Dodaj do ulubionych

Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy lic...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 08:51
Ooo. Wreszcie się pisze, że sprzedaż mieszkań w dół. A od lat słysze, że juz taniej nie będzie. Moim zdaniem będzie taniej bo spada popyt i ludzie przejrzeli na oczy, że drożej wcale byc nie musi. Nie trzeba mieszkać 20 km od miasta aby było tanio. Można poszukać negocjatorów typu rabat.com.pl, można poszukać starszych ludzi, którzy za "dożycie" przekażą mieszkanie w dobrej lokalizacji, można poszukać starszej osoby która się zamieni na mniejsze mieszkanie itd. Może nie każdy zdaje sobie sprawę ale po wyżu demograficznym przyjdzie ... niż. I wtedy pojawi sie problem .... co zrobić z wybudowanymi mieszkaniami. Sprzedac nie bedzie komu. Wynajac - chyba, tez nie bo Polaków jest generalnie coraz mniej a mieszkań coraz więcej.
Obserwuj wątek
    • Gość: mzb tak, na pewno będą kupować IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 27.10.11, 10:03
      www.youtube.com/watch?v=AYoyIfnoPPk
      • Gość: zastępcaKierownika jaki kryzys. gigantyczne transakcje idą. cenki +1% IP: *.acn.waw.pl 27.10.11, 19:51
        Kryzys? Jaki kryzys. Gigantyczne transakcje w stolicy
        • Gość: obywatel Re: jaki kryzys. gigantyczne transakcje idą. cenk IP: *.static.cablecom.ch 27.10.11, 22:10
          U mnie + 2% tygodniowo i głupi Polacy nie kupują - przecież jak ich teraz nie stać, to za rok będzie ich nie stać jeszcze bardziej. Co za durny naród...
    • pijak.i.zlodziej Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy lic... 27.10.11, 11:09
      Wynajmujcie, wynajmujcie.

      Jeszcze wiecej mieszkan do wynajecia to kolejny spadek cen wynajmu. A to kolejny argument za tym zeby nie kupowac tylko "poczekac".

      Co by nie zrobili sa troche w du....

      PS : nie zapomnijcie ze mieszkanie do wynajecia to nie "nora" zwana "stanem deweloperskim, trzeba jeszcze kilkadzieciat tysi zainwestowac w podlogi, meble, gladzie, sprzet AGD. Chyba ze bedziecie chcieli wynajmowac SD i bedziecie strasznie zdziwienie ze "nie idzie"
      • Gość: www Re: Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy l IP: 222.128.41.* 28.10.11, 03:37
        1. SD jest sens wynajmowac przy stabilnym rynku. Takim rynkiem sa np. Niemcy, gdzie ludzie wynajmuja po 30 lat.

        2. Ochrona lokatorow w PL jest troche bez sensu... niby gmina cos tam placi jak gosc nie placi czynszu, ale to, ze nie mozna zjeba wywalic to absurd!

        3. Co nas obchodza zyski developerow???
        Niech buduja ciekawsze projekty!!! Np. z silownia, przedszkolem itp...



        Wieksza konkurencja to lepiej dla nas!
    • piorek_upiorek wynajem może być tańsze niż kupno! 27.10.11, 11:19
      zanim kupicie, pomyślcie:
      - ile będzie kosztowało załatwienie kredytu - notariusz, banki, pośrednicy..
      - ile bank będzie chciał na was zarobić

      ja wynajmuję i odkładam na swoje (na lokaty). policzyłem, że wynajem jest TAŃSZE w perspektywie kilku lat biorąc pod uwagę, że bank będzie chciał z powrotem 2x tyle, co dał.
      rata do banku za "swoje" mieszkanie (swoje się ma, dopiero jak się spłaci..) to nie jest 1500/mc.. to 2x tyle. jedna rata za to co się wzieło, druga - do kieszeni banku.
      • pojemniczek Re: wynajem może być tańsze niż kupno! 27.10.11, 12:42
        ja wynajmuję i odkładam na swoje

        piorek_upiorek ty nie wynajmujesz mieszkania, tylko je najmujesz
      • dejot7 Re: wynajem może być tańsze niż kupno! 27.10.11, 13:11
        a ja bym dodał: zanim kupicie pomyślcie, czy na pewno chcecie za towar, którego wytworzenie kosztowalo 3 tys za metr (średnio) zapłacić 6 tys za metr (średnio). Marże deweloperow wciąż są horendalne, nawet jeżeli ich nie widać (bo część marż wrzuca się "w koszty"). Dewelperzy płaczą, że działają niemal harytatywnie, ale niezależne raporty (np. raporty NBP o rynku mieszkaniowym) obalają ten mit.
        Jeżeli już musicie kupić, to walczcie o cenę, bo mają z czego spuszczać!
        • Gość: prem-jer-tuks Dobra rada! IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.11, 19:17
          Rady z forum zawsze spoko!

          Jak to dobrze, że jest INTERNET!
          • Gość: gaga Lepiej budować! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 19:22
            I dobrze, że deweloperzy mniej sprzedają i budują. Ceny materiałów budowlanych też spadną. Zaczynamy budowę w przyszłym roku i na pewno nie wydam 6tysi za m2 :) jak lemingi
            • Gość: remo Re: Lepiej budować! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.11, 08:34
              jak dobrze ponegocjujesz z fachowcami to stan deweloperski masz za 1500 zeta za metr. bez ceny działki rzecz jasna. wiem bo sam to mam za sobą. a jak masz trochę zacięcia do majsterkowania to dużo rzeczy sam zrobisz.
      • Gość: Bambo Re: wynajem może być tańsze niż kupno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.11, 07:40
        I tu się kolega myli. Bank zarabia może i podwójnie, ale ty za wynajem, np. dwupokojowego mieszkania płacisz zbliżoną kwotę do raty kredytu za m-c. A po 30 latach wydałeś tyle samo gotówki, ale mieszkanie jest twoje. Nie patrz ile bank zarabie, ale ile ty wydajesz faktycznie gotówki.
        • Gość: Ahahah Re: wynajem może być tańsze niż kupno! IP: *.home.aster.pl 28.10.11, 07:57
          Matematyczny półgłówku, przedstam nam, proszę, swój tok myślenia. Może być skan serwetki z obliczeniami. Prosimy...
        • Gość: anunnaki Re: wynajem może być tańsze niż kupno! IP: *.man.tk-internet.pl 28.10.11, 23:30
          Gość portalu: Bambo napisał(a):

          > I tu się kolega myli. Bank zarabia może i podwójnie, ale ty za wynajem, np. dwu
          > pokojowego mieszkania płacisz zbliżoną kwotę do raty kredytu za m-c. A po 30 la
          > tach wydałeś tyle samo gotówki, ale mieszkanie jest twoje. Nie patrz ile bank z
          > arabie, ale ile ty wydajesz faktycznie gotówki.

          Niby tak, ale nie do końca...
          Rok temu wprowadziłem się do nowego, niezamieszkanego wcześniej mieszkania. W większej części wyposażonego. Na doposażenie pod własne potrzeby wydałem do tej pory nie więcej, niż 2 tys. pln. I teraz najważniejsze - czy ja mam w planie mieszkać w tym mieszkaniu 30 lat? Oczywiście, że nie. Za rok, dwa - mogę znowu poszukać nowego mieszkania kupionego pod wynajem. I będę miał znowu nowiutkie mebelki i kuchnię, i znowu nie wydam na to więcej, niż jednomiesięczny czynsz. A remonty?

          Inna sprawa - to już nie czasy naszych ojców / dziadków, gdy po szkole szło się do zakładu i pracowało się tam do emerytury. Znajdę pracę po drugiej stronie miasta? Bardziej opłaca mi się przeprowadzić, niż codziennie tracić czas i pieniądze na dojazdy, a sprzedaż mieszkania nie zawsze może wchodzić w grę...

          Pytanie z natury matematycznych - czy faktycznie w ciągu 30 lat wydam tyle samo gotówki, licząc nie tylko cenę samego mieszkania, ale i koszty związane z posiadaniem konkretnego mieszkania i przywiązaniem do konkretnej lokalizacji?
    • Gość: gosc "nic nie wskazuje na to, IP: 93.182.132.* 27.10.11, 19:26
      by rynek kredytów mieszkaniowych miał się załamać". Uff, naprawde nic nie wskazuje, ze za chwile dojdzie do katastrofy:) Dzieki Ci Panie Anal. G.
      • Gość: Audyt forumowy;) spekulanci i mafiosi IP: *.home.aster.pl 27.10.11, 19:48
        bankowcy w działach kredytów hipotecznych wybuchają spontanicznym śmiechem gdy mowa o wartości mieszkań, przyjmując wartość odtworzeniową/licytacyjną 45-50% ceny
    • lava71 kupowanie na kredyt ... hahaha 27.10.11, 19:46
      kupuje to się za własne a nie cudze. Ten jest właścicielem dobra, kto wyłożył gotówkę. To taka mała podpowiedź dla młodego pokolenia "zdolności kredytowej".
      • nannek Jaja z was sobie robią 27.10.11, 19:57
        """Dopóki nasza gospodarka się rozwija, Polacy będą kupowali mieszkania za kredyt"""

        Jaka znowu gospodarka? wirtualne PKB czy co niby.

        Większość biednieje dziś po 15% rocznie w już w 2009 biednieli po 10%.
        dziubre.com/index.php/2011/01/23/bieda-to-codziennosc-polskich-pracownikow/
        W 2009 roku — w porównaniu do 2008 — pensje polskich pracowników spadły o prawie 10%.
        Poniżej minimum w BIEDZIE żyje dziś rekordowe 70%, W 1989roku 15% (1980roku 5%)

        TAK SIĘ ROZWIJA GOSPODARKA I NĘDZA

        pl.wikipedia.org/wiki/Bieda
        Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku(2004( poniżej minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%, a w 1989
        wskaźnik ten wynosił tylko 15%.


        www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-Indeks-Nedzy-najwyzszy-od-pieciu-lat-2331472.html
        2011-05-02
        Polski Indeks Nędzy najwyższy od pięciu lat
        Mimo względnie wysokiej dynamiki PKB i rosnących obrotów sieci handlowych realna sytuacja ekonomiczna Polaków ulega systematycznemu pogorszeniu. Na wiosnę polski Indeks Nędzy osiągnął najwyższą wartość od 2006 roku, przecząc oficjalnie głoszonej propagandzie sukcesu.


        • Gość: HA! Re: Jaja z was sobie robią IP: *.elk.mm.pl 27.10.11, 20:27
          straszna ta nędza. W powiatowych miasteczkach na ścianie wschodniej nie ma gdzie stanąc samochodem w godzinach szczytu, wszystko zastawione samochodami nędzarzy.
          • Gość: wiktor Re: Jaja z was sobie robią IP: *.cnet.hosteurope.de 27.10.11, 20:48
            Właśnie właśnie ha ha ha

            A wiesz ze takie auto kosztuje tyle ile utrzymanie miesięczne 3-osob. rodziny w biedzie.
            Czyli na poziomie zaniżonego o ponad połowę minimum socjalnego.
            ( polskie auto ma średnio 16 lat, czyli większość jeździ 19-20 letnimi)

            A wiesz o tym ze w PRL kupowano wielokrotnie więcej nowych aut prywatnie jak dziś?
            A wiesz ze w Polsce transport publiczny praktycznie już nie istnieje ,tysiące szpitali pozamykali i bez samochodu porostu giniesz?


            • Gość: BC Re: Jaja z was sobie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 21:58
              "A wiesz o tym ze w PRL kupowano wielokrotnie więcej nowych aut prywatnie jak dziś?"

              A podaj jakies wiarygodne zrodlo tych informacji...
              • nannek Re: Jaja z was sobie robią 27.10.11, 22:08
                Ja podawałem setki razy ,poszukaj.

                nowych osobowych prywatnie.

                Dziś to będzie 115-120 tys rocznie.
                w PRL samego 126p 250tyś + cała reszta krajowych + cała masa import z krajów socjalistycznych + zachodnie za dolce (MAŁO ALE BYŁY)

                Takie są smutne FAKTY , dodaj do tego ze gdyby dostali 3x więcej talonów, a przemysł nadążył kupili by i 3x więcej.
                • Gość: Gbur Re: Jaja z was sobie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 22:46
                  > w PRL samego 126p 250tyś

                  Rynek był wtedy nienasycony, bo wcześniej o samochodzie każdy mógł tylko marzyć. Po drugie nazywanie 126p autem to nadużycie, to raczej zabudowany motocykl:D, wolałbym kilkuletni używany o normalnych rozmiarach i silniku.
                  Nowych dziś kupuje się mało ale używanych bardzo dużo. Nie każdy chce wydać 50 000-80 000 + autoryzowany serwis co roku i zazwyczaj drogie AC, wybiera tańsze rozwiązanie i często bardziej racjonalne.
                  • nannek Re: Jaja z was sobie robią 27.10.11, 23:09
                    Durniu tu mowa o aucie z przed ponad 30 lat.
                    Które do dziś jeździ po całym świeci

                    Ty pewnie przed wojną używałeś , smart fonów i tv lcd 3d.
                    Które dziś realnie kosztują tyle ile produkcja zwykłej dobrej łopaty.

                    Ilu takich głupolów jeszcze żyje na świecie?

                    • Gość: Gbur Re: Jaja z was sobie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 23:17
                      > Durniu tu mowa o aucie z przed ponad 30 lat.
                      > Które do dziś jeździ po całym świeci

                      A co ma wiek auta do jego wielkości ? Bo o tym pisałem wcześniej. To wtedy tylko takie zadaszone motocykle robili ? :D
                      Wbij sobie do łba, że maluch to jest samochodzik nie auto. Normalne auta były wtedy produkowane jak najbardziej. 125p można powiedzieć był takim autem ale na niego dużo mniej ludzi było stać.
                      • nannek Re: Jaja z was sobie robią 27.10.11, 23:35
                        > A co ma wiek auta do jego wielkości ? Bo o tym pisałem wcześniej

                        Udajesz xxx czy jesteś nim?
                        Zwykłe polo dziś jest większe jak Passat z 1979roku, o osiągach znacznie lepszych i komforcie nieporównywalnych.
                        Czyli auto o III klasy niższe.

                        > Wbij sobie do łba, że maluch to jest samochodzik nie auto. Normalne auta były w
                        > tedy produkowane jak najbardziej. 125p można powiedzieć był takim autem ale na
                        > niego dużo mniej ludzi było stać.
                        Ty sobie wbij do łba ze to jest dziś, 30-40 lat temu takie auta w większości jeździły też na zachodzie.


                        Były też 125p, polonezy itd.


                        • Gość: Gbur Re: Jaja z was sobie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 23:52
                          > Zwykłe polo dziś jest większe jak Passat z 1979roku,

                          Passat B1 miał prawie 4200 dł., a dzisiejsze Polo nie ma 4000.
                          B2 z 1981 miał już ponad 4400 dł.
                          Zobacz sobie rozmiary innych aut z lat 70-80. Wiele miało ponad 4000.

                          Ile miał 126 p ? 3000 :D
                          Ciężko się pogodzić z tym, że już wtedy to był tylko samochodzik ? :D

                          > Były też 125p, polonezy itd.

                          pisałem o 125 p jakbyś nie zauważył. Ale tego produkowano mniej (max rocznie niewiele ponad 100 tys), dużo eksportowano - prywatnie niewielka była sprzedaż
                          • nannek Re: Jaja z was sobie robią 28.10.11, 00:29
                            Dla ciebie liczy się tylko długość?
                            A co z przestrzenią dla pasażerów?

                            Dziś auto może być znacznie krótsze bezpieczniejsze a w środku znacznie znacznie obszerniejsze.
                            Ma to i swe wady , bo dziś aby zmienić żarówkę musisz jechać do serwisu ,a kiedyś puste ogromne przestrzenie w komorze silnikowej, gdzie dziś reki nie wsadzisz.

                            Wypisujesz dyrdymały nic więcej.

                            • Gość: Gbur Re: Jaja z was sobie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 00:36
                              > Dla ciebie liczy się tylko długość?
                              > A co z przestrzenią dla pasażerów

                              Nie tylko dł. się liczy ale można od tego zacząć.
                              W maluchu to przestrzeni dla pasażerów było, że ho ho :D kolana w brodę i jazda :D

                              > Dziś auto może być znacznie krótsze bezpieczniejsze a w środku znacznie znaczni
                              > e obszerniejsze.
                              > Ma to i swe wady , bo dziś aby zmienić żarówkę musisz jechać do serwisu ,a kied
                              > yś puste ogromne przestrzenie w komorze silnikowej, gdzie dziś reki nie wsadzis
                              > z.

                              Ale po co to piszesz ? Passat B2 to czas Malucha i miał 4400. Maluch miał 3000 i bezpośrednio przekładało się to na wielką niewygodę. Golf I z lat 70-tych miał 3700 i też bezpośrednio przekładało się to na dużo większą wygodę. Jeździłem kiedyś jednym i drugim więc wiem o tym dobrze.
                              • nannek Re: Jaja z was sobie robią 28.10.11, 00:41
                                Łżesz mowa o passacie B1 (1973-1981) typ 32/33
                                pl.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Passat#B1_.281973-1981.29_typ_32.2F33
                                Passat miał 4190 mm

                                Warszawamiała 4,7 meta , i co z tego.

                                Kompromitujesz się człowieku.
                                • Gość: Gbur Re: Jaja z was sobie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 00:48
                                  > Łżesz mowa o passacie B1 (1973-1981) typ 32/33
                                  > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Passat#B1_.281973-1981.29_typ_32.2F33
                                  > Passat miał 4190 mm

                                  B1 miał tyle i tak napisałem wcześniej (napisałem: "prawie 4200"), B2 ponad 4400 i tak też napisałem. O co więc ci chodzi ? B2 wszedł do produkcji gdy malucha produkowano w setkach tysięcy więc w czym problem ? czepiasz się bo nie masz już argumentów ?
                        • Gość: Gbur Re: Jaja z was sobie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 23:58
                          >Ty sobie wbij do łba ze to jest dziś, 30-40 lat temu takie auta w większości jeździły też na >zachodzie.

                          Jeszcze to. Wtedy na zachodzie jeździły auta wielkości malucha ?
                          To konkretnie - podaj przykłady takich aut (konkretne modele) i ile % produkcji stanowiły w całości.
                          • Gość: gosc Re: Jaja z was sobie robią IP: *.matinf.uj.edu.pl 28.10.11, 00:24
                            A Maluch to nie zostal sprowadzony z Zachodu, nie?

                            Co za koles...
                            • Gość: Gbur Re: Jaja z was sobie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 00:29
                              > A Maluch to nie zostal sprowadzony z Zachodu, nie?

                              I co z tego ? tyle, że na zachodzie takimi pewnie jeździło 10%, a u nas 90% , widzisz różnicę ?
                              • Gość: leon Re: Jaja z was sobie robią IP: *.jd.exarnet.net 28.10.11, 00:52
                                Gość portalu: Gbur napisał(a):

                                > > A Maluch to nie zostal sprowadzony z Zachodu, nie?
                                >
                                > I co z tego ? tyle, że na zachodzie takimi pewnie jeździło 10%, a u nas 90% , w
                                > idzisz różnicę ?

                                O jakim zachodzie piszesz durniu?

                                W latach 70 w europie większość aut było w wielkości malucha i mniejsze.
                                Zobacz jakie auta jeździły w hiszpani ,włoszech
                                Dziś do garażu kiedyś standardowego w latach 70-tych nie wjedziesz vw polo bo jest za duze.
                                Byłeś kiedyś w świecie czy tylko pieprzysz od rzeczy, mogłes parkować gdzie popadnie puste ulice, mało kto miał samochód.
                                Fakt więcej jak w PRL, tyle ze to by się wyrównało.

                                Dziś większość jeździ złomami po 20lat, i jest nędzarzami których nie stać na utrzymanie własnego siebie a o rodzinie dzieciach może zapomnieć.

                                Dziś samochód a tym bardziej Polski złom 20letni nie przedstawia żadnego bogactwa.


                                To trzeba zrozumieć...
                                • Gość: Gbur Re: Jaja z was sobie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 00:59
                                  > O jakim zachodzie piszesz durniu?

                                  Im mniej argumentów tym więcej inwektyw ?

                                  > W latach 70 w europie większość aut było w wielkości malucha i mniejsze.

                                  No to konkrety poproszę. Konkretne modele samochodów i wielkość produkcji. Bo na razie to napisałeś bla bla bla bez żadnej wartości :D
                                • Gość: Gbur jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 01:05
                                  > W latach 70 w europie większość aut było w wielkości malucha i mniejsze.

                                  powinniśmy też się odnieść do lat 80-tych za zachodzie. Malucha w Polsce w większości produkowano właśnie w latach 80-tych.
                                • Gość: qqq Re: Jaja z was sobie robią IP: 222.128.41.* 28.10.11, 03:43
                                  Sam piszesz bzdury leon....

                                  Nawet male i tanie auta na zachodzie (np. Garbus) byly duzo wieksze i bardziej wygodne od malucha....

                                  Dajcie spokoj maluch to byl wlasnie przyklad komunistycznej beznadzieji... to jest moze auto dla studenta, ktory wozi siebie, pasazera i plecak z namiotem... w PRL to byl samochod dla RODZIN!!!

                                  Ile to mialo km? 24?
                                  • Gość: nix Re: Jaja z was sobie robią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.11, 13:12
                                    > Nawet male i tanie auta na zachodzie (np. Garbus) byly duzo wieksze i bardziej
                                    > wygodne od malucha....
                                    >
                                    > Dajcie spokoj maluch to byl wlasnie przyklad komunistycznej beznadzieji... to j
                                    > est moze auto dla studenta, ktory wozi siebie, pasazera i plecak z namiotem...
                                    > w PRL to byl samochod dla RODZIN!!!

                                    Ciebie w tamtych czasach albo nie było na świecie, albo znałeś Zachód tylko z filmów.

                                    W latach 90. po ulicach Rzymu jeździło mnóstwo fiatów 126 (które w zakompleksionej, zawistnej Polsce już wtedy uchodziły za "obciach"), a nawet starych, nieprodukowanych już równie maleńkich fiatów 500 i 600. Co więcej, poznałem wówczas wielu zamożnych i ustawionych ludzi, np. prawników, dziennikarzy itp, którzy jeździli takimi fiacikami. Wprawdzie były to dla nich samochody miejskie (w garażach trzymali duże auta na dłuższe wyjazdy, np. wakacyjne), ale gdyby mieli takie kompleksy, jak standardowy "polaczek", to również do miasta kupowaliby znacznie droższe i wygodniejsze samochody, bo mieli na to kasę.
    • Gość: załamany sprzedaję swoje w wawie już rok... IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.11, 20:17
      nic sie nie sprzedaje...nic !! cenie 8 tys za metr, bemowo, wybudowane 2002 rok !!!
      • Gość: nie daj sie Re: sprzedaję swoje w wawie już rok... IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.10.11, 20:23
        Nie daj sie, poczekaj do przyszlego roku, anale kilka lat temu przewidywali, ze w wawie cenki beda siegac 15k zeta za metr. Ja bym juz podnosil cene zeby w 2012 nie stracic!
        • nannek Re: sprzedaję swoje w wawie już rok... 27.10.11, 21:15
          Dokładnie cena 15 tys miała być w Polsce!!!, na Bemowie w stolicy 35tys to mało

          Tak pisała gazeta!!!!!
          I zobaczcie co się dzieje.




          ARTYKUŁY CHAMSKO USUNĘLI
          forum.gazeta.pl/forum/w,778,74418285,74461929,Polska_cenami_nowych_mieszkan_wkrotce_dogoni_Ma_.html?s=0&v=2
          tematy.gazetadom.pl/temat/gazetadom/madrycie
          BEZPOŚREDNI LINK
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,4838096.html

          OCZYWIŚCIE USUNĘLI TEŻ
          art gdzie pisali:

          --->Nieruchomośći to najlepsza inwestycja i nie dam się na tym stracić.
          --->Eksperci przewidują wzrosty cen nieruchomości 10-20% rocznie, ze względu na niedobór 3 000 000 mieszkań, Euro 2012, EUR, wzrost siły nabywczej ludności, etc.
          --->Kto nie kupił przegrał życie i będzie mieszkał z mamą.
      • Gość: obywatel Re: sprzedaję swoje w wawie już rok... IP: *.static.cablecom.ch 27.10.11, 21:55
        Ja wiem, że za mało danych itp., itd. Ale za cenę ze Śródmieścia czy Żoliborza raczej mieszkania w tej sypialni nie sprzedasz... Bielany koło Wolumenu, mieszkania do 100 m^2 z początku wieku to od 6 000 do 7 000 na dzień dzisiejszy i też stoją, bo są po prostu dość duże. Jak masz takiej średniej wielkości mieszkanie, powiedzmy do 70 m^2 to jesteś w niezłej sytuacji bo jak zejdziesz do jakiś 6 500 to powinieneś w miarę sprawnie sprzedać. Oczywiście jak dzisiaj prześpisz, to za rok będzie już 6 000 albo i mniej, ale nie chcę tutaj wróżyć z fusów...
      • Gość: wk_poz a za ile zł/m kupowałeś w 2002 ? IP: 46.227.246.* 04.11.11, 12:27
        dolicz sobie zysk powiedzmy 6% rocznie do tej sumy...
        ile wychodzi na końcu? 8 tys? czy może jednak mniej?
    • Gość: taka prawda Re: Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 21:15
      Ile benuś dostajesz ze jeden wpis reklamujący tą firmę buraczku.
    • Gość: gość pracodawce zwiekszać płace ludziom, bo developery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.11, 21:24
      padno... jakaś solidraność powinna być co nie?!
      • Gość: gosc Re: pracodawce zwiekszać płace ludziom, bo develo IP: *.matinf.uj.edu.pl 27.10.11, 22:21
        Dobre :)
    • debilofil Nic się nie dzieje? Buhahahah Demografia wali na.. 27.10.11, 21:40
      nic nie wskazuje aby rynek miał się załamać? Buhahaha.

      Podam Ci "łinteligencie" spod ruskiej granicy powody:

      - psychologiczny - ludzie czekają co sie stanie jak pierdyknie Grecja i reszta, a pierdyknie bez względu na te pierdoły które dziś ustalono. Czyli lepiej zaczekajmy, cieszmy się że nie mamy kredytu

      - praktyczno/psychologiczny - ludzie już wiedzą że byli cyckani bez mydła i uwierzyli teraz że może i musi być taniej

      - niezależny od nich - długi Polski, miast itd. równa się w najbliższym czasie lawinowy wzrost podatków

      - ludzie na kredycie już zaczęli mniej konsumować a to powoli zacznie się odbijać na ich potrzebach i rezygnacji z usług, wakacji itd. a tym samym na rynek pracy dla innych

      - NAJWAŻNIEJSZE! KANAŁ DEMOGRAFICZNY
      • debilofil i jeszcze jedno 27.10.11, 21:43
        wyż lat 80 tych siedzi w UK i ani myśli wracać a Ci co zostali nie dostaną długo podwyżek a za to podwyżki podatków

        Czyli NIE KUPOWAĆ! CZEKAĆ CIERPLIWIE NA TO AŻ BRANŻA BUDOWLANA ZACZNIE SIĘ SYPAĆ (już się to dzieje, bo zatory płatnicze rosną że hejjj :-)
    • Gość: br00net Znowu ściema z wynajmem IP: *.pruszcz.mm.pl 27.10.11, 21:47
      Po pierwsze "primo": ściemniano już wcześniej, że sprzedający jak nie będą mogli sprzedać po swojej wymarzonej cenie to będą wynajmować, efekt ogromna nadpodaż na rynku wynajmu, ciągle powiększająca się
      Po drugie "primo": deweloper aby wynająć musiałby władować kolejne kilkadziesiąt tysi w chociażby zrobienie łazienki i podstawowej kuchni, co biorąc po uwagę że większość deweloperów buduje za kredyty, jest nierealne
      Po trzecie "primo": deweloper musi spłacać kredyty zaciągnięte pod inwestycje, więc musi sprzedawać, a kredyty te to nie są hipoteczne, tylko operacyjne
      Po czwarte "primo": kto nie gapa wie że wynajem ciągle lepszy od kupna(ktoś kto ma wyprany mózg wypocinami m.in. M. "będzie rosło: W. twierdzi wbrew matematyce że jest inaczej), gdyby deweloperzy dorzucili do rynku wynajmu kolejne mieszkania, wynajem będzie się jeszcze bardziej opłacał
      A po "secundo": nieruchomości w ciągu najbliższych 5-10 lat będą tanieć
      • nannek Re: Znowu ściema z wynajmem 27.10.11, 21:57
        OCZYWIŚCIE ZE ŚCIEMA jak całe media w PL.

        Wynajem daje dziś stratę a nie zysk

        finanse.wp.pl/kat,104118,title,To-koniec-wynajmu-mieszkan,wid,13882536,wiadomosc.html
        "To koniec wynajmu mieszkań...
        Wynajmujący mieszkania muszą zadowolić się głodowymi czynszami
        Dziś nie opłaca się kupować nieruchomości pod wynajem!

        Według wyliczeń Open Finance w ciągu ostatniego roku stopa zwrotu z wynajmu mieszkania była znacznie mniejsza niż stopa zwrotu ze zwykłej lokaty i wyniosła 2,85 proc.!

        A uwzględniając inflację i spadek cen mieszkań, wynajem przyniósł wręcz 1,4-procentową stratę!"


        A licząc prawdziwą-realną inflację powyżej 15%, wręcz DRAMATYCZNĄ STRATĘ. powyzej 10%
        • Gość: www Re: Znowu ściema z wynajmem IP: 222.128.41.* 28.10.11, 03:46
          Nanek a moze prawdziwa inflacja 150% co sobie zalujesz!!
    • 2_ala Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy lic... 27.10.11, 22:14
      Coraz trudniej dostać kredyt więc nie ma się co dziwić! Ja 10 lat za granicą pracowałam i oszczędzałam więc mogę o domu zacząć myśleć ale dla kogoś kto przeciętnie w Polsce zarabia jest to niemożliwe. Boję się tylko, że trafię na jakiegoś nieuczciwego developera i wpakuję się w bagno- tyle się w necie naczytałam, że teraz w każdym podejrzanego widzę.
      • Gość: gugcia0 2 ala,i dobrze,ze sie boisz,bo to prawda, IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.11, 23:28
        u nas nie nalezy isc do zadnego dewelopera,nalezy omijac ich szerokim lukiem,w Krakowie byla slynna firma Leopard i inne,dramat.Jak masz kase to po pierwsze poszukaj w rodzinie kogos,wujka,stryjka,kto zna sie na budowaniu.Z nim znajdz prywatna firme pana Jasia,ktora juz cos u kogos zrobila,zapytac u tych,gdzie juz budowala ta firma ,jak pracuja,jakie ceny,jaka jakosc.Ja, przez znajomych w Krakowie, znalazlem taka mala firme ze Suchej B. i chlopy zrobily mi remont domu na wsi super i dosc tanio.Taka firma wybuduje ci dom jaki chcesz za grosze,pod Krakowem robi sie to za 2,5 tys zl za m2 w stanie bez podlog,fliz i CO,reszta jest,czyli 100 m2 za 250 tys zl,w Krakowie deweloper wola za podobne 100m2 w bloku 650 tys zl!!!!Wykonczenie takiego domku,skromne,to ok.60 tys zl,czyli domek 100 m2 stoi za 310 tys zl,do zamieszkania,dzialka,obecnie potanialy o polowe,ok .80 tys zl,razem ok.400 tys zl za 100 m2 wlasnego domu z dzialka,250 tys zl ponizej dewelopera.Do tego jak ten ktos z rodziny zna sie na budowie(koniecznie trzeba miec kogos takiego,jak nie z rodziny,to od znajomych,za kase,dac mu np. 10 tys zl za pilnowanie jakosci,kontrole rachunkow,wykonania,itd.,warto) to ma sie dom zrobiony z czegos,co wytrzyma nastepne 100 lat,a w blokach budowanych teraz w Krakowie,po te 6,5 tys zl za m2,uzywa sie najgorszego szajsu,jakosc a la PRL konca lat 80,bo w PRL byly tez czasy gdy budowano lux,np. pierwsze osiedla N.Huty z cegly.Majac kase,ciezko zarobiona na zachodzie,nalezy tylko budowac samemu,z nadzorem wujka,nigdy nawet nie wchodzic do zadnych deweloperow,miejskich firm budowlanych,czym lepsze biuro i wiecej dyplomow i prospektow,zdjec,makiet,projektow,bajerow,tym drozej i gorsza jakosc.Wiem cos o tym z Krakowa,tylko male firlmy prywatne pana Jasia i wlasny nadzor oraz placenie tylko z dolu za zrobione roboty.A reszte detali,co do taniego transportu,rabatow w skladach bud.,faktur,VATu,odpisu za material,itd,powinien znac ow wujek lub inny spec.Gdy sie sami nie znamy na budowie bez takiego naszego czlowieka nie ma szans na tanie i dobre budowanie.To jest w Polsce naprawde gangsterka,wiem cos o tym.Znam ludzi,ktorym za ciezkie pieniadze super deweloperzy w Krakowie wybudowali taki szajs,ze tylko plakac.A jakie znane firmy,jakie zadecie,jakie nosy,a potem podlogi odlazily z wilgoci,flizy odpadaly,a w garazu podziemnym woda sie lala na auta.Lokalizacja-koncowka ul.K.Wielkiego,budowa z lat 90,moze ktos wie o co chodzi.Podobny szajs robi sie w Krakowie do dzis,nie mowiac juz o super przekretach znanych na caly kraj,opisanych w gazetach,jak Leopard i kilku innych.Dramat.
      • Gość: Domino Re: Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy l IP: *.icpnet.pl 28.10.11, 12:06
        dlatego właśnie ja przed kupnem mieszkania kupiłam od Verdictu eraport o developerze i nie wpadłam w tarapaty :) myślę, że warto w coś takie zainwestować, bo serio, oszustów nie brakuje!!
        • Gość: .podpis Re: Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy l IP: *.man.tk-internet.pl 29.10.11, 00:27
          Gość portalu: Domino napisał(a):
          > dlatego właśnie ja przed kupnem mieszkania kupiłam od piiiip eraport o develo
          > perze i nie wpadłam w tarapaty :) myślę, że warto w coś takie zainwestować, bo
          > serio, oszustów nie brakuje!!

          Finezja, gracja i zakamuflowanie tej reklamy jest porównywalna do słonia w składzie porcelany...
    • Gość: spider Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy lic... IP: *.multimo.pl 27.10.11, 22:18
      Kolejny artykuł z serii: żadnego załamania nie będzie, kredyty są, PKB rośnie, wyż demograficzny i tak kupi, najwyżej wynajmiemy. A GÓÓWNO prawda, jelenie się skończyły, pozostałe jelonki wyjechali na wyspy i nie zamierzają wracać. Młodziaki po studiach szukają roboty choćby i za 1500 na łapę a i z tym jest nie za wesoło, RNS już praktycznie nie ma racji byty.
      Pora nasi kochani deweloperzy zejść na ziemię, nie zachowujcie się jak "ynwestorzy" na rynku wtórnym którzy będą czekać na swoje wirtualne zyski do usranej śmierci, bo przecież "taniej nie sprzedam". POBUDKA! WRACA NORMALNOŚĆ.
    • Gość: Longin Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy lic... IP: *.181.20.160.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.10.11, 00:32
      Deweloperzy budowaliby czynszówki, które - podobnie jak dziś np. biurowce - kupowałyby np. fundusze emerytalne, żeby mieć stałe i pewne źródło dochodu.
      i o to chodzi. Jest jeszcze 250 mld PLN do wyjęcia z OFE. W kolejce czekają deweloperzy. Co wy na to, przyszli emeryci?
      • Gość: gosc Re: Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy l IP: *.lsanca.fios.verizon.net 28.10.11, 02:52
        co to znaczy 8% , 10 %, nic nie wiadomo autor artykulu nie wyjasnia, czy to poziom rezerwy bankowej?
      • Gość: wk_poz nie do wyjęcia, ale do zainwestowania IP: 46.227.246.* 04.11.11, 12:34
        co więcej - sam 2x mieszkałem w budynkach, które były własnością OFE.
        takie budynki są w Polsce, głównie apartamentowce z lat 1998-2002, gdzie OFE mają często jedną-dwie klatki schodowe "dla siebie" - a zysk z najmu to zysk EMERYTA
    • Gość: spider Z tymi funduszami emerytalnymi to dowalili IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.11, 07:25
      Już widzę kolejkę chętnych funduszy do zakupu apartamentów na wynajem :) Nie dość że teraz to żaden biznes, to nawet gdyby to za 20-30 lat jak trzeba by wyjąć forsę zamrożoną w nieruchomościach to się okaże że można wyjąć 1/3 tego co się włożyło uwzględniając inflację. Bo za 20-30 lat będzie ogromna nadpodaż w związku z ogromnym niżem demograficznym. A wyż lat 78-84 powoli zacznie odchodzić z tego świata i po nich mieszkania też zostaną.
      • Gość: wk fundusze kupowały - ale 10 lat temu IP: 46.227.246.* 04.11.11, 12:38
        gdy było tanio.
        niektóre fundusze wiedzą, co robić, bo mają analityków o wiedzy interdyscyplinarnej...

        a ci dzisiejsi "analitycy" dostępni dla społeczeństwa, to w wiekszości sprzedawacze kredytów...
    • ksks3 Analitycy czegoś nie rozumieją ! 28.10.11, 07:55
      Analitycy rynku mieszkaniowego zbyt optymistycznie przedstawiali perspektywę rozwoju.
      Koniunkturę na tym rynku determinują właściwie tylko dwa czynniki : zasobność Polaków i demografia. Jeżeli chodzi o zasobność to rynek jest płytki. Kto miał kupić to już kupił, pozostałych nie stać. I nie na wiele tu się zda taka czy inna polityka kredytowa banków. Sprawą druga jest demografia. Tu jest jeszcze mniej ciekawie, po prostu starzejemy się na potęgę a wśród kupujących trudno znaleźć emerytów nawet tych zamożnych. Teraz przyszedł czas na zmianę sposobu robienia interesów "w mieszkaniach" Czas kokosów się skończył tak jak 100% marże. Wystarczy porównać ceny mieszkań w wielkich miastach. Różnica ceny gruntów między miastem "A" i "B" - 40%. Różnica ceny jednego metra kwadratowego - prawie trzykrotna. Tak już sie nie da robić interesów, tym bardziej że grozi nam uaktywnienie rynku wtórnego / bankowe licytacje mieszkań niewypłacalnych kredytobiorców/
    • Gość: top6 Wynajem to średni pomysł IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.11, 08:06
      Większość nowych mieszkań ulokowanych jest w dzikich miejscach. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby student czy młode małżeństwo chcieli wynajmować mieszkanie na Tarchominie albo Ursusie. Każdy woli mieć blisko do pracy czy szkoły. Na obrzeżach kupują mieszkania ubożsi, których nie stać na lepszą lokalizację, a jak ktoś wynajmuje, to ma inne priorytety i możliwości

      .................
      Codziennie 6 najważniejszych informacji dla Twojego portfela
      top6info.blogspot.com/
      • Gość: wk w centrach miast połowa mieszkań to wynajem IP: 46.227.246.* 04.11.11, 12:30
        w kamienicach - np. w Poznaniu na Starym Rynku i w okolicach, wynajem to chyba 90% mieszkań
    • Gość: basia Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy lic... IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.11, 21:22
      Wynajem mnie kompletnie nie interesuje. Liczy się dla mnie nowa inwestycja, wybudowana typowo pod moje potrzeby. Za dużo jednak naczytałam się o nieuczciwych developerach, a nie wiem w jaki sposób mogę ich sprawdzić.
      • Gość: kaja Re: Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy l IP: *.maverick.com.pl 09.11.11, 21:18
        Oszuści w branży deweloperskiej to standard. Wyrośli jak grzyby po deszczu. Ja korzystam z raportów o firmach od Verdict. Można wykupić coś takiego i sprawdzić sobie firmę, czy nie bankrutuje itp.
        • Gość: chrzanic verdict Re: Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy l IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.11.11, 16:44
          cipki z firmy verdict poszly won! juz wystarczy tej reklamy.
      • Gość: iza Re: Sprzedaż nowych mieszkań w dół. Deweloperzy l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.11, 07:30
        JA mam wrażenie, że jest ich śladowa ilość. Prawdę mówiąc nie spotkałam sie jeszcze z tską historią. No ale zawsze sprawdzić warto. Najprostszym sposobem jest chyba kupienie raportu od verdict i przeanalizowanie go. Ja w pracy z ich usług korzystam, dlatego mogę szczerze polecić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka