Dodaj do ulubionych

Wysokie ceny węgla opóźnią zamykanie kopalń

IP: *.jota.digi.pl 02.06.04, 18:29
Rząd nie wycofuje się jednak z planów dalszych redukcji zdolności wydobywczych
Obserwuj wątek
      • Gość: dolega Re: Wysokie ceny węgla opóźnią zamykanie kopalń IP: *.fibertel.com.ar 02.06.04, 20:46
        a moze rewolucyjnie sprywatyzowac ? by juz nigdy nie wrocily na cycek
        podatnikow ???
        ta opowiastka ze potrzebuja pieniadze mimo zysku "na zwiekszenie wydajnosci"
        jest typowa, panstwowa spolka nigdy, powtarzam nigdy nie bedzie wydajna.
        Jesli zarobi pieniadze to je zmarnuje na projekty zwariowane lub premie
        dla dyrektorow (patrz miedz i projekty afrykanskie - ktore teraz odzywaja !-
        kto moze skontrolowac rachunki w raju Lumumby ? chyba nie nasz NIK
    • Gość: Pioklon Oddać za darmo górnikom IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.06.04, 21:44
      Kopalnie, gdy już zaczęły przynosić zysk, należy oddać za darmo górnikom i
      przestać je dofinansowywać. Bo gdzie tu sens- państwowe kopalnie eksportowały
      węgiel po 99 zł/ tonę, a państwowe elektrownie(polskie, oczywiście) kupowały w
      paszarniach ( to takie gangsterskie mieszarnie) mieszaninę miału, mułu, kamieni
      i węgla po 130 zł/tonę. A ktoś tym państwem podobno rządził.
    • Gość: wm Re: Wysokie ceny węgla opóźnią zamykanie kopalń IP: 195.205.223.* 03.06.04, 10:10
      Według najnowszych danych zasoby ropy wyczerpane zostaną: w Norwegii za 9,4
      lat, w W.Bryt. za 6,1, w USA za 10,9, w Indonezji za 12,6, w Meksyku za 12,8, w
      Chinach za 14,6, Rosji za 20 lat...Aby starczyło na dłużej już teraz trzeba
      ograniczać zużycie ropy. Ponieważ elektrownie jądrowe są niebezpieczne, wkrótce
      węgiel znowu stanie się podstawowym surowcem energetycznym i jego cena bardzo
      wzrosnie. Budowa nowej kopalni trwa kilka lat. Należy się zastanowić czy warto
      obecnie na siłę ograniczać /niszczyć/ nasze możliwości wydobywcze.Zlikwidowaną
      kopalnie jest trudno ponownie uruchomić. Łatwiej i bezpieczniej wybudować nową.
      • zorianx jeszcze raz, a jak by była opłacalność robienia ON 03.06.04, 11:26
        oleju napedowego z węgla...

        ... przy cenie 1,3 dolara za baryłkę ropy z lat 70 to się nie opłacało, ale teraz baryła jest więcej warta od tony węgla na eksport, a
        to chyba tylko sześc razy mniej niż tona węgla, więc surowiec byłby tani kwestia ceny energii elektrycznej potrzebnej w tym procesie, zuzycie ene.ele. też chyba by była opłacalne, bo węgiel brunatny jest jeszcze tańszy niż kamienny...
        Szczególnie ważne dla nas jest to też produkcja antyimportowa...
        • darr.darek Re: jeszcze raz, a jak by była opłacalność robien 03.06.04, 16:11
          zorianx napisał:
          > oleju napedowego z węgla...
          >... przy cenie 1,3 dolara za baryłkę ropy z lat 70 to się nie opłacało, ale ter
          > az baryła jest więcej warta od tony węgla na eksport

          Sam sobie prawie odpowiedziałeś. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych cena ropy
          wyniosła 40 USD, a w dzisiejszej wartości dolara to jak ponad 100 USD/baryłkę !
          Jeśli wtedy nikt nie uruchomił produkcji benzyny (to łatwiej niż ON) z wegla,
          to i dziś się to nie opłaca przy cenie realnej 2.5 raza niższej.
          A dziś tona węgla ok.50-60 USD, jest więcej warta niż baryłka ropy ok.40USD .
          Energetycznie tona węgla ma ponad 3 razy więcej energii niż baryłka ropy.
          • zorianx Re: jeszcze raz, a jak by była opłacalność robien 03.06.04, 18:32
            darr.darek napisał:
            > > oleju napedowego z węgla...
            > >... przy cenie 1,3 dolara za baryłkę ropy z lat 70 to się nie opłacało, ale
            > ter
            > > az baryła jest więcej warta od tony węgla na eksport
            >
            > Sam sobie prawie odpowiedziałeś. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych cena ropy
            > wyniosła 40 USD, a w dzisiejszej wartości dolara to jak ponad 100 USD/baryłkę !
            > Jeśli wtedy nikt nie uruchomił produkcji benzyny (to łatwiej niż ON) z wegla,
            > to i dziś się to nie opłaca przy cenie realnej 2.5 raza niższej.
            > A dziś tona węgla ok.50-60 USD, jest więcej warta niż baryłka ropy ok.40USD .
            > Energetycznie tona węgla ma ponad 3 razy więcej energii niż baryłka ropy.

            ... zrezygnujmy z baryłek, bo nie jestem pewien czy się zrozumielismy, w roku 70 za baryłkę płacono jeden dolar 30 centów czyli poniżej 10 dolców za tonę ropy, jeszcze raz tym razem cena z tonę, dzisiejsza cena ropy to ponad 200 dolarów za 1 tonę ropy, przy cenie węgla dla producenta lokalnego na śląsku 50 dolarów za tonę węgla to chyba się powinno opłacać, bo surowiec jest 4 razy droższy...
            • darr.darek Re: jeszcze raz, a jak by była opłacalność robien 04.06.04, 10:45
              zorianx napisał:
              > darr.darek napisał:
              > > > oleju napedowego z węgla...
              > > >... przy cenie 1,3 dolara za baryłkę ropy z lat 70 to się nie opłacało
              > > > teraz baryła jest więcej warta od tony węgla na eksport
              > >Sam sobie prawie odpowiedziałeś. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych cena rop
              > >wyniosła 40 USD, a w dzisiejszej wartości dolara to jak ponad 100 USD/bary
              > >Jeśli wtedy nikt nie uruchomił produkcji benzyny (to łatwiej niż ON) z weg
              > >to i dziś się to nie opłaca przy cenie realnej 2.5 raza niższej.
              > >A dziś tona węgla ok.50-60 USD, jest więcej warta niż baryłka ropy ok.40US
              > > Energetycznie tona węgla ma ponad 3 razy więcej energii niż baryłka ropy.

              >zrezygnujmy z baryłek, bo nie jestem pewien czy się zrozumielismy, w roku 70
              >za baryłkę płacono jeden dolar 30 centów czyli poniżej 10 dolców za tonę ropy

              Fakt, nawet nie zwróciłem uwagi, że pomijasz najważniejsze zdarzenie końca lat
              70-tych (windowanie cen przez OPEC do 40usd/b) a skupiłeś się na początku tych
              lat z ropą za 1.30.
              Nie "pamiętam" żeby była tylko po 1.30 np.w roku 1970, ale licząc w dzisiejszej
              wartości dolara to równowartość ok. 6 USD/baryłkę (7lat temu była po 12
              USD/baryłkę!!!).

              >jeszcze raz tym razem cena z tonę, dzisiejsza cena ropy to ponad 200 dolarów
              >za 1 tonę ropy,

              Dziś cena ropy to nawet ok. 280 USD za tonę.

              >przy cenie węgla dla producenta lokalnego na śląsku 50 dolarów
              >za tonę węgla to chyba się powinno opłacać, bo surowiec jest 4 razy droższy...

              Nic nie "powinno".
              Wartość energetyczna 1kg ropy to ok. 42 MJ.
              Wartość energetyczna 1kg węgla to ok.24 MJ. W tych proporcjach o przerabianiu
              można zapomnieć.
              Napisałem, że gdyby opłacało się "przerabianie" to wystapiłoby w czasch, gdy w
              przeliczeniu na dzisiejszą wartość dolara, ropa kosztowała ponad
              100USD/baryłkę.

              • zorianx Re: jeszcze raz, a jak by była opłacalność robien 04.06.04, 21:13
                darr.darek napisał:
                > Dziś cena ropy to nawet ok. 280 USD za tonę.
                > >przy cenie węgla dla producenta lokalnego na śląsku 50 dolarów
                > >za tonę węgla to chyba się powinno opłacać, bo surowiec jest 4 razy droższy
                > ...
                > Nic nie "powinno".
                > Wartość energetyczna 1kg ropy to ok. 42 MJ.
                > Wartość energetyczna 1kg węgla to ok.24 MJ. W tych proporcjach o przerabianiu
                > można zapomnieć.
                > Napisałem, że gdyby opłacało się "przerabianie" to wystapiłoby w czasch, gdy w
                > przeliczeniu na dzisiejszą wartość dolara, ropa kosztowała ponad
                > 100USD/baryłkę.
                ... wydaje mi się, że być może się wtedy opłacało ale istniało ryzyko, że ropa potanieje i chyba bardzo wielka inwestycja, no bo instalacja która by miała wytwarzać z 10 milonów ton ON, musiała by być wielka (droga, setek milionów lub nawet parę miliardów dolców), z dnia na dzień przestała by się opłacać...
                Węgiel dla takiej wytwórni ON mógłyby być tanszy niż na eksport 50 dolców, bo gdyby odbierali stale 10 - 20 milionów ton węgla, to pewnie mieli by jakieś rabaty czyli np 35 dolców za tonę, surowiec(węgiel) byłby stale tańszy 8 razy(cena za tonę ropy 280 dolców) do 4 razy (140 ok. 20 dolców za baryłkę), [''Wartość energetyczna 1kg ropy to ok. 42 MJ. Wartość energetyczna 1kg węgla to ok.24 MJ.''], czyli by się to opłacało nawet przy niższej wartości energetycznej węgla, tylko kwesta jak by się kalkulowała cena energii elektrycznej z elektowni typu Bełchatów, nie pamietam dokładnie ale kiedyś kilkanaście lat temu czytałem o robieniu ON z węgla, był to jakis proces chemiczny w którym główną rolę odrywał prąd... dlatego pisałem o ON, być może są jakieś inne tańsze metody upłyniania węgla, ale ostanio nie słyszałem o takich projektach...
                • darr.darek Re: jeszcze raz, a jak by była opłacalność robien 05.06.04, 12:26
                  zorianx napisał:
                  >nie pamietam dokładnie ale kiedyś kilkanaście lat temu czytałem o ro
                  >bieniu ON z węgla, był to jakis proces chemiczny w którym główną rolę odrywał p
                  >prąd... dlatego pisałem o ON, być może są jakieś inne tańsze metody upłyniania
                  >węgla, ale ostanio nie słyszałem o takich projektach...

                  Upłynnianie ?
                  To są w miarę proste reakcje traktowania para wodną rozgrzanego węgla, wytwarza
                  się wiele węglowodorów, tlenków węgla i innego syfu. Proste węglowodory pod
                  ciśnieniem da się przerobić na trochę dłuższe łańcuchy. Prościej zrobić z tego
                  jakąś benzynę niż ON, bo ON ma dłuższe łańcuchy. Tak też pewnie robili Niemcy
                  benz.pod koniec II wojny.
                  Za komuny robiono "gaz miejski"(gorszy we wszystkich parametrach oceny niz gaz
                  ziemny) z wegla wg, mniej więcej, takiego pomysłu. Ale mimo wielu księżycowych
                  pomysłów, nikt wtedy nie zdecydowało robieniu tak benzyny. A pamiętam, że
                  różnica między drogą wówczas benzyną na kartki (a tym bardziej 2-3 razy droższą
                  na "czarnym rynku"") a stosunkowo bardzo tanim węglem na rynku krajowym (też
                  był do dostania z trudem tylko na talony), była ta różnica bodaj
                  kilkunastokrotna.

                  Widać zresztą, że elektrownie weglowe będą podbijały cenę węgla w ślad za
                  drożejącą ropą. Można zapomnieć o sensownym przerabianiu. Może za 100lat. Węgla
                  w niedostępnych dziś pokładach jest na tysiące lat.
                  • zorianx Re: jeszcze raz, a jak by była opłacalność robien 05.06.04, 14:58
                    darr.darek napisał:

                    > zorianx napisał:
                    > >nie pamietam dokładnie ale kiedyś kilkanaście lat temu czytałem o ro
                    > >bieniu ON z węgla, był to jakis proces chemiczny w którym główną rolę odryw
                    > ał p
                    > >prąd... dlatego pisałem o ON, być może są jakieś inne tańsze metody upłyni
                    > ania
                    > >węgla, ale ostanio nie słyszałem o takich projektach...
                    >
                    > Upłynnianie ?
                    > To są w miarę proste reakcje traktowania para wodną rozgrzanego węgla, wytwarza
                    >
                    > się wiele węglowodorów, tlenków węgla i innego syfu. Proste węglowodory pod
                    > ciśnieniem da się przerobić na trochę dłuższe łańcuchy. Prościej zrobić z tego
                    > jakąś benzynę niż ON, bo ON ma dłuższe łańcuchy. Tak też pewnie robili Niemcy
                    > benz.pod koniec II wojny.
                    > Za komuny robiono "gaz miejski"(gorszy we wszystkich parametrach oceny niz gaz
                    > ziemny) z wegla wg, mniej więcej, takiego pomysłu. Ale mimo wielu księżycowych
                    > pomysłów, nikt wtedy nie zdecydowało robieniu tak benzyny. A pamiętam, że
                    > różnica między drogą wówczas benzyną na kartki (a tym bardziej 2-3 razy droższą
                    >
                    > na "czarnym rynku"") a stosunkowo bardzo tanim węglem na rynku krajowym (też
                    > był do dostania z trudem tylko na talony), była ta różnica bodaj
                    > kilkunastokrotna.
                    >
                    > Widać zresztą, że elektrownie weglowe będą podbijały cenę węgla w ślad za
                    > drożejącą ropą. Można zapomnieć o sensownym przerabianiu. Może za 100lat. Węgla
                    >
                    > w niedostępnych dziś pokładach jest na tysiące lat.
                    ... może nie robiono tego, ze wzgledów politycznych ropa z CCCP..., niektórzy piszą o wyczepywaniu się złóż ropy w skali najbliższej dekady, jeśli jest to tak prosty proces jak piszesz więc pewnie i tani, to tym bardziej powinno się o tym pomyśleć, co do tego procesu wyrobu ON, może coś przekręcam ale miał to być podział łańcucha cząstki węgla kamiennego na dwie części, przy pomocy energi czy elektronu, jakaś ''dysocjacja'', nie wiem czy to jest wykonalne bo może coś pokręciłem czytałem o tym być może ze 20 lat temu więc to jest prawdopodobne;-))))
                    • darr.darek Re: jeszcze raz, a jak by była opłacalność robien 05.06.04, 19:50
                      zorianx napisał:
                      >..może nie robiono tego, ze wzgledów politycznych ropa z CCCP...

                      Eeee, naciski to nie szły w tematach takich bzdur.

                      >niektórzy piszą o wyczepywaniu się złóż ropy w skali najbliższej dekady

                      "Niektórzy" prorokowali w historii różne bzdury.

                      >jeśli jest to tak prosty proces jak piszesz więc pewnie i tani

                      Pisałem, gdyby był tak tani, aby zarabiając na tonie końcowgo produktu -
                      benzyny, zaledwie kilkaset złotych(w najlepszym przypadku), był on jednak
                      opłacalny, to ... już dawno byłoby to robione.

                      >to tym bardziej powinno się o ty
                      >m pomyśleć, co do tego procesu wyrobu ON, może coś przekręcam ale miał to być p
                      >odział łańcucha cząstki węgla kamiennego na dwie części, przy pomocy energi czy
                      > elektronu, jakaś ''dysocjacja'', nie wiem czy to jest wykonalne bo może coś po
                      >kręciłem czytałem o tym być może ze 20 lat temu więc to jest prawdopodobne;-)))

                      Z chemii i fizyki raczej nie jesteś mocny.
                      Tym bardziej, nie powinieneś snuć projektóew oderwanych od realiów.
                      • zorianx Re: jeszcze raz, a jak by była opłacalność robien 05.06.04, 20:34
                        > Z chemii i fizyki raczej nie jesteś mocny.
                        > Tym bardziej, nie powinieneś snuć projektóew oderwanych od realiów.

                        ... to nie są moje projekty;-) i ja ich nie snułem tylko sobie przypomniałem;-) co kiedyś projektowano... a realia są takie, że ropa jest bardzo droga węgiel relatywnie tani, no lobby naftowe może też być przeciw i to jest też realne...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka