Godziny otwarcia sklepów i ... hałas

IP: *.mofnet.gov.pl 16.08.01, 15:49
Co myślicie o godzinach otwarcia sklepów?

Ja dotąd myślałam, że to fajnie gdy mogę iść na zakupy do supermarketów czy
centrów handlowych do późnej nocy lub w dni świąteczne..... Teraz zrozumiałam,
że coś za coś. I wolałabym żeby te duże sklepy były zamykane (tak jak kiedyś)
najpóźniej o godz 21.00, w soboty np. o 16.00, a w niedziele były zamknięte.
Dlaczego? Bo wtedy byłoby spokojniej/ciszej na osiedlach (strasznie duży ruch
samochodowy ''wytwarzają'' takie sklepy). A zakupy NAPRAWDĘ można zrobić w
tygodniu. A jak ktoś twierdzi, że tyle pracuje, że nie ma na to czasu, to
powinien się zastanowić czy to ma sens (bo to albo pracoholizm, albo daje się
wyzyskiwać, albo zbytnia żądza pieniędzy). Jest wiele osób, które z zakupów
zrobiły formę spędzania wolnego czasu.... a to prowadzi już do degeneracji
społeczeństwa (jeśli dodamy tu jeszcze oglądanie reklam i prymitywnych
programów w tv...)

No i inne wytwarzające hałas przedsięwzięcia powinny być jakoś ograniczane.
Czy jest u nas (w Polsce) jakieś prawo tego dotyczące?
Czemu np. firma budowlana ma prawo hałasować na osiedlu od 6.00 rano do 22.00
(włączając soboty)? Można zwariować! Jestem za ograniczeniem ich pracy
przynajmniej do godzin 8.00 - 20.00. Godziny ciszy nocnej (22.00 - 6.00) to
mogą dotyczyć takich ''zwykłych'' hałasów, ale z przemysłowymi to powinno być
chyba inaczej?
    • Gość: xxx Re: Godziny otwarcia sklepów i ... hałas IP: *.calixo.net 17.08.01, 13:14
      popieram Pani logiczna uwage,dziwie sie ze w Panstwie katolickim
      zmusza sie ludzi do pracy w niedziele,co na to kosciol?
      • Gość: sylt Re: Godziny otwarcia sklepów IP: *.iton.pl 17.08.01, 13:48
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > popieram Pani logiczna uwage,dziwie sie ze w Panstwie katolickim
        > zmusza sie ludzi do pracy w niedziele,co na to kosciol?

        logiczna???
        ale TV, radio, prad, benzyne, wode i gaz to chcielibysmy miec w weekend, he?
        policjanci i wojskowi tez powinni miec wolne po 16.00 w sobote? a w hutach i
        stoczniach zamykamy brame na klodke do poniedzialku? puby, restauracje i
        dyskoteki rowniez?

        ja pracuje w mediach i bardzo czesto wypadaja mi dyzury w zupelnie innych
        godzinach niz 7-17.00 w dzien pracujacy (poniedzialkowe gazety np. przygotowuje
        sie w niedziele).
        uwazam ze sklepy czynne w weekendy i do pozna w nocy to doskonaly pomysl.
    • Gość: A Re: Godziny otwarcia sklepów i ... hałas IP: 217.153.35.* 17.08.01, 13:52
      Gość portalu: Teresa napisał(a):

      > Co myślicie o godzinach otwarcia sklepów?
      >
      > Ja dotąd myślałam, że to fajnie gdy mogę iść na zakupy do supermarketów czy
      > centrów handlowych do późnej nocy lub w dni świąteczne..... Teraz zrozumiałam,
      > że coś za coś. I wolałabym żeby te duże sklepy były zamykane (tak jak kiedyś)
      > najpóźniej o godz 21.00, w soboty np. o 16.00, a w niedziele były zamknięte.
      > Dlaczego? Bo wtedy byłoby spokojniej/ciszej na osiedlach (strasznie duży ruch
      > samochodowy ''''wytwarzają'''' takie sklepy). A zakupy NAPRAWDĘ można zrobić w
      > tygodniu. A jak ktoś twierdzi, że tyle pracuje, że nie ma na to czasu, to
      > powinien się zastanowić czy to ma sens (bo to albo pracoholizm, albo daje się
      > wyzyskiwać, albo zbytnia żądza pieniędzy). Jest wiele osób, które z zakupów
      > zrobiły formę spędzania wolnego czasu.... a to prowadzi już do degeneracji
      > społeczeństwa (jeśli dodamy tu jeszcze oglądanie reklam i prymitywnych
      > programów w tv...)

      A ja się cieszę, że mogę zrobić zakupy w niedzielę. Na centra handlowe nie mam
      czasu ani ochoty w tygodniu a w soboty są tam z reguły tłumy i w takich warunkach
      to w ogóle nie mogę kupować. Nie jestem pracoholikiem, ale życie nie składa się
      tylko z pracy i robienia zakupów, albo pracuję, albo robię zakupy. To fakt, że
      coraz bardziej rozprzestrzenia się rozpasany konsumpcjonizm, dla mnie jednak
      najważniejsze jest, żeby była pełna wolność - jak hipermarketom opłca się
      pracować w niedzielę to pracują, jak nie - to nie, i żadne zakazy i krzyki o
      wyzysku nie powinny mieć tu miejsca.

      > No i inne wytwarzające hałas przedsięwzięcia powinny być jakoś ograniczane.
      > Czy jest u nas (w Polsce) jakieś prawo tego dotyczące?
      > Czemu np. firma budowlana ma prawo hałasować na osiedlu od 6.00 rano do 22.00
      > (włączając soboty)? Można zwariować! Jestem za ograniczeniem ich pracy
      > przynajmniej do godzin 8.00 - 20.00. Godziny ciszy nocnej (22.00 - 6.00) to
      > mogą dotyczyć takich ''''zwykłych'''' hałasów, ale z przemysłowymi to powinno być
      > chyba inaczej?
      Z pewnością, gdyby budowało się mieszkanie dla Pani byłaby Pani zachwycona takim
      tempem prac przez 16 godzin. Nie sądzę, aby były takie przepisy, ale proponuję
      poszukać, jeśli to Pani tak przeszkadza. Ale wtedy okaże się, że np. tramwaje i
      pociągi przejeżdzające pod oknami są jeszcze bardziej dokuczliwe. Albo trzeba
      przywyknąć, albo wyprowadzić się na głuchą wieś.
    • Gość: Ochman Re: Godziny otwarcia sklepów i ... ha?as IP: 194.203.162.* 17.08.01, 15:15
      Moze to nie godziny otwarcia a o umiejscowienie sklepow trzeba sie bic? Hipermarkety powinny sie
      znajdowac poza miastem, wtedy i Pani i wszyscy ci ktorzy nie moga/nie chca robic zakupow w
      tygodniu byliby zadowoleni
      • Gość: Teresa Re: Godziny otwarcia sklepów i ... ha?as IP: *.mofnet.gov.pl 17.08.01, 15:37
        Tak, chyba położenie supermarketów mogłoby poprawić sytuację.
        Jednak chciałabym podzielić się jeszcze paroma refleksjami:- nie ''bezwzględnej''
        wolności w świecie cywilizowanym (a szczególnie w mieście) i dlatego ważne jest
        żeby takie granice wolności definiowało prawo, aby zabezpieczyć jakieś minimum
        tej wolności dla każdego, a nie tylko dla silniejszego.. Jeśli tego nie ma, to
        np. sąsiad może włączyć muzykę tak głośno, że nie słyszymy osoby, z którą
        rozmawiamy we własnym mieszkaniu, albo może rozpalić ognisko na podwórku -
        czemu nie? WOLNOŚĆ!!! (o tym już był wierszyk "Paweł i Gaweł").
        I ja zdaję sobie sprawę, że jednak cały mechanizm musi funkcjonować również w
        niedziele, ale czemu nie staramy się tego ograniczyć do niezbędnego minimum?
        Jak byłoby przyjemnie gdyby te "atrakcje" i "okazje" zakupowe nie zakłócały nam
        wypoczynku w niedzielę. Wystarczyłyby sklepy dyżurne (bo czasem możemy czegoś
        pilnie potrzebować).
        A budowa 16 godzin dziennie ... cóż, gdyby te reguły dotyczyły wszystkich, to
        nie byłoby obawy, że konkurencja wybuduje więcej w tym czasie. O ile zresztą
        wiem, to jakoś nie ma ostatnio chętnych na nowe mieszkania, więc do czego się
        tak spieszą?
        W Niemczech obowiązuje zasada, że w niedzielę nie można pracować. I jest ona
        przestrzegana. Nie wolno np. myć samochodu czy myć okien w niedzielę, bo to też
        może przeszkadzać sąsiadom. I ja ich rozumiem. I to jest wyższy poziom kultury
        i szacunku do siebie i innych, a nie "wolność i swoboda".

        pozdrawiam
        i życzę spokojnego weekndu :-)
        • Gość: sylt Re: Godziny otwarcia IP: *.iton.pl 17.08.01, 19:07
          Gość portalu: Teresa napisał(a):

          > Tak, chyba położenie supermarketów mogłoby poprawić sytuację.

          z pewnoscia. osoby zamozniejsze, ktore posiadaja samochody - moglyby nadal robic
          tanie i korzystne zakupy, natomiast biedni bez aut byliby skazani na przeplacanie
          po 20% w osiedlowych sklepikach. gitny pomysl!

          > W Niemczech obowiązuje zasada, że w niedzielę nie można pracować. I jest ona
          > przestrzegana.

          to sa wynalazki zwiazkow zawodowych i niemcy juz od paru lat zastanawiaja sie jak
          te "mine" rozbroic. pomalu zaczynaja liberalizowac handel bo rozumieja ze to
          paranuja chodzic do sklepow podczas przerwy obiadowej (dzieki temu w pracy
          spedzaja zazwyczaj nie 8 ale 10 godzin). chora sytuacja sa tez ceny w jedynych
          czynnych w niedziele sklepach - stacjach benzynowych. marza wynosi tam 300 %.
          zamkniete sklepy w niedziele to rowniez mniej pracy dla licealistow i studentow,
          ktorzy mogliby sobie dorabiac w wakacje. ale na szczescie pomalu koncza z tymi
          przepisami - coraz wiecej sklepow jest czynnych do 20.00, wprowadzono wolnosc
          targowania i przecen.

          > Nie wolno np. myć samochodu czy myć okien w niedzielę, bo to też
          > może przeszkadzać sąsiadom. I ja ich rozumiem. I to jest wyższy poziom kultury
          > i szacunku do siebie i innych, a nie "wolność i swoboda".

          to ze sie nie myje okien i samochodow w niedziele to sprawa religii.
          nie wyobrazam sobie jak sasiadowi moze przeszkadzac gdy myje samochod w swoim
          ogrodzie.
Pełna wersja