Dodaj do ulubionych

Czy likwidacja Ministerstwa Środowiska miałaby ...

IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.11.11, 04:02
Szanowny Panie Ministrze, całkowicie się zgadzam z Pana artykułem.
Niestety aktualnie Ministerstwo Środowiska nie wypełnia swojej roli i broni szkodliwych dla środowiska i dla Polaków opcji : energii atomowej i eksploatacji gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego. Niebawem do aktualnych jeszcze nie rozwiązanych problemów z odpadami dojdą nam tony odpadów radioaktywnych, z którymi nie bęziemy wiedzieli co zrobić, skoro nawet Francuzi nie mają odpowiedzi. Będziemy też mieli wielkie problemy z wodą pitną, skażeniem powietrza i dewastacją krajobrazu w związku z eksploatacją gazu łupkowego, nie mówiąc o chorobach ludzi i zwierząt. Co robi Pana następca Minister Środowiska, aby pokazać kolegom w rządzie gdzie jest prawdziwy interes Polski i Polaków ? Nie twierdzę, że należy wcielić Ministerstwo Środowiska do Ministerstwa Gospodarki, wręcz przeciwnie - należy powołać na stanowisko Ministra Środowiska osobę kompetentną, prawdziwego "środowiskowca" (termin ekolog jest zbyt wąski i jak Pan słusznie pisze kojarzy się wyłacznie z ochroną przyrody), a jednocześnie kogoś o silnym charakterze, aby potrafił stawić czoła Panu Premierowi Tuskowi, despotycznie narzucającemu swoje niekompetentne zdanie (w każdym razie w sprawach energii i zmian klimatycznych) i nieodpowiedzialne wybory pozostałym członkom rządu. Z wyrazami szacunku i uznania.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość z głębi Kraju Re: Czy likwidacja Ministerstwa Środowiska miałab IP: *.lasypanstwowe.gov.pl 09.11.11, 15:55
      Panie Ministrze, z pewnością ma Pan rację w tych argumentach. Ale to za Pańskiego władania rym Ministerstwem społeczeństwo postrzegać zaczęło ochronę środowiska przez pryzmat ochrony ptaszków, roślinek i żabek. To kompetencje Pańskich pracowników, ich postawa spowodowały spolaryzowanie postaw wobec ochrony przyrody i środowiska w bezpośrednim sąsiedztwie "mojego domu". W nowym rządzie z pewnością musi być Ministerstwo Środowiska (nazwa może być nieco inna) z adekwatnymi kompetencjami, ale też chyba czas najwyższy zastanowić się nad kompetencją urzędników, którzy swoim postępowaniem doprowadzili do zdeprecjonowania rangi urzędu i urzędnika tego resortu. Sądzę, że przyczyn takiej deprecjacji należy upatrywać w programach szkolnych. Jestem przerażony tym co jest w podręcznikach przyrody, geografii na naszym kraju, o naszych zasobach naturalnych. To jest wręcz żenujące. Czy Pan i Pański następca na prawdę nie mogli mieć wpływu na treści zawarte w podręcznikach? Czy naprawdę wiedza o pantofelku, mitochondriach jest ważniejsza od wiedzy o rodzimej przyrodzie, znajomości otaczających nas gatunków roślin i zwierząt? Czemu się Pan teraz dziwi?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka