Gość: gość
IP: *.adsl.inetia.pl
04.01.12, 03:18
Na dobrą sprawę nie widzę różnicy między rozpraszającą gębą Jimmy'ego Walesa a jakąś tam reklamową pierdułką. Czemu więc Wikipedia nie mogłaby zamiast tej gęby umieszczać reklam. Biorąc pod uwagę popularność Wiki i możliwość "targetowania" w zależności od grupy tematycznej haseł, reklamodawcy pewnie byliby skłonni płacić w sumie dużo więcej niż 20 milionów rocznie.