Polki czeka 30 lat pracy za co najmniej 2,1 tys...

29.11.11, 10:00
A może "ekonomistki" z SGH policzą, jaka kwotę na emeryturę może odłożyć obywatel, jeśli nie będzie wpłacał do ZUS, tylko na lokaty bankowe? Niech też policzą, ile pieniędzy potrzeba ZUS (państwu) na dopłaty do nienależnych emerytur dla: sędziów, górników, mundurowych itd. Przecież składka do ZUS jest zwykłym podatkiem, który państwo wydaje według swojego widzimisię (głównie na silne grupy z pałami), a nieuprzywilejowany obywatel wychodzi na tym tak, jak na "książeczce mieszkaniowej" PKO! Czyli - jest zwyczajnie okradany.
    • alakyr Zaraz, zaraz, to ile będziemy dostawać na starość. 29.11.11, 20:37
      zależy od systemu emerytalnego i polityki społecznej państwa. W obecnej konfiguracji może tak i być jak piszą eksperci ale to tylko przyczynek do dyskusji o zmianie systemu emerytalnego.
      Państwo nie może pomijać roli kobiet jako matek wychowujących przyszłe pokolenia, musi je w tym wspierać choćby dopłacając do składek za czas wychowywania dzieci oraz dopłacając do wcześniejszych emerytur. Wtedy bedzie miał kto na te emerytury pracować.
      Choć z drugiej strony trzeba by nowych miejsc pracy a o tym rząd i minister Boni milczy.
      Sorry, ten rząd żadnej wartości dodanej dla Polski i Polaków nie daje.
    • Gość: klakier Re: Polki czeka 30 lat pracy za co najmniej 2,1 t IP: *.nyc.res.rr.com 29.11.11, 22:01
      Bzdury ! Na ludziach z pałami opiera się europejski dobrobyt.
Pełna wersja