Gość: www IP: 222.128.41.* 19.08.11, 09:05 50% to calkiem niezle... chyba lepiej tak wydwac te pieniedze niz na wiezienia! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: SNB "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem IP: *.rev.snt.net.pl 19.08.11, 09:19 No dobra, to jakie naprawdę jest bezrobocie w Polsce??? Poza tym mam nadzieję, że w końcu odetną kolesi od organizowania bezsensownych szkoleń w celu wyciągania kasy od państwa i z funduszy europejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek.54321 Re: "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobo 19.08.11, 10:05 Dokladnie. Spora czesc tych szkolen nie uczy niczego a jest organizowana tylko po to zeby wyciagnac kase. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada. Re: "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 10:40 szkolenia są tylko po to organizowane by znajomi królika siorbali kasę . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe I aby mieli darmowych roboli IP: 82.139.156.* 19.08.11, 10:55 Kasa poszła ,a efektów nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polito Re: I aby mieli darmowych roboli IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.08.11, 11:05 Zdarza się, że przedsiębiorcy zwalniają pracownika, by na jego miejsce przyjąć bezrobotnego na staż finansowany przez urząd pracy ... hehehe, ten kraj to permanentna patologia. Kiedy wreszcie ktoś zrozumie, że państwo nie jest od budowania 3 mln mieszkań, ani od tworzenia miejsc pracy. Czasami dochodzę do wniosku, że struktura państwa w PRL-bis to fikcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyna "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem IP: *.internetia.net.pl 19.08.11, 09:34 Programy aktywizacji bezrobotnych często mijają się z celem... Przykład miasta z pewnej konurbacji liczącego ok 200 tyś mieszkańców UP kieruje na "przysposobienie zawodowe" i przez pół roku sąd ma bezpłatną(dla niego) siłę zajmująca się obiegiem dokumentów i innymi pracami biurowo-administracyjnymi. Po stażu oferuje zatrudnienie w oparciu o umowę o dzieło, ale na tak ok 1/4 etatu, i to wtedy kiedy będzie zapotrzebowanie, więc wiadomo, że otrzyma się tak ok 300zł maksymalnie. Albo się godzisz na takie warunki, albo nie. Układ jest czysty i klarowny, sąd aktywizuje bezrobotnych, a UP ma czyste sumienie. Przecież pomaga bezrobotnym, tylko oni nie chcą korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: florek Re: "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.08.11, 12:00 Franz Kafka już kiedyś opisywał "wolną" Polskę w detalach, a przecież był Czechem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem IP: *.aster.pl 19.08.11, 09:36 W istocie jest to aktywizacja zawodowa, i źródło "kokosów", "szkoleniowców" od bezrobocia; to tak, jakby podlewać ogrodników zamiast roślin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem IP: *.toya.net.pl 19.08.11, 09:42 Taka mała uwaga co do tematu bezrobocia: 1. W firmie dla której pracuję potrzeba do zespołu kilka osób, doświadczenia nie wymagamy absolutnie żadnego - właściwie jedyne wymaganie to dość dobra znajomość języka obcego (nie angielskiego) - problem w tym, że nie można nikogo znaleźć - oferowane są zarobki ciut trochę wyższe od średniej krajowej.... - dla świeżego absolwenta to chyba nie tak mało? 2. Rodzice prowadzą własną firmę w mieście, które ma ok. 90tys. mieszkańców. Ostatnio potrzebowali pracownika do magazynu (ale żadna praca fizyczna, od tego jest sprzęt - głównie wydawanie jakiś WZtek albo inna papierkowa robota) - kwalifikacje właściwie nie potrzebne, umowa o prace, pensja z tego co pamiętam to około 2500zł brutto (czyli jak na brak kwalifikacji i dosyć niewielkie miasteczko całkiem ok) - efekt? pracownika szukali 2,5 miesiąca... Proszę dajcie znać gdzie są ci bezrobotni szukający pracy?? Chętnie polecę ich potrzebującym przedsiębiorcom. Jest tylko taki mały warunek - trzeba chcieć pracować - problem w tym że ten warunek nie jest spełniany przez 90% polskich bezrobotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
1realista Re: "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobo 19.08.11, 20:04 > właściwie jedyne wymaganie to dość dobra znajom > ość języka obcego (nie angielskiego) - problem w tym, że nie można nikogo znal > eźć - oferowane są zarobki ciut trochę wyższe od średniej krajowej.... UE obecnie liczy ponad 500mln mieszkańców. za te ciut powyżej średniej można znaleźć pracownika dla którego wymagany język jest jezykiem narodowym. > 2. kwalifikacje właściwie nie potrzebne, umowa o prace, pensja z tego co pamiętam to ok > oło 2500zł brutto (czyli jak na brak kwalifikacji i dosyć niewielkie miasteczko > całkiem ok) - efekt? pracownika szukali 2,5 miesiąca... czyli to "całkiem ok" wyznacza 2,5 mies. szukania pracownika. Inne pensje wyznaczały inny czas pozyskania pracownika. Faktycznie całkiem ok. > Jest tylko taki mały warunek - trzeba chcieć pracować - problem w tym że ten wa > runek nie jest spełniany przez 90% polskich bezrobotnych. Polscy bezrobotni chcący pracować nie mogli pracować. Musieli wyemigrować aby okazało się że są fantastycznymi pracownikami którzy rwą się do pracy i wykonują ją fachowo. Polscy pracodawcy nadal mają poważne problemy z pozyskaniem pracowników. Ciekawe co powoduję że tutaj opinia się nie zmieniła pomimo znaczącej zmiany warunków gospodarczych kilka lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotna 50+ "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem IP: *.olsztyn.vectranet.pl 19.08.11, 09:56 Dane mocno zawyżone. Mój przykład, kobieta 50+. Pół roczny staż, koniec-brak etatu, przyjęto następną stażystkę. Po 9 m-cach udało się załatwić roboty publiczne (z polecenia). Po pół roku wyproszone następne pół roku (miesięczna przerwa tyle czasu zajmuje Urzędowi Pracy rozpatrzenie ponownie wniosku). Po pół roku- brak etatu. Ponownie czapka z głowy i błaganie o zatrudnienie. Przejdzie pani do innej jednostki, będzie się przekształcać w samodzielną to będą etaty. ( Znowu miesięczna przerwa na załatwienie wniosku w Urzędzie Pracy) Po pół roku historia się powtarza (jednostka w międzyczasie się przekształciła), ale dla mnie etatu nie ma. Usłyszałam: bardzo nam przykro nie możemy panią zatrudnić ponieważ Urząd Pracy odmówił sfinansowania ( to by było 4 raz) pani miejsca pracy. Jaki stąd wniosek? Po co zatrudniać na etat jak można mieć darmowego pracownika za którego zapłaci Urząd Pracy. Dodam, że to działo się w budżetówce. Odpowiedz Link Zgłoś
supermarjan "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem 19.08.11, 10:11 przyklad na lewactwo w pigulce. przemyslcie takie proporcje: jak sie ma liczba pracownikow,strazystow do urzedasow to obslugujacych? jak sie ma czas trwania pracy w stazu /miesiace i zero szans na etat/ do czasu pracy urzedasa /beztermin/ jak sie maja koszty urzedasa i organizacji tego do uzysku przez pracownika /najczesciej 600 pln+jak wyblagasz - zwrot za bilet na autobus./ i co policzycli? NO WLASNIE. I DLATEGO STAZE I CALE BEZROBOCIE SLUZY TYLKO URZEDASOM, POLITYKOM /ŚWAGER NIE MARTW SIE - WYGRAM BEDZIE ROBOTA/ a zwyklego czlowieka maja w dupie. Rok za rokiem miliardy plyna, stoleczki sie wygniata a ty podatniku plac. ps1 staz cwiczyla moja zona niedawno, to po prostu bezkosztowa sila robocza do najbardziej monotonnych syfow na ktoych szkoda etatowego pracownika. ktos wyzej to opisal. ps2 zeby to zmienic nalezy zaglosowac na odpowiednia partie. przypomne ze nie zalicza sie ona bandy czworga NAPRAWDE KU@#$@#$%WA POMYSLCIE CHOC RAZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuku Re: "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.11, 10:13 Mam podobne doświadczenia. Przez półtora roku robiłem w ten sposób. najpierw staż potem roboty publiczne w pewnym urzędzie. starałem się, sumiennie wykonywałem obowiązki itp. po tym czasie szef czyli burmistrz rozłożył ręce i ze świętym oburzeniem oświadczył, że owszem jestem potrzebny ale UP nie chce już mi nic finansować i mówi się trudno. po paru miesiącach znalazłem na szczęście pracę w porządnej firmie z której jestem bardzo zadowolony ale jednak niesmak pozostał. szczególnie jak widzi się jak ten system działa: UP wysyła 5-10 stażystów do takiej instytucji, wszyscy doskonale wiedzą, że nic z tego nie będzie. UP zadowolony bo słupki w statystykach skaczą, urząd ma darmową siłę roboczą,a stażyści chociaż parę miesięcy regularne pieniążki na piwko. zresztą większość z nich traktuje tą pracę mocno rozrywkowo: kawka, papieroski, a po 4-5h zrywka do domu pod pretekstem zaniesienia jakiegoś świstka do innego urzędu po drugiej stronie ulicy. na mnie patrzyli jak na frajera i tak też po wszystkim się czułem.. jedyne co faktycznie wyniosłem to wiedzę i doświadczenie, które się przydaje, jednak sam o nie walczyłem będąc niezłym ewenementem w tym towarzystwie. Odpowiedz Link Zgłoś
supermarjan Jeszcze raz napisze 19.08.11, 10:13 przyklad na lewactwo w pigulce. przemyslcie takie proporcje: jak sie ma liczba pracownikow,strazystow do urzedasow to obslugujacych? jak sie ma czas trwania pracy w stazu /miesiace i zero szans na etat/ do czasu pracy urzedasa /beztermin/ jak sie maja koszty urzedasa i organizacji tego do uzysku przez pracownika /najczesciej 600 pln+jak wyblagasz - zwrot za bilet na autobus./ i co policzycli? NO WLASNIE. I DLATEGO STAZE I CALE BEZROBOCIE SLUZY TYLKO URZEDASOM, POLITYKOM /ŚWAGER NIE MARTW SIE - WYGRAM BEDZIE ROBOTA/ a zwyklego czlowieka maja w dupie. Rok za rokiem miliardy plyna, stoleczki sie wygniata a ty podatniku plac. ps1 staz cwiczyla moja zona niedawno, to po prostu bezkosztowa sila robocza do najbardziej monotonnych syfow na ktoych szkoda etatowego pracownika. ktos wyzej to opisal. ps2 zeby to zmienic nalezy zaglosowac na odpowiednia partie. przypomne ze nie zalicza sie ona bandy czworga NAPRAWDE KU@#$@#$%WA POMYSLCIE CHOC RAZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
supermarjan "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem 19.08.11, 10:15 Psia mac. jak tu sie dodaje komenty zeby rozpoczac nowy watek? 'dodaj swoja opinie' tworzy podwatek do pierwszego posta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ö odpowiedz IP: *.dynamic.mnet-online.de 19.08.11, 10:26 sie klika klik i juz jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mixer Ssory, ale staże chyba tak działają IP: *.icpnet.pl 19.08.11, 10:27 że się 50% osób skierowanych na staż zatrudnia. Pracowałem w instytucji państwowej do której skierowano kilka osób na staż - płacił za to UP. Umowa z UP była taka, że połowa z tych skierowanych osób zostanie po okresie stażu zatrudniona... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.11, 10:27 Staż? Dobre sobie! Zatrudniają cię żebyś pracował 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu za 760zł... Unikajcie Urzędów Pracy jak ognia. To są twory stworzone po to byle tylko istnieć, w niczym nie pomagają, wręcz same uwiązują bezrobotnych. Można tam chodzić 6 miesięcy zanim coś dadzą. Poza tym uczą niezaradności i bierności. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_psychol "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem 19.08.11, 10:49 Wydali prawie 6,5 miliarda w 2010 roku ... Ludzie, za 3 miliardy złotych czyli mniej niż połowę tej kwoty można by dofinansować 75 000 osób kwotą 40 000 PLN, z przeznaczeniem na otworzenie własnej działalności. Przyjmując że każdy taki biznes potrzebuje 2-3 osób wyjdzie jakieś 150 000 miejsc pracy. W praktyce około 200 000, bo nie kązdy potrzebuje 40 000, niektórym wystarczy 20 - 30 tysięcy złotych. Nawet żeby połowa tych biznesow po roku upadła, to i tak jest o wiele większy zysk, bo częśc przetrwa i zacznie się rozwijać dając zatrudnienie następnym, a reszta zdobędzie praktyczne doswiadczenie w prowadzeniu własnej działalności. Szkolenia i staże to fikcja, równie dobrze można od razu przelewać pieniądze na konta firm które je organizują. Dzięki stażom nawet niewielka część ludzi nie ma szans na stałe zatrudnienie. Po co? Lepiej przyjmowac i zwalniac tanich stażystów. Dane są zawyżone. Myślę za na dłuższą metę jak 20% znajdzie po stażu stałą pracę to będzie dobrze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: so what!? Re: "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 11:07 Misiu Kolorowy, a co Ty chcesz i komu sprzedawać skoro na prowincji ludzie mniej zarabiają (media jest na poziomie 2000 zł BRUTTO), a duża część firm jest na skraju wytrzymałości. Sklepiki utrzymują się głównie dzięki dawaniu na zeszyt, a firmy usługowe z żerowania na lokalnych urzędach. Te firmy nie mają szans przetrwać w ogóle! A "wielkie firmy" z polskich "wielkich miast" mają obiekcie zlecać zadania firmom zlokalizowanym w pipidówach. Z kolei tych ludzi często nie stać na wyjazd z całą rodziną do większego miasta (najem i głupi transport kosztuje). W ten sposób koło zamyka się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan Gość Re: "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobo IP: *.toya.net.pl 19.08.11, 10:50 Ja bym powiedział, że mentalny socjalizm, bo niektórzy żyją na zasadzie "państwo ma mi dać". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem IP: *.tktelekom.pl 19.08.11, 10:56 Jak bedą kierować stazystów do sektroa prywatnego, to wtedy możemy mówić o programie pomocy czy jest efektywny czy nie. Natomiast jak Państwo za wwoje pieniądze kieruje stażystów do urzedów panstwowych to nic dziwnego, e taki stazysta tam nie bedzie pracować. Proste rozwiązanie. Stazysta nie może pracować w sektorze państwowych, bo to jest bez sensu.Tyle w temacie. Mam własną firmę i ja nie dostałem stazysty natoiast sądy, urzedy pracy nawet, czy urzędy skarbowe tylko zmiewniają osoby ze stażu bez gwarancji pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
wnutki "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem 19.08.11, 11:07 Prawda jest taka, że zatrudnienie bezrobotnego na staż to super interes. Człowiem musi pracować pełne 8h jak każdy inny a płaci mu się tylko jakieś marne pieniądze. Nic dziwnego skoro koszty pracy są takie wysokie. Gdyby z ZUS-u zrobić instytucje dobrowolną, powstałaby konkurencja na rynku ubezpieczeń tak zdrowotnych jak i społecznych i po problemie. Oczywiście początek takiej reformy oznaczałby koniec rządzenia dla tego kto to wprowadzi bo na początku byłoby ciężko... tylko nieliczni doceniliby taką zmiane a szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobo 19.08.11, 11:16 wśród OFE jest konkurencja i co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diagnoza Urzędy pracy nie są od zwalczania bezrobocia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 11:21 Nie podcina się gałęzi, na której się siedzi. Jak w życiu - gdy pacjenci są zdrowi, to lekarz też nie ma pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Jedynym sposobem jest dużo pracy, a dużo pracy 19.08.11, 11:28 na rynku jest wtedy, gdy praca jest jak najmniej obciążona barierami urzędniczymi i fiskalnymi. Jedynym zatem systemem zapewniającym dużo pracy, a co za tym idzie, gwarantującym niskie bezrobocie i dobre pensje jest liberalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alsi a mnie dzis wyj...li z PUP i czuje wolnosc! IP: *.dynamic.chello.pl 19.08.11, 11:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek12321 "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem IP: *.x-matter.uni-frankfurt.de 19.08.11, 11:39 Problem nie ma rozwiazania bo dalej bardziej oplaca sie isc na bezrobocie (dostac wszelkie ubezpieczenia) i dorabiac na czarno. Czysta kalkulacja i nie ma sie co dziwic, ze liczba bezrobotnych jest jaka jest. Skoro rosnie to znaczy ze coraz wiecej ludzi umie kalkulowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka 50 "DGP": Zmarnowane miliardy na walkę z bezrobociem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.11, 12:14 Byłam na przygotowaniu zawodowym w ZUS 1 rok z nadzieją na pracę. Pracowałam jak pracownik jednak za marne grosze.Po roku okazało się że etatu nie ma.Za chwilę nowi bezrobotni/można powiedzieć darmowi pracownicy/zostali przyjęci na staż albo przygotowanie.i tak w kółko.Zmarnowane miliardy to prawda.A pracę i tak dostanie się po znajomości.Po polonistyce ,socjologii albo turystyce a nie np po ekonomii czy prawie. Odpowiedz Link Zgłoś