Dodaj do ulubionych

Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce

IP: 137.223.134.* 07.03.02, 17:56
Witam Wszystkich!

Czy ktos z Was widzi jakies pozytywne aspekty obecnej zlej sytuacji
ekonomicznej w Polsce? Podobno metoda "odbicia sie od dna" moze miec rowniez
swoje dobre strony. Czy zauwazacie juz dzis cos pozytywnego czy tez musimy
jeszcze troche poczekac?

Pozdrawiam,
Mariusz

Obserwuj wątek
    • Gość: VQ Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.dyn.optonline.net 07.03.02, 18:28
      Gość portalu: Mariusz napisał(a):

      > Witam Wszystkich!
      >
      > Czy ktos z Was widzi jakies pozytywne aspekty obecnej zlej sytuacji
      > ekonomicznej w Polsce? Podobno metoda "odbicia sie od dna" moze miec rowniez
      > swoje dobre strony. Czy zauwazacie juz dzis cos pozytywnego czy tez musimy
      > jeszcze troche poczekac?

      Polska jest jednym z nielicznych krajow gdzie ustawicznie po osiagnieciu dna
      przebija sie je i szuka nastepnego dna znacznie nizej. :) Pozytywnych aspektow
      nie ma ale mozna pocieszyc sie ze sytuacja nie jest nieskonczona i biorac pod
      uwage cykle ekonomiczne to w Polsce tez dojdzie do relatywnego polepszenia
      sytuacji ekonomicznej. Dlugoterminowo jednak sytuacja Polski nie jest w stanie
      drastycznie sie poprawic dlatego ze zla sytuacja ekonomiczna powoduje masowa
      emigracje. I tutaj emigruja z Polski najzdolniejsi i najlepiej wyksztalceni i ci
      ktorych na to stac.
      • Gość: bubba Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.proxy.aol.com 07.03.02, 18:38
        Gość portalu: VQ napisał(a):
        . . .
        > Polska jest jednym z nielicznych krajow gdzie ustawicznie po osiagnieciu dna
        > przebija sie je i szuka nastepnego dna znacznie nizej. :) Pozytywnych aspektow
        > nie ma ale mozna pocieszyc sie ze sytuacja nie jest nieskonczona i biorac pod
        > uwage cykle ekonomiczne to w Polsce tez dojdzie do relatywnego polepszenia
        > sytuacji ekonomicznej. Dlugoterminowo jednak sytuacja Polski nie jest w stanie
        > drastycznie sie poprawic dlatego ze zla sytuacja ekonomiczna powoduje masowa
        > emigracje. I tutaj emigruja z Polski najzdolniejsi i najlepiej wyksztalceni i c
        > i
        > ktorych na to stac.

        W Polsce jest 50% analfabetow i przypbywa ich coraz wiecej w szybszym tempie.

        www.gimnazjum.pl/opinie/inteligentniinaczej.phtml

        Jest oczywiste ze gwaltownie zwiekszajaca sie emigracja ma powazny wplyw na
        pozostawanie analfabetow w Polsce ale dodatkowo w Polsce wzrastajacy dostep do
        Internetu powoduje szybki wzrost analfabetyzmu tak przynajmniej uwaza
        Jolanta Dobrzynska, wicedyrektor departamentu kadr i
        ksztalcenia MEN.

        "Jak wynika z badan OECD, co drugi Polak nie rozumie
        prostego tekstu, takiego jak ulotka reklamowa czy notatka
        prasowa, nie rozumie sensu informacji podawanych w
        telewizyjnych dziennikach. Nie potrafi zrozumiec instrukcji
        obslugi nawet prostych urzadzen, chocby zelazka. Az czterech
        Polaków na dziesieciu nie umialo, po przeczytaniu informacji
        na opakowaniu aspiryny, odpowiedziec na pytanie, przez ile
        dni najdluzej mozna stosowac ten lek. Nie potrafimy czytac
        tabel i wykresów. Nie umiemy wybrac najkorzystniejszego dla
        siebie kredytu, a nawet mamy klopoty z prostymi
        obliczeniami - w jednym z testowych zadan trzeba bylo na
        podstawie mapy pogody wraz z tabelami odpowiedziec na
        pytanie, o ile stopni jest dzisiaj cieplej w Bangoku niz w
        Seulu. Mamy takze klopoty z wyborem najkorzystniejszej
        oferty sposród kilku produktów - czy wybrac tanszy, ale
        mniej wydajny proszek do prania, czy drozszy, ale
        starczajacy na dluzej?

        Wychodzi wiec na to, ze jestesmy narodem analfabetów
        funkcjonalnych, to znaczy nie potrafimy z podanych
        informacji wylowic tych najistotniejszych albo w ogóle nie
        rozumiemy sensu tego, co czytamy i widzimy."

        "Winna jest telewizja, komputer, a przede wszystkim Internet, a ponieważ te
        media ciągle się rozwijają, to i analfabetów nam przybywa. Kultura obrazkowa
        zbiera swoje żniwo - uważa Jolanta Dobrzyńska, wicedyrektor departamentu kadr
        i kształcenia MEN"

        Badania te byly robione w zeszlym roku kiedy dostep do Internetu w Polsce
        mialo mniej niz 1% ludzi. Teraz juz dostep do Internetu w Polsce jest kilka
        razy wyzszy. Czy rzeczywiscie dwa razy wyzszy dostep do Internetu spowodowal
        podwojenie sie analfabetyzmu w Polsce jak twierdzila Dr. Dobrzynska?
        • Gość: VQ Analfabetyzm w Polsce: 50% i wzrasta gwaltownie IP: *.dyn.optonline.net 07.03.02, 18:46
          Gość portalu: bubba napisał(a):
          . . .
          > W Polsce jest 50% analfabetow i przypbywa ich coraz wiecej w szybszym
          tempie.
          >
          > www.gimnazjum.pl/opinie/inteligentniinaczej.phtml
          >
          > Jest oczywiste ze gwaltownie zwiekszajaca sie emigracja ma powazny wplyw na
          > pozostawanie analfabetow w Polsce ale dodatkowo w Polsce wzrastajacy dostep
          do
          > Internetu powoduje szybki wzrost analfabetyzmu tak przynajmniej uwaza
          > Jolanta Dobrzynska, wicedyrektor departamentu kadr i
          > ksztalcenia MEN.
          >
          > "Jak wynika z badan OECD, co drugi Polak nie rozumie
          > prostego tekstu, takiego jak ulotka reklamowa czy notatka
          > prasowa, nie rozumie sensu informacji podawanych w
          > telewizyjnych dziennikach. Nie potrafi zrozumiec instrukcji
          > obslugi nawet prostych urzadzen, chocby zelazka. . .

          W przyrodzie nic nie ginie. Emigracja byc moze powoduje odplyw zdolniejszych z
          Polski ale napewno zasilaja oni ekonomie innych krajow i ewentualnie
          wspomagaja rodzinom w Polsce i czesto sami inwestuja w Polske.
    • Gość: JOrl Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.02, 18:36
      Gość portalu: Mariusz napisał(a):

      > Witam Wszystkich!
      >
      > Czy ktos z Was widzi jakies pozytywne aspekty obecnej zlej sytuacji
      > ekonomicznej w Polsce? Podobno metoda "odbicia sie od dna" moze miec rowniez
      > swoje dobre strony. Czy zauwazacie juz dzis cos pozytywnego czy tez musimy
      > jeszcze troche poczekac?
      >
      > Pozdrawiam,
      > Mariusz
      >
      Sa pozytywy. Poprawia sie solidnosc w pracy. Ludzie mniej wybrzydzaja tylko sie
      lapia za cokolwiek nawet za male pieniedzy. Takie "obcinanie" dwoch lewych rak.
      Pozdrowienia

    • Gość: Michał Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 19:05
      Sytuacja gospodarcza w Polsce nie jest taka tragiczna ! Tragiczne są nastroje
      społeczne. Ludzie są pełni agresji , wokół szaleje chamstwo działaczy LSD, PSL,
      UP i Samoobrony, rząd wymyśla idiotyzmy z zakazem pracy emerytów i zakazem
      importu aut. Ostatnie wybory pokazały, że WIĘKSZOŚĆ wyborców LSD nie była za
      nimi , tylko przeciw czarnym bolszewikom Krzaka ! Czerwoni zupełnie ignorują
      ten fakt. Skończy to się dla nich tragicznie, Sam dużo do stracenia, ale zrobię
      wszystko, aby moja córka nie żyła w Polsce. Może będzie miała "bardziej pod
      górkę", ale przynajmniej będę miał gwarancję, że nie będzie świadkiem krwawej
      rewolucji .
      Po usunięciu Balcerowicza będzie hasło : ratuj się, kto może !
      Nie byłem nigdy jego entuzjastą ( nie lubię zarozumialców ), ale decyzje
      podejmuje nie sam, tylko 9 osób i WSZYSCY NIE SA IDIOTAMI ! Kretyn Jędruś
      decydujący o stopach procentowych jest większym potworem od Drakuli !!!
      Może dzięki obecnej sytuacji przynajmniej ludzie wykształceni zrozumieją, że
      głosowanie na LSD to prosta droga do katastrofy !
      • Gość: Biz Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: 217.97.163.* 07.03.02, 22:32
        Dewastacyjna polityka ostatnich 12 lat ma następujące plusy:
        1. Dzięki zlikwidowaniu ceł i limitów importowych obywatele podnieśli skokowo
        standart życia- samochody w każdej zagrodzie na wsi, telewizory, tanie ubrania,
        tania żywność, niestety tania wódka z przemytu...
        Mając w pamięci efetywność polskiej gospodarki nie mam pewności czy bez
        liberalizacji do tej pory nie mieli byśmy deficytu papieru toaletowego i
        sznurka nie mówiąc o cenach!
        2. Jeszcze trochę a ludzie w Polsce zaczną naprawdę cenić pracę. Mam nadzieję,
        że nowe pokolenie Polaków zapomni hasło "czy się stoi, czy się leży..."
        Innych korzyści nie znajduję
        Pozdrawiam
        Biz

      • Gość: Zbigniew Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: 62.233.163.* 07.03.02, 23:10
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Sytuacja gospodarcza w Polsce nie jest taka tragiczna ! Tragiczne są nastroje
        > społeczne.

        Gdzies slyszalem , ze byt okresla swiadomosc.Z Twojej wypowiedzi wynika cos
        zupełnie innego.Czyzby takie nastroje wynikały z wyjątkowej prosperity ?
        Gdzie Ty właściwie żyjesz ??
        A co do plusów sytuacji to jest jeszcze jeden.Ceny nieruchomości idą w dół.
        • Gość: Michał Cały problem polega na tym, że.... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 23:34
          Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

          > Gość portalu: Michał napisał(a):
          >
          > > Sytuacja gospodarcza w Polsce nie jest taka tragiczna ! Tragiczne są nastr
          > oje
          > > społeczne.
          >
          > Gdzies slyszalem , ze byt okresla swiadomosc.

          Ja też słyszałem,ale to nie jest często prawda. Gdyby tak było, to nigdy nie
          doszłoby do rewolucji we Francji w 1789 roku ( materialnie nie było tam tak
          źle ). W Niemczech w czasie wielkiego kryzysu ludzie zarabiali więcej niż
          w Polsce,ale to w Niemczech rządy objął Hitler.
          Do wybuchu społecznego potrzebna jest głównie frustracja z nieudolnych rządów,
          które traktuje obywateli jak idiotów. Bieda dodaje zwolenników radykałom żądnym
          krwi, ale bez utraty zaufania wobec władz nic by nie osiągnęli.
          Jest sporo państw biednych, gdzie ludzie nie robią rewolucji, bo ufają władzom
          np. Maroko, Tunezja, Egipt, itd...

          Z Twojej wypowiedzi wynika cos
          > zupełnie innego.Czyzby takie nastroje wynikały z wyjątkowej prosperity ?
          > Gdzie Ty właściwie żyjesz ??
          W Polsce sobie żyję ! Materialnie mnie i moim znajomym nie wiedzie się traicznie,
          ale nasze nastroje są złe. Wszyscy narzekają na głupotę władzy i mają rację.
          Jeżeli władza utraci poparcie zamożnych obywateli jest skończona prędzej, czy
          później.

          > A co do plusów sytuacyji to jest jeszcze jeden.Ceny nieruchomości idą w dół.

          Gdybyś chciał sprzedać nieruchomość, mówiłbyś coś innego !

        • Gość: TexasBoy Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.ipt.aol.com 07.03.02, 23:44
          Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

          > A co do plusów sytuacji to jest jeszcze jeden.Ceny nieruchomości idą w dół.

          To tylko chwilowy trend w zubozalym spoleczenstwie. Do czasu wstapienia
          do EU i pelnego otwarcia sie dla obcego kapitalu. Szczegolnie w zachobniej
          czesci Polski, gdzie po drugiej stronie granicy ceny nieruchomosci sa
          kilkakrotnie wyzsze.

    • Gość: Giles Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.proxy.aol.com 07.03.02, 23:23
      wezmy np silna zlotowke:
      - dziala jak bat na polskich producentow zmuszajac ich do walki o krajowego
      klienta z zagraniczna konkurecja. to dobry trening, ktory przyda sie, keidy
      przyjdzie podbijac nowe rynki. w ten sposob zblizamy sie do rynku konsumenta.
      raz zdobytych "przyczolkow" juz tak latwo nie oddamy.
      - pobudza innowacyjnosc naszych producentow produkujacych na export, ktorzy
      inaczej do konca swiata zalewaliby europe zachodnia np paletami
      albo bezrobocie:
      - moze uczyc szacunku dla pracy
      • Gość: Biz Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: 217.97.163.* 08.03.02, 12:33
        Z tym batem na polskich producentów to trochę tak jak byś kazł uczniowi w
        klasie boksu w ramach nauki stoczyć 15 rundową walkę z zawodowcem.
        Teraz wiesz dlaczego tak wygląda nasza gospodarka!
        Pozdrawiam
        Biz
    • Gość: Zbigniew Mniej urzędasów IP: 62.233.163.* 08.03.02, 17:56
      W Krakowie w Urzędzie Celnym do zwolnienia 25% pracowników.
      W Wojewódzkim Sanepidzie 30% pracowników.
      W Urzędzie Wojewódzkim 5% pracowników.
      UKS do likwidacji.Redukcje etatów w innych urzędach i agencjach.
      Może pierwszy krok ku normalności ...
      • Gość: Michał Trzy koperty - dowcip ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 18:12
        Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

        Zwalnia sie w jednym miejscu, a przyjmuje w drugim np. wzrośnie liczba celników
        na wschodniej granicy. W wyniku takich pozornych reorganizacji bilans i tak
        wyjdzie na zero albo liczba urzędników wzrośnie. Do tego czerwoni robią czystkę i
        wyrzucają wszystkich nie-czerwonych.

        Przypomina mi się dowcip Drozdy o trzech kopertach :
        Nowy dyrektor dostał po poprzedniku biurko z trzema kopertami na wierzchu, wraz z
        instrukcją, aby po kolei otwierać, gdy będzie źle.
        Od razu otworzył pierwszą . Instrukcja brzmiała : zwalić wszystko na poprzedników
        ( LSD już ten etap zrealizowało ).
        Gdy się nie poprawiło otworzył drugą kopertę z instrukcją : zrób reorganizację !
        ( LSD przechodzi do tego etapu ).
        Gdy nadal było beznadziejnie otworzył trzecią z instrukcją : szykuj dla następcy
        trzy koperty !

        > W Krakowie w Urzędzie Celnym do zwolnienia 25% pracowników.
        > W Wojewódzkim Sanepidzie 30% pracowników.
        > W Urzędzie Wojewódzkim 5% pracowników.
        > UKS do likwidacji.Redukcje etatów w innych urzędach i agencjach.
        > Może pierwszy krok ku normalności ...

        • Gość: Zbigniew Re: Trzy koperty - dowcip ! IP: 62.233.163.* 08.03.02, 23:09
          > Przypomina mi się dowcip Drozdy o trzech kopertach :
          > Nowy dyrektor dostał po poprzedniku biurko z trzema kopertami na wierzchu, wraz
          > z
          > instrukcją, aby po kolei otwierać, gdy będzie źle.
          > Od razu otworzył pierwszą . Instrukcja brzmiała : zwalić wszystko na poprzednik
          > ów
          > ( LSD już ten etap zrealizowało ).
          > Gdy się nie poprawiło otworzył drugą kopertę z instrukcją : zrób reorganizację
          > !
          > ( LSD przechodzi do tego etapu ).
          > Gdy nadal było beznadziejnie otworzył trzecią z instrukcją : szykuj dla następc
          > y
          > trzy koperty !
          >
          Znałem ten dowcip w innej wersji:
          Gomułka odchodząc zostawił Gierkowi 3 koperty.Jak będzie źle powinien otwierać je
          po kolei i zastosować się do wskazówek.
          Więc po kilku latach rządów Gierka SB zameldowało , że ludzie zaczynają się
          burzyć.Sięga Gierek do koperty a tam rada : Otwórz sklepy za dolary.
          Gierek otworzył Peweksy i ludzie byli zadowoleni.Rodziny z zagranicy przesyłały
          pieniądze , ludziska mogli kupić gumę do żucia , francuski koniak a państwo
          zarabiało dewizy.Po pewnym czasie zaczęło brakować mięsa w sklepach.Ludzie znów
          zaczęli narzekać.Gierek sięgnął do drugiej koperty , a tam rada :
          Otwórz sklepy komercyjne z normalnymi cenami na żywność.Rada jakby Gierkowi z
          nieba spadła.Obok sklepów z mięsem po państwowych cenach , gdzie go nie było
          nakazał otwierać sklepy komercyjne , z cenami wyższymi o 100-200% , gdzie był
          towar.Ludzie się cieszyli , że mogą coś kupić wprawdzie za większe pieniądze, ale3
          brali nadgodziny pracowali dla dobra socjalistycznej ojczyzny i szło do przodu.
          Minęło parę lat a w kraju znowu bieda.W Gdańsku wybuchają strajki, Gierek widzi ,
          że zaczyna być poważny kryzys więc otwiera trzecią kopertę , a tam rada :
          Chyba już czas abyś przygotował trzy koperty dla swojego następcy...
          • Gość: Rycho Re: Dobre strony IP: *.astercity.net / 10.133.128.* 09.03.02, 00:33
            Może w końcu padną niedobitki z komunistycznej gospodarki i nareszcie
            nomenklatura partyjna nie będzie miała stanowisk do podziału.Żeby była jasność
            mam na myśli wszystkie partie.
        • Gość: brony Re: Trzy koperty - dowcip ! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.03.02, 19:07
          Zapomniałeś, że problemy z gospodarką zaczęły się już rok przed końcem rządów
          poprzedniej koalicji. Jeśli chodzi o wyniki rządów LSD będzie można je ocenić
          najwcześniej za pół roku.
    • blondynek Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce 09.03.02, 00:28
      1) Po boomie konsumpcyjnym lat 96-98 w koncu w Polsce firmy przekonuja sie ze
      tak ajk moze byc super to moze byc i kiepsko wiec zaczynaja oszczedzac obecnie
      stawiaja na efektywnosc!
      2) W teorii kiepskie firmy nieprzetrawja kryzusu a wiec cos na wzor selekcji
      natuarlnej
      3) Ludzie bedą cenić prace, to że ją mają i że trzeba sie na prawde starac by
      isc w gore
      • Gość: MACIEJ Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.03.02, 05:46
        Zbigniew-Widzialem w TV ta twoja prezydent miasta Krakowa.
        Po niej zadnego kryzysu nie widac,wrecz sie w ekran nie miescila.
        Wszystkie urzedy w Krakowie odchudzaja,a jej na diete nie stac?
        W Polsce teraz podobnie jak za Gierka waga czlowieka uzalezniona byla od
        zarobkow.
        Pozdr.
    • Gość: ula Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 00:02
      Myślę,że zła sytuacja ekonomiczna Polski nie przyczyni się w najbliższym
      czasie do szybszego rozwoju kraju.Twierdzenie swoje opieram na przesłankach
      historycznych i merytorycznych.Z żadnych wygranych wojen jako państwo nie
      potrafiliśmy wyciągnąć korzyści.Również porażki niczego nas nie
      nauczyły.Podobnie wygląda sprawa w polityce.Klęska AWS-u i prawie całej prawicy
      w ostatnich wyborach to wyłącznie wynik ustawicznych podziałów i kłótni.Ten
      stan trwa nadal.Prawica dalej się dzieli bo większość Polaków ma to zakodowane
      w genach.Wyjątek stanowią Komuchy,ale ich rządy to bezproduktywność.Mają tyle
      ile potrafią zabrać tym co jeszcze mają,aby póżniej z wszystkich oprócz siebie
      uczynić nędzarzy i zbankrutować.W ostatnim czasie ich polityka zbankrutowała w
      Polsce dwukrotnie [1989 i 1997r].Politykę kadrową opierają na miernych i
      wiernych nie dopuszczając młodych i zdolnych ludzi do pracy i awansu,jeżeli nie
      sprzedadzą im swojej duszy rezygnując z własnej ideologii i poglądów.W tej
      sytuacji króluje protekcjonizm i kumoterstwo począwszy od gminy,a na
      najwyższych stanowiskach kończąc.Wstrzymuje się prywatyzację,aby było więcej
      kiełbasy do podziału dla swoich.Aby przeciwstawić się komuchom nie wolno w
      żadnych wyborach głosować na różne koalicje komunistyczne i prawicowe.Należy
      wybrać partię najbardziej jednorodną ideowo i programowo.Pozostaje tylko
      wybrać,ktora z obecnych partii najlepiej spełnia te wymagania.Może ktoś mnie
      podpowie.

      • Gość: Zbigniew O Polakach IP: *.devs.futuro.pl 11.03.02, 13:22
        "Jak Bóg chce pokarać Polaków pozwala im się samym rządzić"
        Otto von Bismarck
        "Dla Polaków można zrobić wszystko , ale z Polakami nic"
        Hr.Aleksander Wielopolski
        "Wam kury szczać prowadzać a nie politykę robić" ( o polskich politykach -
        Marsz.Józef Piłsudski.)

        Polacy to lenie , złodzieje , bałaganiarze i nieuki.Do pojęć kojarzonych z
        Polakami takimi jak "polska gospodarka" i "polski sejm" powinno dojść jeszcze
        "polskie prawo" jako synonim bzdury i bałaganu.
        90% procent przepisów tworzonych obecnie jest sprzecznych albo z konstytucją
        albo ze zdrowym rozsądkiem.Sejm(ik) ma przyjąć ustawy "europejskie" o
        przeróżnych normach jakie mają wkrótce obowiązywać , które nie są nawet
        przetłumaczone na język polski ( przykład wyjątkowego polskiego lenistwa ).
        Najlepiej byłoby gdyby ktoś rozsądny przejął ten cały b....l , wziął za mordę
        i wprowadził normalny system.
    • Gość: Ryszard Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.pl 11.03.02, 15:37
      Trudno mówić o "dobrych stronach" kryzysu. Argumenty typu "ludzie zaczną szanować
      pracę", "słabe firmy odpadną" itp. przypominają mi argument, że np. zapalenie
      płuc ma poważne plusy, bo pacjent nauczy się szacunku dla pieniądza (skoro pół
      pensji będzie musiał wybulić na lekarzy i lekarstwa) itp. Nie bardzo wierzę w to,
      że pracując za pensję np. 1000 zł (która wystarczy akurat na czynsz, bilet
      miesięczny, kartofle na codzień i mięso co niedzielę) ludzie nauczą się szacunku
      dla pracy. Już prędzej uwierzę, że nauczą się tego w okresie koniunktury, kiedy
      będą widzieli :"lepiej pracuję=więcej zarabiam". Bat (w tym przypadku groźba
      bezrobocia) być może dobrze motywuje np. do pracyprzy wyrębie lasu, ale nie w
      nowoczesnej fabryce czy firmie usługowej.

      Gość portalu: Mariusz napisał(a):

      > Witam Wszystkich!
      >
      > Czy ktos z Was widzi jakies pozytywne aspekty obecnej zlej sytuacji
      > ekonomicznej w Polsce? Podobno metoda "odbicia sie od dna" moze miec rowniez
      > swoje dobre strony. Czy zauwazacie juz dzis cos pozytywnego czy tez musimy
      > jeszcze troche poczekac?
      >
      > Pozdrawiam,
      > Mariusz
      >

      • jablkoweczka Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce 08.04.02, 19:06
        Gość portalu: Ryszard napisał(a):

        > Trudno mówić o "dobrych stronach" kryzysu. Argumenty typu "ludzie zaczną szanow
        > ać
        > pracę", "słabe firmy odpadną" itp. przypominają mi argument, że np. zapalenie
        > płuc ma poważne plusy, bo pacjent nauczy się szacunku dla pieniądza (skoro pół
        > pensji będzie musiał wybulić na lekarzy i lekarstwa) itp.

        Jak tak pomyśli to następnym razem znowu złapie zapalenie płuc ! Mądry
        zaszczepi się szczepionką za 50 zł i będzie się cieplej ubierał.

        > Nie bardzo wierzę w to,
        > że pracując za pensję np. 1000 zł (która wystarczy akurat na czynsz, bilet
        > miesięczny, kartofle na codzień i mięso co niedzielę) ludzie nauczą się szacunk
        > u
        > dla pracy.

        Dużo w tym racji, ale myślę, że wiele zależy od tego w jakim środowisku się te
        pieniądze zarabia i jakie ma sie podejście do życia. Inną ma wartość 1000 zł w
        Warszawie, inną na mazuskiej wsi. Dla jednych 1000 zł będzie motywacją do
        poszukiwania dodatkowej pracy, kształcenia się, zdobywania lepszego zawodu.
        Dla drugich 1000 zł bedzie powodem do wpadnięcia w rozpacz i topienia żalów
        w alkoholu. Ważne jest pojeście do obowiązków. Nawet wtedy gdy zarabiam
        mało, ale pracę wykonuję dobrze, to wiem, że nie zmarnuję szansy lepszego
        zarobku gdy ten się pojawi - nawet przy wyrębie lasu (może się mylę ale
        odnoszę wrażenie, że wyrąb lasu uważasz za zajęcie mało wartościowe).

        >Już prędzej uwierzę, że nauczą się tego w okresie koniunktury, kiedy
        > będą widzieli :"lepiej pracuję=więcej zarabiam". Bat (w tym przypadku groźba
        > bezrobocia) być może dobrze motywuje np. do pracyprzy wyrębie lasu, ale nie w
        > nowoczesnej fabryce czy firmie usługowej.
        >

        Pozdrawiam
        Jabłkóweczka
    • Gość: JOrl Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.02, 16:31
      Napisalem na to pytanie tego watku, ze sa tez dobre strony kryzysu. Szacunek do
      pracy wzrasta. Ale zeby bylo jasne. Przewazaja i to ogromnie negatywy. Pisze
      to, abym nie byl zle zrozumiany.
      Pozdrowienia
    • Gość: Lechu Re: Dobre strony zlej sytuacji ekonomicznej w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.02, 19:33
      Normalnie rozwijające się kraje uprawiają politykę antycyklicznego stymulowania
      gospodarki. W krajach tradycyjnego kapitalizmu każde dziecko wie, że po latach
      tłustych przyjdą chude. Obywatele odkładają na złe czasy w czasach prosperity,
      dobrze prowadzone firmy reorganizują się wtedy, kiedy mają na to pieniądze,
      żeby przy następnym "down" nie utonąć.

      Polacy zachowali się w ostatnim dziesięcioleciu, jakby im ta prosperita
      należała się, jak psu zupa. Krótko mówiąc, niespodziewane (i niezasłużone)
      nadwyżki przejedli i przepili. To konsekwencje kolektywnego zauroczenia
      linearną i statyczną wizją praktycznej ekonomii, której nauczyli się za
      komuny.

      Dzisiaj trzeba reagować na (nieuchronny) kryzys przegrupowaniem sił i reformami
      na wszystkich frontach. Cóż, wszystkie teorie zarządzania mówią, że reformy i
      reorganizacje to droga zabawa. A tu nie ma pieniędzy! Za tą mentalność
      straganiarzy (a nie managerów) przyjdzie Polakom drogo zapłacić. Polska weszła
      w kryzys wcześnie, mocną krzywą w dół i wyjdzie z niego później, niż inni. Już
      od dwóch lat rozwija się wolniej, niż przeciętna w Europie. Im bardziej
      anemiczna będzie jej gospodarka, tym bardziej będzie ona zależna od "downs and
      ups" gospodarki niemieckiej, która może wykorzystywać gospodarki jej zależne
      jako koniunkturalne bufory.

      POzytywnych stron krazysu nie widać. W normalnym kraju, w czasie kryzysu padają
      najgorsi, bez względu na wielkość. Po prostu banki przyglądają się dłużnikom i
      przedłużają linie kredytowe tym, którzy są zdrowi, ale dostali się w
      koniunkturalne burze. Reszta idzie do diabła. To jest sens "oczyszczającego"
      wpływu kryzysu.
      W Polsce ten mechanizm nie ma mocy: wymiera drobnica, która nikogo nie
      interesuje. Wielkie molochy utrzymywane są przy życiu nawet wtedy, kiedy nie ma
      to żadnego sensu. Te molochy-zombies odbierają resztki powietrza zdrowszym
      ekonomicznie konkurentom, którzy w normalnych warunkach przejęliby ich rynki
      zbytu. W ten sposób nikt na tym nie korzysta, wszyscy cierpią i tracą. Brak
      optymistycznego epilogu.
      Rola banków doprowadzona jest do absurdu: W gruncie rzeczy działają one jak
      kolektory pieniędzy. Z tymi pieniędzmi powinny one przejąć rolę "sekcjonera",
      odstrzeliwującego nie rokujących nadziei na przyszłość i oferującego dobry
      interes zdrowym podmiotom. Tymczasem banki pożyczają kapitał państwu, które
      przez to zagraża egzystencji firm, które w normalnych warunkach nie miałyby
      kłopotów z kredytem.

      Krótko mówiąc, jest to przykre doświadczenie i bez happy endu.



    • Gość: kw Re: Chora / zdrowa sytuacja IP: 217.153.127.* 12.03.02, 11:50
      Można narzekać na akcyzę na samochody, czy Vat na budownictwo - gdy ktoś
      zamierza w najbliższym czasie dokonać zakupu. Można narzekać na niskie tempo
      gospodarki i wzrastające bezrobocie. Można nie być zadowolonym z pesymizmu na
      każdym kroku i zdołowaniu dużej grupy społeczeństwa. Ale dlaczego z wieloma
      sprawami nadal trzeba walczyć w bankach, ZUSie, Urzędzie Skarbowym itp. tracąc
      zbyt wiele czasu, jakby się było zakałą społeczeństwa? Rozwinięta biurokracja i
      korupcja na każdym kroku. Jeżeli to się nie skończy, to choćbyśmy zarabiali
      sporo pieniędzy i byli zadowoleni z pracy, życie w Polsce będzie jedną wielką
      udręką.... I dlatego moi znajomi z wykształceniem wyższym (pomimo wysokich
      zarobków w Polsce) wyemigrowali pół roku temu do Szwajcarii, gdzie pracują
      legalnie na wysokich stanowiskach i żyją w spokoju bez niepotrzebnego stresu,
      chamstwa na ulicach, kombinowania i obawy co się stanie gdy wyjądują w
      szpitalu. Jeżeli nasi politycy nie wezmą się naprawdę do pracy (bez obarczania
      za niepowodzenia kogo się da i ucieczki od odpowiedzialności), to kolejne 250
      tys. osób z niezłymi kwalifikacjami nie będzie się obawiało wyjazdu z kraju.
      Pozostaną tylko specjaliści z Samoobrony, a wówczas kraj znowu miodem popłynie.
      • Gość: jacek2 Re: Chora / zdrowa sytuacja IP: *.abo.wanadoo.fr 08.04.02, 20:20
        Gość portalu: kw napisał(a):

        > Można narzekać na akcyzę na samochody, czy Vat na budownictwo - gdy ktoś
        > zamierza w najbliższym czasie dokonać zakupu. Można narzekać na niskie tempo
        > gospodarki i wzrastające bezrobocie. Można nie być zadowolonym z pesymizmu na
        > każdym kroku i zdołowaniu dużej grupy społeczeństwa. Ale dlaczego z wieloma
        > sprawami nadal trzeba walczyć w bankach, ZUSie, Urzędzie Skarbowym itp. tracąc
        > zbyt wiele czasu, jakby się było zakałą społeczeństwa? Rozwinięta biurokracja i
        >
        > korupcja na każdym kroku. Jeżeli to się nie skończy, to choćbyśmy zarabiali
        > sporo pieniędzy i byli zadowoleni z pracy, życie w Polsce będzie jedną wielką
        > udręką.... I dlatego moi znajomi z wykształceniem wyższym (pomimo wysokich
        > zarobków w Polsce) wyemigrowali pół roku temu do Szwajcarii, gdzie pracują
        > legalnie na wysokich stanowiskach i żyją w spokoju bez niepotrzebnego stresu,
        > chamstwa na ulicach, kombinowania i obawy co się stanie gdy wyjądują w
        > szpitalu. Jeżeli nasi politycy nie wezmą się naprawdę do pracy (bez obarczania
        > za niepowodzenia kogo się da i ucieczki od odpowiedzialności), to kolejne 250
        > tys. osób z niezłymi kwalifikacjami nie będzie się obawiało wyjazdu z kraju.
        > Pozostaną tylko specjaliści z Samoobrony, a wówczas kraj znowu miodem popłynie.
        Niestety jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz rozwoju wydarzen w Polsce!
        A pozniej unia z Bialorusia, Lepper z Lukaszenka zarzadza wspolnie dobrobyt!!I
        wszyscy beda szczesliwi!!!!
    • Gość: kw Re: Dobra strona IP: 217.153.127.* 12.03.02, 12:03
      Plus złej sytuacji:
      Zaczęliśmy się bardziej interesować sukcesami polskich sportowców np. w skokach
      narciarskich, lekkiej atletyce, piłce nożnej.
      ... ale to do czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka