Dyskonty biją się o rynek win w Polsce

    • Gość: jsbcj Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 09:59
      To może ktoś kto próbował, poradzi co warto kupić w lidlu i biedronce ?
    • agus4589 Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 10:01
      i tak najtańszy to netto!

      ----------------------------------------------------------
      Chcesz mieć czysty dom? Mobilna myjnia parowa rozwiąże problem!!!
      zamowmycie.pl
    • Gość: Janusz Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 10:09
      Ja trochę zmienię temat. Otóż w ub. roku byłem na zwiedzaniu winnic we Włoszech. Ludzie z euroturystyka.pl zorganizowali wyjazd dla 15 znajomych. I powiem Wam, że nic nie równa się z takim smakowaniem wina. Cisza, spokój, różne wina, różne smaki, noclegi w magicznych miejscach. To się chyba nazywa eno turystyka.
    • Gość: Jonek a pomyslał ktos o obsłudze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 10:10
      Rozumiem, że większość tutejszych forumowiczów to jełopy na co dzień pijące tanią gorzałę i piwo. Ale czasem zdarza się dzień gdy robimy lepszy obiad lub kolacje i wtedy chcielibyśmy napić się lepszego wina niż to z osiedlowego sklepiku. I wtedy dupa zbita. Inne wina pasują do mięs czerwonych inne do ryb a inne np. do serów. Inne wina pije się w południe a inne wieczorem (chodzi o nasz naturalny metabolizm). Aby dobrać odpowiednie wino potrzeba zapytać fachowca. Wyobrażacie sobie, że dyskonty zatrudniają na monopolowym takich fachowców? Pani wczoraj siedziała na kasie, tydzień temu była na wędlinach a dzisiaj "pomaga" na monopolowym a tak w ogóle to tylko myśli jak by się tu wyrwać z biedronki i znaleźć lepszą pracę. Szkolenie odpowiedniego pracownika do winiarni trwa co najmniej pół roku i kosztuje 2000-3000 złotych. Ale potem takiemu człowiekowi trzeba odpowiednio zapłacić, dlatego między innymi w winiarniach wina muszą być droższe niż w marketach. Nie wyobrażam sobie abym miał kupić w markecie/dyskoncie wino z półki wyższej niż Carlo Rosi. Równie dobrze można by pójść do magazyniera z lidla i spytać jakie są najlepsze fundusze inwestycyjne albo leki na astmę.
      • wtopek Re: a pomyslał ktos o obsłudze? 26.10.11, 10:17
        reguła jest prosta

        do drobiu, ryb wino białe wytrawne

        do mięs czerwonych, serów, wino czerwone wytrawne

        do deserów półsłodkie, albo słodkie

        jeśli piszesz o kolacji, nie musisz wiedzić co się pija w południe

        wystarczy, abyś o tym pamiętał, więcej ci nie potrzeba

        dziękować nie musisz :)
        • Gość: Echeveria Re: a pomyslał ktos o obsłudze? IP: *.awf.wroc.pl 27.10.11, 17:06
          A szampana, wie to kiep, można w trakcie po i przed... :)
      • Gość: Woland Re: a pomyslał ktos o obsłudze? IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 10:19
        Rozumiem, że jesteś wielkim konserem, bo reszta to "jełopy żłopiące piwo i gorzałę". OK w takim razie mamy teścik:
        - jakie wino dobierzesz do pasta asciutta, a jakie do innych pasta (chocby do pasta carbonara)?
        - jakie wino jest najlepsze do choucroute?
        - ze względu na to, że jesteśmy w Polsce - gdybyś chciał podać do klasycznego polskiego obiadu schabowy-kartofle-kapusta wino, to jakie być podał?
        To ostatnie to pytanie otwarte, jasne , że są różne opcje tylko ważne jest uzasadnienie wyboru (nie tylko cena)
        • wtopek Re: a pomyslał ktos o obsłudze? 26.10.11, 10:29
          do schabowego i kapusty wina bym nie podawał w ogóle, do pasta czerwone stołowe, Włosi poza fanatykami win nie przejmują się niuansami gatunków i subtelnych smaków, ważne tylko aby nie mieszczać w kieliszku roznych rodzajów
        • ko_mentator Propozycja 26.10.11, 10:39
          Pasty nie jadam i nie planuję jadać, więc ten problem mam z głowy. Do schabowego podałbym pół litra czystej, żeby nie obrażać gości, ewentualnie litr, żeby mnie za sknerę nie wzięli.
          • wtopek Re: Propozycja 26.10.11, 10:58
            dokładnie, dobrze, żę kolega powyżej nie spytal się jakie wino podać do śledzia w śmietanie :D

            ko_mentator napisał:

            > Pasty nie jadam i nie planuję jadać, więc ten problem mam z głowy. Do schaboweg
            > o podałbym pół litra czystej, żeby nie obrażać gości, ewentualnie litr, żeby mn
            > ie za sknerę nie wzięli.
            • Gość: Woland Re: Propozycja IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 11:32
              E, no co Ty, wtopku;)? Do śledzia też by się dało coś "winnego" dobrać i nawet by pasowało... Jonek po prostu przegiął ze stwierdzeniem, ze "kto nie kupuje w exclusive shop, ten żłopie piwo i gorzałę". Zasadniczo nie mam nic przeciwko gorzale. Ale wolę np. żołądkową gorzką ( ale nie słodzoną, jaka się ostatnio wciska) niż białą. Kwestia gustu.
          • Gość: olo Re: Propozycja IP: *.rtr.bait.pl 26.10.11, 11:06
            Dobre:) 100/100
        • dr.tapczan Re: a pomyslał ktos o obsłudze? 26.10.11, 10:46
          -do choucroute? jakieś czerwone alzackie, ren albo mosel w wersji barrique, bo chyba amarone szkoda :)
          - pasta? wygrzane pełne sangiovese
          - schabowy? bardzo schłodzony, pełny, kwiatowy i lekko bąbelkujący na jezyku resling

          zdałem?
          • Gość: Woland Re: a pomyslał ktos o obsłudze? IP: *.play-internet.pl 26.10.11, 10:55
            @dr.tapczan
            Szczerze mówiac miałbym te same typy, no moze do pasta asciutta dałbym jakieś regionalne z Veneto, bo bardzo lubię:) i do choucroute alzackie raczej:)
      • Gość: zzz internet ci odcięli? IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 10:23
        Po co pytać jakiegoś pseudofachowca, który jest i tak zainteresowany samą sprzedażą, jak takie informacje można z łatwością znaleźć w kilka chwil samemu? Zresztą najlepiej wyrobić własny smak i gust, a przy tak tanich i dobrych winach nawet pomyłka jest mało kosztowna...
        No, ale jeżeli ktoś chce być "dopieszczany" to niech idzie gdzie indziej, ale niech też sobie płaci tę 100% marżę za butelkę.
        Wolny wybór.
      • dr.tapczan Ja pomyślałem... 26.10.11, 10:33
        Nie ma bata...dopóki nie wypijesz, nie spróbujesz, to opowiadanie o winie jest mniej więcej tyle warte co próba odpowiedzi na pytanie "tato a co to jest właściwie ten seks".

        A prawda jest taka, że rzadko się niestety zdarza, aby właściciele szkolili swój personel, organizowali dla nich degustacje, by pani czy pan za ladą potrafili wczuć się w twoje smaki i powiedzieć "a tak, wiem, próbowałam to i to, powinno panu smakować".

        W praktyce w bodegach wino proponowane przez sprzedawcę trafia w moje smaki losowo, więc nie przeceniałbym takiego doradztwa...
      • kotek.filemon Re: a pomyslał ktos o obsłudze? 26.10.11, 11:04
        > Aby dobrać odpowiednie wino potrzeba zapytać fachowca.

        Ja np. umiem czytać etykiety. Udzielę ci szkolenia za nieporównanie mniejszą stawkę niż owi fachowcy.
      • Gość: Jonek Re: a pomyslał ktos o obsłudze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 14:03
        Czyli miałem rację. Czytając wasze wpisy wnioskuję, że właśnie jesteście takimi dyletantami o jakich myślałem. I dlatego wole iść do specjalistycznego sklepu niż słuchać buraków dla których impreza to butelka czystej i śledź na zagrychę.
        • Gość: Tomkiii Re: a pomyslał ktos o obsłudze? IP: *.ip.netia.com.pl 26.10.11, 15:02
          To idź...
        • Gość: Antoni Re: a pomyslał ktos o obsłudze? IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 22:47
          > [...] dla których impreza to butelka czystej i śledź na zagrychę.

          Albo piwo to Żywiec z puszki :D
    • Gość: sharky Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.pndsl.co.uk 26.10.11, 10:15
      49,99 zl za butelke taniego wina? W Tesco butelka niezlego wina kosztuje ok 7 funtow a mozna dostac czasem niezle wina w granicach 5. OK to nie jest to Chteau Margaux ale do obiadu moga byc. To wszystko po podwyzkach cen zywnosci na ktore wszyscy narzekaja.
    • Gość: spoko jeszcze kilka lat temu sieci dostawały ok 40tyś zł IP: *.xdsl.centertel.pl 26.10.11, 10:16
      za stworzenie jednego ,,dodatkowego " miejsca pracy - środki pochodziły z funduszu aktywizacji zawodowej na jaki składali sie również rodzimi handlowcy - brzmi to jak żart ale zostali zmuszeni do robienia zrzuty na konkurencje . Ktoś w końcu przejrzał na oczy że powstające 1 miejsce pracy w przysłowiowej Biedronce kasuje 3-4miejsca pracy w tradycyjnym handlu - jednoczesnie wysyłając tych ludzi na bezrobocie generując kolejny koszt jakim był zasiłek .Tak więc niższa cena w sieci w pewnej częsci wynika ze zwiększonych podatków jakie płacimy / oczywiście w czasie przeszłym - od ok 10 lat / .Lekko licząc 1000 Biedronek po 10 osób łykneło ok 400 000 000 zł - 400 milionów może dużo , może nie ale z jakiej racji ?
      ps o przyznaniu dotacji decydował wojewoda .
      • Gość: klient_kapitalita Re: zdjecie kobitki przed regalem IP: *.pools.arcor-ip.net 26.10.11, 10:31
        fajna laska i powinna dostac fajna kaske za udzial w promocji zainteresowania winem
        nastepne wina w lidlach nie kupuje bo znam lepsze regaly i wcale nie drozsze towarki
    • jan.kuli Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 10:29
      Mieszkam juz dlugo w Niemczech. Jak czytam o tych cenach win w polskich sklepach, to mi sie NAPRAWDE!!! (przyslowiowo) noz w kieszeni otwiera. Pewnie, ze i tutaj sa wina drogie, ale normalna butelka wina kosztuje ponizej 2 Euro, przy czym naliczona jest w tych 2 Euro i marza i oplata za utylizacje buteli (sa bezzwrotne) i podatek od alkoholu (tez).
      Chcialbym, zeby ktos sprobowal mi odpowiedziec, jak powstaja ceny win w Polsce?
    • Gość: Piotr Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: 89.191.153.* 26.10.11, 10:30
      A ja się nadal zastanawiam, dlaczego wszyscy robią taką reklamę Biedronce i Lidlowi. Sam prowadząc działalność gospodarczą chciałbym cykliczną reklamę w mediach , o moich niskich cenach i szerokim asortymencie.
    • aniabajk Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 10:31
      Takie mamy czasy i prawa na rynku. Duży może więcej.
    • litespeed Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 10:33
      Najlepsze i tak jest wino domowe :)
    • Gość: play100cen Aż mi się żal zrobiło "ucziciwych importerów" ;( IP: 109.95.204.* 26.10.11, 10:33
    • cierpliwie_czekam To śmieszne. 26.10.11, 10:35
      Dla amatora popularne wino z Biedrony czy Ldela być może,
      Ale taki ja, mam ulubione smaczki, których niestety nie kupię w dyskoncie
      sprowadza je jedyny w Polsce vine bar i niestety płace ile sobie życzą.
    • obserwatore77 wiecej wina mniej ekspertow 26.10.11, 10:37
      w Polsce pije sie bardzo malo wina ale jest za to bardzo wielu szamanow ekspertow itp
      wiecej wina mniej ekspertow
      • wtopek Re: wiecej wina mniej ekspertow 26.10.11, 10:39
        a szczególny wysyp ekspertufff mamy dziś na forum :)
    • otijom Problem w tym że "takie samo" wino w supermarkecie 26.10.11, 10:38
      może być zupełnie inne niż "takie samo" w dobrym sklepie. Najlepiej to widać na drugi dzień, kiedy po supermarketowym pęka głowa.

      Poza tym, skoro jakiś supermarket zamawia od razu u producenta ogromne ilości wina, to nie wierzę, żeby ten producent nie zaczął jakoś sztucznie "przyspieszać" produkcji, żeby tylko naprodukować i wywiązać się z umowy. Pewnych rzeczy nie da się szybko robić.

      To samo z piwem, którego w Polsce produkuje się dużo, szybko i przez to beznadziejnie.
      • Gość: znawca tzw pseudo wino robi sie na tasmie produkcyjnej IP: 212.183.140.* 26.10.11, 10:47
        z wody, ziol, utrwalaczy i spirytusu - podobnie jak ser w ktorym nie ma sera
    • Gość: bezrobotny Bedac na kuroniowce stac mnie na wino (15zl) ktore IP: 212.183.140.* 26.10.11, 10:39
      niedawno mogl sobie kupic tylko boss za 55 zl w eleganckim sklepie z winami. Czyli idzie lepsze.
    • Gość: dociekliwy Teraz sklepy winiarskie beda mogly kupowac w IP: 212.183.140.* 26.10.11, 10:42
      biedronce i sprzedawac z 200% marza - i odejda tez koszty transportu przez EU
    • Gość: RA Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.silesiamultimedia.com.pl 26.10.11, 10:44
      Kupuje wino tylko w biedronce. W Lidlu większość win w przedziale około 15 zł to wina rozlewane w Niemczech, które przeważnie są nie korkowane, ale kapslowane, co już zniechęca do zakupu. W hipermarketach te same wina co w biedronce - około 40 % droższe. Np: W Auchan takie winko Gato-Nero kosztuje 25 zł. w Biedronce był 2-pak to samo Gato-Nero czerwone + do tego białe za 20 zł. Zobaczcie sobie na wino Matheus takie w okrągłej butelce. zobaczcie sobie cenę w auchan i cenę w biedronce to się zdziwice - różnica 100 %. W biedronce w roku 2010 były świetne festiwale. Np włoski - tu hicior, który jak podałem kilku znajomym to piali z zachwytu - Salice Saliciano. Wina z nowego świata i wino Aves del sur. W tym roku z festiwali to Portugalia wypadła bardzo dobrze, zresztą biedronka chyba z względu, że to jej rodzimy kraj to oferuje w festiwalu portugalskim najlepiej w Polsce dobrane wina portugalskie w akceptowalnej cenie. Możecie krytykować mnie, że jaki ze mnie znawca wina, który pije tylko takie w cenie około 15 zł. Ale tylko na takie mnie stać i po przetestowaniu win z Auchana, Lidla, Kauflandu, Carrefoura, Tesco i Biedronki -to ten ostatni market ma wina w cenie około 15 zł najlepsze. I wierzcie naprawdę dużo robiłem tych testów.
      • Gość: Echeveria Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.awf.wroc.pl 27.10.11, 17:19
        To było Casato d'Alojsa Salice Salentino z Apulii. Moim zdaniem najlepsze wino w kategori do 15zł. Było też wysmienite Tenimenti Conti Negri Valpolicella Ripasso (takie "prawie Amarone") no i pączki na deser - Lacrima di Morro d’Alba. To był bardzo udany festiwal win włoskich, czekam na powtórkę.
    • Gość: yo... Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.13-2.cable.virginmedia.com 26.10.11, 10:52
      W koncu czyj interes jest bardziej wazny, importera, czy klienta. Zgadzam sie z opinia, ze dochodzimy do normalnosci europejskiej. W Anglii za 10 funtow kupuje sie juz calkiem dobre wino, a za 4,90£ Chianti z 2009 roku. Jezeli, tzw. importer chce zarobic, musi byc uczciwy, a nie wykorzystywac ludzka nieiwiedze. Na zachodzie kontynentu, na jednej ulicy jest kilkanascie, kilkadziesiat sklepow tej samej branzy i wszystlie prosperuja. Duze markety przy malych sklepach i nie narzekaja na brak maja kupujacych. W Polsce kazdy chce byc sam krolem osiedla. Pozdrawiam
    • wlody1 Barolo 26.10.11, 10:55
      Kupiłem w Lidlu Barolo- do dzisiaj boli mnie głowa po tych szczynach... Wina z Lidla są i tak drogie- np Eiswein za 29,90 kosztował w Niemieckim Lidlu 4,95 Euro. Wolę Biedro - po Ich winach jakby mniej bolała głowa:)
    • Gość: mica Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: 195.187.98.* 26.10.11, 10:56
      I bardzo dobrze, niech dyskonty wygrywają to wtedy przeciętny człowiek ma szansę na normalne wino. A nie wino rocznik 12:15
    • Gość: nono Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.kielce.vectranet.pl 26.10.11, 10:57
      ...Uczciwy importer kupuje wino za 5 euro i sprzedaje za 10 euro...


      Taki uczciwy, jak Ziutek z bazaru, gdy przywoził towar z Aldiego do Polski. Gdzieś ty się ulągł, znawco, co chce od razu 100 % na ludziach zarobić? Tacy handlarze powinni bankrutować - to najlepsza nauczka do chciwych.
    • piotreks84 Dyskonty biją się o rynek win w Polsce 26.10.11, 10:57
      biednemu polskiemu przedsiebiorcy zawsze wiatr w oczy wieje
    • wielki_czarownik Uczciwy importer kupi za 5, sprzeda za 10... 26.10.11, 11:01
      Ręce opadają... 100% narzutu to uczciwy handel? Chciwość was zabiła moi drodzy. Zwykła chciwość.
      • Gość: x Re: Uczciwy importer kupi za 5, sprzeda za 10... IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 27.10.11, 18:10
        chciwość zabija instynkt samozachowawczy.
    • Gość: Fred Re: Dyskonty biją się o rynek win w Polsce IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.11, 11:03
      50% zostawało jako polskie PKB. Teraz zostanie 5%. Nie jestem za zawyżaniem cen a pokazuję tylko, że ta strategia ma dwa końce. Jeden u nas a drugi w krajach o niskich płacach (może to też u nas?)
    • 4791kemot Uczciwi handlarze win w Polsce 26.10.11, 11:17
      ..."- Uczciwy importer kupuje wino za 5 euro i sprzedaje za 10 euro. Biedronka kupi wino taniej, bo bierze go dużo, a do ceny dolicza tylko 5-proc. marżę - twierdzi Kruk "...
      No wlasnie zawsze sie zastnawiam, jak dokladnie to samo wino i ten sam rocznik kosztuje w supermarkecie w Niemczech 4, 49 Euro, a u nas pomiędzy 35 a 45 PLN ???
      Powiem Wam coś - wielu z tych importerów nie sprowadza win nawet bezposrednio z Hiszpanii, czy Włoch, ale z hurtowni, czy supermarketów z Niemiec.
      A co do jakości win z dyskontów, to tylko raz udało mi sie kupić przyzwoite wytrawne białe wino w Biedronce, a reszta to moim zdaniem zlewki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja