e-gazetka7
19.08.11, 08:27
System pomocy społecznej generuje mnóstwo etatów i innych form zarabiania i o to chodzi. Nie o pomoc ludziom! Powołano mnóstwo placówek typu: Centra Interwencji Kryzysowej, Kluby i inne bzdury. Kosztuje to gigantyczną kasę ale potrzebujący wsparcia obywatel pozostaje sam. Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie rzadko tej rodzinie są w stanie pomóc. Zresztą nie pomoc społeczna gminna i powiatowa, nie ma prawnej możliwości współpracować.Poza tym realne bankructwo Najjaśniejszej powoduje cięcia: w pomocy społecznej, funduszach aktywizacji zawodowej itd. Urzędy pracy mają aktywizować bezrobotnych. W Warszawie doradca zawodowy w UP, ma dla 1 bezrobotnego 7 min. Zmarnowano gigantyczne pieniądze z Unii Europejskiej na pomoc dla bezrobotnych, ubogich.
One zostały po prostu przejęte przez aktualnie rządzących lub ich pretorianów. 90 proc projektów finansowanych z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki to wywalanie pieniędzy w błoto! Na promocję ekonomii społecznej wydano ponad 300 mln zł, chociaż wiadomo powszechnie, że tak regulowana prawnie nie ma ona szans! Jeszcze jedno: Urzędy pracy podlegają (poza w-wą) starostom (chociaż tak na prawdę, nie wiadomo komu!), pomoc społeczna- gminom. Praktycznie nie mogą realizować wspólnych działań. Potworzono różne rady (znowu Polska Krajem Rad), bije się mnóstwo piany. A skutecznym działaniom przeszkadza zle prawo i brak pieniędzy. Poza tym w RP nie liczy się kosztów ubóstwa, bezrobocia. Są to ciągle tematy wstydliwe dla rządzących. Nie zdziwmy się, gdy również w Polsce problemy społęczne zacznie się załatwiać na ulicach!