Dodaj do ulubionych

Amerykańska gospodarka nabiera rozpędu

27.12.11, 11:51
No no... jeśli to potrwa do przyszłego roku to Obama ma reelekcję w kieszeni. Zwłaszcza przy tak żenujących obecnie kontrkandydatach republikańskich.
Obserwuj wątek
      • Gość: klakier Re: Amerykańska gospodarka nabiera rozpędu IP: *.nyc.res.rr.com 27.12.11, 16:58
        Racja ! O tym, że Chiny i Japonia zrezygnowały z dolara i będą rozliczać się w juanach i jenach z GW się nie dowiesz :-)) Towarzysz od propagandy nie poinformuje cię, że Japonia zobowiązała się kupić chińskie obligacje ani nie wspomni o tym, że Kraj Kwitnącej Wiśnie potrzebuje ok ...biliarda dolarów na odbudowę po Fukushimie i wkrótce zacznie wyprzedawać amerykańskie obligacje.
      • kbaus Re: Amerykańska gospodarka nabiera rozpędu 27.12.11, 20:28
        Amerykanska gospodarka pokazuje coraz wiecej znakow ozywienia. wcale nie oznacza ze w nastepnym miesiacu bezrobocie spadnie do 5% (jak pan wydaje sie myslec) ale oznaczas ze moze, podkreslam moze, odbija sie od dna coraz mocniej. Jezeli USA wyjdzie z tej sytuacji w 2012 bedzie to ogromny sukces. Nie tylko dlatego ze wyjdzie ale dlatego ze nauczonoby sie jak rozwiazywac kryzys kredytowy.
    • nowy-trend Oby tak było 27.12.11, 14:32
      ale poprzez samo drukowanie pieniędzy trudno będzie na dłuższą metę ten stan wzrostu utrzymać. Swoją drogą to oni spowodowali kryzys i amis muszą sami się z tej biedy wygrzebać. Na razie pomaga drukowanie pieniążków.
    • blust Standard and Poor's sie skompromitowala 27.12.11, 15:07
      Standard and Poor's sie skompromitowala obnizajac rating *emitenta* pieniadza! Od tego czasu ceny obligacji... poszly w gore. Kraje emitujace wlasny pieniadz: USA i Japonia nie moga byc porownywane nawet do krajow pozyczajacych pieniadz emitowany gdzie indziej, jak kraje Euro.

      To dlatego Japonia ma 2x większy deficyt i dług niz Grecja i spokojnie sprzedaje obligacje placac 1%, zaden neoliberal tego nie rozumie. Podobnie USA - wlasnie im oprocentowanie spadło, a popyt 3x większy niz podaz nowych obligacji. Natomiast Niemcy widza jak popyt na ich obligacje wysycha.

      Ostatnio USA sprzedaly obligacje oferujac... 0%! Chetnych bylo 7x tyle co obligacji. W przypadku Grecji czy nawet Niemiec jest to nierealne.
      mikenormaneconomics.blogspot.com/2011/12/phony-debt-crisis.html
      Rożnica tkwi w systemie monetarnym.

      Kraje Euro *najpierw* pozyczaja Euro na rynku (Euro które bylo wcześniej wykreowane "z niczego" przez ECB), potem moga je wydac.
      USA *najpierw* kreuje z niczego dolary (nie moze ich pozyczyc ani zabrać podatkiem zanim jej nie wyemituje, bo jest jedynym zrodlem dolarów we Wszechswiecie) a *potem* powstałe w tej operacji rezerwy miedzybankowe zamienia na obligacje. Chetni sie znajda niezaleznie od oferowanych stop procentowych bo owe nadwyżkowe rezerwy sa marginalnie mniej warte niz jakiekolwiek obligacje. To tłumaczy dlaczego np. Japonia ma niskie stopy mimo dlugu 2x większego niz Wlochy - stopy ustala tam bank centralny, nie rynek. Nawet jakby rynek wolal poniesc stratę i nie chciał obligacji to nie szkodzi, bo jak widac z powyzszego obligacje NIE finansują wydatków państwa (jak to jest w przypadku krajow Euro) - bo pieniądz juz został stworzony.

      Deficyt tworzy nadmiarowe rezerwy których system bankowy nie moze sie pozbyc, chyba ze kupi cos *od rzadu* (transakcje wewn. sektora prywatnego tylko przekladaja rezerwy z konta na konto ale nie moga ich nadwyzki zlikwidowac). Wiec sektor prywatny moze ganiac mozliwosci inwestycyjne dajace 10% zwrotu czy iles jak dlugo chce a rezerw bedzie tyle ile przedtem. Dlatego obligacje nie konkuruja z zewnetrzynmi inwestycjami a *jedynie* z innymi produktami oferowanymi przez bank centralny - w tym wypadku z rezerwami miedzybankowymi. Tak wiec rzad z wlasna waluta nie musi konkurowac oprocentowaniem z rynkiem tylko z oprocentowaniem rezerw miedzybankowych (ktore *sam* ustala, np. obecnie w USA 0.25%), wiec jakby zaoferowali 0.26% to sprzedadza wszystko. W USA popyt na obligacje jest 3x wiekszy od emisji, w Niemczech 2x nizszy, bo Niemcy konkuruja z rynkiem a USA nie. Roznica jest w systemie monetarnym a nie wielkosci dlugu itp.

      Wyjaśnienie mechanizmu:
      neweconomicperspectives.blogspot.com/2009/11/what-if-government-just-prints-money.html

      Wiecej:
      www.atimes.com/atimes/Global_Economy/MG27Dj02.html
      www.gurufocus.com/news_print.php?id=147269
      bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=12176

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka