professional_scoffer 03.08.11, 18:53 Bez sensu te wyliczenia. Czy jak ugotuję sobie obiad i posprzątam SWOJE mieszkanie to mogę powiedzieć, że pracuję i powinienem zarabiać 100 euro (50 za obiad i 50 za sprzątanie)? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
redix68 tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały te 03.08.11, 19:04 prace ciesząc się szacunkiem. Dzisiaj mało która umie porządnie gotować czy piec. Jak już coś robią to wg przepisów z piśmideł. Czyli amatorszczyzna. Coś jak malarz co kładzie farbę studiując instrukcję. W wielu krajach w Europie także jest inaczej. Kobieta faceta po prostu nie wpuszcza do kuchni, a jej mieszkanie wygląda jak pałac. Ma na to czas i środki. U nas jednak jest inaczej i jak się okazuje, kobiety wciąż mało aktywizują się zawodowo. Stąd te zachęty do studiowania i pracy, także na typowo męskich stanowiskach. I właśnie ten status kobiety robola, bez względu czy w biurze ślęczy czy za kierownicą autobusu, to najlepszy dowód statusu Polski jako kraju taniej i mało wymagającej siły roboczej. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 03.08.11, 20:13 Widocznie w tych mitycznych "wielu krajach" mężczyzna potrafi kobietę utrzymać - a nie jak u nas, gdzie polski nieudacznik nie jest w stanie utrzymać rodziny, ale żądania ma ho ho (najlepiej, gdyby kobieta nie tylko ugotowała, uprała i posprzątała, ale jeszcze na nieudacznika zarobiła). W dodatku obracasz się widocznie w mało interesujących sferach, skoro jedynym punktem odniesienia jest dla ciebie kobieta-robol. Z kim przestajesz, takim się stajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 04.08.11, 09:25 ar.co napisała: > Widocznie w tych mitycznych "wielu krajach" mężczyzna potrafi kobietę utrzymać > - a nie jak u nas, gdzie polski nieudacznik nie jest w stanie utrzymać rodziny, No jak to, przecież Polska to Zielona Wyspa(TM)?! Odpowiedz Link Zgłoś
nell35 nic się nie zmienia w kwestii płac 04.08.11, 15:54 Zielona wyspa dla wyzyskiwaczy. Od niepamiętnych czasów pracownicy w Polsce opłacani są na poziomie niewolnika. Odpowiedz Link Zgłoś
he1ku Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 04.08.11, 12:13 Kobieta robol ! Tak to funkcjonuje . Córka razem z mężem pracuja w jednej firmie na równorzędnych stołkach. Razem wracają do domu , jednym samochodem.Zięć prowadzi .W domu ,on siada w fotelu lecz ona zdejmuje robocze ubranie ,wkłada drugie i zaczyna gotować obiad,sprzątać itd. Czy to nie można nazwać niewolnictwem jakie tu ktoś poruszył. W Niemczech panuje pogląd 3xK.Dziecko,kuchnia i kościół . Podobnie i w Polsce. Czy ktoś ma inne zdanie ? Proszę o wyrażenie swoich poglądów, nie frazesów jakimi posługuje sie KACZYŃSKI ; Tusk i Komorowski powinni podać sie do dymisji. Ale już na pytanie dlaczego, bełkocze coś od rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 04.08.11, 12:53 Ale to nie wina polityka, że córka zgadza się na taki układ. Niektóre tak lubią po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 04.08.11, 15:52 Jesli przeczytales artykul, ktory komentujesz, to juz wiesz, ze sposrod tych, ktore zajmuja sie praca domowa, lubi to co szosta. Moze pomysl, ile 'niektorych, ktore to lubią' jest wsrod tych, ktore robią na dwa etaty - pracowy i domowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbigg Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t IP: *.globalconnect.pl 04.08.11, 22:39 Z całym szacunkiem, takich facetów wychowujecie więc tak was traktują. Synów rozpieszczacie i idealizujecie a córki dokładnie odwrotnie - przyzwyczajacie to ciężkiej pracy i gorszej pozycji życiowej. Tak, to głównie Wy - Matki, bo głównie Wy wychowujecie dzieci. Tak naprawdę, to aktualne pokolenie zawsze ma przesrane (ze swojej perspektywy) - pozostaje jedynie nauczenie następnego pokolenia tego "jak wg. nas powinnio się żyć" .... oczywiście pogprogowo, najlepiej przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 05.08.11, 02:18 Gość portalu: zbigg napisał(a): > Z całym szacunkiem, takich facetów wychowujecie więc tak was traktują. A, to kobiety sa zrodlem zla wszelkiego. Takich synow wychowujemy, to potem takich mezow mamy? Sorry, ale to sie nie trzyma kupy. Bo po pierwsze: najpierw sie dostaje cudzego syna za meza, a potem ewentualnie mozna sie zajac wychowaniem kolejnego, wiec odium winy niniejszym jednak zostaje zdjęte. Po drugie - slyszalam tylko o jednej kobiecie, ktora poczela dziecko z boską pomocą - reszta dzieci ma tatusiow jak najbardziej na Ziemi, nie w niebie. Wiec nie 'wychowujecie', ale 'wychowujemy', mądralo. Dzieciak uczy sie na tym, co widzi - a jesli widzi zapieprzajaca jak maly samochodzik na dwoch etatach matkę i ojca, ktory po pracy ma 'nerwy w strzepach' i musi sobie odpoczac z gazeta przed tv, to do takiego ukladu bedzie sam dążył. > Tak naprawdę, to aktualne pokolenie zawsze ma przesrane (ze swojej perspektywy) > - pozostaje jedynie nauczenie następnego pokolenia tego "jak wg. nas powinnio > się żyć" .... oczywiście pogprogowo, najlepiej przykładem. To ucz. Odpowiedz Link Zgłoś
taka-sobie-mysz Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 04.08.11, 15:29 Jeśli wychowałaś/eś córkę w przekonaniu, że robota w domu to zadanie kobiety, że nikt tak dobrze nie posprząta jak kobieta i że mężczyźni nie umieją gotować, to możesz mieć tylko do siebie pretensje, ze twoja córka nie siądzie razem z męzem w fotelu. Widocznie ona nie czuje się do tego bezczynnego siedzenia upoważniona - a to kwestia wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 04.08.11, 17:11 he1ku napisał: > Czy to nie można nazwać niewolnictwem jakie tu ktoś poruszył. Nie można, ponieważ jej nikt do tego nie zmusza, jest to jej wybór, że idzie do garów zamiast rozsiąść się w drugim fotelu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t IP: 192.158.34.* 06.08.11, 09:05 zgadzam się. przestańmy robic z siebie cierpiętnice. czy jest jakiś nakaz, który mówi, że kobieta ma iść do garów? Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 06.08.11, 15:55 Jest, marsz do garów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @prawnik Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 23:25 Co za bzdury totalne. Widziałeś(aś)kiedyś przeciętne mieszkanie angielki lub amerykanki? W tych krajach polki uchodzą za wzorcowe tradycyjne żony. Bo rodzimym żonom w ogóle nic się nie chce. Trzeba zachować rozsądek w swoich wypowiedziach i nie chwalić cudzego bo cudze. To świadczy tylko o kompleksach i niewiedzy. Interesujące jest natomiast co innego - dlaczego w kółko mówi się o niepracujących żonach? Te pracujące są bohaterkami - nie te które są w domu. Te domowe mają czas aby perfekcyjnie wszystko wykonać. Jeśli nie wykonują to albo z powodu złej organizacji pracy albo z braku chęci do pracy albo z powodu zniechęcenia wynikającego ze znużenia pobytem i pracą w domu - bo jest to praca mało satysfakcjonująca jeśli się jej nie lubi. Te pracujące - to są dopiero siłaczki. Bo nikt z takiej kobiety nie zdejmie obowiązków - ani w pracy ani w domu. One właśnie pracują zupełnie ponad siły i one właśnie wciąż mają poczucie ,że się nie sprawdzają ani jako matki ani jako pracownice. I jakoś nikt nie wycenia ich pracy w domu. Nie woła o dopłaceniu do emerytury.Podejrzewam ,że chodzi nie o godziwe wynagrodzenie kobiety domowej ale o zagonienie kobiet do domu - taki pomysł polityków na zmniejszenie oficjalnego bezrobocia- tak jak kiedyś wszystkich wygoniono na studia - nawet byle jakie ale za to cały wyż studiował i nie domagał się pracy. Teraz chyba jest to podobny zamysł. Odpowiedz Link Zgłoś
he1ku Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 04.08.11, 12:22 Poruszyłeś pomysły polityków . Wspomnę jedno. O to jeden z polityków ,na forum o niskich dochodach ze składek ZUSu ,poruszył problem opodatkowania kobiet niepracujących zawodowo składkami na ZUS.Powód - takie panie będą miały emeryturę z własnych uzbieranych funduszy.Tylko nie odpowiedział jak wyliczyć pracę żony,matki i służącej w jednej osobie. Wiadomo,że lobbując ZUS , zwiększył by dochody tej firmy, która lekko rozdaje pieniądze na własne potrzeby lecz skąpi na emerytury dla tych co ją wypracowali. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 04.08.11, 12:56 Co za bzdury?! Nie ma takiego zawodu jak matka! Co do składek to przez wiele lat panie cieszyły się krótszym wiekiem emerytalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 04.08.11, 13:31 c. Jak już coś robią to wg przepisów z piśmideł. Czyli amatorszczyzna. Coś jak > malarz co kładzie farbę studiując instrukcję. W wielu krajach w Europie także j > est inaczej. Kobieta faceta po prostu nie wpuszcza do kuchni, a jej mieszkanie > wygląda jak p ale bzdury do potegi entej,. A o proporcjach slyszales? sprobuj sobie upiec ciasto na oko..,moja mama jest swietna kucharka ale nawet robiac przetwory uzywa przepisu ,bo przeciez nie ma zakodowane ile lyzek cukru ma dodac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t IP: *.tktelekom.pl 04.08.11, 23:29 To masz beznadziejną matkę. Jakaś tragedia, że ktoś po wielu latach robienia tego samego, musi używać przepisów. Mam 36 lat i od zawsze gotuję w domu czy to na kawalerskim czy to już z żoną, ale nigdy w życiu nie używałem przepisów. Ktoś kto używa przepisów jest dla mnie zwykłym nieudacznikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: tak czy inaczej, kobiety dawniej wykonywały t 04.08.11, 15:50 redix68 napisał: > prace ciesząc się szacunkiem. Dzisiaj mało która umie porządnie gotować czy pie > c. Jak już coś robią to wg przepisów z piśmideł. Czyli amatorszczyzna. Obawiam sie, ze niewiele wiesz o gotowaniu. Czyli amator z ciebie. Czyli moze sie nie wypowiadaj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marc Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.109.244.87.dyn.jerseytelecom.net 03.08.11, 19:07 Nie umniejszajac zaslug matek i doceniajac ich ciezka prace w pelni sie z toba zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c Zdecydowałem się, zostaję matką! IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.11, 19:18 Z karmieniem piersią może być pewien problem ale już mam rozwiązanie. Pewna znajoma mama z dużym Cy i nadmiarem M obiecała pomóc. Poza tym jestem zwarty i gotowy! Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 19:28 professional_scoffer napisał: > Bez sensu te wyliczenia. Czy jak ugotuję sobie obiad i posprzątam SWOJE mieszka > nie to mogę powiedzieć, że pracuję i powinienem zarabiać 100 euro (50 za obiad > i 50 za sprzątanie)? Bez sensu to jest to co napisałeś. Gdybyś coś przy okazji obsługi własnych czterech litr coś wniósł dla innych - np. podzielił się odpadkami z biednymi - wtedy można byłoby to wycenić. -- / Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byłkotek Re: Praca matki warta -> artykuł podnietka IP: *.ptim.net.pl 03.08.11, 19:38 Gdybyś coś przy okazji obsługi własnych czterech litr coś wniósł dla innych - np. podzielił się odpadkami z biednymi - wtedy można byłoby to wycenić. Biedni są Ci bardzo wdzięczni za śmiecie które im z łaski swojej dajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 20:09 Facet napisał sensownie, twoje spamowanie nie wnosi nic, boykotko :D Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 20:35 A co w tym sensownego ? Facet, który nie wie, że każdą pracę można wycenić ? Nie rozumie, że na samoobsłudze oszczędza, a jak zatrudni kogoś do roboty, to musi zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 21:14 To karmienie piersią urosło już w oczach feministek do rangi pracy zawodowej? Poza tym, wiadomo, że większość ludzi sama sobie robi obiady, a nie je w resturacji, bo tak jest taniej. Jednak bez sensu uznawać ten obiad za pracę i wyceniać go jak towar na rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 21:29 Gotujesz obiady ? Jeżeli tak i uważasz, że to nie praca, to może jesteś wolny ? Odpowiedz Link Zgłoś
stamp Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 23:02 > Gotujesz obiady ? Jeżeli tak i uważasz, że to nie praca, to może jesteś wolny ? Gotuję obiady dla siebie i swojej zony. To nie jest żadna praca, tylko przyjemność. A jak mi się nie chce to idziemy do knajpy. Czasami wrzucę też coś do prania, swoje i jej, to banalnie proste jak otworzenie drzwiczek do pralki i wciśnięcie przycisku. Nie wpadajmy w opary absurdu. Równie dobrze mąż może wycenić usługi typu bodygard, a także wprowadzić opłatę za grę z synami w piłkę (najlepiej po kosztach profesjonalnego trenera), za seansy psychoanalityczne z teściową, za czas spędzony na dojazdach do i z pracy itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 15:58 professional_scoffer napisał: > To karmienie piersią urosło już w oczach feministek do rangi pracy zawodowej? To praca domowa polega tylko na karmieniu piersią? Zdziwko. > Poza tym, wiadomo, że większość ludzi sama sobie robi obiady, a nie je w restur > acji, bo tak jest taniej. Jednak bez sensu uznawać ten obiad za pracę i wycenia > ć go jak towar na rynku. Wyjdz moze laskawie poza swoja perspektywe samowystarczalnego singla - piszemy tu o obsludze rodziny, czyli drugim etacie wiekszosci kobiet. Ta praca ma realna wartosc. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 20:16 A dlaczego zajmowanie się SWOIMI DZIEĆMI i SWOIM DOMEM ma być niby "wnoszeniem czegoś dla innych"? Jak mąż z dziećmi chcą być obsługiwane (i jak kobieta się na to zgadza) - to niech jej za to płacą. Zakazu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.ntlworld.ie 03.08.11, 20:09 > Bez sensu te wyliczenia. Czy jak ugotuję sobie obiad i posprzątam SWOJE mieszka lepsze jest to ze 40K euro to jests calkiem dobra pensja na entry level jakiegos inzyniera albo inne licho, a do lazenia po swojej chacie i zamowienia chipsow z take away wystarczy nie pelna podstawowka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.ezbit.pl 03.08.11, 20:24 Myślę, sadząc po błędach ,że nawet podstawówki nie ukończyłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
poirotka Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 20:25 Nie tylko sobie. Mężowi i dzieciom też. Chodzi o to, że większość kobiet pozostających w domu wykonuje ciężką pracę, która rzadko kiedy jest doceniana. I automatycznie zakłada się, że ma te zadania wykonywać kobieta. Czy chciałbyć pracować fizycznie - bo to jest fizyczna praca - minimum 40h tygodniowo i nie dostawać za to wynagrodzenia? Taki jest sens tych wyliczeń. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 20:33 Tere-fere. W XIX wieku mogły kobiety gadać, że harują. Pranie robiło się nad rzeką i zajmowało to pół dnia. Sprzątanie tez zajmowało cały dzień. Dzisiaj wrzuci baba szmaty do pralki i mówi, że trzy godziny robi pranie... Przeleci odkurzaczem po dywanie, wrzuci gary do zmywarki i jest "urobiona po pachy". A jedzenie robi z gotowych półproduktów (która kobieta (poza starszymi) sama kisi kapustę, robi śmietanę czy chociaż makaron?? Odpowiedz Link Zgłoś
real.avalanche Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 21:40 Skoro to takie proste, to dlaczego ONA ma to wszystko robić, a nie ON? Dla NIEGO to za trudne? Dla mojego jakoś nie, dzielimy się obowiązkami. A może jestem taką szczęściarą i jakiś superman mi się trafił? Odpowiedz Link Zgłoś
stamp Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 23:09 real.avalanche napisała: > Skoro to takie proste, to dlaczego ONA ma to wszystko robić, a nie ON? Dla NIEG > O to za trudne? Niech nie robi, musu nie ma. Z drugiej strony dlaczego ON musi na nią pracować, dawać jej dach nad głową i ją karmić? Dla NIEJ to za mądre? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.uznam.net.pl 04.08.11, 20:19 > Z drugiej strony dlaczego ON musi na nią pracować, > dawać jej dach nad głową i ją karmić? Dla NIEJ to za mądre? Niech nie pracuje. Musu nie ma. Z tego założenia wychodzą setki tysięcy mężusiów w katolickiej i zajmują się konsumpcją piwa... a papu oczekują od żonki za pieniądze z zasiłku. Taki to samiec jest podstawowym modelem w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemo "Dzisiaj wstawiłam trzy pralki" IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.11, 22:59 A w łazience wciąż jedna. Odpowiedz Link Zgłoś
monia1996 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 07:10 Ja. A do tego pracuję na pełnym etacie, a nawet więcej, bo przeważnie 9-10 godzin tygodniowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracoholik Toś farciara. Lepiej niż nauczyciel. IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.11, 23:38 Ja niestety spędzam w robocie ok. 45-50 h w tygodniu. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 16:00 ben-oni napisał: > Tere-fere. W XIX wieku mogły kobiety gadać, że harują. Pranie robiło się nad rz > eką i zajmowało to pół dnia. Sprzątanie tez zajmowało cały dzień. Dzisiaj wrzuc > i baba szmaty do pralki i mówi, że trzy godziny robi pranie... Przeleci odkurza > czem po dywanie, wrzuci gary do zmywarki i jest "urobiona po pachy". A jedzenie > robi z gotowych półproduktów (która kobieta (poza starszymi) sama kisi kapustę > , robi śmietanę czy chociaż makaron?? No jasne, prace domowe zajmuja gora pol godziny dziennie, reszta czasu idzie na pilowanie paznokci, a badania, ktore wlasnie komentujesz to jakas bzdura, bo ty wiesz lepiej. Yhhyyy. Odpowiedz Link Zgłoś
lia.13 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 20:14 pranie robi się trzy godziny nie dlatego, że pralka tyle je pierze, a dlatego, że najpierw trzeba je posegregować, wrzucić do pralki, wyjąć, rozwiesić na linkach (roztrzepując, nie zaś rzucając zwinięte, zrulowany szmaty), po czym zdjąć z linek, wyprasować, posegregować i schować do szaf. Sądzisz, że to wszystko wykona pralka? Gotowanie dla jednej osoby a dla czterech to jednak zupełnie inna para kaloszy i inną długość czasu oraz energii kosztuje. Sprzątanie 2-pokojowego mieszkania singla również nijak się ma do 4-pokojowego mieszkania czy też domu rodzinnego. Dziwi mnie, że niektóre osoby tego nie widzą. Skoro obydwoje partnerzy pracują zawodowo, obydwoje powinni dbać o porządek w mieszkaniu. Prace domowe się wylicza, gdyż wszystko w życiu kosztuje. Nie ma nic za darmo. Oczywiście nie chodzi tutaj o to aby mąż płacił żonie za ugotowanie mu obiadu czy wypranie gatek, ale o docenienie tego faktu, a także danie w zamian czegoś od siebie. Żona wypierze mężowi ciuch, ona umyje jej samochód. Ona dba o dom, on naprawia gdy coś się zepsuje. Moja mam prowadzi dom. Mój ojciec potrafi wszystko w domu zrobić: naprawy hydrauliczne, malowanie, tapetowanie, kafelkowanie, kładzenie paneli... Współcześnie mężczyźni niestety nic nie potrafią. Zimą kolega postanowił "pomóc" mi odśnieżyć samochód, mimo że go nie prosiłam o to. Jaki skutek? Wybił mi dwa "zęby" w grillu. Ku.wa myślałam, że za jaja powieszę na suchej gałęzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.m. wroclaw Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.e-wro.net.pl 04.08.11, 23:21 a czego ma robic te smietane - wytlumacz prosze,jestem technologiem zywnosci.bede bardzo wdzieczna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divad Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.11, 10:51 pozwolisz ze sie wtrace - zakladasz ze do zrobienia smietany nalezy skonczyc studia "technologia zywnosci"? dla mnie dobry dowcip. ja osobiscie nie musialem zdobywac tytulu mgr zeby wiedziec jak mam uzyskac smietane... Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 07:52 poirotka napisała: > Chodzi o to, że większość kobiet pozostających w domu wykonuje ciężką pracę, > która rzadko kiedy jest doceniana. Bo, naturalnie, większość kobiet pracujących zawodowo, tej ciężkiej, domowej pracy bynajmniej nie wykonuje... Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięcznie 03.08.11, 20:26 Co to za feministyczne pierdoły?? Przecież kobieta w domu pracuje DLA SIEBIE! Ja nie liczę sobie wynagrodzenia za pocieranie tyłka czy mycie zębów. Dzieci wychowuje własne, czyli też dla siebie. Kiedy obcinam sobie paznokcie to mam wyliczać ile wypracowałem w zawodzie manikiurzysty? Gdy ide po piwo nie wyliczam ile by mnie kosztowało zatrudnienie służącego do przynoszenia piwa. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 20:41 Dzieci wychowujesz dla siebie ? To ciekawe. Nie wypuścisz ich z domu jak dorosną ? Nikt, nikomu nie zabrania, harować za darmochę. Wprost przeciwnie, sporo domowych leniuchów jest z takiej sytuacji bardzo zadowolonych. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 21:09 A dla kogo się wychowuje dzieci? Dla społeczeństwa ;)? Chodzi o to, że teoretyzowanie ile pkb się tworzy robiąc SOBIE obiad jest bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 21:26 Nie, to ty nie rozumiesz. Chodzi o to, aby pokazać jak wielki wkład mają matki w społeczeństwo. Ich nieodpłatna praca. A te dzieci to dla kogo ? Dla świata, dla żony, męża, dla wnuków, dla społeczeństwa. Nie dla siebie. One nie mają obowiązku odpłacić ci za wychowanie i spędzić całe swoje dorosłe życie z tobą. Mają obowiązek pomagać, jeżeli rodzice są w potrzebie. Podstawowe i najważniejsze obowiązki mają wobec rodzin, które założą. Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 21:52 Dzieci wychowujesz tez dla wlasnego egoistycznego poczucia szczescia, bo tak nas nauczono, ze tylko kobieta majaca dzieci moze byc spelniona. Gdyby tak nie bylo, kobiety bezdzietne nie bylyby traktowane z litoscia, albo, ze jest z nimi cos nie tak. Wiem co mowie, bo nie mam dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anlumaka Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.toya.net.pl 04.08.11, 20:06 Ale pierdoły opowiadasz. Matka wychowuje dzieci dla siebie i dla społeczeństwa. Egoistyczne poczucie szczęścia? A cóż to za idiotyczny zwrot??? Dzieci ma się z egoizmu? ??To raczej z egoizmu się ich nie ma. Po co przy nich "tyrać" skazywać się na wyrzeczenia i poświęcenie. Z twojego wpisu od razu można wywnioskować że nie masz dzieci. Nie musiałaś tego pisać. W naszym kraju to kobiety właśnie z gromadką dzieci są traktowane z litością i po macoszemu. Ha ha fajne porównanie :( Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 05.08.11, 10:29 Widac, ze nic nie zrozumialas z mojego postu. Z twojego natomiast widac, ze jestes strasznie sfrustrowana matka, ktora tylko sie poswieca i reaguje na czyjas neutralna opinie agresja. Pewnie zalujesz teraz, ze urodzilas. Radze ci w takim razie, zebys juz wiecej sie nie rozmnazala, bo po co nam w spoleczentwie sfrustrowane matki i och potomstwo z problemami psychologicznymi. Tak, uwazam, ze wiekszosc kobiet rodzi dzieci bo chce je miec, a nie dlatego, ze zalezy im na ogole spoleczenstwa i demografii. Odpowiedz Link Zgłoś
stamp Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 22:53 > Dzieci wychowujesz dla siebie ? To ciekawe. A dla kogo? Dla obcych? To może dowiedz się najpierw od tych obcych jak te Twoje dzieci mają być wychowane skoro świadczysz im takie "usługi", "warte" 3 tys. euro miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anlumaka Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.toya.net.pl 04.08.11, 20:16 No no no. Skoro twierdzisz że dzieci wychowuje się dla siebie to jakim prawem one później mają pójść z domu??? , Uczyć się , pracować i założyć własne rodziny? Powinny pracować dla ciebie,tobie odprowadzać podatki i najwyżej pomarzyć o własnej rodzinie. Dla siebie to możesz wychować psa najwyżej. to ciekawe co piszesz bo według mnie żeby coś dobrze działało to trzeba inwestować. Tak jak właśnie w dzieci . To one będą kiedyś podatnikami i one będą na ten kraj pracowały. O ile wcześniej nie wyjadą z tego nieprzyjaznego dla rodzin kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 16:01 ben-oni napisał: > Co to za feministyczne pierdoły?? Przecież kobieta w domu pracuje DLA SIEBIE! To prawda, ale tylko w przypadku kobiet, ktore zaszly w ciaze z Duchem Swietym. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 20:31 Gotowanie i sprzątanie, to nie jest praca ? Zatrudnij kucharkę i sprzątaczkę, to będziesz wiedział ile to kosztuje. Potem je zwolnij i będziesz wiedział ile zarabiasz, obsługując sam siebie. Matce nikt nie wylicza pensji za obsługę samej siebie, tylko za pracę na rzecz dzieci. Matka jest- niańką, sprzątaczką, praczką, szwaczką, kucharką, nauczycielką, pielęgniarką, opiekunką nocną. Może jeszcze jakiś zawód do głowy ci wpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 20:36 Hola, ale w tym czasie (zakładam) facet też nie jest na wczasach, ale zarabia pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 20:44 Jasne, tylko mówimy o pracy matek w domu. Poza tym większość znanych mi matek, z moją włącznie, też pieniążki do domu przynosi. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 16:02 ...a jak podali wczoraj w TV, 40% Polek zarabia lepiej od mezow. Co zapewne nie wplywa na fakt, ze i tak musza zapieprzac na drugi etat w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
rybolow Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 22:52 Ja bardzo szanowałem rolę matki,ale w obecnej chwili te "mateczki "coraz bardziej naciągaja strune potrzeb-coraz więcej udogodnień i coraz mniej pomysłowości ,żeby z tego korzystac-zatracił sie instynkt pomysłowości na poprawienie "doli matki".Dzisiejsza "bolejaca mateczka ,to osoba ,która ma do dyspozycji też samochód" i te najczęściej boleja nad tym jak sie muszą "napracować".Wy drogie współczesne mamusie naprawdę jesteście w szczęśliwym układzie,bo jak byście doświadczyły tego ,co doswiadczyły asze poprzedniczki ,to nawet najlepszy psychiatra by wam nie pomógł.Jednym słowem nie jęczeć ,a brać się za sprzatanie,a nie plotkowanie co kto i jak siedzi. Lepiej zorganizować czas zajęc,a nie zajmować się pierdołami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktyk Psychologiem, kierowcą, sędzią, ochroniarzem, IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.11, 22:54 adwokatem, policjantem, bankomatem. Odpowiedz Link Zgłoś
stamp Re: Psychologiem, kierowcą, sędzią, ochroniarzem, 03.08.11, 23:16 Gość portalu: praktyk napisał(a): > adwokatem, policjantem, bankomatem. Stolarzem, malarzem, elektrykiem, animatorem czasu wolnego dzieci, tapeciarzem, księgowym... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Psychologiem, kierowcą, sędzią, ochroniarzem, 04.08.11, 16:04 Tak, codziennie jest jakis mebel do wykonania, gniazdko do zalozenia, kran do wymiany uszczelki, sciana do pomalowania - roboty po pachy. Noi oczywiscie kobiety nieustannie wymagaja ochrony, nie znaja sie na prawie, nei zarabiaja oraz nie maja pojecia o placeniu rachunkow. Takie glupie jestesmy, no. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Rozumiem, że zapłacić powinno dziecko ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 21:00 Czyli na 18 te urodziny, dziecko dostanie od mamy rachunek opiewający na kwotę 756 tys euro (plus odsetki). Super wyliczenia. Najlepiej na tym wyjdą matki w afryce wychowujące gromadkę dzieci, będą milionerkami jak te dzieci dorosną..... ehhh bzdety. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Rozumiem, że zapłacić powinno dziecko ? 03.08.11, 21:14 TY bzdety pleciesz. W żadnym wypadku dziecko. Ono się na świat nie prosiło. Nie jego wina, że przez tak wiele lat nie było w stanie samo się obsłużyć i utrzymać. Takie wyliczenia robi się po to, aby spoleczeństwa uświadomiły sobie, jaką pracę wykonują matki, które przecież są niedoceniane. Te, które nie pracują zawodowo, mają gromadkę dzieci to garkotłuki, kury domowe itp. Żadne państwo nie jest w stanie opłacić pracy matek w domu, bo zbankrutowałoby z wielkim hukiem. No i są efekty. Młode kobiety nie chcą być garkotłukami, nie chcą być niedoceniane, więc nie rodzą dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: Rozumiem, że zapłacić powinno dziecko ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 22:20 To przepraszam, kto jest beneficjentem tej pracy? Bo przecież wychowywanie dziecka nie jest bez sensu. Skoro dziecko otrzymuje wkład pracy matki o wartości 3tys euro miesięcznie, to niech płaci a jak go nie stać na matkę to ... no właśnie co ? Wyliczenie takie jest po prostu bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktyk Płaci prawny opiekun. Czyli matka. IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.11, 22:42 "... niech płaci, a jak go nie stać na matkę to ... " jest naprawdę niezłe. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
stamp Re: Rozumiem, że zapłacić powinno dziecko ? 03.08.11, 23:23 Gość portalu: ciekawski napisał(a): > To przepraszam, kto jest beneficjentem tej pracy? Bo przecież wychowywanie dzie > cka nie jest bez sensu. Skoro dziecko otrzymuje wkład pracy matki o wartości 3t > ys euro miesięcznie, to niech płaci a jak go nie stać na matkę to ... no właśni > e co ? Wyliczenie takie jest po prostu bez sensu. Dobre pytanie. Na rzecz kogo wykonywana jest ta praca za 3 tys.? Nie mówcie, że na rzecz przyszłych pokoleń, bo to nieprawda. Każdy na swoją emeryturę zarabia latami swojej pracy. Wręcz przeciwnie, to poprzednie pokolenia zostawiają w spadku młodszym mosty, drogi, lepiej lub gorzej zorganizowane miejsca pracy, kulturę, wolność, takie a nie inne granice własnego kraju, osiągnięcia techniczne itp itd, a to wszystko za free! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N7fan Re: Rozumiem, że zapłacić powinno dziecko ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.11, 03:35 Wkład pracy matki o wartości 3tys euro/mies.(w naszych czasach) był czasem spłacany przez okup za wybrankę w niektórych społecznościach-przecież taki delikwent dostawał za żonę kobietę już nauczoną wielu czynności potrzebnych w codziennym życiu-sam ich nie robił, a jak nie miał pieniędzy na żonę to wtedy musiał sam się oporządzić. To nie była kwota 3tys,euro ale na pewno duża jak na te czasy. Szkoda że to już nie funkcjonuje a przynajmniej że nie w naszym społeczeństwie bo jeden czy drugi wiedziałby ile to kosztuje -te wszystkie czynności wykonywane przez kobiety w domu-gdyby chcąc się ożenić musiał wykupić żonę u jej rodziców. Przecież to rodzice a najczęściej matki wychowują córki i wykonują w procesie wychowania całą prace tutaj wyliczaną.A beneficjentem był od zawsze zięć "wykonującej pracę" i odbierał to sobie w postaci okupu za wychowaną córkę od własnego zięcia. Ot proste ale nie funkcjonujące i przez to zapomniane. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: Rozumiem, że zapłacić powinno dziecko ? 05.08.11, 17:29 Tam bredzisz. Gdy się rodziła córka to właśnie był kłopot, bo trzeba było znaleźć jej męża, nierzadko z dopłatą wydawano córkę za mąż jak klecz na targu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.toya.net.pl 03.08.11, 21:08 > Bez sensu te wyliczenia. Czy jak ugotuję sobie obiad i posprzątam SWOJE mieszka > nie to mogę powiedzieć, że pracuję i powinienem zarabiać 100 euro (50 za obiad > i 50 za sprzątanie)? Bezsensowne ale z zupełnie innego powodu: popyt i podaż (tzw. rynek). Jeśli jest podaż 17 mln osób robiących to samo, to cena ich pracy spada radykalnie (popyt temu nie odpowiada, np. tańsze żłobki/przedszkola). I nie jest istotne, czy ktoś (za kasę/na etacie) sprząta swoje czy cudze mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnny Teraz tylko to opodatkować IP: 109.206.210.* 03.08.11, 21:19 Skoro urzędnicy już to ładnie wyliczyli to należy tą pracę opodatkować podatkiem dochodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Teraz tylko to opodatkować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 21:24 dokladnie, a nawet akcyzowym oraz od wzbogacenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnny Re: Teraz tylko to opodatkować IP: 109.206.210.* 03.08.11, 21:27 dochodowy czyli od wzbogacenia się, oczywiście należy ludzi opodatkować wstecz ponieważ bezczelnie ukrywali te dochody przed wspaniały państwem opiekuńczym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktyk VAT i kasa fiskalna - koniecznie. IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.11, 22:44 Wszak to działalność usługowa na rzecz osób trzecich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dsafd Re: Teraz tylko to opodatkować IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.11, 14:00 Nie zapominajmy o sanepidzie i dostosowaniu miejsca pracy do ewentualnych niepełnosprawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierwszylepszyglup Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 21:23 nie! oni dodali czas od momentu wstania do iścia spać czyli 14h i ponozyli x 50 euro godzine a jak! Odpowiedz Link Zgłoś
hansfakir Praca matki 03.08.11, 21:28 Praca matki jest bezcenna - dlatego nikt nie płaci za to ani grosza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktyk Dokładnie tak. I to jest aksjomat. IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.11, 22:45 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 03.08.11, 21:31 professional_scoffer napisał: > Bez sensu te wyliczenia. Czy jak ugotuję sobie obiad i posprzątam SWOJE mieszka > nie to mogę powiedzieć, że pracuję i powinienem zarabiać 100 euro (50 za obiad > i 50 za sprzątanie)? Nie, bo twoje mieszkanie i twoja kolacja to twoje prywatne sprawy. Tymczasem posiadanie dzieci i ich wychowanie to jest kwestia istotna z punktu widzenia społeczeństwa. Ludzie decydujący sie na potomstwo rezygnują z wielu rzeczy nie tylko dla własnego szczęścia, ale także dla dobra przyszłych pokoleń. Matki traca najwięcej, bo z reguły to one tracą dobre lata aktywności zawodowej i wykonują więcej nieodpłatnej pracy przy dzieciach (bo z reguły ojcowie więcej pracują dla skompensowania niższych przychodów partnerki). Jeśli mamy dwie młode pary, z których tylko jedna zdecyduje się mieć dzieci, ta druga wyjdzie na tym finansowo korzystniej - więcej pieniędzy, większe możliwości inwestowania w siebie, więcej czasu na odpoczynek, mniej stresu. Ale po 25 latach potomstwo tej pierwszej pary odda przyszługi całemu społeczeństwu - młody lekarz będzie się tak samo opiekował swoją schorowaną matką, jak i jej bezdzietną rówieśnicą, młoda policjantka nie odmówi interwencji, gdy wezwie ją do pomocy starsza, bezdzietna osoba. Od zarobionych ten młody człowiek pieniędzy zapłaci też podatki, z których część zasili system zabezpieczeń socjalnych, z których bezdzietni starsi ludzie nie będą wszak wykluczeni. Choćby z tego powodu ludzie świadomie bezdzietni powinni płacić wyższe podatki zaś rodziny wychowujące dzieci powinny mieć wsparcie ze strony państwa jako częściową kompensatę poniesionych strat. W wielu krajach tak jest i to wydaje się być sprawiedliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.11, 21:41 ciekawe na ile wyliczają oddychanie. cenna to musi być czynność po podtrzymuje życie. i 24godziny na dobę, nie ma przerwy kupa kasy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 03.08.11, 22:11 Pisałem powyżej, ale powtórzę dla inteligentnych inaczej: oddychasz dla siebie. Możesz w każdej chwili przestać, jeśli wola albo uznasz, ze za darmo oddychac nie będziesz. Dzieci to coś wspaniałego dla rodziców, ale także profit i KONIECZNOSĆ dla społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 21:49 Nie masz racji. Osoby majace potomstwo w dzisisiejszych czasach maja widoki na lepsza starosc, takze finansowa, od osob bezdzietnych. Jesli dzieci dobrze wychowane, beda pomagac swoim rodzicom, nawet oddajac im czesc swojej pensji, jesli oni beda w potrzebie. Prawdopodobnie zapewnia im tez lepsza i czulsza opieke, niz pracownicy socjalni. Dlatego cos za cos. Jesli w mlodosci poswiecilo sie czas dzieciom, to zwroci sie rodzicom z nawiazka. Co do osob bezdzietnych, to wiele z nich jest takich, poniewaz nie mialo mozliwosc z roznych wzgledow urodzic i wyhowac potomka. Jestem bezdzietna osoba, bo tak mi sie ulozylo zycie i wiele bym dala, zeby miec normalna rodzine z dziecmi. Zareczam Ci, ze bycie bezdzietna panna w polskim spoleczenstwie nie jest najprzyjemniejszym stanem. Jeszcze musze czytac na forach takie bzdety jak twoje o placeniu wyzszych podatkow. Ponadto, te nieszczesne matki, ktore tak stekaja jak to im zle, za nic w swiecie nie zamienily by sie ze mna, nawet za mozliwosc posiadania wiekszych dobr materialnych. No, jesli nie wszystkie, to zdecydowana wiekszosc. Tak wiec zastanow sie dobrze, zanim nastepnym razem napiszesz cos rownie niemadrego na forum. Dzieci to nie tylko wieksze wydatki, to tez uczucie szczescia, ktore jest nieprzeliczalne na pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 03.08.11, 22:08 > Zareczam Ci, ze bycie bezdzietna panna w polskim spoleczenstwie nie jest najpr > zyjemniejszym stanem. Jeszcze musze czytac na forach takie bzdety jak twoje o p > laceniu wyzszych podatkow. Po pierwsze - współczuję, szczerze. Ale - napisałem przecież, że chodzi mi o osoby świadomie bezdzietne, bezdzieyne z wyboru, których jest więcej i więcej. A o płaceniu wyższych podatków przez singli czy bezdzietne pary to nie są bzdety - w kraju, w którym mieszkam tak jest skonstruowany system podatkowy i nie tylko tutaj. I nie chodzi o krzywdzenie bazdzietnych z konieczności, tylko o proste wyliczenie - nie masz dzieci (z wyboru czy nie), więc masz de facto wyższy dochód, bo nie wydajesz na potomstwo. Zatem - płać więcej (lub inaczej - dzieciaci płaca mniej). > Nie masz racji. Osoby majace potomstwo w dzisisiejszych czasach maja widoki na > lepsza starosc, takze finansowa, od osob bezdzietnych. Jesli dzieci dobrze wych > owane, beda pomagac swoim rodzicom, nawet oddajac im czesc swojej pensji, jesli > oni beda w potrzebie. Prawdopodobnie zapewnia im tez lepsza i czulsza opieke, > niz pracownicy socjalni. Dlatego cos za cos. Jesli w mlodosci poswiecilo sie cz > as dzieciom, to zwroci sie rodzicom z nawiazka. Mylisz pojęcia - ja mówię o kwestiach demograficznych, ty o emocjonalnych. Ale ok, pogadajmy. Jako bezdietna możesz stać się mentorką, starszą przyjaciółką, przewodniczką dla jakiegoś młodego człowieka, który odwdzięczy ci się opieką i wsparciem. Nic nie stoi na przeszkodzie, popularność FB i innych portali społecznościowych upewnia mnie, że jest straszliwy deficyt uczuć i ciepłych relacji międzyludzkich na tej planecie. Wystarczy chcieć. Ale - jeśli znajdziesz kogoś takiego - będziesz miała profity, ale nie będziesz miała w saldzie wydatków: setek tysięcy godzin ciężkiej, nieodpłatnej pracy, tysięcy nieprzespanych nocy, przerwy w karierze zawodowej, znacznego procentu dochodów wydanych na ubrania, żywność, książki - dla dziecka, nie dla siebie. Jeszcze raz - bardzo współczuję Twojej sytuacji. I zapewniam, że gdy my podejmowaliśmy decyzje o dzieciach, nie myśleliśmy w kategoriach poświęcenia dla społeczeństwa i poniesionych strat - zwyczajnie uznaliśmy, że rodzicielstwo to jest coś, co trzeba w życiu "zaliczyć" by życie było pełne. Ale w tego typu dyskusji jak poniższa właśnie takie, demograficzno - ekonomiczne argumenty są wiążące. Bo rodzice zaspokajają swoje potrzeby, ale też ponoszą kolosalne koszty, również dla dobra społeczeństwa. I powinni coś w zamian dostać. Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 22:30 No widzisz, a ja Ci jakos nie wspolczuje. Za swoja ciezka prace , ktora uznaje, dostajesz usmiech swojego dziecka i jego milosc i przywiazanie. To jest Twoja nagroda i to cos "wzamian". Jak bedziesz stara, Twoje dziecko odwdzieczy sie Tobie, mam nadzieje. Nie zyje w prozni, mam rodzine, wiem jak moje obie babcie skorzystaly z tego, ze mialy dobre dzieci. Jedna byla niezalezna finansowo, a druga byla wspierana materialnie, bo emerytura nie za bardzo by jej starczyla na lekarzy. Mam tez rodzenstwo posiadajace dzieci, wiec wiem, ile wysilku kosztuje ich wychowanie. Uwazam, ze nie mozna miec wszystkiego - albo ma sie dzieci i wydatki, ale tez spelnienie rodzicielskie, albo sie nie ma dzieci, spelnienia, ale za to troszke wiecej pieniedzy, choc i to niekoniecznie. I co to znaczy, ze nie maja na wydatki DLA SIEBIE? To jest kwestia wyboru. Jakos nie zauwazylam, zeby moje kolezanki z klasy sredniej przymieraly glodem, bo maja dzieci. Najwyzej mniej wydaja na ciuchy lub na wakacje zagranica, ale to i tak niektore. Za to chodza w glorii i chwale, ze one sa matki i klekajcie narody. Uwazam, ze ulga podatkowa rodzinna jest wystarczajaca. I ze sie powtorze: znamienne jest to, ze to Ty mi wspolczujesz, a nie ja Tobie. Czyli, ze ja nie powinnam Ci doplacac do wydatkow NA TWOJE POTRZEBY (czyt. lepsza szminka czy fryzjer), bo jestem przeciez w gorszej sytuacji zyciowej, czyz nie? A tez place podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 03.08.11, 22:51 Jak ty nic nie rozumiesz... Nie możesz zarządzac budżetem państwa tak, jak zarządzasz domowym - nie da się. Podobnie nie możesz swoich odczuć z obserwacji babć, cioć, sióstr i siebie w lusterku przekładać na zasady funkcjonowania społeczeństwa. Nie ta skala, nie ta bajka, nie te problemy. Społeczeństwu "wisi" uśmiech dziecka, ważne jest zastępowanie pokoleń. Które z kolei wisi mi, jako ojcu, a za uśmiech mojego dzieciaka dałbym się pociąć. Tyle, że ta dyskusja jest pod artykułem dotyczącym kwestii ekonomicznych związanych z demografią, a nie z albumem rozinnym. Dyskutujmy więc językiem demografii i ekonomii a nie uczuć babci do wnuczków. Kiedy wreszcie to sobie uświadomisz to zrozumiesz, jakie głupoty wypisujesz. Bo ja o zupie a ty... niekoniecznie. Z zastępowaniem pokoleń jest gorzej z każdym kolejnym pokoleniem. Bo koszty życia wzrosły tak, że posiadanie dzieci staje się - licząc czysto ekonomicznie - fanaberią. Coraz więcej ludzi decyduje się też na luksus nieposiadania dzieci lub posiadania tylko jednego. To zaś stanowi poważny problem dla demograficznej przyszłości społeczeństw. A że wynika z ekonomii, stąd dyskusja o rzeczywistych kosztach wychowania dziecka i koniecznej - być może - kompensacji tych wydatków. Po to robi się opisane w tekście szacunki, by taką dyskusję móc prowadzic. Teraz jasne?! Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 23:12 Widze, ze szczesliwemu tatusiowi puszczaja nerwy pomalu. Wyobraz sobie, ze ja doskonale wiem o co chodzi z demografia i zastepowalnoscia pokolen. Co nie znaczy, ze akurat jestem przekonana do kwestii bicia na alarm, ze akurat Polakow sie rodzi mniej. Bo np. ci, ktorzy juz sie urodza, z podatkow spoleczenstwa polskiego wyksztalca, moga sobie pojechac w swiat i tyle ich widzielismy, nie mowiac o splacaniu naszych emerytur. Czyli co proponujesz? Chcesz, zebym ci placila miesieczna rate za to, ze wychowujesz dzieci? Ile ma to byc? 20% moich dochodow? A jak zarabiam najnizsza pensje to tez? A ty na przyklad masz pensje rzedu 200 tys. rocznie? I to uwazasz za rozsadne rozwiazanie? I tak, opieram swoj osad rowniez na obserwacji rodziny i znajomych. I stad tez wyciagam wniosek, ze ludzie nie dlatego nie maja dzieci, bo ich na prawde nie stac, tylko dlatego, ze chca wygodniejszego zycia, wiekszego mieszkania, itp. Gdyby tak nie bylo, kazda rodzina mialaby co najmniej 4 dzieci. I znam takowe, nie zyja w jakims dostatku, ale tez nie sa nedzarzami. Nie mowie tu o marginesie spoleczenstwa, gdzie rodzice wola wydac na wodke niz na jedzenie dla dzieci. Skoro sprawa ci wisi to dlaczego tak sie emocjonujesz i masz oczekiwania, ze inni czlonkowie spoleczenstwa ci zaplaca za obserwowanie usmiwchu twego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 03.08.11, 23:33 > Widze, ze szczesliwemu tatusiowi puszczaja nerwy pomalu. Wyobraz sobie, ze ja d > oskonale wiem o co chodzi z demografia i zastepowalnoscia pokolen. Co nie znacz > y, ze akurat jestem przekonana do kwestii bicia na alarm, ze akurat Polakow sie > rodzi mniej. Bo np. ci, ktorzy juz sie urodza, z podatkow spoleczenstwa polsk > iego wyksztalca, moga sobie pojechac w swiat i tyle ich widzielismy, nie mowiac > o splacaniu naszych emerytur. Widać, że jednak nie rozumiesz. Nie chodzi o Polaków. Moje dzieci w większości nie urodziły się w Polsce, więc za ich kształcenie polskie społeczeństwo nie zapłaci ani złotówki. Ale być może któreś z nich zechce kiedyś pracować w Polsce, więc będziecie mieli czysty zysk. A tymczasem mój znajomy, który Polakiem nie jest, wyjechał nad Wisłę z rodziną i płacicie za edukację jego dzieci. Rachunek się wyrówna, jeśli jego maluche zechcą wrócić kiedyś do ojczyzny... Nie czytasz też ze zreozumieniem tego, co piszę. Pisząc, że mi, jako ojcu "wisi" następstwo pokoleń nie twierdziłem tego wprost o sobie (co wynika z kontekstu jasno), tylko o osobistych motywacjach rodziców - bo naprawdę rozmawiając z żoną o kolejnym dziecko nie pochylaliśmy się nad danymi o statystycznej dzietności. Podobnie jak osoba odpowiedzialna w rządzie za demografię nie jest zapewne nieczuła na uśmiech dziecka, choć zawodowo jej to musi "wisieć", bo liczą się liczby a nie konkretne dzieciaczki. Podsumowanie - nie masz argumentów i czepiasz się słówek > I tak, opieram swoj osad rowniez na obserwacji rodziny i znajomych. I stad tez > wyciagam wniosek, ze ludzie nie dlatego nie maja dzieci, bo ich na prawde nie s > tac, tylko dlatego, ze chca wygodniejszego zycia, wiekszego mieszkania, itp. Gd > yby tak nie bylo, kazda rodzina mialaby co najmniej 4 dzieci. I znam takowe, ni > e zyja w jakims dostatku, ale tez nie sa nedzarzami. Nie mowie tu o marginesie > spoleczenstwa, gdzie rodzice wola wydac na wodke niz na jedzenie dla dzieci. > Skoro sprawa ci wisi to dlaczego tak sie emocjonujesz i masz oczekiwania, ze in > ni czlonkowie spoleczenstwa ci zaplaca za obserwowanie usmiwchu twego dziecka? I tu wyjątkowo, chyba nieświadomie, wspierasz moją argumentacje. Właśnie o to chodzi, że ludzie coraz częściej rezygnują z dzieci dla wygody. Bo koszty życia wzrosły, dużo trudniej też o stabilizację i tzw. pewną przyszłość. W tej sytuacji decyzja - nie mamy dzieci, bo w niepewnej sytuacji społecznej i ekonomicznej to jest najprostszy sposób na zapewnienie "marginsu dochodów" zapewniających tak potrzebną stabilizację i życie na oczekiwanym poziomie - jest podejmowana co raz częściej. I daje to poszczególnym parom (albo singlom) to, czego chcą, ale zagraża przyszłości społeczeństwa przez zachwianie cyklem zastępowania pokoleń. A co do twoich "źródeł obserwacji"... Ja moje opieram na najnowszych publikacjach na ten temat - zarówno badań, jak i analiz... Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 23:59 I tu wyjątkowo, chyba nieświadomie, wspierasz moją argumentacje. Właśnie o to c > hodzi, że ludzie coraz częściej rezygnują z dzieci dla wygody. Bo koszty życia > wzrosły, dużo trudniej też o stabilizację i tzw. pewną przyszłość. W tej sytuac > ji decyzja - nie mamy dzieci, bo w niepewnej sytuacji społecznej i ekonomicznej > to jest najprostszy sposób na zapewnienie "marginsu dochodów" zapewniających t > ak potrzebną stabilizację i życie na oczekiwanym poziomie - jest podejmowana co > raz częściej. I daje to poszczególnym parom (albo singlom) to, czego chcą, ale > zagraża przyszłości społeczeństwa przez zachwianie cyklem zastępowania pokoleń > . Pare postow wyzej pisalam o tym, ze moim zdaniem ludzie rezygnuja z dzieci glownie dlatego, ze chca zyc na poziomie, ktory im sie wydaje wystarczajaco dobry, a nie dlatego, ze boja sie wpadniecia w nedze po urodzeniu kolejnego dziecka. Moje obserwacje sa zgodne z twoimi analizami i publikacjami, bo tez nie jest to nic specjalnie trudnego do wydedukowania dla przecietnie inteligentnej osoby. To, co bedzie ze spoleczenstwem polskim za 40 lat i tak nikt nie wie. Kwestia zapotrzebowania na prace i istnienie nowych technologii, migracje ludnosci nie jest latwe do przewidzenia, dlatego roznego rodzaju projekty typu foresight nie za bardzo sie sprawdzaja (ale moze sie myle). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 04.08.11, 00:08 > nic specjalnie trudnego do wydedukowania dla przecietnie inteligentnej osoby. > To, co bedzie ze spoleczenstwem polskim za 40 lat i tak nikt nie wie. Kwestia z > apotrzebowania na prace i istnienie nowych technologii, migracje ludnosci nie j > est latwe do przewidzenia, dlatego roznego rodzaju projekty typu foresight nie > za bardzo sie sprawdzaja (ale moze sie myle). Mylisz się. To znaczy - masz rację, tego typu predykacje są bardzo trudne do weryfikacji (chyba, ze post factum), ale wbrew pozorom istnieją narzędzia kalibrujące w tego typu szacunkach (jak na przykład spis powszechny), które pozwalają przewidzieć wiele możliwych scenariuszy i opracować procedury działania w wypadku tych najbardziej prawdopodobnych z dość duż dokładnością. Na przykład w czasie ostatniej wojny światowej w AK istniała komórka rozważająca demograficzne i ekonomiczne aspekty powojennego urządzenia granic. Rozpatrywano między innymi scenariusz, że Lwów nie będzie polski i jego miejsce zajmie... Wrocław. To między innymi pozowliło szybko odtworzyć to, co ocalało z lwowskiego środowiska akademickiego we Wrocławiu, gdy tylko okazało się, że ów fantastyczny scenariusz stał się rzeczywistością. Jak widzisz, nauka zajmowała się podobnymi zagadnieniami już dość dawno. Dziś robimy to lepiej. Miałem z tobą nie dyskutować, ale akurat ten post otarł się o rzeczowość ;) Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 00:16 Wzruszona jestem. W kazdej dziedzinie chyba jestemy do przodu niz kilkadziesiat lat temu. Jesli chodzi o badanie w czasie drugiej wojny swiatowej i zaraz po niej, to chyba chodzilo o przyszlosc w przeciagu nastepnych paru lat, a my mowimy o tym co bedzie za kilkadziesiat. A co do mnie, to inwestuje w mojego siostrzenca. Mam nadzieje, ze bedzie mial wlasciwy system wartosci i w razie czego podrzuci mi te szklanke wody. Zapisze mu w spadku moje dwa mieszkania w Krakowie za to ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 05:29 > Nie zyje w prozni, mam rodzine, wiem jak moje obie babcie skorzystaly z tego, z > e mialy dobre dzieci. moze i nie w prozni, ale w jakims lala landzie na pewno. Dzieci mogą byc dobre, ale moga nie byc, moga nie miec warunkow, zdrowia, pieniedzy na to, zeby się opiekowac rodzicami, moga byc bardzo daleko, moga miec swoje malutkie dzieci itp. > Jedna byla niezalezna finansowo, a druga byla wspierana m > aterialnie, bo emerytura nie za bardzo by jej starczyla na lekarzy. to znaczy w jaki sposob dzieci sie przełozyly na niezależnośc finansową jednej babci? i nie zauważylas, że kobieta bezdzietna może więcej czasu i energii poświęcić zarabianiu pieniędzy, podnoszeniu kwalifikacji (i zarbków), może tez więcej odłozyc w banku - więc statystycznie ma szanse na większa emeryturę? > Uwazam, ze nie mozna miec wszystkiego - albo ma sie dzieci i wydatki, ale tez s > pelnienie rodzicielskie, albo sie nie ma dzieci, spelnienia, ale za to troszke > wiecej pieniedzy, choc i to niekoniecznie. wytlumacz moze, jakim cudem nie majac dzieci ma się "troszke więcej pieniędzy, choć niekoniecznie", skoro doprowadzenie dziecka do dorosłości kosztuje przynajmniej tyle, co srednie mieszkanie? I co to znaczy, ze nie maja na wydat > ki DLA SIEBIE? To jest kwestia wyboru. Jakos nie zauwazylam, zeby moje kolezank > i z klasy sredniej przymieraly glodem, bo maja dzieci. znaczy, te "wydatki DLA SIEBIE" to jedzenie, i to tyle akurat, żeby nie umarły z głodu? > Uwazam, ze ulga podatkowa rodzinna jest wystarczajaca. bo nie masz bladego pojęcia, ile kosztuje wychowanie, utrzymanie i wykształcenie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 09:43 Nie mam czasu odpowiadac na caly twoj przydlugawy post, bo wlasnie pracuje, aby twoje dzieci mialy bezplatne przedszkole lub szkole. Moge tylko stwierdzic - trzeba bylo nie miec dzieci, skoro to jest takie uciazliwe i nieoplacalne. Posiadanie dzieci nie jest jeszcze przymusowe w naszym kraju. Mialabys wiecej pieniedzy dla siebie i nie ogladalabys sie na innych bezdzietnych, ze maja cos ci dac.. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 12:05 Jak niepłacalne? 3 tys. euro to mało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.11, 21:56 Generalnie się z Tobą zgadzam, poza meritum. Ja i żona nie posiadamy świadomie dzieci, nie dlatego że chcemy sobie poużywać, tylko dlatego że mimo, że każde z nas pracuje grubo ponad ustawowe godziny, to nie stać nas na zapewnienie odpowiednich warunków dla dziecka. A tym bardziej nie będzie nas stać, gdy jedno z nas nie będzie mogło pracować (oczywiście stałych umów o pracę żadne z nas nie widziało nigdy na oczy, więc o "macierzyńskim" możemy zapomnieć). W sumie większość ludzi, których znam ma podobnie. Może więc lepszym rozwiązaniem, jest instytucja "dochodu gwarantowanego", który funkcjonuje w wielu europejskich krajach i dzięki któremu matka lub ojciec, który nie pracuje np. ze względu na konieczność wychowania dzieci, otrzymuje pieniądze zapewniające mu możliwość godnego życia, bez względu czy miał umowę o pracę czy rozliczał się fakturami, czy jest bezrobotnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 03.08.11, 22:25 Niestety, dochodu gwarantowanego nie ma - dyskutuje się o nim, bo są symulacje wskazujące, że w dłuższej perspektywie będzie on dla społeczeństwa korzystniejszy, niż obecny system (wzrost kreatywności, wydajności pracy, zminiejszenie zachorowalności na szereg chorób, zmniejszenie stref ubóstwa i patologii). ALe wymaga to zmiany mentalności, a z tym sa zawsze problemy. Owszem, jest szereg państw, w których polityka socjalna BARDZO wspiera rodzicielstwo. Ale nie jest to dochód gwarantowany... Co do Twojej sytuacji. Byliśmy w podobnej - oboje po studiach, tyrający jak woły dla szefów, którym się wydawało, że sa panami stworzenia, życia i śmierci. Gdy pojawiło się dziecko - bieda zajrzała w oczy. O większej liczbie maluchów - zapomnij. Wyjechaliśmy z Polski. 10 lat na emigracji i mamy własny dom (zamiast klitki w bloku), czas na hobby (choć mało tego czasu) i dochody, które umożliwiają żonie zajmowanie się naszą gromadką (bo nasza jedynaczka ma już rodzeństwo) gdy ja zarabiam (także na jej emeryturę). Gdybyśmy nie mieli dzieci a żona by zarabiała, żylibyśmy na poziomie, który mógłbym nazwać luksusem: dwa luksusowe auta zamiast zwyczajnie dobrych, może dom wakacyjny w Hiszpani czy Francji, własny dom z kawałkiem ziemi zamiast "szeregowca", podróże po świecie, oszczędności - stać by nas było na to. Przy jednej pensji (i wsparciu od państwa, które nie jest duże, ale także nie jest uzależnione od dochodów, ma je każdy rodzic), żyjemy zwyczajnie godnie, wypoczywamy mniej spektakularnie, ale regularnie, nie martwimy się czym dzieci nakarmić i w co je ubrać albo skąd wziąć pieniądze na basen czy lekcje jazdy konnej. Odpowiedz Link Zgłoś
stamp Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 23:40 > Nie, bo twoje mieszkanie i twoja kolacja to twoje prywatne sprawy. Tymczasem po > siadanie dzieci i ich wychowanie to jest kwestia istotna z punktu widzenia społ > eczeństwa. Tak się pocieszasz? A nie jest to aby kwestia nie włożenia prezerwatywy na czas? > Ludzie decydujący sie na potomstwo rezygnują z wielu rzeczy nie tylk > o dla własnego szczęścia, ale także dla dobra przyszłych pokoleń. Rozbrajające :) > Ale po 25 > latach potomstwo tej pierwszej pary odda przyszługi całemu społeczeństwu - młod > y lekarz będzie się tak samo opiekował swoją schorowaną matką, jak i jej bezdzi > etną rówieśnicą, młoda policjantka nie odmówi interwencji, gdy wezwie ją do pom > ocy starsza, bezdzietna osoba. Bezdzietny starszy lekarz nie odmówi pomocy matce z dzieckiem, bezdzietna policjantka nie odmówi interwencji, gdy poprosi ja o to dziecko. I co z tego? > Choćby z tego powodu ludzie świadomie bezdzietni powinni płacić wyższe podatki > zaś rodziny wychowujące dzieci powinny mieć wsparcie ze strony państwa jako czę > ściową kompensatę poniesionych strat. W wielu krajach tak jest i to wydaje się > być sprawiedliwe. Posiadanie dziecka nazywasz stratą? Całe szczęście, że moja matka nie wypominała mi ile poniosła "strat" z powodu tego, że się urodziłem. To pewnie kwestia ogólnej kultury człowieka. A jeżeli chodzi o mnie to ja nie zamawiałem u nikogo żadnych dzieci. Nie obchodzi mnie czy ktoś je rodzi czy nie, więc nie zamierzam płacić żadnych zwiększonych podatków tylko po to, aby wzmóc czyjeś szczęście rodzinne. Nie stać Cię na dziecko, załóż spiralkę. Nie mam zamiaru na starość walczyć ze źle wychowanymi bachorami, wolę sobie umierać w spokoju i ciszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 03.08.11, 23:55 Stamp, poczytaj moje wszystkie posty w tym wątku i postaraj się złożyć argumentacje w jedną całość. To trudne, ale kiedyś człowiek z maturą to umiał... A potem zobacz, jak mało zrozumiałeś. Jeden przykład: > Bezdzietny starszy lekarz nie odmówi pomocy matce z dzieckiem, bezdzietna polic > jantka nie odmówi interwencji, gdy poprosi ja o to dziecko. I co z tego? Owszem, zrobią to, bo to będzie w zakresie ich obowiązków, za których wykonanie otrzymają zapłatę. Wypłaconą równiez z podatków płaconych przez rodziców tego dzicka i starszą "dzietną" panią herself. Ale. Ów bezdzietny starszy lekarz i bedzietna policjantka skądś się na Ziemi wzięli i w jakiś sposób osiągnęli wiek niezbędny do wykonywania swoich zawodów. A teraz kolega Stamp w domu zastanowi się, skąd oni się wzięli. Dla ułatwienia dodam, że wykluczamy "zniebawstąpienie" jako krańsowo mało prawdopodobne... Odrób lekcje, wróć z pokorą i może podyskutujemy. Bo jak dotąd wypowiadasz się w temacie, którego nie pojmujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
stamp Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 00:38 Gość portalu: Aspa napisał(a): > Stamp, poczytaj moje wszystkie posty w tym wątku i postaraj się złożyć argument > acje w jedną całość. To trudne, ale kiedyś człowiek z maturą to umiał... > A potem zobacz, jak mało zrozumiałeś. > > Jeden przykład: > > > Bezdzietny starszy lekarz nie odmówi pomocy matce z dzieckiem, bezdzietna > polic > > jantka nie odmówi interwencji, gdy poprosi ja o to dziecko. I co z tego? > > Owszem, zrobią to, bo to będzie w zakresie ich obowiązków, za których wykonanie > otrzymają zapłatę. Wypłaconą równiez z podatków płaconych przez rodziców tego > dzicka i starszą "dzietną" panią herself. No właśnie, podobnie jak będzie to w zakresie obowiązków policjantki i lekarza, o których Ty sama pisałaś we wcześniejszym poście. Widzę, że to raczej Tobie przyda się powtórzenie swoich wcześniejszych wypocin, bo nie pamiętasz już na jaki temat dyskutujesz, z czym się spierasz i jakiej argumentacji użyłaś. Poza tym nie zastępuj argumentów inwektywami, bo to bardzo źle o Tobie (a pośrednio zapewne o jakości dziecka, które właśnie tak wspaniałomyslnie dla mnie hodujesz) świadczy. Dyskusję z Tobą niniejszym uważam za zakończoną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.232.* 04.08.11, 08:50 Sens mojej wypowiedzi tkwił w tej jej części, ktorej nie zacytowałeś. To, że funkcjonariusz publiczny nie mający dzieci wypełnia swoje obowiązki nie ma nic wspólnego z demografią. To, że ów funkcjonariusz pojawił się na świecie, ale nie zostawi swojego następcy - ma jak najbardziej. Manipulujesz, bo brak ci argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 12:45 Co wy tą demografią? Przyjmijcie do swojej wiadomości, że na ziemii jest ludzi ZA DUŻO! A liczba mieszkańców ziemii rośnie eksponencjalnie, a to nie jest dobra wiadomość, bo brakuje nam środków, aby zapewnić wszystkim podstawowe potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 213.191.238.* 04.08.11, 13:26 To jest oczywiste, że jest nas zbyt dużo. Ale co proponujesz? Obozy zagłady, łapanki i topienie, przymusową sterylizację czy wystarczy kilka eksplozji nuklearnych w biedniejszych krajach? Demografia to nauka. Z faktu, że jest przeludnienie nie wynika, że możemy sobie spokojnie zrezygnować z jednego pokolenia albo że mozemy dopuścić do nadmiernego zestarzenia się populacji. I przyjmij do wiadomości, że demografowie pochylają się także nad problemem przeludnienia, szukając rozwiązań innych, niż te z góry posta, ale skutecznych w perspektywie pokoleń, przy minimalizacji negatywnych skutków ubocznych. Tyle, że potrzebne są zmiany w zakresie kultury i struktury społecznej, nakazy są nieskuteczne, co pokazuje przykład Chin... Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 13:34 Chciałem sie odnieść do argumentu jakoby było nas za mało na tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
harrison_bergeron Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 14:52 Bezdzietny starszy lekarz albo policjantka, albo nawet ich malzenstwo nie bedzie: - korzystac z ulg podatkowych na swoje dzieci - korzystac z publicznych zlobkow i przedszkoli - korzystac z opieki zdrowotnej dla swoich dzieci - korzystac z 'uslug' systemu edukacji dla swoich dzieci Nie wiem czy to wiecej czy mniej niz potencjalne wplywy z podatku ich dziecka, chce tylko zwrocic uwage na to ze brak dziecka to tez mniejsze obciazenia dla 'spoleczenstwa' Odpowiedz Link Zgłoś
nell35 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 16:08 A co wtedy, gdy to dorosłe dziecko nie będzie policjantem, lekarzem, strażakiem, tylko bandytą, albo obibokiem...;)) Życie nigdy nie będzie sprawiedliwe i żadne wyliczenia nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięcznie 03.08.11, 22:04 Ciekawa jestem, jak wycenili te prace. Uwazam, ze powinny byc jakies widelki jak na kazdym stanowisku pracy. I np. matka - dobra kucharka powinna zarabiac wiecej, niz ta co przygotowuje jedzenie z polproduktow. A natomiast to, co sprzata podloge na kolanach powinna dostawac wiecej niz ta co posluguje sie mopem i innymi ustrojstwami ulatwiajacymi zycie. No a pranie na tarze to w ogole powinno byc najwyzej premiowane, bo zajmuje najwiecej czasu.... No i spoleczenstwo, ktore mialoby ewentualnie oplacac panie, powinno miec mozliwosc kontroli jakosci efektow ich pracy.... Podsumowujac, troche te potencjalne zarobki naciagane, aczkolwiek nie zmienia to faktu, ze kobiety ciezko pracuja w domu. A z innej beczki: kiedys kolezanka mi powiedziala w dyskujsji, ze "jej dzieci beda na mnie pracowac", jak bede na emeryturze i w domysle chyba powinnam byc jej wdzieczna, ze ona ma dzieci a ja nie. Skoro tak, to chcialabym miec wglad w ich edukacje i mozliwosc decydowania o przyszlym zawodzie, poniewaz rowniez z moich podatkow sa utrzymywane szkoly i przedszkola. Jesli maja "na mnie pracowac", to wymagam, zeby mialy dobrze platna prace. Dziady maja mnie utrzymywac??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pudelek Re: Jak wiele kobiet podniecił ten artykuł ? IP: *.ptim.net.pl 03.08.11, 22:29 Widać zainteresowanie seksem spada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 03.08.11, 22:38 > Skoro tak, to chcialabym miec wglad w i > ch edukacje i mozliwosc decydowania o przyszlym zawodzie, poniewaz rowniez z mo > ich podatkow sa utrzymywane szkoly i przedszkola. Miałabyś takie prawo, gdyby szkoły i przedszkola były utrzymywane WYŁĄCZNIE z twoich podatków. Ale płaci na nie w podatkach także twoja "dzietna" koleżanka. Z tym, że ona dodatkowo ponosi całą masę innych wydatków, których ty sobie oszczędziłaś. Ale społeczne korzyści z istnienia kolejnego pokolenia obie będziecie mieć takie same... > Dziady maja mnie utrzymywac??? Aż się nasuwa - skoro osoby mające problemy ze zrozumieniem prostych zasad funkcjonowania społeczeństwa dokładają im się do szkół, to czemu nie ;-) Dobra, jedziemy dalej: > Ciekawa jestem, jak wycenili te prace. Normalnie. Policzono, ile średnio godzin zajmują jakie czynności i policzono godzinowe stawki, za jakie mozna nająć osoby skłonne wykonać takie same prace. Tak się takie rzeczy liczy... > I np. matka - dobra kucharka powinna zarabiac wie > cej, niz ta co przygotowuje jedzenie z polproduktow. A natomiast to, co sprzata > podloge na kolanach powinna dostawac wiecej niz ta co posluguje sie mopem i in > nymi ustrojstwami ulatwiajacymi zycie. No a pranie na tarze to w ogole powinno > byc najwyzej premiowane, bo zajmuje najwiecej czasu.... No i spoleczenstwo, kto > re mialoby ewentualnie oplacac panie, powinno miec mozliwosc kontroli jakosci e > fektow ich pracy.... Cieniutka ta ironia. Ale podpowiem: wystarczy przyjąć średnią stawkę za średnią jakość pracy i twój dylemat jest rozwiązany. Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 22:50 Czyli, ze jak pozajmuje sie ktoryms z moich chrzesniakow, to maja mi zaplacic oni jak beda pelnoletni, czy ich rodzice od razu? A jak im kupuje prezenty, to mam sobie zapisywac za ile, zeby mi oddali w przyszlosci? W zasadzie to tak wlasnie jest, ze skoro teraz spedzam czas na ich wychowaniu, to bede oczekiwac od nich zaangazowania w stosunku do mnie na starosc. Ale oczywiscie, w rozsadnych proporcjach - rodzice sa najwazniejsi. A z ta srednia stawka to przesadziles - to przeciez niesprawiedliwe, zeby dobra kucharka zarabiala tyle samo co kiepska... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 03.08.11, 23:17 > A z ta srednia stawka to przesadziles - to przeciez niesprawiedliwe, zeby dobra > kucharka zarabiala tyle samo co kiepska... Widać, że pojęcia średniej w obliczeniach szacunkowych też już w polskim społeczeństwie nikt nie rozumie... Kilkanaście lat bez matematyki na maturze i mamy efekty... > Czyli, ze jak pozajmuje sie ktoryms z moich chrzesniakow, to maja mi zaplacic o > ni jak beda pelnoletni, czy ich rodzice od razu? A jak im kupuje prezenty, to m > am sobie zapisywac za ile, zeby mi oddali w przyszlosci? W zasadzie to tak wlas > nie jest, ze skoro teraz spedzam czas na ich wychowaniu, to bede oczekiwac od n > ich zaangazowania w stosunku do mnie na starosc. Jeśli co miesiąc bawisz się w babysitting i dajesz prezenty, o sumarycznej wartości 3 tysięcy euro, to macie wyrównane rachunki. Z jedną znajomą mamą. A nawet ty masz zysk - pozytywne emocje, które - w twojej własnej ocenie - są tak cenne, że powinny zrównoważyć ekonomiczne koszty... A na poważnie - ile godzin rocznie bawisz dzieci? Ile wydajesz na prezenty? Czy bawiąc dzieci, dostajesz je "jak leci", czy może z informacją: "tu masz dla nich obiadek, tam są ciuszki na przebranie. Wrócimy za 4 godziny, więc wieczorny seans w kinie ci nie ucieknie". Jeśli słyszysz coś w tym stylu, to znaczy, że podczas opiekowania się dziećmi siostry wykonujesz tylko CZĘŚĆ pracy, jaką normalnie wykonują rodzice, bo oni wcześniej wykonali część niezbędnych czynności, by ułatwić ci twoje zadanie. Poza tym zarówno baby sittung jak i prezenty to twój wybór. Możesz przestać w każdej chwili. Rodzice nie bardzo - nawet z prawnego punktu widzenia... I owa prawna ochrona rodzicielskich obowiązków to kolejny dowód, że posiadanie dzieci jest konieczne dla społeczeństwa na tyle, że karze się za brak chęci do dalszej opieki nad narybkiem. Nie zastanowiło cię nigdy - czemu? A teraz z innej beczki - policz, ile warta będzie dla ciebie, gdy będziesz miała 80 lat, praca ludzi oczyszczających drogi i kanalizację, sprzedających ci leki w aptece, chleb w sklepie, produkujących audycje w radio, leczących cię... Te prace wykonają dla ciebie dzisiejsze szczyle, pracowicie chowane przez tysiące mam i tatusiów, którzy mogli by gremialnie zdecydować się na to, że jednak wolą spędzać każdy wieczór w kinie, teatrze czy u bezdzietnych przyjaciół. Albo czytając książki w ciszy i spokoju. I kto ci wtedy przeczyści kibel za 30 czy 50 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 23:30 Wiesz co, moze nie dozyje tej 80, wiec nie muszisz sie martwic o moj sedes. Troche jestes zarozumialy i traktujesz z gory polskie spoleczenstwo. A to nieladnie, bo sam sie z niego wywodzisz. I twoje dzieci rowniez. Nie bede sie tu przekomarzac, bo juz pozno. Na koniec tylko zauwaze, ze chyba strasznie ci ciezko w roli ojca, skoro tak drogo wyceniasz "obsluge" swoim dzieci i tak ci ciezko ja wykonywac. Prosze cie zatem, nie plodz ich wiecej. Polskie niedouczone matematycznie spoleczenstwo jakos sobie poradzi bez twoich pociech. W koncu nie wiadomo czy z tak sfrustowanego ojca nie wyrosliby jacys bezrobotni zyjacy na garnuszku bezdzietnych emerytow? I na koniec- nigdzie nie napisalam, ze nie doceniam roli wychowawczej rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.252.* 03.08.11, 23:49 Nie mieszaj patriotyzmu do rozważań gdzieś z pogranicza nauk społecznych i ekonomii, jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Źle też oceniasz to, co odbierasz jako moje zarozumialstwo - ja nie jestem zarozumiały tylo zwyczajnie jestem profesjonalistą w materii, którą tu dyskutujemy. Stąd moje ostre reakcje na banialuki, za które musiałbym swojemu studentowi odmówić zaliczenia kursu... Przyjmij proszę do wiadomości, ze badania, o których tu sie wspomina sa elementem ważnej i szeroko zakrojonej dyskusji zaś sam problem staje się palący i w moim srodowisku dużo się na ten temat publikuje i spiera. A twoja opinia o moim stosunku do własnych dzieci jest zwyczajnie chamska. To tak, jakbyś zarzucała lekarzowi, ze sam mając dzieci robi innym bolesne zastrzyki. Ja mam pracę, w której demografia i związane z nią problemy są na porządku dziennym ale zapewniam cię, że moje dzieci zrodziły się z miłości mojej i żony a to, co dla nich robię OSOBIŚCIE uważam za całkiem naturalne i oczywiste. Co nie zmienia faktu, że zawodowo o zjawiskach w skali makro myślę, co myślę. Masz zatem rację - skończmy ted dyskusję. Ale nie z tego powodu, że jest późno, ale w związku z tym, że jeden z dyskutantów nie tylko nie ma argumentów, ale jest też prostakiem. Bez pozdrowień. Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 00:11 Niestety, ale prostakiem i zadufanym w sobie to ty sie okazales. Skoro jestes na emigracji, to wynika z tego, ze za twoje wyksztalecnie zaplacilo polskie spoleczenstwo, a ty teraz ze swoich podatkow utrzymujesz innych. Smieszy mnie ten protekcjonalny ton. Bardzo odkrywcze zaiste, ze o sprawach demograficznych sie dyskutuje. Co jakis czas trabia o tym gazetym, wiec kazdy przecietny obywatel wie, ze jest to istotna kwestia. Forum to nie jest seminarium na uniwersytecie, tylko luzna rozmowa, wiec nie musisz tu nikogo pouczac jak studentow, bo wiekszosc dyskutantow z tego wieku juz wyrosla. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 05:37 > Smieszy mnie ten protekcjonalny ton. Bardzo odkrywcze zaiste, ze o sprawach dem > ograficznych sie dyskutuje. Co jakis czas trabia o tym gazetym, wiec kazdy prze > cietny obywatel wie, ze jest to istotna kwestia. co nie zmienia faktu, że na ogół nie ma pojęcia, o czym mówi, choc się to wydaje o czywiste, czego jestes najlepszym przykladem. Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 09:54 i wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 89.204.232.* 04.08.11, 09:01 > Niestety, ale prostakiem i zadufanym w sobie to ty sie okazales. Wspaniały, rzeczowy argument w dyskusji o kwestiach demograficznych. > Skoro jestes n > a emigracji, to wynika z tego, ze za twoje wyksztalecnie zaplacilo polskie spol > eczenstwo, a ty teraz ze swoich podatkow utrzymujesz innych. Za moje wychowanie i wykształcenie zapłacili głównie moi rodzice. a studiach zarabiałem już sam i płaciłem podatki. Mieszkając za granicą wspierałem ich finansowo, podobnie jak teściów - oni te pieniądz wydali w Polsce, kreując tam miejsca pracy i wpływy do budzetu. Żyjemy w globalizującym się świecie i argumenty z XIX wieku nie bardzo do tego świata pasują. > Smieszy mnie ten protekcjonalny ton. Bardzo odkrywcze zaiste, ze o sprawach dem > ograficznych sie dyskutuje. Poczytaj swoje posty od początku wątku... Ciebie jeszcze parę godzin temu dziwiło i bawiło. > Co jakis czas trabia o tym gazetym, wiec kazdy prze > cietny obywatel wie, ze jest to istotna kwestia. Jeszcze kilka godzin temu pisałaś posty, z których wynikało, ze nie masz o tym zielonego pojęcia... >Forum to nie jest seminarium n > a uniwersytecie, tylko luzna rozmowa, Luźna rozmowa to jest czat. Forum służy wymianie poglądów, opinii i argumentów w tematach, poruszanych w tekstach dziennikarskich. Luźniej jest na Pudelku, Groszku i Deserze - jeśli tutaj jest ci zbyt trudno, tam się odnajdziesz. >wiec nie musisz tu nikogo pouczac jak stu > dentow, bo wiekszosc dyskutantow z tego wieku juz wyrosla. Skąd wiesz? Analizowałaś metryki każdego, kto bierze udział w dyskusji? Poza tym - na naukę nigdy nie jest zbyt późno... Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 09:48 Moje argumenty dostosowalam do twojego poziomu. Nie wiem co to jest deser, ale widocznie ty tam bywasz, skoro wiesz jaki poziom to reprezentuje. Zarzucasz swoim rozmowcom brak rzeczowych argumentow, a ty sam co innego robisz? A skad ty wiesz o czym ja mam zielone pojecie? Znasz mnie? Nie mam wielkiego mniemania o psychologach i socjologach, co sie tutaj dodatkowo potwierdza. Takie pitu pitu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 11:15 Daj spokój, to zwykły forumowy troll. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 213.191.238.* 04.08.11, 13:21 > Moje argumenty dostosowalam do twojego poziomu. TO jest pitu pitu... >Nie wiem co to jest deser, ale > widocznie ty tam bywasz, skoro wiesz jaki poziom to reprezentuje. Człowiek inteligentny lubi wiedzieć. Nawet to, czego nie lubi... >Zarzucasz swo > im rozmowcom brak rzeczowych argumentow, a ty sam co innego robisz? Przykłady, proszę przykłady! Kiedyż to w naszej dyskusji użyłem argumentu nie będącego odniesieniem do rzeczywistości naukowej poruszanej problematyki?! To tobie "się wydaje", to ty "nie masz wielkiego mniemania", to ty na informacje o wynikach badań nad reprezentatywnymi grupami odpowiadasz, że z twoich obserwacji cioci wynika coś innego... > A skad ty wiesz o czym ja mam zielone pojecie? Znasz mnie? Nie, nie znam. Ale czytam, co piszesz. Jean-Jacquesa Rousseau też nie dane mi było poznać, ale nauczono mie wyciągać wnioski o jego poglądach na podstawie zachowanych jego wypowiedzi i przemyśleń. Raz jeszcze - dla inteligentnego człowieka to nie powinien być problem. Kiedyś od posiadania tej umiejętności - czytania i wnioskowania - zależało przyjęcie na studia. Dziś wystarczy zapłacić, co daje efekty, niestety... >Nie mam wielkiego mn > iemania o psychologach i socjologach, Brawo! Rzeczowa argumentacja aż tryska z tej odkrywczej konkluzji! Proponuję dopisać do tej listy statystyków, biologów molekularnych, archeologów i matematyków. Tych ostatnich zwłaszcza - strasznie podejrzane typy!!!! A na marginesie - masz blade pojęcie czym się socjologia zajmuje? Coś czytałaś, czy nie lubisz bo inni na Naszej Klasie też nie lubią? Poczytaj co piszesz i oszczędź sobie wstydu. Z serca radzę... Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 14:49 Panie wykladowco szanowny, ja juz mam 40 lat, skonczylam UJ i nie jestem humanistka. Statystyki uczylam sie z podrecznika Blalocka i tyle mialam wspolnego z socjologia. Zdawalam kilka egzaminow wstepnych, wiec twoj argument o placeniu za studia nijak ma sie do rzeczywistosci. Nie chce mi sie dyskutowac z osoba, ktora patrzy z wyzszoscia na innych. Prosze nie epatuj mi Nasza Klasa czy innymi portalami plotkowymi, bo mnie one nie interesuja. Gdybys byl przenikliwy, to zorientowalbys sie, ze nie masz do czynienia z dwudziestolatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn IP: 213.191.238.* 04.08.11, 14:59 Przejrzałem ten wątek i nie zauważyłem, bym dyskutował z tobą uzywając argumentów, do których się odnosisz. Dyskutowałem z osobą o nicku roma.roma i moje wypowiedzi odnosiły się do tego co ta osoba napisała. Jeśli jesteś jej alter ego to bardzo mi przykro, ale w tamtym wcieleniu pisałaś głupoty, które prosiły się o takie a nie inne odpowiedzi. Jeśli zaś z tamtą osobą nie masz nic wspólnego, to wtrącasz się do dialogu, który ciebie nie dotyczy z całkowicie nietrafionymi zarzutami. A na marginesie - co ma wynikać z faktu, żeś przebrnęła przez cegłę Blalocka i to był twój jedyny kontakt z socjologią? Czy mam rozumieć przez to, że nie wiesz o czym piszę, czy że wiesz, ale się nie zgadzasz? W tym drugim wypadku masz dość wątłe podstawy, pomimo wieku, studiów na UJ i kilkukrotnego podchodzenia do egzaminów wstępnych. Z Szacunkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
roma.roma Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 15:32 A na marginesie - co ma wynikać z faktu, żeś przebrnęła przez cegłę Blalocka i > to był twój jedyny kontakt z socjologią? Czy mam rozumieć przez to, że nie wies > z o czym piszę, czy że wiesz, ale się nie zgadzasz? W tym drugim wypadku masz d > ość wątłe podstawy, pomimo wieku, studiów na UJ i kilkukrotnego podchodzenia do > egzaminów wstępnych. Z Szacunkiem. Mialo to oznaczac, ze nie dyskutujesz z gimnazjalistka ani licealistka, ktore jeszcze nie maja pojecia o swiecie. Tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
stamp Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 03.08.11, 23:54 roma.roma napisała: > Podsumowujac, troche te potencjalne zarobki naciagane, aczkolwiek nie zmienia t > o faktu, ze kobiety ciezko pracuja w domu. Kobiety ciężko pracują, zgadza się. Ale takie wyliczenia "zarobków" nie służą docenieniu tej pracy, a jedynie skonfliktowaniu ludzi i utwardzeniu zajmowanych pozycji. W ogóle jestem gorącym zwolennikiem równouprawnienia (de facto, a nie tylko na papierze) kobiet (i nie tylko, rownież innych ludzi, którym brak siły przebicia), ale to co robią ruchy feministyczne jest przeciwskuteczne. Z ciężko pracujących ludzi posiadających swoją niepodważalną godność, za sprawą feministek, kobiety przekształcają się w awanturujące się, na wpółogłupiałe wariantki gotowe kasować swoich mężów (albo też jakichś innych obcych ludzi) na 3 tys. euro miesięcznie za to, że żyją. A może najpierw nieco soli trzeźwiących? Odpowiedz Link Zgłoś
nell35 Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 04.08.11, 16:14 Z tym pracowaniem na kogoś to jest totalna bzdura. Skoro ktoś pracuje kilkadziesiąt lat, to potrąca mu się z pensji z 80% rozmaitych podatków. I emerytura mu się słusznie należy, bez niczyjej łaski. Skąd koleżanka wie, czy jej dzieci w ogóle będą pracować; albo, czy pani dożyje emerytury. Mój ojciec nie dożył i gdzie są jego składki, a życie mojej rodziny wyglądałoby na pewno inaczej, gdyby żył. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięczn 05.08.11, 00:30 nell35 napisała: > Z tym pracowaniem na kogoś to jest totalna bzdura. Skoro ktoś pracuje kilkadzie > siąt lat, to potrąca mu się z pensji z 80% rozmaitych podatków. I emerytura mu > się słusznie należy, bez niczyjej łaski. kolezanka zapomina o dosc elementarnej sprawie, ze emerytura (zwlaszcza w Polsce) to nie sa pienaidze w skarpecie, tylko inwestycja, ktora moze przyniesc zyski lub straty w zaleznosci od tego, jak gospodarka bedze wygladac za kilkadziesiat lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktyk Ile wzięli za te "badania" ? To jest ciekawe. IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.11, 22:47 Bo chyba tylko taki ich sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Ile wzięli za te "badania" ? To jest ciekawe. IP: 89.204.252.* 03.08.11, 22:56 Nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile bezsensownych z twojego punktu widzenia badań prowadzi się, byś miał chodnik tam gdzie trzeba, czysty kibel po naciśnięciu guziczka czy lekarza w odległości umożliwiającej jego przybycie zanim zakrztusisz się wymiocinami. To, że czegoś nie rozumiesz nie znaczy, że jest to bez sensu. Może natomiast znaczyć, że tobie brak wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Ile wzięli za te "badania" ? To jest ciekawe. IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.11, 23:06 > Nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile bezsensownych z twojego punktu widzenia bad > ań prowadzi się, byś miał chodnik tam gdzie trzeba, czysty kibel po naciśnięciu > guziczka czy lekarza w odległości umożliwiającej jego przybycie zanim zakrztus co wcale nie znaczy, że jeszcze więcej badań nie prowadzi się kompletnie bez sensu. no, nie do końca bez sensu, bo są sensem samym w sobie aby ktoś miał robotę i na żarcie zarobił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aspa Re: Ile wzięli za te "badania" ? To jest ciekawe. IP: 89.204.252.* 03.08.11, 23:59 Zgubiłaś, literko, jeden ważny kawałek mojej wypowiedzi: chodziło mi o badania bezsensowne Z TWOJEGO PUNKTU WIDZENIA. To, że ty nie rozumiesz jaka jest różnica pomiędzy wielostanowy qbitem a jednostanowym bitem nie oznacza, że nie ma sensu budować komputerów kwantowych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iskram Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięcznie IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.11, 01:32 Matka i jej praca nie jest do wyceny-ma się JA jedną- rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
corgan1 a praca ojca ile jest warta? 04.08.11, 01:44 Rozumiem, że praca ojców wynosi 0 (słownie zero) euro? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: a praca ojca ile jest warta? 05.08.11, 02:40 Korki, jak ty lubisz ten histeryczno-dramatyczny ton, to niebywale po prostu. Pytania retoryczne! Sofizmaty rozszerzenia w miejsce argumentu! Normalnie brakuje jeszcze choru greckiego, koniecznie w tragicznych maskach i tabunow płaczek z latynoskiego velorio. Wartosc pracy domowej Polakow mozesz sobie policzyc sam - tu masz dane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Praca matki warta nawet 3 tys. euro miesięcznie IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 04.08.11, 06:03 A ile wart jest ojciec w rodzinie.? Takie badania to bzdury.Przykład. Ochroniarz bierze 8 PLN na godzinę czyli na dobę 192 zł co daje 5760 PLN na miesiąc. Rocznie 69120 PN. Tyle warta jest praca psa. Do tego cały dzień na łańcuchu i cały dzień musi szczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
hanklo Praca psa 04.08.11, 06:04 A ile wart jest ojciec w rodzinie.? Takie badania to bzdury.Przykład. Ochroniarz bierze 8 PLN na godzinę czyli na dobę 192 zł co daje 5760 PLN na miesiąc. Rocznie 69120 PN. Tyle warta jest praca psa. Do tego cały dzień na łańcuchu i cały dzień musi szczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beastieboy Nie uwierze jak nie zobacze ofert pracy za 42tys IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.11, 06:29 Takie wyliczenia pachna komunizmem, gdzie odgornie wyliczano ile cos jest warte. Ja zadnych ofert pracy za 42tys nie widzialem w gazetach. Odpowiedz Link Zgłoś
cus27 !!! 04.08.11, 07:00 "Rob,to co lubisz,a nie bedziesz musial pracowac" ...ladne i przekonywujace ,nieprawdaz ? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Nie uwierze jak nie zobacze ofert pracy za 42 04.08.11, 07:38 Gość portalu: beastieboy napisał(a): > Takie wyliczenia pachna komunizmem, gdzie odgornie wyliczano ile cos jest warte > . Ja zadnych ofert pracy za 42tys nie widzialem w gazetach. Ależ to są wyliczenia z Wielkiej Brytanii! Odpowiedz Link Zgłoś
tomek.54321 A praca ojca? 04.08.11, 07:13 Niech mi ktos wyliczy w takim razie ile kosztuje praca ojca? Dlaczego mowi sie tylko o matkach? Odpowiedz Link Zgłoś
mocten Re: A praca ojca? 04.08.11, 07:51 Moją pracę w roli ojca wyceniam na 8000 euro za godzinę. Wyliczenia: Poświęciłem około 15 minut na wyjaśnienie mojemu małoletniemu synowi jak się kasuje pliki z dysku, a ten łobuz skasował mi 2 terabajty filmów wartych razem 2 tysiące euro. Kopie były pirackie, ale gdybym chciał je kupić legalnie to by właśnie tyle kosztowały. Poza tym naprawiłem mu rower (łańcuch spadł), co też mi zajęło 15 minut, a ja za naprawę rowerów biorę 8000 euro za godzinę. To znaczy tyle chcę dostać, nie ma możliwości żeby za mniej, nawet nie próbujcie mnie namawiać. Mój syn oczywiście nie musi nic płacić, w zamian za naprawę roweru zrobił mi herbatę (wycenił zrobienie herbaty na 10 tys euro, więc jestem mu jeszcze winien 2 tys). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H trz Re: A praca ojca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.11, 08:15 Coś w stylu psa za milion i wymienienie go na dwa koty po 500 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: A praca ojca? 04.08.11, 12:08 A ja właśnie wstałem, pościeliłem sobie łóżko i przyniosłem szklankę wody. W sumie będzie to warte jakieś 130 zł. Komu mam podać nr konta? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: A praca ojca? 06.08.11, 02:14 Ale ty udajesz, ze nie rozumiesz, czy naprawde nie kumasz? Wykazujesz sie w tym watku hipteraktywnoscia, koncentrujac sie na tym, ze wycena pracy domowej ma prowadzic do placenia za nią. Skąd ten pomysl? Nie przyszlo ci do glowy, ze wyliczenia, ile jest warta tzw praca nieodplatna, ktora ma znaczenie spoleczne (a wiec nie chodzi o twoje singlowskie osiagniecia w scieleniu lozka) sa istotnymi danymi ekonomicznymi? I ze konkretne kwoty oraz twarde dane przywracaja godnosc pracy domowej? Zdziwilbys sie, ilu ludzi mysli o niej bez szacunku. Zreszta - 3/4 wypowiedzi w tym watku jest tego dowodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Przecież matka inwestuje w swoją przyszłość... IP: 78.133.163.* 04.08.11, 08:02 ... a dokładnie na "swoją starość" - to dziecko ma jej pomagać gdy już będzie stara - więc nic dodatkowo jej się nie należy - każdy inwestuje na swój sposób, a niektórzy robią sobie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srajduśbajduś wolałam pracować niż "siedzieć" z dzieckiem IP: *.lublin.mm.pl 04.08.11, 09:01 Śmieszy mnie to ciągłe umniejszanie pracy matek "siedzących" w domu z dziećmi i to często przez inne kobiety tyle że pracujące poza domem. Sama w tej chwili musiałam zrezygnować z pracy i zajmuję się niemowlakiem. Nigdy nie miałam takiej harówy jak teraz (na studiach zdarzało mi się pracować fizycznie np. przy sprzątaniu więc ciężkiej pracy się nie boję). Ciekawe czy te pracujące mamy biorą dzieci ze sobą? Raczej nie. Ktoś w tym czasie musi się przecież nimi zajmować. Wstaję ok. 4.30, karmię dziecko do 5.00. Potem na zmianę z mężem robię śniadanie lub ubieram dziecko. Mąż wychodzi o 6.30. W tym czasie daje dziecku kaszkę i zmieniam pieluchę, potem do 8.00 jest czas zabawy. Następnie do 9.30 usypianie. Ok. 10.30 dziecko dostaje drugie śniadanie i idziemy na spacer (plac zabaw, zakupy) do 12.30. Znów usypianie do 13.00 i drzemka do ok. 14.00. W czasie snu robię obiad, porządki. Czasem nawet nie mam kiedy skorzystać z toalety. I co z tego? Ja przecież nic nie robię tylko siedzę w domu. Na żłobek nie mam szans, na jakiekolwiek zasiłki jesteśmy za bogaci, itp itd. Naprawdę wolałabym już wrócić do pracy bo stosunek naszego społeczeństwa do takich matek jak ja jest pogardliwy. Skończyłam wymienianie na 14.00 bo dziecko się obudziło i musze wracać do siedzenia w domu i nic nie robienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacenty Re: wolałam pracować niż "siedzieć" z dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 11:12 Skoro tak cierpisz, to dam Ci małą podpowiedź na przyszłość: prezerwatywa. > Śmieszy mnie to ciągłe umniejszanie pracy matek "siedzących" w domu z dziećmi i > to często przez inne kobiety tyle że pracujące poza domem. Sama w tej chwili m > usiałam zrezygnować z pracy i zajmuję się niemowlakiem. Nigdy nie miałam takiej > harówy jak teraz (na studiach zdarzało mi się pracować fizycznie np. przy sprz > ątaniu więc ciężkiej pracy się nie boję). Ciekawe czy te pracujące mamy biorą d > zieci ze sobą? Raczej nie. Ktoś w tym czasie musi się przecież nimi zajmować. > Wstaję ok. 4.30, karmię dziecko do 5.00. Potem na zmianę z mężem robię śniadani > e lub ubieram dziecko. Mąż wychodzi o 6.30. W tym czasie daje dziecku kaszkę i > zmieniam pieluchę, potem do 8.00 jest czas zabawy. Następnie do 9.30 usypianie. > Ok. 10.30 dziecko dostaje drugie śniadanie i idziemy na spacer (plac zabaw, za > kupy) do 12.30. Znów usypianie do 13.00 i drzemka do ok. 14.00. W czasie snu ro > bię obiad, porządki. Czasem nawet nie mam kiedy skorzystać z toalety. I co z te > go? Ja przecież nic nie robię tylko siedzę w domu. Na żłobek nie mam szans, na > jakiekolwiek zasiłki jesteśmy za bogaci, itp itd. Naprawdę wolałabym już wrócić > do pracy bo stosunek naszego społeczeństwa do takich matek jak ja jest pogardl > iwy. Skończyłam wymienianie na 14.00 bo dziecko się obudziło i musze wracać do > siedzenia w domu i nic nie robienia.... Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: wolałam pracować niż "siedzieć" z dzieckiem 04.08.11, 13:00 Nie ma to jak ŚWIADOMIE czy nieświadomie zrobić sobie dziecko i potem umartwiać się przed całym światem: patrzcie jak mi ciężko i jak cierpię! Tyle dobrych rzeczy bym miała: pienądze, karierę, czas dla siebie, podróże, itd. gdyby nie ten cholerny balast w postaci dzieciaka! 3 tys. euro jest i tak niczym w porównaniu do tego przez musi przechodzić matka. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: wolałam pracować niż "siedzieć" z dzieckiem 04.08.11, 13:32 A gdzie wyczytałeś, że ona cierpi ? Ona pisze, że źle czuje się w roli niepracującej mamy. Wolałaby pracować. Ujmuje też w ramy czasowe nicnierobienie, inaczej- siedzenie w domu. Już samo określenie -siedzenie w domu - świadczy o kompletnym braku szacunku dla pracy kobiet, matek w domach. Z prezerwatywy skorzysta na pewno i pewnie nie tylko z niej. Biorąc pod uwagę, że na Polkę przypada 1,4 dziecka, a wysiłek matki nie cieszy się społecznym szacunkiem, chęci na drugie nie ma raczej. Odpowiedz Link Zgłoś
professional_scoffer Re: wolałam pracować niż "siedzieć" z dzieckiem 04.08.11, 13:36 Ale to jest wysiłek na WŁASNE życzenie! Czy ktoś ciebie zmusza do bycia matką? Skoro nie, to nie narzekaj. W końcu przecież dzieci to samo szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: wolałam pracować niż "siedzieć" z dzieckiem 04.08.11, 14:00 Ona nie narzeka. Raczej mówi, że czuje się pogardliwie traktowana przez społeczeństwo. Stara się pokazać, że jednak robi coś pożytecznego. Ja to wcale nie narzekam, bo nie mam dzieci i na razie nawet w planie. Nie wyobrażam sobie, że nie mam własnych pieniędzy i muszę prosić faceta o kasę na majty. A za te majty muszę płacić, niekończącą się harówą w domu i słyszeć, że siedzę. Mnie takie życie nie leży. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: wolałam pracować niż "siedzieć" z dzieckiem 04.08.11, 11:17 Jak ja bym chciał zostać z dzieckiem w domu, to by mi nikt życia nie zafundował. Matki, które mają taką szansę powinny się cieszyć, bo takich, bądźmy szczerzy frajerów, którzy poświęcą swoje własne relacje z dzieckiem dla "matki polki" jest na szczęście coraz mniej. Do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srajduśbajduś mamy niemowlaków są zwalniane IP: *.lublin.mm.pl 05.08.11, 08:58 O właśnie o tym pisałam. Stosunek do mojego postu niektórych doskonale pokazuje stosunek społeczeństwa do mam wychowujących dzieci. Dodam, że moje było chciane i planowane, nieplanowana i niechciana była natomiast utrata pracy. Rzeczywiście mój mąż jest frajerem - nie wyrzucił ciężarnej żony z domu gdy wywalili ją z pracy, kompletny frajer. W naszym kraju, pomimo że to niezgodne z prawem kobiety są zwalniane za chęć posiadania dzieci. I właśnie stąd bierze się całe moje rozgoryczenie dotyczące "siedzenia" w domu. Jak już pisałam chętnie poszłabym do roboty ale kto zaopiekuje się dzieckiem gdy wokół żłobków brak? Zapewne prędzej czy później znajdę jakąś pracę bo bardzo chce pomóc mężowi w utrzymaniu rodziny, ale po tym co przeszłam więcej dzieci mieć nie będę.KROPKA. Odpowiedz Link Zgłoś