endek_co_jara_skunk 22.09.11, 21:30 Ten człowiek cały czas pieprzy jakieś wyświechtane i banalne hasełka. Po prostu odejdź Donald. Zachowaj się przynajmniej teraz w cywilizowany sposób i zejdź nam, polakom z oczu... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tytus Ludzie nie chcą pomocy Państwa IP: *.de 23.09.11, 07:55 ale nie chcą też żeby Państwo utrudniało im życie np. pompując ceny nieruchomości (dla dobra banków i deweloperów) programami typu "Rodzina na Swoim". Niestety jeżeli się w porę nie obudzą to moją odległą ojczyznę czeka zapaść demograficzna, a to oznacza problemy na dziesiątki lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edek Tusk w Pile o warunkach do tworzenia biznesu IP: 80.54.33.* 23.09.11, 08:01 Mdli mnie jak słyszę tego pana i jemu podobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
never06 Tusk w Pile o warunkach do tworzenia biznesu 23.09.11, 08:06 Zrobiłeś sobie fajną wycieczkę do Peru za moje pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
never06 Tusk w Pile o warunkach do tworzenia biznesu 23.09.11, 08:08 Słysząc premiera grzmiącego na Jarosława Kaczyńskiego za zapowiedź współpracy z prezydentem w przypadku wygranej PiS w wyborach, przypomniałem sobie te wszystkie przykłady gotowości do współpracy okazywanej przez Donalda Tuska śp. Lechowi Kaczyńskiemu. Przypomniałem sobie zwlekanie z przesyłaniem dokumentów do kancelarii prezydenta, niechęć do ustalenia wspólnego stanowiska w polityce międzynarodowej posuniętą do tego stopnia, że szef kancelarii premiera posunął się do zabrania pierwszemu obywatelowi samolotu. Donald Tusk pozwalał sobie na tak – najdelikatniej mówiąc – nieeleganckie chwyty. Przypomniałem sobie autoryzowanie przez niego niekończącej się serii chamstwa w wykonaniu Palikota. Wykorzystywanie winiarza z Biłgoraja do tego, na co sam Donald Tusk nie mógł sobie pozwolić – do atakowania prezydenta z najpodlejszych pozycji ((jak dziś wiemy od samego Palikota - konsultował to z premierem). Przypomniałem sobie wreszcie zdanie wypowiedziane przez szefa rządu w Brukseli w październiku 2008 roku, które będzie się za nim ciągnąć już na zawsze: Powiem brutalnie - nie potrzebuję pana prezydenta, na tym polega problem. To esencja stosunku, jaki Donald Tusk miał do głowy państwa. Jak więc nie trawestować jego wczorajszej wypowiedzi?: No ludzie, ktoś tu zwariował. Znaczy co, łaskę robił? Polacy wybrali prezydenta i każdy polityk ma obowiązek z prezydentem współpracować. Donald Tusk brał za to pieniądze co miesiąc, żeby normalnie współpracować z instytucjami państwowymi. Ale wszystkie te ekscesy, wybryki, sztuczki i działania na pograniczu Konstytucji bledną przy współpracy z Lechem Kaczyńskim, jaką Donald Tusk wykazał się w czasie organizacji wizyty w Katyniu. Pomijam niedopełnienie obowiązków przez służby podległe premierowi. Ale pamiętam te wszystkie dokumenty, które również osobiście ujawniałem na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy dowodzące, że szef rządu i jego otoczenie robili wszystko, by Lecha Kaczyńskiego najpierw z uroczystości katyńskich wykluczyć, a później zdyskredytować. Pamiętam pisma śp. Mariusza Handzlika wysyłane w grudniu 2009 roku do instytucji rządowych i parlamentarnych komisji spraw zagranicznych ostrzegające przed próbą rozgrywania polskich władz przez Rosję. Zostały zignorowane. Pamiętam rozmowy ze śp. Pawłem Wypychem, który mówił, jak nieźle układają się konsultacje merytoryczne na szczeblu podsekretarzy stanu z kancelarii prezydenta i MSZ oraz zdziwienie, jakie mnie ogarniało, gdy późniejsze wypowiedzi premiera i ministrów pokazywały coś zgoła odmiennego. Pamiętam też jego zdziwienie, gdy nie mógł zrozumieć, dlaczego najważniejsi ministrowie tak pogrywają z głową państwa. Pamiętam pisma wysyłane przez śp. Władysława Stasiaka do MSZ, kancelarii premiera i ambasady rosyjskiej informujące, że Lech Kaczyński wybiera się do Katynia. Miało to miejsce jeszcze w styczniu, przed telefonem Putina z zaproszeniem dla Donalda Tuska. Pamiętam tę pachnącą sowiecką stęchlizną grę prowadzoną przez rosyjskiego ambasadora kłamiącego w żywe oczy, gdy zarzekał się, że o żadnej wizycie nic nie wie. I w odpowiedzi tę ciszę ze strony urzędników rządowych. To odsuwanie od siebie sprawy, by prezydent sam boksował się z jego ekscelencją Grininem. Pamiętam belferski ton podległego premierowi ministra spraw zagranicznych, który odradzał prezydentowi wyjazd do Katynia. I pamiętam wreszcie notatki i zeznania innych urzędników pracujących dla Donalda Tuska potwierdzające, że oddał on Rosjanom decyzję, jak mają przebiegać polskie uroczystości i jak ma być umniejszana ranga wizyty polskiego prezydenta. Jak to on mógł zapobiec rozdzieleniu wizyt, ale z premedytacją do tego dopuścił albo nawet doprowadził. Pamiętam całą tę otwartość szefa rządu, tę jego doskonałą współpracę. Znowu więc wracam do wczorajszej wypowiedzi Donalda Tuska: za co wówczas brał pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tak HiRe: Tusk w Pile o warunkach do tworzenia biznesu IP: 41.238.169.* 23.09.11, 08:31 I oczywiście, mam uwierzyć, że drugi bliźniak był "super" Że cały aparat urzędniczy wywodzący się z PiS'u tak chętnie pomagał rządowi, że aż im było głupio. Tylko "Zły Donald" nie lubił "Prezydenta Wszystkich POLAKÓW" "Najlepszego w HISTORII" zaklinaj rzeczywistość, zmieniaj ją, załóż fundacje "Z Wawelu na Ołtarze" Każdy park w mieście nosi imię...każda miasto ma ulicę, a dzieci w przedszkolu śpiewają piosenki na wzór Północnej Korei. To może uspokoi twoje nerwy, zaspokoi potrzebę dominacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkleopatra HiRe: Tusk w Pile o warunkach do tworzenia biznes IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.11, 08:45 Tak - czy ty tez ma Tole ? nie wiesz, ze Prezydent, wybrany wola Narodu ! nie jest do lubienia ? a do merytorycznej pracy na rzecz panstwa oraz jego obywateli ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tak HiRe: Tusk w Pile o warunkach do tworzenia biznes IP: *.238.169.137.tedata.net 23.09.11, 08:53 Jak zwykle, czujesz się lepiej po Matole? Owszem jest do pracy merytorycznej, tylko ja się pytam, czy druga strona też nie jest zobowiązana? Czy deklaracja na początku kadencji, że nasza współpraca będzie bardzo ograniczona nie wskazuję na to, że drug strona jej nie chciała.. Ale teraz to nie ma znaczenia, to oni nie chcieli, to oni obrażali.. szkoda słów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J-k Smoleńsk w pustej lodówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 09:48 A co to ma wspólnego z warunkami do prowadzenia biznesu? No może napędza trochę biznes świeczkowo - wieńcowy. Odpowiedz Link Zgłoś
zezzem Wszystko piękne slogany piekna Wielkopolska,..., 23.09.11, 08:37 a najwięcej głosów PO dostała w ostatnich wyborach w Wlkp tylko że do rządu nikt nie trafił z Wielkopolski, a pieniądz publiczne szerokim strumieniem płyną do Gdańska i Wrocławia. Nie dajmy się okradać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pamiętnik czas na odgrzanie hasła: Autonomia dla Wiekopolski IP: *.pzu.pl 23.09.11, 08:59 to hasło było modne na początku lat 90-tych. Niemcy sięrozwijają dzięki autonomiii landów, Włochy mają swoje regiony. Odpowiedz Link Zgłoś