Płaca minimalna rośnie szybciej niż realna

IP: *.jmdi.pl 13.09.11, 18:42
Szanowny Profesorze
Znając trochę danych nt. wynagrodzeń, szacuję, że pracujac dla PWC, oraz w szkole biznesu PW, zarabia pan minimalnie 70 tys. miesięcznie - to bardzo konserwatywne szacunki. Proponuję zmniejszyć te swoje dochody 60-kilka razy, do 1100 zł, które dostają obecnie najgorzej zarabiający. Pomnożyć to razy dwa - bo jeśli profesor ma szczęscie, to żyje w związku z kobietą, a te rzadko zarabiają wiecej niż ich mężczyzni - i za te 2200 na rękę utrzymać siebie, żonę i dwoje dzieci. Przez co najmniej rok płacić czynsz za mieszkanie (min. 500 zł), kredyt na nie (min. 1500), kupować ubrania, żywność i czas wolny. Bardzo chętnie posłuchałbym jak po roku takiego życia mówi Pan, że "minimalna pensja nie może rosnąć szybciej niż przeciętna". Chociaż bardzo wątpię, by pan cokolwiek po roku powiedział - niedożywienie, brak motywacji, poczucie bezsensu i brak jakichkolwiek przyjemności pewno spowodowałby, że to zdanie utknęłoby Panu w gardle. I to na słowach: "minimalna pensja"
    • Gość: i Płaca minimalna rośnie szybciej niż realna IP: *.aster.pl 13.09.11, 21:22
      Arytmetyka
      Wzrost średniej pracy o 5%, to ok. 175 zł, wzrost minimalnej o 8%, to ok 95 zł.
    • Gość: hmmm Re: Płaca minimalna rośnie szybciej niż realna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.11, 08:19
      Z całym szacunkiem, ale ekonomiści nie powinni być ani zachwyceni ani wystraszeni podwyżką płacy minimalnej. Powinni analizować zjawisko i otoczenie i dopiero zabierać głos. Ale najwyraźniej pan O. już przestał być ekonomistą i stał się piarowcem PWC. Szkoda, bo ciekawe książki pisze.
    • Gość: Bernard+ Płaca minimalna rośnie szybciej niż realna IP: *.alkom.3s.pl 14.09.11, 11:50
      W Polsce moglibyśmy mieć lepszą sytuację materialną zarówno polaków jak i budżetu państwa gdybyśmy tylko zdołali przynajmniej o 10% zmniejszyć redystrybucję dochodów od pracujących za pensje niższe od 60% przeciętnej a płacących podatki i wysokie para podatki zwane dla zmyłki składkami na NFZ na Renty czy na Fundusz Pracy. Przez 20 lat ciągłego zmieniania zasad i parametrów podatkowych i obowiązkowych ubezpieczeń oraz ciągłego rozbudowywania liczebnie i strukturalnie instytucji budżetowych, spowodowali politycy ogromne marnotrawstwo publicznych pieniędzy oraz ogromne marnotrawstwo czasu pracy setek tysięcy wysoko wykwalifikowanych polskich pracowników.
      Dziś zbyt wiele rodzin musi korzystać z pomocy socjalnej państwa jeżeli wychowują dzieci, bo Państwo ma głupi zwyczaj ściągania podatków od biednych aby za ich podatki finansować utrzymanie armii urzędników zajmujących się ściąganiem i kontrolą podatkową oraz drugą armię urzędników zajmującą się oddawaniem biednym rodzinom zabranych im pieniędzy z powrotem co powoduje koszty znacznie przekraczające dochody z podatków od średnio zamożnych czyli bogatszych podatników. Tak więc, Rząd stale pożycza pieniądze niby na potrzeby wynikające z konieczności dofinansowywania emerytur i różnych form pomocy społecznej a w rzeczywistości pożycza pieniądze po to aby pokryć ich ubytek spowodowany kosztami nadmiernie rozbudowanej sfery budżetowej państwa. Bo jaki jest sens pobierania od młodego ojca pracującego za 1386zł, który musi utrzymać siebie, żonę i dziecko 5 złotych miesięcznie podatku PIT jeżeli jego żona nie pracuje a podatnik korzysta z podwyższonych kosztów uzyskania przychodów z tytułu dojazdu do pracy do innej miejscowości niż ta w której mieszka. Po kilku miesiącach inni urzędnicy na wniosek tych rodziców wypłacają tej rodzinie zasiłek rodzinny na dziecko bo wszak 1386 zł brutto to płaca netto 1083,34zł czyli na 3 osoby to zaledwie 361,11zł. Natomiast kwota dochodu poniżej której rodzina uprawniona jest do świadczeń z pomocy socjalnej wynosi 504zł na osobę oznacza to, że na 3 osobową rodzinę dochód netto powinien wynosić co najmniej 1512zł. Tymczasem jeżeli rodzina ma zarobek 1500zł brutto to netto otrzymuje 1116,86zł czyli ma na osobę 372,28zł. Przysługuje więc tej rodzinie dodatek rodzinny na dziecko do lat 5 w kwocie 68 zł. Tymczasem co miesiąc pobiera się od tej rodziny 16 złotych podatku PIT! Pytam się po co? I jakie są koszty ściągania tego podatku i przyznawania oraz wypłacania zasiłku na dziecko? Jeżeli zamiast pobierania przez urzędników skarbowych co miesiąc 5 lub 16 złotych podatku zastosowano by ulgę podatkową kwotową równą wysokości zasiłku na dziecko w przypadku gdy dochody na osobę w rodzinie są niższe od progu pomocy socjalnej to kilkaset tysięcy podatników nie płaciłoby podatku dochodowego wcale, więc zmniejszyłyby się koszty zarówno urzędu skarbowego bo mniej pracy to mniejsze koszty, oraz zmniejszyłyby się koszty służb księgowo płacowych u pracodawców a także zmniejszyłaby się liczba rodzin wymagających wypłacania zasiłku rodzinnego na dzieci w gotówce, więc również zmalałyby koszty wypłaty zasiłków w gotówce bo skoro mniej rodzin byłoby uprawnionych do tego zasiłku to i mniej urzędników trzeba utrzymywać do ich wypłacania. Mniejsze byłyby również koszty obsługi bankowej bo mniej przelewania pieniędzy od pracodawców do budżetu centralnego i z powrotem przez ministerstwa wojewodów powiaty i gminy z powrotem do biedniejszych rodzin wychowujących dzieci. Jeżeli zasiłek na dziecko wynosi 68 złotych to zmniejszenie podatku o 68złotych miesięcznie powodowałoby ustanowienie kwoty dochodów wolnych od podatku z tytułu wychowania dziecka w wysokości 378 złotych miesięcznie czyli 4536zł rocznie. Prosty zabieg prawny dający rodzicom wychowującym dzieci do lat 5 tylko 4536zł dodatkowego rocznego dochodu wolnego od podatku 18% automatycznie wypłaciłby tym rodzicom zasiłek na dziecko. Ale aby nie korzystali z tego rodzice dobrze sytuowani i nie wychowujący dzieci należy równocześnie podnieść podatek dla najbogatszych wprowadzając trzeci przedział powyżej 120 000zł rocznie z 32% do 33% oraz obniżyć próg podatkowy przejścia z 18% na 32% o kwotę 4536zł z obecnych 85528zł do 80992zł. Tym sposobem rodziny wychowujące więcej dzieci otrzymałyby co rocznie znacząca pomoc w postaci zmniejszenia podatku liczba rodzin wymagających gotówkowego wypłacania zasiłków dla dzieci znacznie by się zmniejszyła. Podniesienie płacy minimalnej do kwoty 1512zł netto spowodowałoby, że rodzina 3 osobowa żyjąca za płacę minimalną nie płaciłaby wcale podatku i nie otrzymywałaby zasiłku jeżeli próg dochodu uprawniającego do zasiłku pozostałby na tym samym poziomie 504zł miesięcznie
    • nannek Re: Płaca minimalna rośnie szybciej niż realna 14.09.11, 15:25
      Każdy ekonomista jednak powie, że płaca minimalna nie powinna rosnąć szybciej niż średnia pensja.

      I jaki wzrost? to jest rewaloryzacja 2-3x poniżej inflacji realnej, czyli znaczący spadek.
      I tak jest od lat.

      Masz tu ekonomisto z bożej łaski swego guru...

      Adam Smith, ikona współczesnych liberałów, proponując, jako pierwszy, wysokość minimalnego wynagrodzenia. Był rok 1776.
      Nawet najniższa kategoria zwykłych robotników powinna zarobić co najmniej dwa razy tyle, ile potrzebuje na własne utrzymanie, aby każdy był w stanie wychować dwoje dzieci"

      Ile to by było dziś 4000zł brutto czy raczej więcej.
    • tornson Jacy ekonomiści?? Neoliberalni talibowie, 14.09.11, 15:56
      rynkowi radykałowie, fanatycy napchani neoliberalną ideologią. Prawdziwy ekonomista powinien się cieszyć że rośnie zasobność społeczeństwa i że dzięki większej płacy minimalnej wzrośnie konsumpcja.
      • Gość: Adam Smith II Re: Jacy ekonomiści?? Neoliberalni talibowie, IP: 192.193.116.* 14.09.11, 18:01
        Pobożne życzenia.
        Wzrost płacy minimalnej = wzrost kosztów przedsiębiorców = prawdopodobny wzrost zwolnień osób o najniższych kwalifikacjach i wzrost ilości zatrudnionych na umowę-zlecenie zamiast umowę opracę (ew. wzrost liczby pracujących "na czarno").
        Jak ktoś chce więcej zarabiać to niech sobie na to zapracuje wyższymi kwalifikacjami i większym doświadczeniem zawodowym. Nie mówię tu tylko o wyższym wykształceniu, tylko np. o kursach zawodowych, takich jak prawo jazdy na ciężarówki, uprawnienia do obsługi dźwigów, wózków widłowych, zawodowe szkoły rzemieślnicze itd.
        Pracodawcy nie będą za nic dopłacać do osób które nie przynoszą większych przychodów.
    • Gość: Adam Smith II Re: Płaca minimalna rośnie szybciej niż realna IP: 192.193.116.* 14.09.11, 18:06
      Jak ktoś zarabia najniższą pensję to znaczy że nie ma żadnych wystarczająco unikalnych na rynku pracy umiejętności. Kto chce zarabiać więcej powinien podwyższyć swoje kwalifikacje zawodowe albo zmienić branżę.
      Pracownicy którzy są coś warci na rynku pracy nie obawiają się o swoją pracę ani o swoją pensję gdyż to pracodawca musi dbać o to aby ich nie stracić.
      W USA nie ma żadnych okresów wypowiedzenia ani pensji minimalnej ani zasiłków i jakoś ludzie żyją i pracują.
      W Polsce im wyższa będzie pensja minimalna i zasiłki dla bezrobotnych tym bardziej ludziom się nie chce pracować bo wolą za darmo żyć na garnuszku państwa.
      • nannek Re: Płaca minimalna rośnie szybciej niż realna 14.09.11, 21:41
        To co napisałeś to jest największa durnota .
        Nie potrafisz logicznie myśleć tylko pieprzysz głupoty bez zastanowienia.


        Jeśli masz pewną ilość miejsc pracy, pewną ilość pracowników i wysokie bezrobocie.
        Zmiany branży czy kwalifikacje dadzą tylko rotacje nic więcej.
        Lepszy zabierze pracę gorszemu gorszy pójdzie na bezrobocie lub na minimalną.
        Nic się nie zmieni, tylko to ze ci lepsi uciekną z nędzy za granicę i wtedy przy mniejszym bezrobociu jest szansa na poprawę.

        > W USA nie ma żadnych okresów wypowiedzenia ani pensji minimalnej ani zasiłków i
        > jakoś ludzie żyją i pracują.

        W Stanach jest minimalna.
        Bezrobocie wynosi 20%. (realnie)
        Obecnie większość zarabia 30% mniej realnie, jak 20lat temu.


        > W Polsce im wyższa będzie pensja minimalna i zasiłki dla bezrobotnych tym bardz
        > iej ludziom się nie chce pracować bo wolą za darmo żyć na garnuszku państwa.
        W Polsce nie ma praktycznie zasiłków, tylko 10% bezrobotnych dostaje nędze 150euro przez krótki czas.
        O zasiłkach jakie są w stanach to mogą tylko pomarzyć.


        Jesteś koronnym dowodem ze liberałowie to ludzie głupi, którzy nie myślą logicznie i wypisują głupoty kłamiąc dodatkowo.
      • Gość: cech Kolejny pożyteczny idiota IP: *.acn.waw.pl 18.09.11, 11:32
        klepiący neoliberalne formułki.
        Gówno wie,gó... widział ale się mundrzy.
        Nie ma żadnego rynku pracy i nie ma zasiłków w Polsce.To co liberały nazywaja zasiłkiem,nie pozwala przeżyc nawet tygodnia jednej osobie,a co dopiero rodzinie.
        Ludzie nie maja pracy dlatego,że nie ma w tym poj...ym pseudopaństwie ŻADNEJ gospodarki.Prawie juz nie ma przemysłu.Usługi dogorywają.Są tylko hurtownie,magazyny i "zarzundy" pełne pijawek produkujących CO2 i biorących za to po kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie,podczas gdy pracownicy,na każdego z których przypada po trzech derechtorów,prezesów i managerów,dostaja najniższą krajową.A derechtory wyją:ZA DUŻO!
        • alfalfa Re: Kolejny pożyteczny idiota 18.09.11, 13:20
          To buduj dospodarkę, zacznij od zaryzykowania i otworzenia własnej działalności. Tylko marudzić potraficie na "liberałów" i "zarzundy".
          A.
    • Gość: Henryk Lewandowski Płaca minimalna rośnie szybciej niż realna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 22:37
      Pan Profesor zapewne nie czytał oceny funkcjonowania ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, w której mamy stwierdzony fakt, że płaca minimalna nie wystarcza nawet na utrzymanie pracownika (a powinna wystarczyć na utrzymanie czteroosobowej rodziny). Dzisiaj nawet dziesięcioprocentowy wzrost płacy minimalnej byłby za wolny, aby w dającej się przewidzieć przyszłości mogła być ona porównywalna z poziomem, jaki obowiązuje w krajach, które nie były skażone ekonomią polityczną socjalizmu. Dziś "nawis inflacyjny" nam nie grozi. Mamy bowiem przepełnione towarami hipermarkety. A rozwój gospodarki obecnie zależy głównie od tego ile wszyscy mają środków na pokrycie niezbędnych, codziennych kosztów utrzymania, a nie od tego ile nieliczni mają na kontach bankowych...
    • Gość: Henryk Lewandowski Płaca minimalna rośnie szybciej niż realna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.11, 10:18
      Dodaję fakt najważniejszy:
      W 2010 roku minimum egzystencji dla czteroosobowej rodziny (Rada Europy nakazuje obliczenia odnosić do takiej rodziny!), czyli krańcowo niski, oficjalny poziom kosztów utrzymania, wynosił 1607,93 zł. Dochód (netto) na tym poziomie zapewniało wynagrodzenie w wysokości 2211,97 zł. (brutto). Z faktami nawet ekonomiści nie powinni dyskutować.
      • nannek Re: Płaca minimalna rośnie szybciej niż realna 18.09.11, 11:13
        Tego faktu nikt nie chce zauważyć,

        Jak tego ze już 70% żyje poniżej (Polskiego maksymalnie zaniżonego minimum socjalnego)
        Które wynosi dziś ~850zł na osobę.

        Minimum egzystencji od którego dziś liczą biedę, zostawili na takim samym poziomie od 2004 roku,ceny wrosły grubo ponad 100%.

        To jest jawne skandaliczne oszustwo.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja