Dodaj do ulubionych

"DGP": Bolesne cięcie etatów w urzędach

29.09.11, 07:43
Jaka zenada ;] Premier i jego partia zapowiadali redukcje armii urzednikow w poprzedniej kampanii wyborczej i biora sie za to dopiero na 2 tyg przed kolejnymi wyborami?? Hahaha, spadlem z krzesla :D
Obserwuj wątek
      • uutek Re: Żenada w tej GW 29.09.11, 10:34
        Gość portalu: Bogdan napisał(a):

        > Jedno zdanie przeczy drugiemu. Jak można napisać o 27 tys. by zaraz potem "po 2
        > 007r. zatrudnienie w administracji rządowej wzrosło o kilka tysięcy". Żenada

        Proszę czytać ze zrozumieniem.
        Bo te 27 tys to w całej administracji - głównie w samorządach. w adminsiracji rządowej wzrost zatrudniania był niewielki i wynikał z likwidacji gospodarstw pomocniczych jako odrębnych jednostek i włączeniu ich pracowników do działu "administracja".
    • ulanzalasem "DGP": Bolesne cięcie etatów w urzędach 29.09.11, 08:25
      Sukcesy PO:
      Oby rozliczyli Platfusów za:
      - dwukrotną próbę cenzury internetu (raz pod pretekstem walki z pedofilią)
      - brak reformy KRUSu
      - brak reformy systemu finansów
      - aferę hazardową (skoro nie było winnych to za co w poprzedniej sprawie siedział Rywin?)
      - kłótnie z opozycją i przerzucanie odpowiedzialności za własną nieudolność i nieróbstwo na innych
      - brak reformy służby zdrowia
      - brak obiecanych dróg mimo pomocy z UE
      - drugi płatny kierunek,
      - bardziej elastyczny system zatrudnienia-uderzający w pracowników
      - ogromne bezrobocie wśród młodych, dobrze że część wyjechała bo inaczej POPiS już dawno zostałby przez młodych wywieziony na taczkach
      - kradzież kasy z FRD
      - brak informatyzacji urzędów
      - brak pomocy małym i średnim firmom
      - brak uporządkowania tworzonego prawa (wykluczające się przepisy, ciągle zmiany w przepisach, rózne interpretacje tych samych przepisów)
      - kradzież składek OFE
      - zatrudnienie jeszcze większej liczby urzędników mimo obietnic odchudzenia administracji
      • Gość: Jarek z Wrocławia Wywalić na pysk emerytów mundurowych na etatach !! IP: 79.139.99.* 29.09.11, 09:22
        W pierwszej kolejności powinni wywalić na zbitą mordę wszystkich emerytów mundurowych na wcześniejszych emeryturach którzy dostali kolesiowskie etaty w Urzędach !!! W ten sposób ta banda pasożytów społecznych doi podwójne pensje ze skarbu Państwa !! Te cwaniaki blokują również etaty ludziom bezrobotnym i bez środków do życia !!! Kiedy Rząd Polski weźmie się za tych kolesi cwaniaków !!!??? Po co wypłaca im świadczenia emerytalne skoro te pasożyty mogą dalej pracować !!! Tak Rząd szuka oszczędności ???? To jest Narodowa Hańba Polski wypłacać mundurowym wcześniejsze emerytury !! To jest komunistyczny przywilej dla siepaczy z milicji i wojska za utrwalanie władzy socjalistycznej !! W obecnym czasie nie ma powodów aby utrzymywać nadal tych darmozjadów !!!!
          • Gość: jabbaryt Re: tylko 17 września bis 1939 może ruszyć tę hoł IP: *.grace.com 29.09.11, 15:53
            To nie tak. Biurokracja działa jak rak.
            Dlaczego rak jest tak niebezpieczny? Bo organizm niszczą własne komórki a system immunologiczny nie niszczy ich bo to swoji.
            Ja czasami myslę że wydarzenia takie jak katastrofa smoleńska czy rajd Brevika to jedyne metody na oczyszczenie społeczeństwa z komórek rakowych. Tylko co mam pójść z giwerą do ZUSu czy innego urzędu, który orżnął mnie i moja rodzinę, aby wytłuc urzedasów? Tylko, że w innym urzędzie pracuje np moja ciotka. Mam do niej strzelać? Albo pozwalić by ją zastrzelił inny wkurzony petent?
            Gdybyśmy mieli okupacje, to wytłucznie obcych ciemięzców byłoby kwestią paru chwil.
      • uutek Re: "DGP": Bolesne cięcie etatów w urzędach 29.09.11, 10:36
        klaun.szyderca napisał:

        > A pisałem na forum, że jestem gotów założyć się o whiskacza, że urzędasów nie p
        > ozwalniają. Szkoda, że to tylko forumowy zakład, dzisiaj bym sobie popijał whis
        > key z lodem ;)

        Znam urzędy w których pozwalniali. Przegrałbyś
    • Gość: Werner "DGP": Bolesne cięcie etatów w urzędach IP: 194.165.48.* 29.09.11, 08:55
      Ehe, niech każdy z krzykaczy pójdzie pracować w Sądzie Rejonowym na odpisach KW, za jedyne 1800 do ręki. Tam nie ma kto pracować, bo ludzie są przeważnie grzeczni, ale czasem wredni. Zwłaszcza dorobkiewicze przychodzą z przysłowiową "mordą", bo on płaci podatki, to mu się należy. Poza tym te zwolnienia to jest kiełbasa wyborcza, lepiej niech Tusk się wypowie co z jego obietnicami zniesienia podatku Belki. PO - partia obietnic.
      • hooligan1414 otóz to - płaci, więc mu się należy 29.09.11, 09:02
        poza tym zaden z jako to określiłeś krzykaczy nie będzie miał szansę na sprawdzenie jak jest w sądzie, ponieważ każdy wolny "etat" jest na 3 lata wstecz zaklepany przez pomiot jakiegoś przyjaciela królika. No chyba że się zamienisz z panią, która powozi paleciakiem w Biedronce? pójdzie, sprawdzi i będzie mogła docenić twój wysiłek
      • Gość: mark Re: "DGP": Bolesne cięcie etatów w urzędach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 13:25
        Gość portalu: Werner napisał(a):

        > Ehe, niech każdy z krzykaczy pójdzie pracować w Sądzie Rejonowym na odpisach KW
        > , za jedyne 1800 do ręki. Tam nie ma kto pracować, bo ludzie są przeważnie grze
        > czni, ale czasem wredni. Zwłaszcza dorobkiewicze przychodzą z przysłowiową "mor
        > dą", bo on płaci podatki, to mu się należy. Poza tym te zwolnienia to jest kieł
        > basa wyborcza, lepiej niech Tusk się wypowie co z jego obietnicami zniesienia p
        > odatku Belki. PO - partia obietnic.

        Jak Ci się nie podoba prawa w KW to zawsze może iść do pracy przy kasie w hipermarketu, za 1100 do ręki i 12-godzinnym dniem pracy na baczność w pieluchomajtkach. Urzędasom, w większości z niskimi kwalifikacjami i pracą załatwioną po znajomości, taka szkoła by się przydała...
    • uutek Manipulacja DGP 29.09.11, 10:28
      "Po tych z 2007 roku zatrudnienie w administracji rządowej wzrosło o kilka tysięcy i teraz będzie pewnie podobnie - stwierdza dziennik" - tylko że to stwierdzenie to manipulacja. Wcześniej istniały gospodarstwa pomocnicze, których zadaniem była obsługa "techniczna" niektórych urzędów. W ramach włączenia ich przygodów i wydatków do budżetu, gospodarstwa pomocnicze jak oodrębne jednostki zlikwidowano łącząc je z odpowiednimi urzędami, które obsługiwały. W ten sposób pracownicy, którzy wcześniej nie byli zaliczania do działu "administracja" tj. pracownicy obsługi (np. sprzątaczki woźne, kierowcy itp) figurują teraz jako pracownicy urzędów. Faktyczny wzrost zatrudnienia nastąpił w administracji samorządowej, ale na to rząd nie ma wpływu. W przypadku samorządów aktywnością w kontroli swoich wójtów, burmistrzów i prezydentów miast muszą wykazać się sami mieszkańcy - jako gospodarze swoich miast i gmin. To oni przecież "wynajmują" samorządowców do zarządzania.
          • hooligan1414 a ja polecam wizytę w normalnym świecie 29.09.11, 13:39
            w Belgii auto można zarejestrować przez internet - blachy przywozi kurier. Można? można! tylko mi tu nie skowytać, że zaplecze informatyczne macie za słabe.
            Poza tym ja was rozumiem - bronicie pazurami swych miejsc tzw. pracy dorabiając do tego rózne kulawe ideologie, a w zasadzie długotrwałych wysokich zasiłków dla bezrobotnych. ale prawda jest taka, że jesteście niepotrzebni. W ogóle. Gdyby zabrakło śmieciarzy, po góra tygodniu miasto brodzi w śmieciach. a gdyby tak zabrakło 80% urzedasów? ludzie odetchneliby z ulgą i zaczęliby bardziej szczęśliwie żyć
      • Gość: mark Re: Bredzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 13:54
        Gość portalu: wiem-to napisał(a):

        > urzędników. Be tego każda prozaiczna sprawa - np: rejestracja samochodu - wydłu
        > ży się w nieskończoność. Wywstarczy porównać płace urzedników w Niemczech i w P
        > olsce, a może lepiej w Szwecji i w Polsce.

        Bredzisz! Są dane, które jasno pokazują że pensja przeciętnego pracownika urzędu, jest o 1/3 wyższa od pensji przeciętnego pracownika posiadającego podobny staż pracy i wykształcenie, ale zatrudnionego poza urzędem (np. w banku)! Za to wydajność urzędnika jest 3-4 razy niższa niż nie-urzędnika. Skąd się to bierze? Wszak lepiej opłacany urzędnik powinien pracować wydajniej od gorzej opłacanego nie-urzędnika! Ano stąd, że w urzędach wciąż panuje bałagan i fatalna organizacja pracy rodem z PRL, poza tym urzędników nie rozlicza się z jakości wykonywanych zadań, a prawo regulujące zatrudnienie urzędników nie pozwala zwolnić nawet najgorszego, najgłupszego i najbardziej leniwego urzędnika, o ile ewidentnie nie złamie prawa.
        • hooligan1414 nie ma czegoś takiego jak wydajność urzędnika 29.09.11, 14:00
          bo to się niczym nie mierzy. Wyobraź sobie, że jeden tępak w urzedzie daje podwładnemu tępakowi zgodnie z własnym widzimisię zadanie robienia jakichs tabelek w excelu i on to robi. nawet szybko i sprawnie. Tylko PO CO. Wydajność aparatu administracyjnego liczy sie jego wpływem na efektywność gospodarki. W Bulandzie jest to zależność odwrotnie proporcjonalna. Czyli urzędasy są antywydajne, szkodliwe, wstrętne i godne oddania na nich wszelkich płynów fizjologicznych
    • 1stanczyk Tusk zostal sam, a Jego pajace w razie porazki 29.09.11, 13:26
      przejdą do PiS-u.
      Tyle właśnie warta jest postokrągłostołowa karierowiczowska hołota w naszym kraju

      Z PiS-u do PO, z SLD do PO bo PO jest u władzy i "sponsoruje" ku...kich sprzedawczyków .

      Kiedy u władzy będzie PiS kierunek "migracji" postokrągłostołowych gó...anych podwórkowych gnojków się zmieni.

      "DGP": Bolesne cięcie etatów w urzędach
    • Gość: mark Re: "DGP": Bolesne cięcie etatów w urzędach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.11, 13:43
      Prawda jest taka, że urzędasów jest conajmniej 8x za dużo!

      W PRL, czyli kraju autorytarnego i z centralnie kierowaną gospodarką, było ich w 1989 r. jedynie 100.000 (słownie: sto tysięcy), a w III RP, czyli w kraju teoretycznie demokratycznym i wolnorynkowym jest ich prawie 600.000 (słownie: sześćset tysięcy). Tak naprawdę nie ma żadnego logicznego uzasadnienia dla tak rozrośniętej administracji w kraju wolnorynkowym, poza próbą sztucznego zaniżania bezrobocia.
    • Gość: Mariusz Liczba wzrosła nie o 27 tys. tylko 127 tys. IP: *.tzf.com.pl 29.09.11, 13:47
      Znam to z autopsji. Liczba urzędników nie wzrosła o 27 tys. tylko o 127 tys. a może i więcej. Robi się to w następujący sposób. Przychodzi przykaz, żeby zlikwidować jakieś etaty w urzędzie. Bierze się jakichś urzędasów (najczęściej rodzina wójta, prezydenta miasta itp) z przykładowego działu prawnego i oficjalnie zwalnia. Rozkaz wykonany, etaty zmniejszone. Jednocześnie do tych niby zwolnionych dokłada się jeszcze 3 razy więcej znajomych i rodziny i zakłada firmę świadczącą usługi prawnicze. Ta spółka podpisuje z wójtem (wujek, szwagier, ojciec) umowę na 5 lat na kwotę 5 razy wyższą niż wynosiło wynagrodzenie zwolnionych. I gra muzyka, urzędnicy zwolnieni, kolesi na państwowym cycu przybywa i jeszcze nie obowiązuje ustawa kominowa czy inne ograniczenia bo kasa to formalnie usługi obce a nie wynagrodzenie (księgowanie w inną rubryczkę). I tyle w temacie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka