Dodaj do ulubionych

Płaca minimalna zabija miejsca pracy

31.07.11, 22:41
Nie analizując samych argumentów, spójrzmy na język:
"Gdyby najniższe wynagrodzenie rosło zgodnie z ustawą o płacy minimalnej" i wszystkie podobne sugerowałyby czytelnikowi, że rządy działały wbrew prawu. Oczywiście autorom nie można zarzucić wprost kłamstwa, bo w jednym miejscu przyznają, że ustawa dopuszcza wyższy wzrost. Istotnie, narzuca ona minimum, ale w niczym wzrostu nie ogranicza. Najwyraźniej prawodawcy chcieli tylko wyeliminować sytuację, w którym wzrostu płacy minimalnej miałby nie nastąpić albo być zbyt mały. Zatem większy wzrost jest jak najbardziej w zgodzie z prawem. Ale wydźwięk tekstu jest taki, jakby ustawa sugerowała konkretny poziom wzrostu. Taka to uczciowość autorów tekstu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Kapitalizm zabija miejsca pracy IP: *.dsl.telepac.pt 31.07.11, 23:50
      Kolejne klamstwa rezymowej propagandy.
      Gdyby placa minimalna niszczyla miejsca pracy, to w Europie najwyzsze bezrobocie powinno byc w Luksemburgu, z jego minmalna placa w wysokosci 1758 EURO na miesiac, a tymczasem Polska, ze swa nedza placa minimalna w wysokosci 349 euro, ma znacznie wyzsze bezrobocie (9.2.%) niz Luksemburg (4.5%).
      en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_unemployment_rate
    • srebrnooki Płaca minimalna zabija miejsca pracy 31.07.11, 23:52
      Dobry tekst, w którym argumenty są najważniejsze a nie retoryka politycznych cwaniaczków. Wprowadzając zapisy automatycznie ustalające poziom płacy minimalnej tak jak w przypadku innych świadczeń społecznych (płaca jest takim świadczeniem tylko ponoszonym przez pracodawcę za coś, a nie za brak czegoś) jest szkodliwe. Teraz tego wpływu szkodliwego nie czuć ale przy każdym zawirowaniu gospodarczym suma "zautomatyzowanych" świadczeń uniemożliwia jakiemukolwiek rządowi reagowanie na zmieniające się warunki. Dobrym tego aktualnym przykładem jest Grecja.
      • Gość: Gosc987 Re: Płaca minimalna zabija miejsca pracy IP: *.pools.arcor-ip.net 01.08.11, 00:21
        srebrnooki napisał:

        > Dobry tekst, w którym argumenty są najważniejsze a nie retoryka politycznych cw
        > aniaczków. Wprowadzając zapisy automatycznie ustalające poziom płacy minimalnej
        > tak jak w przypadku innych świadczeń społecznych (płaca jest takim świadczenie
        > m tylko ponoszonym przez pracodawcę za coś, a nie za brak czegoś) jest szkodliw
        > e. Teraz tego wpływu szkodliwego nie czuć ale przy każdym zawirowaniu gospodarc
        > zym suma "zautomatyzowanych" świadczeń uniemożliwia jakiemukolwiek rządowi reag
        > owanie na zmieniające się warunki. Dobrym tego aktualnym przykładem jest Grecja
        > .
        ----------------------------------------------
        Totalne bzdury. Nawet nie znasz greckiego problemu który tu tak chętnie zacytowałeś dla przykładu.
      • Gość: PEWex Dear srebrnooki i inny rozsądni IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.11, 11:21
        Dla Twojego własnego spokoju psychicznego, nie zadawaj się z trollem o nicku KAGAN/KELLER (niektóre inne nicki to m.in. ajent007, aussiemate, boni.m, esgieha, kaganini, popisuarka – prawdziwe nazwisko Lech Krawczyk; ale częściej używa nazwiska Keller).

        Zna się on najlepiej absolutnie na wszystkim: od szkolnictwa wyższego po ekonomię, od przetwórstwa mięsa po parowozy i religię. Gdy zaś nawet przedstawisz mu dowód czarno na białym, że skłamał i się zbłaźnił, on zamiast przeprosić, uzna to za niedopuszczalny atak AD PERSONAM SUAM. Jego własne posty - na przykład ten dzisiejszy, uznający Ciebie za ofiarę - są oczywiście zawsze AD REM.

        W chwilach szczególnego uchachania, tenże Krawczyk nie zawaha się przed posłaniem Ci pieszczotliwego a niesłychanie kulturalnego „OD CIEBIE MOCNO GNOJEM ZAJEŻDŻA”.
        Vide forum.gazeta.pl/forum/w,30,125696861,125754061,Re_Dowcip_o_lekkosci_furmanki.html
        post z 01.06.11, 23:38
        PS By samemu sprawdzić kto jest owo indywiduum i co sobą reprezentuje, wystarczy, że wpiszesz w wyszukiwarce Google „Kagan Keller szpicel” albo coś podobnego.
    • astrum-on-line Płaca minimalna zabija miejsca pracy 01.08.11, 00:07
      A niech będzie ta płaca minimalna minimalną, nawet poniżej inflacji. Ale pod warunkiem, że płacę minimalna będą zarabiać wszyscy ekonomiści, analitycy, doradcy, premier, ministrowie i parlamentarzyści.
      Niech dostają grosze, zobaczą jak się fajnie żyje za 1000 zł miesięcznie.
    • Gość: Ch. Norris Płaca minimalna zabija miejsca pracy IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.11, 00:20
      Ten artykuł to taki stek bzdur, że szkoda tego nawet komentować.

      "Wzrost średniego wynagrodzenia w gospodarce jest najczęściej napędzany przez podwyżki dla osób o wysokiej wydajności i - w konsekwencji - o wysokich płacach, np. wysokiej klasy specjalistów czy menedżerów".
      Acha, to menedżerowie mają dużą wydajność i dlatego dużo zarabiają? A ja myślałem, że wydajność dotyczy tylko pracowników bezpośrednio produkcyjnych, a nie umysłowych. Pracownicy umysłowi są tylko kosztem dla firmy! O pracowniku umysłowym można powiedzieć, że jest kompetentny, ale nie że jest wydajny. Oczywiście można liczyć wydajność średnią przypadającą na pracownika w firmie, ale jak policzyć wydajność menedżera? Bardzo ciekawa teza.

      "Szybki wzrost płacy minimalnej zwiększa presję płacową w gospodarce. Czujemy się lepiej, gdy zarabiamy więcej niż dotychczas, ale także, gdy zarabiamy więcej od innych".
      I wyszło szydło z worka, dlaczego niektórych tak kole wzrost płacy minimalnej! Czyli nie chodzi o to, żeby wszyscy byli bogaci, ale żeby utrzymać status quo, czyli jeśli zarabiałem 10 razy więcej od biednego, to po podniesieniu płacy minimalnej bedę od niego bogatszy tylko 8 razy i przez to czuję się biedniejszy. Biedny ma być dalej biedny a rozpiętość płac ma się dalej pogłębiać wzorem Rosji czy Brazylii. Bogatsi będą się wtedy czyli bardziej komfortowo gdy podzielą społeczeństwo na siebie (arystokracja) i plebs.

      " OECD postuluje, żeby w ogóle nie wiązać jej z przeciętnym wynagrodzeniem, a co najwyżej podnosić ją w ślad za wzrostem cen".
      O proszę, gotowa recepta na zwiększenie rozpiętości płac w gospodarce. Możemy iść wzorem krajów Europy Zachodniej i spłaszczać rozpiętość płac, lub wzorem Ameryki lub Rosji, gdzie różnice w dochodach są gigantyczne.

      A prawda jest taka, że wzrost płacy minimalnej w tak niewielkim stopniu spowoduje co najwyżej to, że przedsiębiorcy ograniczą odrobinkę swoje marże i podzielą się zyskami w większym stopniu z pracownikami. i nie spowoduje to ani wzrostu bezrobocia, ani wzrostu inflacji.
      Żenujący artykuł, pseudoekonomiczna propaganda.
      • Gość: Gosc987 Re: Płaca minimalna zabija miejsca pracy IP: *.pools.arcor-ip.net 01.08.11, 00:30
        Jestem tego samego zdania, artykuł jak wiele innych pisany pod publikę na specjalne zamówienie.
        Juz wcześniej wczoraj czy przedwczoraj napisałam na jednym z forum dotyczącego raportu Millera ze w Polsce kreuje się obraz nowobogackiego jak i polityka za nieomylnego, idealnego Boga, a tym trzyma się w ciemnocie resztę narodu, na który spycha się winny niedomagań innych, w tym wypadku w raporcie Millera na pilotów. Musiałam te dygresje zrobić żeby uświadomić wielu osobom jak traktuje się w Polsce normalnych zjadaczy chleba za ciemniaków i klasę niższej kategorii.
      • Gość: Kapitalista Re: Płaca minimalna zabija miejsca pracy IP: 77.252.244.* 01.08.11, 10:51
        Jeśli właściciel firmy zarabia tyle samo co najniżej opłacany jego pracownik to z czego ma podnieść tę płacę minimalną? Jeśli informatyk lub manager będzie zarabiał tylko te 8 razy mniej od tego fizycznego, który wypracowuje zysk to w końcu przekwalifikuje się na tego fizycznego albo założy własną firmę a fizyczni z firmy, którą opuścił pójdą na bruk bo nie będzie tego, który zadba o rozwój, zbyt, innowację czy technologię. Pomyśl jak przedsiębiorca a nie jak niewyedukowany robol.
      • Gość: maxx Re: Płaca minimalna zabija miejsca pracy ??? IP: 173.233.205.* 01.08.11, 20:13
        Panowie (gazeciani) "fachowcy" chca aby Polska podazala sladem niektorych krajow w Ameryce i w Afryce... tzn. bogatsi stawali sie jeszcze bogatsi, a biedniejsi jeszcze biedniejsi...

        p.S. Cos takiego jak "placa minimalna" funkcjonuje w USA i tutaj takze niektorzy (zazwyczaj ultra-republikanscy) politycy wyciagaja z rekawa podobne (jak "fachowcy" piszacy dla GW) "argumenty" !
    • 1realista Wojciechowski, Stolarczyk to dyletanci gospodarczy 01.08.11, 00:26
      Dzieciaki na dotowanych stanowiskach przyklejeni do pasożytów politycznych nie wiedzą jak wygląda życie. Otóż co proponują:
      Aby młodzi ludzie w regionach o dużym bezrobociu byli utrzymywani przez rodziców. Proponują im za ciężką pracę ( bo jej wydajność nie zależy od nic tylko przede wszystkim od pracodawców i technologii produkcji ) degradację zawodową. Na rozwój konieczny jest nakład a ten bierze się z oszcżędności. Utrzymywanie niskiej płacy minimalnej powoduje że osoba pracująca na pełny etat musi być dotowana przez państwo z naszych podatków by przeżyła. Rozwój zawodowy takiej osoby nie istnieje bo jej nie stać na korzystanie z nowych technologii, nie ma pieniędzy na kupno wiedzy, nie odpoczywa na urlopie i niedojada oraz nie kupuje. Krótko mówiąc degeneruje się. Pracodawcy mając tanich pracowników i zdesperowanych nie będą nigdy inwestować w bardziej wydajne metody pracy bo im się to nie opłaca. Inwalidów których wyprodukują utrzyma państwo, a ich obnizone kompetencje i poziom wiedzy wywołany brakiem rozwoju zwiększa bezrobocie czyli tanią siłę roboczą.Ludzi na minimalnej pensji nie stać na bilet by mogli wyjechać do bogatszych regionów, co więcej nie utrzymają się tam bo muszą przeżyć do pierwszej pensji. Niska płaca to brak klientów konsumujących i spora nadwyżka osób pobierających zasiłki chorobowe. Niskie płace to brak dzieci, degradacja środowiska naturalnego, degradacja zasobów mieszkaniowych, rozkwit analfabetyzmu, większa przestępczość. Wzrost płacy minimalnej generuje wzrost gospodarczy i wyższe podatki. Szarą strefę należy eliminować skuteczną policją skarbową i wywiadem skarbowym oraz wysokimi karami skutkującymi nieopłacalnością omijania prawa. Pamiętajmy o opracowaniu mówiącym że polskie małe i średnie firmy wogóle nie szkolą swoich pracowników - czyli w pracy nie rozwijają się a pywatnie ich nie stać. Wyższe płace to lepsze jedzenie, wypoczynek, relaks, hobby, rozwój kulturalny i zawodowy. Ciekawi mnie jak wzrost minimalnej płacy przełożył się na inflację np w maju tego roku? NIe istnieją takie zależności ponieważ jesteśmy elementem globalnej gospodarki i musimy gonić najlepszych by przetrwać. A to kosztuje.Niskie płace powodują że przegrywamy w tej pogoni ponieważ mamy bardzo silną presję na wzrost cen spowodowany przez Niemcy i tym że zbyt wiele firm zostało zlikwidowanych lub oddanych obcokrajowcom. A kapitał jest cholernie narodowy - rodacy popierają rodaków. Dzieciaki z FOR żyją w utopijnym świecie gdzie daje im się do analizy jedynie wąski model jedynie fragmentu z teorii ekonomicznych. Nie zauważają całej gospodarki bawiąc się kilkoma teoretycznymi klockami w wirtualnej symulacji.
    • Gość: Juras Zgadza się. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 00:56
      To, co piszą autorzy to przecież banalne prawdy. Spójrzmy na mojego sąsiada. Brak wykształcenia i kwalifikacji,wyłącznie nisko kwalifikowane prace .Miał trudności ze znalezieniem etatu, gdy minimalna wynosiła 1200 - 1300. Pracuje na czarno. Czy to się zmieni, gdy płaca wzrośnie do 1500? czy wtedy przyjmą goz wielką radością? Chyba trzeba wielkiej naiwności, by w to wierzyć. Przecież to "wypychanie" poza nawias tych najmniej wykwalifikowanych, tych których bieda dotyka najbardziej.
      • poncjusz.pilat Re: zajebista propaganda 01.08.11, 17:08
        Proszę mi wierzyć, że stosuje się. Abstrahując od tego ile jest "warta" praca menedżera, proszę spytać kogokolwiek w wielkiej korporacji, ile pracuje. Przeciętny menedżer wysokiego szczebla słysząc, że etat to 40 godzin w tygodniu wybucha śmiechem, bo sam pracuje po 50-60.
    • Gość: SP Płaca minimalna zabija miejsca pracy IP: *.152.rev.vline.pl 01.08.11, 02:47
      Nie zgadzam się z autorem. W Polskiej pięknej rzeczywistości gdyby to płaca minimalna nie była uregulowana banda tzw. kapitalistów chciałaby żebyśmy pracowali (właściwie tyrali) za talerz zupy, zachodnie korporacje i tzw. prywaciarze mieliby tutaj raj na miarę CHRL po części też dlatego, że część rodaków to ludzie mało rozgarnięci. Rynek szybko zminimalizowałby płace do np. 800 zł/ miesięcznie zwiększając drastycznie poziom ubóstwa. 5% Rodaków w tym autor mieliby pieniądze reszta to szara masa. Te 5 % próbowałoby wmówić nam, że jesteśmy za mało wydajni, nieelastyczni i inne tego typu dyrdymały czy też mówiąc dobitnie pierdoły. Słów szkoda bo niektórzy pozjadali rozumy.
    • zarro Płaca minimalna zabija miejsca pracy 01.08.11, 06:38
      Tam gdzie jest największe wołanie o podwyższenie pułapu płacy minimalnej mamy największe bezorobocie...Ci ludzie żądają podwyższenia pułapu nie zdając sobie sprawy, że to właśnie na nich samych może się odbic najbardziej, bo rynek pracy jest w nierównowadze, oni chcą tą nierównowagę jeszcze bardziej powiększyc!
      Nasuwa się jedna konkluzja, brak świadomości ekonomicznej.
      Jest również i ta ludzka twarz, brak funduszy na podstawowe potrzeby, żywnośc, ubranie, mieszkanie....Jak inni by reagowali?
      Trzeba zrobic wszystko aby przekonac tych nieprzekonanych do pozytywnych aspektów wolnego rynku...(odsunąc nieudelnie rządzące władze samorządowych...tylko utrwalają takowy stan)
      www.markamiasto.pl/
    • Gość: g Re: Płaca minimalna zabija miejsca pracy IP: *.uebungsfirma.at 01.08.11, 08:43
      Wszstkie przytoczone argumenty mozna rozbic o kant d...
      Ad. 1: To wydajnosc wynika z poziomu wynagrodzenia,
      a nie odwrotnie. Jak mi zle placili w firmie w PL to sie obijalem
      a potem zmienilem ja na inna.
      A potem i tak wyjechalem z PL.
      Ad.2 Jezeli przedsiebiorstwa w Europie
      opieraj swoja konkurencyjnosc wylacznie
      na niskich kosztach pracy, jest to perwersja (Thilo Sarrazin)
      Ad.3 W Polsce jest tyle osob z wyzszym wyksztalceniem
      (o wiele za duzo) ze pisanie, ze w wyniku wyksztalcenia
      ktos zacznie wiecej zarabiac to bzdura, chyba ze jest
      dobrym inzynierem lub informatykiem,
      ale oni zarabiaja dobrze tez przede wszystkim
      dlatego, ze jest ich malo.
      Pozostale argumenty sa wtorne i bzdurne.
      Pozdrawiam z kraju, gdzie bezrobotny dostaje
      wiecej niz inzynier w PL.
      • poncjusz.pilat Re: Płaca minimalna zabija miejsca pracy 01.08.11, 17:05
        Ad. 1: To Pana krótkowzroczność. Gdyby Pan się starał, a nie obijał to szef zaproponowałby Panu podwyżkę (jeśli byłby rozsądny, NIKT nie mówi, że wszyscy kapitaliści są rozsądni. Mówi się jedynie, że nierozsądni bankrutują). Nie zaproponował - poszedł Pan gdzie indziej, gdzie Pana kompetencje i pracowitość doceniono i zarobił Pan więcej. Więcej, czyli tyle, ile wynosiła Pana produktywność. Ale stratny jest tu ów małopłacący pracodawca a nie Pan.
        Ad.2. Przedsiębiorstwa w Europie nie opierają swojej konkurencjyności na niskich kosztach pracy co najmniej od II wojny światowej i nie wiem gdzie znalazł Pan takie stwierdzenie. Różnica między "jedną z przewag konkurencyjnych są niskie koszty pracy" a "opierają na tym swoją konkurencyjność" jest taka jak między "jednym z powodów, dla których podobał mi się <<Proces>> jest konstrukcja psychologiczna Józefa K." a "<<Proces>> opiera się na portrecie Józefa K."
        Ad.3. Bo Pan i 99% Polaków (także tzw. ekspertów, a mam niejasne wrażenie, że i autorzy artykułu) nie rozumieją pojęcia "wykształcenie". Wykształcenie to nie lata spędzone w szkole, ale to, czego Pan się nauczył. Szesnastoletni geniusz z dyplomem Harvardu (tak, są tacy) jest bardziej wykształcony od przeciętnego absolwenta SGH, choć kształcił się mniej więcej dwukrotnie krócej.
        Ad.3.
    • Gość: www Ale bzdury!! IP: 222.128.41.* 01.08.11, 09:53
      Wysoka minimalna pensja bedzie zachecac firmy do lepszego wykorzystania pracownikow!!!

      Mieszkam w Chinach i sa tu pozycje typu "otwieracz drzwi" "czlowiek machajacy do ciebie jak wchodzisz do restauracji", "gosc do podnoszenia szlabanu przy wjezdzie na parking" lub
      "osoba obslugujaca WINDE"

      Nawet w PL takie zawody nie istnieja... a tu sa bo sa ludzie, ktorzy godza sie pracowac w Pekinie za 700 zl na miesiac brutto.


      Podniesienie minimalnej pensji to pozytywna presja na firmy!!
        • computerro Re: Ale bzdury!! 01.08.11, 10:16
          "Gratulacje" dla biznesmena którego biznes opiera się na "otwieraniu drzwi"

          Lepiej nie pracować w takiej pseudo-pracy niż leczyć się potem u psychiatry.

          Czasem zdrowiej jest zostać w domu niż robić z siebie wariata
            • Gość: www Re: Ale bzdury!! IP: 222.128.41.* 01.08.11, 11:10
              Aa

              Patrzysz krotkoterminowo!!! Bedzie pensja minimalna to zamiast chlopka otwierajacego drzwi bedzie automat.

              Ten automat ktos wyprodukuje, sprzeda itp... to tez praca.


              Niska praca minimalna produkuje ludzi, ktorzy do niczego sie nie przydaja!!! Co mozna robic po 20 latach otwierania drzwi? Nic.


              Studiowalem w UK i Niemczech, znam dobrze teorie ekonomii i wiem, ze ten gosc piszacy ten art, nie interesuje sie ludzmi w ogole. On po prostu nie bierze pod uwage tego, ze ten czlowiek nie zdobedzie zadnych umiejetnosci i bedzie nieprzydatny.

              • Gość: aa Re: Ale bzdury!! IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 01.08.11, 11:15
                > Patrzysz krotkoterminowo!!! Bedzie pensja minimalna to zamiast chlopka otwieraj
                > acego drzwi bedzie automat.

                patrze krotkoterminowo bo ten otwierajacy musi cos jesc, umrze z glodu po paru tygodniach

                > Ten automat ktos wyprodukuje, sprzeda itp... to tez praca.

                masz absolutna racje ale nie bedzie to praca dla tych co dostaja minimum i sie do niczego nie nadaja

                > Niska praca minimalna produkuje ludzi, ktorzy do niczego sie nie przydaja!!! Co
                > mozna robic po 20 latach otwierania drzwi? Nic.

                Ale mozna przezyc i przez te 20 lat isc na szkolenia ktore organizuje panstwo za darmo. Niestety malo chetnych jest na takie darmowe doszkalanie a ci co pojada zalewaja sie w trupa.

                > Studiowalem w UK i Niemczech, znam dobrze teorie ekonomii i wiem, ze ten gosc p
                > iszacy ten art, nie interesuje sie ludzmi w ogole. On po prostu nie bierze pod
                > uwage tego, ze ten czlowiek nie zdobedzie zadnych umiejetnosci i bedzie nieprzy
                > datny.

                A co szkodzi w zdobywaniu umiejetnosci po pracy nawet tej minimalnej?
              • poncjusz.pilat Re: Ale bzdury!! 01.08.11, 17:27
                Myli się tak bardzo, że aż smutno sie robi. Każdy człowiek, który pracuje (a nie bumeluje), każdego dnia się czegoś uczy. Każdego dnia jest warty więcej i stopniowo będzie więcej zarabiał. Wychodząc nawet od najniższej pensji.

                Jeżeli ktoś całą szkołę się lenił i nic nie potrafi, to żaden pracodawca nie zatrudni go* za 1500 zł. Ale może mu zaoferować 800 zł za noszenie cegieł. On przez miesiąc ponosi te cegły, po tygodniu usłyszy, "młody, popatrz jak się miesza cement" i będzie umiał mieszać cement, co da mu podwyżkę do 900. Później zyska możliwość zdobycia kolejnych kompetencji, po jakimś czasie pracodawca, widząc, że się stara wyśle go na kurs dekarza i po jego ukończeniu zaoferuje 2000 zł. Co oczywiście nie kończy kariery, człowiek uczy się przez całe życie.

                A teraz, gdy jest płaca minimalna ów pracodawca nie może go zatrudnić, bo to z jego perspektywy danie chłopakowi 1500-800=700 zł w prezencie. Bez pewności, że będzie chciał się starać uczyć mieszania cementu. W zasadzie z perspektywy pracownika to bez sensu jest się uczyć. Jeżeli mieszanie cementu jest warte 900 zł, to również z tą kompetencją pracodawca zapłaci mu 1500 - jeśli nauka nie przynosi przyrostu płacy to po co się uczyć? Pracodawca o tym wie, więc nie zatrudni go wcale.


                *legalnie, zakładamy naiwnie, że wszyscy pracują legalnie. W prawdziwym życiu pracodawca go i tak zatrudni za owe 800 zł. Z tą różnicą, że pracując na czarno ów młody chłopak nie dostanie ani ubezpieczenia (a na budowach etc. to szczególnie istotne), ani nie odłoży na emeryturę, ani nie ma żadnej gwarancji, że dostanie swoją wypłatę.
                • Gość: maxx Re: Ale bzdury ??? IP: 173.233.205.* 01.08.11, 20:31
                  "Myli się tak bardzo, że aż smutno sie robi. Każdy człowiek, który pracuje (a nie bumeluje), każdego dnia się czegoś uczy. Każdego dnia jest warty więcej i stopniowo będzie więcej zarabiał. Wychodząc nawet od najniższej pensji."

                  Przyklad (patrz powyzej) literatury typu "science-fiction"?
                • Gość: wrrr Re: Ale bzdury!! IP: *.bielsat.com.pl 01.08.11, 20:43
                  Generalnie masz rację, ale rzeczywistość (w szczególności nasza polska) nie jest taka prosta.

                  "Myli się tak bardzo, że aż smutno się robi. Każdy człowiek, który pracuje (a nie bumeluje), każdego dnia się czegoś uczy. Każdego dnia jest warty więcej i stopniowo będzie więcej zarabiał. Wychodząc nawet od najniższej pensji."

                  To co opisujesz jest zależne od stanowiska pracownika oraz wykonywanej przez niego pracy - pracując na taśmie (do czego wystarczy kilkugodzinne przeszkolenie) nie uczysz się kompletnie niczego - wykonujesz monotonną, powtarzającą się czynność do której nie potrzeba mózgu - równie dobrze mógłby to robić automat, ale fizyczny za minimum jest po prostu tańszy.
                  Większość stanowisk pracy możemy sprowadzić do rutynowego wykonywania pewnych czynności, przy czym rutyny nabieramy ucząc się i podnosząc swoje kwalifikacje - po tym okresie wzrost płacy ustaje z przyczyn ekonomicznych (dany pracownik, z danym zapleczem technicznym jest w stanie zrobić tyle i nic więcej, co przekłada się na dany zysk firmy, którego częścią jest płaca owego pracownika).
                  W przypadku podjęcia pracy w dużej firmie - gdzie istnieje możliwość awansu - zdolny i ambitny pracownik ma szansę na większe zarobki. Jednak w Polsce dominują mikroprzedsiębiorstwa składające się ze szczebla kierowniczego (właściciela) i pracowników - możliwości awansu (i wyższych zarobków) brak.
                  Można się przekwalifikować i znów zaczynać od najniższej pensji by dojść do tego co się już miało...
                  Można próbować szczęścia i zakładać własną działalność gospodarczą (zwykle dotychczasowe zarobki nie pozwoliły zgromadzić wystarczającego majątku na start, trzeba pożyczać) w branży którą się już zna i konkurować z innymi nie jakością usług, a ceną jak to w Polsce zwykle bywa...

                  "A teraz, gdy jest płaca minimalna ów pracodawca nie może go zatrudnić, bo to z jego perspektywy danie chłopakowi 1500-800=700 zł w prezencie. Bez pewności, że będzie chciał się starać uczyć mieszania cementu. W zasadzie z perspektywy pracownika to bez sensu jest się uczyć. Jeżeli mieszanie cementu jest warte 900 zł, to również z tą kompetencją pracodawca zapłaci mu 1500 - jeśli nauka nie przynosi przyrostu płacy to po co się uczyć? Pracodawca o tym wie, więc nie zatrudni go wcale."

                  Jeden się nie będzie chciał uczyć, ale drugi, a może trzeci już tak i tak naprawdę to nie ma znaczenia czy ta minimalna to będzie 1500 czy 900, po prostu start z innego poziomu zaczniemy - dostanie 1500 nic nie umiejąc, ale 1700 jak nauczy się mieszać cement, dostanie 3000 gdy się nauczy na dekarza...
                  Wiadomo, pojawią się argumenty, że pracodawcy zbankrutują przez to... pewnie tak, głównie ci, którzy potrafią konkurować tylko ceną opartą na taniej sile roboczej, ale to tylko wyjdzie na zdrowie rynkowi - po upadłych firmach zostanie miejsce dla rozwoju firm, które potrafią się rozwijać dzięki uczciwemu zarządzaniu i kompetentnym pracownikom... (tak przynajmniej teoretycznie...)
    • Gość: łodzianin debilizmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.11, 09:58
      A dlaczego nie pójść jeszcze dalej? Konieczność płacenia pracownikom w ogóle zabija wzrost gospodarczy. Jak wspaniale rozkwitłyby firmy, które łożą na utrzymanie Fundacji zatrudniającej tych dwóch panów i płacącej za ten idiotyczny bełkot, gdyby firmy te nie musiały płacić swoim pracownikom! Oczywiście, lewacki ekstremista (taki jak na przykład współczesna czołówka ekonomistów zachodnich) podniósłby może, że płacenie pensji nakręca popyt i powoduje, że ktoś w ogóle chce kupować dobra wytworzone przez przedsiębiorstwa, ale przecież nie będziemy słuchać lewackiego ekstremizmu! Precz z płacą minimalną! Precz z wynagrodzeniami dla pracowników! Niech żyje kapitalizm bez pieniądza na rynku!

      Jak czytam wypociny takich młodocianych gnojków, którzy nigdy nie prowadzili własnej firmy i żyją z pieniędzy fundacji finansowanej przez kapitalistów, to szlag mnie trafia. Posłuchaj, jeden z drugim, żeby ludzie mogli kupować, to muszą zarabiać! Comprendo?! Skąd się bierze ten neoliberalny, balcerowiczowski beton????
      • kamil-t Re: Toż to oczywistości! 01.08.11, 10:37
        Zaiste, masz rację :) Ale nie oczekuj zbyt wysokiego zrozumienia problemów. Niestety, w naszym kraju jest jeszcze zbyt wiele osób rozumujących w sposób następujący: przecież ci rzadzacy mogliby wydać taki 'ukaz' żeby wszyscy byli bogatsi... mogliby, tylko nie chcą, dranie! ;) Swoją drogą, nie bardzo rozumiem,jak oni odpowiadają sobie na następujace pytanie, które postawił tu jeden z przedmówców: jeśli sąsiad nie może znaleść zatrudnienia poza szarą strefą za 1200 brutto, to jak znajdzie za 1800? Kwote 1800 przytaczam, bo 'Solidarność' pragnie, by minimlana wynosiła połowę średniej :)
      • Gość: maxx Re: oczywistości ? Niekoniecznie! IP: 173.233.205.* 01.08.11, 20:38
        "Autorzy mówią o rzeczach dość oczywistych."

        A szanownego "Karola" stac li tylko na napisanie powyzszego frazesu?

        P.S. To co autorom (piszacym dla "GW") oraz Karolowi wydaje sie
        "oczywiste" wcale takie oczywiste nie jest... Wystarczy blizej
        przyjrzec sie na system i stan gospodarki kilkunastu krajow,
        w ktorych place minimalna regularnie sie podnosi
        i (w przeciwienstwie do tej w Polsce) jest ona
        wytarczajaca na oplacenie podstawowych
        rachunkow (nazwijmy to na "przezycie")!
        • Gość: Karol Re: oczywistości ? Niekoniecznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 22:36
          Jesli dla ciebie nie jest jakiś punkt oczywisty, wskaż jaki. I pokaż, w którym miejscu Twoje stwierdzenia są sprzeczne z tezami autorów. Płace minimalne w wielu krajach regularnie się podnosi? To prawda. W naszym też. I co w związku z tym? Realna wartość płacy minimalnej w jednych krajach jest wyższa a w innych niższa? Co w tym odkrywczego? Czy sądzisz, że to dletego, ze te kraje w róznym stopniu dbają o najuboższych? A nie przyszło Ci na myśl, że np. 17-krotne różnice* w płacach w samej tylko Unii spowodowane są troszkę czymś innym, niż tym, ze w Bułgarii politycy są "brzydsi" od tych w Luksemburgu? Skąd w ogóle wg ciebie bierze sie wysokość płac?
          -------------------------------------------------------------------------------
          *Był taki moment 2 lata temu, nie sprawdziłem, jak w dniu dzisiejszym.
    • Gość: Skrzat Płaca minimalna zabija miejsca pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.11, 10:02
      "najwyżej podnosić ją w ślad za wzrostem cen"

      Polska to kraj sprzeczności. Oficjalna inflacja jest niska. Ale tych, którzy zarabiają pensję minimalną mało to obchodzi. Oni nie kupują tych produktów /najczęściej luksusowych/. Zaczyna być jak w kawale "Co prawda chleb zdrożał o 20 % ale za to lokomotywy i wagony staniały".
      Niech autorzy policzą sobie podwyżkę tego, co muszą kupować takie gospodarstwa: prądu, gazu, wody i kanalizacji, czynszu, podstawowej żywności /chleb, mleko, sery itp./, doliczą koszty utrzymywania dzieci /od pampersów zaczynając, na opłatach w przedszkolach i podręcznikach kończąc/ i zastanowią się nad tym co piszą. Bo podwyżki wyjdą im zdecydowanie wyższe nić te 3-4%. Myślę, że na poziomie 20% co roku.
    • Gość: wyborca Czym się różni wydajność kasjerki LIDLA IP: *.kwsa.pl 01.08.11, 10:02
      Jak ci kapitaliści i ekonomiści wciskają głupoty ludziom, czym sie się różni wydajność np kasjerki w LIDLU w Polsce i w Niemczech, według mnie tym że kasjerka w Niemczech niedziele ma wszystkie wolne, w sobotę pracuje do 16 i zarabia 4 razy więcej niż ta w Polsce. Niech jeszcze powiedzą ilu pracodawców opłaca pracowników od minimum a reszta w kopercie, okradają rodzinę i dzieci bo jak przyjdze choroba lub śmierć pracownika to ile dostaną te dzieci na utrzymanie jeżeli pracownik opłacany był od minimum, pracodawcy to nie intereuja zatrudni kolejnego niewolnika i tak w Polsce rozwija się krwawy kapitalizm...
      • imw to nie tak 01.08.11, 10:12
        mylisz pracowitość z wydajnością,
        a co do wypłat pod stołem to zyskują na tym pracownicy bo "lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu",
        dla pracodawcy nie ma większego znaczenia, czy te pieniądze wypłaci pracownikowi czy podzieli je miedzy pracownika i państwo - dla niego liczy sie kwota brutto, którą musi wydać,
    • Gość: edek Płaca minimalna zabija miejsca pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.11, 10:07
      Ja proponuję tym specom samemu popracować za tak wysoką płacę minimalną! Co to są za pieniądze? W kraju europejskim i w dodatku w UE?! 1500 to żadna łaska! Dysproporcje w zarobkach są ogromne, a nie wszyscy to lenie żyjący z zasiłków. Nie może być tak, że tylko paru procentom ludzi dobrze się żyje. Każdy kto pracuje powinien godnie żyć. Każdy.