Projekt rozszerzenia EFSF odrzucony. Rząd Słowa...

IP: *.elpos.net 11.10.11, 22:56
gdzie jestescie pełowiaki? wasz kretyn tusk wrzucilby nas do strefy euro gdybysmy my, normalni Polacy nie zablokowali waszego szalenca w 2005 r!
          • nikodem_73 Re: Włącz myślenie 12.10.11, 00:59
            Ron może mieć rację. Dzięki osłabieniu się złotówki nasza praca jest tańsza i dzięki temu łatwiej jest nam konkurować z krajami wytwarzającymi podobne dobra, a posiadającymi np. euro.

            Co więcej - w wypadku prawdziwej bryndzy my możemy (w przeciwieństwie do takich np. Greków) dodrukować sobie tych złotówek "skolko ugodno". Lub wręcz pójść na całość i oficjalnie zdewaluować złotego. Nam po prostu jest łatwiej wywołać opłacalność eksportu.
            • a.ba Re: Włącz myślenie 12.10.11, 03:50
              "osłabienie złotówki" a szczególnie
              "Co więcej - w wypadku prawdziwej bryndzy my możemy (w przeciwieństwie do takich
              > np. Greków) dodrukować sobie tych złotówek "skolko ugodno". Lub wręcz pójść na
              > całość i oficjalnie zdewaluować złotego."
              to zwykłe okradanie ludzi - to po prostu zabranie ludziom pieniędzy z portfela bez pytania o zgodę

              Jak się zwiększa eksport dzięki słabej walucie?
              Patrząc na ciągle zmniejszającą się produkcję aut to jest dokładnie odwrotnie.
              Rośnie eksport taniej siły roboczej /emigracja zmywakowa/
              Rośnie eksport najprostszych wyrobów = bieda prace. Czy to jest rozwój?

              Jak można chwalić doprowadzanie ludzi do dziadostwa? Chyba już nie pamiętasz lat hiperinflacji, że takie pierdoły piszesz.
              • nikodem_73 Re: Włącz myślenie 12.10.11, 13:31
                > Jak się zwiększa eksport dzięki słabej walucie?

                Masz dwóch producentów szaf. Szafy są identyczne. Jeden produkuje je w Polsce, drugi produkuje je w Niemczech. Pierwszy płaci pracownikom 1000 PLN za szafę, drugi 1000 EUR za szafę. Szafy trafiają do sklepu w Austrii w cenie robocizna+500 EUR.

                Pytanie konkursowe - kiedy cena szafy z Polski będzie bardziej atrakcyjna dla kupującego - gdy 1 EUR = 5 PLN, czy gdy 1 EUR = 1 PLN?

                > Patrząc na ciągle zmniejszającą się produkcję aut to jest dokładnie odwrotnie.

                Jedna gałąź (i to jeszcze dość specyficzna) nie jest żadnym miernikiem.

                > Rośnie eksport taniej siły roboczej /emigracja zmywakowa/

                Rośnie? Nie. Jest stały.

                > Rośnie eksport najprostszych wyrobów = bieda prace. Czy to jest rozwój?

                Tak. Wyobraź sobie, że taki np. Samsung nie od razu produkował tablety i telefony komórkowe. Jeżeli nie masz do zaoferowania nic dobrego, to sprzedajesz tanio.

                > Jak można chwalić doprowadzanie ludzi do dziadostwa? Chyba już nie pamiętasz la
                > t hiperinflacji, że takie pierdoły piszesz.

                To nie jest "chwalenie". To po prostu wskazywanie możliwości. Bo alternatywą dla owego "dziadostwa" jest po prostu bankructwo i "straszne dziadostwo". Po prostu nie da się cały czas konsumować więcej niż się produkuje.

                Psucie własnej waluty to po prostu mniejsze zło.
                • nannek Re: Włącz myślenie 12.10.11, 17:03
                  nikodem_73 napisał:

                  > > Jak się zwiększa eksport dzięki słabej walucie?
                  >
                  > Masz dwóch producentów szaf. Szafy są identyczne. Jeden produkuje je w Polsce,
                  > drugi produkuje je w Niemczech. Pierwszy płaci pracownikom 1000 PLN za szafę, d
                  > rugi 1000 EUR za szafę. Szafy trafiają do sklepu w Austrii w cenie robocizna+50
                  > 0 EUR.
                  >
                  > Pytanie konkursowe - kiedy cena szafy z Polski będzie bardziej atrakcyjna dla k
                  > upującego - gdy 1 EUR = 5 PLN, czy gdy 1 EUR = 1 PLN?


                  Wygrałem
                  Odpowiedz na konkursowe pytanie:
                  Ta z Niemiec będzie w tej samej cenie ale lepszej jakości, więc kupią niemiecką.
                  Polak zrobi 3 szafy miesięcznie prawie ze ręcznie i poświeci połowę więcej czasu jak Niemiec , Niemiec bez stresu na nowoczesnych maszynach 15 sztuk.

            • Gość: Zbylut Re: Włącz myślenie IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 07:02
              > Ron może mieć rację. Dzięki osłabieniu się złotówki nasza praca jest tańsza i d
              > zięki temu łatwiej jest nam konkurować z krajami wytwarzającymi podobne dobra,
              > a posiadającymi np. euro.

              Gdyby naszym glownym "produktem eksportowym" byly ziemniaki i buraki to pewnie mialbys racje.
              Tak sie jednak sklada, ze Polska jest glownie "montownia" a coraz czesciej producentem wysokoprzetworzonych dobra te sie kupuje za euro.

              > Co więcej - w wypadku prawdziwej bryndzy my możemy (w przeciwieństwie do takich
              > np. Greków) dodrukować sobie tych złotówek "skolko ugodno". Lub wręcz pójść na
              > całość i oficjalnie zdewaluować złotego. Nam po prostu jest łatwiej wywołać op
              > łacalność eksportu.

              Ehhh. Recepta na wszystko - zepsuc walute.
              • Gość: Ron Re: Włącz myślenie IP: *.warszawa.mm.pl 12.10.11, 08:21
                Nikodem dobrze odczytał moje intencje.

                A jego krytykom pod rozwagę: słabość złotówki rzeczywiście odbija się negatywnie na finansach zwykłego człowieka, ale to jedyny sposób, żeby uniknąć scenariusza w którym pies zamiast chorować - zdycha.
                Sztywny kurs waluty (a de facto z tym mają do czynienia kraje w strefie EURO) przecież nie jest naturalny. Słabeusze w rodzaju Grecji duszą się nie mogąc zaoferować swojej fety po cenach niższych niż niemieckie, bo nie ma na to innego sposobu niż pracować za darmo.

                Więc co wolicie? Częściową utratę wartości oszczędności czy utratę pracy i oszczędności? Zapewne to drugie...
                • krzysiozboj Re: Włącz myślenie 12.10.11, 08:46
                  Przed euro Słowacy mieli najazd Polaków-turystów, po wprowadzeniu euro i zaraz pojawieniu się kryzysu Słowacy chodzili po Krupówkach w Zakopanem i oferowali karnety na swoje wyciągi za pół ceny.
                  Od tego czasu cała budowlanka i większosć spożywczych art idzie tam od nas. Czy ktoś może sobie wyobrazić w normalnym kraju sytuacje gdzie market ma sporo wyższy narzut cenowy niż markety w innych częściach kraju, samochody ledwie wyrabiają z dowożeniem towaru a przy ladzie Słowacy tłuką się między sobą o to by każdemu starczyło?

                  Euro sprowadziło Słowaków w znakomitej większosci do pozycji żebraków, towar dowożą z Polski, Węgier i Czech, ich przemysł praktycznie znika w oczach, mają tylko i wyłącznie montownie gdzie są tańszą siłą roboczą niż my a za wypłatę mimo mocnej walucie mogą sporo mniej kupić.
            • asmok6 Re: Włącz myślenie 12.10.11, 12:02
              nikodem_73 napisał:

              > Ron może mieć rację. Dzięki osłabieniu się złotówki nasza praca jest tańsza i d
              > zięki temu łatwiej jest nam konkurować z krajami wytwarzającymi podobne dobra,
              > a posiadającymi np. euro.

              Ale my już nic nie wytwarzamy. Nasz eksport w ciągu ostatnich lat drastycznie spadł. Teraz jesteśmy głównie importerami więc bardziej nam się opłaca droga złotówka a tanie euro.

              > Co więcej - w wypadku prawdziwej bryndzy my możemy (w przeciwieństwie do takich
              > np. Greków) dodrukować sobie tych złotówek "skolko ugodno". Lub wręcz pójść na
              > całość i oficjalnie zdewaluować złotego. Nam po prostu jest łatwiej wywołać op
              > łacalność eksportu.

              Nie do końca możemy. Jak dodrukujemy złotówek to skoczy nam inflacja, jak skoczy inflacja to złotówka poleci na łeb. A że za wszystkie dobra rozliczamy się w euro (znajdz w dowolnym sklepie cokolwiek nieimportowanego), długi mamy w euro itd, to byłaby tragedia. Obawiam się że to by się zaczęło napędzać i mielibyśmy znowu hiperinflację. Już przerabialiśmy dodrukowywanie złotówek, na dodatek wtedy mieliśmy w kraju całkiem sporą produkcję i jakiś eksport.

              • nikodem_73 Re: Włącz myślenie 12.10.11, 13:17
                > Ale my już nic nie wytwarzamy. Nasz eksport w ciągu ostatnich lat drastycznie s
                > padł. Teraz jesteśmy głównie importerami więc bardziej nam się opłaca droga zło
                > tówka a tanie euro.

                Żeby importować trzeba mieć "zagraniczne pieniądze". Aby te zdobyć trzeba coś sprzedać. Przy braku eksportu, z czasem, import musi się załamać. No nie ma bata. Nie jesteśmy USA co byśmy mogli nakłonić innych do używania naszej waluty.

                Spadek importu spowoduje, że bardziej konkurencyjne staną się produkty lokalne.

                Mocna złotówka sprzyja importowi, tyle tylko, że długofalowo nas pogrąża, bo niestety nie jesteśmy tak unikalni aby za swoje usługi móc życzyć sobie więcej niż inni.

                > Nie do końca możemy. Jak dodrukujemy złotówek to skoczy nam inflacja, jak skocz
                > y inflacja to złotówka poleci na łeb.

                Zgadza się. I właśnie o to chodzi.

                > A że za wszystkie dobra rozliczamy się w
                > euro (znajdz w dowolnym sklepie cokolwiek nieimportowanego), długi mamy w euro
                > itd, to byłaby tragedia.

                I chcesz przez to powiedzieć, że nie ma tragedii jeżeli na skutek mocnej waluty wolimy importować niż produkować na miejscu, lub nawet eksportować?

                > Obawiam się że to by się zaczęło napędzać i mielibyśmy
                > znowu hiperinflację. Już przerabialiśmy dodrukowywanie złotówek, na dodatek wt
                > edy mieliśmy w kraju całkiem sporą produkcję i jakiś eksport.

                Będąc dokładnym to mieliśmy całkiem sporą produkcję, której, po otwarciu granic, niemal nikt nie chciał kupować na rynku wewnętrznym. A eksport był wręcz śmieszny bo nie dość, że jakość produktów "made in Poland" miała opinię równie ugruntowaną jak dzisiejsze "made in China", to jeszcze najnormalniej w świecie brakowało asortymentu, który mógłby zainteresować kogoś na zachodzie.

                I na koniec - Chiny od przynajmniej 20 lat zaniżają wartość własnej waluty dzięki czemu bardziej opłaca się towary z Chin wywozić niż je przywozić.
    • lava71 chodzi o banki ... 11.10.11, 23:32
      "...oraz dał prawo do wspierania zagrożonych banków".
      I to sobie zapamiętajcie. Nie chodzi o ratowanie państw czy ludzi, chodzi tylko o bankierezystów, którzy to całe gó... wysrali.
        • Gość: gnom_kartuski Re: Projekt rozszerzenia EFSF odrzucony. Rząd Sło IP: 95.108.96.* 12.10.11, 00:19
          Tutaj nie ma już "niektórzy". Tutaj jesteśmy powiązani wszyscy razem, więc na dno nie pójdzie jeden, a wszyscy. Tak więc zanim zaczniesz komuś sugerować, żeby poszedł na dno, to zastanów się, czy Cię za nogę nie trzyma.
          Jak chcesz rewolucji i gwałtownego zawalenia się zawalenia systemu, to licz się z tym, że to g... obsypie wszystkich jak leci. Więc i Ty to odczujesz. Nie bezpośrednio - a np. w cenach.
          • nikodem_73 Re: Projekt rozszerzenia EFSF odrzucony. Rząd Sło 12.10.11, 01:12
            Jak to radośnie określiłeś "g*wno" tak czy inaczej obsypie wszystkich.

            Zaś lava71 ma o tyle rację, że utrzymywanie bankrutów (w myśl doktryny To Big To Fail) jest jednoznaczne z wyłączeniem jedynego mechanizmu zabezpieczającego jaki istnieje w wolnym rynku.

            No sorry, ale to właśnie groźba bankructwa jest jedynym stabilizatorem tego systemu. Usunięcie go powoduje, że gracze zaczynają podejmować decyzje nieracjonalne kierując się wyłącznie potencjalnym zyskiem i nie biorąc pod uwagę ryzyka.

            Lava71 jest cięty na bankierów (jego prawo), tyle tylko, że oni robili to wszystko bo mieli zapewnienie, że "w razie co" to są TBTF.

            I pewnie - można gadać, że "a wiesz ilu by straciło gdyby X padł?". Nie wiem. Wiem natomiast, że liczba ta jest znacząco mniejsza od ilości podatników, którzy tracą gdy "ratowany" jest X.

            Niestety, ale obecny kryzys jest konsekwencją wieloletnich zaniedbań (co by nie użyć mocniejszych słów) ze strony polityków, którzy w imię realizowania własnych (często dość utopijnych) wizji społecznych nakłaniali banki do zachowań anormalnych.
            • krzysiozboj Re: Projekt rozszerzenia EFSF odrzucony. Rząd Sło 12.10.11, 08:08
              g...o zrobili bangsterzy do spółki z politykami, jedni zrobili szeft a drudzy kupili wyborców i przyjemne życie na kredyt. Teraz i jedni i drudzy dumają jak ogłupić społeczeństwo by jakoś z tego wyjść.

              Co do samych Słowaków, nie za bardzo lubię ich mentalność (chyba sporo kompleksów wobec sąsiadów mają) ale nie dziwię im się, dostali raz ostro po tyłku przy pierwszym kryzysie, teraz oberwą drugi raz, mieli przemysł maszynowy lepszy niż my i rozwalono im go totalnie, turystykę zarznęło im właśnie euro i są o wiele mocniej sprowadzeni do taniej siły roboczej niż my.

              Ja to widze prawie codziennie, choćby dzisiaj przychodzi do mnie Słowak serwisować maszyny, za dniówkę pracy jako wykwalifikowany fachowiec weźmie ok 50-60 euro i przyjdzie chętnie bo w pracy zarabia ok 500 euro a ma dwójkę dzieciaków studiujących i musi ich wspierać finansowo. Ja u siebie w Polsce nie mam najmniejszych szans znaleźć kogoś o podobnej wiedzy za podobne pieniądze. Do tego dodać drożyznę u nich (w zasadzie wszystko kupują u nas bo tańsze) i macie "euro-entuzjazm".
              • asperamanka Re: Projekt rozszerzenia EFSF odrzucony. Rząd Sło 12.10.11, 09:16
                Słowacy mają, owszem, kompleks wobec sąsiadów, podobnie jak większość małych narodów w naszej części Europy. W końcu prze blisko 1000 lat byli częścią Węgier, a potem młodszym bratem w Czechosłowacji. Polacy, choc jesteśmy większym narodem, też ten kompleks w sporym stopniu mieli, a niektórzzy wciąż mają.

                Co do "rozwalonego" przemysłu maszynowego, to pamiętaj, że Słowacja jako "Górny Kraj" była przez stulecia zacofanym rejonem Węgier, a potem międzywojennej Czechosłowacji. Ten "przemysł maszynowy" to socjalistyczne molochy budowane w okresie komunizmu w CSRS, jak we wszystkich "demoludach", tylko że centralny rząd w Pradze podjął decyzję, że tych zakładów nie będzie się lokować w rozwiniętych gospodarczo Czechach, Morawach, czy Śląsku, lecz właśnie na ubogiej Słowacji. Po 1990 roku to było obciążenie.

                Dosyć słynny węgierski ekonomista Janos Kornai (ten od słynnej "Gospodarki Niedoboru" wydanej w okresie komuny), użył kiedyś przykładu tego czechosłowackiego przemysłu maszynowego na udowodnienie swojej tezy o socjalistycznych "value subtractors" - chodziło o to, że w normalnej gospodarce przedsiębiorca kupuje surowce, dokłada pracę, i sprzedaje wyrób gotowy za cenę wyższą, niż suma kosztów "wsadu".

                To jest właśnie ta marksowska "wartość dodana" wypracowana przez "wyzyskiwanego" robotnika, którą "przechwytuje" kapitalista. A w przypadku przemysłu maszynowego Czechosłowacji Kornai pokazał, że suma cen samych surowców (węgla, rudy żelaza. itp., nawet nie licząc kosztów pracy) była na rynkach wolnodewizowych wyższa, niż cena wolnodewizowa "produktów" tego "rozwiniętego przemysłu maszynowego" czyli nieco upraszczając, czołgów, wozów opancerzonych, i innych niezbędnych ludności artykułów konsumpcyjnych. To była socjalistyczna "wartość odjęta".

                Facet na przykładach wykazał, że Czechosłowacja, i w mniejsszym stopniu Węgry, dlatego się w okresie komuny kompletnie nie zawaliły, że miały na historycznych ziemiach czeskich i węgierskich zbudowany przeważnie przed wojną przemysł lekki i konsumpcyjny wytwarzający rzeczywistą "wartość dodaną". A inne kraje "socjalistyczne", w tym Polska, zniszczone w czasie wojny i zindustrializowane w znacznym stponiu w okresie "socjalizmu", miały w zasadzie same molochy produkujące socjalistyczną "wartość odjętą".
                • krzysiozboj Re: Projekt rozszerzenia EFSF odrzucony. Rząd Sło 12.10.11, 09:41
                  Oni tak potężnych molochów nie robili jak my (były ale nie było tego dużo, np Dubnica, Snina, Povaska Bystrzyca), oni robili coś podobnego jak Włosi, dużo malych zakładów kooperujących ze sobą, w każdej większej wsi zakład np na kilkaset osób, więc tu jakby spora większa elastycznosć chyba w razie potrzeby przestawienia.

                  Jeśli podejść do tego od strony ekonomii i tego co piszesz to może być kłopot, wytworzenie bardzo dobrego produktu zazwyczaj wymusza większe koszta niż odpustowej tandety, ich konwencjonalne obrabiarki to takie co najmniej mercedecy na rynku światowym, jeśli to wpuścić nagle na rynek nieznany to ... mogą być kłopoty ze zbytem, z ekonomicznego punktu widzenia może to się okazać kulą u nogi.

                  Ja nie jestem ekonomistą, ja jakby nie patrzę z tej strony, ja patrzę na to od strony ludzi tam żyjących i pracujących kiedyś w tych zakąłdach a dzisiaj w innych bo tych ludzi sporo znam. Jak to się na górze przekłada finansowo to nie wiem, wiem że ludziom cięzko patrzeć na to jak niszczy im się to z czego byli dumni, to co mieli faktycznie dobre (choć nie musiało być hitem rynkowym), to na co pracowali latami a ich sprowadza się do pracy przy taśmach za grosze. Więc ciężko mi wchodzić w polemikę od strony ekonomicznej, mam natomiast sporo zrozumienia dla Słowaków jeśli idzie o rozgoryczenie.
    • lokonpl Projekt rozszerzenia EFSF odrzucony. Rząd Słowa... 12.10.11, 02:49
      Ja osobiście jestem bardzo ciekawy jak dostosowywanie pewnych wskaźników gospodarczych do wymagających norm strefy euro wpłynęło na sytuację finansową poszczególnych krajow, a co do porównania nas do slowacji, czech itd. To myślę że często zapominamy że np. w takiej slowacji żyje 5 mln ludzi a u nas 38 mln, czyli logika podpowiada że niezależnie jakie zmiany by ktoś wprowadzał to u nas na efekty będzie trzeba poczekać o wilele dłużej. U nas to jest zupełnie inna skala, nawet jeśli chodzi o jakieś kompromis wynikające z dogadywania się różnych poglądów bo temu ma służyć demokracja im więcej ludzi tym więcej interesów więcej poglądów, opinii itd. Ja myślę że u nas powinno być dobrze tylko musimy trochę poczekać i parę rzeczy zmienic.
    • debilofil Euro pada i to jest fakt niepodważalny 12.10.11, 07:16
      Europa się sypie w tym kształcie i niech się nikt nie łudzi że jest inaczej.

      Europa zjednoczona przez otwartość granic, kultury TAK, ale wspólna waluta jak pokazuje życie pomyłka.

      Nie widzę żadnego powodu dla którego młoda greczynka nie ma pracować w Polsce jako opiekunka do mojego dziecka. Tylko dlatego że to Grecy mają mieć zarobki większe niż w Polsce - ŚMIECH!
    • Gość: na-plus Bravo Slovakia !!! IP: 217.116.98.* 12.10.11, 08:38
      na-plus.blogspot.com/2011/10/sowacja-kontratakuje.html

      Podobnie jak pożaru nie powinno się gasić benzyną, tak kryzysu zadłużenia nie można rozwiązywać nowymi długami. Grecja musi ogłosić upadłość, Włochy muszą zacząć oszczędzać. Powyższe brzmi rozsądnie? Owszem, tylko dlaczego wyłącznie jedno małe państwo ma odwagę powiedzieć prawdę i stanąć choćby na chwilę w opozycji do wszystkich pozostałych? Słowacja ostatnim wyrzutem sumienia zepsutej Europy przed krokiem w przepaść?
      • Gość: gugcia0 na plus,zgadzam sie z Toba,problem w tym,ze ,jak IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 09:17
        czytamy ,lewica za kolejnym razem poprze udzial slowacki w ratowaniu Grecji,bo podpisalo to juz inne 16 panstw eurolandu.Nie jest niestety tak jak piszesz i jakbys ty,i ja tez,chcial.Slowacja tego wariactwa gaszenia ognia benzyna w eurolandzie nie zablokuje,zaglosuja za tym pewnie do 2 tygodni i euroland spokojnie da kolejne 100 mld euro Grekom albo te same kwoty da "biednym" bankom u siebie jezeli zdecydowaliby sie na upadek Grecji.Jak znam ten chory system to zrobia wszystkie bledy na raz: dadza kase Grecji,dadza kase bankom,podniosa ten parasol na iles set mld euro wyzej,przesuna cala odpowiedzialnosc na EBC aby ten zostal prawdziwym "bad bank",juz ma smieci za 160 mld euro,a "przejmie" pewnie wszystkie smieci z innych bankow na kolejne 100 czy 200 mld,gadajac jednoczesnie o calkowicie stabilnym euro i calkowicie normalnych procedurach swego dzialania.Tego nie mogl popierac ten niemiecki bankier,ktory odszedl z EBC w lecie i to krytykowal prezydent RFN -Wulff.Jednak chora idea ratowania Grekow i reszty dla samej idei,taka sztuka dla sztuki,jest wazniejsza,olewa sie glosy realistow,jazda do katastrofy trwa,jest juz mowa o kolejnym parasolu dla eurolandu za ....2 bln euro,w tym same Niemcy mialyby dac cos ok.800 mld euro,majac samemu juz ok.2 bln euro swojego dlugu.Sen wariata w szpitalu dla umyslowo chorych jest bardziej powazny niz te plany.Na koncu bedzie krach swiatowy jak w latach 20,gdy w USA zwalniano dziesiatki tysiecy ludzi dziennie!(film-Czyz nie dobija sie koni?),a w Republice Weimarskiej za chleb placilo sie milionami bezwartosciowych banknotow w paczkach (ksiazka Remarque Czarny Obelisk).Kto zna historie wie,ze to juz bylo,wie tez,ze tamten kryzys rozwiazal taki pan w brunatnym mundurze krzyczac bardzo glosno 1.9.39 o tym jak to musi sie bronic przed polskim atakiem.Oby nie powrocily tamte zle duchy,bo podbudowa z absurdu gospodarczego juz jest.
      • na-plus Re: Projekt rozszerzenia EFSF odrzucony. Rząd Sło 12.10.11, 09:20
        fruchtzwerg napisał:
        > Ciezscie, sie Polay, ze nie jestescie w strefie Euro i nie musicie placic na zl
        > odziei i oszustow

        Czy oby na pewno??? Już są pomysły, by powiększyć grono składkowiczów na bankruta - Polska również na celowniku:

        forsal.pl/artykuly/555614,barroso_chcialby_aby_nie_tylko_kraje_strefy_euro_ale_cala_ue_pomogla_grecji.html
        "na plus" blog
        na-plus.blogspot.com
    • martica Brawo slowacja!! 12.10.11, 09:03
      Cala UE powinna zablokowac wyrzucanie pieniedzy w greckie i hiszpanskie bloto!!

      Ktos wreszcie na Slowacji powiedzial prawde - nie bedziemy pomagac emerytom w Grecji ktorzy maja wieksze emerytury niz na Slowacji!! Dokladnie to samo powinni zrobic platfusy, ale podlizuja sie Brukseli nie widzac ze nedzarzy Europy to maja u siebie.

      Grecy i Hiszoanie chociaz sie jeszcze usmiechaja i wychodza wieczorem - Poalcy juz przestali. Pustki na Nowym Swiecie, rynku, krakowskim przedmiesciu wieczorem. I ludzie przestali sie udmiechac - maja dosc tej nedzy jaka funduja im platformersi. Platfusy, wyjdzicie wreszcie z tej szklanej kuli i pochodzcie wsrod ciemnego plebsu, bo tak najwyrazniej traktujecie Polakow. Nie amcie zielonego pojecia o ludzkich problemach, interesuje was tylko interes Unii Europejskij - wiadomo, podlizecie sie komu trzeba, yto sie i synekurki posypia jak za 4 lata wylecicie ze stolkow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja