Gość: VQ
IP: *.dyn.optonline.net
05.03.02, 14:27
Gość portalu: TexasBoy napisał(a):
> Nie ma co skakac z jednej skrajnosci w druga. Nikt nie ma monopolu na
> madrosc. Rozne przypadki sie zdarzaja. Ale co do inzynierow, technikow
> z Rosji to reprezentuja dobra klase. Szczegolnie gdy trzeba rozwiazac
> problem niekonwencjonalny. Zawsze znajda jakas analogie z innych dziedzin
> i znajduja jakiejs przyblizone rozwiazanie. Amerykanin woli przerzucic
> tone ksiazek zeby znalezc zblizony przypadek. Przed rozpoczeciem
> projektu Rosjanie zwykle juz maja ulozone w glowie co i jak chca osiagnac,
> co nie mozna powiedziec o ich amerykanskich kolegach, ktorzy potrafia
> zmienic design nawet kilka razy dziennie.
> Czasem sie narazaja bossom, bo ich nerwy ponosza i nie przestrzegaja
> biurowych konwencji, mowia co mysla, nazywajac rzeczy po imieniu.
> (nazywanie architektow - 'bloody idiots' jest na porzadku dziennym)
Gdzie ty tych Rosjan i ich osiagniecia widzisz? Biorac pod uwage ilosc
mieszkancow i naturalnie bogaty kraj w surowce naturalne to wszystkie
wskazniki rozwoju ekonomicznego i innego w Rosji sa bardzo mierne tak samo
teraz jak w calej historii Rosji. Co do klasy inzynierow i technikow to byc
moze jest to specyficzna klasa w Rosji ale nie przypuszczam aby byla to klasa
swiatowa. W USA widzi sie tych inzynierow i technikow nagminnie pompujacych
benzyne na stacjach benzynowych.
Zreszta byc moze w Polsce gdzie historycznie zawsze ludzie nie posiadali
wysokich wymagan co do jakichkolwiek produktow to wyroby rosyjskiej klasy byly
historycznie adekwatne. Zreszta tez historycznie przez dzisieciolecia nawet
kraje takie jak Polska nie mialy mozliwosci kupowac innych produktow na wolnym
rynku. Natomiast nigdy nie bylo przypadku w historii aby produkty czy wyroby
rosyjskie mialy popyt gdziekolwiek w wolnym swiecie.
Zreszta co tutaj sie dziwic skoro produktywnosc rosyjskiego inzyniera jest
nizsza niz inzyniera z Urugwaju, czy Meksyku a dochod przecietnego Rosjanina
nizszy niz dochod w takich krajach jak Chile, Trinidad and Tobago, Barbados
czy nawet Polska.
www.cia.gov/cia/publications/factbook/fields/gdp_-_per_capita.html#P
Oczywiscie mozna sobie od czasu do czasu pobujac w oblokach ale rzeczywistosc
jest zupelnie inna.