Innowacje na unijnym horyzoncie. Szansa dla pol...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.11, 11:51
Wnoszę z przedstawionych kierunkowych zapowiedzi, że nadal nauką w Europie porządzą urzędnicy i naukowe lobby działając głównie pod hasłem "nano jest sexy". Powtórzę, że moim zdaniem niema starych technologii a są jedynie technologie zaniedbane. My jesteśmy szczególnie uzdolnieni w tym "zaniedbywaniu" a nasza nauka, jak dotychczas szczególnie efektywnie podążała za europejskim trendem (mamoną). Rzekłbym, że stadnie to czyniła z wiadomym efektem - przedstawionym w artykule i statystykach.
Odnosząc się do opinii wyrażonej przez Pana dyr. Siemaszko. To przede wszystkim KPK ma niewiele czasu żeby zasadniczo zmienić swój sposób i system działania. Firmom i nauce też go zostało niewiele. Dotychczasowy styl KPK, nacechowany urzędniczymi procedurami służył głównie zaspokajaniu własnych potrzeb tej organizacji. Niewiele z tych działań okazywało się realnie pomocnych - wspierających udział w PR7 i rozwój MŚP. Mnie osobiście działanie to kojarzy się z nadmiarem niepotrzebnych szkoleń, warsztatów, czy tzw. brokerskich spotkań. Kojarzy się także z niezliczoną liczbą programów, głównie wyróżniających się akronimami i dziwnymi nazwami. Czas zaangażowany z pozycji mikroprzedsiębiorstwa w próby zbudowania projektu (blisko 3 lata) uważam za zmarnowany. Pomoc KPK niestety, ale wielce iluzoryczna; za bardzo zajęte jest własnymi sprawami i wizjami. W ogólnym bilansie można stwierdzić, że energia wydatkowana na przekonywanie KPK do "idea form" projektu, służyła wyłącznie wzrostowi entropii i skutecznemu opóźnianiu terminu uzyskanie efektu. Pierwsze drobne, ale jednak efekty pojawiły się po zerwaniu kontaktów, skupieniu się na konkretnej robocie (próby, testy, badania) opartemu o własne siły, umiejętności i środki. Efekty te pojawiły się po roku prób. Technologię chcą kupić Koreańczycy (Płd.) a zainteresowanie współpracą wyraża wielu innych (ze wschodu i z zachodu). Nauczka - trzeba było tak od razu, nie oglądając się na KPK.
Pełna wersja