Dodaj do ulubionych

Gdy akcje spadają, oni zarabiają. Hazard czy ro...

IP: *.nyc.res.rr.com 15.10.11, 11:51
"Ludzie którzy szukają łatwych pieniędzy nieprzerwanie płacą za przywilej wyciągnięcia jednoznacznego wniosku, że nie jest to możliwe na ... ziemi". - Jessie Livermore
Obserwuj wątek
    • andrzej.goerst Gdy akcje spadają, oni zarabiają. Hazard czy ro... 16.10.11, 04:18
      To jest gra. Gra o pieniądze i gra pieniędzmi. Zamknięty zbiór akcjonariuszy dla przyjemności oddaje się grze giełdowej wiedząc doskonale, że w zamkniętym zbiorze jedynym na pewno wygranym jest makler. Kojarzy mi się to z ruletką. Kilku graczy stawia pieniądze i raz je przegrywają, drugi raz je wygrywają. Jedynym na prawdę wygranym jest kasyno. Z giełdą jest tak samo, tylko do jasnej cholery dlaczego ta przyjemność grupy bogatszych wybrańców odbija się obniżoną wartością złotówki przez tyle lat owocnej i ciężkiej pracy całego narodu? To nie jest w porządku. Ruletka jest bardziej uczciwa od Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. W kasynie każdy grający dysponuje własnym prywatnym majątkiem, a nie majątkiem wszystkich Polaków.
      • Gość: gosc Re: Gdy akcje spadają, oni zarabiają. Hazard czy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.11, 15:20
        Bzdury piszesz. Powtarzasz błędne opinie rozpowszechniane przez większość nie mającą pojęcia o giełdzie. To nie jest gra polegająca na tym, że jedna strona zawsze wygrywa, a druga przegrywa. Tak jest z ruletką, gdzie każdą rozgrywkę należy opłacić godząc się na zysk lub stratę. Tymczasem podczas giełdowej hossy prawie wszyscy mogą być zarobieni. To działa na zasadzie przerzucania gorącego ziemniaka. Kupujesz, czekasz aż wzrośnie, odsprzedajesz z zyskiem, ktoś inny chwyta, czeka, oddaje z zyskiem. Taki schemat może działać przez kilka lat. Podobnie z obstawianiem na krótko - jeśli ktoś prawidłowo odgadnie zakres i zasięg rynku niedźwiedzia, może zarobić krocie. Ogólnie chodzi o to, żeby być statystycznie do przodu i żeby zarządzać ryzykiem w sposób wykluczający bankructwo. Oczywiście, zdarzają się tacy, którzy o giełdzie nie mają żadnego pojęcia, a do tego są pechowcami i tacy nawet podczas hossy tracą pieniądze. Ale mówimy tutaj o profesjonalistach, a nie amatorach.

        Co do złotówki to nie jest prawdą, że cierpi przez kondycję giełdy. Złotówka cierpi przez coś znacznie gorszego - przez światowy kryzys fiskalny. Wieloletnie nadużycia krajów Europy Południowej doprowadziły do tego, że podczas sprawdzenia kart te okazały się bankrutami. Inwestorzy nie chcą mieć do czynienia z ryzykiem, tak więc się wycofują ze wszystkich ryzykownych aktywów. Włączając w to waluty tych krajów. A dlaczego wychodzą ze złotówki ? Bo jest nic nie warta. Dla kogoś mieszkającego w Polsce, papierki z orzełkiem mogą wydawać się najcenniejsze. Dla większości inwestorów na świecie jesteśmy wciąż krajem rozwijającym się, o wysokim zadłużeniu, borykającym się z problemami (infrastruktura, ogólny brak kapitału, bieda społeczeństwa, brak własnego eksportu) i dla nich trzymanie pieniędzy w naszym koszyku jest po prostu ryzykowne. Nie chcą i już. Na takiej samej zasadzie nie chciałbyś (prawdopodobnie) trzymać teraz pieniędzy w białoruskich obligacjach (pomimo tego, że oprocentowanie wynosi 35%). Nie chciałbyś ponieważ nie wiedziałbyś czy ci ich nie zabiorą. Podobnie inwestorzy zagraniczni nie chcą trzymać pieniędzy w naszym kraju ponieważ nie znają nas dobrze i wolą ryzykować mniej inwestując w niemieckie czy francuskie aktywa.
        • Gość: !@ to ty bzdury piszesz IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.11, 20:06
          jest dokladnie tak jak gosc pisze tylko w swojej ciemnocie umyslowej i mozgu wielkosci ziarnka orzecha laskowego nie potrafisz pojac ze rozlozenie w czasie rozkladu przegrywajacy-wygrywajacy nic nie zmienia

          jestes matoł zwykly bez wyobrazni

          to jest gra o sumie ujemnej
          koniec kropka
          spi€rdalaj do szkoly przygłupie
          • Gość: ? Ach, ta siła argumentacji IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.11, 20:33
            Gość portalu: !@ napisał(a):

            > jest dokladnie tak jak gosc pisze
            A skąd to wiemy? Uzasadnienie? A czym uzasadnimy sprzeczność w jego wypowiedzi?

            > tylko w swojej ciemnocie umyslowej i mozgu wielkosci ziarnka orzecha
            > laskowego nie potrafisz pojac
            Piękne! Nie ma jak rzeczowe argumenty i unikanie ataków ad personam! No i ten prosty szantażyk emocjonalny "jeśli jesteś innego zdania to dlatego, żeś głupi". Cudne!

            > nie potrafisz pojac ze rozlozenie w czasie rozkladu
            > przegrywajacy-wygrywajacy nic nie zmienia
            Tzn. czego nie zmienia? I o czym ty biedactwo w ogóle piszesz?

            > to jest gra o sumie ujemnej
            Nawet jeśli by tak było - to co ciebie to obchodzi? Przecież nie ma obowiązku gry na giełdzie.

            > koniec kropka
            Znów celny argument, z którym trudno dyskutować.


            > spi€rdalaj do szkoly przygłupie
            Pozdrów mamusię, wszyscy wiedzą, jak jej ciężko.
      • Gość: ? Re: Gdy akcje spadają, oni zarabiają. Hazard czy IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.11, 17:43
        andrzej.goerst napisał:

        > To jest gra. Gra o pieniądze i gra pieniędzmi.
        Jeśli nawet, to co?


        > Zamknięty zbiór akcjonariuszy dla przyjemności
        Nie dla przyjemności, tylko dla zysku. Nie myl pojęć.

        > oddaje się grze giełdowej wiedząc doskonale,
        Większość nie ma tej świadomości.

        > że w zamkniętym zbiorze jedynym na pewno wygranym jest makler.
        Tzw. g.ówno prawda. Ziarno prawdy: tylko makler ma płaconą pensję, ale to bez znaczenia, nieprawda: zbiór nie jest zamknięty.

        > Kojarzy mi się to z ruletką.
        A mnie z obrazami Tycjana.

        > Kilku graczy stawia pieniądze i raz je przegrywają, drugi raz je wygrywają.
        Twoje pieniądze? Nie? To co ciebie to obchodzi?

        > Jedynym na prawdę wygranym jest kasyno. Z giełdą jest tak samo,
        Nie, nie jest tak samo. Fakt, że tobie wydaje się to bardzo podobne niewiele tu wnosi.


        > tylko do jasnej cholery dlaczego ta przyjemność grupy bogatszych wybrańców
        > odbija się obniżoną wartością złotówki przez tyle lat owocnej i ciężkiej pracy
        > całego narodu?
        A dlaczego ty fruwasz? Ty NIE fruwasz, a przyjemność "bogatszych wybrańców" ma się nijak do wartości złotego, sam przecież napisałeś o ZAMKNIĘTYM ZBIORZE - jak więc on może wpływać na wartość złotego? Odkąd to ruletka wpływa na kurs waluty???
        Aha, na giełdzie można grać małymi sumami.

        > To nie jest w porządku.
        To nie jest prawdą.

        > Ruletka jest bardziej uczciwa od Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
        Bełkot.

        > W kasynie każdy grający dysponuje własnym prywatnym majątkiem, a
        > nie majątkiem wszystkich Polaków.
        Duży bełkot. Na giełdzie gra się SWOIMI pieniędzmi. Twoimi na pewno nie, no bo niby czym...;-)
    • Gość: Versalka Kolejny TFI jednego sezonu. 1wszy sukces w 5m roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.11, 18:29
      .... działalności. Skąd to znamy? Drobne pytanie: zawód doradcy inwestycyjnego powstał przed 15 laty - podajcie choć jedno nazwisko, nazwę choć jednego TFI, któremu można zaufać i powierzyć swoją kasę? Po co był cały ten hałas? Przed 11ma laty powierzyłam kasę TFI PKO akcji i dziś mam prawie tyle samo. Emerytura w OFE Aegon (stary Skarbiec) - tam to dramat kompletny. A Doradca Inwestycyjny czy siedzi czy leży na koniec miesiąca 3 dychy się należy. Pikietowałabym GPW i jej instytucje tak jak Wall St pikietują "Oburzeni". STOP CHORYM PENSJOM W POLSKICH INSTYTUCJACH RYNKU KAPITAŁOWEGO!
    • arturpio kryminalny oszust 17.10.11, 02:52
      To jest klasyczny wizerunek, akademicki przyklad bankstera - spekulanta, ktorego dzialalnosc polega na gromadzeniu forsy (i tylko forsy) na koszt innych, jako ze ta spekulacja sama w sobie zadnej "wartosci dodatkowej" nie produkuje. Ktos musi do tego kasyna forse przyniesc, a nastepnie ja stracic, aby ktos inny na tym "zarobil".

      Prosze zauwazyc ze onie nie zyja z dywidendy, a ze zwyzki wartosci papieru. Nie ma to wiec zadnego zwiazku ani z rezultatami firm, ani z prawdziwym, wypracowanym przez nie rezultatem.

      Ci spekulanci zmienili swiatowy system finansowy, przedziebiorstwa bankowe, w jedna wielka rulete, ktora nie zasila gospodarki kapitalem, nie zyje ze sprzedarzy uslug, a zyje na koszt, rujnuje wszystkich innych ktorzy nie sa do ich "gry" dopuszczeni.

      Ludzie ci sa "zdrajcami kapitalizmu" (cytuje tu prez. Sarkozy). Powinno sie ich wszystkich aresztowac i wyslac do kamieniolomow, do konca zycia, aby odkryli walac mlotami w skaly co to jest praca i jak sie na wlasne utrzymanie samemu zarabia, wlasna praca a nie na koszt innych.

      Shame on you! Wstyd i hanba! beurk!



      • Gość: Max Re: Gdy akcje spadają, oni zarabiają. Hazard czy IP: *.vs.shawcable.net 26.10.11, 16:08
        Widac ze nie masz pojecia o zarabianiu.
        Jak sie ma miliardy to mozna sobie kupowac tak jak Buffet i czekac latami
        Kiedys moj kumpel powiedzial mi: po co ty ciagle sprzedajesz i kupujesz akcje bo gdybys siedzial i trzymal je przez dluzszy czas to zarobil bys tyle samo.
        To jest fakt ale czekajac musial bym w miedzyczasie chyba zyc pod mostem a ja wole mieszkac w porzadnym domu i jezdzic porzadnym samochodem
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka