"DGP": Boni: oszczędności czy rozwój

09.09.11, 08:10
Boni to fachowiec od finansów po przyśpieszonych kursach dla TW SB
    • Gość: Tomm "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.11, 08:17
      He he, bezmyślne zadłużanie państwa, sposobem na rozwój!?
      Swiat stoi na głowie!!
      • allerune Re: "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój 09.09.11, 11:32
        powiedział co wiedział, a złotówka ZIUUU w dół :)

        szkoda że wczoraj sprzedałem eurasy :(
    • angrusz1 "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój 09.09.11, 08:29
      Tak , to jest dylemat .

      Albo się wykorzysta środki unijne albo zmniejszy deficyt .

      TROCHĘ TO TAK JAK NA PRZYJĘCIU.
      Głodny , wygłodzony człowiek ma możliwość najeść się do syta za darmo ale ... ale wątroba mu na to nie pozwala .

      Ale zawsze trzeba brać pod uwagę i to , że można wpaść w pętlę zadłużenia . Wystarczy, że oprocentowanie długu gwałtownie wzrośnie .

      Ciekawe jest to zdanie o zbilansowaniu systemu ubezpieczeń społecznych , czyli albo zwiększenie składki albo obniżenie świadczeń .

      Te prawdę trzeba głośno głosić .
      • andrzejto1 Re: "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój 09.09.11, 10:32
        angrusz1 napisał:

        > Tak , to jest dylemat .
        >
        > Albo się wykorzysta środki unijne albo zmniejszy deficyt .

        Środki unijne generują wydatki. Bo tak się śmiesznie składa, że obsługa tych funduszy wygenerowała kolosalne koszty po stronie naszego budżetu. I nie chodzi tu o wkład własny, ale o obsługę administracyjną. Czyli urzędników w instytucjach przyznających dotacje i urzędnikach i firmach zajmujących się pozyskiwaniem tych dotacji. Sama obsługa "techniczna" - czyli prawidłowe sporządzenie wniosku pochłania około 30% wielkości dotacji.


        > TROCHĘ TO TAK JAK NA PRZYJĘCIU.
        > Głodny , wygłodzony człowiek ma możliwość najeść się do syta za darmo ale ... a
        > le wątroba mu na to nie pozwala .

        > Ale zawsze trzeba brać pod uwagę i to , że można wpaść w pętlę zadłużenia . Wys
        > tarczy, że oprocentowanie długu gwałtownie wzrośnie .

        A wzrośnie, bo zadłużamy się coraz szybciej.


        > Ciekawe jest to zdanie o zbilansowaniu systemu ubezpieczeń społecznych , czyli
        > albo zwiększenie składki albo obniżenie świadczeń .

        Dokładnie.

        > Te prawdę trzeba głośno głosić .
      • Gość: SER$ Już rozwiązali jeden problem finansowania emerytur IP: 212.160.172.* 09.09.11, 10:42
        Na co zabrakło TUSKowi, że ukradł składki emerytalne do OFE.

        Na wcześniejsze emerytury pijanych policjantów, wojskowych i żon górników.
        Porównajcie swoje planowane emerytury, które ostatnio przesyła wam ZUS.
        Żadna z ZUS-owskich emerytur nie przekroczy magicznej granicy - emerytury 15 letniej agenta Tomka (34lata i 4 tysiące emerytury).

        Teraz wiecie czemu protestują policjanci, woskowi itd. Oni mają prawa nabyte (przywileje). Nie płacą składek emerytalnych. I mają 100% płatne chorobowe.
        Płacący składki emerytalne do ZUS i OFE nie mają żadnych praw nabytych.
        Ich można bezkarnie okradać z przyszłej emerytury.

        To jest polityka partii "liberałów" jak mówił PIS. Mylił się bardzo.
        PO to partia oportunistów, demagogów, populistów i złodziei składek emerytalnych.
        Głosujcie na partię wcześniejszych emerytowanych pijanych policjantów, wojskowych i żon górników.

        Pijany policjant w Łodzi zastrzelił przechodnia, bo ten miał psa. Psu nic się nie stało.
        Pijany generał w Smoleńsku rozwalił połowę elity PIS. Generał nie przeżył. PIS walczy o życie.

        TUSK zacząłeś się już staczać po równi pochyłej. Miłych sondaży. Bay bay samodzielne rządzenie.
      • Gość: mirek Boni - "ekspert" od ekonomii IP: *.internet.szczecin.pl 09.09.11, 10:51
        Z niego taki ekspert od ekonomii jak z koziej ..... Panie Boni, kredyty bierze sie wyłącznie na te inwestycje, które później przynoszą wymierny efekt ekonomiczny, dzięki któremu możemy ten kredyt spłacić. Budowa na kredyt stadionu piłkarskiego ma sens tylko wówczas , gdy przychody z eksploatacji stadionu pokryją również koszt kredytu.
        Panie Boni, na obsługę zadłużenia publicznego rocznie wydajemy niewiele mniej niż na cały system emerytalny. Gdyby nie było zadłużenia państwa, to średnia emerytura mogłaby wynosić nie 1200 zł a ponad 2000 zł miesięcznie.
        Ale wtedy pan Boni i Tuski nie mogliby wydawać CUDZYCH pieniędzy, bo długi zaciągnięte przez Tuska i Boniego nie oni będą spłacać, tylko następne pokolenia. A te wydawane bezmyślnie pieniądze są przeznaczane WYŁĄCZNIE NA UTRZYMANIE SIĘ PRZY WŁADZY EKIPY RZĄDZĄCEJ.
    • Gość: Edek "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój IP: 80.54.33.* 09.09.11, 08:48
      Tak, trzeba robić długi bo rozwój który nam fundują to np.:
      - najdroższe stadiony świata do których trzeba będzie dopłacać
      - rozwój kasty urzędniczej w zastraszającym tempie, która skutecznie zapasożytuje na Twoim czasie i pieniądzach
      - nasz szybki wzrost jest niemal pewny bo znowu spadliśmy w rankingu konkurencyjności, a byśmy dalej lecieli w dół trzeba większych pieniędzy
      - trzeba się zadłużyć bo musimy utrzymywać na tym samym psim poziomie nasze szkolnictwo wyższe, które nawet w 3 setce się nie mieści.
      Przykładów jest dziesiątki więc rodacy zadłużajcie Wasze dzieci bo czeka Was wspaniała przyszłość.
    • Gość: mm "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój IP: *.128.5.242.static.crowley.pl 09.09.11, 08:58
      Wie Pan panie Boni - jasne, że ważne jest SENSOWNE wydawanie pieniędzy państwowych, bo tylko tak można wykorzystać pieniądze z budżetu UE. Ale kluczowe jest Tu słowo SENSOWNE. Przykładem może być Most Północny w Warszawie - miał kosztować 980mln PLN, a kosztował 1500 mln. Warto przyjrzeć się przyczynom takiego stanu rzeczy - a były nimi - absolutny brak organizacji - plany dostarczano w trakcie budowy, więc część zrobionej już roboty trzeba było rozkopywać, a później wykonać po raz drugi! Bez kompletu planów i diagramu Gantta nie da się po prostu wykonać żadnego złożonego przedsięwzięcia budowlanego.
      • Gość: Piotr Re: "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój IP: *.adsl.szeptel.net.pl 09.09.11, 10:03
        Daj spokój, jeszcze nie poznałem kogokolwiek z budżetówki, kto by wiedział co to jest diagram Gantta. Poziom umiejętności zarządzania w instytucjach państwowych zatrzymał się w czasach caratu względnie komunizmu.
    • m2rket dlug publiczny narasta a on sie martwi ze wladza 09.09.11, 08:59
      nadmiernie go obnizy ;)) co za kretyn...
    • Gość: konsumpcja górą Dług potrzebny na KRUS, ZUS, ulgi dla dziennikarzy IP: 195.117.255.* 09.09.11, 09:23
      to są inwestycje !!!!
      • Gość: e Re: Dług potrzebny na KRUS, ZUS, ulgi dla dzienni IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 09.09.11, 09:41
        kosciol
    • mariuszdd W PO kłamią 09.09.11, 09:24
      Mieli obniżać podatki ,a podwyższyli podatki.
      I zaj...li emerytury :)
    • bolek_i_jego_worek "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój 09.09.11, 09:43
      A tak właściwie to jak minister finansów ma zamiar zbić deficyt budżetowy do zera w 2015r.?
    • Gość: idiokracja "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój IP: *.ip.netia.com.pl 09.09.11, 09:47
      Ręce opadają...może gazeta.pl umieści to jako cytat dnia... a właściwie debilizm epoki...
    • nieprawomyslny "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój 09.09.11, 09:50
      43% PKB to ma być "sensowny" poziom redystrybucji? PO wycierało sobie gębę o konieczności obniżenia wydatków i jednocześnie danin na rzecz państwa, a teraz reprezentuje z grubsza ideologię SLD. SLD-PO to będzie dopiero koalicja, trzeba się łapać za portfele.
    • Gość: j**ć banki "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój IP: *.adsl.szeptel.net.pl 09.09.11, 09:52
      Tak, zadłużajmy się jeszcze bardziej, a potem niech cały naród pracuje na banksterów. Już teraz odsetki od długu są trzecią pod względem wielkości pozycją kosztową w budżecie państwa..
      • Gość: dsf Re: "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 09.09.11, 09:57
        odsetki od dlugow kosztuja tyle co wplywy z calego PIT
    • pumpernik Jak Boni 09.09.11, 10:08
      Jak Boni doradzi, to nie ma ch..a we wsi.
    • ulanzalasem "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój 09.09.11, 10:14
      Stadiony to nie są inwestycje - no chyba, że wybudowanie stadiony za nasze podatki dla prywatnego klubu, który potem zarabia na nim kasę jest inwestycją, tak inwestuje już HGW w Warszawie :D
      Boni jak zwykle papla, ale gdzie konkrety ?
    • Gość: leszekkrzysztof "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój IP: *.ibspan.waw.pl 09.09.11, 10:20
      Mamy więc cele: "dobry i słuszny", "realistyczny", "bezpieczniejszy", itp. Który zrealizujemy; w ostatniej dekadzie - był to produkt nieuctwa i niekompetencji. Za pieniądze publiczne i środki PHARE na "podniesienie efektywności zarządzania długiem publicznym". Należy dodać, autor tego tekstu uczestniczył jako ekspert, 15 lat temu, w projekcie PHARE w Bułgarii, gdzie dług przestał być problemem. Następnie został wyrzucony z długu w Polsce.
      Basista na zastępstwie
    • Gość: UPRzejmy Panie Boni - rozwój za WŁASNE oszczędności IP: *.pzu.pl 09.09.11, 10:22
      gdyż w przeciwnym razie nie wyjdzie się z pętli zadłużenia.
    • andrzejto1 W kryzysie najpier zbija się koszty 09.09.11, 10:27
      Więc niech szanowny pan Boni nie pieprzy. Jeśli zwiększa się wydatki poprzez rozwój sfery nieproduktywnej, czyli zwiększa się ilość urzędników (o jakieś 100 tysięcy) i podnosi się pensje nauczycielom, to takie wydatki nie generują żadnego rozwoju ani wzrostu.
      Bajeczki dla głupoli i ekonomicznych analfabetów.
    • johanek4e Wewnętrzny popyt lekiem na spadek dynamiki PKB.... 09.09.11, 10:32
      Min. Boni ma rację,potrzeba b. sensownych instrumentów pobudzających wewnętrzny rynek,czyli rodzaj umowy między budżetem a konsumentem bez "krwiożerczych" i zbędnych POŚREDNIKÓW....Coś w rodzaju celowych spółdzielni inwestorsko-konsumeckich budownictwa wszelkiej maści....Od domków do skyscryperów.Fachowcy wracają i nie ma problemów kadrowych.....
      • Gość: heniek fachowcy wracaja buhaha IP: *.elpos.net 09.09.11, 11:21
        po czym to stwierdziles? po liczbie etatow urzedniczych?
    • Gość: zbanowany "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.11, 11:55
      Jak widze morde tego kapusia to mi sie noz w kieszeni otwiera, znam ludzi ktorzy w tamtych czasach organizowali pomoc dla "wielkiego opozycjonisty" ciekawe czy ich tez podp.ierdo.lil.
      Nasuwa mi sie jeszcze jedna refleksja ........ w normalnym spoleczenstwie nikt kapusiowi nie poda reki ......... wiec gdzie kapus moze zrobic kariere i czuc sie dobrze ........ tylko wsrod podobnych do siebie kapusiow.
    • Gość: Lucy Urzędasów i samorządowców na pysk IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.11, 12:38
      i piniądze się znajdą bez zadłużania się. Czy to tak cięzko pojąć matoły. Dlatego Palikot , który chce się pozbyć hałastry urzędniczej to jedyny słuszny wybór.
    • Gość: klakier "DGP": Boni: oszczędności czy rozwój? IP: *.nyc.res.rr.com 09.09.11, 13:23
      "Nie chcę ich obniżać, ale utrzymać gdzieś na poziomie 43 proc., zmieniając strukturę wydatków. Ograniczać w pewnych dziedzinach, by alokować w te prorozwojowe"
      ----
      Racja ! Polska dała się zepchnąć z prorozwojowego rynku produkcji ręcznych kos przez Ukrainę. Dodatkowo, tradycyjny model polskiej kosy zostaje wypierany przez obcy kulturowo i technologicznie ukraiński model.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja