. Za jazdę po drogach w kraju warszawiacy płacą tak samo jak wszyscy inni - w paliwie i na bramkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Gdyby nie przyjezdni Wawa miałaby 1mln mieszk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.11, 10:19 Myślę.. Szkoły buduje się na podstawie liczby zameldowanych dzieci. Na białołęce pewnie z ok. 25% dzieci w wieku przedszkolnym jest zameldowana tak jak rodzice - czyli nie w Warszawie. Idą do szkoły - a tu problem - nauka na 2 zmiany w klasach ponad 30 osób. To samo przedszkole - dostają się dzieci matek niekoniecznie zameldowanych w Warszawie, ale teoretycznie samotnie wychowujących dzieci. A ty człowieku, w związku z tym, że urodziłeś się w Warszawie, płacisz od zawsze tu podatki, nie możesz dziecku zapewnić w miarę normalnych warunków rozwoju, bo innym jest wygodniej nie płacić w miejscu, w którym żyją i pracują na co dzień. A co do komunikacji miejskiej- jest w około 40% dotowana przez miasto, czyli pośrednio ludzi płacących tu podatki - roliczających się z podatku PIT. Nie wspomnę o remontach, czy budowach nowych dróg. Tak więc, myślę, i smutno mi, że w moim mieście żyje tak dużo pijawek żerujących na mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Gdyby nie przyjezdni Wawa miałaby 1mln mieszk IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.07.11, 10:56 Wystarczyłoby zmienić prawo tak, że pracodawca płaci podatki za pracownika w miejscu zatrudnienia bez względu na meldunek, choć takie rozwiązanie też może mieć wady. Drugim wyjściem jest podatek katastralny i o ile w przypadku małych miast i wsi jest szkodliwy to jednak umożliwienie wprowadzenia go dużym aglomeracjom przyniesie dużo dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitu pitu Re: Gdyby nie przyjezdni Wawa miałaby 1mln mieszk IP: *.tktelekom.pl 27.07.11, 11:22 i to jest właśnie rozwiązanie. niech się płaci podatki obligatoryjnie w miejscu zatrudnienia i po kłopocie. będzie tak jak z zakazem papierochów w knajpach - na początku trochę szumu, że wolność zabierają a potem ludzie się przekonają i koniec szumu. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Gdyby nie przyjezdni Wawa miałaby 1mln mieszk 27.07.11, 12:13 > Wystarczyłoby zmienić prawo tak, że pracodawca płaci podatki za pracownika w miejscu > zatrudnienia bez względu na meldunek, choć takie rozwiązanie też może mieć wady. Takie rozwiązanie też ma swoje wady - nie odzwierciedla miejsca uzyskania przychodów objętych podatkiem. A w ostateczności i tak skorzysta na tym Warszawa - większość wielkich firm właśnie tam ma swoją siedzibę, niezależnie od miejsca prowadzonej działalności gospodarczej. Nie żebym nie lubił stolicy, ale dlaczego dochody uzyskiwane w Szczecinie miałyby być opodatkowane w Warszawie? Wyjdzie praktycznie na to samo co jest obecnie, ale w drugą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitu pitu Re: Gdyby nie przyjezdni Wawa miałaby 1mln mieszk IP: *.tktelekom.pl 27.07.11, 11:17 z przedszkolem przesadziłeś. Pierwszym, koniecznym warunkiem no zapisanie dziecka do przedszkola to meldunek - w przeciwnym razie przedszkole prywatne, czyli inna para kaloszy. A samotna matka bez meldunku to dziecko może co najwyżej do lekarza zapisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Niech Warszawa ma 1 mln mieszkańców! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 10:16 Ja bym się z tego bardzo cieszył! Na cholerę mi 2 mln przyjezdnych? Na cholerę mi Białołęka, Ursus i inne dzielnice robotniczo-chłopskie? Bardzo bym się cieszył, gdyby to miasto rozwijało się bardzo wolno. Przyjezdni dają nam więcej blokowisk, więcej samochodów, więcej ludzi w tramwajach, więcej biurowców, po prostu WIĘKSZY TŁOK. Po co mi tłok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o rany Re: Niech Warszawa ma 1 mln mieszkańców! IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 14:04 hehe, znalazł się pan na włościach, będzie nakazywał, kto ma tu mieszkać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: Gdyby nie przyjezdni Wawa miałaby 1mln mieszk IP: *.toya.net.pl 27.07.11, 13:59 I bardzo dobrze! Warszawa byłaby wtedy normalnym miastem, zamieszkałym przez kulturalnych, inteligentnych i porządnych ludzi, a nie jakieś wiejskie przybłędy spod Kielc czy innego Białegostoku. Dodatkowo, tym przybłędom wydaje się, że są u siebie i mogą wprowadzać tu swoje wioskowe maniery i obyczaje. Niektórym palma odbija do tego stopnia, że naprawdę wierzą w to, że są ważniejsi od rodowitych warszawiaków tylko dlatego, że przez zrządzenie losu zostali na chwilę jakimś dyrektorem albo dziennikarzyną. Najbardziej jednak nie do zniesienia jest fakt, że sprowadzają do nas tabuny swoich śmierdzących gumnem pociotków.Całe miasto tym cuchnie. Nienawidzę komuchów jak psów, ale w jednym muszę im przyznać rację - Warszawa był miastem zamkniętym i żadna przybłęda nie mogła tu zamieszkać bez stosownej zgody. I tak powinno pozostać. To samo winno odnosić się do innych dużych miast. Niedługo okaże się, że rodowici mieszkańcy, których przodkowie zakładali te miasta, będą musieli wynieść się na wieś, a niedomyte chłopki z kieleckiego zajmą nasze domy. Won z tym tałatajstwem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i po... IP: 196.3.50.* 27.07.11, 09:17 Powinno się zastąpić tzw. "obowiązek meldunkowy" (relikt z czasów PRL) deklaracją dotyczącą miejsca zamieszkania i problem znika. A co do wypowiedzi o "szarańczy" - w czymże to "rodowity warszawiaku" gorszy jest od ciebie "przyjezdny warszawiak", który w tejże Warszawie nie tylko pracuje ale także daje pracę innym (sklepy, zakłady usługowe) ? Otóż gorszy nie jest, ale na pewno ma gorzej - wiele spraw musi być powiem załatwianych w tzw "miejscu zameldowania" (np. zarejestrowanie samochodu) Odpowiedz Link Zgłoś
op-serwator Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 09:41 1. Przyjezdni mają zazwyczaj mentalność małomiasteczkową i wynikające z niej kompleksy, które rzutują na otoczenie i tworzą ogólnie pojęte bagno, w którym zanurzeni po uszy muszą brodzić ludzie, którym podobne problemy po prostu są obce; 2. Przyjezdni nie meldują się w mieście, prawdopodobnie dlatego, że tak jest taniej. Poruszają się za to po nim nieporadnie samochodami na obcych rejestracjach powodując kolizje i wypadki, przez co stawka OC w tymże mieście idzie do góry - a sami płacą OC według stawek z Dziurewiszewa Dolnego; 3. Przyjezdni nie szanują i nie respektują warunków życia w mieście, bo ich po prostu nie znają i rozumieją, wszelkie próby zwrócenia uwagi traktują jako zamach na nich, co wynika wprost z mentalności i kompleksów. Efektem są samochody zaparkowane na dwóch miejscach parkingowych, głośna muzyka, nieprzestrzeganie zasad ruchu drogowego itp; 4. Nikt nie traktuje przyjezdnych jako "gorszych" po prostu dlatego, że są przyjezdni. Na taką opinię trzeba sobie ciężko zapracować; 5. Wszystko to dotyczy nie tylko Warszawy, w coraz większym stopniu dotyka też innych dużych miast. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 09:50 "Nikt nie traktuje przyjezdnych jako "gorszych" ależ właśnie ty tak robisz. Kim ty jesteś? "Warszawiakiem" w pierwszym pokoleniu? Gnój z butów jeszcze nie odpadł ale już chętnie pouczasz innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczurwa Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 10:28 > ależ właśnie ty tak robisz. Kim ty jesteś? "Warszawiakiem" w pierwszym pokoleni > u? Gnój z butów jeszcze nie odpadł ale już chętnie pouczasz innych Widzę, że cios był celny. Zabolało kakało. Udławisz się tą nienawiścią, szczurku ze wsi ;-) ! Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 11:10 mowisz o sobie gnojarzu z kanałów stolycy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: 196.3.50.* 27.07.11, 10:04 1. Przyjezdni mają zazwyczaj mentalność małomiasteczkową i wynikające z niej kompleksy, które rzutują na otoczenie i tworzą ogólnie pojęte bagno, w którym zanurzeni po uszy muszą brodzić ludzie, którym podobne problemy po prostu są obce; Jak na razie to widzę tutaj twoje kompleksy 2. Przyjezdni nie meldują się w mieście, prawdopodobnie dlatego, że tak jest taniej. Poruszają się za to po nim nieporadnie samochodami na obcych rejestracjach powodując kolizje i wypadki, przez co stawka OC w tymże mieście idzie do góry - a sami płacą OC według stawek z Dziurewiszewa Dolnego; Ciekawa uwaga : oszczędzam na OC 200 zł po to by musieć wydawać tysiące i tracić czas na dojazdy w celu załatwienia byle sprawy ? 3. Przyjezdni nie szanują i nie respektują warunków życia w mieście, bo ich po prostu nie znają i rozumieją, wszelkie próby zwrócenia uwagi traktują jako zamach na nich, co wynika wprost z mentalności i kompleksów. Efektem są samochody zaparkowane na dwóch miejscach parkingowych, głośna muzyka, nieprzestrzeganie zasad ruchu drogowego itp; Tutaj to tobie słoma z butów wystaje - czy tylko przyjezdni się tak zachowują ? Na jakiej to podstawie wyciągasz takie wnioski ? 4. Nikt nie traktuje przyjezdnych jako "gorszych" po prostu dlatego, że są przyjezdni. Na taką opinię trzeba sobie ciężko zapracować; Znam paru warszawiaków "ciężko pracujących " na tego typu opinię 5. Wszystko to dotyczy nie tylko Warszawy, w coraz większym stopniu dotyka też innych dużych miast. Jakoś nie widzę tutaj głosów z "innych miast", tylko twoje ksenofobiczne wynurzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 10:23 > Ciekawa uwaga : oszczędzam na OC 200 zł Jakie 200? Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy z różnic stawek OC między dużymi i małymi miejscowościami. Ja sam mieszkam w dużym mieście (nie w Wawie), ale auto mam zarejestrowane na spółę z teściem w małym miasteczku. Dzięki temu płacę rocznie jakieś 400 złotych rocznie mniej i to mimo iż teść ma 60% zniżki. Jakbym miał płacić wg stawek miejscowych i z moją zniżką 30 czy teraz już 40% to różnica pewnie wyniosłaby dwa razy tyle. Mieszkający na prowincji i pracujący w Warszawie młody człowiek, który nie dorobił się znaczących zniżek, zaoszczędzi jeszcze więcej. I nie, to nie jest oszustwo, ustawodawca oraz firmy ubezpieczeniowe wymyślili sobie taki debilny system, to się z niego korzysta. > po to by musieć wydawać tysiące i tracić czas na dojazdy w celu załatwienia byle sprawy ? Oni i tak jeżdżą do rodzin do Pierdziszewa, więc załatwiają przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 11:24 nie kłam smarku, mieszkam w jednym z największych miast w Polsce a za OC płacę niecałe 400 zł. Więc ciekawe jak możesz na OC oszczędzać 4 setki. Sam pochodzisz z jak o określasz Pierdziszewa a odgrywasz władce wszeechświata Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 11:57 Smarkiem to był twój stary jak cię robił, funkcjonalny analfabeto. Poproś kogoś, kto umie czytać, żeby ci wyjaśnił, kto to jest teść i jak ma się on do mojego pochodzenia. Hint: nijak. Potem poproś tę samą osobę, żeby objaśniła ci zależność wysokości składki ubezpieczeniowej od pojemności silnika (oraz innych parametrów). Następnie spróbuj wyobrazić sobie, że nie każdy jeździ małolitrażową popierdółką o pojemności 999 ccm, niektórzy - np. ja - mają rodzinne kombi z dużym silnikiem. A na końcu wróć i odszczekaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitu pitu Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.tktelekom.pl 27.07.11, 11:31 Gadasz bzdury jak mało który: 1. Przyjezdni mają zazwyczaj mentalność małomiasteczkową i wynikające z niej kompleksy, które rzutują na otoczenie i tworzą ogólnie pojęte bagno...... - Szlachetnie urodzony się znalazł. Rozwiń myśl małomiasteczkowe kompleksy i ogólnie pojęte bagno. 2. Przyjezdni nie meldują się w mieście, prawdopodobnie dlatego, że tak jest taniej. Poruszają się za to po nim nieporadnie samochodami na obcych rejestracjach... - przyjezdny warszawiak tzn. człowiek który mieszka w warszawie parę lat i jeździ jak każdy zameldowany, nawet ten ze rodowodem od piasta kołodzieja. A czasami nawet lepiej. 3. Przyjezdni nie szanują i nie respektują warunków życia w mieście, bo ich po prostu nie znają i rozumieją, wszelkie próby zwrócenia uwagi traktują jako zamach na nich, co wynika wprost z mentalności i kompleksów.... - nie mam co komentować. Opinia godna kretyna. 4. Nikt nie traktuje przyjezdnych jako "gorszych" po prostu dlatego, że są przyjezdni. Na taką opinię trzeba sobie ciężko zapracować - czyli w końcu jak???????? 5. Wszystko to dotyczy nie tylko Warszawy, w coraz większym stopniu dotyka też innych dużych miast - czyli jakich? Wymień konkretnie z nazwy i podaj link źródłowy skąd czerpiesz informacje. Bo to są kompletne bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Herman Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 12:34 "3. Przyjezdni nie szanują i nie respektują warunków życia w mieście, bo ich po prostu nie znają i rozumieją, wszelkie próby zwrócenia uwagi traktują jako zamach na nich, co wynika wprost z mentalności i kompleksów.... - nie mam co komentować. Opinia godna kretyna. " - wystawianie worków ze śmieciami na klatkę schodową - pozostawianie butów całej rodziny na klatce schodowej - suszenie bielizny i pościeli na barierce balkonu - robienie grilla na balkonie - wywalanie petów i śmieci z balkonu na trawnik, bo "przeca to nie moje" - parkowanie na trawniku Oto typowe zachowania ludzi, którzy przeprowadzili się ze wsi do miasta. Wszelkie próby zwrócenia uwagi = śmiertelna obraza lub agresja. Z czasem ludzie ci zrozumieją, co robią źle ale sam proces nauki jest dla innych frustrujący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jax Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 16:37 Nie mieszkam w stolycy. Mieszkam na wsi. Herman nie identyfikuję się z twoimi problemami blokersa, który musi koegzystować z setką mu podobnych. Ale rozumiem, skąd sie bierze twoja frustracja, zbyt duża liczba ludzi w twoim otoczeniu wzmaga w Tobie niechęć, frustracje i agresję. Doradzam - zdecydowanie zmień otoczenie. >- wystawianie worków ze śmieciami na klatkę schodową Mam własną altankę śmietnikową i śmietnik > - pozostawianie butów całej rodziny na klatce schodowej Mam specjalne pomieszczenie z szafkami na buty, pewnie większe niż twoja sypialnia, no chyba że śpisz w salonie, to może troche mniejsze. > - suszenie bielizny i pościeli na barierce balkonu Pomimo tego że ma w ogrodzie zainstalowaną uchwyty do suszenia, to jeszcze mam pralnię w której stoi ... prawdziwa suszarka do ubrań taka na prąd wiesz... ale pewnie nie masz tyle miejsca w łazience żeby wstawić jeszcze jedno urządzenie ... a wodę z pralki to gdzie odprowadzasz ... do kibla? Widziałem u kolegi miastowego. Trzeba uważać kiedy korzysta sie z toalety i jest włączona pralka. > - robienie grilla na balkonie Mam werandę obok altanę a pomiędzy duży murowany grill ogrodowy z wędzarnią. Nie martw sie o ile masz kuchnię z oknem lub sprawny wyciąg kuchenny możesz kupic grill elektryczny. > - wywalanie petów i śmieci z balkonu na trawnik, bo "przeca to nie moje" Nie palę papierosów .... śmieci są moje .. więc je segreguje ..3 kontenery w altance. A zsyp w bloku sprawny.... > - parkowanie na trawniku Mam parking na 3 samochody i podjazd na dodatkowe 3. Jak przyjedzie więcej znajomych to ustawiam ich na trawniku. Odpowiedz Link Zgłoś
m4t Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 11:44 Rozumiem, że każdego przyjezdnego oceniasz indywidualnie inaczej cała ta Twoja mądrość jest małowartościowa. :) Rdzenna ludność Warszawy to są poganie z lasu, wszyscy inni to albo napływowi(prawie wszyscy) albo żyjący wbrew tradycjom swoich przodków(może ktoś). Odpowiedz Link Zgłoś
op-serwator Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 28.07.11, 01:08 Proszę bardzo, pierwszy post, na który warto odpowiedzieć. Oczywiście, moje opinie oparte są na stereotypach. Oczywiście, każdy przyjezdny powinien być oceniany indywidualnie. Oczywiście, wiele z tych zarzutów można z powodzeniem postawić osobom "z dziada pradziada" zameldowanym w mieście. I, oczywiście, statystyka jest nieubłagana. Niestety, nad czym boleję, prawdą jest powiedzenie, że chłopa ze wsi wyciągniesz, a na odwrót nie da rady. Musi minąć pokolenie, dwa, wtedy może. Do tego czasu przyjezdni nie powinni mieć równych praw z płacącymi podatki u siebie, zameldowanymi u siebie i będącymi u siebie ludźmi "z miasta". Jeśli ktoś tego nie rozumie - trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misu "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i po... IP: *.chemenergia.com 27.07.11, 09:26 Sprawa jest prosta. Podatki miejskie powinny być zawarte w usługach świadczonych przez miasto oraz płacone pogłównie z PITu (jesteś ponad 8 godzin w mieście w pracy to płacisz za to podatek). Podobno ma zostać zniesiony obowiązek meldunkowy więc po cholerę zaczynać nową akcję. Pewnie urzędasy miejskie muszą skołować kasę na wydatki dla swoich kandydatów do senatu. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 11:29 A jak stwierdzisz, czy ktoś jest czy nie jest 8 godzin? Może wprowadzisz karty zegarowe na rogatkach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolny człowiek Meldunki to komuchowe prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 09:46 chcę mieszkać gdzie mam ochotę i urzędasom gó... do tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Red Re: Meldunki to komuchowe prawo IP: *.Martel.Biz 27.07.11, 09:50 Niby od 2012 roku nie będzie obowiązku meldunkowego i co wtedy ??? Wszystkie miasta i miasteczka i wsie będą składały się na podatek dla stolicy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Von Re: Meldunki to komuchowe prawo IP: *.183.252.202.dsl.dynamic.t-mobile.pl 27.07.11, 12:23 A ja nie mam ochoty, żebyś chciał mieszkać tam gdzie lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Meldunki to komuchowe prawo IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.11, 13:47 A ja nie mam ochoty, żebyś ty, komuchu, wpieprzał się w sprawy kogokolwiek spoza twojej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ee Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.07.11, 09:49 Wielu z tych "słoików" chętnie by się zameldowało w stolicy, niestety nie pozwalają im na to właściciele mieszkań, wynajmowanych "słoikom" (rodowici mieszkańcy stolicy). Zapewne boją się tego, że skarbówka każe im zapłacić podatek od dochodu z wynajmu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KT Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.ip.netia.com.pl 27.07.11, 10:05 Do płacenia podatków nie potrzeba się meldować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczurwa Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 10:06 Można w NIP-3 wskazac Warszawę jako miejsce zamieszkania i po krzyku. Meldunek nie ma nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 10:49 1. Do płacenia PIT w miejscu zamieszkania nie potrzebujesz meldunku. 2. Do zameldowania się nie potrzebujesz zgody właściciela, wystarczy umowa najmu i to ty meldujesz kogo chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 14:39 > 2. Do zameldowania się nie potrzebujesz zgody właściciela, wystarczy umowa najm > u i to ty meldujesz kogo chcesz. Ilu znasz wynajmujących z całkowicie poprawnie skonstruowaną umową najmu? Hint: to nie strach przed podatkami jest głównym powodem niepodpisywania takich umów. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 18:18 Wśród ludzi, których znam pisemna umowa najmu to standard. Co więcej ktoś kto staje się najemcą bez umowy na piśmie jest co najmniej nierozsądny. Inna sprawa, że wynajmujący przez brak umowy w formie pisemnej i tak nie uniknie możliwych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o rany Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 14:06 prosta sprawa, zgłaszać oszustów podatkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
krolowa-mroku Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 16:49 Wtedy wzrosną ceny wynajmu mieszkań. I co wtedy zrobicie słoiki? Wrócicie do Pierdziszewa?;) Właściciele mieszkań nie chcą dawać umów nie tylko z powodu Urzędu Skarbowego, ale głównie z takiego powodu, aby taki słoik nie wziął takiej umowy i nie zameldował się na czas nieograniczony BEZ ZGODY właściciela. A potem przestanie płacić i właściciel go nie wyrzuci bez kupna mieszkania zastępczego. Słoiki mają za dużo praw w wynajmowanych mieszkaniach i dlatego nie dostają umów, proste. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i po... 27.07.11, 10:05 Ale jakie to ma znaczenie, gdzie ktoś jest zameldowany? Podatki płaci się wg deklaracji miejsca zamieszkania, a nie zameldowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość że hej Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.um.warszawa.pl 27.07.11, 10:18 wreszcie mądry komentarz! Co to za debilizmy z tym meldunkiem - cza wypełnić w US jeden świstek i rozlicza się tam gdzie się mieszka a nie jest się zameldowanym!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamilkamama Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 10:29 to niech ci co deklaruja ze mieszkajaw dupie wielkiej nie pchaja sie do stałecznych złobkow szkoł i na porodowki i nie bedzie problemu Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 11:58 Jestem za - we Wrocławiu jest podobny problem. Przyjeżdża taki wieśniak z Warszawy (na wieś wraca tylko w weekendy), ale dzieciaki są zapisane do żłobka tutaj, chociaż cała kasa z podatku leci do stolicy. Także rozumiem frustrację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 12:39 No i jak jest zameldowany na wsi to pieniądze za niego płyną tam gdzie jest zameldowany, a nie gdzie mieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 13:20 > No i jak jest zameldowany na wsi to pieniądze za niego płyną tam gdzie jest zameldowany, a > nie gdzie mieszka. Nie. Udział j.s.t w podatku dochodowym od osób fizycznych uzależniona jest od osób zamieszkałych na terenie j.s.t, a nie zameldowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
klaun.szyderca Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 10:35 A ilu z was chce się składać deklarację? Tym bardziej w dobie e-deklaracji, kiedy nie trzeba fatygować się do urzędu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 12:37 Ty jesteś taki głupi czy tylko udajesz?? Może i podatek płacisz według miejsca zamieszkania, ale pieniądze wracają z powrotem tam gdzie jesteś zameldowany, a nie gdzie mieszkasz. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 13:26 > Ty jesteś taki głupi czy tylko udajesz?? Może i podatek płacisz według miejsca > zamieszkania, ale pieniądze wracają z powrotem tam gdzie jesteś zameldowany, a > nie gdzie mieszkasz. Po pierwsze, o jakim 'wróceniu z powrotem' (zastanowiłeś się zanim to napisałeś?) piszesz? Jeżeli płacę w innym miejscu niż jestem zameldowany, to pieniądze nigdzie nie wracają, najwyżej trafiają tam po raz pierwszy. Po drugie, nic na siłę. Podstawa prawna: "Kwotę udziału gminy we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych, stanowiącego dochód budżetu państwa, ustala się mnożąc ogólną kwotę wpływów z tego podatku przez 0,3934, z zastrzeżeniem art. 89, i wskaźnik równy udziałowi należnego w roku poprzedzającym rok bazowy podatku dochodowego od osób fizycznych zamieszkałych na obszarze gminy, w ogólnej kwocie należnego podatku w tym samym roku". Art. 9 ust. 1 ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Nie zameldowanych, a zamieszkałych. A teraz wykaż się wiedza, dobry człowieku i wskaż podstawę prawną swojej tezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grr "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i po... IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.07.11, 10:21 Co za gadanie! No pewnie, że ludzie migrują do większych miast, pozostawiając miasta mniejsze i opuszczając wsie. Tak było już w średniowieczu, wszak miejskie powietrze czyniło wolnym. Chłopi uciekali ze wsi do miast, przyuczali się do prac rzemieślniczych. Tak, upraszczam, ale chodzi o pokazanie pewnego zjawiska. W XVIII-XIX wieku to już były masowe migracje, potrzeba było ludzi. W przeciwieństwie do wsi, która jest niezmienna, zastygła przez dziesięciolecia, miasto to żywy organizm. A więc jeśli ktoś tego nie rozumie, albo źle się z tym czuje, że wszędzie dookoła widzi napływowych, to może powinien wyjechać na wieś. Ktoś już tutaj wyżej napisał, że gdyby nie ludność napływowa, to miasto by się zestarzało i zamieniło w grajdołek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 10:48 Gość portalu: grr napisał(a): > Co za gadanie! No pewnie, że ludzie migrują do większych miast, pozostawiając m > iasta mniejsze i opuszczając wsie. Tak było już w średniowieczu, wszak miejskie > powietrze czyniło wolnym. Chłopi uciekali ze wsi do miast, przyuczali się do p > rac rzemieślniczych. Tak, upraszczam, ale chodzi o pokazanie pewnego zjawiska. > W XVIII-XIX wieku to już były masowe migracje, potrzeba było ludzi. W przeciwie > ństwie do wsi, która jest niezmienna, zastygła przez dziesięciolecia, miasto to > żywy organizm. Bredzisz. Ludzie migrują tam gdzie praca, a obecny centralny model administracji powoduje uprzywilejowanie Warszawy kosztem reszty kraju. W państwach, które są federacjami nie istnieje taki stopień nierównowagi między regionami, a ludzie chętniej pozostają w swoich małych i średnich miastach, a nawet wsiach, gdyż tam też mają pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grr Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.07.11, 11:10 Bredzę? Mogę się mylić, patrzeć jednostronnie, czegoś nie zauważać, ale czemu od razu mam bredzić? Nie rozumiem! W systemie feudalnym praca, jej brak, nie stanowiły problemu. Jej nadmiar był problemem. Napisałem o masowych migracjach w XVIII-XIX wieku i zakładałem, że to oczywiste, iż motywacją była praca, tzn. powstające manufaktury i fabryki potrzebowały rąk do pracy. Jednocześnie chłopi uzyskiwali wolność osobistą. Prawda, teraz inaczej to wygląda. Obecna wieś nie jest wsią XIX-wieczną. Co do małych miasteczek to też prawda, że w Polsce one wegetują, a ludzie pracują w nich za psie pieniądze. Chodziło mi tylko o to, że duże miasta zawsze były i raczej pozostaną kuszącym kierunkiem migracji dla wielu osób. Z drugiej strony, miasta potrzebują tych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 12:03 > W państwach, które są federacjami nie istnieje taki stopień nierównowagi między regionami Wątpliwa teza - przykład Rosji czy Indii wskazuje, że nawet federacja nie chroni przed nierównowagą pomiędzy miastami a wsią. Okręgi stołeczne zwykle zyskują na obecności urzędów centralnych, parlamentów i siedzib rozmaitych instytucji, ale nawet jeżeli stolica nie dorównuje bogactwem i wielkości innym ośrodkom, to z reguły i tak istnieją dysproporcje pomiędzy jakimś miastem a resztą kraju. Polska nie jest tu wyjątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 10:36 wicehrabia.julian napisał: > słoiki są jak szarańcza, nie płacą podatków w miastach, a korzystają z infrastr > uktury, to się musi skończyć Jak to matołku nie płacą podatków? Przecież za każdym razem jak coś kupują w sklepie to płacą VAT, akcyzę, etc. Płacą też za miejsca za płatne miejsca parkingowe w centrum, płacą za bitely MZK, płacą podatki od nieruchomości... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 10:48 > Jak to matołku nie płacą podatków? Przecież za każdym razem jak coś kupują w sk > lepie to płacą VAT, akcyzę, etc. to są wpływa na których łąpę kłądzie Rudy co defacto oznacza, że one natychmiast znikają w czarnej dziurze; tak jakby ich wogóle nie było... Rudy to magik więc nie takie rzeczy potrafi robić.. Jak korzystasz z komunikacji miejskiej to za każdym razem wyciągasz z mojego portfela parę groszy... Mam wiec prośbę; nie mógłbyś chodzić piechotą? Wprawdzie zdzierał będziesz wtedy miejski chodnik, do którego położenia w żadnym stopniu nie przyczyniłeś ale to jakos przezyję i zafunduję ci do deptanie mojego chodnika... I jeszcze jedna prośba; kumuluj swoje śmieci i jak będziesz jechał w weekend do siebie po nowe słoiki to te skumulowane przez tydzień śmieci wyrzuć u siebie, co? Optymalnie byłoby gdybyś jeszcze z kibla korzystał raz w tygodniu (tez u siebie) ale realizm podpowiada mi, ze nie ma cie co o to prosić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 10:43 Prawda jest taka, że przyjezdni w większości nie chcą pracować ani tym, bardziej mieszkać w tym zasyfionym mieście, ale niestety odziedziczony po PRL ustrój administracyjny, powodujący de facto całkowitą centralizacje kraju w Warsiawce, kosztem regionów! Dlatego Polska wzorem Niemiec czy Szwajcarii winna być państwem federalnym, gdyż tylko federalizm może zapewnić zrównoważony rozwój regionów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ezra Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.aster.pl 27.07.11, 11:01 Trafiłeś w dziesiątkę. Pracuję tu nie dlatego, że zakochałem się w Warszawie na wycieczce w III klasie podstawówki, ale dlatego, że to zasyfiałe miasto jak czarna dziura zasysa inwestycje i miejsca pracy, niszcząc przy tym inne ośrodki na prowincji. Zresztą, szanowni warszawiacy w szóstym pokoleniu (bo tylko tacy tu mieszkają): nie wymagajcie od nas, słoików, miłości do tego miasta. Dla wielu z nas to hotel. Pobyt jest czasem dłuższy, ale wielu przyzna, że nie jest ich marzeniem osiedlić się w tej bezdusznej masie betonu i asfaltu. Czy jeśli jedziecie lansować się do Zakopanego, natychmiast zaczynacie mówić gwarą góralską i zgłębiać związki Makuszyńskiego z Podhalem? Nie oszukujmy się. Pozdrawia SŁÓJ. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 11:09 a kogo obchodzi twój stan emocji dot. miasta z którego infrastruktury korzystasz? Nie musisz nas kochać ale musisz być grzeczna; nie śmieć, nie przeklinaj, ustępuj w drzwiach Prawdziwym Mieszkańcom, nie zajmuj ostatniego wolnego miejsca w metrze, wytrzyj buty oraz nos (bo to brzydko wygląda jak nie wytrzesz) przed wyjściem z domu i to wystarczy by cie Warszawiacy zaakceptowali... Do miłego... Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 11:17 Prawdziwym Mieszkańcom?? Jęsli tacy jak Ty to prawdziwi mieszkańcy to.... w powstaniu was za mało wybili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ezra Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.aster.pl 27.07.11, 11:36 Zstąpię z wyżyn swojego intelektu i udzielę Ci, Prawdziwy Mieszkańcu, bezpłatnej porady językowej: użyty w moim wpisie czasownik zwrotny "zakochałem się" (a raczej jego forma) świadczy o tym, że odpisywałeś autorowi płci męskiej, możesz więc co najwyżej poprosić, żebym był "grzeczny", a nie "grzeczna". Odpowiem Ci cytatem z jednego z forów: "Jestem słoikiem z dziada pradziada, będę tu przyjeżdżał, niszczył, rozsiewał zarazę, kradł, pluł, korkował, wpychał się do tramwajów, szczał na mury, będę jeździł jak moją furmanką po polu. Z dumą posiadacz rejestracji LLU". Z słoiczym pozdrowieniem dla spienionego ze złości w-szawiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 12:34 odpisywałeś autorowi płci męskiej, a kto cię tam wie... Ja ci w rozporek nie będę zagladał.... Czy wspominałem wyżej, żebyś w Warszawie unikał publicznego bekania czy puszczania bąków? Bo to tez nie jest przez społaczeństwo Warszawy akceptowana forma podkreślania swojej obecności na ulicy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: satyron Janosikowe 1945 -1975, warszawiacy o nim ... IP: *.play-internet.pl 27.07.11, 10:51 zapomnieli? jak cala prowincjonalana Polska skladala sie na odbudowe Warszawy....zapomnieli jak pelne sklady wagonow wypelnionych cegla jechaly z Wroclawia do Warszawy? Starsi zapomnieli a mlodociani ktorych kultura opiera jedynie sie na wiedzy z Google i Wikipedii nic na ten temat nie wiedza. Ta szarancza o ktorej ktos wspomina buduje Warszawe, sprzata wasze mieszkania(ah przepraszam , APARTAMENTY) nie zapomnijcie o tym , ze i tak Europa do was , warszawiakow doplaca , do metra do stadionu do drog , bo wasze pseudo podatki nir starczylyby na oplacenie urzednikow miejskich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łapucapu SFOS nie tylko Warszawę odbudowywał IP: *.home.aster.pl 27.07.11, 11:25 Gość portalu: satyron napisał(a): > Starsi zapomnieli a mlodociani ktorych kultura opiera jedynie sie na > wiedzy z Google i Wikipedii nic na ten temat nie wiedza. jakbyś zajrzał choćby na wikipedię to też byś poszerzył swoją wiedzę pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Tablica_SFOS_Be%C5%82chat%C3%B3w.JPG&filetimestamp=20070819181753 Odpowiedz Link Zgłoś
samo_dobro "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i po... 27.07.11, 10:55 hie hie jak Kargule z Pawlakami, nie wiadomo tylko dlaczego jedni maja sie za lepszych wobec drugich, skoro mentalnie sa tak samo w d* :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
naczelny_frustrat "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i po... 27.07.11, 11:07 jak przyjezdne słoiki nie chcą płacić podatków w dużych miastach, to zlikwidować janosikowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Proponuję nie najeżdżać na przyjezdnych a na IP: *.ip.netia.com.pl 27.07.11, 11:11 pazernych wynajmujących mieszkania, którzy nie chcą zgłaszać dochodu do US i nie chcą meldować wynajmujących. Przyjezdny najczęściej jest już wystarczająco skopany przez życie, nie musi mieć jeszcze represji ze strony władz miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Proponuję nie najeżdżać na przyjezdnych a na 27.07.11, 11:19 To nie na wynajmującym ciąży obowiązek meldunkowy. Najemca może spokojnie się zameldować bez zgody wynajmującego. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: Proponuję nie najeżdżać na przyjezdnych a na 27.07.11, 11:27 ale wynajmujący powinien zgłosić dochód a w 95 przypadkach na 100 nie robi tego Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Proponuję nie najeżdżać na przyjezdnych a na 27.07.11, 12:08 Meldunek wcale nie jest potrzebny skarbówce żeby znaleźć nieopodatkowane dochody z najmu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Proponuję nie najeżdżać na przyjezdnych a na 27.07.11, 14:47 > Najemca może spokojnie się zameldować bez zgody wynajmującego. Pod warunkiem, że posiada umowę najmu. Ponawiam prośbę o zastanowienie się, dlaczego podpisywanie umów najmu jest w Bolandzie mało popularne oraz czy aby na pewno podatki grają tu zasadniczą rolę. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Proponuję nie najeżdżać na przyjezdnych a na 27.07.11, 15:29 A ja chciałbym wiedzieć co gra zasadniczą rolę? Umowa najmu dla swojej skuteczności wcale nie wymaga formy pisemnej - umowa ustna jest jak najbardziej wiążąca dla obu stron stosunku najmu, wtedy po prostu uznawana jest za czas nieoznaczony. Dlaczego więc, poza względami podatkowymi, ludzie tak niechętnie ją podpisują? Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Proponuję nie najeżdżać na przyjezdnych a na 27.07.11, 15:37 > A ja chciałbym wiedzieć co gra zasadniczą rolę? Umowa najmu dla swojej skuteczn > ości wcale nie wymaga formy pisemnej - umowa ustna jest jak najbardziej wiążąca > dla obu stron stosunku najmu, Umowę ustną przedstawisz w urzędzie miasta podczas meldunku? Musisz i tak zaciągnąć wtedy właściciela tam. > Dlaczego więc, poza względami podatkowymi, ludzie tak niechętnie ją podpisują? Może dlatego, że jak masz małe dziecko i odwidzi ci się płacenie czynszu, to właściciel żadną legalną metodą cię stamtąd nie wyrzuci? Albo zajmie mu to 4 lata? Odpowiedz Link Zgłoś
krolowa-mroku Re: Proponuję nie najeżdżać na przyjezdnych a na 27.07.11, 16:56 I właśnie dlatego słoiki nie dostają umowy. Żeby się bez zgody właściciela mu w domu nie meldowali. Bo wymeldować takiego słoja potem bardzo trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
krolowa-mroku Re: Proponuję nie najeżdżać na przyjezdnych a na 27.07.11, 16:57 rydzyk_fizyk napisał: > To nie na wynajmującym ciąży obowiązek meldunkowy. > Najemca może spokojnie się zameldować bez zgody wynajmującego. I właśnie dlatego słoiki nie dostają umowy. Żeby się bez zgody właściciela mu w domu nie meldowali. Bo wymeldować takiego słoja potem bardzo trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
hugow słoiki 27.07.11, 11:21 prawie całe studia byłem niezameldowany we Wrocławiu, jednak podatki jak najbardziej płaciłem, nikt w sklepie nie chciał mi sprzedać bez VAT czy też bez marży sprzedawcy, którą on przeznaczał na zapłacenie podatków lokalnych Odpowiedz Link Zgłoś
hugow słoiki2 27.07.11, 11:22 osobiście prawie cały czas studiów byłem niezameldowany we Wrocławiu, jednak podatki jak najbardziej płaciłem, nikt w sklepie nie chciał mi sprzedać bez VAT czy też bez marży sprzedawcy, którą on przeznaczał na zapłacenie podatków lokalnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolMiedź Gminy IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 11:35 Najbogatsze gminy w Polsce Darmo woda i wakacje za granicą plus medyczne eldorado? To możliwe. Wystarczy, jeśli mieszkach w... samorzady.pb.pl/2462984,10225,samorzadowi-krezusi-dziela-swoje-fortuny Odpowiedz Link Zgłoś
kieroserownik we Wrocławiu to samo... 27.07.11, 11:35 Nie ukrywam, czuje wielką niechec do przyjezdnych. W pracy ponad polowa ludzi to przyjezdni ze wsi i małych miasteczek. Oczywiście podatkow nikt tu nie płaci, sami kiedyś przyznali. Co tak irytuje "miastowego" (zeby nie bylo: dziadkowie zamieszkali we Wrocławiu zaraz po wojnie i tez nie pochodzili ze wsi, tylko ze srednich miast) we "wsiowych"? Pewne typowe cechy charakteru, kompletnie mi obce. A konkretnie: 1. Skrajny prakgmatyzm i materializm. "Wsiowy" jest wychowany, ze liczy sie tylko pieniadz, a postepowac nalezy jedynie praktycznie. On zawsze kalkuluje, jaka bedzie mial z czegos korzysc. Powoduje to, ze przebywanie i praca z takimi ludzmi sa dosc przykre. 2. Chora ambicja. Kompleksy i ten jedyny, najwazniejszy cel zycia: odniesc sukces materialny powoduja, ze "wsiowy" bywa chorobliwie ambitny. Musi wszystko wiedziec najlepiej, wszystko zrobic najlepiej, tyrac po 14 godzin. A ludzi majacych rodziny i chcacych normalnie zyc do takiej pracoholicznej patologi porownuje sie oceniajac wydajnosc. Nie chodzi o lenistwo, ale zycie to nie tylko praca. "Wsiowy" jednak nie rozumie, ze poza "trzepaniem kasy" sa inne cele w zyciu i inne metody samorealizacji. 3. Pozerstwo. "Wsiowy" pragnie byc bardziej miastowy i najstarszego "miastowego". Stad smieszny w sumie "wielkomiejski" styl, jaki probuja reprezentowac. Dotyczy to zwlaszcza kobiet. Nieszkodliwe w sumie, ale irytujace. Jeszcze wiele mozna by napisac. Co ciekawe, coraz silniej widac dwustronna wymiane miedzy miastem i prowincja. Hordy "wsiokow" najezdzaja miasto i tu sie osiedlaja w tandetnych blokach (tzw. "apartamentach", hehe), a mnostwo miastowych (w tym ja) wynosza sie pod miasto do pieknych podwroclawskich wsi i miasteczek, gdzie jest cisza, spokoj, czyste powietrze itd. Bo, parafrazujac klasyka, wies mamy wspaniała, tylko wiesniaki ch..e. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pitu pitu Re: we Wrocławiu to samo... IP: *.tktelekom.pl 27.07.11, 11:44 No prawie masz racje tylko, że.... zastąp słowo wsiowy jakimś innym epitetem - znam od cholery i ciut ciut miastowych, którzy idealnie pasują do twoich wywodów, więc nie generalizuj. A praca po 14 h, to nie wina przyjezdnych tylko wymóg obecnego rynku pracy. Nie nadążasz, to twój problem Odpowiedz Link Zgłoś
kieroserownik Re: we Wrocławiu to samo... 27.07.11, 12:04 > zastąp słowo wsiowy jakimś innym epitetem - znam od cholery i ciut ciut miastow > ych, którzy idealnie pasują do twoich wywodów, więc nie generalizuj. Ja tez znam od cholery takich miastowych, jednak, przynajmniej wg moich obserwacji ponad stu osob mi znajomych, statystycznie wsiowi czesciej reprezentuja wymienione cechy typowe dla chlopstwa (dziwne, nie?). Oczywiscie, wobec tak silnej migracji ludnosci, roznice mentalnosciowe beda sie z czasem zacierac. > A praca po 14 h, to nie wina przyjezdnych tylko wymóg obecnego rynku pracy. Nie > nadążasz, to twój problem To nie do konca tak. Pracodawcy po prostu wykorzystuja chec wsiowych do pracy w takich warunkach, bo wsiowy jest zadowolony z tego, ze zarabia te swoje 6k brutto, choc wyrabia prawie dwa etaty. Tutaj priorytetem wsiowego bedzie kasa, a nie wolny czas dla rodziny czy hobby. To jest naiwne, bo wiekszosc ludzi nie jest w stanie pracowac tak ciezko przez dlugi czas. Z wlasnej glupoty kreca sobie stryczek. Cale szczescie sa (sic!) firmy (nie korporacje), gdzie nagdorliwosc wsiowych jest temperowana. Nie ma pracy ponad normy, nie ma "kozaczenia" przerostem ambicji. Niejeden wiesniak zostal juz spacyfikowany i sprowadzony do normy. Pewnie kiedys beda wdzieczni za to. I takie firmy wcale nie sa mniej wydajne. Moze nie wszedzie tak sie da, ja w kazdym razie pracuje w branzy IT. Odpowiedz Link Zgłoś
ulther Re: we Wrocławiu to samo... 27.07.11, 13:14 Nie ma sie co martwic, akurat z polskich miast l. mieszkancow wzrasta tylko Warszawie i Krakowowi. Wroclaw moze sie wyludniac spokojnie dalej (jak inne miasta) i nie martwic sie o inwazje barbarzyncow z innych stron Ojczyzny;). Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: we Wrocławiu to samo... 27.07.11, 16:50 A ja nie ukrywam, że takie "wielkomiastowe" maniery uważam po prostu żenujące. Mój ty "miastowcze", za którego mi wstyd, bo urodziłem się i żyję we Wrocławiu. Ciesz się tą swoją "supremacją pochodzeniową" póki możesz. Ciesz się, bo za parę lat nikt nie będzie migrował z okolicznych wsi i miasteczek ani do Wrocławia, ani do Warszawy, ani do Krakowa. Bo to dość proste - jak się przenosić z rodzinnego miasta/wsi to po kiego wała pchać się do Wrocławia, gdzie "miastowi" wytykają "wieśniaków", skoro można się przenieść do np. Berlina, gdzie też będą wytykać palcami ale za to za lepsze pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
brzydka_malwina Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i 27.07.11, 11:48 wikiipedia.pl/org/janosikowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panbramkarz "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i po... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 12:06 A moze by tak zakazac dzialalnosci na teretorium RP firmom zarejestrowanym w "rajach podatkowych". No ale tego sie nie da bo te firmy sa za silne i politycy im nie podskocza bo straca "lapowki" od tych firm, wiec jak zwykle najlepiej winnych szukac wsrod slabych i bezbronnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rychu501 Re: "Puls Biznesu": Miasta ostro grają o dusze i IP: *.net.pulawy.pl 27.07.11, 12:16 jaśnie Wielmożny wicehrabio.Julian właśnia ta szarańcza na Ciebie pracuje, a czy jaśnie Wielmożny wicehrabia pamięta Społeczy Fundusz Odbdowy Stolicy.Może oddacie te pieniądze które Naród dał na odbudowę stolicy !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś