"DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telewiz...

IP: *.lnet.pl 16.08.11, 08:09
Biedi ci producenci, a może po prostu ludzie nie mają pieniędzy ?
    • yagres "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telewiz... 16.08.11, 08:12
      A na co oni liczą? Że będę co dwa lata zmieniał telewizor? Nie potrzebuję żadnych kredytów na pralkę czy odkurzacz bo kupuje zawsze za gotówkę a moda na sprzęt i gadżety równiez mnie nie rajcuje. Mam telewizor co ma 16 lat, pralka ma 14 lat, czajnik 6 lat, kuchnia elektryczna ma 14 lat, bojler 4 lata. Mam zmienić sprzęt tylko dlatego żeby polepszyć samopoczucie producentów?
      • walfaro Re: "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telew 16.08.11, 08:20
        trzymaj ten telewizor bo jak kupisz nowy to on wytrzyma właśnie te 2 lata
        • Gość: fofo Re: "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telew IP: *.home.aster.pl 16.08.11, 08:36
          To prawda...
          6 lat temu kupiłem "wypasioną" lodówkę za 3500zl. Po 6 latach nadawała się tylko na złom (koszt naprawy 1500zl). Teraz kupiłem podstawowy model (jedyny warunek - klasa A++) za 1500. Po co kupować drogie - skoro i tak pada.
          Producenci jadą nas w pupe bez wazeliny. Sprzęt jest coraz gorszej jakości i "ma wytrzymać" tylko niewiele dłużej niż gwarancja.
          Ja osobiście wolałbym kupić drożej - ale mieć pewność, że to posłuży bez problemów. Nie lubie zmieniać sprzętu - szkoda na to czasu i pieniędzy.
          • Gość: Luke jakość misiu, jakość. IP: *.c198.msk.pl 16.08.11, 08:43
            popieram przedmówców. nawet jak mi się sprzęt podoba to najpierw się zastanawiam czy jest potrzebny, a później ile wytrzyma. I boję się kupować, bo nawet kuchenki są teraz robione z foli. Dziękuję, postoję i nic nie kupię dopóki nie będę musiał lub dopóki nie polepszy się jakość.
            • asperamanka Re: jakość misiu, jakość. 16.08.11, 09:36
              Może po prostu zbiorowo zmądrzeliśmy i przestaliśmy dać się łapać na kampanie reklamowe wciskające nam, ile to gadżetów i wodotrysków potrzebujemy mieć w pralce, kuchence czy lodówce. W pralce tak jak w zmywarce, tak naprawde potrzebne są trzy programy, a nie trzydzieści, i jeszcze wyswietlacz podający ile minut od początku i ile jeszcze do końca. To, to ja sam wiem po trzecim praniu. Podobnie z innym sprzętem agd.

              Liczy się zużycie energii (i wody). I jeśli jest coś bardziej oszczędnego, to kalkuluję, kiedy mi się zakup zamortyzuje. Przeważnie z kalkulacji wychodzi że długo po zakładanym okresie żywotności nowego urządzenia, więc działającego starego sprzętu wymieniać się nie opłaca, chyba że to lodówka Mińsk. Przy tym w pralce oszczędność energii osiąga się zwykle zmniejszeniem poziomu wody, i rzeczy wychodzą niedoprane, i zysk jest wątpliwy.

              Kupić muszę, kiedy sprzęt się popsuje i naprawa starocia przewyższa jego wartość. I dlatego stawiam że za jakiś czas żywotność sprzętu będzie naprawdę z definicji wynosić dokładnie tyle, ile okres gwarancji, i ani dnia dłużej.
              • rydzyk_fizyk Re: jakość misiu, jakość. 16.08.11, 09:46
                Takie podejście sprawdza się szczególnie tam gdzie prochu się nie wymyśli - pralki, kuchenki czy nawet lodówki.

                Producenci AGD po prostu nie mają takiego pola do marketingowych popisów jak branża RTV.
                • Gość: eros Re: jakość misiu, jakość. IP: 79.175.232.* 16.08.11, 10:21
                  coś niesamowitego... ludzi zatrudnionych przez agencje pracy tymczasowej nie stać na nowe lodówki, pralki i samochody WOW...
                  • Gość: ouhn 3,8% to mało na dzisiaj??? Żarty chyba. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.11, 10:36
                    • Gość: xxx Wnerwiaja mnie takie informacje IP: *.toya.net.pl 16.08.11, 11:32
                      "Producenci artykułów gospodarstwa domowego i sprzętu audio-wizualnego załamują ręce. W maju sprzedaż wzrosła w porównaniu z zeszłym rokiem ledwie o 3,8 proc. "

                      rozumiałbym załamywanie rąk gdyby sprzedaz spadala, a on przecież rośnie. Co sobie oni wyobtażają, że zawsze będzie rosło.
                      Chyba tylko gdyby produkowali sprzęt, który się psuje zaraz po wyjęciu z pudełka i gdyby zabroniono napraw gwarancyjnych.

                      Zresztą to prawie juz jest kupilem żelazko philipsa i się popsuło podcza trzeciego prasowania, wymieniono mi je na nowe i popsuło sie już podczas pierwszego prasowania.
                    • Gość: Doogie Re: 3,8% to mało na dzisiaj??? Żarty chyba. IP: *.ds.pg.gda.pl 16.08.11, 19:07
                      Dokładnie.
                      Ale na prawdę mało (mała sprzedaż) będzie jak wyż demograficzny lat 80-tych ubierze się już w kredyty na mieszkanka i sprzęt AGD RTV będzie musiał starczyć na 35 lat...
            • lord.wiader Prosty sposob na 200% wzrost 16.08.11, 12:11
              Obudowa pralki z tektury a beben z masy kukurydzianej na amortyzatorach z purchawek.
              • Gość: rumcajs Re: Prosty sposob na 200% wzrost IP: 212.160.172.* 16.08.11, 12:26
                mmmm - bardzo "eko" :)
      • Gość: KWar Powinieneś wymieniać sprzęt, żeby polepszyć IP: *.play-internet.pl 16.08.11, 11:06
        WŁASNE samopoczucie. Przecież to osobista tragedia, jak się ma nastoletni telewizor, he he... Ze smutkiem konstatuję: jesteś w znikomej mniejszości, bo większość to ludzie żałośni.
        • walfaro Re: Powinieneś wymieniać sprzęt, żeby polepszyć 16.08.11, 23:53
          moja kumpela miała półroczny telewizor LCD i się zapsuł, poszła matryca, fakt że na gwaracji dali jej nowy model, z kolei kyzynowi zepsuł sie po 2 latach i tygodniu a więc gwarancja zdała sie na nic, koszt naprawy 900 zł, tyle co dziś kosztuje nowy tv
    • Gość: j-50 A ja to przewidywałem IP: *.internetia.net.pl 16.08.11, 08:21
      To nie jest tylko skutek kryzia. Jest to także skutek coraz większego zadłużania się młodych Polaków na mieszkania. To zadłużenie będzie z czasem wzrastało. Ma ono oczywiście charakter wieloletni (do 30 lat spłat). Dzięki takim rozwiązaniom na rynku mieszkaniowym, popyt wewnętrzny w Polsce będzie bardzo wyhamowywał. Do tyczy to bowiem nie tylko tych, którzy już są obciążeni kredytami mieszkaniowymi. Rzecz w tym, że rozsądny człowiek szpara na mieszkanie jeszcze przed małżeństwem i urodzeniem się dziecka. Na każde dziecko trzeba szparać. Długi spłacają także teście, dziadki, wujki i ciocie - a zatem obejmuje to kilka pokoleń danej rodziny.
      • rydzyk_fizyk Re: A ja to przewidywałem 16.08.11, 09:49
        Celna obserwacja (ci ludzie po prostu zastawili swoje zarobki z 30 lat życia) ale ja dodałbym jeszcze czynnik demograficzny.

        W jaki sposób producenci chcą utrzymać wzrost sprzedaży skoro właśnie zakupy w poprzednich latach robił wyż lat 77-83? A w najbliższych latach kolejne roczniki będą coraz mniej liczne.
      • nannek Re: A ja to przewidywałem 16.08.11, 12:04
        Ja to już dawno przewidziałem i pisałem jak będzie.

        Już 2,5mln Polaków nie płaci rat i są bankrutami.

        Zarobki realnie lecą na pysk po 10-15% rocznie, coraz więcej ludzi żyje biedzie, już 70% poniżej minimum socjalnego.
        Dodatkowo jak wspomniałeś ci co kasę mieli zanoszą ja do do banku w zębach.
        Rata coraz wyższa, koszty podstawowego utrzymania rosną ekspresowo a pensje stoją.
        Więc jak mają więcej kupować kupować?

        Jeżeli nie dostaną kasy od Polaków z zagranicy którzy to ślą miliardy i utrzymują jeszcze ten kraj na powierzchni to niestety nie kupią nic.
      • walfaro Re: A ja to przewidywałem 16.08.11, 23:56
        co ty pie....lisz? jakie pokolenia? daj nr teleefony do twoich ciotek i wujków, chetnie skorzystam z ich pomocy,jeśli ktoś dysponuje ciocą która chętnie pomaga to poproszę o kontakt
    • pepe310 co za ignoranci pisali ten artykuł? 16.08.11, 08:23
      po pierwsze: podstawowy bład to mylenie spadkow z wolniejszym wzrostem!!! w artykule stoi jak byk że wzrost jest tylko że 2-3 proc. a tu od razu interpeetacja że to spadek!!!
      po drugie: w zeszłym roku były mistrzostwa świata w piłce i bardzo wiele osob wymieniało TV z tego powodu by cieszyć się oglądaniem ich na duzym ekranie. Są badanie z których wynika, że po mistrzostwach świata tempo wzrostu znacznie spadło!!
      po trzecie: w kwestii ilości TV wcale nie jesteśmy zacofani i nie musimy nikogo gonić.

      Tak czasami warto trochę głebiej przeanalizować temat zanim sie bzdury napisze żeby potem nie wyjść na ignoranta.
      • aegis_of_heart Słuszne słowa. 16.08.11, 09:20
        Wszystko się zgadza.

        Dodajmy do tego niepewność gospodarczą, błędne decyzje dotyczące postępu technicznego (inwestowanie w niepotrzebne i nudzące się wyświetlacze 3D - wszelkie badania pokazują, że ludzie się tym zaczynają nudzić), a także wolny w Polsce postęp infrastruktury (polski rząd kosztem obywateli wywalczył dla Polski najpóźniejszy w UE termin przejścia na platformę cyfrową w nadawaniu "powietrznym").
        • Gość: elo Re: Słuszne słowa. IP: *.156.115.240.mortin.pl 16.08.11, 09:28
          widziałeś mapkę zasięgu?
          Nowy zasięg nie obejmie terenów obecnie zajmowanych przez analogową.
          Będą takie mega białe plamy, że się wierzyć nie chce.
          No ale największe miasta w polsce dvb-t będą mieć - te 20km dalej nie koniecznie ;)
      • Gość: ja Re: co za ignoranci pisali ten artykuł? IP: *.opera-mini.net 16.08.11, 10:05
        bo tu chodzi o spadek wzrostów :-)
        • pepe310 Re: co za ignoranci pisali ten artykuł? 16.08.11, 10:33
          czyli mniejszy wzrost.
          a to oznacza że Polacy kupują tak czy siak wiecej niż przed rokiem. i w czy w zwiazku z tym mozna już mowić o tym że polacy już nie chcą mieć sprzetu?
      • nannek Re: co za ignoranci pisali ten artykuł? 16.08.11, 12:22
        pepe310 napisał:

        > po pierwsze: podstawowy bład to mylenie spadkow z wolniejszym wzrostem!!! w art
        > ykule stoi jak byk że wzrost jest tylko że 2-3 proc. a tu od razu interpeetacja
        > że to spadek!!!
        > po drugie: w zeszłym roku były mistrzostwa świata w piłce i bardzo wiele osob w
        > ymieniało TV z tego powodu by cieszyć się oglądaniem ich na duzym ekranie. Są b
        > adanie z których wynika, że po mistrzostwach świata tempo wzrostu znacznie spad
        > ło!!
        > po trzecie: w kwestii ilości TV wcale nie jesteśmy zacofani i nie musimy nikogo
        > gonić.
        >
        > Tak czasami warto trochę głebiej przeanalizować temat zanim sie bzdury napisze
        > żeby potem nie wyjść na ignoranta.

        Sam żeś mega ignorantem co udowodniłeś dobitnie.

        Chodzi o spadek wzrostu z +30% do hipotetycznych +3%, a pod koniec roku może się okazać -10%.

        Wzrost to był baranku nie przez mecze ale przed strachem VAT , co potwierdzili już dawno wszyscy.
        To samo masz z samochodami, których sprzedaje się prywatnie nowych kilkukrotnie mniej jak w PRL, nawet sprzedaż złomów 15letnich spada.
        Spada po 30% sprzedaż wódki ,piwa itd.

        Ludzie biednieją w tempie ekspresowym, przez ostatnie 10lat płace wrosły o 60% ,koszty utrzymania 150%.
        • pepe310 Re: co za ignoranci pisali ten artykuł? 16.08.11, 14:04
          po pierwsze nie obrażaj.
          po drugie: jeśli w 2009 roku dla przykladu sprzedano 1.000.000 sprzętu AGD, w 2010- 1.300.000 szt. (czyli wspomniany wzrost o 30%) a na ten rok średnio licząc, przekladając wzrost majowy na cały rok 1.350.000 szt. (wzrost o 3,8%) to gdzie ten kryzys? gdzie to nagle biednienie narodu o którym piszesz?
          i nieprawdą jest że ludzie uciekali przed VATEM- w maju i czerwcu? jeżli kogoś wystraszył VAT to zrobił zakupy w ostatniej chwili czyli na koniec roku pod choinkę.
          • nannek Re: co za ignoranci pisali ten artykuł? 16.08.11, 18:42
            pepe310 napisał:
            > po pierwsze nie obrażaj.

            To skończ pisać idiotyzmy


            > i nieprawdą jest że ludzie uciekali przed VATEM- w maju i czerwcu? jeżli kogoś
            > wystraszył VAT to zrobił zakupy w ostatniej chwili czyli na koniec roku pod cho
            > inkę.

            www.eurobankier.pl/news/article.html?article_id=2250896&type_id=1
            ""Impulsem do wzrostu chęci zakupowej była ogłoszona przez rząd w lipcu podwyżka stawek podatku VAT od nowego roku. Wywołana tym obawa o znaczący wzrost cen, szczególnie towarów luksusowych i trwałego użytku, skłoniła wielu Polaków do zwiększonych zakupów np. samochodów czy sprzętu RTV AGD. Podobnie postąpiło wiele firm, które dodatkowo obawiają się także modyfikacji sposobu odliczania VAT-u od początku 2011 ""

            www.pb.pl/a/2010/11/30/PKB_wzrosl_w_III_kwartale_o_42_proc?readcomment=1
            ""Zgodnie z naszymi przewidywaniami konsumpcja prywatna ponownie przyspieszyła w trzecim kwartale. W końcu roku, w związku ze zwiększonymi zakupami z powodu m.in. podwyżki stawek VAT ""


            Każdy kto ma rozum widzi co się dzieje , jak pensje dramatycznie szybko spadają.
            Spadają mocno do zaniżonej 4X oficjalnej kłamliwej inflacji, porównywanej przez idiotów do płacy średniej brutto.

            A co dopiero realnej inflacji!!! która powinna być oczywiście porównana do wzrostu płac netto, i oczywiście nie do średniej bo tej nie zarabia 70%


            • nannek Re: co za ignoranci pisali ten artykuł? 16.08.11, 19:02
              > pepe310 napisał:

              >po drugie: jeśli w 2009 roku dla przykladu sprzedano 1.000.000 sprzętu AGD, w 2010-
              >1.300.000 szt. (czyli wspomniany wzrost o 30%) a na ten rok średnio licząc, przekladając
              >wzrost majowy na cały rok 1.350.000 szt. (wzrost o 3,8%) to gdzie ten kryzys? gdzie to nagle
              >>biednienie narodu o którym piszesz?

              Tu masz odpowiedz na resztę swych bzdetów...
              Cały ten wirtualny wzrost to tylko raty bankrutów, którzy jako w biednym kraju wymieniają przestarzałe urządzenia na raty.
              Typowy kupowany TV w PL to 24cale 800zł na raty, których nie są w stanie spłacić.


              Obecnie blisko 2,5mln Polaków nie spłaca rat i jest bankrutami.

              www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/przybywa;niewyplacalnych;polakow;to;uderzy;w;gospodarke,139,0,843403.html
              2011-06-03 06:00
              ""Niestety szybko przybywa osób, które z różnych powodów przestają regularnie spłacać należności. Podczas gdy jeszcze trzy lata temu było ich niespełna 1,4 mln to w maju tego roku ich liczba przekroczyła 2,2 mln. W ciągu roku przybywa ich o około 15 proc.""


              Obecnie po ogromnym realnym spadku dochodów (olbrzymia realna inflacją) + duży wzrost rat (WIBOR)

              Bankrutów przybywa po 25% rocznie.
    • Gość: potenga Polacy nie chcą kupować na potęgę? Nie bogacą się IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.11, 08:23
      na potęgę?

    • Gość: heniek po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno... IP: *.elpos.net 16.08.11, 08:24
      to widac i czuc. jak ktos mial ochote na nowy sprzet to przy takich wzrostach kosztow utrzymania i beznadziejnym rynku pracy, to przy zarobkach 2000pln / mies. plany zakupu takich luksusow(w POlsce nowy TV to luksus, teraz niedostepny) nalezy odlozyc na blizej nieokreslona przyszlosc.
      • pepe310 Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. 16.08.11, 08:30
        nie zbiednieli tylko wolniej się bogacą. Wzrost o 2-3% to ciągle wzrost a nie spadek.
        przestań do tego mieszać polityke i tuska bo to nie on daje pracę.
        • Gość: heniek czyliz a nic nie odpowiada? IP: *.elpos.net 16.08.11, 08:53
          wszystkie podatki i oplaty na rzecz panstwa wzrosly diametralnie za rzadow tej ekipy. Uwazasz,z e Polacy sie BOGACA? Zartujesz chyba sobie....POlacy -jako spoleczenstwo-biednieja. Dochodzi do takich sytuacji, ze nie maja co dac dzieciom na sniadanie. Polska to nie tylko kilka duzych miast, to takze cala masa ludzi z praca po 1500 zlotych i to od nich zalezy popyt wewnetrzny. Poki Polacy slali pieniadze z krajow UE bylo swietnie-nawet przy niskich zarobkach spokojnie wytrzymywali. Teraz sie ucielo, place nie wzrosly, a podatki TAK i to BARDZO MOCNO.
          samo kombinowanie przy podatku VAT kosztuje zwyklego kowalskiego, o reszcie nie wspominajac....
          • Gość: ekspedient do szkoły! IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 08:59
            To się dowiesz za co odpowiada premier w rządzie,tłumoku.
            • Gość: heniek Re: do szkoły! IP: *.elpos.net 16.08.11, 09:06
              Wiem, wiem. Pamietam! Tusk nie odpowiada za nic.
              Moze wyslesz mnie jeszcze do obozu reedukacyjnego?
            • Gość: elo Re: do szkoły! IP: *.156.115.240.mortin.pl 16.08.11, 09:35
              ano minister finansów też za nic nie odpowiada, tak samo jak minister ds. pracy, minister infrastruktury, minister od wojska i obronności, minister od opieki zdrowotnej...

              Kogo ty do szkoły odsyłasz - premier wybiera sobie współpracowników to i on odpowiada za ich działania. Czy może coś się zmieniło w relacjach szef - podwładny i odpowiedzialności?
              • Gość: ed nikt za nic nie odpowiada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:56
                nikt za nic nie odpowiada

                premier za państwo nie odpowiada
                min.Finansów za finanse nie odpowiada
                min. obrony nie odpowiada za spadające wojskowe samoloty Casa i TU i za burdel w wojski
                min od kolei nie odpowiada za kolej itp

                sami se ludzie ustalają podatki i prawo - chcą płacą nie chcą nie płacą
                a Premier jest od biegania plaża i grania w piłkę bo lubi
                jak na stan kraju to premier pracujący 2,5 dnia w tygodniu to kpina
          • blendyks Re: czyliz a nic nie odpowiada? 16.08.11, 10:07
            @heniek, to kto buduje te wszystkie domy na prowincji, która wygląda znacznie ładniej i jest bardziej zadbana niż 10-20 lat temu.
        • Gość: dd Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:36
          Politycy tworzą klimat do "dawania pracy" a ten w Polskę jest tragiczny i dlatego pracy "niet"
      • Gość: ona Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.mtm-info.pl 16.08.11, 08:31
        nie rozumiem co ma do tego Tusk czy inni...
        jak coś się dzieje źle to zawsze pojawiają się komentarze ze to przez PO albo przez PIS - najłatwiejsza wymówka dla tych którzy nie maja nic do powiedzenia...
        • Gość: heniek tylko zaznaczam IP: *.elpos.net 16.08.11, 08:48
          wysokie podatki zawsze i wszedzie doprowadzaja do biedy, a rozrastajacy sie aparat urzedniczy oraz niestabilne prawo dobijaja kazdego, kto mieszka w Polsce.
          • pepe310 Re: tylko zaznaczam 16.08.11, 08:55
            bzdury waść piszesz. wieksze podatki powodują jedynie zmianę alokacji zasobów- przeplyw z rąk ktore dają podatki do rąk ktore z podatkow się utrzymują. Suma pieniędzy w gospodarce jest taka sama- z powodu podatków nie zmniejsza się ani nie zwiększa.
            Zbyt wysokie podatki mogą jedynie powodawać zmiejszenie ich wplywu do budżetu przy jednoczesnym ukrywaniu dochodow przez społeczeństwo. ale to że dochody są ukryte to nie znaczy że ich nie ma.
            i tak de facto będą wydane
            • Gość: heniek Re: tylko zaznaczam IP: *.elpos.net 16.08.11, 09:11

              sugerujesz, ze wysokosc podatkow oraz wielkosc aparatu urzedniczego nie ma znaczenia dla gospodarki? Masz nobla z ekonomii jak w banku!
              • Gość: wariat Re: tylko zaznaczam IP: *.subscribers.sferia.net 16.08.11, 11:39
                Może napiszesz coś o wysokich podatkach i bogactwie społeczeństwa ( nie jednostek ) na przykładzie krajów skandynawskich ?
            • Gość: ed ale bełkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:12
              edukacja ekonomiczna i to natychmiast !!! bełkot pepe310 tego najlepszym dowodem!
              alokacja belebleble
              a ja jako przedsiębiorca mały mogę powiedzieć że przez podatki wysokie i zmiany w zus + debilne państwo "suma alokowanych zasobów" znacznie się zmniejszyła bo zwolniłem ludzi , firmę przeniosłem za granicę i z tego co widzę w ostatnich 2 latach wielu moich znajomych tak zrobiło - jak ktoś ma już parę zł na koncie to szkoda mu życia na walkę z aparatczykami PO typu Rostowski



              > bzdury waść piszesz. wieksze podatki powodują jedynie zmianę alokacji zasobów-
              > przeplyw z rąk ktore dają podatki do rąk ktore z podatkow się utrzymują. Suma p
              > ieniędzy w gospodarce jest taka sama- z powodu podatków nie zmniejsza się ani n
              > ie zwiększa.
              > Zbyt wysokie podatki mogą jedynie powodawać zmiejszenie ich wplywu do budżetu p
              > rzy jednoczesnym ukrywaniu dochodow przez społeczeństwo. ale to że dochody są u
              > kryte to nie znaczy że ich nie ma.
              > i tak de facto będą wydane
            • Gość: dd hehehehehehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:24
              ale wykształciuch pojechał, jakąś książkę poza programem PO z obrazkami byś facet przeczytał :)))
              proponuje wstawić dane :
              podatki 100% i sprawdzić jak to nie zmieni się nic a nic "suma zasobów" a jedynie alokacja
              • Gość: alas2 to uczeń Rostowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:25
                to uczeń Rostowskiego od razu widać "poziom" wiedzy
              • pepe310 Re: hehehehehehehe 16.08.11, 10:00
                ale dlaczego wybiorczo czytasz moja wypowiedź? jakoś nie zuważyłeś zdania o ukrywaniu dochdoow przez podatkinkow i spadkow z tego tytułu wplywów do budżetu?
                niewygodne?
                oczywiście w przypadku takich wysokich podatków dochodzi jeszcze odplyw kapitału.
                Ale pamietajmy że podatki są redystrybucja dochodu narodowego. Oczywiście rząd może je obnizyć ale jestm na 100% pewny że w takiej sytuacji bedziesz pierwszy ktory będzie krzyczal że wtedy braknie na emerytów, pomoc bezrobotnym, biedne dzieci.
                • Gość: heniek Re: hehehehehehehe IP: *.elpos.net 16.08.11, 10:09
                  ty czegos nie rozumiesz.
                  panstwo ma zobowiazania do zaplacenia. podwyzka podatkow powoduje ograniczanie jawnej dzialanosci gospodarczej, sciagalnosc podatkow maleje, panstwo zaciaga dlugi na wolnym rynku na procent, by splacic swoje zobowiazania. pozniej zaczyna podnosic podatki, bo nie wyrabia ze splacaniem procentow od kredytow zaciagnietych X lat temu, ludzie jeszcze bardziej uciekaja w szara strefe i do innych krajow, mozliwosci kredytowe Polakow pracujacych w szarej strefie zerowe.
                  Zrozumiałeś?
                  • pepe310 Re: hehehehehehehe 16.08.11, 10:40
                    co do mechanizmu tu zgoda. ale jak sam piszesz najpierw doprowadza to do ukrywania dochdoow, tak? czy jednak te pieniadze są, tylko fiskus o nich nie. i sa potem w ten czy inny sposób wydawane.
                    potem następuje odpływ kapitalu itp.
                    ponadto jak mówisz o biedzie to czym wyjaśnisz wlaśnie zeszłoroczny wzrost sprzedaży AGD/RTV rzedu 30%. Spadkiem podatkow w stosunku do 2009 roku?
                    Dlatego piszę że wzroztu podatków w tym segmencie rynku nie ma co mieszać do mniejszego wzrostu ale ciagle wzrostu sprzedaży.
                • Gość: Re: hehehehehehehe Re: hehehehehehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 10:12
                  nie nie będę krzyczał że podatki za niskie bo w tym chorym kraju wszystko się marnuje i nie idzie na biedne dzieci tylko na urzędników-polityków a emerytury zbierane w funduszu właśnie PO mi ukradło

                  a Ty sobie przerób zależność wysokości podatków i inwestycji w firmach
          • Gość: adso Re: tylko zaznaczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 08:59
            Taaak... Podatki tylko i wyłącznie są złe. Przykładem jest Szwecja gdzie obciążenie podatkami jest chyba najwyższe na Świecie, a mimo to ludzie świetnie żyją i nie narzekają.
            • Gość: heniek Re: tylko zaznaczam IP: *.elpos.net 16.08.11, 09:08
              Zapoznaj sie z styuacja w szwecji i poznja jej historie.
              skoro twierdzisz,z e wysokie podatkiw takim kraju jak Polska to dobry ruch to nie mam wiecej pytan.
            • Gość: ax Re: tylko zaznaczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 11:57
              Żeby porównywać Kartoflandię ze Szwecją, to najpierw polaczkom trzeba by zrobić operacje na mózgach, i genotyp im zmienić, żeby nie kradli. A to straszne drogie by było, no i niezgodne z prawami człowieka. Nie można nikogo zmusić, żeby poddał się takiej operacji.
        • Gość: Bogusław Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.erydan.net 16.08.11, 09:02
          Gość portalu: ona napisał(a):

          > nie rozumiem co ma do tego Tusk czy inni...

          Ano ma i to bardzo dużo.
          Przeciętnej rodzinie najlepiej żyło się za czasów SLD i PiS.
          Za PO najlepiej żyje się Zbychom,Ryskom,Mirkom itp.,za PiS było im gorzej,ale lepiej zwykłemu Kowalskiemu.

          • pepe310 Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. 16.08.11, 09:13
            masz jakieś dane na poparcie swojej tezy? jakieś dane statystyczne, badania? czy tylko to co napisze ND, GP, czy powie JK?
            bo jeśli to drugie to dziękuję za takie argumenty
            • Gość: heniek Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.elpos.net 16.08.11, 09:15
              po prostu popatrz na wskazniki i tyle. google nie boli.
              • Gość: oko to za trudne dla pepe310 IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.11, 09:22
              • Gość: Antoni Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 09:26
                Patrzę. Na PKB. I za cholerę nie wychodzi mi to, co piszesz.
                • Gość: elo Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.156.115.240.mortin.pl 16.08.11, 09:43
                  ale co ma do tego PKB?

                  weź wartość modalną [nie medianę!] zarobków w okresie rządów PO, PIS, SLD oraz jak wyglądały obciążenia finansowe takiej wypłaty. Średnią cenę wynajmu, zużycia mediów, transportu, żywności.
                  • mirafas Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. 16.08.11, 09:56
                    Populistyczny argument: PiS rządził w zupełnie innych warunkach - koniunktury a nie kryzysu jak Tusk. A i tak nie zreformował wydatków Państwa, choć okazja była znakomita! Woleli się bawić w spiski i układy :P
                    • Gość: ed taaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 10:00
                      a ze urosła armia urzędników w Polsce za PO to nie ważne oni nic nie kosztują i dziury nie produkują nie ?
                      • pepe310 Re: taaaa 16.08.11, 13:52
                        to podaj o ile wzrosła (a może spadła) liczba urzędników za PIS. wowczas dopoiro będzie co porownywac.
                        inna sprawa że urżednicy sami w sobie, są kastą ktorej byt jest niezależny od zmieniających się kolejnych rzadów.
                        • hit.and.run Re: taaaa 16.08.11, 14:35
                          pepe310 napisał:

                          > to podaj o ile wzrosła (a może spadła) liczba urzędników za PIS. wowczas dopoir
                          > o będzie co porownywac.


                          Mistrzu chyba nie rozumiesz zasad dyskusji. To jest liczba ktora TY potrzebujesz zacytowac.
                          Wiec do dziela i pokaz nam ile wzrosla ta liczba za ohydnego PiSu
                    • Gość: heniek Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.elpos.net 16.08.11, 10:03
                      przez 2 lata rzadow z oszolomami zrobili wiecej dobrego niz PO razem z elita wiejska:)
                      np obnizyli podatki, dali ludziom mozliwosc wykupienia domu za mala kwote itp.
                      tusk nie to,z e nic nie robi, ale ma jeszcze pecha....a napoleon wyraznie mowil, ze niewazne wyksztalcenie generala-wazne czy ma szczescie. jarek je mial.
                  • pepe310 Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. 16.08.11, 10:05
                    a niby dlaczego nie brać iediany?
                    mediana pokazuje, ze połowa społeczeństwa zarabia pon iżej określonej kwoty a połowa powyżej.
                    nie mają więc wplywu na nią wysokosci zarobkow tych najbogatszych tylko ich liczba a jesli ich liczba rosnie to chyba dobrze, co?
                    • Gość: ed Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 10:57
                      Ty na poważnie czy tylko trolujesz ?
            • Gość: czes Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:21
              zapytaj znajomych, lub weź kalkulator
              • pepe310 Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. 16.08.11, 13:42
                taaaa...
                to w takim razie wytłumacz mi wzrost w ubieglym roku o 30% w tej samej kategorii.
                Czyżby podatki spadły a albo placy nagle się wzbogacli?
                jeśli dla przykladu w 2010 sprzedano 1 mln telewizorow w porównaniu z 800.000 w 2009 a w 2011 sprzdanych będfzie również 1.040.000 telewizorow to wytłyumacz mi gdzie jest tu kryzys?
            • Gość: ed poczytaja se misiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 11:01
              wyborcza.biz/biznes/1,116843,10119287,Polska_2015__Jak_madrze_pomagac_potrzebujacym_.html
              jak to kochane państwo polskie dobrze wydaje pieniądze z podatków i jak to tusk nie ma na nic wpływu i ministrowie itp. Sprzątaczki rozdają zasiłki.
            • Gość: weras Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.252.28.177.internetia.net.pl 16.08.11, 11:42
              Po co mi jakieś dane? Odczułem to na własnej dupie. Za PiS moje wydatki nie paraliżowały mojego domowego budżetu. Teraz ograniczyłem wydatki poprzez rezygnację ze wszystkich rzeczy zbędnych (np. z tv sat, tel. stacjonarnego, jednego nr komórkowego, z basenu, z dojazdów do pracy samochodem (chodzę na piechotę 45 min w jedną stronę), nie kupuję płyt z muzyką, gier na PC i konsolę, nie zmieniam tak często garderoby, nie wymieniam sprzętu agd np. ze względu na to, że jego estetyka uległa pogorszeniu itp.). Niestety muszę kupować jedzenie /cały czas te same zakupy/ (za PiS - 250 zł, za PO 375 zł i widzę, ze ciągle coś drożeje), opłaty (mieszkanie za PiS 380 zł, obecnie 500 zł). Ogólnie wydaję miesięcznie na te same rzeczy zdecydowanie więcej. Gdybym nie ograniczył wydatków, to wydatki przekroczyłyby dochody. Ale dla ciebie to zadne argumenty.
          • blendyks Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. 16.08.11, 10:11
            @Bogusław, słyszałeś o globalnym kryzysie, w Polsce bezrobocie jest teraz niższe niż w wielu krajach. A jeszcze kilka lat temu tam było niższe niż w Polsce.
            Tusk i Rostowski uchronili nas przed kryzysem, prezes to dopiero by nas udupił.
            • Gość: palikotnik Dolicz 4 miliony które wyjechały za granicę IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.11, 10:24
              i wtedy policz bezrobocie
            • Gość: as Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. IP: *.252.28.177.internetia.net.pl 16.08.11, 11:47
              A to niby w jaki sposób? Co takiego robił PiS, że oberwlibyśmy w kryzysie bardziej?
            • hit.and.run Re: po prostu za tuska Polacy zbiednieli...mocno. 16.08.11, 14:11
              blendyks napisał:

              > @Bogusław, słyszałeś o globalnym kryzysie, w Polsce bezrobocie jest teraz niższ
              > e niż w wielu krajach. A jeszcze kilka lat temu tam było niższe niż w Polsce.
              > Tusk i Rostowski uchronili nas przed kryzysem, prezes to dopiero by nas udupił.


              Slynny argument lemmingow PO. "Nie wazne ile burd..lu narobilo PO, za Kaczora byloby pewnie gorzej. I to jest pewnik!!"

              Niestety nic wiecej w tym temacie powiedziec nie umieja.
    • rabbinhood zmywarki 16.08.11, 08:25
      w zmywarkach, gdyby dobrze sprawę poprowadzić, można bardzo dużo zmienić. Kobiety są coraz bardziej zajęte, a woda drożeje, zmywarka potrafi wiele zaoszczędzić, zaś stare modele zmywarek są już nieekonomiczne.
      • Gość: prawdziwy.tebe marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.147.7.158.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.11, 09:05

        Ręczne zmywanie jest tańsze od zmywarkowego!

        Zmywając recznie zużywa się tylko więcej wody (ale nie dużo więcej), natomiast detergenty są tańsze i zużywa się mniej energii. Suma sumarum zmywanie ręczne jest tańsze.
        • Gość: heniek Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.elpos.net 16.08.11, 09:13
          to zalezy czego amsz wiecej. POlska ma niedobor wody, wiec czy to oplacalne jest kwestia dyskusyjna.
          • Gość: prawdziwy.tebe Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.180.123.253.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.11, 09:38

            Wiesz, pamiętam jak pod koniec zeszłego wieku wszyscy trąbili o tej katastrofie braku
            wody w Polsce. A potem był rok 1997 w którym pół Polski zalało.

            W Polsce wody NIE brakuje. Dokładnie tak samo jak CO2 nie jest trucizną.
            • Gość: mario Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.4web.pl 16.08.11, 10:21
              Oczywiscie ze na razie nie brakuje ale ilosc wody spada. Zapytaj sie ludzi, ktorzy wybudowali sobie domki za miastem i maja studnie, czy musieli je poglebiac. Poziom wod podziemnych od 50 lat spada i jedna powodz nic tu nie zmieni.
              • Gość: prawdziwy.tebe Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.147.99.209.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.11, 10:45

                Ale to nie była jedna powódź, od kilku lat się słyszy o większych i mniejszych powodziach.
                Lato też deszczowe strasznie w tym roku. Leje i leje.
                • Gość: antyHipokryta Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.11, 11:03
                  wody pitnej- tej z rurociagow brakuje!!

                  wody z deszczu to masz tyle ile napada, wiec mozesz i myslec ze jest jej duzo jak zaleje- wody gruntowe i wody powierzchniowe pitne sa w naszej sytuacji klimatycznej bardzo deficytowym towarem!! wez dowolna ksiazke do geografii liceum!!
                  • Gość: prawdziwy.tebe Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.147.52.85.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.11, 11:26

                    Po pierwsze, wody powierzchniowe to te z deszczu właśnie. A po drugie wody gruntowe biorą
                    się przez przesączanie wód opadowych przez warstwy ziemi. Wody gruntowe nie powastają pod
                    ziemią same z siebie.
        • Gość: szok Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:16
          ciemnye bajanie ludu

          1. bo zmywasz w zimnej wodzie albo podgrzanie wody masz za darmo?
          2. detergenty licz na np. miesiąc a nie na butelkę i zobaczysz co tańsze:)

          zmywanie po 4 osobowej rodzinie zawsze wyjdzie taniej w dobrej zmywarce ok 0,6-1,0 zł za cały komplet


          > Ręczne zmywanie jest tańsze od zmywarkowego!
          >
          > Zmywając recznie zużywa się tylko więcej wody (ale nie dużo więcej), natomiast
          > detergenty są tańsze i zużywa się mniej energii. Suma sumarum zmywanie ręczne j
          > est tańsze.
          • Gość: prawdziwy.tebe Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.180.123.253.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.11, 09:33

            Ceny z allegro:

            - ludwik 3,60 zł za 0,5 litra na miesiąc wystarczy spokojnie.
            - calgonit 79zł za 240 tabletek wystarczy powiedzmy na rok.

            Przelicz sobie kolego co tańsze.

            Co do podgrzewania wody: zmywarka robi to za darmo?
            • Gość: upa Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.231.8.227.koba.pl 16.08.11, 09:39
              za 3,60 to kupuje sie litrowego ludwika
            • Gość: ed Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:44
              no to jak Ci 0,5 ludwika na miesiąc na 4 osobową rodzinę wystarcza - gdzie się gotuje - czyszczenie garnków itp to albo masz syf albo do księgi rekordów się nadajesz

              kosztuje podgrzanie wody i w zmywarce i w "kranie"

              u mnie zmywarka "bierze" 6,5 l wody do 10 l
              przy pełnym wkładzie - ręcznie będzie 3-4 krotnie więcej wody
              • Gość: J25 Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:49
                dyskusja jest bez sensu - jak nie wiadomo ile osób w domu i czy się gotuje czy knory wpieprza :)
                do kosztu zmywania ręcznego proponuje dodać :
                1. koszt czasu miesięcznie 30-60 godzin
                2. koszt kremu do rąk


                o wygodzie nie wspominam - bo widać piszą faceci co nie zmywają albo zmywają tylko szklanki po piwie :)) 1 ludwik na miesiąc :)))) hehehehe
                • Gość: prawdziwy.tebe Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.147.106.106.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.11, 10:03

                  Ja się oczywiście zgadzam całkowicie co do tego, że mycie ręczne pochłania dużo więcej czasu,
                  jest kłopotliwe itd., ale rozmawiamy i porównujemy koszty zmywania ręcznego i w zmywarce,
                  a nie czas spędzony w kuchni.

                  Ja zmywam w rękawiczkach (dobrych i bardzo wygodnych ale nie do kupienia w sklepach) więc
                  skóra tak nie cierpi.
                  • rydzyk_fizyk Re: marketingowe wciskanie zmywarek 16.08.11, 10:38
                    Czas spędzony w kuchni również jest kosztem.
                    • Gość: prawdziwy.tebe Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.182.32.51.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.11, 10:58

                      Owszem, zazwyczaj trudnym do oszacowania i czesto ujemnym: jak ktoś nie zmywa, to gnije
                      przed tv (koszt prądu i niszczejącego fotela) albo gada o niczym przez telefon (koszt połączenia).
                  • Gość: dd Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 11:26
                    nie no, bez jaj
                    czas to też KOSZT
                    jak pracujesz godzinę więcej to też jest koszt
                    • Gość: prawdziwy.tebe Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.147.52.85.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.11, 11:29

                      No pewnie! O koszcie jest tu:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,30,127954166,127958766,Re_marketingowe_wciskanie_zmywarek.html
              • Gość: prawdziwy.tebe Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.147.50.208.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.11, 09:58
                Najwiecej detergentu zużywa mycie patelni (wiadaomo - tłuszcz) - ale ja smażonego dużo
                nie jem. Garki, o ile się ich nie poprzypala i nie zostawi do wyschnięcia na wiór wcale tak
                dużo też nie wymagają. Talerze - tym bardziej.

                No i może i jestem rekordzistą, ale syfu nie mam.
                • Gość: nie napisałeś po i nie napisałeś po ilu osobach zmywasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 10:01
                  nie napisałeś po ilu osobach zmywasz
                  • Gość: prawdziwy.tebe Re: nie napisałeś po ilu osobach zmywasz IP: *.182.30.231.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.08.11, 10:08

                    Zmywam po 2, ale i ludwika mi wystarcza na 2 miesiące. Zgaduje, że dla zmywanie po 4
                    osobach pochłonie 2 razy więcej ludwika.
                    • Gość: ed Re: nie napisałeś po ilu osobach zmywasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 10:13
                      i tu tkwi twój błąd zmywanie po 2 osobach dorosłych a po 2+2 jak sa małe dzieci to inna bajka
                      i 2x2 nie równa się 4 :))))

                      ale kto nie doświadczył ten nie wie :)))
                    • Gość: Elka Re: nie napisałeś po ilu osobach zmywasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 10:15
                      przy 2 osobach zmywarka może być a może jaj nie być
                      jej brak czuć jak rodzina się powiększa, przy 2 osobach można spokojnie jechać na Ludwiku:)
                  • Gość: bzzyk Re: nie napisałeś po ilu osobach zmywasz IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 13:43
                    Jak doliczysz koszt przyzwoitej zmywarki tzn. takiej po której nie trzeba poprawiać to jeszcze bardzo długo mycie w zmywarce nie będzie tańsze!
        • mirafas Re: marketingowe wciskanie zmywarek 16.08.11, 09:59
          Może dla gospodarstwa 4 - 5 osobowego zmywarki są bardziej ekonomiczne, ale dla gospodarstwa 2 osobowego już nie. Wody zużywa się mniej w zlewie (pół zlewu ok. 5-6 litrów ciepłej wody) a garów aż tyle nie ma żeby zajęło to więcej niż pół godziny. Ergo: jak mieszkacie we dwójkę zmywarka to zbędny wydatek, lepiej dołożyć do wakacji.,..
          • blendyks Re: marketingowe wciskanie zmywarek 16.08.11, 10:22
            Nas jest dwoje, mamy od 6 lat zmywarkę Siemens 45 cm. Zmywanie średnio codziennie (jemy w domu), czasami 5-6 razy w tygodniu, czasami (po gościach) dwa razy dziennie.
            Nic tak nie umyje wszelkich garów jak zmywarka, woda wejdzie we wszystkie zakamarki. Tak jak pralka automatyczna jest to takie samo potrzebne urządzenie.
          • Gość: JA Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.man.poznan.pl 16.08.11, 11:42
            Wolę zmywarkę niż dokładkę do wczasów. Dobra, markowa zmywarka to koszt 1000-1500zł. Pochodzi spokojnie 10lat co daje nam 100-150zł/rok licząc dalej 8-13zł/na miesiąc + środki do zmywarki. Otrzymuję prawie codziennie 1-2godzin czasu dla mnie. Mogę iść na spacer lub na rower albo po prostu "gnić" w fotelu przed telewizorem.
            • Gość: bzzyk Re: marketingowe wciskanie zmywarek IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 14:09
              No cóż może masz szczęście. Ja go nie miałem. Pierwszą zmywarką był Boscha za ok. 1700zł, ale stale musiałem po niej poprawiać. Pozbyliśmy się jej szybko. Następną była Miele za ok. 4000zł, z niej jesteśmy zadowoleni, ale z przypalonymi garnkami czy patelnią nie radzi sobie (myślę, że takiej zmywarki to nie ma). Zresztą rzadko z niej korzystamy. Mycie ręczne jest szybsze i prostsze (no chyba, że myjesz po przyjęciu), poza tym nie wszystko nadaje się do zmywarki. Na garach też nie kończą się porządki w kuchni. Dobra chemia do zmywarki jest kilkakrotnie droższa od przysłowiowego Ludwika. Resumując jest to urządzenie na pewno przydatne, ale nie nieodzowne, w użyciu tańsza nie jest.
    • Gość: potenga Czarny scenariusz dla Polski: PKB wzrośnie o 0% IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.11, 08:26
      Czarny scenariusz dla Polski: PKB w 2012 r. wzrośnie o... 0 proc.

      Zdaniem ekonomistów turbulencje na światowych rynkach finansowych i w gospodarkach zachodnich krajów mogą przełożyć się na polską rzeczywistość na dwa, skrajnie różne, sposoby: nasza gospodarka spowolni tylko nieznacznie, zachowując tempo wzrostu PKB na poziomie 3 proc., albo... zatrzyma się w miejscu.

      forsal.pl/artykuly/538719,polska_gospodarka_moze_zatrzymac_sie_w_miejscu_na_skutek_kryzysu.html
      • Gość: On Re: Czarny scenariusz dla Polski: PKB wzrośnie o IP: *.man.poznan.pl 16.08.11, 11:48
        Jak ktoś porusza PKB to od razu nasuwa mi się wizja przyszłości w której dla wzrostu PKB kraje większą część swej produkcji od razu likwidują aby zwiększać cały czas wskaźniki. Mamy nie zdrowe podejście do PKB. PKB nie może ciągle rosnąć w taki sposób jak teraz bo wzrost tego jest uzależniony od konsumpcji a przecież co za dużo to i świnia nie zje.
    • Gość: robert "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telewiz... IP: *.opole.hypnet.pl 16.08.11, 08:35
      Trzeba oszczędzać na wszystkim bo idzie kryzys jak cholera,ile można kupować nowych pralek czy innego sprzętu AEG,brać kredyty przy tak niepewnym rynku pracy największa głupota,niech wreszcie producenci dostaną trochę po pupie i przestaną wypisywać jaki to wzrost produkcji jest w Polsce.
    • Gość: qrwa "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telewiz... IP: *.opera-mini.net 16.08.11, 08:41
      piorę starym polarem, wyciągniętym z piwnicy,bo amica po 4 latach is dead, whirpool to samo po 5 latach,stary komp Compaq 2002 chodzi do tego czasu dwa laptopy is dead (HP). telewizor sony
      1999 chodzi jak żyleta jak się zepsuje koniec z Tv na telewizorze. Nowe produkty to SYF jak chcecie wywalić kase to kupujcie powodzenia. Co do polara jak padnie to zostala jeszcze frania w piwnicy.
      • Gość: adso Re: "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:02
        HP to chyba największy szajs jaki znam jeżeli chodzi o laptopy...
        • mirafas Re: "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telew 16.08.11, 10:02
          Miałeś pecha, ja na HP nie narzekam...
      • blendyks Re: "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telew 16.08.11, 10:15
        Miałem przez 30 lat 3 Polary, teraz mam od dwóch lat Boscha. Nie ma porównania w jakości prania.
        9 letni komputer? Chyba używasz jako maszyny do pisania!
        Mam tv Thomson z 1996 roku - też jest OK. Ale dobry panoramiczny, duży 40" to jednak nowa jakość.
      • Gość: bzzyk Re: "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telew IP: *.dynamic.chello.pl 16.08.11, 14:14
        Przecież pralki po 800-900 zł są tak projektowane, by działały 4-5 lat.
    • hansfakir Re: "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telew 16.08.11, 08:42
      Jak bezrobocie wzrasta to sprzedaż maleje. Lepiej już było.
    • Gość: aqq "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telewiz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 08:43
      ja mam 15letni telewizor philipsa i wyglada jak nowy
    • Gość: warkot Nowy telewizor co 2 lata.... IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.11, 08:47
      ... rzygać mi się chce jak czytam takie bzdury.
      Pieprzony, tępy konsumpcjonizm, do tego na raty, bez żyrantów, zniszczy tą planetę...
      • Gość: EKO...nomiczny-też Re: Nowy telewizor co 2 lata.... IP: *.man.poznan.pl 16.08.11, 11:56
        Zgadzam się. Człowiek jak wirus. Zużyje wszystko na maksa a potem zdechnie. Typowe dla wirusów powodujących śmierć żywiciela... W naszym przypadku żywicielka to ziemia - planeta. Jedna dostępna dla nas a ze względu na odległości w kosmosie szanse na znalezienie i dotarcie do innej podobne są praktycznie równe zeru... Więc i nasz gatunek będzie miał problemy z przetrwaniem a przy okazji wybijemy całą masę innych istot na wskutek naszego niepohamowanego apetytu...
    • o666o niech RPP dalej podwyższa stopy procentowe 16.08.11, 09:01
      niech RPP dalej podwyższa stopy procentowe - zarnie całkowicie nasza gospodarkę, a o tym wielu ekonomistów mówiło, że jak podniosa a podniesli w tym roku już 4 razy, w sumie aż o 1% więc niech się teraz nie dziwią !!
      • Gość: aaaaaa Re: niech RPP dalej podwyższa stopy procentowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:13
        A co Tymasz do stóp procentowych? Ja właśnie czekam, aby podnieśli najlepiej do 10 procent.
        Nie każdy bierze kredyciki, ja na przykład wolę oszczędzać i dlatego cieszę się na wzrost tych stópek.
        • o666o Re: niech RPP dalej podwyższa stopy procentowe 16.08.11, 10:31
          "stópki" beda Ci rozły ale gorzej już z gospodarką, a nasz opiera się głównie na popycie wewnętrznym, także "stópki" w góre to zaraz nam wszystko siadnie i wtedy zamiast lokat będziez jako bezrobotny korzystał ze swoich wielkich oszczędności ...

          Gość portalu: aaaaaa napisał(a):

          > A co Tymasz do stóp procentowych? Ja właśnie czekam, aby podnieśli najlepiej do
          > 10 procent.
          > Nie każdy bierze kredyciki, ja na przykład wolę oszczędzać i dlatego cieszę się
          > na wzrost tych stópek.
          • Gość: aaaa Re: niech RPP dalej podwyższa stopy procentowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.11, 11:17
            Nie pracuję od 1999 roku, nie potrzebuję, nie musze, nie biorę zasiłku. PA
    • Gość: oko Nie stać to nie kupują. Mit zielonej wyspy prysł IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.11, 09:15
      jak bańka mydlana
      • Gość: ed dostaniesz książeczkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 09:26
        dostaniesz książeczkę od PO jak to w POlsce jest super i jak się buduje
      • Gość: gugcia0 w AGD spadek, w autach spadek,w ubraniach spadek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.11, 10:56
        za to przyrost jest w ilosci zle lub niesplacanych kredytow.Jak ktos tu trafnie pisze rzad podaje jakies 3% inflacji, a jak sie idzie do sklepu i placi rachunki oraz tankuje auto to widac ok.15 do 25%.Mit zielonej wyspy szczescia i dobrobytu laduje powoli na smietniku historii.
    • aegis_of_heart Bardzo mi miło, że zrozumiałeś lewicowy przekaz. 16.08.11, 09:17
      Oczywiście, na świecie jest wysoka inflacja cen podstawowych artykułów do życia, która najgorzej uderza najbiedniejszych. Co gorsza, w takich USA mocno obrywa klasa średnia - jest stosunkowo coraz biedniejsza. Pisze o tym szeroko choćby i the Economist, który trudno uznać za pismo niszowe czy "lewackie". :)

      Natomiast źródłem kryzysu są bardzo bogaci - czyli tradycyjna prawica, w Stanach występujący jako prawe religijne skrzydło Partii Konserwatywnej - dzięki to których staraniom górny 1% zarobków coraz skuteczniej doi resztę społeczeństwa. Tak się dzieje w skorumpowanym kraju, gdzie bogaci przez wpływy polityczne mogą stawać się jeszcze bogatsi, kosztem innych.

      Nie rozumiem więc dlaczego nazywasz to "lewactwem" - źródłem tej redystrybucji akurat były populistyczne partie prawicowe, bredzące o konieczności bogacenia się (nie powiedzieli tylko, że poprzez łapówy dla kongresmanów), bogu, ojczyźnie itd. itp.
    • mirafas "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telewiz... 16.08.11, 09:34
      Polacy są rozsądni - nie wymieniają pralki co 2 lata, bo się panel sterowania zmienił, tylko jadą do oporu, aż się zepsuje, a koszt naprawy przekracza wartość pralki.
    • Gość: bartolini Jak się nie ma "miedzi", to się na dupie siedzi !! IP: *.vectro.com 16.08.11, 09:36
      Ceny europejskie, a zarobki co najwyżej jak europejskie zasiłki, więc skąd zdziwienie, że Polacy nie kupują "na potęgę"? Nie mamy kasy!
    • Gość: oko Czyli spada sprzedaż mieszkań IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.11, 09:50
    • mirafas "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telewiz... 16.08.11, 10:07
      Inna rzecz to brak mieszkań. Ludzi nie stać na mieszkania więc nie kupują też nowego sprzętu AGD, bo gdzie go postawią, tylko korzystają z lodówki "u mamusi":P
    • Gość: młody Konsumpcja spada, Niemcy hamują ... Jackowski ma IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.11, 10:10
      rację - szykuje sie katastrofa
    • Gość: ixi wymienie pralke jak sie zepsuje IP: *.net.stream.pl 16.08.11, 10:12
      a nie jak sie niemodna zrobi
    • Gość: klient "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telewiz... IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.08.11, 10:46
      no i producenci goownianych, szybkopsujących się sprzętów agd strzelili sobie samobója :D

      nikt nie chce kupić pięknej lodówki, która zepsuje się 3 dni po gwarancji, bo to oznacza
      bolesną frustrację. Teraz producenci agd mają przed sobą dekadę (albo dwie) mozolnego odbudowywania zaufania wielokrotnie oszukanych klientów.

      jak widać na tym rynku też nie opłaca się oszukiwać.
    • Gość: misiek12321 "DGP": Nie potrzebujemy nowych pralek i telewiz... IP: 141.2.210.* 16.08.11, 10:58
      To ja mam propozycje by jescze wiecej szajsu produkowali. Proponuje pralki i lodowki ktore wytrzymuja najwyzej rok. Bedzie mozna sie chwalic tzw wzrostem gospodarczym, sprzedawac sie bedzie no bo bez pralki to ani rusz...

      A tak serio to wnerwia mnie dzisiejsze funkcjonowanie gospodarek nastawionych na najwieksza sprzedaz i chwalacych sie tzw wzrostem gospodarczym ktory wczesniej czy pozniej musi zakonczyc sie kleska. Popatrzcie na auta z lat 90. Jezdzily po 1 MLN kilometrow i nic specjalnego sie nie psulo. Ale to nie napedzala wzrostu gospodarczego i zaczeto produkowac orsze produkty, mniej wytrzymae by wiecej ich sprzedac. Tylko ja sie pytam czy prz dziesiejszym zaludnieniu i przy wszelkich problemach ekologicznych np ze skladowaniem smieci... czy nie mozna produkowac mniej a lepiej ? Swiat musi w koncu zmienic strategie i nie produkowac szajsu byleby tylko wzrost gospodarczy byl na + Poronione i na tym wozku daleko nie zajedziemy.
    • Gość: ED zielona wyspa PO i zły PiS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 11:03
      O ile jeszcze w 2005 r. państwo wydało na pomoc najuboższym 7,7 mld zł, to w 2009 r. - 7,2 mld zł. Jeśli wziąć pod uwagę inflację, to wydatki spadły realnie o jedną piątą. Na najważniejszy zasiłek rodzinny z dodatkami w 2005 r. poszło 6,1 mld zł, a w 2009 r. - już tylko 4,8 mld zł. Czyli pomoc skurczyła się realnie o 42 proc. Liczba dzieci, którym pomagano, zmniejszyła się w tym czasie z 5,2 do 3,8 mln.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja