Liczenie PKB w USA (mnozniki)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 13:44
Czy ktos na tym forum zna dobre linki do stron objsniajacych metodologie
liczenia PKB przez USA? Chodzi mi o tzw. mnozniki, sztucznie a arbitralnie
zwiekszajace na apierze PKB USA. Najlepiej jak by owe strony byly po
angielsku lub polsku.
Moj adres to ljkel2@netscape.net
    • Gość: felusiak To tylko Jorl wie wiec jego spytaj. IP: *.nyc.rr.com 11.06.04, 22:26
      • Gość: Kagan Re: To tylko Jorl wie wiec jego spytaj. IP: 213.199.197.* 13.06.04, 14:21
        Ale Jorl milczy... ;)
        • Gość: felusiak Re: To tylko Jorl wie wiec jego spytaj. IP: *.nyc.rr.com 13.06.04, 15:41
          No wlasnie. Nie zastanawia cie dlaczego milczy? Dzis urodzil juz dwa posty na
          forum a tu milczy. Przypomne, ze jest on jedynym promotorem owych mnoznikow.
          A moze mnoznikow nie ma? Moze to tylko wymysl bujnej Jorlowej fantazjii?
          • rajchman Re: To tylko Jorl wie wiec jego spytaj. 14.06.04, 19:20
            Gość portalu: felusiak napisał(a):
            No wlasnie. Nie zastanawia cie dlaczego milczy? Dzis urodzil juz dwa posty na
            forum a tu milczy. Przypomne, ze jest on jedynym promotorem owych mnoznikow.
            A moze mnoznikow nie ma? Moze to tylko wymysl bujnej Jorlowej fantazjii?
            K: Raczej sa, tylko dobrze schowane. Podczas wakacji zaczne je szukac na dobre!
            Musz zreszta byc, bo znam USA, i nikt mnie nie przekona, ze najbiedniehszy stan
            w USA ma poziom zycia wyzszy niz Szwecja, ktora tez znam...
      • Gość: Link Re: To tylko Jorl wie wiec jego spytaj. IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 04:10
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=17828745&a=17828745
    • Gość: JOrl Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.04, 19:34
      Mam te informacje glownie z prasy codziennej. Niemieckiej. Troche poszukalem
      ale nie za duzo i jednej gazety gdzie to bylo nie znalazlem.
      Poszukalem tez w internecie w czatach gdzie tez to bylo. Jak narazie nie
      znalazlem.
      Ale poszukam dalej. Niestety w biezacych gazetach to nie jest.
      Ostatnio czytalem (gazeta wyrzucona!) ze Niemcy na ten system przechodza. Byly
      rozwazania jak takim BMW manipulowac.
      Tez czasami slyszalem w radiu w powaznych audycjach. Tez nie moge pokazac.
      No i tylko po niemiecku naturalnie.
      Zreszta mialem cos lepszego do roboty. Nawet jak napisalem gdzies indziej
      posty. Uwazalem je za wazniejsze.

      A ze Kagana powazam, chociaz czesto sie nie zgadzam z nim, postaram sie cos
      znalezsc.
      Pozdrowienia
      • Gość: felusiak Zyczenia od felusiaka IP: *.nyc.rr.com 15.06.04, 01:30
        No to zycze panom owocnych poszukiwan. Nie zapomnijcie szpadelka i grabek.
        Prosze tez zabierzcie ze soba jakas dobra ksiazke do czytania, polecam
        Don Kichote cervantesa. Fascynujaca lektura.

        Z niecierpliwoscia oczekuje na rezultaty wykopalisk.
        • kamila_z_nz Re: Zyczenia od felusiaka 15.06.04, 11:43
          Gość portalu: felusiak napisał(a): No to zycze panom owocnych poszukiwan. Nie
          zapomnijcie szpadelka i grabek. Prosze tez zabierzcie ze soba jakas dobra
          ksiazke do czytania, polecam Don Kichote cervantesa. Fascynujaca lektura.
          Z niecierpliwoscia oczekuje na rezultaty wykopalisk.
          K: ;)
          www.larouchepub.com/other/2000/ref_quality_adj_2742.html
          fragment:

          The actual U.S. rate of inflation is higher by 3 times or more, than the
          Consumer Price Index (CPI) official rate of 3.4% posted by the Bureau of Labor
          Statistics of the U.S. Department of Labor. The CPI is corrupted by the
          Quality Adjustment Method (formerly called the Quality Adjustment Factor),
          which covers up and hides inflation, and also distorts U.S. Gross Domestic
          Product and industrial production.

          Americans and others are kept in the dark about the U.S. inflation rate through
          the debasing influence of the Quality Adjustment Method (QAM). Perhaps one
          citizen in 100,000 has heard of the QAM, yet the Department of Labor,
          Department of Commerce, and the U.S. Federal Reserve Board of Governors each
          has a staff devoted predominantly to the application of this method of
          statistical fraud.

          • Gość: xyz Re: Zyczenia od felusiaka IP: *.ny325.east.verizon.net 01.07.04, 18:25
            Co za brednie. Zdaniem autorow tego "artykulu" jesli cena komputera 20 lat temu
            wynosila $2000 i teraz wynosi $2000, to ceny sie nie zmienily - to, ze komputer
            20 lat temu i teraz to zupelnie co innego ich zdaniem nie powinno miec
            znaczenia. Niech zyje wiara w spiski
      • kamila_z_nz Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 15.06.04, 11:42
        Gość portalu: JOrl napisał(a): Mam te informacje glownie z prasy codziennej.
        Niemieckiej. Troche poszukalem ale nie za duzo i jednej gazety gdzie to bylo
        nie znalazlem. Poszukalem tez w internecie w czatach gdzie tez to bylo. Jak
        narazie nie znalazlem. Ale poszukam dalej. Niestety w biezacych gazetach to nie
        jest. Ostatnio czytalem (gazeta wyrzucona!) ze Niemcy na ten system przechodza.
        Byly rozwazania jak takim BMW manipulowac. Tez czasami slyszalem w radiu w
        powaznych audycjach. Tez nie moge pokazac. No i tylko po niemiecku naturalnie.
        Zreszta mialem cos lepszego do roboty. Nawet jak napisalem gdzies indziej
        posty. Uwazalem je za wazniejsze.
        A ze Kagana powazam, chociaz czesto sie nie zgadzam z nim, postaram sie cos
        znalezsc.
        Pozdrowienia
        K: Dzieki. Nie musisz szukac, bo dostalem link do zrodla, i to po angielsku (z
        niemieckim u mnie raczej slabo, choc babcia byla rodowita Bawarka)...
        Pozdr. i zalaczam dane:
        www.larouchepub.com/other/2000/ref_quality_adj_2742.html
        fragment:

        The actual U.S. rate of inflation is higher by 3 times or more, than the
        Consumer Price Index (CPI) official rate of 3.4% posted by the Bureau of Labor
        Statistics of the U.S. Department of Labor. The CPI is corrupted by the
        Quality Adjustment Method (formerly called the Quality Adjustment Factor),
        which covers up and hides inflation, and also distorts U.S. Gross Domestic
        Product and industrial production.

        Americans and others are kept in the dark about the U.S. inflation rate through
        the debasing influence of the Quality Adjustment Method (QAM). Perhaps one
        citizen in 100,000 has heard of the QAM, yet the Department of Labor,
        Department of Commerce, and the U.S. Federal Reserve Board of Governors each
        has a staff devoted predominantly to the application of this method of
        statistical fraud.


    • Gość: JGA Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.06.04, 04:05
      Hi, Kagan

      Temat jest szeroki. Aby wyrobic sobie poglad na manipulowanie wielkosci GDP
      radze uzyc google.com i szukac np. haslo "hedonic price theory", albo "Quality
      Adjustment Method"

      Mozesz przeczytac artykul ponizej:

      www.larouchepub.com/other/2000/ref_quality_adj_2742.html
      fragment:

      The actual U.S. rate of inflation is higher by 3 times or more, than the
      Consumer Price Index (CPI) official rate of 3.4% posted by the Bureau of Labor
      Statistics of the U.S. Department of Labor. The CPI is corrupted by the Quality
      Adjustment Method (formerly called the Quality Adjustment Factor), which covers
      up and hides inflation, and also distorts U.S. Gross Domestic Product and
      industrial production.

      Americans and others are kept in the dark about the U.S. inflation rate through
      the debasing influence of the Quality Adjustment Method (QAM). Perhaps one
      citizen in 100,000 has heard of the QAM, yet the Department of Labor,
      Department of Commerce, and the U.S. Federal Reserve Board of Governors each
      has a staff devoted predominantly to the application of this method of
      statistical fraud.

      przyjemnej lektury...

      Pozdrowienia
      • Gość: el matador Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.06.04, 09:47
        amerykanie zaczynają farbować swoje wskażniki ekonomiczne zupełnie jak
        stalinowska Rosja,trudno się zresztą temu dziwić wszyscy zdolni żydzi rosyjscy
        zamiast do Izraela, wybrali jako miejsce swojego dalszego pobytu gminę w Nowym
        Jorku(istny"raj"dla ich samorozwoju).
        i tak metoda maksymalnego zawikłania obrazu sytuacji ekonomicznej, która
        obowiazywała w jedynym słusznym według żydów systemie czyli staliniżmie
        obowiązuje dalej w przeżartej spekulacją i nadmiernym zadłużeniem gospodarce
        usa,według nich także w "jedynym słusznym systemie" -ich przewrotność i zdrada
        głoszonych dotąd ideałów nie mają doprawdy żadnych granic.
        • kamila_z_nz Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 15.06.04, 11:32
          Gość portalu: el matador napisał(a): amerykanie zaczynają farbować swoje
          wskażniki ekonomiczne zupełnie jak stalinowska Rosja,trudno się zresztą temu
          dziwić wszyscy zdolni żydzi rosyjscy zamiast do Izraela, wybrali jako miejsce
          swojego dalszego pobytu gminę w Nowym Jorku(istny"raj"dla ich samorozwoju).
          i tak metoda maksymalnego zawikłania obrazu sytuacji ekonomicznej, która
          obowiazywała w jedynym słusznym według żydów systemie czyli staliniżmie
          obowiązuje dalej w przeżartej spekulacją i nadmiernym zadłużeniem gospodarce
          usa,według nich także w "jedynym słusznym systemie" -ich przewrotność i zdrada
          głoszonych dotąd ideałów nie mają doprawdy żadnych granic.
          K: Zgoda, ale masz jakis link do tych mnoznikow, czy tez musze napisac
          bezposrednio do Greenspana?

      • kamila_z_nz Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 15.06.04, 11:38
        Gość portalu: JGA napisał(a):
        Hi, Kagan
        K: HI! :)

        - Temat jest szeroki. Aby wyrobic sobie poglad na manipulowanie wielkosci GDP
        radze uzyc google.com i szukac np. haslo "hedonic price theory", albo "Quality
        Adjustment Method".

        Mozesz przeczytac artykul ponizej:
        href="www.larouchepub.com/other/2000/ref_quality_adj_2742.html
        fragment:
        The actual U.S. rate of inflation is higher by 3 times or more, than the
        Consumer Price Index (CPI) official rate of 3.4% posted by the Bureau of Labor
        Statistics of the U.S. Department of Labor. The CPI is corrupted by the Quality
        Adjustment Method (formerly called the Quality Adjustment Factor), which covers
        up and hides inflation, and also distorts U.S. Gross Domestic Product and
        industrial production.
        Americans and others are kept in the dark about the U.S. inflation rate through
        the debasing influence of the Quality Adjustment Method (QAM). Perhaps one
        citizen in 100,000 has heard of the QAM, yet the Department of Labor,
        Department of Commerce, and the U.S. Federal Reserve Board of Governors each
        has a staff devoted predominantly to the application of this method of
        statistical fraud.
        przyjemnej lektury...
        Pozdrowienia
        K: Dzieki! :)
        Wysle to do mego profesora z SGH...
    • kamila_z_nz Dziekuje JGA! :) 15.06.04, 11:48
      Oto co dostalem od niego:
      www.larouchepub.com/other/2000/ref_quality_adj_2742.html
      fragment:
      The actual U.S. rate of inflation is higher by 3 times or more, than the
      Consumer Price Index (CPI) official rate of 3.4% posted by the Bureau of Labor
      Statistics of the U.S. Department of Labor. The CPI is corrupted by the
      Quality Adjustment Method (formerly called the Quality Adjustment Factor),
      which covers up and hides inflation, and also distorts U.S. Gross Domestic
      Product and industrial production.
      Americans and others are kept in the dark about the U.S. inflation rate through
      the debasing influence of the Quality Adjustment Method (QAM). Perhaps one
      citizen in 100,000 has heard of the QAM, yet the Department of Labor,
      Department of Commerce, and the U.S. Federal Reserve Board of Governors each
      has a staff devoted predominantly to the application of this method of
      statistical fraud.
    • kamila_z_nz Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 15.06.04, 13:49
      Mam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=13394989&a=13447945
    • kamila_z_nz Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 15.06.04, 15:07
      www.larouchepub.com/other/2000/ref_quality_adj_2742.html
      www.larouchepub.com/eirtoc/2000/eirtoc_2742.html
    • Gość: felusiak Zrodlowe materialy ????????????? IP: *.nyc.rr.com 15.06.04, 17:40
      A czy nie lepiej byloby przytoczyc artykul z moskiewskiej "Prawdy"?
      Lyndon LaRouche jako potwierdzenie na rzekome istnienie mnoznikow i do tego mowa
      jest o ponad 10% inflacji. Szukajcie dalej i na milosc boska nie wklejajcie
      agitpropagandy.
      Krotka notka z disinfopedii:
      www.disinfopedia.org/wiki.phtml?title=Lyndon_LaRouche
      LaRouche swoimi slowami:
      www.larouchepub.com/resume.html
      Pan Larouche spedzil 5 lat w wiezieniu, oczywiscie za niwinnosc.

      No to do szpadelka i grabek i kopcie dalej. Larouchowe bzdety nie wytrzymuja
      krytyki. Jesli mnozniki istnieja to nie powinniscie miec trudnosci z ich
      odnalezieniem. Zysze owocnych wykopalisk.

      • kamila_z_nz Zrodlowe materialy ? Oto one: 16.06.04, 09:35
        References for QAM and hedonic index:

        Arguea, Nestor, and Cheng Hsiao (1993) "Econometric issues of estimating
        hedonic price functions," Journal of Econometrics, 56, pp.243-267.

        Armknecht, Paul (1984) "Quality Adjustment in the CPI and Methods to Improve
        It," Proceedings of the Business and Economic Statistics Section, American
        Statistical Association, pp. 57-63.

        Armknecht, Paul, and Donald Weyback (1989) "Adjustments for Quality Change in
        the U.S. Consumer Price Index, Journal of Official Statistics, 5, pp. 107-123.

        Armknecht, Paul, Brent Moulton, and Kenneth Stewart (1995) "Improvements to the
        Food at Home, Shelter, and Prescription Drug Indexes in the Consumer Price
        Index, "BLS Working Paper No. 263.

        Court, Andrew (1939) "Hedonic Price Indexes with Automobile Examples," in
        General Motors Corp. The Dynamics of Automobile Demand, New York: General
        Motors Corp., pp. 99-117.

        Edmonds, Radcliffe (1985) "Some Evidence on the Intertemporal Stability of
        Hedonic Price Functions," Land Economics, 61, pp. 445-451.

        Epple, Dennis (1987) "Hedonic Prices and Implicit Markets: Estimating Demand
        and Supply Functions for Differentiated Products," Journal of Political
        Economy, 95, November, pp. 59-80.

        Fisher, F., and K. Shell (1972) The Economic Theory of Price Indices: Two
        Essays on the Effects of Taste, Quality, and Technological Change. New York:
        Academic Press.

        Fixler, Dennis (1993) "The Consumer Price Index: underlying concepts and
        caveats," Monthly Labor Review, 116, December, pp. 3-12.

        Griliches, Zvi (1971) Price Indexes and Quality Change: Studies in New Methods
        of Measurement. Cambridge: Harvard University Press.

        Kokoski, Mary (1993) "Quality adjustment of price indexes," Monthly Labor
        Review, 116, December, pp. 34-46.

        Kokoski, Mary, and Keith Waehrer (1998) "Hedonics and Quality Adjustment for
        Price Indices for Consumer Electronics Products," draft presented to NBER
        Summer Institute Conference on Price Indices, July.

        Liegey, Paul (1993) "Adjusting Apparel Indexes in the CPI for Quality
        Differences, in Foss, M., M. Manser, and A. Young (eds.) Price Measurements and
        Their Uses. National Bureau of Economic Research Studies in Income and Wealth,
        57, Chicago: University of Chicago Press, pp. 209-226.

        Liegey, Paul, and Nicole Shepler (1999) "Using Hedonic Methods to Quality
        Adjust VCR Prices: Plucking a Piece of the US CPI’s ‘Low Hanging Fruit’?"
        Monthly Labor Review, forthcoming.

        Moulton, Brent, Timothy Lafleur, and Karin Moses (1999) "Research on Improved
        Quality Adjustment in the CPI: The Case of Televisions," Proceedings of the
        Fourth Meeting of the International Working Group on Price Indices, U.S. Dept.
        of Labor, January, pp. 77-79.

        Parker, P. (1992) "Price Elasticity Dynamics Over the Adoption Life Cycle,"
        Journal of Marketing Research, August, pp. 358-367.

        Rosen, Sherwin (1974) "Hedonic Prices and Hedonic Markets: Product
        Differentiation in Pure Competition," Journal of Political Economy, April, pp.
        34-55.

        Silver, Mick (1998) "Bias in the Compilation of Consumer Price Indices when
        Different Models of an Item Coexist," paper presented to the 1998 Ottawa
        Conference at the U.S. Bureau of Labor Statistics, Washington, D.C, April.

        Stavins, J. (1997) "Estimating Demand Elasticities in a Differentiated Product
        Industry: The Personal Computer Market," Journal of Economics and Business, 49,
        pp. 347-367.

        Triplett, Jack (1986) "The Economic Interpretation of Hedonic Methods," Survey
        of Current Business, January, pp. 36-40.

        Triplett, Jack (1988) "Hedonic functions and hedonic indexes," in The New
        Palgraves Dictionary of Economics, pp. 630-634.

        Triplett, Jack (1990) "Hedonic methods in statistical agency environments: an
        intellectual biopsy," in Berndt, E.R., and J.E. Triplett (eds.) Fifty years of
        economic measurement: the Jubilee Conference on Research in Income and Wealth,
        NBER Studies in Income and Wealth, Chicago: University of Chicago Press.

        Gość portalu: felusiak napisał(a):
        A czy nie lepiej byloby przytoczyc artykul z moskiewskiej "Prawdy"?
        Lyndon LaRouche jako potwierdzenie na rzekome istnienie mnoznikow i do tego
        mowa jest o ponad 10% inflacji. Szukajcie dalej i na milosc boska nie wklejajcie
        agitpropagandy. No to do szpadelka i grabek i kopcie dalej. Larouchowe bzdety
        nie wytrzymuja krytyki. Jesli mnozniki istnieja to nie powinniscie miec
        trudnosci z ich odnalezieniem. Zysze owocnych wykopalisk.
        K: Jak widac, istnieja, i maja sie niezle... ;)
      • kamila_z_nz Zrodlowe materialy ? Oto i one... ;) 16.06.04, 09:43
        www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm
        U.S. Department of Labor – Bureau of Labor Statistics
        Using Hedonic Methods for Quality Adjustment in the CPI:
        The Consumer Audio Products Component
        Mary Kokoski, Keith Waehrer, and Patricia Rozaklis
        Division of Price and Index Number Research
        U.S. Bureau of Labor Statistics 2 Massachusetts Avenue, NE Washington, DC 20212


        www.destatis.de/presse/englisch/pm2002/p2450051.htm
        Federal Statistical Office Germany - Press release, 11 July 2002
        Hedonic quality adjustment applied for the first time in price statistics
        WIESBADEN – By introducing the so-called "hedonic method", the Federal
        Statistical Office
        has extended German price statistics by an additional method of adjustment for
        quality
        changes.

        www.stat.fi/tk/hp/koeva.pdf
        The 8th Meeting of the Ottawa Group in Helsinki 23rd - 25th August 2004
        Eugen Koev:
        Combining Classification and Hedonic Quality
        Adjustment in Constructing a House Price Index

      • kamila_z_nz LaRouche 16.06.04, 09:45
        Lyndon Hermyle LaRouche, Jr. (born September 8, 1922) is an American
        politician, and a perennial candidate for President of the United States. While
        he associates himself with the Democratic Party, he has never been that party's
        nominee for office and he is not accepted within the mainstream of the party,
        although he has won the acceptance of Democratic Party mavericks such as
        Senator Eugene McCarthy and former Attorney General Ramsey Clark. He has also
        won some non-binding Democratic state primaries, including North Dakota in 1992
        and Michigan in 2000. He believes that a monetary-financial crisis akin to the
        Great Depression is imminent, and is a candidate in the 2004 US Presidential
        Election. In his early political career LaRouche often used the pseudonym Lyn
        Marcus.

        His political views are extremely controversial and are characterized by his
        belief in a number of complex conspiracy theories, involving global plots to
        establish a frightening New World Order, involving such figures as the British
        Royal Family (especially the Duke of Edinburgh), George P. Shultz, and George
        H. W. Bush and other circles of international bankers engaging in what he has
        characterized as a "synarchist" political movement of the oligarchy. A typical
        claim is that the government of East Germany
      • kamila_z_nz Re: Zrodlowe materialy ????????????? 16.06.04, 09:49
        A Brief Biography of
        Lyndon H. LaRouche, Jr.
        -------------------------------------------------------------------------------
        The economist Lyndon H. LaRouche, Jr. was born on Sept. 8, 1922, in Rochester,
        New Hampshire. His parents were Lyndon H. LaRouche, Sr., technologist and
        internationally active consultant in the footwear industry, and Jessie Weir
        LaRouche, both native-born U.S. citizens, presently deceased. There were two
        siblings, both living, married with children and grandchildren. The candidate
        has a son, married with child, by a former marriage. Since 1977, he has been
        married to Helga Zepp-LaRouche, a native of Germany, and an international
        political figure. He has resided in Rochester, New Hampshire (1922-1932), Lynn,
        Massachusetts (1932-1954), New York City (1954-1979 and 1980-1983), Birmingham,
        Michigan (1979), and Loudoun County, Virginia (1983-).

        Education & Professional
        He was educated in public schools in Rochester and Lynn, and attended
        Northeastern University in Boston, during 1940-42, and after military service,
        1946-1947, but withdrew in Spring 1947 to undertake a management consulting
        assignment in the footwear industry. (The overseas segment of his intervening
        military service (AUS: 1944-1946) during World War II, was in Myitkyina, Burma
        and, later, Calcutta, India.) His most significant professional achievement has
        been a 1948-1952 research project resulting in the discovery of what became
        known later as the ``LaRouche-Riemann method'' in economics. In 1994 he was
        elected a member of the Universal Ecological Academy of Moscow, on the basis of
        this work.

        Employment
        His employment history began as work under his father's direction during
        vacation periods 1938-1942, which was intended to prepare him for a future
        career as consultant in the footwear industry. During 1947-1948, and from 1952
        through 1972, he was employed as a management consultant. Since 1972, he has
        withdrawn entirely from consulting practice, into full-time duties with the
        publishing and related activities of the philosophical and scientific
        association which he participated in founding.

        His work activities since 1972 include the following highlights. In 1971, he
        organized the founding of an international news bureau, originally known as New
        Solidarity International Press Service. In 1974, he organized a weekly news
        magazine, known as Executive Intelligence Review, the publication by which he
        is currently employed as Contributing Editor. He was a co-founder (1974) of an
        influential scientific association, the Fusion Energy Foundation, and
        participated in the founding of two associations initiated by Helga Zepp-
        LaRouche: The Club of Life (1982) and Schiller Institute (1984). In November
        1978, he designed a computer-assisted forecasting system, the EIR Quarterly
        Economic Forecasts for the U.S. Economy, which, during the interval 1980-1983,
        were the most accurate forecasts on the U.S. economy publicly available from
        any agency. As detailed in a widely circulated report, during the interval 1957-
        1994, he has made nine forecasts of major turns in the U.S. economy, of which
        eight have been fulfilled on schedule, and the ninth is in the process of being
        confirmed by events.

        During the course of the 1980s, he was a principal figure in several notable
        developments which were significantly products of his regular work. During
        approximately a twelve-month period, February 1982-February 1983, he was
        engaged in private exploratory talks with the Soviet government concerning a
        proposal which President Ronald Reagan adopted and presented, on March 23,
        1983, as a ``Strategic Defense Initiative.'' In an October 12, 1988 address,
        delivered in Berlin, and televised for later nationwide broadcast in the
        U.S.A., he announced the imminent collapse of the Soviet economic system, and
        the early reunification of Germany, with Berlin again as its capital. During
        November-December 1989, in close collaboration with Helga Zepp LaRouche and
        several others, he designed a proposal, which anticipated the later ``Delors
        Plan,'' which was widely circulated through influential circles in western and
        eastern Europe, and China, during 1990-1992; this is known as ``The Productive
        Triangle,'' a design for the recovery of the economies of north Eurasia.

        Political
        During the interval 1976-1992, he has sought the office of President of the
        United States five times. In 1976, he ran in the general election as a
        candidate of the U.S. Labor Party, an independent political association
        committed to the tradition of Benjamin Franklin, Alexander Hamilton, Henry C.
        Carey, and President Abraham Lincoln. In 1980, 1984, 1988, and 1992, he sought
        the Democratic Party's presidential nomination, and has also sought election to
        the U.S. Congress, as an independent Democrat, from Virginia's 10th C.D.

        Some Most Significant Publications
        He has written numerous published articles, pamphlets, and books. Of those
        books published, the most notable are: an autobiography, The Power of Reason,
        written for the 1980 presidential campaign; There Are No Limits to Growth,
        1983; and a second autobiography, written for the 1988 campaign, The Power of
        Reason 1988. The most influential books are on economics. His 1984 introductory
        textbook in the science of physical economy, So, You Wish To Learn All About
        Economics, circulates internationally in English, German, Spanish, Russian,
        Polish, Ukrainian, and Armenian editions; the 1991 The Science of Christian
        Economy circulates internationally in English, German, Spanish, and Italian.

        U.S. Government Attempts to Eliminate LaRouche
        LaRouche is the only presidential candidate to have been convicted in a Federal
        criminal case. As the measure of a man's virtue is often the numerousness and
        savagery of his enemies, the fraudulent character of that conviction is, in
        fact, the most powerful proof of his exceptional qualifications for election to
        be President.

        According to official government documents and other legal evidence presently
        in the possession of the candidate's legal representatives, elements of the
        U.S. Government have made two clear-cut efforts to eliminate him as a political
        figure. In both attempts, the Federal Bureau of Investigation played a key, but
        not exclusive role.

        The first attempt is the subject of an official FBI document dating from
        November 1973, which states, that the New York City office of the FBI, acting
        under the supervision of FBI headquarters in Washington, D.C., attempted to
        persuade the leadership of the Communist Party U.S.A. that it would be to the
        Communists' advantage to have LaRouche ``eliminated.'' There was an aborted
        attempt against LaRouche, by Communist-linked agents, during December 1973.

        Later, in January 1983, former U.S. Secretary of State Henry A. Kissinger
        succeeded in persuading his cronies on the President's Foreign Intelligence
        Advisory Board (PFIAB) to issue a recommendation for a covert national-security
        operation against LaRouche et al., according to the provisions of Executive
        Order 12333. This recommendation was promptly put into effect by the FBI that
        same month. This operation, which grew into one of most far-reaching
        intelligence operations ever directed against a U.S. citizen, resulted in the
        fraudulent conviction of LaRouche and six of his associates on Dec. 16, 1988,
        approximately six years after the Kissinger-prompted PFIAB initiative of
        January 1983. One of the principal features of this continuing, 1983-1995,
        attempt to eliminate LaRouche by conviction and defamation, is the crucial role
        played by a concert of rogues under the direction of a New York private banker,
        John Train, of the Wall Street-linked firm of Smith and Train. During 1983 and
        1984, Train maintained a salon which included representatives of the U.S
        • kamila_z_nz Re: Zrodlowe materialy ?????????????- cont. 16.06.04, 09:51
          U.S. Government Attempts to Eliminate LaRouche
          LaRouche is the only presidential candidate to have been convicted in a Federal
          criminal case. As the measure of a man's virtue is often the numerousness and
          savagery of his enemies, the fraudulent character of that conviction is, in
          fact, the most powerful proof of his exceptional qualifications for election to
          be President.

          According to official government documents and other legal evidence presently
          in the possession of the candidate's legal representatives, elements of the
          U.S. Government have made two clear-cut efforts to eliminate him as a political
          figure. In both attempts, the Federal Bureau of Investigation played a key, but
          not exclusive role.

          The first attempt is the subject of an official FBI document dating from
          November 1973, which states, that the New York City office of the FBI, acting
          under the supervision of FBI headquarters in Washington, D.C., attempted to
          persuade the leadership of the Communist Party U.S.A. that it would be to the
          Communists' advantage to have LaRouche ``eliminated.'' There was an aborted
          attempt against LaRouche, by Communist-linked agents, during December 1973.

          Later, in January 1983, former U.S. Secretary of State Henry A. Kissinger
          succeeded in persuading his cronies on the President's Foreign Intelligence
          Advisory Board (PFIAB) to issue a recommendation for a covert national-security
          operation against LaRouche et al., according to the provisions of Executive
          Order 12333. This recommendation was promptly put into effect by the FBI that
          same month. This operation, which grew into one of most far-reaching
          intelligence operations ever directed against a U.S. citizen, resulted in the
          fraudulent conviction of LaRouche and six of his associates on Dec. 16, 1988,
          approximately six years after the Kissinger-prompted PFIAB initiative of
          January 1983. One of the principal features of this continuing, 1983-1995,
          attempt to eliminate LaRouche by conviction and defamation, is the crucial role
          played by a concert of rogues under the direction of a New York private banker,
          John Train, of the Wall Street-linked firm of Smith and Train. During 1983 and
          1984, Train maintained a salon which included representatives of the U.S.
          foreign intelligence community and national mass-media, including the Wall
          Street Journal, NBC-TV News, and Readers Digest, plus the FBI's private asset,
          the Anti-Defamation League (ADL), and ADL lackey Dennis King. Train's
          documented function was to establish the common guidelines for the ``black
          propaganda'' lies to be used jointly by the U.S. news media. During 1984-1988,
          virtually all of the often massive coverage of LaRouche in the U.S. major news
          media was lies based on the 1983-1984 formulas adopted by the Train salon.
          Also, many of the witnesses who were used for the grand jury and trial
          proceedings against LaRouche and his associates were prepared in cooperation
          with participants in the Train salon.

          The evidence now on the record, shows, chiefly from government documents, and
          testimony of government agents and witnesses, that the prosecution against
          LaRouche was a politically motivated fraud, from beginning to end. The
          indictment in the case included two charges of conspiracy, and eleven counts
          charging acts in furtherance of the conspiracy. The charge was based upon what
          was later ruled to have been a fraudulent and unlawful bankrupcty and closure
          of three firms; government documents show that that unlawful bankruptcy was
          arranged by the prosecution team to create a pretext for the false charges
          brought against LaRouche and his co-defendants. Approximately $200,000 of the
          loans which could never be repaid, solely because the government had unlawfully
          and fraudulent closed down the three firms, were used as the basis for the
          criminal indictment. Through a complicit Federal judge, who refused to allow
          the fact that the government had bankrupted the firms to be brought before the
          jury, a conviction was obtained.

          In addition, a massive accumulation of evidence gathered after the trial shows
          that:

          The government lied on every crucial pre-trial issue;
          The government suppressed evidence which would have shown the falseness of the
          charges and other allegations made by the government at trial;
          The government suborned perjury, and the prosecutors made witting use of what
          they knew to have been perjury by witnesses whom the evidence shows to have
          lied while under oath.
          Right before Labor Day 1994, former U.S. Attorney General Ramsey Clark
          testified to an international committee of jurists and public officials
          investigating prosecutorial wrong-doing in the LaRouche conviction, saying the
          LaRouche case ``represented a broader rang of deliberate cunning and systematic
          misconduct over a longer period of time utilizing the power of the federal
          government than any other prosecution by the U.S. Government in my time or to
          my knowledge.''

          So far, although thousands of public figures from around the world, including
          thousands within the U.S.A. itself, have demanded that the U.S. government
          exonerate LaRouche of the false charges on which he was convicted, official
          Washington says, ``Yes, I agree: LaRouche was railroaded; but, I can't do
          anything. It's too hot for me to handle.''

          July 28, 1995



          --------------------------------------------------------------------------------

          • kamila_z_nz Zrodlowe materialy z USA Dep. of Labor 16.06.04, 09:52
            Using Hedonic Methods for Quality Adjustment in the CPI: The Consumer Audio
            Products ComponentMary Kokoski, Keith Waehrer, and Patricia RozaklisDivision of
            Price and Index Number Research U.S. Bureau of Labor Statistics 2 Massachusetts
            Avenue, NE Washington, DC 20212 This paper is a draft and a revised version
            will be published in the future.Abstract There has been a strong recommendation
            that the BLS explore the use of hedonic regression methods for quality
            adjustment in the Consumer Price Index (CPI). Until recently data limitations
            have made this goal difficult to implement for many categories of goods and
            services. This paper reports the preliminary results of employing data
            purchased by BLS from an outside source to produce hedonic regression-based
            quality-adjusted price indices for consumer audio electronics products. The
            effects of hedonic-based quality adjustment are examined. Hedonic indices are
            derived directly from the regression coefficients, and compared to the adjusted
            CPI values. Issues of regression specification, and practical problems for CPI
            quality adjustment are also addressed.
            www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm
    • Gość: JOrl Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: 217.245.34.* 15.06.04, 18:22
      Tak, czytalem to u tego Larochego (?). Ale jego nie powazam za wysoko. Zreszta
      nigdy nie opieram sie na jednym zrodle. Bo wiem jak klamac potrafia. Ale jako
      ze u niego czytalem, zaczelem dokladnie zwracac uwage na te informacje w
      niemieckiej prasie. Jak i mediach. I kilka razy juz o tym tam czytalem. W
      roznych, o roznych kierunkach. I naprawde powaznych.
      Dlatego uwazam to za prawde.
      Mnie tak latwo nie da sie oszukac. A ten LaRouche nie podoba mi sie z
      prozaicznego powodu. Jego propozycje maja na celu naprawde poprawienie
      gospodarki USA. Od finansowego zonglowania do produktywnosci.
      A ja NIE mam zamiaru aby USA sie wzmocnila. I sie ciesze ze tego LaRouchego nie
      sluchaja. Tak jak i Ty drogi felusiak. Tak TRZYMAC!
      Pozdrowienia
      • Gość: felusiak Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.nyc.rr.com 15.06.04, 18:46
        Larouche pisze absolutne bzdety a ty JOrlu opierasz swoja wiedze na tym?
        Zacznij czytac Krotki Kurs Historii WKP(b) i na tym oprzyj swoja wiedze w
        dziedzinie najnowszej historii.

        PS. Daje wam trzy dni na podanie mnoznikow a potem sam wam podam zrodla, ujawnie
        a takze wyjasnie. Kopcie do skutku moze sie czegos dokopiecie.
        • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.res.pl / *.res.pl 15.06.04, 20:04
          Zrodlo:
          www.larouchepub.com/other/2000/ref_quality_adj_2742.html
          fragment:
          The actual U.S. rate of inflation is higher by 3 times or more, than the
          Consumer Price Index (CPI) official rate of 3.4% posted by the Bureau of Labor
          Statistics of the U.S. Department of Labor. The CPI is corrupted by the
          Quality Adjustment Method (formerly called the Quality Adjustment Factor),
          which covers up and hides inflation, and also distorts U.S. Gross Domestic
          Product and industrial production.

          Americans and others are kept in the dark about the U.S. inflation rate through
          the debasing influence of the Quality Adjustment Method (QAM). Perhaps one
          citizen in 100,000 has heard of the QAM, yet the Department of Labor,
          Department of Commerce, and the U.S. Federal Reserve Board of Governors each
          has a staff devoted predominantly to the application of this method of
          statistical fraud.
          Dalej zobacz tez na:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=13394989&a=13447945
        • Gość: JOrl Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.04, 20:15
          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          > Larouche pisze absolutne bzdety a ty JOrlu opierasz swoja wiedze na tym?
          > Zacznij czytac Krotki Kurs Historii WKP(b) i na tym oprzyj swoja wiedze w
          > dziedzinie najnowszej historii.

          Ja czytuje jeszcze lepsze rzeczy Felusiak. Cora dala mi w prezencie kupione
          NRDowskie 3 tomy samego Stalina. I miala racje!
          Sa bardzo ciekawe. Juz dawno stwierdzilem ze duzo lepiej jest czytac materialy
          zrodlowe. Np. co powiedzial Stalin, a nie co o nim mowia.

          I Felusiak, jak juz napisalem. W powaznych mediach niemieckich, co prawda bez
          wielkich szczegolow tez czytalem o tym metodach liczenia Dochodu Narod.
          Sadze ze w Niemczech poprawia sie wskazniki bo i Niemcy maja na ten system
          przejsc.
          Co prawda w Niemczech produkowane sa mniej procesorow, ktore
          doskonale "podnosza" PKB. Ale zawsze cos.
          Pozdrowiena
      • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.res.pl / *.res.pl 15.06.04, 20:08
        Gość portalu: JOrl napisał(a): Tak, czytalem to u tego Larochego (?). Ale jego
        nie powazam za wysoko. Zreszta nigdy nie opieram sie na jednym zrodle. Bo wiem
        jak klamac potrafia. Ale jako ze u niego czytalem, zaczelem dokladnie zwracac
        uwage na te informacje w niemieckiej prasie. Jak i mediach. I kilka razy juz o
        tym tam czytalem. W roznych, o roznych kierunkach. I naprawde powaznych.
        Dlatego uwazam to za prawde. Mnie tak latwo nie da sie oszukac. A ten LaRouche
        nie podoba mi sie z prozaicznego powodu. Jego propozycje maja na celu naprawde
        poprawienie gospodarki USA. Od finansowego zonglowania do produktywnosci.
        A ja NIE mam zamiaru aby USA sie wzmocnila. I sie ciesze ze tego LaRouchego nie
        sluchaja. Tak jak i Ty drogi felusiak. Tak TRZYMAC!
        Pozdrowienia
        K: Znalazlem juz kilka innych zrodel potwierdzajacych te manozniki. Podczas
        wakacji wezme sie za lekture oficjalnych publikacji US Statistical Office.
        Falszowanie statystyk przez USA jest zreszta oczywiste. Rozlozyli sie, jak im
        wyszlo, ze najbiedniejszy stan USA ma PKB per capita wyzszy niz w Swecji. I
        wtedy zabrzeczaly dzwonki alarmowe, i zaczalem szuklac przyczyn tego nadzwyczaj
        nierealnego stwierdzenia, i je znalazlem w postaci owych mnoznikow...
        Pozdr. i jeszcze raz dziekuje.
        Kagan
        • Gość: el matador Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 16.06.04, 00:03
          a Szwecja według wszelkich ostatnich rankingów n.p.digital access
          economy,wskażnik jakości życia UN, internacjonalizacji gospodarki,
          konkurencyjności gospodarki,ilości eksportu kapitału na mieszkańca poza granice
          kraju,eksportu high technology na jednego mieszk.,e= powszechnej elektronizacji
          gospodarki,internetyzacji,jakości usług socjalnych i zdrowotnych i ochrony
          środowiska, wydatków na slużbę zdrowia itp. zaczyna niebezpiecznie odstawać od
          reszty świata wszędzie zdobywając po kolei pierwsze miejsce jako bezapelacyjnie
          najwyżej rozwinięty wraz z Norwegią kraj świata.Trzecie miejsce notorycznie
          zajmuje Dania ex aqueo z Holandią.
          • kamila_z_nz Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 16.06.04, 07:18
            Gość portalu: el matador napisał(a):
            a Szwecja według wszelkich ostatnich rankingów n.p.digital access
            economy,wskażnik jakości życia UN, internacjonalizacji gospodarki,
            konkurencyjności gospodarki,ilości eksportu kapitału na mieszkańca poza granice
            kraju,eksportu high technology na jednego mieszk.,e= powszechnej elektronizacji
            gospodarki,internetyzacji,jakości usług socjalnych i zdrowotnych i ochrony
            środowiska, wydatków na slużbę zdrowia itp. zaczyna niebezpiecznie odstawać od
            reszty świata wszędzie zdobywając po kolei pierwsze miejsce jako bezapelacyjnie
            najwyżej rozwinięty wraz z Norwegią kraj świata.Trzecie miejsce notorycznie
            zajmuje Dania ex aqueo z Holandią.
            K: Te kraje powinny tez oglaszac swoj PKB liczony metoda amerykanska, czyli
            mnoznikami, a wtedy mialyby wyzszy PKB per capita niz USA...
      • Gość: el matador Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.04, 22:47
        a ja ostatnio czytałem artykuł o fałszowaniu wskażnika inflacji we Francji
        po wprowadzeniu EURO, okazało się iż większość artykułów powszechnego użytku,a
        szczególnie spożywczych podrożała od 2000 roku w granicach 45 - 67%(n.p
        belgiskie kremy mrożone sprzedawane w supermarketach czy mrożonki
        Bonduelles),zaś dla tych samych artykułów żywnościowych oficjalny wzrost
        cen 2000 - 2003 wyniósł 11%.był to artykuł w jednym z numerów Capital- edycja
        francuska/2004.Zachłystywanie się przez kapitalizm swoim superrozwojem przybiera
        wręcz karykaturalne formy.Miał rację LENIN ,kupimy od Was kapitaliści postronek
        na którym sami Was wszystkich powiesimy(choćby za statystyczne fałszowanie
        realnej,dokonującej się na naszych oczach ruiny ekonomicznej wszystkich jak
        leci gospodarek kapitalistycznych),Argentyna jest tutaj najlepszym pokazowym
        wręcz przykładem klęski "chłopców z Chicago" i ich teorii neoliberalnych,jest
        też obrazem gospodarki USA po zastopowaniu płynących z całego świata lokat
        kapitałowych w zdecydowanie bankrutujący system finansowy USA(także
        retransferowanych saudyjskich petrodolarów od Bil Ladena czy od kryminalistów
        szarej strefy z Rosji).Dodając do tego specjalny Wydział KGB do spekulacji
        giełdowej na giełdzie nowojorskiej możemy oczekiwać szybkiego końca
        żydowskiego "Hochburgu"spekulacyjnego w Nowym Jorku,Wall Street ,twoje dni są
        już policzone na nic zda się Wasza nasilona spekulacja nawet JUNKS BONDS
        (Śmieciowymi wyjętymi z amerykańskiego śmietnika obligacjami firm).Europa dawno
        szwindle amerykańskie w dziedzinie finansów międzynarodowych zauważyła i stąd
        była cała batalia o szybkie wprowadzenie EURO.
        • kamila_z_nz Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 16.06.04, 07:20
          Gość portalu: el matador napisał(a):
          a ja ostatnio czytałem artykuł o fałszowaniu wskażnika inflacji we Francji
          po wprowadzeniu EURO, okazało się iż większość artykułów powszechnego użytku,a
          szczególnie spożywczych podrożała od 2000 roku w granicach 45 - 67%(n.p
          belgijskie kremy mrożone sprzedawane w supermarketach czy mrożonki
          Bonduelles),zaś dla tych samych artykułów żywnościowych oficjalny wzrost
          cen 2000 - 2003 wyniósł 11%.był to artykuł w jednym z numerów Capital- edycja
          francuska/2004. Zachłystywanie się przez kapitalizm swoim superrozwojem
          przybiera wręcz karykaturalne formy. Miał rację LENIN ,kupimy od Was
          kapitaliści postronek na którym sami Was wszystkich powiesimy(choćby za
          statystyczne fałszowanie realnej,dokonującej się na naszych oczach ruiny
          ekonomicznej wszystkich jak leci gospodarek kapitalistycznych),Argentyna jest
          tutaj najlepszym pokazowym wręcz przykładem klęski "chłopców z Chicago" i ich
          teorii neoliberalnych,jest też obrazem gospodarki USA po zastopowaniu płynących
          z całego świata lokat kapitałowych w zdecydowanie bankrutujący system finansowy
          USA(także retransferowanych saudyjskich petrodolarów od Bil Ladena czy od
          kryminalistów szarej strefy z Rosji).Dodając do tego specjalny Wydział KGB do
          spekulacji giełdowej na giełdzie nowojorskiej możemy oczekiwać szybkiego końca
          żydowskiego "Hochburgu"spekulacyjnego w Nowym Jorku,Wall Street ,twoje dni są
          już policzone na nic zda się Wasza nasilona spekulacja nawet JUNKS BONDS
          (Śmieciowymi wyjętymi z amerykańskiego śmietnika obligacjami firm).Europa dawno
          szwindle amerykańskie w dziedzinie finansów międzynarodowych zauważyła i stąd
          była cała batalia o szybkie wprowadzenie EURO.
          K: Oczywiscie, ze masz racje... Jakm pisalem do Jorla, upadek komuny
          przyspieszyl spadek poziomu zycia ludzi pracy na zachodzie (zarowno blue jak i
          white collar workers). A wszystko zaczelo sie od agresji izraela na Egipt w
          roku 1967 co zaowocowalo kryzysami energetycznymi i od inflacyjnego finasowania
          wojny w Wietnamie przez USA: Ameryka nie mogla finansowac tej niepopularnej
          wojny przez zwiekszenie podatkow, wiec uciekla sie do inflacji, a inflacje
          ukryto poprzez mnozniki... :(
          Pozdr.
          Kagan
    • Gość: BRvUngern-Sternber Spokojnie bo powoli znajdziemy sie w objeciach IP: *.bg.am.lodz.pl 15.06.04, 19:25
      szalenstwa.Postawmy sobie jedno drobne pytanie.Skoro ,,amerykanie'' falszuja
      wskazniki nasuwa sie pytanie jacy to amerykanie???Bush?Rumsfeld? inni?No i
      drobnostka DLACZEGO NIE POWSTAJE TYSIACE PRAC NAUKOWYCH DOKTORATOW
      ROZTRZASAJACYCH PROBLEMATYKE FALSZOW W STATYSTYCE!!!Toz to idealny temat na
      zdobycie rozglosu w swiecie naukowym?A TU NIC?Czyzby strach?Pewnie boja sie
      CIA.Na szczczescie mamy UE z jej kwitnaca gospodarka nie zafalszowana
      statystyka i marksistowskimi naukowcami ktorzy ujawniaja falsze amerykanskiej
      propagandy...
      • Gość: Kagan Re: Spokojnie bo powoli znajdziemy sie w objeciac IP: *.res.pl / *.res.pl 15.06.04, 20:02
        Skad wiesz,ze nie powstaja? Ja juz szykuje tzw. paper na ten temat, i mam
        zamiar wyglosic go na SGH na konferencji naukowej na temat konkurencyjnosci
        poszczegolnych godpodarek jesienia b.r.. A jak mi tam nie pozwola, to gdzie
        indziej... Swiat jest spory...
    • Gość: JOrl Bruno IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.04, 20:23
      Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

      > szalenstwa.Postawmy sobie jedno drobne pytanie.Skoro ,,amerykanie'' falszuja
      > wskazniki nasuwa sie pytanie jacy to amerykanie???Bush?Rumsfeld? inni?No i
      > drobnostka DLACZEGO NIE POWSTAJE TYSIACE PRAC NAUKOWYCH DOKTORATOW
      > ROZTRZASAJACYCH PROBLEMATYKE FALSZOW W STATYSTYCE!!!Toz to idealny temat na
      > zdobycie rozglosu w swiecie naukowym?A TU NIC?Czyzby strach?Pewnie boja sie
      > CIA.Na szczczescie mamy UE z jej kwitnaca gospodarka nie zafalszowana
      > statystyka i marksistowskimi naukowcami ktorzy ujawniaja falsze amerykanskiej
      > propagandy...

      Przeciez Bruno to nie jest oszustwo! Przeciez jasne jest ze wypada uwzglednic,
      jesli komputer teraz jest sprzedawany za 1000$ tak jak przed np. 5 laty, to
      dochod narod. mimo ze dalej tylko 1000$ jest jakos przeciez "lepszy". No to
      dlaczego nie wyrazic "lepszosc" w $$$??

      Tylko ze problem jest, ze ludzie tego nie wiedza. I sadza jak Ty, ze USA to ho,
      ho!. I dzieki temu plyna $$ z calego Swiata do tego ho, ho! W zeszlym miesiacu
      za 48 mild$ netto.

      Overclass w USA to pasuje, Tez pasuje overclass w innych krajach bo tam juz sa
      ich pieniadze!
      A overclass WSZEDZIE ma do gadania.

      Pozdrowienia

      • Gość: BRvUngern-Sternber Musisz pisac jasniej... IP: *.bg.am.lodz.pl 17.06.04, 17:20
        Z tego co zrozumialem oszustwem jest wierdzic ze kompter 2003 jest bardziej
        wartosciowy niz ten z 1998.To zapytajmy dalej czy oszustwem jest tez twierdzic
        ze jest lepszy od maszyny do pisania z 1898????Jednak popadamy w szalenstwo...
    • Gość: JOrl Kagan IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.04, 20:34
      Ja sie dlugo wahalem, zanim uwierzylem w te mnozniki. Ale przekonalem sie w
      Niemczech, bo malymi kawaleczkami mozna i tu bylo uslyszec. Gdybym ale przedtem
      nie wiedzial, moze bym na te pare zdanek, tu i tam nie zwrocil uwagi.
      No to mam nadzieje ze przylozysz sie do tego tematu. Ja mam dosc studiowania po
      angielsku kilkusetstronicowych opisow microprocesorow. Co robie na biezaco. W
      koncu jestem inzynier.
      No i trzymaj forum na biezaco jak cos znajdziesz.
      Ciesze sie ze jakis ekonomista sie w koncu tym zajmie.
      Pozdrowienia
      • Gość: Kagan JOrl - mnozniki IP: *.res.pl / *.res.pl 15.06.04, 20:49
        Zajme sie tym ma pewno. Ostatnio np. znalazlem w oficjalnych wydawnictwach
        Australian Statistical Office bardziej realne dane na temat bezrobocia, znajde
        wiec wiecej na temat owych mnoznikow. Zreszta to jest oczywiste, ze USA
        falszuje wszelakie statystyki: zamykaja fabryki i przenosza je do Chin, a PKN
        na papierze rosnie. Maja rzekomo niskie bzerobocie, a boja sie jak ognia
        Polakow, co tam chca pracowac, anie brac zasilki. Nie trzeba byc ekonomista,
        aby zauwazyc, ze rzeczywistosc amerykanska odbiega od oficjalnych danych
        statystycznych...
        Pozdr.
        Kagan
    • Gość: JOrl Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.04, 21:01
      Wlasnie dziesiaj przeczytalem w powaznym niemickim pismie o takiej slawnej
      tutaj audycji w TV. Pisza ze taka pani, podobno zarabiajaca 30 tys € za jedna,
      zaprasza politykow ktorzy gadaja ciagle jak to jest zle i bedzie gorzej. Ale
      dziwne nikt nie mowi jak to w ostatnich 10 latach wzrosla zasobnosc Niemiec o
      15% a jednoczesnie SPADLY dochody normalnych ludzi tutaj tez gdzies o tyle.
      Overclass ma w tym interes. I ona tylko ma dostep do dowolnych "gadaczek".
      I nalezy straszyc malutkich. Aby sie na wszystko godzili.
      Pozdrowienia
      • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.res.pl / *.res.pl 15.06.04, 21:09
        Takie sa prawa kapitalizmu, ze nastepuje koncentracja bogactwa...
        • Gość: JOrl Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.04, 21:34
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Takie sa prawa kapitalizmu, ze nastepuje koncentracja bogactwa...

          Dlatego ja uwazam ze jedyny ratunek Swiata aby bylo w nim znosnie zyc ze
          powstana bieguny wzajemnie sobie niechetne. Jak widze historie Niemiec, wlasnie
          tutaj strano sie dbac o ludzi bo byli zawsze przyduszanii przez wrogow.
          A ostatnio podobno Henry Kissinger powiedzial ze systuacja na Swiecie
          przypomina Europe przed I WS.
          W takich sytuacja overclass bedzie sie musiala liczyc bardziej z ludzmi.
          W koncu jak byla komuna za miedza, to sie najlepiej zylo na Zachodzie. Bali sie.
          Pozdrowienia
          • kamila_z_nz Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 16.06.04, 07:17
            Gość portalu: Kagan napisał(a):
            Takie sa prawa kapitalizmu, ze nastepuje koncentracja bogactwa...

            Gość portalu: JOrl napisał(a):
            Dlatego ja uwazam ze jedyny ratunek Swiata aby bylo w nim znosnie zyc ze
            powstana bieguny wzajemnie sobie niechetne. Jak widze historie Niemiec, wlasnie
            tutaj strano sie dbac o ludzi bo byli zawsze przyduszanii przez wrogow.
            A ostatnio podobno Henry Kissinger powiedzial ze systuacja na Swiecie
            przypomina Europe przed I WS.
            W takich sytuacja overclass bedzie sie musiala liczyc bardziej z ludzmi.
            W koncu jak byla komuna za miedza, to sie najlepiej zylo na Zachodzie. Bali sie
            Pozdrowienia
            K: Masz racje. Upadek komuny przyspieszyl spadek poziomu zycia ludzi pracy na
            zachodzie (zarowno blue jak i white collar workers). A wszystko zaczelo sie od
            agresji izraela na Egipt w roku 1967 co zaowocowalo kryzysami energetycznymi i
            od inflacyjnego finasowania wojny w Wietnamie przez USA: Ameryka nie mogla
            finansowac tej niepopularnej wojny przez zwiekszenie podatkow, wiec uciekla sie
            do inflacji, a inflacje ukryto poprzez mnozniki... :(
            Pozdr.
            Kagan
    • Gość: felusiak Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.nyc.rr.com 15.06.04, 21:46
      Ale panowie pie...do..cie jak byscie sie gorzalki opili.
      Jedynie BRvUngern-Sternber pisze do rzeczy. Reszta brzmi to pijacki belkot.
      Pisalem, ze Larouche to demagog, czlowiek nawiedzony, ktory manipuluje
      czytelnikiem. Nie ma zadnych mnoznikow PKB. To wszystko.
      I do ciezkiej cholery nie mowcie mi tu zescie czytali cos gdzies kiedys w
      niemieckiej gazecie ale nie pamietacie co, gdzie i kiedy. A moze niemiecka
      gazeta przedrukowala Larouche'a? Kaganie ten link jest do Larouche'a i jego
      Executive Intelligence Review. Oszczedzcie siebie, miejcie do siebie troche
      szacunku czyli nie osmieszajcie sie.
      • Gość: Jan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.04, 00:25
        Popatrzcie na filmy amerykanskie.Tam nieroby jezdza Mercami i BMW.Tam te murzynki z MTV to tylko Mercedesy.Domy w USA super,widzialem w filmach.W Europie to tylko bogaci takie maja,a tam nawet robotnik.Cala bogata smietanka niemiecka tam mieszka.Czemu?Bo tam lepiej.USA to kraj,gdzie dasz cos z siebie i masz dla siebie.W Niemczech:dasz cos z siebie,oddasz innym..
        • kamila_z_nz Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 16.06.04, 07:06
          Gość portalu: Jan napisał(a): Popatrzcie na filmy amerykanskie.Tam nieroby
          jezdza Mercami i BMW.Tam te murzynki z MTV to tylko Mercedesy.Domy w USA
          super,widzialem w filmach.W Europie to tylko bogaci takie maja,a tam nawet
          robotnik.Cala bogata smietanka niemiecka tam mieszka.Czemu?Bo tam lepiej.USA to
          kraj,gdzie dasz cos z siebie i masz dla siebie.W Niemczech:dasz cos z
          siebie,oddasz innym..
          K: Jesli twoja wiedza o USA ogranicza sie do propagandowych filmow made in
          Hollywood, to wspolczuje. Zreszta 90% tego, co maja amerykanie jest kupione na
          kredyt, zaciagniety de facto za granica USA... :( Zobacz, jak wygladal dlug
          zagraniczny USA w roku 2000 (dzis jest znacznie wiekszy):
          Kraj Dług w mln USD Dług jako % PKB Dług per capita w USD
          Argentyna 146,172 37.7 3,947
          Australia 166,293 44.2 9,357
          Brazylia 237,593 39.9 1,419
          Chile 36,978 54.8 2,431
          Chiny (ChRL) 149,800 13.9 117
          Chorwacja 12,120 63.8 2,767
          Czechy 21,299 41.3 2,074
          Indie 100,367 22.0 100
          Indonezja 141,803 92.5 674
          Korea Południowa 134,417 29.1 2,843
          Liban 10,311 60.0 2,946
          Meksyk 150,288 25.9 1,499
          Polska 63,561 38.7 1,645
          Rosja 160,300 63.8 1,102
          Turcja 116,209 58.3 1,725
          USAa) 2,000,000 20.5 7,017
          Wegry 29,415 63.1 2,936
          a) Szacunek dla roku 2002
      • kamila_z_nz Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 16.06.04, 07:10
        Gość portalu: felusiak napisał(a): Ale panowie pie...do..cie jak byscie sie
        gorzalki opili. Jedynie BRvUngern-Sternber pisze do rzeczy. Reszta brzmi to
        pijacki belkot. Pisalem, ze Larouche to demagog, czlowiek nawiedzony, ktory
        manipuluje czytelnikiem. Nie ma zadnych mnoznikow PKB. To wszystko.
        I do ciezkiej cholery nie mowcie mi tu zescie czytali cos gdzies kiedys w
        niemieckiej gazecie ale nie pamietacie co, gdzie i kiedy. A moze niemiecka
        gazeta przedrukowala Larouche'a? Kaganie ten link jest do Larouche'a i jego
        Executive Intelligence Review. Oszczedzcie siebie, miejcie do siebie troche
        szacunku czyli nie osmieszajcie sie.
        K: Niestety, ale mnozniki sa, i wyjasniaja dobrze czemu realna inflacja w USA
        jest kilkakrotnie wyzsza niz podawana oficjalnie, i czemu PKB USA rosnie, mimo
        iz produkcja przemyslowa USA maleje z roku na rok (fabbryki emigruja do Chin),
        a ponad polowa PKB USA to spekulacyjne "dochody" pasozytniczego sektora
        finansowego, praktycznie bezwrtosciowe poza USA, a wiec nie powinny byc uzywane
        do porownan miedzynarodowych. No coz, mit USA jest silny, ale zobacz, na czym
        sie opiera: na deficycie platnosci zagranicznych i olbrzymim zadluzeniu - p.
        nastepne posty...
      • kamila_z_nz DLUG ZAGRANICZNY USA 16.06.04, 07:11
        Długi zagraniczne wybranych krajów w roku 2000
        Kraj Dług w mln USD Dług jako % PKB Dług per capita w USD
        Argentyna 146,172 37.7 3,947
        Australia 166,293 44.2 9,357
        Brazylia 237,593 39.9 1,419
        Chile 36,978 54.8 2,431
        Chiny (ChRL) 149,800 13.9 117
        Chorwacja 12,120 63.8 2,767
        Czechy 21,299 41.3 2,074
        Indie 100,367 22.0 100
        Indonezja 141,803 92.5 674
        Korea Południowa 134,417 29.1 2,843
        Liban 10,311 60.0 2,946
        Meksyk 150,288 25.9 1,499
        Polska 63,561 38.7 1,645
        Rosja 160,300 63.8 1,102
        Turcja 116,209 58.3 1,725
        USAa) 2,000,000 20.5 7,017
        Wegry 29,415 63.1 2,936
        a) Szacunek dla roku 2002
      • kamila_z_nz BILANS PLATNICZY USA 16.06.04, 07:12
        12.4 Bilans płatniczy w wybranych krajach:
        Saldo obrotów bieżących w latach 1988-2005 jako odsetek PKB

        Kraj(ugrupowanie) 1988 2001 2002 2003 2004(prognoza) 2005
        (prognoza)
        Australia -4.8 -2.9 -3.2 -5.1 -4.6 .
        Chiny (ChRL) -1.2 . . . .
        Japonia +2.8 +2.0 +1.9 +2.5 +2.7 .
        Niemcya) +4.0 -1.0 -0.9 +2.1 +1.9 .
        Polska . -6.8 . -2.9 -3.4 -3.6
        UEb) . -0.3 -0.2 +0.6 +0.5 .
        UK -3.1 -1.9 -2.4 -1.1 -1.3 .
        USA -2.6 -4.2 -4.0 -5.3 -5.4 .

        a) RFN dla roku 1988
        b) Obszar Euro
      • kamila_z_nz BILANS PLATNICZY USA - CZ. II 16.06.04, 07:13
        Bilans płatniczy w wybranych krajach:
        Saldo obrotów bieżących w latach 1960-2004 (w mln USD, ceny bieżące)

        Kraj(ugrupo-wanie) 1960 1965 1970 1980 1985 1989
        Australia -228 . . -4,140 -8,715 -11,218
        Chiny (ChRL) -3,934
        Japonia +143 +931 +1,970 -10,750 +49,170 +79,590
        Niemcy . . . . . +50,040
        NRD . . . . . +1,400.
        RFN +1,122 -1,691 +680 -15,930 +15,740 +48,640
        NZ . . . -850 -1,533 -761
        Polska . . . -3,608 -996 -291
        UEa) . . . . . .
        UK -764 -215 +1,839 +7,762 +5,341 -26,015
        USA +2,823 +5,547 +2,870 +480 -117,650 -126.180

        Kraj(ugrupo-wanie) 1990 1995 2000 2001 2002 2003 2004b)
        Australia -15,951 -18.000 -18,802 -8,723 -12,708 -27,200 .
        Chiny (ChRL) . . . . . .
        Japonia +44,080 +129,240 . +87,790 . +112,600 +151,000
        Niemcy . -21,680 +2,430 -18,800 . +54,400 .
        NRD . X X X X X X
        RFN +48,300 X X X X X X
        NZ -3,137 -2,006 . -1,403 . . .
        Polska +3,067 +5,500 . -5,357 -5053 -4,000 .
        UEa) . . . -29,400 . +42,900 .
        UK -38,800 -2,391 -19,200 -23,490 . -5,800 .
        USA -90,460 -150,930 -375,000 -393,390 -440,000
        -541,700 .

        a) Obszar Euro od roku 2000
        b) Dane szacunkowe


    • Gość: felusiak Takich bzdur sie naczytalem IP: *.nyc.rr.com 16.06.04, 20:47
      A szczegolnie popisuje sie kamila_nz znana takze jako ABE.

      Na dodatek kamila manipuluje danymi statystycznymi, aby wykazac jaka to w USA
      bryndza.
      Oto krotkie zestawienie dlugu publicznego panstw EU jako % PKB.

      Belgia- 100.5%
      Dania- 45.0%
      Niemcy- 64.2%
      Grecja- 102.4%
      Hiszpania- 50.8%
      Francja- 63.0%
      Irlandia- 32.0%
      Wlochy- 106.2%
      Louxemburg- 4.9%
      Holandia- 54.8%
      Austria- 65.0%
      Portugalia- 59.4%
      Finlandia- 45.3%
      Szwecja- 51.8%
      W. Brytania- 39.8%

      No to do szpadelka i grabek i kopcie dalej.


      • Gość: JOrl Re: Takich bzdur sie naczytalem IP: 217.245.46.* 16.06.04, 20:55
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > A szczegolnie popisuje sie kamila_nz znana takze jako ABE.
        >
        > Na dodatek kamila manipuluje danymi statystycznymi, aby wykazac jaka to w USA
        > bryndza.
        > Oto krotkie zestawienie dlugu publicznego panstw EU jako % PKB.

        Felusiak, tlumaczyles na tym forum jak to WEWNWETRZNY dlug panstwa nie ma
        znaczenia. I masz RACJE! Wazne sa przeplywy towarow MIEDZY panstwami. Bo to
        jest REALNE. I jak do USA wplywa duzo wiecej towarow jak wyplywa, to znaczy ze
        USA zyje z reszty Swiata.
        A pieniadze sa w tym drugorzedene. Nie daja sie jesc.
        Pozdrowienia
        • kamila_z_nz Re: Takich bzdur sie naczytalem 17.06.04, 10:39
          Gość portalu: JOrl napisał(a):
          Gość portalu: felusiak napisał(a): A szczegolnie popisuje sie kamila_nz znana
          takze jako ABE.
          K: Kamila to Kagan, a nie "ABE"...

          F: Na dodatek kamila manipuluje danymi statystycznymi, aby wykazac jaka to w
          USA bryndza.Oto krotkie zestawienie dlugu publicznego panstw EU jako % PKB.
          K: Nie manipuluje: posluguje sie oficjalnymi danymi USA i ONZ (UN)...

          J: Felusiak, tlumaczyles na tym forum jak to WEWNWETRZNY dlug panstwa nie ma
          znaczenia. I masz RACJE! Wazne sa przeplywy towarow MIEDZY panstwami. Bo to
          jest REALNE. I jak do USA wplywa duzo wiecej towarow jak wyplywa, to znaczy ze
          USA zyje z reszty Swiata. A pieniadze sa w tym drugorzedene. Nie daja sie jesc.
          Pozdrowienia
          K: Nawzajem! :)
        • Gość: xyz Re: Takich bzdur sie naczytalem IP: *.ny325.east.verizon.net 01.07.04, 18:32
          > A pieniadze sa w tym drugorzedene. Nie daja sie jesc.

          ale daje sie za nie kupowac - na przyklad amerykanskie firmy albo dlug rzadowy.
          Dokladnie to robia np. Japonczycy, ktorzy zawsze mieli nadwyzke w handlu z USA.
          A co to w ogole znaczy ze USA "zyje" z reszty swiata - kradna? Czy tez reszta
          swiata
          jest po prostu sklonna akceptowac amerykanskie dolary?
      • kamila_z_nz Re: Takich bzdur sie naczytalem 17.06.04, 10:41
        Gość portalu: felusiak napisał(a): A szczegolnie popisuje sie kamila_nz znana
        takze jako ABE.
        K: Kamila to Kagan, a nie "ABE"!

        Na dodatek kamila manipuluje danymi statystycznymi, aby wykazac jaka to w USA
        bryndza. Oto krotkie zestawienie dlugu publicznego panstw EU jako % PKB.
        Belgia- 100.5%
        Dania- 45.0%
        Niemcy- 64.2%
        Grecja- 102.4%
        Hiszpania- 50.8%
        Francja- 63.0%
        Irlandia- 32.0%
        Wlochy- 106.2%
        Louxemburg- 4.9% (SIC)
        Holandia- 54.8%
        Austria- 65.0%
        Portugalia- 59.4%
        Finlandia- 45.3%
        Szwecja- 51.8%
        W. Brytania- 39.8%
        No to do szpadelka i grabek i kopcie dalej.
        K: Co to ma do USA?
        www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm
        U.S. Department of Labor – Bureau of Labor Statistics
        Using Hedonic Methods for Quality Adjustment in the CPI:
        The Consumer Audio Products Component
        Mary Kokoski, Keith Waehrer, and Patricia Rozaklis
        Division of Price and Index Number Research
        U.S. Bureau of Labor Statistics 2 Massachusetts Avenue, NE Washington, DC 20212


        www.destatis.de/presse/englisch/pm2002/p2450051.htm
        Federal Statistical Office Germany - Press release, 11 July 2002
        Hedonic quality adjustment applied for the first time in price statistics
        WIESBADEN – By introducing the so-called "hedonic method", the Federal
        Statistical Office
        has extended German price statistics by an additional method of adjustment for
        quality
        changes.

        www.stat.fi/tk/hp/koeva.pdf
        The 8th Meeting of the Ottawa Group in Helsinki 23rd - 25th August 2004
        Eugen Koev:
        Combining Classification and Hedonic Quality
        Adjustment in Constructing a House Price Index



    • Gość: JOrl Felusiak IP: 217.245.46.* 16.06.04, 20:49
      A dlaczego mam zbierac gazety? Dla Ciebie? To jest naprawde zastanawiajace ze
      informacje na temat tego "jakosciowego" systemu obliczania Doch. Narodowego
      znajdywalem naprawde po kilka zdan w roznych niemieckich gazetach. Tez czasami
      w jakis dyskusjach w radiu. Ale w tego Larouchego przeczytalem dokladniej i
      maprawde tylko dlatego te pojedyncze zdania w mediach niemieckich cos mi
      powiedzialy. Bo inaczej bym tego zapewne nie zauwazyl.
      I ja sobie te fakty zapamietywalem i jak doszedlem do wniosku ze ze wzgledu na
      tak rozne zrodla MUSI to byc prawda, napisalem na forum. To byl ten moj Quiz.
      JOrla.
      Kagan wynalazl tez jak widze, ze faktycznie Niemcy na ten system wlasnie
      przechodza. To tez krotko gdzies widzialem. Czyli sie zgadza.
      Poszukam w Niemieckim Urzedzie Stataystycznym. Dokladniej.
      Co do LaRouchego. A wiec jest jedna sprawa ze on wynalazl uzywanie tych
      mnoznikow. A druga sprawa to sa jego przewidywania. Z ktorymi sie nie zgadzam.
      Juz z jego ludzmi pare razy dyskutowalem. I sie poklocilem. Bo oni tez nie
      wyciagali wnioski ze wlasnie dzieki tym mnoznikom UDS przedstawia sie jako
      przodujacy kraj Swiata, i wlasnie dzieki temu wplywaja te ogromne pieniadze z
      calego Swiata dajace wlasnie ten efekt zycia pasozytniczego Amerykanow na
      Swiecie. To akurat im tez nie pasowalo. Nic dziwnego, oni sa patrioci
      amerykanscy i chcialiby dla swojego kraju jak najlepiej. A MI z tym NIE po
      drodze.

      Mysle ze drogi felusiaku mozesz postudiowac literature wynaleziona przez
      Kagana. Tez NIE LaRouchego potwierdzajaca te mnozniki o ktorych ja pisze juz
      od pol roku.
      Zreszta ta literature polecam wszyskim domoroslym tutejszym "ekonomistom". Jak
      pawel, gajowy, darek, Bruno MACIEJ, NO I MOJ OSTATNI ULUBIENIEC Przecinek.
      Przyjemnej lektury.
      Pozdrowienia


      • Gość: felusiak Re: Felusiak IP: *.nyc.rr.com 16.06.04, 23:13
        Kagan wynalazl to co napisala kamila a on skopiowala to z Lauruche'a.
        Wszystkie wypociny pochodza stamtad. LaRouche niczego nie wynalazl, no moze poza
        tym, ze twierdzia ze SDI to nie byl pomysl Reagana ale jego wlasny. W tym
        miejscu musze przytoczyc mojego znajomego, duzo starszego ode mnie, ktory
        twierdzil, ze to on pierwszy odkryl wlasciwosci lecznicze propolisu.

        Nie ma zadnych mnoznikow do wyliczania PKB. NIE MA. To co piszecie na ten temat
        to niesamowite bzdury. Zenujacy poziom rozumienia zagadnien gospodarczych.

        Faktem jest, ze W obliczaniu CPI/PPI stosuje sie metodekorekcji jakosciowej.
        CPI=Consumers Price Index
        PPI=Producers Price Index
        Quality Adjustment Method=Metoda Korekty Jakosciowej.
        Otoz w tym roku 20% wzrostu ceny samochodu przypisuje sie zmianom jakosciowym.
        A jakie to sa te zmiany zapytalby Kagan albo JOrl albo kamila. Ano takie, ze
        model 2003 nie byl wyposazony w standartowe side air bags a teraz jest. W
        zwiazku z tym oba modele 2003 i 2004 nie sa w pelni porownywalne i nie mozna
        100% wzrostu ceny przypisac inflacji. Albo tez poprzedni model nie mial
        standartowych hamulcow antilock a teraz ma. Albo tez nowy model wyposazony jest
        w GPS system nawigacji.
        To wszystko bez wiekszego wysilku mozna znalezc na stronie Bureau of Labor
        Statistics. Wszedzie dokladnie wyjasniono metodologie i z niczego nie robiono
        tajemnicy.
        Na przyklad Ford Taurus ktory kosztowal w 2003 22375 dolarow kosztuje dzis 22867
        dolarow. Cena wzrosla o $ 492 czyli o okolo 2.2%. Ale model 2004 nie jest
        identyczny z modelem 2003. W nowym modelu montowane sa fabrycznie odtwarzacze CD
        i przednie fotele maja lumbar support. W zwiazku z tym aby obliczyc wzrost ceny
        spowodowany inflacja nalezy ustalic wartosc wprowadzonych zmian. Zalozmy, ze ich
        wartosc wynosi $ 97. Czyli wzrost ceny spowodowany inflacja rowny jest
        492-97=395. Z tego wynika, ze inflacja nie wynosi 2.2% lecz 1.75%.

        Dziala to tez w druga strone. Na przyklad kawa Folgers kosztowala $5,25 za 16
        uncji. Nadal sprzedawana jest w tym samym opakowaniu za te same $5.25. Ale hola
        w opakowaniu jest teraz tylko 14 uncji. O dwie uncje mniej za te same pieniadze.
        Z prostego rachunku wynika ze cena kawy wzrosla 12.5%.

        Juz nie bede wiecej gral w ciuciubabke. To juz moj ostatni post w tym watku.
        Zycze dobrej zabawy podczas dalszego poszukiwania nieistniejacych mnoznikow.
        Zdecydowanie polecam Don Kichote Cervantesa. Wszak walka z wiatrakami ciagle ma
        swoich amatorow.
        • kamila_z_nz Re: Felusiak 17.06.04, 10:33
          Felusiak: Kagan wynalazl to co napisala kamila a on skopiowala to z Lauruche'a.
          K: Kagan to kamila, a kamila znalazla to poprzez Google...;)

          Wszystkie wypociny pochodza stamtad. LaRouche niczego nie wynalazl, no moze
          poza tym, ze twierdzia ze SDI to nie byl pomysl Reagana ale jego wlasny. W tym
          miejscu musze przytoczyc mojego znajomego, duzo starszego ode mnie, który
          twierdzil, ze to on pierwszy odkryl wlasciwosci lecznicze propolisu.
          K: To nie jest na temat!

          Nie ma zadnych mnoznikow do wyliczania PKB. NIE MA. To co piszecie na ten temat
          to niesamowite bzdury. Zenujacy poziom rozumienia zagadnien gospodarczych.
          K: Sa! Zobacz sam na www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm
          U.S. Department of Labor – Bureau of Labor Statistics, Using Hedonic Methods
          for Quality Adjustment in the CPI:
          The Consumer Audio Products Component, Mary Kokoski, Keith Waehrer, and
          Patricia Rozaklis
          Division of Price and Index Number Research
          U.S. Bureau of Labor Statistics 2 Massachusetts Avenue, NE Washington, DC 20212

          Faktem jest, ze W obliczaniu CPI/PPI stosuje sie metode orekcji jakosciowej.
          CPI=Consumers Price Index, I=Producers Price Index, Qaity Adjustment
          Method=Metoda Korekty Jakosciowej
          K: Otoz to! QAM i Hedonic method to sa wlasnie te mnozniki, tyle, ze ubrane w
          pesudonaukowa szate...

          Otoz w tym roku 20% wzrostu ceny samochodu przypisuje sie zmianom jakosciowym.
          A jakie to sa te zmiany zapytalby Kagan albo JOrl albo kamila. Ano takie, ze
          model 2003 nie byl wyposazony w standartowe side air bags a teraz jest. W
          zwiazku z tym oba modele 2003 i 2004 nie sa w pelni porownywalne i nie można
          100% wzrostu ceny przypisac inflacji. Albo tez poprzedni model nie miał
          standartowych hamulcow antilock a teraz ma. Albo tez nowy model wyposazony jest
          w GPS system nawigacji.
          K: A jak przeliczysz te zmiany jakosciowe na dolary? Widzisz, jakosci nie da
          się skwantyfikowac, bowiem to co dla jednego jest poprawa jakosci, dla innego
          jest jej obnizka. Np. ograniczenie szybkosci samochodu poprzez odcinanie
          doplywu paliwa po przekroczeniu 200 km/h jest dla mnie obnizka jakosci, a wiec
          powinno jeszcze bardziej zwiekszac infkacje (gorszy samochod za wiecej
          pieniedzy)!

          To wszystko bez wiekszego wysilku mozna znalezc na stronie Bureau of Labor
          Statistics. Wszedzie dokladnie wyjasniono metodologie i z niczego nie robiono
          tajemnicy. Na przyklad Ford Taurus ktory kosztowal w 2003 22375 dolarow
          kosztuje dzis 22867 dolarow. Cena wzrosla o $ 492 czyli o okolo 2.2%. Ale model
          2004 nie jest identyczny z modelem 2003. W nowym modelu montowane sa fabrycznie
          odtwarzacze CD i przednie fotele maja lumbar support. W zwiazku z tym aby
          obliczyc wzrost ceny spowodowany inflacja nalezy ustalic wartosc wprowadzonych
          zmian. Zalozmy, ze ich wartosc wynosi $ 97.
          K: I tu cie mam! Na jakiej podstawie uznales, ze te pozorne zmiany jakosciwe
          sa „warte” 97 dolcow? Toz to jest dopiero 100% szarlataneria! Dla mnie sa one
          bowiem bezwartosciowe, a nawet gorzej, bowiem podwyzszajac wage samochodu
          obnizaja jego osiagi i zwiekszaja zuzycie paliwa, tak wiec oceniam je na –100
          dolarow (minus 100 USD), co powinno dac jeszcze wieksza inflacje (gorszy
          samochod za wieksze pieniadze)!

          Czyli wzrost ceny spowodowany inflacja rowny jest 492-97=395. Z tego wynika, ze
          inflacja nie wynosi 2.2% lecz 1.75%.
          K: Dla mnie zas odwrotnie: wzrost ceny jest 492+100, czyli 592, a wiec realna
          inflacja jest ponad 3%!

          Dziala to tez w druga strone. Na przyklad kawa Folgers kosztowala $5,25 za 16
          uncji. Nadal sprzedawana jest w tym samym opakowaniu za te same $5.25. Ale
          hola opakowaniu jest teraz tylko 14 uncji. O dwie uncje mniej za te same
          pieniadze. prostego rachunku wynika ze cena kawy wzrosla 12.5%. Jz nie bede
          wiecej gral w ciuciubabke. To juz moj ostatni post w tym watku. ycze dobrej
          zabawy podczas dalszego poszukiwania nieistniejacych mnoznikow. decydowanie
          polecam Don Kichote Cervantesa. Wszak walka z wiatrakami ciagle ma woich
          amatorow.
          K: Skompromitowales się zupelnie! Arbitralnie przeliczasz pozorne zmiany
          jakosci na dolary i zapominasz, ze na razie tylko USA stosuje taka
          szarlatanerie sztucznie zmniejszajac sobie inflacje i sztucznie zwiekszajac
          swój, realnie spadajacy, PKB...
      • kamila_z_nz Re: Felusiak 17.06.04, 10:37
        Gość portalu: JOrl napisał(a):
        A dlaczego mam zbierac gazety? Dla Ciebie? To jest naprawde zastanawiajace ze
        informacje na temat tego "jakosciowego" systemu obliczania Doch. Narodowego
        znajdywalem naprawde po kilka zdan w roznych niemieckich gazetach. Tez czasami
        w jakis dyskusjach w radiu. Ale w tego Larouchego przeczytalem dokladniej i
        maprawde tylko dlatego te pojedyncze zdania w mediach niemieckich cos mi
        powiedzialy. Bo inaczej bym tego zapewne nie zauwazyl.
        I ja sobie te fakty zapamietywalem i jak doszedlem do wniosku ze ze wzgledu na
        tak rozne zrodla MUSI to byc prawda, napisalem na forum. To byl ten moj Quiz.
        JOrla.
        Kagan wynalazl tez jak widze, ze faktycznie Niemcy na ten system wlasnie
        przechodza. To tez krotko gdzies widzialem. Czyli sie zgadza.
        K: www.destatis.de/presse/englisch/pm2002/p2450051.htm
        Federal Statistical Office Germany - Press release, 11 July 2002
        Hedonic quality adjustment applied for the first time in price statistics
        WIESBADEN – By introducing the so-called "hedonic method", the Federal
        Statistical Office has extended German price statistics by an additional method
        of adjustment for quality changes.

        Poszukam w Niemieckim Urzedzie Stataystycznym. Dokladniej.
        K: Nie musisz, p. wyzej! :)

        Co do LaRouchego. A wiec jest jedna sprawa ze on wynalazl uzywanie tych
        mnoznikow. A druga sprawa to sa jego przewidywania. Z ktorymi sie nie zgadzam.
        Juz z jego ludzmi pare razy dyskutowalem. I sie poklocilem. Bo oni tez nie
        wyciagali wnioski ze wlasnie dzieki tym mnoznikom UDS przedstawia sie jako
        przodujacy kraj Swiata, i wlasnie dzieki temu wplywaja te ogromne pieniadze z
        calego Swiata dajace wlasnie ten efekt zycia pasozytniczego Amerykanow na
        Swiecie. To akurat im tez nie pasowalo. Nic dziwnego, oni sa patrioci
        amerykanscy i chcialiby dla swojego kraju jak najlepiej. A MI z tym NIE po
        drodze.
        K: Mi tez, stad podnosze te mistyfiakcje gdzie sie da...

        Mysle ze drogi felusiaku mozesz postudiowac literature wynaleziona przez
        Kagana. Tez NIE LaRouchego potwierdzajaca te mnozniki o ktorych ja pisze juz
        od pol roku. Zreszta ta literature polecam wszyskim domoroslym
        tutejszym "ekonomistom". Jak pawel, gajowy, darek, Bruno MACIEJ, NO I MOJ
        OSTATNI ULUBIENIEC Przecinek. Przyjemnej lektury.
        Pozdrowienia
        K: Nawzajem, i dodatkowe linki:
        www.stat.fi/tk/hp/koeva.pdf
        www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm

        • Gość: Jan Re: Felusiak IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.04, 13:55
          Mozna cos w USA kupic za dolara?Bo ze Euro bardzo duzo.
          • rajchman Re: Felusiak 17.06.04, 15:27
            Felusiak to pewnie agent CIA od propagandy psychologicznej na terenie
            Polski... :(
            • viper39 GDP W USA 17.06.04, 19:52
              www.bea.doc.gov/bea/dn1.htm
              www.bea.doc.gov/bea/newsrelarchive/2004/tech104p.htm
              na tej stronie mozna znalezc i wskazniki i metody obliczeniowe
              a co do tych ktorzy tak strasznie by chcieli aby usa padlo na pysk i
              przysrywajac usa czujac sie lepiej to dodam ze w usa jest wielu lecicujacych
              ekonomistow ktorzy to wlasnie jak larouche rozpowszechniaja bzdurne rzeczy, a
              poniewaz nie ma w usa stalinizmu to jest to mozliwe, mozliwe tak samo jak
              nakrecenie gniota 9/11 F. glupka moora,
              a wiec nie podniecajcie sie tak mocno narazie usa niezle stoi, a to eu ledwie
              zipie, i cieszcie sie ze usa dobrze stoi bo to oznacza ze w eu moze sie
              poprawic, nie eu jest motorem gospodarczym swiata ale wlasnie usa, wiem ze duzo
              ludzi to boli no ale niech tam...
              niestety nie jest tak jak wam sie wydaje mozliwe klamanie w usa, prasa tutaj
              jest wolna i kazda taka "historie" wyciaga jak najszybciej bo to wlasnie
              dlatego staje sie ona bardziej poczytna,
              no wlasnie jesli tu w usa jest tak zle to dlaczego wiekszoc ludzi chcialaby
              tutaj zyc?

              i dlaczego za srednia pensje tutaj lepiej sie zyje niz gdziekolwiek indziej?
              i dlaczego najwiecej na swiecie milionerow i miliarderow jest wlasnie w usa?
              to pewnie przez stalinowska propagande...

              • Gość: Kagan Kaganskij Re: GDP W USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 22:05
                viper39 napisał:
                www.bea.doc.gov/bea/dn1.htm
                www.bea.doc.gov/bea/newsrelarchive/2004/tech104p.htm
                na tej stronie mozna znalezc i wskazniki i metody obliczeniowe
                a co do tych ktorzy tak strasznie by chcieli aby usa padlo na pysk i
                przysrywajac usa czujac sie lepiej to dodam ze w usa jest wielu lecicujacych
                ekonomistow ktorzy to wlasnie jak larouche rozpowszechniaja bzdurne rzeczy, a
                poniewaz nie ma w usa stalinizmu to jest to mozliwe, mozliwe tak samo jak
                nakrecenie gniota 9/11 F. glupka moora,
                a wiec nie podniecajcie sie tak mocno narazie usa niezle stoi, a to eu ledwie
                zipie, i cieszcie sie ze usa dobrze stoi bo to oznacza ze w eu moze sie
                poprawic, nie eu jest motorem gospodarczym swiata ale wlasnie usa, wiem ze duzo
                ludzi to boli no ale niech tam...
                niestety nie jest tak jak wam sie wydaje mozliwe klamanie w usa, prasa tutaj
                jest wolna i kazda taka "historie" wyciaga jak najszybciej bo to wlasnie
                dlatego staje sie ona bardziej poczytna,
                no wlasnie jesli tu w usa jest tak zle to dlaczego wiekszoc ludzi chcialaby
                tutaj zyc?
                K: Jaka wiekszosc? Te kilkadziesiat bezrobotnych polskich glupkow co stoja pod
                ambasada USA aby wyzebrac wize, to nie wiekszosc... USA od czasu, gdy FED
                musial zawiesic (permanetnie) wymienialnosc USD na zloto, jest de facto
                bankrutem oraz pasozytem zyjacym na kredyt i ponad stan, ktory musi prowadzic
                wciaz wojny, aby utrzymac gspodarke w jakim takim ruchu... :(

                - i dlaczego za srednia pensje tutaj lepiej sie zyje niz gdziekolwiek indziej?
                K: Znow: skad ta pewnosc, ze sie "zyje lepiej"? Moze wedlug statystyk, w
                ktorych inflacja (CPI) jest 3 razy mniejsza niz w rzeczywistosci, bezrobocie o
                polowe mniejsze niz realnie, a PKB tez na papierze jest conajmniej 2 razy
                wiekszy niz w realu... :(

                - i dlaczego najwiecej na swiecie milionerow i miliarderow jest wlasnie w usa?
                K: Bo USD jest przewartosciowany: jego realna sila nabywcza nie usprawiedliwa
                tak wysokiego kursu, a poza tym w USA jest b. duzo nedzy, z ktorej zyja owi
                milionerzy, zreszta w 90% wirtualni, jak Bill Gates, ktory tak naprawde to ma
                tylko dom wart mniej niz milion dolcow (jakby musial go szybko sprzedac, bo tak
                trzeba szacowac kazda fortune), a jego papierowa fortuna to akcje firmy
                Microsoft, ktore z dnia na dzien moga sie stac bezwartosciowymi swistkami
                papieru (jak to akcje)... :(

                - to pewnie przez stalinowska propagande...
                A to tez wedlug ciebie stalinowska propaganda:
                www.globalcomment.com/businessworld/article_3.asp
                a pełna analiza Hedonic pricing jest w artykule Financial Times z 5.09.2003
                Czy Financial Times to także demagogia panie Felusiak vel viper39???
                • viper39 Re: GDP W USA 18.06.04, 14:46
                  kagan, viper39 to viper39 nikt inny to po pierwsze

                  po drugie, takiego steku bzdur pisanych o gospodarce usa dawno nie czytalem
                  nawet a najbardziej lewicowych gazetach, gdyby to bylo prawda to dawno juz usa
                  nie istnialoby, bylaby tutaj argentyna

                  co do tego jak sie zyje tutaj, no coz spytaj sie luidzi ktorzy tutaj byli,
                  spytaj sie ludzi ktorzy tutaj zyja

                  przypuscmy ze biedny Zenio czy inny Tadzio zjawil sie w usa, bez jezyka bez
                  papierow, na czarno bez problemu dostanie prace za jakies 500-600 tygodniowo,
                  za mieszkanie w kiepskiej dzielnicy zaplaci 700 (mowie o NYC) za zarcie
                  miesiecznie zaplaci jakies 600, rezzta oplac (gaz, elektryka, telefon) razem
                  jakies powiedzmy 100 miesiecznie wiec podliczamy dojazdy do pracy (2 dolce w
                  jedna strone - 22 dni = 88 niech bedzie 100)
                  2400 miesiecznie zarobek
                  wydatki 700+100+600=100 = 1500
                  powiedzmy ze zenio kupi sobie jakies ciuchy wyjdzie na piwo i straci dodatkowo
                  200 miesiecznie to nadal moze odlozyc 700

                  a mowimy o zenku ktory jest tutaj nielegalnie

                  a jego zarobek jest polowe sredniej krajowej ale zenek nie placi podatku
                  teraz zenek ma srednia krajowa (okolo 44-48K zalezy od zrodla duzy rozrzut ale
                  niech im bedzie 45)
                  z 45 zenek zaplaci na jedna osobe (bo to najwieszy podatek mozliwy do
                  zaplacenia zadnych odciagniec itd) jakies 28% (z odciagnieciami) zostanie mu
                  sie 32.4K rocznie z czego wyda juz nie 1700 ale 2000 na siebie miesiecznie,
                  czyli wyda 24k rocznie zostanie mu sie powiedzmy 8.5K w ciagu roku ktore moze
                  zainwestowac....
                  jesli teraz zenek ma glowe na karku to rocznie moze odlozyc 11K na fundusz
                  emerytalny i zamiast placic podatek od 45K zaplaci od 34K i zaplaci juz tylko
                  (z odciagnieciami) mniej wiecej 24-25%, tu mozna juz podawac rozne kombinacje...
                  to pokaz mi kagan gdzie masz lepiej?
                  w niemczech? gdzie sciagna z ciebie 50% podaktu (z odciagnieciami) jak zarobki
                  przekrocza 35K euro? i wez pod uwage ze zycie w niemczech jest drozsze niz w usa

                  to gwoli porownan

                  akcje MS-a nie stana sie bezwartosciowe dlugo bo 90% oprogramowania lata
                  wlasnie na MS-ie, panie kolego co to jest pan kubusiem fatalista? katasrofista?

                  wedlug statystyk to nikt na swiecie nie zyje ja wyliczylem prosta rzecz... nie
                  porownywalem do polski bo wyszloby tragicznie, wiec nie chcialem ciebie
                  dobijac, wybralem niemcy ktore kojaza sie z eu-rajem

                  wedlug mnie czytanie OPINII jest bledem bo nie opiera sie to na realnych
                  wartosciach dla czytajacego, czytajacy powienien sam ocenic dane i wybrac
                  statystyki i powiazac je z faktami, a czytajac komentarze jakiegos lewicujacego
                  dupka nie wazne z jakiej gazety (a NY Times i FT to lewicujace gazety) mozna
                  popasc w skrajne katastroficzne mysli.... i jest to "food" dla tych ktorym
                  sukces usa stoi koscia w gardle
                  mnie akurat zwisa jak to wyglada na arenie miedzynarodowej, fakt jest taki ze
                  nadal usa sa mocarstwem i nadal sie tutaj dobrze zyje, a propaganda kagan
                  kaganskij (czy to przypadek ze takie jakies zrusycyzowany nick jest...
                  socialista czy cos?) chcialby widziec usa padajace na kolana to tylko mowi mi o
                  krotkowzrocznosci takiego (i jemy podobnych) osobnika, bo jak usa padnie na
                  pysk to swiat juz dawno padnie z glodu....
                  jest takie przyslowie zanim gruby schudnie chudy umrze z glodu, warto sie nad
                  tym zastanowic czasami, i nie podawac bzdurnych czyichs opinii bez
                  zastanowienia sie nad tym


                  • Gość: Kagan Re: GDP W USA IP: *.e-loko.pl 21.06.04, 19:12
                    A jak zenek czy tadzio zachoruja w tej hameryce albo straca prace, to co? z
                    czego beda zyli?
    • Gość: felusiak Nie ma mnoznikow PKB IP: *.nyc.rr.com 17.06.04, 19:43
      Jeszcze raz i to kategorycznie mowie, ze nie ma zadnych mnoznikow PKB.
      Hedonic metkod dotyczy CPI=Consumer Price Index(Cen artykulow konsumpcyjnych)
      PKB to po angielsku GDP. Czas juz skonczyc te uparte brednie kamilo_nz.
      Szkoda, ze nie rozumiesz i nie potrafisz zrozumiec zagadnien ekonomicznych. Nie
      ty jedna zreszta.
      Poczytaj sobie Cervantesa.
      • viper39 Re: Nie ma mnoznikow PKB 17.06.04, 19:56
        felusiak nie podniecaj sie, ludzie sobie bajki wymyslaja aby sie
        dowartosciowac,
        kamila-nz (nowa zelandia?) jesli wlasnie tam mieszkasz w nz to czy jestes na
        zasilku z aussi? bo 20% ludzie z nz wlasnie na nim jest.... ehhh...
        tak to jest jak sie w budzie mieszka i na domy szczeka
        bo w zasadzie po co mi mercedes no nie? jesli moge rownie dobrze syrenka
        jezdzic, to wlasnie tak wyglada panie i panowie
        • Gość: Kagan Re: Nie ma mnoznikow PKB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 22:07
          Czyzby?
          Gość portalu: GAJOWY MARUCHA napisał(a):
          In the US too, growth was sluggish until the second quarter of 2003. There, the
          authorities have made the conscious decision to engage in new military
          adventures rather than doing their own reform. Recently, the U.S. Commerce
          Department revised its estimate of annual growth in the second quarter to 3.1
          percent. A closer look at the number shows that some 55.6 percent of that
          figure was due to a big rise in military spending. Another big chunk, 43.9
          percent, came from hedonic pricing. Hedonic pricing is a trick used by
          government statisticians to value today’s investment in computers at 1996
          prices. In a recent article in the Financial Times of September 5, 2003, Kurt
          Richebaker, after correcting for hedonic pricing to make the figures comparable
          to INTERNATIONAL STANDARDS, concluded that actual real growth rate was 1.68
          percent. Of course, that was not enough for a locomotive economy, which is now
          dependent on asset inflation to fuel its borrowing and spending. If the third
          quarter shows that a serious US recovery is under way, that may solve the
          problem.
          Tekst znaleziony tu:
          www.globalcomment.com/businessworld/article_3.asp
          a pełna analiza Hedonic pricing jest w artykule Financial Times z 5.09.2003
          Czy Financial Times to także demagogia panie Felusiak vel viper39???

        • Gość: Kagan Re: Nie ma mnoznikow PKB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 22:10
          NZ to me byle miejsce, bowiem od lat jestem ob. Australii. A Syrenke sobie milo
          wspominam. Mercedesy byly zas najlepsze w latach 1960-1980. Pozniej zaczeli
          robic tandete w tym wywrotne maluchy A klasy, gorsze i bardziej niebezpieczne
          niz Syrenki!
      • Gość: Kagan Re: Nie ma mnoznikow PKB IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 22:14
        Gość portalu: felusiak napisał(a): Jeszcze raz i to kategorycznie mowie, ze
        nie ma zadnych mnoznikow PKB.
        K: Sa! tak sie po polsku nazywa Quqality Adjustment Method (QAM) oraz Hedonic
        Method...

        - Hedonic metkod dotyczy CPI=Consumer Price Index(Cen artykulow konsumpcyjnych)
        PKB to po angielsku GDP. Czas juz skonczyc te uparte brednie kamilo_nz.
        Szkoda, ze nie rozumiesz i nie potrafisz zrozumiec zagadnien ekonomicznych. Nie
        ty jedna zreszta.
        K: Kamila, czyli me alter ego, ma Masters Degree z ekonomii z The University of
        Melbourne i dobrze wie co to jest CPI czylinajpopularniejszy miernik inflacji
        oraqz co to jest PKB i czym sie rozni od Dochodu Narodowego... Chodzi o to, ze
        urzedy statystyczne w USA czelowo flaszuja statystki, de facto dzielac CPI
        przez 3, oraz mnozac GDP (PKB) przez 2. Poczytaj ponizej:
        In the US too, growth was sluggish until the second quarter of 2003. There, the
        authorities have made the conscious decision to engage in new military
        adventures rather than doing their own reform. Recently, the U.S. Commerce
        Department revised its estimate of annual growth in the second quarter to 3.1
        percent. A closer look at the number shows that some 55.6 percent of that
        figure was due to a big rise in military spending. Another big chunk, 43.9
        percent, came from hedonic pricing. Hedonic pricing is a trick used by
        government statisticians to value today’s investment in computers at 1996
        prices. In a recent article in the Financial Times of September 5, 2003, Kurt
        Richebaker, after correcting for hedonic pricing to make the figures comparable
        to INTERNATIONAL STANDARDS, concluded that actual real growth rate was 1.68
        percent. Of course, that was not enough for a locomotive economy, which is now
        dependent on asset inflation to fuel its borrowing and spending. If the third
        quarter shows that a serious US recovery is under way, that may solve the
        problem.
        Tekst znaleziony tu:
        www.globalcomment.com/businessworld/article_3.asp
        a pełna analiza Hedonic pricing jest w artykule Financial Times z 5.09.2003
        Czy Financial Times to także demagogia panie Felusiak vel viper39???
    • Gość: JOrl Viper IP: 217.245.30.* 17.06.04, 20:22
      viper39 napisał:

      > www.bea.doc.gov/bea/dn1.htm
      > www.bea.doc.gov/bea/newsrelarchive/2004/tech104p.htm
      > na tej stronie mozna znalezc i wskazniki i metody obliczeniowe
      > a co do tych ktorzy tak strasznie by chcieli aby usa padlo na pysk i
      > przysrywajac usa czujac sie lepiej to dodam ze w usa jest wielu lecicujacych
      > ekonomistow ktorzy to wlasnie jak larouche rozpowszechniaja bzdurne rzeczy, a
      > poniewaz nie ma w usa stalinizmu to jest to mozliwe, mozliwe tak samo jak
      > nakrecenie gniota 9/11 F. glupka moora,
      > a wiec nie podniecajcie sie tak mocno narazie usa niezle stoi, a to eu ledwie
      > zipie, i cieszcie sie ze usa dobrze stoi bo to oznacza ze w eu moze sie
      > poprawic, nie eu jest motorem gospodarczym swiata ale wlasnie usa, wiem ze
      duzo
      >
      > ludzi to boli no ale niech tam...
      > niestety nie jest tak jak wam sie wydaje mozliwe klamanie w usa, prasa tutaj
      > jest wolna i kazda taka "historie" wyciaga jak najszybciej bo to wlasnie
      > dlatego staje sie ona bardziej poczytna,
      > no wlasnie jesli tu w usa jest tak zle to dlaczego wiekszoc ludzi chcialaby
      > tutaj zyc?
      >
      > i dlaczego za srednia pensje tutaj lepiej sie zyje niz gdziekolwiek indziej?
      > i dlaczego najwiecej na swiecie milionerow i miliarderow jest wlasnie w usa?
      > to pewnie przez stalinowska propagande...
      >

      Drogi viper, absolutnie sie z Toba zgadzam, ze w USA jest NAJWIECEJ
      miliarderow. Wlasnie o tym sie dyskutuje. DLACZEGO tak jest.

      A tak naprawde chodzi o to czy w do Doch Nar. w USA wlicza sie jak to
      tradycyjnie bylo towary i uslugi po cenach ich sprzedazy, czy tez te ceny
      przelicza sie mnozoac arbitralnie przez wspolczynnik podwyzszania jakosci.
      Np. w przypadku procesora do PC Intel. Pentium 5 laty kosztowal 300$. Dzisiaj
      tez 300$. Ale ze jego szybkosc i mozliwosci wzrosly ogromnie TERAZ do dochodu
      narodowego Am. Urzad Stat. wlicza 300$ razy Wspolczynnik Jakosci. W tym
      przypadku ze 4.
      I o tym jest dyskusja. O niczym innym.
      Jak nie masz na ten temat zdania to nie opowiadaj jakis tam historyjek o
      amerykanskich milionerach.
      Pozdrowienia
      • viper39 Re: Viper 17.06.04, 20:31
        Gość portalu: JOrl napisał(a):
        > Drogi viper, absolutnie sie z Toba zgadzam, ze w USA jest NAJWIECEJ
        > miliarderow. Wlasnie o tym sie dyskutuje. DLACZEGO tak jest.
        >
        > A tak naprawde chodzi o to czy w do Doch Nar. w USA wlicza sie jak to
        > tradycyjnie bylo towary i uslugi po cenach ich sprzedazy, czy tez te ceny
        > przelicza sie mnozoac arbitralnie przez wspolczynnik podwyzszania jakosci.
        > Np. w przypadku procesora do PC Intel. Pentium 5 laty kosztowal 300$. Dzisiaj
        > tez 300$. Ale ze jego szybkosc i mozliwosci wzrosly ogromnie TERAZ do dochodu
        > narodowego Am. Urzad Stat. wlicza 300$ razy Wspolczynnik Jakosci. W tym
        > przypadku ze 4.
        > I o tym jest dyskusja. O niczym innym.
        > Jak nie masz na ten temat zdania to nie opowiadaj jakis tam historyjek o
        > amerykanskich milionerach.
        > Pozdrowienia



        drogi jorl
        najpierw sie zgadzasz a pozniej mowisz ze nie mam nic do powiedzienia to jak to
        wreszcie jest?
        podalem ci strone i jak sie oblicza GDP
        a ty mi podaj miejsce w ktorych napisane jest o tych wspolczynnikach, bo
        szczerze mowiac nie spotkalem sie z tym 4 krotnym przebiciem czy jakimkolwiek
        przebiciem w obliczeniach
        jesli PC ma procesor to oblicza sie cene procesora a nie jego przyblizona lub
        pomnozona wartosc, wartosc rynkowa jest taka jaka jest i to na tym wlasnie
        polega,
        idac dalej, bierze sie ceny wlasnie amerykanskie a nie ceny np na rynku eu
        ktore sa wyzsze niz w usa a wiec idac ta droga GDP powienien byc pomnozony o
        wartosc jaka jest roznica miedzy eu?
        kompletna bzdura
        zacznij czytac jorl rzeczy ktore podaja fakty a nie bajki lewicujacych cudakow
        liczacych na 5 minut slawy
        pozdrowienia
        • Gość: GAJOWY MARUCHA HEDONIC PRICING - POWAŻNY TEXT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 21:28
          In the US too, growth was sluggish until the second quarter of 2003. There, the
          authorities have made the conscious decision to engage in new military
          adventures rather than doing their own reform. Recently, the U.S. Commerce
          Department revised its estimate of annual growth in the second quarter to 3.1
          percent. A closer look at the number shows that some 55.6 percent of that
          figure was due to a big rise in military spending. Another big chunk, 43.9
          percent, came from hedonic pricing. Hedonic pricing is a trick used by
          government statisticians to value today’s investment in computers at 1996
          prices. In a recent article in the Financial Times of September 5, 2003, Kurt
          Richebaker, after correcting for hedonic pricing to make the figures comparable
          to INTERNATIONAL STANDARDS, concluded that actual real growth rate was 1.68
          percent. Of course, that was not enough for a locomotive economy, which is now
          dependent on asset inflation to fuel its borrowing and spending. If the third
          quarter shows that a serious US recovery is under way, that may solve the
          problem.

          Tekst znaleziony tu:
          www.globalcomment.com/businessworld/article_3.asp
          a pełna analiza Hedonic pricing jest w artykule Financial Times z 5.09.2003

          Czy Financial Times to także demagogia panie Felusiak vel viper39???
          • Gość: Kagan Kaganowicz Re: HEDONIC PRICING - POWAŻNY TEXT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 21:54
            Dzieki, Panie Gajowy! Pokaze ten numer FT profesurze na SGH;)

            Gość portalu: GAJOWY MARUCHA napisał(a):
            In the US too, growth was sluggish until the second quarter of 2003. There, the
            authorities have made the conscious decision to engage in new military
            adventures rather than doing their own reform. Recently, the U.S. Commerce
            Department revised its estimate of annual growth in the second quarter to 3.1
            percent. A closer look at the number shows that some 55.6 percent of that
            figure was due to a big rise in military spending. Another big chunk, 43.9
            percent, came from hedonic pricing. Hedonic pricing is a trick used by
            government statisticians to value today’s investment in computers at 1996
            prices. In a recent article in the Financial Times of September 5, 2003, Kurt
            Richebaker, after correcting for hedonic pricing to make the figures comparable
            to INTERNATIONAL STANDARDS, concluded that actual real growth rate was 1.68
            percent. Of course, that was not enough for a locomotive economy, which is now
            dependent on asset inflation to fuel its borrowing and spending. If the third
            quarter shows that a serious US recovery is under way, that may solve the
            problem.
            Tekst znaleziony tu:
            www.globalcomment.com/businessworld/article_3.asp
            a pełna analiza Hedonic pricing jest w artykule Financial Times z 5.09.2003
            Czy Financial Times to także demagogia panie Felusiak vel viper39???
            K: ;) Jeszcze raz brawo Gajowy Marucha! Tak trzymac i DOWN WITH THE US! :)
          • viper39 Re: HEDONIC PRICING - POWAŻNY TEXT 17.06.04, 22:52
            slowo klucz to "comment"
            jesli rozrozniasz i wiesz co to znaczy to wiesz jaka wartosc maja czyjes opinie
            ktore kazdy moze i FT powiedziec, a fakty ktore trzeba poszukac

            www.globalcomment.com/businessworld/article_3.asp

            wydatki wojskowe rocznie ksztaltuja sie w granicach miedzy 300-350MLD USD, taka
            suma jest zbyt mala suma aby spowodowac pare procent roznicy w statystykach,
            czy wiesz ile jest GDP usa? to przelicz sobie jaki procent bedzie to 300 MLD
            USD

            czy ktos z was tutaj mieszka? czy wy wiecie jakie tutaj jest bezrobocie?
            wiecie napewno ze i tutaj byl kryzyz i to wlasnie dzieki obnizaniu przed fed %
            stymulowano tynek aby wyjsc jak najszybciej z recesji, udalo sie to w sumie w
            krotkim czasie niecalych 2 lat (tyle tylko trwala recesja) dzis zupelnie
            inaczej wyglada rynek (i pracy i wydatkow)...
            usa to system rynkowy a nie panstwowo sterowany tak jak w eu, gdzie wydawane sa
            dyrektywy na to jak ma co isc..
            tu panuje to co akurat mozna kupic i sprzedac nic wiecej, rynek panowie, a tego
            nie da sie oszukac

            czy ktos sobie zdaje sprawe ile to jest 55.6% amerykanskiego GDP? jestem ciekaw
            tej odpowiedzi bo jesli ktos sobie zdaje sprawe to takich bzdur nie bedzie
            pisal a opinie gazetowe to tak jak na forum rozni ludzi pisza..
            no to czekam na odpowiedz... ile to jest ten amerykanski GDP i ile to jest
            55.6% z tego GDP, to bedzie ciekawe
            • Gość: Kagan Re: HEDONIC PRICING - POWAŻNY TEXT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 23:10
              Nie ukryjesz dluzej faktu, ze USA obniza na papierze trzykrotnie inflacje, a
              sztucznie zwieksza dwa razy swoj PKB, i to od lat. Jak dlugo mozna tak
              oszukiwac swiat?
              • Gość: JOrl Re: HEDONIC PRICING - POWAŻNY TEXT IP: 217.245.39.* 17.06.04, 23:23
                Mozna niestety dlugo bo overclass z calego Swiata majaca w USA "zainwestowane"
                pieniadze na starosc MUSI podtrzymywac ta bajeczke bo swpich pieniedzy NIGDY
                nie zobacza
                Pozdrowienia
                • Gość: Kagan Re: HEDONIC PRICING - POWAŻNY TEXT IP: 213.134.139.* 18.06.04, 12:21
                  W USA falszuje sie statystyki korygujac dane dotyczace PKB i ruchu cen (CPI)
                  wspolczynikami uwzgledniajacymi zmiany jakosciowe. Sek w tym, ze jakosc jest
                  sprawa subiektywna, i nie da sie obiektywnie skwantyfikowac. Co dla jednych
                  jest usprawnieniem (np. klimatyacja w samochodzie) dla innych jest dodaniem
                  extra zelastwa, ktore obniza osiagi pojazdu i zwieksza zuzycie paliwa oraz cene
                  detaliczna samochodu...
            • Gość: GAJOWY MARUCHA KURT RICHEBAKER NIE PISZE BZDUR - VIPER!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 23:21
              Kurt Richebaker jest emerytowanym profesorem ekonomii, stałym współpracownikiem
              Wall Street Journal, publikuje też m.in. w Financial Times gdzie właśnie
              5.09.2003 r. ukazał się jego ARTYKUŁ a nie "comment" na temat "Hedonic pricing".
              Onegdaj w środowisku ekonomicznym głośne były jego polemiki z niejakim Paulem
              Volckerem (znajesz malcziszka kto eta takoj????)
              Volcker nie polemizuje z byle kim bo to jest były....(tu sobie wrzuć w
              wyszukiwarkę, a może się dowiesz)
              KŁANIA SIĘ CZYTANIE Z ROZUMIENIEM VIPER!
              GLOBALCOMMENTS wyskoczył mi z wyszukiwarki, bo pamiętałem, że gdzieś ten tekst
              Richebakera czytałem, ale za Boga nie umiałem wspomnieć, gdzie więc
              wrzuciłem "Richebaker+hedonic" i wyskoczyło, ale tak naprawdę to tam
              przypomniano mi tylko że tekst czytałem kiedyś w FT.
              Cała duża analiza dostępna jest w papierowym wydaniu FT z 5.09.2003 sięgnij i
              przeczytaj.
              Aha, jeszcze jedno - TO ŻE W USA JEST NADAL WZGLĘDNIE NIEŹLE I ŻE US CONSUMER
              OGŁUPIONY PROPAGANDĄ CIĄGLE ZADŁUŻA SIĘ BARDZIEJ BY KUPIĆ NIEPOTRZEBNE MU DO
              NICZEGO TOWARY I NAPĘDZA PRZY OKAZJI ŚWIATOWĄ GOSPODARKĘ TO JEST FAKT I NIKT
              TEGO TU NIE KWESTIONUJE! (Nie ma takiego trendu, który trwałby w
              nieskończoność - także US consumer kiedyś osłabnie i wtedy USA, a za nim reszta
              świata wpadnie w globalną depresję, na razie widać słabnącą dynamikę akcji
              kredytowej w USA, więc to może być już początek, jednak trochę to jeszcze
              zapewne potrwa)
              TU TYLKO CHODZIŁO O UDOWODNIENIE, ŻE SĄ POWAŻNE ŹRÓDŁA DOWODZĄCE, ŻE USA
              KOLORUJE STATYSTYKI, I ZOSTAŁO TO WYKONANE - MÓWIĄC JEZYKIEM MATEMATYKÓW "CBDU
              CZYLI: CO BYŁO DO UDOWODNIENIA".
              • Gość: Kagan Re: KURT RICHEBAKER NIE PISZE BZDUR - VIPER!!! IP: 213.134.139.* 18.06.04, 12:16
                Nic dodac, nic ujac. USA zyje ponad stan, jak ten dluznik, co zaciga coraz to
                nowe kredyty na podstawie bilansow i sprawozdan finansowych falszowanych przez
                swego kiegowego, ktore to bilanse wykazuja zamiast realnych strat,
                wyimaginowane zyski... :(
        • Gość: Kagan Re: Viper IP: 213.134.139.* 18.06.04, 12:19
          PROSTYMI SLOWY: W USA falszuje sie statystyki korgujac dane dotyczace PKB i
          ruchu cen (CPI) wspolczynikami uwzgledniajacymi zmiany jakosciowe. Sek w tym,
          ze jakosc jest sprawa subiektywna, i nie da sie obiektywnie skwantyfikowac. Co
          dla jednych jest usprawnieniem (np. klimatyacjaw samochodzie) dla innych jest
          dodaniem extra zelastwa, ktore obniza osiagi i zwieksza zuzycie paliwa...
      • Gość: Kagan Re: Viper IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 22:27
        Gość portalu: JOrl napisał(a):
        Drogi viper, absolutnie sie z Toba zgadzam, ze w USA jest NAJWIECEJ
        miliarderow. Wlasnie o tym sie dyskutuje. DLACZEGO tak jest.
        A tak naprawde chodzi o to czy w do Doch Nar. w USA wlicza sie jak to
        tradycyjnie bylo towary i uslugi po cenach ich sprzedazy, czy tez te ceny
        przelicza sie mnozoac arbitralnie przez wspolczynnik podwyzszania jakosci.
        Np. w przypadku procesora do PC Intel. Pentium 5 laty kosztowal 300$. Dzisiaj
        tez 300$. Ale ze jego szybkosc i mozliwosci wzrosly ogromnie TERAZ do dochodu
        narodowego Am. Urzad Stat. wlicza 300$ razy Wspolczynnik Jakosci. W tym
        przypadku ze 4.
        I o tym jest dyskusja. O niczym innym.
        Jak nie masz na ten temat zdania to nie opowiadaj jakis tam historyjek o
        amerykanskich milionerach.
        Pozdrowienia
        K: Nic dodac, nic ujac... ;)
    • Gość: felusiak Depcze sobie po paluchach IP: *.nyc.rr.com 17.06.04, 23:19
      Rece mi opadly do samej ziemi. Dyskusja z nawiedzonymi konspiracjonalistami jest
      zupelnie ale to zupelnie niemozliwa.
      Kamila na przyklad stawia teze i na potwierdzenie jej przytacza artykul nie
      majacy nic z ta teza wspolnego. Na przyklad podaje teze, ze kucie koz jest
      spolecznie pozyteczne a na potwierdzenie przytacza artykul o zbiorach rzepaku
      ozimego w lubelskiem.
      University of Melbourne nie ma programu masters z ekonomii, ma natomiast z
      business administration. kamila nie przyznawaj sie do dyplomu bo wstyd szkole
      przynosisz.
      Zegnam was i pozostawiam w krainie wyimaginowanych mnoznikow. Mnozcie i
      powielajcie na zdrowie.
      PS. W dalszym ciagu polecam Cervantesa.
      • Gość: Kagan Re: Depcze sobie po paluchach IP: 213.134.139.* 18.06.04, 12:13
        Gość portalu: felusiak napisał(a): Rece mi opadly do samej ziemi. Dyskusja z
        nawiedzonymi konspiracjonalistami jest zupelnie ale to zupelnie niemozliwa.
        Kamila na przyklad stawia teze i na potwierdzenie jej przytacza artykul nie
        majacy nic z ta teza wspolnego. Na przyklad podaje teze, ze kucie koz jest
        spolecznie pozyteczne a na potwierdzenie przytacza artykul o zbiorach rzepaku
        ozimego w lubelskiem.
        K: Kamila prztoczyla, m. in. ponizsze linki oraz dosc spora bibliografie z
        pracy pani Kokoski z Fed. Biura Statystyki Pracy USA:
        www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm
        U.S. Department of Labor – Bureau of Labor Statistics
        Using Hedonic Methods for Quality Adjustment in the CPI:
        The Consumer Audio Products Component Mary Kokoski, Keith Waehrer, and Patricia
        Rozaklis Division of Price and Index Number Research
        U.S. Bureau of Labor Statistics 2 Massachusetts Avenue, NE Washington, DC 20212
        www.destatis.de/presse/englisch/pm2002/p2450051.htm
        Federal Statistical Office Germany - Press release, 11 July 2002
        Hedonic quality adjustment applied for the first time in price statistics
        WIESBADEN – By introducing the so-called "hedonic method", the Federal
        Statistical Office has extended German price statistics by an additional method
        of adjustment for quality changes.
        www.stat.fi/tk/hp/koeva.pdf
        The 8th Meeting of the Ottawa Group in Helsinki 23rd - 25th August 2004
        Eugen Koev: Combining Classification and Hedonic Quality
        Adjustment in Constructing a House Price Index

        - University of Melbourne nie ma programu masters z ekonomii, ma natomiast z
        business administration. kamila nie przyznawaj sie do dyplomu bo wstyd szkole
        przynosisz.
        K: Moze nie dzis, ale ja (Kamila) mam dyplom z roku 1996, a wtedy byl taki
        program, tyle ze by research, a ty pewnie szukales danych za rok biezacy i by
        coursework. Tak to jest jak sie slabo zna angielski i system szkolnictwa
        australijskiego... :(



        • viper39 Re: Depcze sobie po paluchach 18.06.04, 14:53
          tak wczesniej zadalem pytanie i jakos nie widze na nie odpowiedzi

          na wasze dane (bajkowe) ktore mowia o 55.6% GDP wydawanego na zbrojenia,
          chcialem sie dowiedziec ile to jest ten GDP i ile to jest to 55.5% tego GDP
          jakos nikt sie nie wychylil
          ale teorie konspiracyjne sa wspaniale, mozna sie usmiac do bolu...
          czy wiecie ile sie wydaje na zbrojenia w usa? to jest jawna wiadomosc, wszystko
          w budzecie usa jest jawne mozna przeczytac...hehehe
          co niestety nie jest prawda co do budzetu i wszystkich wydatkow eu...
          • Gość: JOrl Re: Depcze sobie po paluchach IP: 217.245.30.* 18.06.04, 19:25
            viper39 napisał:

            > tak wczesniej zadalem pytanie i jakos nie widze na nie odpowiedzi
            >
            > na wasze dane (bajkowe) ktore mowia o 55.6% GDP wydawanego na zbrojenia,
            > chcialem sie dowiedziec ile to jest ten GDP i ile to jest to 55.5% tego GDP
            > jakos nikt sie nie wychylil
            > ale teorie konspiracyjne sa wspaniale, mozna sie usmiac do bolu...
            > czy wiecie ile sie wydaje na zbrojenia w usa? to jest jawna wiadomosc,
            wszystko
            >
            > w budzecie usa jest jawne mozna przeczytac...hehehe
            > co niestety nie jest prawda co do budzetu i wszystkich wydatkow eu...
            -------------------------------------------------------------------------------

            Drogi Viper, moze JA mowie o jakis 55,6%??? To mnie kompletnie NIE interesuje.
            W tym wszystkim chodzi TYLKO o to czy liczenie dochodu narod. USA jest jak na
            calym Swiecie czyli sumowanie wytworzonych towarow i uslug w danym roku po ich
            cenach, czy tez te ceny sa manipulowane wspolczynnikiem. Zwiekszajac PKB.
            I TYLKO O TO CHODZI! Jak sie nie potrafisz na tym skoncentrowac, to dyskutuj
            sobie z Tobie podobnymi. Jak np. Przecinek. Jak zwykle o byle czym. I do tego
            glupio.
            Pozdrowienia
            • viper39 Re: Depcze sobie po paluchach 18.06.04, 19:51
              Gość portalu: JOrl napisał(a):
              > Drogi Viper, moze JA mowie o jakis 55,6%??? To mnie kompletnie NIE interesuje.
              > W tym wszystkim chodzi TYLKO o to czy liczenie dochodu narod. USA jest jak na
              > calym Swiecie czyli sumowanie wytworzonych towarow i uslug w danym roku po
              ich cenach, czy tez te ceny sa manipulowane wspolczynnikiem. Zwiekszajac PKB.
              > I TYLKO O TO CHODZI! Jak sie nie potrafisz na tym skoncentrowac, to dyskutuj
              > sobie z Tobie podobnymi. Jak np. Przecinek. Jak zwykle o byle czym. I do tego
              > glupio.
              > Pozdrowienia

              drogi Jorl
              chce wiedziec o jakim przeliczniku mowisz i jakos i ty i caly twoj chorek jakos
              nie umiecie przedstawic mi tych przelicznikow, ktore jesli nie umiecie
              przedstawic tego jako faktu sa wyimaginowane, mnie to absolutnie zwisa w co kto
              wierzy, ja nie wrzucilem na forum procentow to wy te procenty uzywacie
              podpierajac swoje opinie, jak zadalem tylko pytanie czy ktos sie w tym
              orientuje i jak widze wszyscy sie bulwersuja bo nie umieja odpowiedziec na
              pytanie ktore dotyczy tego co sami pisza,
              pytanie bylo jak sie oblicza GDP (PKB) w usa, ja wam podalem strone na ktorej
              pisze jak sie to oblicza, strona oficialna, rzadowa, nie ma tam nic o
              przelicznikach, nie ma nic o naliczaniu dodatkowych punktow za lepsze procesory
              w PC (to np)
              a wiec wasze wyimaginowane przeliczniki istnieja w waszych wyobrazniach
              cos mi sie wydaje ze macie straszny bol brzucha dzieki usa, czyzby niechec byla
              az tak silna?, czyzby byl w was wielki kompleks usa?

              mnie podobni maja wiadomosci i trzymaja sie faktow, nie wiedzialem ze trafilem
              na forum z opowiesciami fantastycznymi,

              a co do przecinka, no coz obys tylko mial jego wiedze, bo narazie to nie
              pokazales nic co mogloby na mnie zrobic wrazenie, no moze poza nie wiedza i
              brakiem logicznego myslenia, ale to sie w polsce i w eu zdarza....
          • Gość: felusiak Re: Depcze sobie po paluchach IP: *.nyc.rr.com 18.06.04, 19:42
            Dyskutowanie z tymi ludzmi to czysty bezsens.
            Materialy "zrodlowe" pochodza od Larouche'a a opracowania BLS kamila nawet nie
            przeczytala. Zastanawia rowniez jej slaba znajomosc angielskiego, gdyz cytowany
            przez ciebie artykul mowi o tym, ze 55.6% wzrostu GDP zawdzieczac nalezy
            wydatkom na zbrojenia. Nie zauwazyla drobnego niuansu i twojego podchwytliwego
            pytania.

            Zastanawiajace jest w jaki sposob wydatki militarne rzedu 104,1 mld dolarow
            moglo spowodowac wzrost PKB o 282 mld dolarow?
            W 2003 roku GDP wzroslo o 507.1 mld dolarow co pomnozone przez 55.6% daje niemal
            282 mld dol. A kamila zapyta skad wziela sie liczba 104,1 mld dol?
            Z rubryki Procurement i rubryki RDT&E w tabelce, ktora mozna wlasnymi silami
            znalezc tu: www.defenselink.mil/news/Feb2000/b02072000_bt045-00.html

            Rece opadly mi juz tak nisko, ze depcze sobie po palcach.
            • Gość: Kagan Re: Depcze sobie po paluchach IP: *.org 19.06.04, 13:47
              Znow nie na temat... Czytales i zrozumialoes referat p. Kokoski?
            • Gość: Kagan Re: Depcze sobie po paluchach IP: *.org 19.06.04, 13:48
              Jescze raz:
              Using Hedonic Methods for Quality Adjustment in the CPI: The Consumer Audio
              Products ComponentMary Kokoski, Keith Waehrer, and Patricia RozaklisDivision of
              Price and Index Number Research U.S. Bureau of Labor Statistics 2 Massachusetts
              Avenue, NE Washington, DC 20212 This paper is a draft and a revised version
              will be published in the future.Abstract There has been a strong recommendation
              that the BLS explore the use of hedonic regression methods for quality
              adjustment in the Consumer Price Index (CPI). Until recently data limitations
              have made this goal difficult to implement for many categories of goods and
              services. This paper reports the preliminary results of employing data
              purchased by BLS from an outside source to produce hedonic regression-based
              quality-adjusted price indices for consumer audio electronics products. The
              effects of hedonic-based quality adjustment are examined. Hedonic indices are
              derived directly from the regression coefficients, and compared to the adjusted
              CPI values. Issues of regression specification, and practical problems for CPI
              quality adjustment are also addressed.
              www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm

    • Gość: felusiak OSTATNI RAZ IP: *.nyc.rr.com 18.06.04, 19:58
      Nie ma i nie bylo zadnych mnoznikow PKB. To o czym tak zazarcie belkoczecie
      dotyczy:
      Cen Dobr Konsumpcyjnych - CPI - Consumer Price Index a nie GDP (PKB).

      Nie ma to zadnego wplywu na wysokosc PKB, ktory liczony jest w cenach biezacych.

      Consumer Price Index okresla wysokosc inflacji i tu wszystkie biura statystyczne
      dokonuja karkolomnych nieraz wyliczen gdyz produkty z roku na rok moga byc
      nieporownywalne o czym pisalem juz wczesniej a co kamila w idiotyczny sposob
      probowala zdyskredytowac.
      Jesli model mercedesa przed rokiem nie byl wyposazony w otwierany dach a w tym
      roku jest to nie mozna przypisac inflacji 100% wzrostu ceny. Oba modele sa
      nieporownywalne. W zwiazku z tym nalezy wyliczyc koszt otwieranego dachu i odjac
      ten koszt od wzrostu ceny gdyz jest to zmiana jakosciowa a nie ilosciowa.
      Jakosc w tym wypadku nie oznacza, ze samochod zostal wykonany solidniej.
      Okreslenie jakosci w ekonomii nie pokrywa sie z okresleniem uzywanym w zyciu
      codziennym.

      Naprawde juz wiecej nie moge wyjasniac podstawowych rzeczy.
      • viper39 Re: OSTATNI RAZ 18.06.04, 20:11
        felusiak, i ty tak dlugo im to tlumaczysz?
        bardzo niepojetni ludzie
        • Gość: felusiak Re: OSTATNI RAZ IP: *.nyc.rr.com 18.06.04, 20:29
          Od zarania dziejow im to mowie, ale to towarzystwo jest niezwykle odporne na
          wiedze. Sam sie zastanawiam po jaka cholere tak sobie strzepie jezyk.
          • viper39 Re: OSTATNI RAZ 18.06.04, 21:28
            felusiak,
            czy ty jestes z NYC?
            • Gość: felusiak Re: OSTATNI RAZ IP: *.nyc.rr.com 19.06.04, 02:23
              viper39 napisał:

              > felusiak,
              > czy ty jestes z NYC?

              Yes, I am.
              Pozdrawiam

              nyc.rr.com=new york city, road runner. com
              • viper39 Re: OSTATNI RAZ 19.06.04, 16:02
                Gość portalu: felusiak napisał(a):

                > viper39 napisał:
                >
                > > felusiak,
                > > czy ty jestes z NYC?
                >
                > Yes, I am.
                > Pozdrawiam
                >
                > nyc.rr.com=new york city, road runner. com

                maznij do mnie maila

      • Gość: kagan Re: OSTATNI RAZ ? IP: *.e-loko.pl 21.06.04, 19:07
        Gość portalu: felusiak napisał(a):
        Nie ma i nie bylo zadnych mnoznikow PKB. To o czym tak zazarcie belkoczecie
        dotyczy:
        Cen Dobr Konsumpcyjnych - CPI - Consumer Price Index a nie GDP (PKB).
        Nie ma to zadnego wplywu na wysokosc PKB, ktory liczony jest w cenach biezacych
        .
        K: Blad i to elementarny, bo dla celow porownawczych (dynamika) PKB czyli GDP
        liczy sie tez w cenach stalych, a wiec po uzwglednieniu zmian w cenach, a wiec
        CPI. Inaczej kraje z najwieksza inflacja mialyby najlepsza dynamike wzrostu
        PKB. Nie odrozniasz wzrostu nominalnego od realnego, co jest typpwe dla 90%
        absolwentow ekonomii, szczegolnie w Polsce... :(

        - Consumer Price Index okresla wysokosc inflacji i tu wszystkie biura
        statystyczne dokonuja karkolomnych nieraz wyliczen gdyz produkty z roku na rok
        moga byc nieporownywalne o czym pisalem juz wczesniej a co kamila w idiotyczny
        sposob probowala zdyskredytowac.
        K: ???

        - Jesli model mercedesa przed rokiem nie byl wyposazony w otwierany dach a w tym
        roku jest to nie mozna przypisac inflacji 100% wzrostu ceny. Oba modele sa
        nieporownywalne. W zwiazku z tym nalezy wyliczyc koszt otwieranego dachu i odja
        c ten koszt od wzrostu ceny gdyz jest to zmiana jakosciowa a nie ilosciowa.
        K: A jak ktos nie chce otwieranego dachu (sunroof), bo sie on moze np. zepsuc,
        albo ktos nie uzywa nigdy takich gadzetow? Kazdy taki gadzet zwieksza bowiem
        ciezar (dokl. mase) pojazdu, a wiec obniza osiagi i zwieksza zuzycie paliwa.
        Prawdziwa zmiana jakosciowa to by byla taka, ze przy tych samych osiagach,
        samochod by palil mniej. A reszta to sa tzw. gimmicks, obliczone na drenaz
        kieszeni konsumentow... :(

        - Jakosc w tym wypadku nie oznacza, ze samochod zostal wykonany solidniej.
        Okreslenie jakosci w ekonomii nie pokrywa sie z okresleniem uzywanym w zyciu
        codziennym.
        K: Oczywiscie! Sa rozne aspekty jakosci: niezawodnosc, wykonczenie, osiagi itp.
        Poczytaj magazyny motoryzacyjne. Sek w tym, ze kazda ocena jakosci jest
        arbitralna, bo nadaje sie po pierwsze tzw. wagi roznym parametrom, aby otrzymac
        koncowy wynik, a po drugie, co dla jednego jest podwyzszeniem jakosci, dla
        innego jest jje pogorszeniem: np. silniki na benzyne bezolowiwa maja gorsze
        osiagi niz te na benzyne z dodatkiem olowiu, wiec jak porownac gorsze osiagi z
        czystszymi (rzekomo) spalinami?...

        - Naprawde juz wiecej nie moge wyjasniac podstawowych rzeczy.
        K: To tobie trzeba tlumaczyc podstawy ekonomii, np. roznice miedzy zmiana
        nominalna a zmiana realna PKB... :(

    • Gość: JOrl Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: 217.245.24.* 18.06.04, 20:35
      Ja wlasnie znalazlem i czytam dane Niemieckiego Urzedu Statystycznego. Podal
      Kagan. I oni mowia ze wlasnie ten system mnoznikow jakosci powoduje wzrost
      dynamiki Dochodu Narodowego od kilku lat w USA.
      Jest to instytucja rzadowa.
      Wroce do tego ale dokladnie potwierdza to co mowie na tym forum od pol roku.
      Moj Quiz.
      Viper, zapytaj Przecinka o Niebieskich krysztalach. Jak beznadziejnie glupio
      pisal. Zrozumiale, bo gada o tym na czym sie nie zna. Korzysta z tego ze i
      sluchacze nie madrzejsi. Tylko ze trafil na mnie. A ja sie na przemysle wlasnie
      znam.
      A tak o nim teraz "brzydko" pisze bo nie trzymal sie mojego ostrzezenia.

      Pozdrowienia

      • viper39 Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 18.06.04, 21:18
        Gość portalu: JOrl napisał(a):
        > Ja wlasnie znalazlem i czytam dane Niemieckiego Urzedu Statystycznego. Podal
        > Kagan. I oni mowia ze wlasnie ten system mnoznikow jakosci powoduje wzrost
        > dynamiki Dochodu Narodowego od kilku lat w USA.> Jest to instytucja rzadowa.
        > Wroce do tego ale dokladnie potwierdza to co mowie na tym forum od pol roku.
        > Moj Quiz.> Viper, zapytaj Przecinka o Niebieskich krysztalach. Jak
        beznadziejnie glupio > pisal. Zrozumiale, bo gada o tym na czym sie nie zna.
        Korzysta z tego ze i > sluchacze nie madrzejsi. Tylko ze trafil na mnie. A ja
        sie na przemysle wlasnie> znam.
        > A tak o nim teraz "brzydko" pisze bo nie trzymal sie mojego ostrzezenia.
        > > Pozdrowienia


        jorl,
        no coz jak narazie to nie mam zadnych mozliwosci w cokolwiek uwierzyc bo nie
        widze tego o czym mowisz, poza tym co ma niemiecki urzad do obliczania GDP w
        usa?
        a co ma tu przecinek do czegokolwiek? ale jesli chcialbys pogadac na temat
        ekonomii polityki czy technologii (nawet tych produkcyjnych) to mysle ze moja
        wiedza bylaby wystarczajaca by na te tematy smialo z toba porozmawiac a nawet
        wiecej,
        narazie to okazuje sie ze wiekszosc z was jest zarozumiala i bajki sobie na
        wzajem opowiadacie, z toba na czele jorl
        mysle ze i ty i reszta wierzaca w mnozniki (felusiak ma racje co do mnoznikow
        jakosci ale one nie sa brane pod uwage w naliczaniu GDP....bo one nie maja nic
        wspolnego z GDP) w obliczaniu GDP jest tak samo zarozumiala jak ty krytykujacy
        innych choc i sam ty i nikt tutaj z pozostalych nie umial odpowiedziec na
        proste przeciez pytania, ktore na dodatek mozna odpowiedziec znajdujac strone
        na internecie odpowiednia, problem w tym ze moze nie za bardzo wiedza co i jak
        poszukac
        wstrzymaj sie wiec jorl z krytyka.... mnie interesuja fakty, opinie sam
        potrafie wyciagnac swoje

        pozdrawiam i radze czytac dokladnie to co sie cytuje aby nie wyszlo znow ze sa
        jakies bzdurne cytaty nie wnoszace nic nowego do dyskusji....
        • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.org 19.06.04, 13:46
          viper39 napisał:
          Gość portalu: JOrl napisał(a):
          Ja wlasnie znalazlem i czytam dane Niemieckiego Urzedu Statystycznego. Podal
          Kagan. I oni mowia ze wlasnie ten system mnoznikow jakosci powoduje wzrost
          dynamiki Dochodu Narodowego od kilku lat w USA. Jest to instytucja rzadowa.
          Wroce do tego ale dokladnie potwierdza to co mowie na tym forum od pol roku.
          Moj Quiz.> Viper, zapytaj Przecinka o Niebieskich krysztalach. Jak
          beznadziejnie glupio > pisal. Zrozumiale, bo gada o tym na czym sie nie zna.

          - Korzysta z tego ze i > sluchacze nie madrzejsi. Tylko ze trafil na mnie. A ja
          sie na przemysle wlasnie> znam.
          A tak o nim teraz "brzydko" pisze bo nie trzymal sie mojego ostrzezenia.
          Pozdrowienia

          jorl,
          no coz jak narazie to nie mam zadnych mozliwosci w cokolwiek uwierzyc bo nie
          widze tego o czym mowisz, poza tym co ma niemiecki urzad do obliczania GDP w
          usa?
          K: Ano to, ze kazdy taki urzad korzysta z danych i metodyki innych urzedow...

          - a co ma tu przecinek do czegokolwiek? ale jesli chcialbys pogadac na temat
          ekonomii polityki czy technologii (nawet tych produkcyjnych) to mysle ze moja
          wiedza bylaby wystarczajaca by na te tematy smialo z toba porozmawiac a nawet
          wiecej, narazie to okazuje sie ze wiekszosc z was jest zarozumiala i bajki
          sobie na wzajem opowiadacie, z toba na czele jorl mysle ze i ty i reszta
          wierzaca w mnozniki (felusiak ma racje co do mnoznikow jakosci ale one nie sa
          brane pod uwage w naliczaniu GDP....bo one nie maja nic wspolnego z GDP) w
          obliczaniu GDP jest tak samo zarozumiala jak ty krytykujacy innych choc i sam
          ty i nikt tutaj z pozostalych nie umial odpowiedziec na proste przeciez
          pytania, ktore na dodatek mozna odpowiedziec znajdujac strone na internecie
          odpowiednia, problem w tym ze moze nie za bardzo wiedza co i jak
          poszukac wstrzymaj sie wiec jorl z krytyka.... mnie interesuja fakty, opinie
          sam potrafie wyciagnac swoje
          K: Poczytaj umiesczona przeze mnie na tym watku biliografie i referat pani
          Kokoski z amerykanskiego urzedu statystyki pracy...

          - pozdrawiam i radze czytac dokladnie to co sie cytuje aby nie wyszlo znow ze
          sa jakies bzdurne cytaty nie wnoszace nic nowego do dyskusji....
          K: Referat p. Kokoski nie jest bzdura!
        • Gość: kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.org 19.06.04, 13:48
          I jeszcze raz:
          Using Hedonic Methods for Quality Adjustment in the CPI: The Consumer Audio
          Products ComponentMary Kokoski, Keith Waehrer, and Patricia RozaklisDivision of
          Price and Index Number Research U.S. Bureau of Labor Statistics 2 Massachusetts
          Avenue, NE Washington, DC 20212 This paper is a draft and a revised version
          will be published in the future.Abstract There has been a strong recommendation
          that the BLS explore the use of hedonic regression methods for quality
          adjustment in the Consumer Price Index (CPI). Until recently data limitations
          have made this goal difficult to implement for many categories of goods and
          services. This paper reports the preliminary results of employing data
          purchased by BLS from an outside source to produce hedonic regression-based
          quality-adjusted price indices for consumer audio electronics products. The
          effects of hedonic-based quality adjustment are examined. Hedonic indices are
          derived directly from the regression coefficients, and compared to the adjusted
          CPI values. Issues of regression specification, and practical problems for CPI
          quality adjustment are also addressed.
          www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm

      • Gość: felusiak Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.nyc.rr.com 19.06.04, 02:29
        Kiedy bylem jeszcze chlopcem, zwykle latem chodzilismy cala ferajna na basen.
        Byl poczatek sezonu i wlasnie wlano do basenu wode. Byla zimna jak cholera. Nasz
        kolega Wacek, ktorego przezywalismu Fecek, dal nurka i w pospiechu wyskoczyl.
        Obok stal ratownik i Fecek spytal jaka jest temperatura wody. A ratownik zartem
        odpowiedzial minus 18 stopni. Nie moglismy Fecka przekonac, ze przy minus 18°C
        woda bylaby zamarznieta az do dna. Mielismy ubaw po pachy podobny do tego jaki
        ja mam z wami przekonanymi przez ratownika, ze GDP sie mnozy.
        • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.org 19.06.04, 13:42
          Znow nie na temat. A faktem jest, ze w USA sie mnozy PKB i dzieli CPI...
      • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.org 19.06.04, 13:49
        Najlepiej odsylac do:
        Using Hedonic Methods for Quality Adjustment in the CPI: The Consumer Audio
        Products ComponentMary Kokoski, Keith Waehrer, and Patricia RozaklisDivision of
        Price and Index Number Research U.S. Bureau of Labor Statistics 2 Massachusetts
        Avenue, NE Washington, DC 20212 This paper is a draft and a revised version
        will be published in the future.Abstract There has been a strong recommendation
        that the BLS explore the use of hedonic regression methods for quality
        adjustment in the Consumer Price Index (CPI). Until recently data limitations
        have made this goal difficult to implement for many categories of goods and
        services. This paper reports the preliminary results of employing data
        purchased by BLS from an outside source to produce hedonic regression-based
        quality-adjusted price indices for consumer audio electronics products. The
        effects of hedonic-based quality adjustment are examined. Hedonic indices are
        derived directly from the regression coefficients, and compared to the adjusted
        CPI values. Issues of regression specification, and practical problems for CPI
        quality adjustment are also addressed.
        www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm
        I tam jest tez spora bibliografia...
        • Gość: felusiak Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.nyc.rr.com 19.06.04, 14:20
          Szla dzieweczka do laseczka
          Do zielonego, do zielonego, do zielonego.
          Napotkala mysliweczka............
        • viper39 Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 19.06.04, 16:23
          pytanie do jorla i kagana czy wy znacie angielski? i to jest powazne pytanie...

          "This paper is a draft and a revised version will be published in the
          future.Abstract"

          polecam dobrze sobie to przetlumaczyc, ludzie uzywaja takiego jezyka gdy do
          konca nie sa czegos pewni, a od "draft" do finalowy produkt to jeszcze hohoho
          daleko, poza tym to moze sie zmienic bardzo i w formie i tresci,

          ">There has been a strong recommendation >
          > that the BLS explore the use of hedonic regression methods for quality
          > adjustment in the Consumer Price Index (CPI). "

          czy wiecie co tutaj jest napisane? i czego sie to tyczy? podpowiem -CPI, a nie
          GDP, czy wy wiecie jaka jest roznica miedzy CPI i GDP?
          *Consumer Price Index (CPI).
          ** Gross Domestic Product (GDP)
          czy widac roznice? czy wiecie na czym polega roznica (nie tylko w nazwie?)
          ludzie polecam po pierwsze starac sie mniej probowac dowalic komus, bo ktos
          moze wiedziec wiecej,
          po drugie pouczyc sie troche, to pomaga w rozmowach
          po trzecie przestac sie stresowac tym ze usa jest najwieksza gospodatka na
          swiecie, tak jest i juz....
          po czwarte, ludzie zaczynacie byc smieszni w swojej zlosci...hehehe
          po piate, kagan jesli ktos tu pisze nie na temat to wlasnie ci wszyscy ktorzy
          nie rozumieja ze GDP (PKB) to nie to samo co CPI
          zycze milego weekenda



          Gość portalu: Kagan napisał(a):
          > Najlepiej odsylac do:
          > Using Hedonic Methods for Quality Adjustment in the CPI: The Consumer Audio
          > Products ComponentMary Kokoski, Keith Waehrer, and Patricia RozaklisDivision
          of > Price and Index Number Research U.S. Bureau of Labor Statistics 2
          Massachusetts > Avenue, NE Washington, DC 20212 This paper is a draft and a
          revised version will be published in the future.Abstract There has been a
          strong recommendation >
          > that the BLS explore the use of hedonic regression methods for quality
          > adjustment in the Consumer Price Index (CPI). Until recently data limitations
          > have made this goal difficult to implement for many categories of goods and
          > services. This paper reports the preliminary results of employing data
          > purchased by BLS from an outside source to produce hedonic regression-based
          > quality-adjusted price indices for consumer audio electronics products. The
          > effects of hedonic-based quality adjustment are examined. Hedonic indices are
          > derived directly from the regression coefficients, and compared to the
          adjusted > CPI values. Issues of regression specification, and practical
          problems for CPI > quality adjustment are also addressed.
          > www.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm
          > I tam jest tez spora bibliografia...
          • Gość: el matador Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.06.04, 20:42
            odsyłam Was do pisma :"www.foreignpolicy.com "ze stanów zjednoczonych ,w
            numerze March/April 2004
            jest ciekawy artykuł pod tytułem MEASURNIG GLOBALIZATION,na stronie 64 wykres
            przedstawiający globalizację w korelacji do "Gender-related Development Index
            Rank(The U.N.Gender-related Development Index(GDI)ranks total of 144 countries
            represented in the Globalization Index, ranked in order of their apearance
            in the GDI results,
            wynika z niego ,że najwyżej rozwiniętym realnie krajem świata jest
            Norwegia,potem idzie Szwecja dalej Australia, USA,Kanada,Holandia,Dania,
            Finlandia,Wielka Brytania,Szwajcaria,Japonia,Austria,Niemcy,Irlandia,Francja,
            Nowa
            Zelandia,Hiszpania,Włochy,Izrael,Portugalia,Grecja,Singapur,Słowenia,Południowa
            Korea,Republika Czeska,Argentyna,Polska i trochę niżej
            Węgry,Słowacja,Chile,Chorwacja,Rumunia,Meksyk,Malajazja,Panama,Kolumbia,
            Federacja Rosyjska,Brazylia i trochę poniżej Wenezuela,Tajlandia i
            Ukraina,Filipiny i dalej....
            Czyli wszyscy wy dyskutanci jesteście z tzw.top'u świata pod względem
            możliwości samorozwoju człowieka i tak prawdę mówiąc nie macie się o co kłócić
            bo i tak żyjecie w krajach z maksymalnie wysokim ważonym przeciętnym poziomem
            życia.
            Problem może być tu z nami, samymi Polakami żyjącymi w Polsce którzy nie
            załapują się na ten top a ich sytuacja ekonomiczna nie przedstawia się
            najweselej,sądząc z wskażnika 35% realnej stopy bezrobocia(kraj jak po
            przejściu atomowego "tornado")i ze średnią pensją brutto około 600 USD .
            • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 11:52
              Slyszales o Human Development Index (HDI)? To jest reakcja na GDP (PKB), ale
              zdaje sie, ze do liczenia HDI uzywa sie tez (m. in.) PKB, wiec... Nie mniej USA
              nie ma najwyzszego HDI...
          • Gość: kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 11:50
            viper39 napisał: pytanie do jorla i kagana czy wy znacie angielski? i to jest
            powazne pytanie...
            K: Nie wiem jak Jorl, ale ja zrobilem Masters i PhD w Australii...

            - "This paper is a draft and a revised version will be published in the
            future.Abstract" polecam dobrze sobie to przetlumaczyc, ludzie uzywaja takiego
            jezyka gdy do konca nie sa czegos pewni, a od "draft" do finalowy produkt to
            jeszcze hohoho
            K: Niemniej to zostalo umieszczone na oficjalnej stronie Urzedu Statystyki
            Pracy USA! Kazdy prawie taki "paper" jest ze swej natury niedokonczony, bo
            przedstawia aktualny stan badan. A zajrzales do bibliografii pod koniec tego
            artykulu? I do innych linkow, np. tego z Niemiec i Finlandii? W artykule p.
            Kokoski chodzi o ulepszenie tej metody, a nie o to, czy ma byc ona stosowana
            czy nie, bo ta decyzja (o stosowaniu) zostala juz dawno temu podjeta...

            - daleko, poza tym to moze sie zmienic bardzo i w formie i tresci,
            ">There has been a strong recommendation that the BLS explore the use of
            hedonic regression methods for quality adjustment in the Consumer Price Index
            (CPI). "
            - czy wiecie co tutaj jest napisane? i czego sie to tyczy? podpowiem -CPI, a
            nie GDP, czy wy wiecie jaka jest roznica miedzy CPI i GDP?
            K: I znow nic nie rozumiesz, wszystko widzisz osobno. Jesli inflacja maleje, to
            REALNY PKB rosnie (im wyzsza inflacja, tym wieksza roznica miedzy nominalnym a
            realnym wzrostem PKB)... Po prostu: nizsza inflacja (mierzona CPI) powoduje
            mniejsza zmiane cen, a wiec mniejsza roznice miedzy nominalna a realna zmiana
            GDP (PKB): zmiana nominalna jest liczona w aktulnych dolarach, ktre na skutek
            inflacji traca sile nabywcza, a zmiana realan jest adiustowana przy pomocy CPI.
            Im mniejszy CPI, tym mniejsza roznica miedzy zmiana nominalna a realna (jesli
            mamy inflacje to wzrost nominalny jest zawsze wiekszy od realnego), a wiec
            wiekszy wzrost realnego PKB. Juz tow. Lenin uczyl nas, ze wszystko jest ze soba
            powiazane, szczegolnie w ekonomii...


            - *Consumer Price Index (CPI). ** Gross Domestic Product (GDP)
            czy widac roznice? czy wiecie na czym polega roznica (nie tylko w nazwie?)
            ludzie polecam po pierwsze starac sie mniej probowac dowalic komus, bo ktos
            moze wiedziec wiecej, po drugie pouczyc sie troche, to pomaga w rozmowach
            po trzecie przestac sie stresowac tym ze usa jest najwieksza gospodatka na
            swiecie, tak jest i juz....
            po czwarte, ludzie zaczynacie byc smieszni w swojej zlosci...hehehe
            po piate, kagan jesli ktos tu pisze nie na temat to wlasnie ci wszyscy ktorzy
            nie rozumieja ze GDP (PKB) to nie to samo co CPI zycze milego weekenda
            K: Przyczepiles sie tego, ze artykul p. Kokoski jest glownie na temat CPI, bo
            ona jest z BiuraSstatystyki Pracy. A ja ci dalem tez linki do innego Biura
            statystycznego USA, czyli tego, ktory liczy GDP (PKB) podobnymu metodami, oraz
            linki do innych Urzedow statystycznych...
            I faktem jest, ze PKB USA jest, jak sztucznie zawyzony na papierze, podobnie
            jak CPI jest zanizany: chcesz czy nie, taka jest prawda...
            ================================================================================
            • kupierczycki Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 21.06.04, 14:29
              Gość portalu: kagan napisał(a):

              > K: Nie wiem jak Jorl, ale ja zrobilem Masters i PhD w Australii...

              Pekne ze smiechu. Masters i PhD to ty chyba w lapaniu kangurow albo krokodyli
              robiles. Albo kupe w sraczu na lotnisku robiles.

              • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.e-loko.pl 21.06.04, 19:08
                Jak masz tylko argumenty ad personam, i to w takim nedznym stylu, to sie nie
                kompromituj publicznie... :(
                • viper39 Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 22.06.04, 02:04
                  viper39 napisał: pytanie do jorla i kagana czy wy znacie angielski? i to jest
                  powazne pytanie...
                  K: Nie wiem jak Jorl, ale ja zrobilem Masters i PhD w Australii...

                  - "This paper is a draft and a revised version will be published in the
                  future.Abstract" polecam dobrze sobie to przetlumaczyc, ludzie uzywaja takiego
                  jezyka gdy do konca nie sa czegos pewni, a od "draft" do finalowy produkt to
                  jeszcze hohoho
                  K: Niemniej to zostalo umieszczone na oficjalnej stronie Urzedu Statystyki
                  Pracy USA! Kazdy prawie taki "paper" jest ze swej natury niedokonczony, bo
                  przedstawia aktualny stan badan. A zajrzales do bibliografii pod koniec tego
                  artykulu? I do innych linkow, np. tego z Niemiec i Finlandii? W artykule p.
                  Kokoski chodzi o ulepszenie tej metody, a nie o to, czy ma byc ona stosowana
                  czy nie, bo ta decyzja (o stosowaniu) zostala juz dawno temu podjeta...

                  - daleko, poza tym to moze sie zmienic bardzo i w formie i tresci,
                  ">There has been a strong recommendation that the BLS explore the use of
                  hedonic regression methods for quality adjustment in the Consumer Price Index
                  (CPI). "
                  - czy wiecie co tutaj jest napisane? i czego sie to tyczy? podpowiem -CPI, a
                  nie GDP, czy wy wiecie jaka jest roznica miedzy CPI i GDP?
                  K: I znow nic nie rozumiesz, wszystko widzisz osobno. Jesli inflacja maleje, to
                  REALNY PKB rosnie (im wyzsza inflacja, tym wieksza roznica miedzy nominalnym a
                  realnym wzrostem PKB)... Po prostu: nizsza inflacja (mierzona CPI) powoduje
                  mniejsza zmiane cen, a wiec mniejsza roznice miedzy nominalna a realna zmiana
                  GDP (PKB): zmiana nominalna jest liczona w aktulnych dolarach, ktre na skutek
                  inflacji traca sile nabywcza, a zmiana realan jest adiustowana przy pomocy CPI.
                  Im mniejszy CPI, tym mniejsza roznica miedzy zmiana nominalna a realna (jesli
                  mamy inflacje to wzrost nominalny jest zawsze wiekszy od realnego), a wiec
                  wiekszy wzrost realnego PKB. Juz tow. Lenin uczyl nas, ze wszystko jest ze soba
                  powiazane, szczegolnie w ekonomii...


                  - *Consumer Price Index (CPI). ** Gross Domestic Product (GDP)
                  czy widac roznice? czy wiecie na czym polega roznica (nie tylko w nazwie?)
                  ludzie polecam po pierwsze starac sie mniej probowac dowalic komus, bo ktos
                  moze wiedziec wiecej, po drugie pouczyc sie troche, to pomaga w rozmowach
                  po trzecie przestac sie stresowac tym ze usa jest najwieksza gospodatka na
                  swiecie, tak jest i juz....
                  po czwarte, ludzie zaczynacie byc smieszni w swojej zlosci...hehehe
                  po piate, kagan jesli ktos tu pisze nie na temat to wlasnie ci wszyscy ktorzy
                  nie rozumieja ze GDP (PKB) to nie to samo co CPI zycze milego weekenda
                  K: Przyczepiles sie tego, ze artykul p. Kokoski jest glownie na temat CPI, bo
                  ona jest z BiuraSstatystyki Pracy. A ja ci dalem tez linki do innego Biura
                  statystycznego USA, czyli tego, ktory liczy GDP (PKB) podobnymu metodami, oraz
                  linki do innych Urzedow statystycznych...
                  I faktem jest, ze PKB USA jest, jak sztucznie zawyzony na papierze, podobnie
                  jak CPI jest zanizany: chcesz czy nie, taka jest prawda...
                  ================================================================================



                  • Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki)
                  kupierczycki 21.06.2004 14:29 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                  Gość portalu: kagan napisał(a):

                  > K: Nie wiem jak Jorl, ale ja zrobilem Masters i PhD w Australii...

                  Pekne ze smiechu. Masters i PhD to ty chyba w lapaniu kangurow albo krokodyli
                  robiles. Albo kupe w sraczu na lotnisku robiles.



                  kagan:

                  no coz zastanawiajace jest jedno, ja cytuje ciebie i twoj artykul wytykam tobie
                  bledy w rozumowaniu a ty mi mowisz ze sie czepilem artykulu ktory ty akurat
                  cytowales,
                  nie wiem z czego masz master czy phd ale napewno nie jest to ekonomia bo zbyt
                  duzo bledow robisz w rozumowaniu czegos co w sumie nie jest takie trudne do
                  zrozumienia, bo a bo zasadniczej szkole muzycznej to rozumiem znaczy latwe co
                  nie?

                  "Juz tow. Lenin uczyl nas, ze wszystko jest ze soba
                  powiazane, szczegolnie w ekonomii..."

                  ale po tym zadaniu rozumiem dlaczego nie mozesz zrozumiec systemu
                  kapitalistycznego
                  linkow nie musisz mi dawac ja je znam czasami z nich korzystam, chcac wiedziec
                  co sie dzieje w "muzyce"
                  mam jednak watpliwosci co do twojego rozumienia angielskiego .....
                  to wszystko
                  podsumowujac, cholera zadane wam pytania proste omijacie skomplikowanymi
                  wykretami nie umiejac odpowiedziec wprost i podac dowodu na swoje opinie,
                  kiepsko kiepsko panowie....


                  a co do HDI, to nie ma znaczenia czy norweg zyje lepiej od amerykanina, wazne
                  jest co moze biedny polak po przyjezdzie zrobic i jak sie zaaklimatyzowac w
                  danym kraju, wiadomo ze norweg w norwegii ma lepszy start od polaka w norwegii,
                  ale polak w usa ma duzo lepszy start od polaka w norewgii, dla mnie to jest
                  wazniejsze niz HDI dla "tubylca" bo to pozwala mi ocenic jak ten kraj sie
                  zachowuje i jak otwarty jest na nowe biznesy,
                  poza tym kolego jak ty chcesz porownac 5 milionow ludzi ustawionych na bacznosc
                  (norwegia) kablujacych jeden drugiego na sasiada z 290 milionowym panstwem
                  (usa) toz to przeciez paranoja,
                  w usa masz mexykanina pracujacego za $5/hr i masz super CEO zarabiajacego 100
                  mil rocznie w norwegii nie masz takich rozrzutow.....
                  nastepne w sumie nie udane porownanie....


                  "I faktem jest, ze PKB USA jest, jak sztucznie zawyzony na papierze, podobnie
                  jak CPI jest zanizany: chcesz czy nie, taka jest prawda..."

                  prawda jest taka ze nie umiesz udowodnic swojego punktu widzenia i swoich
                  opinii, nie masz na to dowodow, nie umiesz podac zrodla z ktorego to
                  wytrzasnales, itd, znaczy to nie istnieje,
                  ja moge sie z toba dzis zaczac sprzeczac ze kobiety z venusa maja male cycki,
                  ale ci tego nie udowodnie bo nie mam zdjecia, to wlasnie tak wyglada twoja
                  argumentacja...
                  • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: 212.180.161.* 22.06.04, 19:49
                    Zrodla ci juz podalem, ale jeszcze raz:
                    stats.bls.gov/cpi/cpiaudio.htmReferences
                    Arguea, Nestor, and Cheng Hsiao (1993) "Econometric issues of estimating
                    hedonic price functions," Journal of Econometrics, 56, pp.243-267.

                    Armknecht, Paul (1984) "Quality Adjustment in the CPI and Methods to Improve
                    It," Proceedings of the Business and Economic Statistics Section, American
                    Statistical Association, pp. 57-63.

                    Armknecht, Paul, and Donald Weyback (1989) "Adjustments for Quality Change in
                    the U.S. Consumer Price Index, Journal of Official Statistics, 5, pp. 107-123.

                    Armknecht, Paul, Brent Moulton, and Kenneth Stewart (1995) "Improvements to the
                    Food at Home, Shelter, and Prescription Drug Indexes in the Consumer Price
                    Index,"

                    BLS Working Paper No. 263.

                    Court, Andrew (1939) "Hedonic Price Indexes with Automobile Examples," in
                    General Motors Corp. The Dynamics of Automobile Demand, New York: General
                    Motors Corp., pp. 99-117.

                    Edmonds, Radcliffe (1985) "Some Evidence on the Intertemporal Stability of
                    Hedonic Price Functions," Land Economics, 61, pp. 445-451.

                    Epple, Dennis (1987) "Hedonic Prices and Implicit Markets: Estimating Demand
                    and Supply Functions for Differentiated Products," Journal of Political
                    Economy, 95, November, pp. 59-80.

                    Fisher, F., and K. Shell (1972) The Economic Theory of Price Indices: Two
                    Essays on the Effects of Taste, Quality, and Technological Change. New York:
                    Academic Press.

                    Fixler, Dennis (1993) "The Consumer Price Index: underlying concepts and
                    caveats," Monthly Labor Review, 116, December, pp. 3-12.

                    Griliches, Zvi (1971) Price Indexes and Quality Change: Studies in New Methods
                    of Measurement. Cambridge: Harvard University Press.

                    Kokoski, Mary (1993) "Quality adjustment of price indexes," Monthly Labor
                    Review, 116, December, pp. 34-46.

                    Kokoski, Mary, and Keith Waehrer (1998) "Hedonics and Quality Adjustment for
                    Price Indices for Consumer Electronics Products," draft presented to NBER
                    Summer Institute Conference on Price Indices, July.

                    Liegey, Paul (1993) "Adjusting Apparel Indexes in the CPI for Quality
                    Differences, in Foss, M., M. Manser, and A. Young (eds.) Price Measurements and
                    Their Uses. National Bureau of Economic Research Studies in Income and Wealth,
                    57, Chicago: University of Chicago Press, pp. 209-226.

                    Liegey, Paul, and Nicole Shepler (1999) "Using Hedonic Methods to Quality
                    Adjust VCR Prices: Plucking a Piece of the US CPI’s ‘Low Hanging Fruit’?"
                    Monthly Labor Review, forthcoming.

                    Moulton, Brent, Timothy Lafleur, and Karin Moses (1999) "Research on Improved
                    Quality Adjustment in the CPI: The Case of Televisions," Proceedings of the
                    Fourth Meeting of the International Working Group on Price Indices, U.S. Dept.
                    of Labor, January, pp. 77-79.

                    Parker, P. (1992) "Price Elasticity Dynamics Over the Adoption Life Cycle,"
                    Journal of Marketing Research, August, pp. 358-367.

                    Rosen, Sherwin (1974) "Hedonic Prices and Hedonic Markets: Product
                    Differentiation in Pure Competition," Journal of Political Economy, April, pp.
                    34-55.

                    Silver, Mick (1998) "Bias in the Compilation of Consumer Price Indices when
                    Different Models of an Item Coexist," paper presented to the 1998 Ottawa
                    Conference at the U.S. Bureau of Labor Statistics, Washington, D.C, April.

                    Stavins, J. (1997) "Estimating Demand Elasticities in a Differentiated Product
                    Industry: The Personal Computer Market," Journal of Economics and Business, 49,
                    pp. 347-367.

                    Triplett, Jack (1986) "The Economic Interpretation of Hedonic Methods," Survey
                    of Current Business, January, pp. 36-40.

                    Triplett, Jack (1988) "Hedonic functions and hedonic indexes," in The New
                    Palgraves Dictionary of Economics, pp. 630-634.

                    Triplett, Jack (1990) "Hedonic methods in statistical agency environments: an
                    intellectual biopsy," in Berndt, E.R., and J.E. Triplett (eds.) Fifty years of
                    economic measurement: the Jubilee Conference on Research in Income and Wealth,
                    NBER Studies in Income and Wealth, Chicago: University of Chicago Press.

                  • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: 212.180.161.* 22.06.04, 19:54
                    More sources:
                    www.voorburg.scb.se/Cspiqa.doc
                    www.statistics.gov.uk/articles/ nojournal/historical_rev_computer_ppi.pdf
                    www.gold-eagle.com/gold_digest_02/stott040102.html
                    www.boj.or.jp/en/ronbun/01/data/cwp01e22.pdf
                    www.academon.com/lib/paper/46240.html - 6k
                    www.academon.com/lib/paper/46240.html - 6k
                    etc.
    • Gość: Link Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 11:54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=13468397&a=13543339
      (to o kryzysie w USA)
      • Gość: 111 Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.e-loko.pl 21.06.04, 19:24
        1*1*1=1 czy 111?
    • kupierczycki Tu jest odpowiedz 22.06.04, 02:13
      na pytanie i poniekad na zakonczenie idiotycznej dyskusji

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=13620820
      Oczywiscie powinno byc Urojone mnozniki
      • Gość: Kagan Re: Tu jest odpowiedz IP: 212.180.161.* 22.06.04, 19:44
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=13620820&a=13647221
        • Gość: Kagan Re: Tu jest odpowiedz IP: 212.180.161.* 22.06.04, 19:45
          kupierczycki napisał: Forum Gospodarka za sprawa Kagana vel kamila_z_nz utonelo
          w morzu niesamowitych bzdur. Kagan poszukuje mnoznikow PKB w USA uparcie
          twierdzac, ze takowe istnieja. Wtoruje mu JOrl, ktory gdzies cos widzial ale
          zaden z nich nie potrafi udokumentowac "informacji". Powoluja sie na artykul
          Richebachera w Financial Times, ale zaden z nich go nie czytal. Jedyne co moga
          znalezc z Richebachera to wzmianka na jednej z wielu stron internetowych
          produkcji pana Larouche'a, znanego konspiracjonisty i samozwanczego
          ekonomisty.
          K: Bzdura! A artykul p. Kokoski na oficjalnej stronie US Bureau of Labor
          Statsics z liczna bibliografia?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=13505181
          stats.bls.gov/cpi/cpiaudio.htm 3

          - Wytropili, ze w USA uzywa sie hedonicznej metody regresji przy
          obliczaniu indeksu inflacji. Coz za znamienne odkrycie. W ich mniemaniu USA
          oszukuje. Zupelnie umknelo ich uwadze, ze w statystyce uzywane sa przerozne
          metody regresji do wyrazenia inflacji przy zachodzacych zmianach jakosciowych.
          K: A jak przeliczysz zmiany jakosciowe na ilosciowe, czyli jak skwantyfikujesz
          zmiany jakosciowe? Preciez co dla jednego jest poprawa jakosci, dla drugiego
          jest jej pogorszeniem...

          - Metoda hedoniczna jest kompromisem pomiedzy metodami Laspayers a Paasche i
          zblizona jest do metod Fishera lub Thørnquista.
          K: A kazda z powyzszych metod jest niczym innym jak manipulowamiem danymi
          statystycznymi, aby uzyskac taka inflacke (takie CPI), jakie sobie zyczy
          wladza...

          - Metoda hedoniczna jest stosowana nie tylko w USA ale takze we wszystkich
          krajach OECD: oecd.org/document/58/0,2340,en_2649_201185_1889402_1_1_1_1,00.html

          K: To czemu Niemcy czy Finladia dopiero rozwazaja wprowadzenie tej metody?

          - Znamienne jest rowniez zupelnie niezrozumienie wskaznikow uzywanych w
          statystyce. CPI (Consumer Price Index) jest rownoznaczny z GDP(Gross Domestic
          Product). Otoz GDP ( po polsku PKB) jest zawsze wyrazany w biezacej walucie
          danego kraju i nie uwzglednia inflacji.
          K: To jak ocenisz, geniuszu ekonomiczny, realny wzrost GDP (PKB)? Musisz
          uwzglednic inflacje, a wiec CPI. Nie rozrozniasz bowiem zmian nominalnych od
          realnych... :(

          - Latwo mozna obliczyc o ile wzrosl PKB w stosunku do poprzedniego roku i
          wskazac stope wzrostu. Jednak takie wyliczenie nie uwzglednia inflacji. Aby
          zatem obliczyc "realny" wzrost PKB nalezy najpierw obliczyc wskaznik inflacji.
          Stosujac metode Laspayers inflacja bedzie wyzsza, stosujac metode Paasche
          inflacja bedzie nizsza. Stosujac metode hedoniczna lub metode Fischera albo
          Thørnquista inflacja wypadnie gdzies posrodku.
          K: czyli sam przyznajesz, ze to jest szarlataneria, nie majaca nic wspolnego z
          nauka... :( To tak jakby szybkosc samochodu zalezala od rodzaju uzytego
          przyzrzadu, a wyniki roznily sie o 50% do 300%... :(

          - Zadna z metod nie jest idealna, choc zdaniem statystykow metoda hedoniczna w
          odniesieniu do samochodow, elektoniki i budownictawa jest najbardziej
          miarodajna. W zasadzie jedynie te trzy galezie stosuja metode hedoniczna.
          Dodatkowo stosuje sie ja w Finlandii i Szwecji w odniesieniu do odziezy.
          W zwiazku z powyzszym wplyw stosowania metody hedonicznej na wysokosc
          wskaznika inflacji nie przekracza 10%.
          K: Na jakiej podstawie to wyliczyles? Z fusow czy sufitu?

          - A zatem jesli PKB wzrosl w cenach biezacych o 5% a inflacja wyniosla 2%
          (stosujac metode hedoniczna) to "realny" wzrost PKB wyniosl 3%. Jesli
          przyjmiemy, ze inflacja zostala zanizona w wyniku zastosowania metody
          hedonicznej o 10% to w najlepszym wypadku blad wyniosl 0.2 punktu
          procentowego. A zatem inflacja "prawdziwa" wyniosla 2.2% co zmniejsza "realny"
          przyrost PKB z 3% do 2.8%. Ale przeciez w oczach antyamerykanistow urzad
          statystyczny USA wykazuje sie zla wola i celowo zawyza przyrosty PKB i zaniza
          inflacje. Zatem dlaczego ow urzad nie zastosowal metody Paasche. Wtedy
          inflacja wynioslaby 1.3% a "realny" wzrost wynioslby 3.7%.
          K: Tu nie mowimy o kilku % wyniklych z uzycia roznych indexow, ale o oszustwie
          rzedu 50% do 300% wyniklych z uzycia owej "hedonicznej" metody arbitralnego
          przeliczania zmian jakosciwych na ilosciowe...:(



          • Gość: Jan Re: Tu jest odpowiedz IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.04, 20:59
            Co to za kraj,gdzie najtansze piwo kosztuje 50 eurocentow a pol litra 4 euro.Tylko USA ....
            • Gość: Kagan Re: Tu jest odpowiedz IP: 195.116.92.* 23.06.04, 13:00
              Jedyne piwo sprzedawane w USA pochodzi z importu, jest wiec drogie. A te
              sikacze made in USA metodami w 100% nienaturalnymi przy masowym uzyciu trucizn
              nie zasluguja na nazwanie ich piwem...
      • Gość: Kagan Re: Tu jest odpowiedz IP: 195.116.92.* 23.06.04, 12:59
        Re: Mnozniki, to nie jedyna metoda...
        Autor: Gość: JGA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
        Data: 23.06.2004 04:50
        --------------------------------------------------------------------------------
        Amerykanskie GDP jest zawyzane rowniez w inny sposob.
        Chodzi tu o doliczanie do GDP sporej kwoty tzw. "owners's equivalent rent".
        Jak wiadomo posiadacze nieruchomosci mieszkajacy w swoim domu/mieszkaniu
        splacaja pozyczke hipoteczna, ale nie placa sobie za "wynajecie".
        Tymczasem statystycy zakladaja, ze kazda nieruchomosc jest wynajmowana i
        generuje dochod, ktory trzeba wlaczyc do GDP. Biorac pod uwage ze blisko 70%
        rodzin amerykanskich posiada nieruchomosc (okolo 70 mln rodzin), to jest to
        pokazna suma (10-15% GDP).
        Zapraszam do konstruktywnego skomentowania powyzszego .

        • Gość: Kagan Re: Tu jest odpowiedz... IP: 195.116.92.* 23.06.04, 13:02
          PODATKI W USA (niepelna lista)
          1) Federalny (najwiekszy), zalezy od deklarowanych dochodow.
          2) Stanowy (zalezy tez od stanu jak i dochodow)
          3) Lokalny (tzw. rates od posiadanej ziemii, domow etc.)
          4) Zdrowotny, czyli skladka na ubezpieczenie chorobowe, bez ktorego stakesz
          sie krolikiem doswiadczalnym dla studentow i doktorantow w stanowym szpitalu
          5) Edukacyjny, czyli koszty nauki w szkolach prywatnych (panstwowe sa w 90%
          parodia szkol).
          6) Last, bit not least, wszechobecny SALES TAX czyli rodzaj VAT, od ktorego
          nie uciekniesz, chocbys nawet byl w 100% nielegalnie... :(
          W USA da sie dobrze zyc tylko jak sie oszukuje urzad podatkowy oraz jest sie
          zdrowym i nie ma dzieci w wieku szkolnym oraz nie robi zakupow poza czarnym
          rynkiem... :(
          Pozdr. :)
          Kagan
          • viper39 Re: Tu jest odpowiedz... do odpowiedzi 23.06.04, 13:42
            " Re: Tu jest odpowiedz IP: 195.116.92.*
            Gość: Kagan 23.06.2004 13:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Jedyne piwo sprzedawane w USA pochodzi z importu, jest wiec drogie. A te
            sikacze made in USA metodami w 100% nienaturalnymi przy masowym uzyciu trucizn
            nie zasluguja na nazwanie ich piwem..."

            mysle ze masz blade pojecie o powie tez i nigdy nie probowales np samule adams
            albo kanadyjskiego molsona przy ktorych takis smieci jak heineken wogole nie
            nadaja sie do picia, sam osobiscie lubie angielskie piwa ale to kwestia wyboru
            poza tym kagan coors czy bud nie porownuje sie z piwami typu np bass czy grolsh
            bo one maja inne zadanie, sa to piwa niskoprocentowe i stosowane jako napoj
            alkoholizowany o max % do 3% alk do tego dochodzi technologia produkcji
            tzw "lite" ktore obniza kalorie i powoduje to ze piwo staje sie "lekkie"
            swietnie nadaje sie na upaly ktore w usa wystepuja a np taki becks czy heineken
            czy inne bass-y nie nadaja sie....

            kagan okresle ciebie jako idiote ktory nie umie czytac, pdales mi tony linkow
            dotyczacych CPI a nie GDFP (PKB) chcesz na sile udowodnic swoja racje a
            poprostu nie umiesz,wciagnales w swoje wywody paru tutaj ludzi i jako chorek
            nie lubiacy usa chcieliscie dowalic komus tam.... jeszcze raz CZYTAJ CZYTAJ
            CZYTAJ i staraj sie zrozumiec to co czytasz kagan bo narazie z siebie blazna
            robisz...

            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > PODATKI W USA (niepelna lista)
            > 1) Federalny (najwiekszy), zalezy od deklarowanych dochodow.
            > 2) Stanowy (zalezy tez od stanu jak i dochodow)
            > 3) Lokalny (tzw. rates od posiadanej ziemii, domow etc.)
            > 4) Zdrowotny, czyli skladka na ubezpieczenie chorobowe, bez ktorego stakesz
            > sie krolikiem doswiadczalnym dla studentow i doktorantow w stanowym szpitalu
            > 5) Edukacyjny, czyli koszty nauki w szkolach prywatnych (panstwowe sa w 90%
            > parodia szkol).
            > 6) Last, bit not least, wszechobecny SALES TAX czyli rodzaj VAT, od ktorego
            > nie uciekniesz, chocbys nawet byl w 100% nielegalnie... :(
            > W USA da sie dobrze zyc tylko jak sie oszukuje urzad podatkowy oraz jest sie
            > zdrowym i nie ma dzieci w wieku szkolnym oraz nie robi zakupow poza czarnym
            > rynkiem... :(
            > Pozdr. :)
            > Kagan


            kagan, powiem tak masz blade pojecie o podatkach amerykanskich tez, bo wymienic
            je jest latwo ale podac progi juz trudniej
            fakt jest taki ze amerykanim placi duzo mniej podatkow niz ludzie z eu czy nz
            czy innej aussie, jesli chcesz dokladniejsze porownania to napisze (mieszkam tu
            wiele latek)
            podatek jest "danina" placona w kazdym panstwie (no moze oprocz arabii saud. i
            kuwejtu ale tam sie nie placi z innych powodow)
            wielkosc i mozliwosc rozwojowa w danym kraju sie liczy co w eu jest ciezkie
            przy obciazeniach podatkowych siegajacych ponad 50% w usa max jest to 37%
            widzisz roznice?,

            co do szkolnictwa kolego nie zapominaj ze tez nie masz o nim pojecia, parodia
            szkol to jest aussie, wiem bo mam rodzine w aussie (melbourne) bywalem tam wiem
            co mowie
            zapomniales ze w usa sa takie szkoly jak MIT czy harvard..... oraz wiele innych
            super szkol
            to tu sie przyjezdza po nauki...
            jak bedzie kiedys temat o szkolnictwie to wyjasnie metody nauczania, zasada
            jest jedna w szkole nie chcesz sie uczyc twoj biznes, chcesz wszystko przed
            toba stoi otworem....

            kagan czy juz ktos mowil ci ze jestes dupkiem ktory ma komplexy? nie umiesz
            przedstawic swoich wywodow w sposob ktory jest oczywisty...

            wyglada to tak, ktos mowi tobie ze kowalski wlasnie kupil sobie merca S55 (za
            130K $$) a ty odpowiadasz, ":no tak, ale kupil w kolorze czarnym" czy rozumiesz
            co chcialem powiedziec? bo jesli nie to znaczy ze malo rozumiesz...

            • Gość: kagan Re: Tu jest odpowiedz... do odpowiedzi IP: 217.153.143.* 23.06.04, 15:47
              To nie jest odpowiedz, a ordynarny atak ad personam. Zdenerwowales sie, jak ci
              wyliczylem jakie sa podatki w USA, jaki jest prawdziwy koszt nauki i leczenia w
              USA. Faktem jest tez, ze w Niemczech zadne amerykanskie piwo nie moze byc
              sprzedawane jako piwo, bo to made in USA to woda z konserwantami, a nie piwo...
              Poczytaj tez dokladnie, a znajdziesz tez w mych postach linki do liczenia PKB.
              I jak ci pisalem, PKB liczy sie w dolarach, a dolary podlegaja inflacji czyli
              liczac dynamike PKB musimy znac CPI. W ekonomii wszystko jest powiazane ze
              wszystkim...
              I uprawiasz demagogie, bo te 37% w USA to tylko podatek federalny, a ja pisalem
              tez o stanowym, lokalnym i kosztach nauki i leczenia, ktore sa minimalne w UE,
              a olbrzymie w USA.
              I co z tego, ze w USA sa b. dobre uczelnie, jak na nie stac tylko nieliczna
              elite finasowa (1% ludnosci USA)... :(
              Wulgarnych atakow ad personam nie bede komentowac: niech to zrobia za mnie
              inni, czytajacy twe bluzgi...;(

              • kupierczycki Pani Kagan czy cierpi pani na rozmiekczenie mozgu? 23.06.04, 21:47
                Te wymienione przez pania rzekome podatki w USA to istna biegunka intelektualna.
                • Gość: Kagan Re: Pani Kagan czy cierpi pani na rozmiekczenie m IP: *.crowley.pl 24.06.04, 10:23
                  Pracowales kiedys legalnie w USA i miales tam mieszkanie albo dom? Wtedy bys
                  nie pisal takich glupstw. I nie ladnie jest atakowac ad personam...;(
            • Gość: Jan Re: Tu jest odpowiedz... do odpowiedzi IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.04, 00:00
              opowiadasz cos jak zza swiata.Co to za piwa pijesz?Nie znasz zadnego niemieckiego?U nas 1200 browarow i 5000 rodzajow piwa.Najlepszego na swiecie.Bo wazonego wg,receptury z 1516 roku.Tu link po holendersku,z Holandii,bo Niemcom
              nikt nie chce wierzyc,niby manipulowane..
              www.brouw-bier.nl/theorie/reinheitsgebot.htm
              • Gość: kagan Re: Tu jest odpowiedz... do odpowiedzi IP: *.crowley.pl 24.06.04, 10:26
                To chyba nie do mnie, bo ja pisalem, ze prawdziwe piwo jest tylko w Europie, a
                za przyklad dalem Niemcy z ich scisla defincja piwa...
                Pozdr.
                Kagan
                • viper39 Re: Tu jest odpowiedz... do odpowiedzi 24.06.04, 18:52
                  "• Re: Tu jest odpowiedz... do odpowiedzi IP: 217.153.143.*
                  Gość: kagan 23.06.2004 15:47 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                  To nie jest odpowiedz, a ordynarny atak ad personam. Zdenerwowales sie, jak ci
                  wyliczylem jakie sa podatki w USA, jaki jest prawdziwy koszt nauki i leczenia w
                  USA. Faktem jest tez, ze w Niemczech zadne amerykanskie piwo nie moze byc
                  sprzedawane jako piwo, bo to made in USA to woda z konserwantami, a nie piwo...
                  Poczytaj tez dokladnie, a znajdziesz tez w mych postach linki do liczenia PKB.
                  I jak ci pisalem, PKB liczy sie w dolarach, a dolary podlegaja inflacji czyli
                  liczac dynamike PKB musimy znac CPI. W ekonomii wszystko jest powiazane ze
                  wszystkim...
                  I uprawiasz demagogie, bo te 37% w USA to tylko podatek federalny, a ja pisalem
                  tez o stanowym, lokalnym i kosztach nauki i leczenia, ktore sa minimalne w UE,
                  a olbrzymie w USA.
                  I co z tego, ze w USA sa b. dobre uczelnie, jak na nie stac tylko nieliczna
                  elite finasowa (1% ludnosci USA)... :(
                  Wulgarnych atakow ad personam nie bede komentowac: niech to zrobia za mnie
                  inni, czytajacy twe bluzgi...;("

                  czy wiesz ile sie zostaje z 50,000 Euro zarobku w usa i w polsce niemczech
                  francji?
                  to ze o podatkach nie masz pojecia to wiem, chce wiedziec jak gleboko siedzisz
                  w swoim bledzie.... oswiec mnie a ja pokaze ci wyliczenia w nastepnym
                  poscie...ok?
                  wiem co to szkonictwo w usa (mam dziecko i sam sie uczylem), wiem co to podatki
                  bo zarabiam legalnie i odprowadzam legalnie podatki, mam dom wiec wiem ile on
                  kosztuje, codziennie cos kupuje wiec wiem ile podatku place, w NYC jest tzw
                  miejski podatek ktory wynosi 8.5% (jakos tak mniej wiecej) w eu i np w polsce
                  wiele krajow ma ten podatek na poziomie 15-20% w polsce 22% , to taki przyklad,
                  ale juz w NJ (stan taki wiesz?) ten podatek w niektorych miejscach jest 3%, w
                  innych 6% a jeszcze innych 0% dobrze czytasz zero (0)
                  no wiec o czym mowisz?, o kosztach szkoly podstawowej? czy szkoly sredniej
                  ktore sa darmowe? o kosztach univerkow? bo to zalezy jaki univ. sa takie gdzie
                  nauka kosztuje 200K $$ za caly program ale i sa takie ktore kosztuje 2000$$ za
                  semestr... wiec? i roznice nie sa w programie bo inzynier z univ miejskiego czy
                  MIT ma takie same wymagania aby skonczyc szkole... roznica polega na czyms
                  innym, ale to nie jest tematem tej dyskusji... wiem jedno albo nigdy w usa nie
                  byles i nie czytales na ten temat zadnych dobrych publikacji, albo jestes
                  idiota ktory nie wie co mowi...

                  ja studiowalem w usa, i wcale w tamtych czasach nie zaliczalem sie do elity
                  finansowej (1% ktory cytujesz) tutaj mozna studiowac i to bez problemu, zalezy
                  od checi i mozliwosci intelektualnych (ktorych tobie jak widac brakuje)

                  co do PKB (GDP) to niestety masz blade pojecie o tym co mowisz, nie umiesz
                  powiazac i rozroznic faktow jakie mi probujesz przedstawic, inflacja jest
                  wliczana w PKB, ale CPI nie ma z nim nic wspolnego, i w tych linkach na temat
                  CPI, nie ma nic co jest powiazaniem lub jakimkoliwiek lacznikiem z obliczaniem
                  PKB w usa...

                  co do piwa, to jak juz wspomnialem, nie lubie niemieckiego piwa, nie smakuje
                  mi, wole amerykanskiego coorsa od tego badziewia z niemiec ktore jest
                  przereklamowane, ale jak juz mam sie napic piwa to ono jest rodzaju "ale"
                  angielskie, belgijskie, lub wlasnie amerykanskie (jak juz wspomnialem samuel
                  adams, jestem przekonany ze nigdy nei piles (as) bo nie pisalbys glupot)
                  wiec nie rob wywodow o piwach, bo widzisz piwo to kwestia gustu, ale PKB to
                  kwestia wiedzy i umiejetnego wykorzystania jej, czego tobie brakuje ale zycze
                  tobie abys kiedys przestal z tym miec problemy
                  • Gość: Kagan Re: Tu jest odpowiedz... do odpowiedzi IP: *.e-loko.pl 24.06.04, 22:05
                    viper: czy wiesz ile sie zostaje z 50,000 Euro zarobku w usa i w polsce
                    niemczech francji?
                    K: W USA, jak masz dzieci w wieku szkolnym, to ci nic nie zostaje, tylko
                    zwieksza sie zadluzenie. I czy wiesz, jak bardzo sa zadluzone gospodarstwa
                    domowe w USA, bo bez zaciagania dlugu nie bylyby one utrzynmac ow sztucznie
                    zawyzony standard zycia...

                    - to ze o podatkach nie masz pojecia to wiem, chce wiedziec jak gleboko
                    siedzisz w swoim bledzie.... oswiec mnie a ja pokaze ci wyliczenia w nastepnym
                    poscie...ok?
                    K: Jakie wyliczenia? Dla kogo? Nie popelniaj fallacy of composition...

                    - wiem co to szkonictwo w usa (mam dziecko i sam sie uczylem), wiem co to
                    podatki bo zarabiam legalnie i odprowadzam legalnie podatki, mam dom wiec wiem
                    ile on kosztuje, codziennie cos kupuje wiec wiem ile podatku place, w NYC jest
                    tzw miejski podatek ktory wynosi 8.5% (jakos tak mniej wiecej) w eu i np w
                    polsce wiele krajow ma ten podatek na poziomie 15-20% w polsce 22% , to taki
                    przyklad, ale juz w NJ (stan taki wiesz?) ten podatek w niektorych miejscach
                    jest 3%, w innych 6% a jeszcze innych 0% dobrze czytasz zero (0)
                    K: Zero jest tam, gdzie nikt i tak nie chce mieszkac, np. New Mexico...
                    A przy cenach domow w NY, to 8.5% jst kupa forsy...

                    - no wiec o czym mowisz?, o kosztach szkoly podstawowej? czy szkoly sredniej
                    ktore sa darmowe? o kosztach univerkow? bo to zalezy jaki univ. sa takie gdzie
                    nauka kosztuje 200K $$ za caly program ale i sa takie ktore kosztuje 2000$$ za
                    semestr... wiec? i roznice nie sa w programie bo inzynier z univ miejskiego czy
                    MIT ma takie same wymagania aby skonczyc szkole... roznica polega na czyms
                    innym, ale to nie jest tematem tej dyskusji... wiem jedno albo nigdy w usa nie
                    byles i nie czytales na ten temat zadnych dobrych publikacji, albo jestes
                    idiota ktory nie wie co mowi...
                    K: jak nie masz nic przeciwko temu, ze twoje dziecko chodzi do "szkoly"
                    panstwowej opanowanej przez czarne czy latynoskie gangi i handlarzy narkotykow,
                    to masz szkolenie za darmo. Mozesz tez w USA znalezc tani uniwerek, ale tez i
                    pracy po nim nie znajdziesz... :(
                    Do atakow ad personam nie bede sie odwolywal...

                    • viper39 Re: Tu jest odpowiedz... do odpowiedzi 24.06.04, 22:30
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):
                      > viper: czy wiesz ile sie zostaje z 50,000 Euro zarobku w usa i w polsce
                      > niemczech francji?
                      > K: W USA, jak masz dzieci w wieku szkolnym, to ci nic nie zostaje, tylko
                      > zwieksza sie zadluzenie. I czy wiesz, jak bardzo sa zadluzone gospodarstwa
                      > domowe w USA, bo bez zaciagania dlugu nie bylyby one utrzynmac ow sztucznie
                      > zawyzony standard zycia...

                      znaczy kagan nei masz pojecia o tym co mowisz, ja wiem ile sie moze zostac, bo
                      tutaj jestem, wiem ile sa zadluzone gospodarstwa domowe w usa, srednio kazde
                      domostwo jest zadluzona jest na jakas sume, z tym ze oplaci sie to robic, bo ja
                      np moge odliczyc calosc podatku za dom, oraz czesc (duza) oprocentowania
                      tego "dlugu" zaciagnietego na dom od podatkow, na tym polega umiejetne
                      korzystanie z pieniedzy ktore oferuje bank,
                      zawyzony standard zycia? kagan ty jestes tuman jednak...heheheheh
                      www.commerce.gov/
                      poszukaj sobie tam o deficycie, i o roznych takich i o zadluzeniach



                      > - to ze o podatkach nie masz pojecia to wiem, chce wiedziec jak gleboko
                      > siedzisz w swoim bledzie.... oswiec mnie a ja pokaze ci wyliczenia w
                      nastepnym poscie...ok?
                      > K: Jakie wyliczenia? Dla kogo? Nie popelniaj fallacy of composition...

                      no ile sie zostaje z tych 50K Euro w podanych krajach, co nie umiesz czytac?
                      masz problemy z liczeniem? poszukaniem info? brakuje tobie jez. polskiego?
                      piszesz z polski wiec jaki problem?


                      > - wiem co to szkonictwo w usa (mam dziecko i sam sie uczylem), wiem co to
                      > podatki bo zarabiam legalnie i odprowadzam legalnie podatki, mam dom wiec
                      wiem > ile on kosztuje, codziennie cos kupuje wiec wiem ile podatku place, w
                      NYC jest > tzw miejski podatek ktory wynosi 8.5% (jakos tak mniej wiecej) w eu
                      i np w > polsce wiele krajow ma ten podatek na poziomie 15-20% w polsce 22% ,
                      to taki > przyklad, ale juz w NJ (stan taki wiesz?) ten podatek w niektorych
                      miejscach > jest 3%, w innych 6% a jeszcze innych 0% dobrze czytasz zero (0)
                      > K: Zero jest tam, gdzie nikt i tak nie chce mieszkac, np. New Mexico...
                      > A przy cenach domow w NY, to 8.5% jst kupa forsy...

                      w kazdym kraju placi sie podatki za dom w niemczech musisz zaplacic dwadziescia
                      kilka % podatku w polsce ponad 20% o czym ty mowisz? czy ty naprawde jestes
                      taki tuman? i nie dociera do ciebie ze podatki w panstwie istnieja bo to z tego
                      panstwo jest utrzymywane?
                      ja mowie o tym ze w usa sa w sumie male podatki w porownaniu do polski niemiec
                      czy francji itd.... czytac nie umiesz baranie?


                      > - no wiec o czym mowisz?, o kosztach szkoly podstawowej? czy szkoly sredniej
                      > ktore sa darmowe? o kosztach univerkow? bo to zalezy jaki univ. sa takie
                      gdzie > nauka kosztuje 200K $$ za caly program ale i sa takie ktore kosztuje
                      2000$$ za > semestr... wiec? i roznice nie sa w programie bo inzynier z univ
                      miejskiego czy > MIT ma takie same wymagania aby skonczyc szkole... roznica
                      polega na czyms > innym, ale to nie jest tematem tej dyskusji... wiem jedno
                      albo nigdy w usa nie > byles i nie czytales na ten temat zadnych dobrych
                      publikacji, albo jestes > idiota ktory nie wie co mowi...
                      > K: jak nie masz nic przeciwko temu, ze twoje dziecko chodzi do "szkoly"
                      > panstwowej opanowanej przez czarne czy latynoskie gangi i handlarzy
                      narkotykow, > to masz szkolenie za darmo. Mozesz tez w USA znalezc tani
                      uniwerek, ale tez i > pracy po nim nie znajdziesz... :(

                      hahahaah... koles nie masz pojecia o czym mowisz, za duzo filmow fabularnych
                      ogladasz, tu nawet nie bede komentowal bo to byloby idiotyzmem

                      > Do atakow ad personam nie bede sie odwolywal...

                      kagan mala prosba nie osmieszaj sie, wychodzisz na glupka ktory ani nie wie bo
                      nigdzie nie byl ani nie wie bo nie doczytal, jestyes komplentym ignorantem a to
                      jest niestety gorsze niz glupek dla mnie bynajmniej
                      zycze duuuuuuuuuuuuuuuuuzo lektury fachowej a nie fantastycznej oraz przestan
                      ogladac filmy fabularne zbyt czesto bo piszesz bzdury,

                      • Gość: Kagan Re: Tu jest odpowiedz... do odpowiedzi IP: 217.153.97.* 25.06.04, 16:29
                        Znow argumenty ad personam? Pamietaj o pulapce kredytowej, w ktora wpada coraz
                        wiecej rodzin amerykanskich, oglaszajac tzw. niewyplacalnosc konsumencka...
                        Boom w USA od czasow Reagana jest sztuczny, na kredyt, finansowany rosnacym
                        megadlugiem zagranicznym... :(
                        Z chamska argumentacja ad personam nie bede zas polemizowac, bo to ponizej
                        minimalnego poziomu kultury dyskusji. Bowiem ja nie mieszkam, jak ty, w polskim
                        ghetcie...
                        Kagan
                        • viper39 A Tu jest prawdziwa odpowiedz... o kaganie 25.06.04, 17:34
                          Autor: Gość: Kagan IP: 217.153.97.*
                          Data: 25.06.2004 16:29 + dodaj do ulubionych wątków
                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Znow argumenty ad personam? Pamietaj o pulapce kredytowej, w ktora wpada coraz
                          wiecej rodzin amerykanskich, oglaszajac tzw. niewyplacalnosc konsumencka...
                          Boom w USA od czasow Reagana jest sztuczny, na kredyt, finansowany rosnacym
                          megadlugiem zagranicznym... :(
                          Z chamska argumentacja ad personam nie bede zas polemizowac, bo to ponizej
                          minimalnego poziomu kultury dyskusji. Bowiem ja nie mieszkam, jak ty, w polskim
                          ghetcie...
                          Kagan


                          WHOIS results for 217.153.97

                          % This is the RIPE Whois server.
                          % The objects are in RPSL format.
                          %
                          %WARNING:905: fixed lookup key
                          %
                          % The key "217.153.97" has been changed to "217.153.97.0" for lookup.

                          inetnum: 217.153.97.0 - 217.153.97.7
                          netname: ECE-PL
                          descr: ECE Projektmanagement Polska
                          country: PL
                          admin-c: JD967-RIPE
                          tech-c: ITP3-RIPE
                          status: ASSIGNED PA
                          mnt-by: AS8246-MNT
                          changed: ****@ipartners.pl 20020930
                          source: RIPE




                          sluchaj kagan, po pierwsze mieszkasz w polsce, to widac po DNS-ie reszte sobie
                          wyczytaj....
                          po drugie palancie jeden nie wiesz co mowisz, nie masz pojecia jakie sa pulapki
                          kredytowe w usa, to nie to co polska w ktorej dopiero teraz zabraniany jest
                          kredyt w "stylu argentynskim"
                          po trzecie zyczylby kazdemu krajowi takiego prezydenta jakim byl Reagan
                          po czwarte, jakos nie reagujesz na nic logicnzego to trzeba ciebie potraktowac
                          personalnie
                          po piate nie masz pojecia gdzie mieszkam, i nie ma czegos takiego w usa jak
                          polskie getto, ty nawet nie wiesz co to getto,
                          po szoste, nie mieszkam w polskiej ani blisko polskiej dzielnicy aby takich
                          palantow jak ty przypadkowo nawet nie spotykac, bo jest takich jak ty niestety
                          duzo
                          a teraz do nauki ignorancie bo braki masz straszne...
                          • Gość: Kagan Re: A Tu jest prawdziwa odpowiedz... o kaganie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.06.04, 16:39
                            Przeciez nie ukrywam, ze obecnie siedze w Polsce. Ale poczekaj kilka dni...
    • Gość: JOrl Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.04, 22:17
      Kagan udziela sie na tym forum od lat. I od przypadku do przypadku opisuje
      gdzie mieszkal i co robil. I NAPEWNO mieszkal dluzszy czas w USA. Programowal
      bankomaty. Tez mieszkal/mieszka w Australii. Napewno robil tam doktorat. Teraz
      przesiaduje w Polsce. Po prostu nie nalezy do takich dusigroszy jak Ty, ciezko
      dorabiajacego sie poszczegolnych nastepnych przednmiotow do chalupy. Aby sie
      nimi cieszc. A Ty wlasnie jestes charakterystyczny dla biedaka ktory sie
      zaczyna dorabic i liczy kazdego $. Dokladnie zna podatki i go boli zaplacenie
      jakiegos tam.
      Ja mieszkam dlugo w Niemczech, zarabiam sporo, ale nie obracam € przed
      wydaniem. I nie licze podatkow, chociaz place ich duzo. Tez place maximalne
      stawki na ubezpieczenie chorobowe czy rentowe. Ale z tego powodu nie placze.
      Zostaje mi sporo jak i mnie nie interesuja tak za bardzo pieniadze.
      Po prostu o pieniadzach sie nie mowi. Pieniadze sie MA.
      Pozdrowienia
      • viper39 Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) 26.06.04, 15:33
        Gość portalu: JOrl napisał(a):
        > Kagan udziela sie na tym forum od lat. I od przypadku do przypadku opisuje
        > gdzie mieszkal i co robil. I NAPEWNO mieszkal dluzszy czas w USA. Programowal
        > bankomaty. Tez mieszkal/mieszka w Australii. Napewno robil tam doktorat.
        Teraz > przesiaduje w Polsce. Po prostu nie nalezy do takich dusigroszy jak Ty,
        ciezko > dorabiajacego sie poszczegolnych nastepnych przednmiotow do chalupy.
        Aby sie > nimi cieszc. A Ty wlasnie jestes charakterystyczny dla biedaka ktory
        sie > zaczyna dorabic i liczy kazdego $. Dokladnie zna podatki i go boli
        zaplacenie > jakiegos tam.> Ja mieszkam dlugo w Niemczech, zarabiam sporo, ale
        nie obracam € przed > wydaniem. I nie licze podatkow, chociaz place ich duzo.
        Tez place maximalne > stawki na ubezpieczenie chorobowe czy rentowe. Ale z tego
        powodu nie placze. > Zostaje mi sporo jak i mnie nie interesuja tak za bardzo
        pieniadze.> Po prostu o pieniadzach sie nie mowi. Pieniadze sie MA.
        > Pozdrowienia


        masz racje pieniadze sie ma...
        dawno juz nie ogladalem pieniadza przed wydaniem, i zyczylbym tobie takich
        zarobkow jakie mnie sie udalo osiagnac.... uwierz mi bylbys szczesliwy...
        co do kagana to on/ona ma takie pojecie o swiecie/gospodarce/ekonomii jak tym,
        czyli male, macie kompleks usa, ciezko cierpicie ze nie udalo sie wam wyjechac
        do np kanady czy usa....
        co do aussie, to widzisz miedzy mna a toba jorl jest taka roznica ze ja znam
        aussie i bywalem tam, w niemczech mieszkalem, a ty nigdy nie byles w aussie (bo
        to co piszesz na forum to mi tak mowi) w usa albo jesli byles to byles na
        czarno pracujacym gosciem ktory swiata nie widzial i na wszystko narzekal....
        ja place podatki i wiem ile i za co to jest podstawa kazdego obywatela tego
        kraju aby wiedziec, jesli ty mowiac ze wiesz na poczatku a pozniej mowiac ze
        nie przywiazujesz do tego uwagi (znaczy nie dokladnie wiesz) to sam zaprzeczasz
        sobie,
        ludzie ktorzy maja pieniadze maja zupelnie inne podejscie do pieniadza oni ten
        pieniadz szanuja, bo wiedza ile trzeba aby go zarobic, nawet jesli zyja
        extrawagancko (czego ty nie uswiadczyles ani nie uswiadczysz pewnie w swoim
        zyciu z wiedza ktora masz) to wiedza co robia wydajac pieniadze
        moj bol polega nie na wydawaniu pieniedzy ale na tym ze w polsce mamy kupe
        takich ludzi jak kagan i ty ktrym sie zdaje ze cos wiedza i wlasnie dlatego
        sytuacja wyglada jak wyglada....
        wogole cale eu sie przesciga w glupocie i ty i kagan jestescie wlasnie takimi
        reprezentatami tej glupoty...
        mowisz o pieniadzach sie nie mowi....
        koles a o czym te wszystkie dyskusje sa? o pieniadzach i ile z nich zostaje sie
        w kieszeni zwyklego zjadacza chleba....
        takie to masz pojecie o ekonomii....
        pozdrowienia...
        zycze obudzenia sie ze snu i wyjsca z krainy fantazji...
        dobrze to zrobi co po niektorym

        • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.06.04, 16:36
          Jestes bardzo prymitywnym osobnikiem, typowym niestety dla polonii z USA. Jak
          wracalem LOTem z NY do Warszawy to obsluga musiala pouczyc owa polonie, ktora
          chlala na na potege wode, czekajac na odlot, ze nietrzezwi nie beda wpuszczeni
          na poklad samolotu... :(
          I nie kompromituj sie na forum gospodarka - twe miejsce jest najwyzej na forum
          Polonia... :(
      • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.06.04, 16:38
        Male sprostowanie: W USA i Australii programowalem glownie sieci komputerowe
        (glownie servery i tzw. switche czyli "przelaczniki"). Bankomaty i terminale
        EFT POS tez programowalem, ale mniej niz serwery.
        Pozdr.
        Kagan
        • Gość: felusiak Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.nyc.rr.com 27.06.04, 05:57
          No prosze, programowal komputerowe sieci a pie...do....li, ze ma doktorat a
          ekonomii. Doktorat z mlotka i pilnika qrwa
          • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 11:56
            Jedno nie wyklucza drugiego. W moim doktoraciwe wykorzystywalem zaawansowane
            metody ekonometryczne, i sam napisalem programy do estymacji modeli w owej
            pracy uzywanych...
    • Gość: JOrl viper IP: *.dip.t-dialin.net 26.06.04, 22:38
      Czy Ty viper naprawde uwazasz USA za pepek Swiata? Przed laty duza kanadyjska
      firma zaprosila mnie na interwiu abym u nich konstruowal elektronike. A robie
      to cale zycie i sie na tym znam. Bylo to parusetosobowe centrum projektowe.
      Zaplacili przelot z Niemiec, hotel, samochod. Wtedy wlasnie stwierdzilem ze
      Niemcy sa naprawde dobrzy. Zarobki tam nizsze jak ja w Niemczech mialem. Bylo
      to dla mnie bez sensu. No i klimat!
      Pare lat pozniej znajomy elektronik ze Stanow proponowal mi tez wspolprace przy
      opracowywaniu pewnych urzadzen elektronicznych. Odmowilem i odmowe uzasadnilem
      listownie. Aby bylo dokladnie. Ten list przez przypadek wrocil. I go
      zachowalem. Wlasnie tam napisalem tez ze USA bedzie miala coraz gorzej. Bedzie
      wpltana w wojny ktore ja wykoncza. I to byl gdzies 1996r. Mamy Iraq, prawda?
      I naprawde nawet nie mam zadnych checi was tam w USA odwiedzic! I nigdy tam i
      nie bylem.
      Olewam.
      Co do pieniedzy. Po prostu chodzi mi o to ze zarabiam tyle ze mi starcza na
      duzo. Zreszta sluzbowo tez "korzystam " z roznych luksusow. Niestety jest to
      polaczone z ciezka praca ale napewno to znam.
      Acha ja NIGDY NIGDZIE nie pracowalem na czarno. Jako ze konstruowalem
      elektronike w Polsce i wyemigrowalem to poszukalem takiej samej pracy w
      Niemczech. Nastepnego dnia wiedzialem ze jestem lepszy od kolegow Niemcow. A
      teraz od lat jestem szefem biura konstrukcyjnego firmy gdzie pracuje. I jezdzac
      sluzbowo po Niemczech znam wiele takich firm. Wiekszych jak i mniejszych. Bo
      musze z nimi omawiac nowe urzadzenia.
      Tez zaocznie studiowalem w ramach doksztalcania sie informatyke w Niemczech.
      Wybrane przedmioty. Wiec wiem tez jak i to na Zachodzie wyglada.
      Pozdrowienia

      • viper39 jorl.... 27.06.04, 01:57
        to napisalem o klamcy kaganie w innym temacie "urojone mnozniki"

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=13620820&a=13757844
        co do ciebie to koles no coz smieszysz mnie troche, do kanady i do usa
        zapraszaja fachowcow i jesli juz komus proponuja przylot to napewno nie po to
        aby z czlowieka zrezygnowac, nie miales zadnej propozycji wiec od firm anu
        kanadyskich ani amerykanskich...
        co do zarobkow to mnie nie rozsmieszaj, mam szwagra ktory jest inzynierem (szef
        wydzialu R&D) w niemczech, pracuje dla firmy siemens, i zarobki ma niezle, ale
        wogole nie mozna ich porownac z tym co sie zarabia tutaj na takich
        stanowiskach, i gdyby tylko mogl to rzucilby tak samo jak ja niemcy nascie lat
        temu i wyprowadzilby sie do usa lub do kanady....
        klimat? o jakim klimacie mowisz? bo w usa masz wszystkie klimaty, co nie
        wiedziales? malo wiesz koles...
        kazdy moze przewidziec wojne na swiecie bo te wojny nigdy nie ustaja,
        rozsmieszasz ludzi tak jak kagan... gawedziarz jestes...
        o jakich urzadzeniach mowisz co ty robisz?
        usa nie wykonczyl nikt i nie wykonczy tego kraju nikt... taki to juz kraj jest
        coraz wiekszy i silniejszy, a ty masz koles kompleks tak jak wiekszosc ludzi z
        eu,
        usa to "centrum" swiata... i tak jest od wielu lat i tak bedzie jeszcze dlugo,
        eu nie liczy sie w niczym, to taki biedny ubogi dla usa....
        popatrz w czym sa mocne niemcy? no powiedz w czym? oprocz przemyslu
        samochodowego ktory zyje dzieki ameryce nie ma tam nic, technologicznie jest
        daleko nie tylko za usa ale i za japoncami i zaczyna zreszta cala eu
        przeganiana zostaje przez reszte azji...takie sa realia,
        zyjesz w skansenie i jak sie eu nie zmieni to bedzie coraz gorzej i coraz
        wiecej frustratow bedzie wylewalo swoje zale na jakies tam forum biadolac
        bzdury nie poparte zadnymi faktami...
        niemcy sa dobrzy w czym? w tym ze nazywaja cie obcokrajowcem lub polska swinia
        jesli nie wprost to za twoimi plecami? to taki narod ktory nie lubi
        obcokrajowcow a polakow nie lubi szczegolnie...
        co do odwiedzania usa.... koles to nie odwiedzaj bo dostaniesz ataku serca jak
        zobaczysz to czego nie masz w niemczech....
        • Gość: felusiak Re: jorl.... IP: *.nyc.rr.com 27.06.04, 02:24
          JOrl czy ty i Kagan potraficie myslec?
          Nikt nie uwaza USA za pepek swiata, to raczej ty uwazasz je za odbyt swiata i to
          jest twoj, Kagana i kilku innych problem.
          Nie dyskutujemy to o wyzszosci USA. O ile dobrze zrozumialem to Kagan i ty
          staracie sie wciskac ludziom kit o jakichs wyimaginowanych mnoznikach i
          dzielnikach, ktorych nie ma. Nie istnieja. Ale niestety do was to nie dochodzi
          gdyz jestescie chorzy na antyamerykanskosc i przez ten pryzmat widzicie swiat.
          Niestety na taka chorobe nie ma lekarstwa a zmudne wyjasnianie zaleznosci,
          wkaznikow, uzywanych metod do was nie dociera.
          A zatem daremny moj trud i w zasadzie na tym zakonczylbym moj udzial w tym watku.
          Dodam jeszcze, ze Kaganowe wypociny o amerykanskich podatkach nie wytrzymuje
          krytyki.

          Zegnam ten watek niepocieszony z uczuciem wstydu za was, ktorzy uzurpujecie
          sobie wiedze, ktorej nie posiadacie nawet z zarysie.

          felusiak
          • Gość: Kagan Re: jorl.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 11:57
            I znow: USA musi obecnie falszowac statystyki CPI i GDP, bowiem USA z exportera
            kapitalu staly sie jego importerem, i to najwiekszym ma swiecie (Chiny to inna
            sprawa, bo ChRL inwestuje kapital w realna gospodarke, a nie w gospodarke
            wirtualna i pasozytnicza konsumpcje jak USA): USA od czasow Reagana zyja na
            kredyt z zaciagania coraz to nowych dlugow, wiec musza przekonywac swych
            wierzycieli, ze sa wciaz wyplacalni, a wiec ze maja niska inflacje, niskie
            bezrobocie oraz wysoki produkt narodowy i dobra tego produktu dynamike. To jest
            wspolny interes rzadu i sektora prywatnego (mowa o Big Business), wiec "reka
            reke myje", i malo kto jest zainteresowany w powiedzeniu prawdy, a jak sie juz
            nawet ktos odwazy, to jest od razu okrzyczany zdrajca interesow USA... :(
            Kagan

        • Gość: Kagan Re: jorl.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 11:59
          USA musi obecnie falszowac statystyki CPI i GDP, bowiem USA z exportera
          kapitalu z czasow planu Marshalla, staly sie jego importerem, i to najwiekszym
          ma swiecie (Chiny to inna sprawa, bo ChRL inwestuje kapital w realna
          gospodarke, a nie w gospodarke wirtualna i pasozytnicza konsumpcje jak USA):
          USA od czasow Reagana zyja na kredyt z zaciagania coraz to nowych dlugow, wiec
          musza przekonywac swych wierzycieli, ze sa wciaz wyplacalni, a wiec ze maja
          niska inflacje, niskie bezrobocie oraz wysoki produkt narodowy i dobra tego
          produktu dynamike. To jest wspolny interes rzadu i sektora prywatnego (mowa o
          Big Business), wiec "reka reke myje", i malo kto jest zainteresowany w
          powiedzeniu prawdy, a jak sie juz nawet ktos odwazy, to jest od razu okrzyczany
          zdrajca interesow USA... :(
          Kagan

        • Gość: emigrant Re: jorl.... IP: *.proxy.aol.com 28.06.04, 03:43
          co do odwiedzania usa.... koles to nie odwiedzaj bo dostaniesz ataku serca jak
          > zobaczysz to czego nie masz w niemczech....

          Cholera czlowieku co ty pleciesz. Tu jest mase dziadostwa, nedzy. Nigdzie
          takiej w Eyuropie nie widzialem. Moze napisz jeszcze, ze w Ameryce nie ma
          grubasow i drewnianych chat oblozonych "sajdingiem"
          Wy macie kompleks Europy. Ja tu siedze tylko ze wzgledu na forse bo
          rzeczywiscie w moim zawodzie tu dostalem najlepsza oferte finansowa.
          Klimaty masz wszystkie ale mnie rowniez odpowiada najlepiej europejski bo tu
          mozna latem dostac zawalu od upalow i wilgoci.
          Osobiscie lubie Stany, zeby zarobic i wrocic do Europy.
          • viper39 emigrant......... 28.06.04, 19:49
            Gość portalu: emigrant napisał(a):
            > co do odwiedzania usa.... koles to nie odwiedzaj bo dostaniesz ataku serca
            jak zobaczysz to czego nie masz w niemczech....
            >
            > Cholera czlowieku co ty pleciesz. Tu jest mase dziadostwa, nedzy. Nigdzie
            > takiej w Eyuropie nie widzialem. Moze napisz jeszcze, ze w Ameryce nie ma
            > grubasow i drewnianych chat oblozonych "sajdingiem"
            > Wy macie kompleks Europy. Ja tu siedze tylko ze wzgledu na forse bo
            > rzeczywiscie w moim zawodzie tu dostalem najlepsza oferte finansowa.
            > Klimaty masz wszystkie ale mnie rowniez odpowiada najlepiej europejski bo tu
            > mozna latem dostac zawalu od upalow i wilgoci.
            > Osobiscie lubie Stany, zeby zarobic i wrocic do Europy.


            emigrant kazdy ma to na co go stac, drewniane chaty nie sa wynalazkiem
            amerykanskim ale skandynawskim bo jest to najlepsza i najtansza konstrukcja z
            izolacja termiczna, znaczy juz wiem ze nie masz pojecia o budownictwie..
            niekt ciebie tutaj nie trzyma emigrant w usa, przyjechales bo dostales prace za
            kase ktorej nie dostales nigdzie na swiecie, tylko w usa, wiec?
            a klimat, no coz sa rozne klimaty, ale dlatego w usa jest klimatyzacja aby
            kazdy jakos sie zaaklimatyzowal
            grubasow jest tyle ile jest, napewno wiecej niz w eu ale oni (eu) juz nas gonia
            z grubasami, choc w tej pogoni chinczycy narzucili niesamowite tempo i
            wyprzedzili eu w przybieraniu na wadze (to sa statystyki)
            kazde wysokorozwiniete panstwo ma problem z nadmierna waga obywateli, bo jak
            zauwazyles nie ma w takich panstwach problemow z jedzeniem, w usa jedzenie jest
            tanie wiec co zrobic ludzie sie objadaja, znaczy dobrobyt

            mase dziadowstwa i nedzy nie widziales w eu? to ty nic nie wiedziales kolego,
            pojedz do kazdego wiekszego miasta w eu i zobaczysz nedze popatrz na paryz ile
            nedzy afrykansko-arabskiej, popatrz na niemieckie miasta okupowane przez turkow
            i jugoli, popatrz na portugalie to przeciez bieda, popatrz na londyn i
            dzielnice hindusow, o czym ty mowisz emigrant? gdzie nie masz biedy? popatrz na
            polske ile jest biedy co ty slepy jestes?
            o ile w usa ludzie czasami wybieraja biede jako kierunek zycia (tak niestety
            jest tutaj i tego nie umiem zrozumiec no ale co kraj to obyczaj) to w eu bieda
            nie jest wyborem ale brakiem wyboru, jest pare panstw ktore nie maja pewnie
            biedy jak monako, szwajcaria czy luksemburg (ja przynajmniej nie widzialem tam
            biedy...) ale reszta panstw ma biede i swoje slumsy wiec otworz oczy i badz
            obiektywny bo zaczynasz byc smieszny,

            pamietaj usa to demokracja zawsze mozesz wyjechac z tego kraju, nikt ciebie
            tutaj nie trzyma sila, to ty tu przjechales bo widziales lepsze jutro dla
            siebie, jak tu jest nedza i bieda to jedz tam gdzie bedzie tobie lepiej
            • Gość: Kagan Re: emigrant......... IP: 217.76.102.* 28.06.04, 20:57
              Viper: co do odwiedzania usa.... koles to nie odwiedzaj bo dostaniesz ataku
              serca jak zobaczysz to czego nie masz w niemczech....
              Emigrant: Cholera czlowieku co ty pleciesz. Tu jest mase dziadostwa, nedzy.
              Nigdzie takiej w Eyuropie nie widzialem. Moze napisz jeszcze, ze w Ameryce nie
              ma grubasow i drewnianych chat oblozonych "sajdingiem" Wy macie kompleks
              Europy. Ja tu siedze tylko ze wzgledu na forse bo rzeczywiscie w moim zawodzie
              tu dostalem najlepsza oferte finansowa. Klimaty masz wszystkie ale mnie rowniez
              odpowiada najlepiej europejski bo tu mozna latem dostac zawalu od upalow i
              wilgoci. Osobiscie lubie Stany, zeby zarobic i wrocic do Europy.
              K: Wreszcie jakas rozsadna wypowiedz! :)

              V; emigrant kazdy ma to na co go stac, drewniane chaty nie sa wynalazkiem
              amerykanskim ale skandynawskim bo jest to najlepsza i najtansza konstrukcja z
              izolacja termiczna, znaczy juz wiem ze nie masz pojecia o budownictwie..
              K: Znam ten styl budownictwa z Australii, i potwierdzam, ze to jest skinczona
              tandeta i prowizorka, co wymaga mnostwo energii do ogrzewania w zimie i
              chlodzenia w lecie...

              V: niekt ciebie tutaj nie trzyma emigrant w usa, przyjechales bo dostales prace
              za kase ktorej nie dostales nigdzie na swiecie, tylko w usa, wiec?
              K: Skad ta pewnosc? Kasa moze i spora, ale i wydatki tez...

              V: a klimat, no coz sa rozne klimaty, ale dlatego w usa jest klimatyzacja aby
              kazdy jakos sie zaaklimatyzowal
              K: Wiesz ile ona kosztuje?

              V: grubasow jest tyle ile jest, napewno wiecej niz w eu ale oni (eu) juz nas
              gonia z grubasami, choc w tej pogoni chinczycy narzucili niesamowite tempo i
              wyprzedzili eu w przybieraniu na wadze (to sa statystyki)
              kazde wysokorozwiniete panstwo ma problem z nadmierna waga obywateli, bo jak
              zauwazyles nie ma w takich panstwach problemow z jedzeniem, w usa jedzenie jest
              tanie wiec co zrobic ludzie sie objadaja, znaczy dobrobyt
              K: Znow blad: grubasy sa z nizszych klas, co jedza tluste swinstwa z Mc
              Donalds - bogaci zas jedza zdrowo, ale to kosztuje...

              V: mase dziadowstwa i nedzy nie widziales w eu? to ty nic nie wiedziales
              kolego, pojedz do kazdego wiekszego miasta w eu i zobaczysz nedze popatrz na
              paryz ile nedzy afrykansko-arabskiej, popatrz na niemieckie miasta okupowane
              przez turkow i jugoli, popatrz na portugalie to przeciez bieda, popatrz na
              londyn i dzielnice hindusow, o czym ty mowisz emigrant? gdzie nie masz biedy?
              popatrz na polske ile jest biedy co ty slepy jestes?
              K: Bylem w Polsce, teraz jestem w Berlinie, i tu sa, owszem gdzie niegdzie
              kloszardzi, ale oni nie nadaja tonu miastu, jak to jest np. w NYC, gdzie
              wiekszosc miasta to slumsy...

              V: o ile w usa ludzie czasami wybieraja biede jako kierunek zycia (tak niestety
              jest tutaj i tego nie umiem zrozumiec no ale co kraj to obyczaj) to w eu bieda
              nie jest wyborem ale brakiem wyboru, jest pare panstw ktore nie maja pewnie
              biedy jak monako, szwajcaria czy luksemburg (ja przynajmniej nie widzialem tam
              biedy...) ale reszta panstw ma biede i swoje slumsy wiec otworz oczy i badz
              obiektywny bo zaczynasz byc smieszny,
              K: Pieknie to ujales: w USA ludzie sobie sami biede wybieraja, bez zadnego
              przymusu, po prostu sa biedakami z wyboru... :(

              V: pamietaj usa to demokracja zawsze mozesz wyjechac z tego kraju, nikt ciebie
              tutaj nie trzyma sila, to ty tu przjechales bo widziales lepsze jutro dla
              siebie, jak tu jest nedza i bieda to jedz tam gdzie bedzie tobie lepiej
              K: USA to oligarchia, a nie demokracja. W USA nigdy nie bylo demokracji, moze
              poza latami 1960-1980, kiedy zniesiono do konca niewolnictwo i segregacje
              rasowa, a jeszcze nie doszedl do wladzy Reagan, ktory pogrzebal te krotkotrwala
              demokracje... :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja