Gość: jolali Re: "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.11, 14:23 tylko ciągle slogany i ciągle te same zdanka, a czy ktoś sprawdził ile nowych przepisów produkują ci ...... wybrani do sejmu? i jakich beznadziejnych i wykluczających się . tutaj nie wystarczy nawet ta liczba urzędników co jest. jak zwykle wszystko się zrzuca na tych na dole, nie patrząc, że w Urzędzie stosuje się PRAWO. Odpowiedz Link Zgłoś
placebo99 To się zminiło. Urzędnik jest teraz potrzebny. 28.10.11, 14:37 Kiedyś rzeczywiście urzędnicy mogli zbijać bąki ale odkąd rządzi PO to już wszystko się zmieniło, gdyż zgodnie z obietnicą wyborczą mocno zredukowano administrację. Teraz większość prac wykonują maszyny cyfrowe. Nie ma już pieczątek, biur podawczych na papierowe dokumenty, kwitków, zaświadczeń i wniosków o zaświadczenia. Są maszyny cyfrowe i sieć zdalna. Nikt już nie liczy na liczydłach i kalkulatorach więc PO zredukowała liczbę pracowników i społeczeństwo ma oszczędność. Dlatego ci nieliczni, którzy pracują za 10 każdy i znają się na maszynach cyfrowych mogą dostać jedną pensję więcej, bo na nich oszczędzamy 120 pensji. Dziękujemy Ci Donaldzie Tusku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wer Re: "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.nowysacz.pl 28.10.11, 14:49 Już urzędnicy odchodzą z urzędów bo są bardzo niskie płace, praca w Urzędzie się poprostu nieopłaca!! więc zamiast pisać bzdury sami weźcie się do pracy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młot na biurwy "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: 64.85.181.* 28.10.11, 14:59 Najlepszym przykładem patologii wsrod urzedasów jest ilosc wpsisów pod tym art. w godzinach pracy urzedow. Jak widac urzednicza banda zdołala wygospodarowac troche czasu miedzy kolejną "kawusią" a "pudelkiem.pl" i zrobic cos konstruktywnego - czyli poualas sie jak to oni ciezko pracuja... Gdyby ten art opublikowano po 15-tej, to liczba wpisow od różnej masci "biurw" byłaby duzo mniejsza. A ja proponuje bardzio prosty sposob rozwiazania problemu pracownikow urzedów niezadowolonych ze swojej pensji: stawiamy urzędasa w dzwiach wejsciowych do urzedu twarzą do wyjscia. Przed nim na ziemi kładziemy jakis nikomu nie potrzebny (jak zwykle) swistek i prosimy np o przystawienie pieczątki "potwierdzającej nadanie sprawie biegu ". Urzedas sie schyla, my podbiegamy, dajemy mu kopa w d..., w slad za wylatujacym po trajektorii balistycznej urzedasem rzucamy jego swiadectwo pracy i zamykamy dzrwi na zamek... Odpowiedz Link Zgłoś
ajatuse urzędnicy to plaga blokująca rozwój kraju 28.10.11, 15:41 są bezkarni i leniwi. Czas by przetrzepać ten zakurzony moher. Odpowiedz Link Zgłoś
krystin9 Re: "DGP": Urzędnicy bez trzynastek 28.10.11, 15:52 q-ku napisał: > ciekawe jak oni określą "efektywnośc" urzędnika? Moje doświadczenie z pracy na uczelni wskazuje, że "EFEKTYWNY" JEST ZAWSZE KREWNY I ZNAJOMY KRÓLIKA, A CAŁA RESZTA NIESTETY NIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Urzędnik Re: "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.10.11, 16:12 Jaka ma być motywacja, skoro Kierownik opidala się, żeruje na dodatkach, a zwykły pracownik ma niecałe 2000 zł na rękę. Może pozabierać komórki służbowe, fury służbowe, za darmo przysługujące kierownictwu, to się znajdą pieniądze. My zwykli pracownicy musimy sami płacić za dojazdy, telefony, a niejednokrotnie Kierownictwo wykorzystuje to na cele prywatne. Niech się ktoś w tym ministerstwie pier....nie w ten pusty łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.europa 13-tki? Chyba kogos poqrwilo! Pasozytnicza kasta 28.10.11, 16:13 urzednicza nie zauwazyla ze PRL sie skonczyl 20 lat temu? Odpowiedz Link Zgłoś
grokasia1313 "DGP": Urzędnicy bez trzynastek 28.10.11, 17:09 Jak czytam te bzdury niby o nierobach to mnie krew zalewa, 20 lat pracowałam w administracji i nie miałam nawet czasu na zjedzenie śniadania w ciągu 8 godzin. Tylko ludzie którzy nigdy nie pracowali w administracji mogą pisać takie bzdety. Efektywność pracy to śmiech na sali. Droga rado najpierw zmieńcie wszystkie bzdurne przepisy, których z roku na rok coraz więcej, bo własnie z tego powodu jest coraz więcej urzędników. Poza tym urzędnik to nie praca na taśmie, ani na roli gdzie można robić wyścigi kto więcej ziemniaków nazbierał. Myślę, że w pierwszej kolejności powinno się zlikwidować szanowną Radę Służb Cywilnych i w pierwszej kolejności ich pozbawić pracy, ponieważ nie mają pojęcia na czym polega praca urzędnika i chyba im się z nudów takie pomysły rodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.11, 17:13 mysle ze to jest w Polsce niemozliwe to zgubiony kaj i Narod - do likwidacji Odpowiedz Link Zgłoś
adam.m.211 "DGP": Urzędnicy bez trzynastek 28.10.11, 17:27 zacznijmy od sejmu ..nie potrzeba nam tylu posłów ,przez ostatnie lata tyle zmian zrobili pod siebie i nowe przepisy zagmatwały poprzednie czyli uprościc przepisy jak mówi od 15 lat Korwin i wtedy nie trzeba będzie tej armi urzedników ...potrzeba nam pracowników a nie urzedników! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.aster.pl 28.10.11, 17:30 12 lat temu efektem naszej pracy były oszczędności w kosztach długu publicznego - ok. 100 mln rocznie. W wyniku - zostałem wyrzucony z długu publicznego. Czy ktoś zechce powtórzyć takie efekty. Czy uda się kiedyś przełamać zidiocenie biurokratów? Odpowiedz Link Zgłoś
ravenheart1 "DGP": Urzędnicy bez trzynastek 28.10.11, 21:27 Przede wszystkim należy odbiurokratyzować procedury administracyjne - mniej zaświadczeń, pozwoleń, zezwoleń to mniejsze zatrudnienie w urzędach, a zostać powinni ci najlepsi. Mam również zastrzeżenia co kryterium oceny urzędnika - efektywność, jakośc pracy - co to w ogóle jest ? Jeżeli oceny będzie dokonywał bezpośredni przełożony, to nie mam wątpliwości że "najlepsi" okażą się krewni i znajomi oceniającego, lub krewni i znajomi jego znajomych. Taki system to patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptic Re: "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.net.stream.pl 28.10.11, 22:08 Jedna z nielicznych sensownych wypowiedzi w tym temacie krótko definiująca źródło przerostu biurokracji i administracji w Polsce. Ale dodam słowo więcej. Znaczna część tych procedur ma charakter kontrolny. Duża część zatrudnionych urzędników jest tylko po to by pilnować by obywatel nie kantował swojego państwa. Innymi słowy - jednym z powodów przerostu biurokracji w Polsce jest fakt, że Polacy mają wyjątowe zamiłowanie do kantowania, wyszukiwania i wykorzystywania tzw.: "luk" w prawie itp. Niestety ale obowiązku bycia poprostu uczciwym nie da się zapisac w ustawie. Pewnie to kwestia naszej narodowej mentalności. Tego problemu nie ma np.: w Szwecji, ale tam mentalność jest inna i biurokracja o wiele mniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igaa Re: "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 22:17 Ravenheart1, masz rację. Już w tej chwili to tak wygląda. Nagrody rozdzielane są "po sympatii", a próby wprowadzania systemu oceniania wywołują zażenowanie i smutny śmiech, bo wysokie kierownictwo bierze kryteria z kosmosu. Efektywność mierzona czym? Ilością wydanych decyzji? Tylko że jedna sprawa może się składać z kilku zaledwie pisemek, a druga z metrów sześciennych dokumentacji. Jak to porównywać? Czasem wydania? Też bzdura, bo przy konieczności uzyskania wymaganych przepisami uzgodnień, opinii i innych decyzji czas załatwienia sprawy zupełnie nie zależy od pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igaa Re: "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 22:13 Kolejny pomysł pod publiczkę, równie skuteczny jak walka z piciem alkoholu w miejscach publicznych. Analogia oczywista - menele piją jak pili, a karze się tych, którzy się nie mogą bronić. Szeregowy pracownik merytoryczny w urzędzie, czyli ten, który faktycznie PRACUJE, dostaje ok. 2 tys. netto. Podwyżek nie było od lat, bo kolejne rządy w ramach oszczędności zamrażają pensje tym, którym nie wolno strajkować, a więc nie mają się jak bronić. Kiedy widzę podawane w prasie średnie zarobki urzędników, przecieram oczy ze zdumienia. Kto tak zawyża tę średnią? Przede wszystkim w urzędach jest za dużo dyrektorów i kierowników. Ich pensje stanowią wielokrotność zarobków szarych wyrobników. Po drugie, bolączką każdego urzędu są rozrośnięte ponad wszelką miarę wydziały organizacyjne, które zajmują się głównie udowadnianiem, że są potrzebne. Każdy, kto pracował w urzędzie, wie doskonale, że w wydziałach organizacyjnych siedzą krewni i znajomi królika, grzejący tyłki na ciepłych posadkach. Wiecie, ilu podpisów i pieczątek wymaga przydział samochodu służbowego przy wyjeździe na delegację? Dziewięciu!!! Wiecie, ilu pieczątek i podpisów wymaga zlecenie wymiany przepalonych żarówek? Czterech. Tak, to nie żart. W tym czasie pracownik merytoryczny prowadzi jednocześnie kilka spraw, których dokumentacja to metry sześcienne papieru. Propozycja odebrania dodatków i trzynastek to typowe działanie pod publiczkę, nie rozwiązujące absolutnie niczego. To nie tutaj należy szukać oszczędności. Po pierwsze - reorganizacja urzędów, ale przeprowadzona z głową. Po drugie - zmiany w prawie. Pracuję w urzędzie od ponad 10 lat i przez cały ten czas przybywa zadań. Ustawodawca nakłada kolejne obowiązki i komplikuje wszystko, co się da skomplikować. Wiecie, jak wyglądało pozwolenie na budowę za czasów mojego dziadka? Otóż klient przynosił projekt budowlany, urzędnik go sprawdzał i stawiał pieczęć "projekt zatwierdzono". Pieczęć, podpis i koniec! Teraz, dzięki radosnej twórczości posłów, to samo pozwolenie wymaga uzyskiwania kilku - kilkunastu uzgodnień, wypisów z rozmaitych rejestrów, zawiadamiania stron postępowania, czasem postępowania środowiskowego, zamieszczania obwieszczeń w prasie, słowem - całego wachlarza działań dodatkowych, które zajmują czas i wymagają sporego nakładu pracy. W czasie, w którym przerzucam stosu papierów i wysyłam setki pism, panie z wydziału organizacyjnego rozsyłają ankiety satysfakcji klienta, ankiety satysfakcji pracownika, ankiety samooceny oraz rewolucyjne w treści okólniki przypominające o obowiązku podpisywania się na liście obecności... Proszę, nie wrzucajcie wszystkich urzędników do jednego worka. Pełne jadu wypowiedzi o "urzędasach" są naprawdę przykre dla tych pełnych zapału osób, które wykonują wielką pracę za marne wynagrodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 23:37 nie wiem czemu macie pretensje do urzędników. mnoży się przepisy to i mnoży się urzędników, bo ktoś musi je wykonywać. może więc zacząć od głupich i nieżyciowych przepisów ? że ci ludzie chcą zarabiać - nie ma co się dziwić, użerać się cały dzień z petentami to też nic przyjemnego, a pensja "szeregowego" urzędnika to nieco ponad tysiąc zł, żadne kokosy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aperto "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.11, 23:54 mam to w d....e Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igaa "DGP": Urzędnicy bez trzynastek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.11, 00:51 Dodam jeszcze, że już w tej chwili z powodu niskich zarobków specjaliści uciekają z urzędów. Macie pretensje, że "urzędasy" są niedouczone i nie znają się na tym, co robią, ale zastanówcie się może, z czego to wynika. Znacie pojęcie negatywnego naboru? Jeśli nadal będzie się traktować tę grupę zawodową jak śmieci, to w urzędach zostaną już tylko jednostki nie nadające się do żadnej innej pracy. Chcecie, by Wasze sprawy załatwiano gorzej i wolniej? Naprawdę tego chcecie? Odpowiedz Link Zgłoś