Liczenie PKB w USA (mnozniki)

    • Gość: JOrl Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 10:43
      Ja mysle, ze kazdy ocenia wedlug siebie. I ciagle zarzucasz mi jakis klamstwa.
      Zapewne ze sam je uzywasz. Zreszta wsrod emograntow polskich ktorzy aby do
      czegos sie dochrapac musieli przejsc przez paskudne prace fizyczne i po
      osiagnieciu jakiegos stanu ciesza sie ze moga sobie cos tam nastepnego kupic.
      Mam tu tez takich. W Berlinie.

      Nie miesci Ci sie tez w glowie ze firma z Kanady szukajac elektronikow pokryla
      koszty mojego zaproszenia. Coz, wiem ze to jest dla Ciebie nieosiagalne i
      dlatego uwazasz za niemozliwe. Kazdy sadzi wedlug siebie.
      I naprawde wlasnie w Kanadzie widzialem jak ten wasz kontynet wyglada. I
      wlasnie wtedy stwierdzilem ze Niemcy sa dobrzy. W porownaniu do was.

      Co do klimatu. Mowilem o Kanadzie a nie USA! I tam klimat jest paskudny.
      Zreszta stwierdzilem ze tak naprawde najlepszy klimat na Swiecie jest
      srodkowoeuropejski. Do normalnego zycia.

      Co do skansenu. Konstruuje wiele urzadzen ktore potem sa produkowane. Jest to
      elektronika przemyslowa. I tu wlasnie Niemcy sa dobrzy. Np. urzadzenia do
      koparek. Czy dzwigow. Dlatego wspolpracujemy z wiekszymi, niemieckimi czy tez
      jedna francuzka firma. I te firmy maja duzy udzial w rynku Swiatowym. Sie
      zwiekszajacy. Rynek Ameryki Pn tez posrednio (bo sa nasze urzadzenia tam tez)
      zdobywamy. Zreszta jak moze wiesz Niemcy sa ogromnym exporterem wielu urzadzen.
      Dziwne jesli to skansen!
      A Wy w USA macie coraz wiekszy deficyt handlowy. Coraz mniej exportujecie, a ze
      exportujecie wiele prostych towarow jak zarcie to widac jacy jestescie
      konkurencyjni. I ta tendencja sie nasila.
      Kraj wysokorozwiniety ma normalnie w exporcie duzo wiekszy udzial wlasnie
      arytykulow przemyslowych, maszyn czy urzadzen, a w imporcie wiecej surowcow.
      Tak jest normalnie. A w USA? Nie exportujecie wiecej High-Tech jak
      importujecie. Proste, prawda?
      A byliscie naprawde kiedys przemyslowym krajem. I ja nie twierdze, ze sie
      rozwalicie. Tylko to, ze bedziecie tylko jednym z biegunow Swiata. Nic nie
      lepszym od innych. I taki Swiat jest prawidlowy. A w latach 90 wydawalo sie tam
      wam ze bedziecie Wladca Swiata i Okolic. Teraz wlasnie dlatego prowadzicie ta
      wojne w Iraqu bo usilujecie ta chimere podtrzymac. Ale wszyscy widza ze macie
      za malo sil i mozliwosci. I tak musi byc. Potem dojdzie do tego ze bedziecie
      musieli zyc za swoje czyli miec zrownowazony bilans handlowy. I wtedy bedziecie
      musieli mniej konsumowac. Bo teraz zrecie sporo za darmo.

      I jeszcze raz, zarzucajac klamstwa innym nasuwasz przypuszczenie ze to co
      opowiadasz sam klamiesz. Jestes po prostu tez jak felusiak takim
      wschodnioeuropejskim chamem. Beznadziejnym. Jak wielu emigrantow co przezylo
      upodlenie co najmniej na poczatku.
      A ja w Niemczech sie czuje dobrze. Mam szcunek u ludzi. Zreszta potrafie go jak
      trzeba wymusic. Po prostu taka jest hierarchia.

      I nie powoluj sie na jakies artykuly z pisemek jak Wprost. Bo ja czasmi je
      czytam i jak akurat pisza o rzeczach o czym ja wiem napewno, widze jakie maja
      mizerne pojecie.

      Pozdrowienia

      • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 11:32
        Mysle, ze polemika z polskimi imigrantami ze slumsow Chicago czy NY nie ma
        sensu. Oni nie potrafia zrozumiec, ze dobry fachowiec moze otrzymac od firmy
        bilet z Australii do USA, i ze pracodawcza moze pokrywac koszta edukacji
        potomstwa (w calosci lub chocby nawet "tylko" czesciowo, jak to bylo w moim
        przypadku). No i te ichnie powolywanie sie na WPROST: pisemko proamerykanskich
        neoliberalow, niegdys bedacych prosowieckimi komuchami, jest po prostu smieszne.
        A USA musi obecnie falszowac statystyki CPI i GDP, bowiem USA z exportera
        kapitalu staly sie jego importerem, i to najwiekszym ma swiecie (Chiny to inna
        sprawa, bo ChRL inwestuje kapital w realna gospodarke, a nie w gospodarkw
        wirtualna i pasozytnicza konsumpcje jak USA): USA od czasow Reagana zyja na
        kredyt z zaciagania coraz to nowych dlugow, wiec musza przekonywac swych
        wierzycieli, ze sa wciaz wyplacalni, a wiec ze maja niska inflacje, niskie
        bezrobocie oraz wysoki produkt narodowy i dobra tego produktu dynamike. To jest
        wspolny interes rzadu i sektora prywatnego (mowa o Big Business), wiec "reka
        reke myje", i malo kto jest zainteresowany w powiedzeniu prawdy, a jak sie juz
        nawet ktos odwazy, to jest od razu okrzyczany zdrajca interesow USA... :(
        Pozdr. :)
        Kagan
        • viper39 do kagana i jorla 27.06.04, 21:59
          "Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.dip.t-dialin.net
          Gość: JOrl 27.06.2004 10:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując
          Ja mysle, ze kazdy ocenia wedlug siebie. I ciagle zarzucasz mi jakis klamstwa.
          Zapewne ze sam je uzywasz. Zreszta wsrod emograntow polskich ktorzy aby do
          czegos sie dochrapac musieli przejsc przez paskudne prace fizyczne i po
          osiagnieciu jakiegos stanu ciesza sie ze moga sobie cos tam nastepnego kupic.
          Mam tu tez takich. W Berlinie."

          Ja oceniam wedlug tego co moge wyczytac z twoich postow, nie jestes zbytnio
          madrym czlowiekim nie dociera do ciebie slowo krytyki, nie znasz sie na
          ekonomii, nie znasz sie na biznesie, itd…
          Ja sie nie wstydze pracy fizycznej w czasie studiow tu w usa, I nie mysle ze
          ktokolwiek sie pracy bedzie wstydzil, wstydza sie tylko tacy jak ty ktorzy
          nigdy do niczego nie doszli a tutaj na forum opowiadaja bajki, gdzie co chwile
          przylapywani sa na klamstwach. Stary wyglasz mi na goscia ktory nigdy nic w
          zyciu nie osiagnal bo nie starczylo mu ani odwagi ani sily. Masz racje takich
          jak ty w Berlinie nie brakuje. Nie brakuje ich tez nigdzie.


          "Nie miesci Ci sie tez w glowie ze firma z Kanady szukajac elektronikow pokryla
          koszty mojego zaproszenia. Coz, wiem ze to jest dla Ciebie nieosiagalne i
          dlatego uwazasz za niemozliwe. Kazdy sadzi wedlug siebie.
          I naprawde wlasnie w Kanadzie widzialem jak ten wasz kontynet wyglada. I
          wlasnie wtedy stwierdzilem ze Niemcy sa dobrzy. W porownaniu do was."

          Wiem ze dla fachowcow jest wiele, ale trzeba najpierw byc tym fachowcem
          rozpoznawanym w kanadzie I usa, nie wystarcza niemcy. Dla mnie wiele rzeczy
          jest osiagalne ale na to musialem pracowac pare lat I to w usa a nie w
          niemczech, nikt za granice nie dzwoni po fachowca jesli ma go pod nosem. Jesli
          widziales kanade to nie mozesz oceniac usa. Taki to z ciebie jest “intelligent”
          ze nie widzisz roznicy miedzy dwoma krajami? Niemcy nie sa dobrzy w niczym
          ostatnio. Ale niemcy nie umieja tego zauwazyc, bo sa megalomanami zapatrzonymi
          w swoja niby wielkosc. Poza tym niemcy sa fatalni co do obcokrajowcow a
          szczegolnie dla polakow. Tu posluze sie artykulem Bratkowskiego czyli nie jest
          to tylko moja opinia.
          http://wprost.pl/ar/?O=61937&C=57


          "Co do klimatu. Mowilem o Kanadzie a nie USA! I tam klimat jest paskudny.
          Zreszta stwierdzilem ze tak naprawde najlepszy klimat na Swiecie jest
          srodkowoeuropejski. Do normalnego zycia."

          Co do klimatu to tez oceniales klimat usa odpisujac jak to zle jest w usa,
          ktorego nigdy nie widziales, jak to swiadczy o tobie?


          "Co do skansenu. Konstruuje wiele urzadzen ktore potem sa produkowane. Jest to
          elektronika przemyslowa. I tu wlasnie Niemcy sa dobrzy. Np. urzadzenia do
          koparek. Czy dzwigow. Dlatego wspolpracujemy z wiekszymi, niemieckimi czy tez
          jedna francuzka firma. I te firmy maja duzy udzial w rynku Swiatowym. Sie
          zwiekszajacy. Rynek Ameryki Pn tez posrednio (bo sa nasze urzadzenia tam tez)
          zdobywamy. Zreszta jak moze wiesz Niemcy sa ogromnym exporterem wielu urzadzen.
          Dziwne jesli to skansen!"

          No coz panie kolego w elektronice przemyslowej potentatem sa japonczycy oraz
          amerykanie, I jakos niemieckich (tak wspanialych produktow) nie widac na rynku
          amerykanskim ale widac I amerykanskie I japonskie, I koreanskie, itd. Piszesz
          ze niemcy sa w tym dobrzy, no coz moze nie tak dobrzy aby byc na rynku
          amerykanskim. Poniewaz z racji zawodu ktory wykonuje czasami jestem w roznych
          miejscach na swiecie, I na sprzecie technologiach przemyslowych sie znam, jakos
          nie widze tam niemieckich wyrobow. Ponizej najpopularniejsze:
          HITACHI, BIG JOE, BOBCAT, CASE, CATERPILLAR, DYNAHOE, FORD, GENIE, INGERSOLL-
          RAND, INTERNATIONAL, JOHH DEERE, KOMATSU, MASSEY FERGUSON, STANLEY, TAKEUCHI,
          VOLVO, YALE, itd….
          Niemcy exportuja samochody I piwo, reszta to skansen, nie licza sie wogole w
          technologiach, jak wspomnialem skansen. Nauka tez do dupy zaden z nimieckich
          universytetow nie nalezy do tzw siatowej ligi najepszych szkol w zadnej
          dziedzinie. Skansnen. Nawet testy dla samochodow takich jak Mercedes, BMW oraz
          porche robione sa w MIT (w Bostonie). Niemcy uznali ze tak lepiej.


          "A Wy w USA macie coraz wiekszy deficyt handlowy. Coraz mniej exportujecie, a
          ze exportujecie wiele prostych towarow jak zarcie to widac jacy jestescie
          konkurencyjni. I ta tendencja sie nasila."

          Kazdy kraj ma deficit handlowy, nie odkryles tutaj ameryki koles, nie
          zauwazyles ze duzo rzeczy ktore sie do niemiec dostaja z azji sa to w
          rzeczywistosci produkty amerykanskie ktore produkowane sa w azji dla
          zmniejszenia kosztow, ale technologia jest amerykanska. No ale skad mozesz
          wiedziec takie rzeczy, przeciez niemcy sa najlepsze ale w czym?

          "Kraj wysokorozwiniety ma normalnie w exporcie duzo wiekszy udzial wlasnie
          arytykulow przemyslowych, maszyn czy urzadzen, a w imporcie wiecej surowcow.
          Tak jest normalnie. A w USA? Nie exportujecie wiecej High-Tech jak
          importujecie. Proste, prawda?"

          Nie prawda, to jest mit, ktory dzieki matolom jest szerzony a ludzie ktorzy nie
          chca sie wziac za czytanie I edukowanie siebie wierza w to bo lenistwo I
          ignorancja wypelnila miejsce wiedzy. Czytaj wyzej jak to jest.

          "A byliscie naprawde kiedys przemyslowym krajem. I ja nie twierdze, ze sie
          rozwalicie. Tylko to, ze bedziecie tylko jednym z biegunow Swiata. Nic nie
          lepszym od innych. I taki Swiat jest prawidlowy. A w latach 90 wydawalo sie tam
          wam ze bedziecie Wladca Swiata i Okolic. Teraz wlasnie dlatego prowadzicie ta
          wojne w Iraqu bo usilujecie ta chimere podtrzymac. Ale wszyscy widza ze macie
          za malo sil i mozliwosci. I tak musi byc. Potem dojdzie do tego ze bedziecie
          musieli zyc za swoje czyli miec zrownowazony bilans handlowy. I wtedy bedziecie
          musieli mniej konsumowac. Bo teraz zrecie sporo za darmo."

          Tak kiedys ameryka byla tylko krajem przemyslowym ale dzis to jest kraj
          przemyslowo serwisowy, ktory zajmuje sie produkowaniem technologii a gotowy
          product moze produkowany byc np w azji, na tym polega dzisiejsza rewolucja
          technologiczna. Ale o tym tez trzeba poczytac. Co do wojny w iraku to gosciu
          nie masz pojecia jaka sila dysponuja amerykanie, bo gdyby chodzilo o podbicie
          tego kraju to wystarczyloby aby amerykanie zaczeli zabijac a z tego kraju nie
          zostaloby sie nic, oni poprostu pojechali do iraku usunac rezim saddama I
          wprowadzic demokracje, ale to temat rzeka. Ale jak widze tu tez socialistyczny
          niemiec ma blade pojecie o tym I dlatego taki polaczek jak ty tez nie wie bo
          sie nad tym nie zastanowi dlaczego cos sie wydarzylo na swiecie.
          Amerykanie jedza, chyba ze ty zresz? Poza tym zawsze place swoje rachunki I
          taka to jest zasada amerykanska. To niemcy nie placa swoich rachunkow. I zarli
          I byli ochraniani za darmo przez amerykanow przez wiele lat. Gdyby nie
          amerykanie niemcy by nie istnieli. Cos koles w historii jestes blady.


          "I jeszcze raz, zarzucajac klamstwa innym nasuwasz przypuszczenie ze to co
          opowiadasz sam klamiesz. Jestes po prostu tez jak felusiak takim
          wschodnioeuropejskim chamem. Beznadziejnym. Jak wielu emigrantow co przezylo
          upodlenie co najmniej na poczatku."

          O przepraszam, jestem POLAKIEM, to ty jestes matolem ktory pojechal do niemiec
          zapieprza przy zmywaniu garow codziennie I ma kompleks tego ze ktos ma lepiej.
          Poza tym twoja ignorancja I bieda umyslowa nie pozwalaja tobie na normalne
          myslenie. Co tu wlasnie nam pokazujesz codziennie kazdym swoim wpisem.
          Klamstwem poslugujecie sie oboje z kaganem ktory zostal zlapany na nim pare
          razy, tak samo jak ty jest matolem ktory nigdy do niczego nie doszedl ale chce
          uczyc innych. Wiec co chcecie tutaj zaszczepic lepperyzm? (czytaj ignoranctwo I
          brak kultury? brak wiedzy?) to ty ze swoim kolega kaganem udowadniacie tu
          codziennie brak wiedzy w waszych glowkach, oraz brak logicznego myslenia. Ja
          nie przezylem upodlenia, ameryka rozni sie tym od niemiec ze tu
          • viper39 Re: do kagana i jorla - cd 27.06.04, 22:00
            cd.

            "I jeszcze raz, zarzucajac klamstwa innym nasuwasz przypuszczenie ze to co
            opowiadasz sam klamiesz. Jestes po prostu tez jak felusiak takim
            wschodnioeuropejskim chamem. Beznadziejnym. Jak wielu emigrantow co przezylo
            upodlenie co najmniej na poczatku."

            O przepraszam, jestem POLAKIEM, to ty jestes matolem ktory pojechal do niemiec
            zapieprza przy zmywaniu garow codziennie I ma kompleks tego ze ktos ma lepiej.
            Poza tym twoja ignorancja I bieda umyslowa nie pozwalaja tobie na normalne
            myslenie. Co tu wlasnie nam pokazujesz codziennie kazdym swoim wpisem.
            Klamstwem poslugujecie sie oboje z kaganem ktory zostal zlapany na nim pare
            razy, tak samo jak ty jest matolem ktory nigdy do niczego nie doszedl ale chce
            uczyc innych. Wiec co chcecie tutaj zaszczepic lepperyzm? (czytaj ignoranctwo I
            brak kultury? brak wiedzy?) to ty ze swoim kolega kaganem udowadniacie tu
            codziennie brak wiedzy w waszych glowkach, oraz brak logicznego myslenia. Ja
            nie przezylem upodlenia, ameryka rozni sie tym od niemiec ze tutaj kazdy jest u
            siebie w niemczech jestes zawsze obcy, przeciez to wiesz no chyba ze jestes
            sleepy I gluchy oraz glupi, ktory jak niemiec mu pluje w twarz mowi ze to
            pewnie pada.

            "A ja w Niemczech sie czuje dobrze. Mam szcunek u ludzi. Zreszta potrafie go
            jak trzeba wymusic. Po prostu taka jest hierarchia."

            Hierarchia? To znaczy jak czyscisz kible to czekasz az gosc z niego wyjdzie
            tak? Czy wyganiasz go w czasie zalatwiania sie? Rozsmieszyles mnie matole jeden.

            "I nie powoluj sie na jakies artykuly z pisemek jak Wprost. Bo ja czasmi je
            czytam i jak akurat pisza o rzeczach o czym ja wiem napewno, widze jakie maja
            mizerne pojecie."

            No coz jak sie powolywalem na inne rzeczy to mowiles ze to polska szmata, teraz
            wprost jest pisemkiem to po co czytasz? Jak podawalem anglojezyczne texty to
            nie umiales ich przeczytac. To co swierszczyk tobie podac?
            Prawda jest taka ze masz blade pojecie o czymkolwiek, ty I kagan w chorku
            jestescie poprostu smieszni.

            “• Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.internetdsl.tpnet.pl
            Gość: Kagan 27.06.2004 11:32 odpowiedz na list odpowiedz cytując
            Mysle, ze polemika z polskimi imigrantami ze slumsow Chicago czy NY nie ma
            sensu. Oni nie potrafia zrozumiec, ze dobry fachowiec moze otrzymac od firmy
            bilet z Australii do USA, i ze pracodawcza moze pokrywac koszta edukacji
            potomstwa (w calosci lub chocby nawet "tylko" czesciowo, jak to bylo w moim
            przypadku). No i te ichnie powolywanie sie na WPROST: pisemko proamerykanskich
            neoliberalow, niegdys bedacych prosowieckimi komuchami, jest po prostu smieszne.
            A USA musi obecnie falszowac statystyki CPI i GDP, bowiem USA z exportera
            kapitalu staly sie jego importerem, i to najwiekszym ma swiecie (Chiny to inna
            sprawa, bo ChRL inwestuje kapital w realna gospodarke, a nie w gospodarkw
            wirtualna i pasozytnicza konsumpcje jak USA): USA od czasow Reagana zyja na
            kredyt z zaciagania coraz to nowych dlugow, wiec musza przekonywac swych
            wierzycieli, ze sa wciaz wyplacalni, a wiec ze maja niska inflacje, niskie
            bezrobocie oraz wysoki produkt narodowy i dobra tego produktu dynamike. To jest
            wspolny interes rzadu i sektora prywatnego (mowa o Big Business), wiec "reka
            reke myje", i malo kto jest zainteresowany w powiedzeniu prawdy, a jak sie juz
            nawet ktos odwazy, to jest od razu okrzyczany zdrajca interesow USA... :(
            Pozdr. :)
            Kagan”


            Kagan, widzisz jedna rzecz ktora przeoczyles to fakt ze napisales KLAMSTWA
            CIEMNIAKU JEDEN. Klamstwa o tym ile kosztuje szkola ktora podales to np.
            Klamiesz za kazdym razem jak cos napiszesz.
            Nie mozesz polemiki prowadzic z ludzmi ze slumsow bo oni maja duzo mniejsza
            tolerancje na ilosc glupoty jaka z ciebie wyplywa I dostalbys od takiego jasia
            czy zbysia z Chicago w morde za takie bzdury jakie wypisujesz.
            O tym co pracodawca moze lub nie w usa to nie masz pojecia bo nigdy tutaj nie
            byles. Bo po tym co opisujesz to wiadomo ze takie bzdury nie wyszly by spot
            piora kogos kto tutaj byl. Kagan co do textu to nawet nie bede tych wypocin
            komentowal bo to smiech na sali, poucz sie poczytaj, wtedy moze porozmawiamy

            Dziekuje obu matolom za rozmowy, byly na tyle interesujacym przypadkiem ktory
            pozwolil mi zobaczyc jak duza jest niewiedza u takich ludzi jak wy. Co
            przerazajace jest to to ze takich jak wy jest wiecej. A szkoda bo nie potrzeba
            nam jest takich matolow jak wy wiecej.

            • Gość: Kagan Re: do kagana i jorla - cd IP: 217.76.102.* 28.06.04, 20:27
              viper39 napisał: cd.
              JORL "I jeszcze raz, zarzucajac klamstwa innym nasuwasz przypuszczenie ze to co
              opowiadasz sam klamiesz. Jestes po prostu tez jak felusiak takim
              wschodnioeuropejskim chamem. Beznadziejnym. Jak wielu emigrantow co przezylo
              upodlenie co najmniej na poczatku."
              V: O przepraszam, jestem POLAKIEM, to ty jestes matolem ktory pojechal do
              niemiec zapieprza przy zmywaniu garow codziennie I ma kompleks tego ze ktos ma
              lepiej.
              K: Nie bede komentowal takiego chamskiego wybryku...

              V: Poza tym twoja ignorancja I bieda umyslowa nie pozwalaja tobie na normalne
              myslenie. Co tu wlasnie nam pokazujesz codziennie kazdym swoim wpisem.
              Klamstwem poslugujecie sie oboje z kaganem ktory zostal zlapany na nim pare
              razy, tak samo jak ty jest matolem ktory nigdy do niczego nie doszedl ale chce
              uczyc innych. Wiec co chcecie tutaj zaszczepic lepperyzm? (czytaj ignoranctwo I
              brak kultury? brak wiedzy?) to ty ze swoim kolega kaganem udowadniacie tu
              codziennie brak wiedzy w waszych glowkach, oraz brak logicznego myslenia. Ja
              nie przezylem upodlenia, ameryka rozni sie tym od niemiec ze tutaj kazdy jest u
              siebie w niemczech jestes zawsze obcy, przeciez to wiesz no chyba ze jestes
              sleepy I gluchy oraz glupi, ktory jak niemiec mu pluje w twarz mowi ze to
              pewnie pada.
              K: Znow wychodza z ciebie kompleksy polaczka z polskiego slumsu w Chicago czy
              innym NYC... :(

              JORL: "A ja w Niemczech sie czuje dobrze. Mam szcunek u ludzi. Zreszta potrafie
              go jak trzeba wymusic. Po prostu taka jest hierarchia."

              V: Hierarchia? To znaczy jak czyscisz kible to czekasz az gosc z niego wyjdzie
              tak? Czy wyganiasz go w czasie zalatwiania sie? Rozsmieszyles mnie matole jeden
              .
              K: Znow zamiast argumentow wyzwiska... :(

              J: "I nie powoluj sie na jakies artykuly z pisemek jak Wprost. Bo ja czasmi je
              czytam i jak akurat pisza o rzeczach o czym ja wiem napewno, widze jakie maja
              mizerne pojecie."

              V: No coz jak sie powolywalem na inne rzeczy to mowiles ze to polska szmata,
              teraz wprost jest pisemkiem to po co czytasz? Jak podawalem anglojezyczne texty
              to nie umiales ich przeczytac. To co swierszczyk tobie podac?
              K: Znow wylazi z ciebie skonczony cham...

              V: Prawda jest taka ze masz blade pojecie o czymkolwiek, ty I kagan w chorku
              jestescie poprostu smieszni.
              K: A to niby czemu?

              Kagan: Mysle, ze polemika z polskimi imigrantami ze slumsow Chicago czy NY nie
              ma sensu. Oni nie potrafia zrozumiec, ze dobry fachowiec moze otrzymac od firmy
              bilet z Australii do USA, i ze pracodawcza moze pokrywac koszta edukacji
              potomstwa (w calosci lub chocby nawet "tylko" czesciowo, jak to bylo w moim
              przypadku). No i te ichnie powolywanie sie na WPROST: pisemko proamerykanskich
              neoliberalow, niegdys bedacych prosowieckimi komuchami, jest po prostu smieszne.
              A USA musi obecnie falszowac statystyki CPI i GDP, bowiem USA z exportera
              kapitalu staly sie jego importerem, i to najwiekszym ma swiecie (Chiny to inna
              sprawa, bo ChRL inwestuje kapital w realna gospodarke, a nie w gospodarke
              wirtualna i pasozytnicza konsumpcje jak USA): USA od czasow Reagana zyja na
              kredyt z zaciagania coraz to nowych dlugow, wiec musza przekonywac swych
              wierzycieli, ze sa wciaz wyplacalni, a wiec ze maja niska inflacje, niskie
              bezrobocie oraz wysoki produkt narodowy i dobra tego produktu dynamike. To jest
              wspolny interes rzadu i sektora prywatnego (mowa o Big Business), wiec "reka
              reke myje", i malo kto jest zainteresowany w powiedzeniu prawdy, a jak sie juz
              nawet ktos odwazy, to jest od razu okrzyczany zdrajca interesow USA... :(

              V: Kagan, widzisz jedna rzecz ktora przeoczyles to fakt ze napisales KLAMSTWA
              CIEMNIAKU JEDEN. Klamstwa o tym ile kosztuje szkola ktora podales to np.
              Klamiesz za kazdym razem jak cos napiszesz. Nie mozesz polemiki prowadzic z
              ludzmi ze slumsow bo oni maja duzo mniejsza tolerancje na ilosc glupoty jaka z
              ciebie wyplywa I dostalbys od takiego jasia czy zbysia z Chicago w morde za
              takie bzdury jakie wypisujesz.
              K: Oto koronny argument polonii z "hameryki": lanie po mordzie... no commeent!

              V: O tym co pracodawca moze lub nie w usa to nie masz pojecia bo nigdy tutaj
              nie byles. Bo po tym co opisujesz to wiadomo ze takie bzdury nie wyszly by spot
              (SIC) piora kogos kto tutaj byl. Kagan co do textu to nawet nie bede tych
              wypocin komentowal bo to smiech na sali, poucz sie poczytaj, wtedy moze
              porozmawiamy Dziekuje obu matolom za rozmowy, byly na tyle interesujacym
              przypadkiem ktory pozwolil mi zobaczyc jak duza jest niewiedza u takich ludzi
              jak wy. Co przerazajace jest to to ze takich jak wy jest wiecej. A szkoda bo
              nie potrzeba nam jest takich matolow jak wy wiecej.
              K: A ty przemawiasz w imieniu grupy trzymajacej prawde?
          • Gość: Kagan Re: do kagana i jorla IP: 217.76.102.* 28.06.04, 20:43
            JOrl: Ja mysle, ze kazdy ocenia wedlug siebie. I ciagle zarzucasz mi jakis
            klamstwa. Zapewne ze sam je uzywasz. Zreszta wsrod emograntow polskich ktorzy
            aby do czegos sie dochrapac musieli przejsc przez paskudne prace fizyczne i po
            osiagnieciu jakiegos stanu ciesza sie ze moga sobie cos tam nastepnego kupic.
            Mam tu tez takich. W Berlinie."

            V: Ja oceniam wedlug tego co moge wyczytac z twoich postow, nie jestes zbytnio
            madrym czlowiekim nie dociera do ciebie slowo krytyki, nie znasz sie na
            ekonomii, nie znasz sie na biznesie, itd… Ja sie nie wstydze pracy fizycznej w
            czasie studiow tu w usa, I nie mysle ze ktokolwiek sie pracy bedzie wstydzil,
            wstydza sie tylko tacy jak ty ktorzy nigdy do niczego nie doszli a tutaj na
            forum opowiadaja bajki, gdzie co chwile przylapywani sa na klamstwach. Stary
            wyglasz mi na goscia ktory nigdy nic w zyciu nie osiagnal bo nie starczylo mu
            ani odwagi ani sily. Masz racje takich jak ty w Berlinie nie brakuje. Nie
            brakuje ich tez nigdzie.
            K: Co to ma do liczenia PKB i inflacji w USA?

            J: Nie miesci Ci sie tez w glowie ze firma z Kanady szukajac elektronikow
            pokryla koszty mojego zaproszenia. Coz, wiem ze to jest dla Ciebie nieosiagalne
            i dlatego uwazasz za niemozliwe. Kazdy sadzi wedlug siebie.
            I naprawde wlasnie w Kanadzie widzialem jak ten wasz kontynet wyglada. I
            wlasnie wtedy stwierdzilem ze Niemcy sa dobrzy. W porownaniu do was.
            V: Wiem ze dla fachowcow jest wiele, ale trzeba najpierw byc tym fachowcem
            rozpoznawanym w kanadzie I usa, nie wystarcza niemcy. Dla mnie wiele rzeczy
            jest osiagalne ale na to musialem pracowac pare lat I to w usa a nie w
            niemczech, nikt za granice nie dzwoni po fachowca jesli ma go pod nosem. Jesli
            widziales kanade to nie mozesz oceniac usa. Taki to z ciebie jest “intelligent”
            ze nie widzisz roznicy miedzy dwoma krajami? Niemcy nie sa dobrzy w niczym
            ostatnio. Ale niemcy nie umieja tego zauwazyc, bo sa megalomanami zapatrzonymi
            w swoja niby wielkosc. Poza tym niemcy sa fatalni co do obcokrajowcow a
            szczegolnie dla polakow. Tu posluze sie artykulem Bratkowskiego czyli nie jest
            to tylko moja opinia.
            K: Jesli Bratkowski i WPROST jest dla ciebie wyrocznia, to zal mi ciebie... :(

            "Co do klimatu. Mowilem o Kanadzie a nie USA! I tam klimat jest paskudny.
            Zreszta stwierdzilem ze tak naprawde najlepszy klimat na Swiecie jest
            srodkowoeuropejski. Do normalnego zycia."

            Co do klimatu to tez oceniales klimat usa odpisujac jak to zle jest w usa,
            ktorego nigdy nie widziales, jak to swiadczy o tobie?
            K: Klimat na polnocy USA nie royni sioe od klimatu na poludniu Kanady!

            "Co do skansenu. Konstruuje wiele urzadzen ktore potem sa produkowane. Jest to
            elektronika przemyslowa. I tu wlasnie Niemcy sa dobrzy. Np. urzadzenia do
            koparek. Czy dzwigow. Dlatego wspolpracujemy z wiekszymi, niemieckimi czy tez
            jedna francuzka firma. I te firmy maja duzy udzial w rynku Swiatowym. Sie
            zwiekszajacy. Rynek Ameryki Pn tez posrednio (bo sa nasze urzadzenia tam tez)
            zdobywamy. Zreszta jak moze wiesz Niemcy sa ogromnym exporterem wielu urzadzen.
            Dziwne jesli to skansen!"

            No coz panie kolego w elektronice przemyslowej potentatem sa japonczycy oraz
            amerykanie, I jakos niemieckich (tak wspanialych produktow) nie widac na rynku
            amerykanskim ale widac I amerykanskie I japonskie, I koreanskie, itd. Piszesz
            ze niemcy sa w tym dobrzy, no coz moze nie tak dobrzy aby byc na rynku
            amerykanskim. Poniewaz z racji zawodu ktory wykonuje czasami jestem w roznych
            miejscach na swiecie, I na sprzecie technologiach przemyslowych sie znam, jakos
            nie widze tam niemieckich wyrobow. Ponizej najpopularniejsze:
            HITACHI, BIG JOE, BOBCAT, CASE, CATERPILLAR, DYNAHOE, FORD, GENIE, INGERSOLL-
            RAND, INTERNATIONAL, JOHH DEERE, KOMATSU, MASSEY FERGUSON, STANLEY, TAKEUCHI,
            VOLVO, YALE, itd….
            K: Ile z nich jest amerykanskie (VOLVO?) i ile produkuje w USA? Niemcy sa
            najwiekszym exporterem wyrobow przemyslowych na swiecie!

            Niemcy exportuja samochody I piwo, reszta to skansen, nie licza sie wogole w
            technologiach, jak wspomnialem skansen. Nauka tez do dupy zaden z nimieckich
            universytetow nie nalezy do tzw siatowej ligi najepszych szkol w zadnej
            dziedzinie. Skansnen. Nawet testy dla samochodow takich jak Mercedes, BMW oraz
            porche robione sa w MIT (w Bostonie). Niemcy uznali ze tak lepiej.
            K: To sa testy rzadowe na rynek USA! A sklad owej ligi jest ustalany w USA,
            wiec...

            "A Wy w USA macie coraz wiekszy deficyt handlowy. Coraz mniej exportujecie, a
            ze exportujecie wiele prostych towarow jak zarcie to widac jacy jestescie
            konkurencyjni. I ta tendencja sie nasila."

            Kazdy kraj ma deficit handlowy, nie odkryles tutaj ameryki koles, nie
            zauwazyles ze duzo rzeczy ktore sie do niemiec dostaja z azji sa to w
            rzeczywistosci produkty amerykanskie ktore produkowane sa w azji dla
            zmniejszenia kosztow, ale technologia jest amerykanska. No ale skad mozesz
            wiedziec takie rzeczy, przeciez niemcy sa najlepsze ale w czym?
            K: Czy ty potrafisz myslec? Jak kazdy kraj moze miec deficyt handlowy?
            Z czego bylby on finansowany? Niemcy, Chiny i Japonia nie maja deficytu - ma go
            zas glownie USA, bo zyje na kredyt!

            "Kraj wysokorozwiniety ma normalnie w exporcie duzo wiekszy udzial wlasnie
            arytykulow przemyslowych, maszyn czy urzadzen, a w imporcie wiecej surowcow.
            Tak jest normalnie. A w USA? Nie exportujecie wiecej High-Tech jak
            importujecie. Proste, prawda?"

            Nie prawda, to jest mit, ktory dzieki matolom jest szerzony a ludzie ktorzy nie
            chca sie wziac za czytanie I edukowanie siebie wierza w to bo lenistwo I
            ignorancja wypelnila miejsce wiedzy. Czytaj wyzej jak to jest.
            K: Daj jakis link do opracowania zrobionego przez fachowcow, a nie WPROST!#

            "A byliscie naprawde kiedys przemyslowym krajem. I ja nie twierdze, ze sie
            rozwalicie. Tylko to, ze bedziecie tylko jednym z biegunow Swiata. Nic nie
            lepszym od innych. I taki Swiat jest prawidlowy. A w latach 90 wydawalo sie tam
            wam ze bedziecie Wladca Swiata i Okolic. Teraz wlasnie dlatego prowadzicie ta
            wojne w Iraqu bo usilujecie ta chimere podtrzymac. Ale wszyscy widza ze macie
            za malo sil i mozliwosci. I tak musi byc. Potem dojdzie do tego ze bedziecie
            musieli zyc za swoje czyli miec zrownowazony bilans handlowy. I wtedy bedziecie
            musieli mniej konsumowac. Bo teraz zrecie sporo za darmo."

            Tak kiedys ameryka byla tylko krajem przemyslowym ale dzis to jest kraj
            przemyslowo serwisowy, ktory zajmuje sie produkowaniem technologii a gotowy
            product moze produkowany byc np w azji, na tym polega dzisiejsza rewolucja
            technologiczna. Ale o tym tez trzeba poczytac. Co do wojny w iraku to gosciu
            nie masz pojecia jaka sila dysponuja amerykanie, bo gdyby chodzilo o podbicie
            tego kraju to wystarczyloby aby amerykanie zaczeli zabijac a z tego kraju nie
            zostaloby sie nic, oni poprostu pojechali do iraku usunac rezim saddama I
            wprowadzic demokracje, ale to temat rzeka. Ale jak widze tu tez socialistyczny
            niemiec ma blade pojecie o tym I dlatego taki polaczek jak ty tez nie wie bo
            sie nad tym nie zastanowi dlaczego cos sie wydarzylo na swiecie.
            Amerykanie jedza, chyba ze ty zresz? Poza tym zawsze place swoje rachunki I
            taka to jest zasada amerykanska. To niemcy nie placa swoich rachunkow. I zarli
            I byli ochraniani za darmo przez amerykanow przez wiele lat. Gdyby nie
            amerykanie niemcy by nie istnieli. Cos koles w historii jestes blady.
            K: Niestety, ale USA jest w Iraku dka obrony zydow w israelu i dla ropy, a nie
            po to, aby wprowadzic demokracje! Czemu USA nie wprowadzi demokracji w Arabii
            Saudyjskiej?
            • viper39 do matola kagana... 28.06.04, 21:45
              nie chce mi sie nawet komentowac tego wszystkiego, kagan ty nie masz pojecia
              nawet o tym co masz w kroku, a co dopiero o tym co sie dzieje na swiecie

              volvo no coz ford jest ich wlascicielem od jakiegos czasu slyszales imbecylu?,
              to taki przyklad...
              niemcy oprocz samochodow exportuja bardzo malo i maja duzy deficyt, poczytaj
              sobie...
              najwieksi exporterzy przemyslowi na swiecie to usa, japonia, azja.... itd
              wcale nie niemcy...
              no nie nie chce mi sie juz odpowiadac matolowi takiemu jak ty, przeciez ty
              jestes jak malpa ktora nie nauczy sie nigdy walca (to jest kupierczyckiego i mi
              sie podoba)

              co do tematu od ktorego odjechalem to dzieki wlasnie takim matolom jak ty i
              jorl ktorzy na poparcie jakichs bzdurnych tez wyjezdzaj z tematu bo nie maja
              argumentu za ....

              kupierczycki ma racje ty jestes osiol niereformowalny, ktory malo rozumie,
              wyksztalcenia to ty nie masz wiekszego niz szkola srednia (pewnie z lepperem w
              niej byles bo taki sam cymbal jestes) i po swiecie to ty nie podrozowales za
              duzo, bo polska to jeszcze nie caly swiat kagan...

              co do bratkowskiego to mam do niego wiekszy szacunek niz do ciebie bo on
              chociaz sensownie pisze, a ty ni w zab nie rozumiesz niczego

              na swieta zycze rozumu troche chociaz, przyda sie tobie
              • Gość: Kagan Re: do matola kagana... IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 18:24
                Chyba nie spodziewaz sie, ze bede z takim chamem ze slumsow USA, jak ty,
                polemizowac...
                • viper39 Re: do matola kagana... 29.06.04, 18:28
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):
                  > Chyba nie spodziewaz sie, ze bede z takim chamem ze slumsow USA, jak ty,
                  > polemizowac...

                  no coz nie zauwzyles smieciu ze polemizowales z wieloma ludzmi ktorych
                  nazywasz "chamami"
                  poza tym widzisz nawet nie stac ciebie na swoj adres staly w gazecie mimo ze
                  jest on darmowy, jestes wiecej niz smieszny
                  jestes poprostu karykatura czlowieka

                  • Gość: Kagan US Trade Deficit Review Commission IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 18:51
                    USA sie wciaz motaja, powolali nawet nowy urzad do walki z deficytem w handlu:
                    US Trade Deficit Review Commission, 444 North Capitol Street, NW, Suite 706
                    The Hall of the States, Washington, DC 20001
                    Phone: 202-624-1407, Fax: 202-624-1406, Email: tdrc@sso.org
                    www.ustdrc.gov---------------------
                    • Gość: Kagan Re: US Trade Deficit Review Commission IP: 217.76.102.* 29.06.04, 19:25
                      No i co powiecie NA TO? ;)
            • Gość: Jan Re: do kagana i jorla IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 20:56
              Niemcy
              , eksportuja malo piwa,ale duzo lini technologicznych.Auta to tylko 20% eksportu za ok.150 mld euro.Reszta to Know-How i linie technologiczne.Japonce wala karoserie na niemieckich maszynach,CD i DVD sa walone na maszynach niemieckich (tu podam Singulus).Bylo embargo na stal,Bush zarzadzili zniosl.W Niemczech pisali,niektore stale umia tylko Niemce wytopis i Amerykanie sie wpierdolili w bagno...Temat byl dalej nierozwijany..Pamietam 11 wrzesnia..Niemcy sprzedali po nim masek gazowych w USA za setki milionow.U nas w NIemczech podawali firmy,ale zapomnialem nazw.A potem kombinezony gumowe,niemieckie.Wy fajdlapy..!!!Skill to Bosch,wiedzieliscie..?
              • viper39 Re: do kagana i jorla 29.06.04, 21:26
                Gość portalu: Jan napisał(a):
                > Niemcy
                > , eksportuja malo piwa,ale duzo lini technologicznych.Auta to tylko 20% ekspor
                > tu za ok.150 mld euro.Reszta to Know-How i linie technologiczne.Japonce wala
                ka> roserie na niemieckich maszynach,CD i DVD sa walone na maszynach
                niemieckich (t> u podam Singulus).Bylo embargo na stal,Bush zarzadzili zniosl.W
                Niemczech pisal> i,niektore stale umia tylko Niemce wytopis i Amerykanie sie
                wpierdolili w bagno> ...Temat byl dalej nierozwijany..Pamietam 11
                wrzesnia..Niemcy sprzedali po nim > masek gazowych w USA za setki milionow.U
                nas w NIemczech podawali firmy,ale zapomnialem nazw.A potem kombinezony
                gumowe,niemieckie.Wy fajdlapy..!!!Skill to Bosch,wiedzieliscie..?

                jan nie wiesz co mowisz, know-how to amerykanie a nie niemcy, niemcy to skansen
                technologiczny, nie osmieszaj sie
                popatrz na okolo siebie ile rzeczy masz made in china czy made in japan, lub
                made in us
                otworz maske merca (jesli masz) poaptrz na podzespoly elektroniczne i zobaczysz
                ile tam jest made in china

                fakt jest taki ze niemcy nigdy nie byli dobrzy w elektronice i tak zostalo,
                japonce nie wala karoserii na niemieckich maszynach napewno, wejdz na strone
                toyoty czy nissana i dowiesz sie jakiej oni technologii uzywaja
                jan czy ty tez jestes matol odporny na wiedze?
                popatrz sobie na to kto jest glownym projektantem bmw ...amerykanin, bo niemcy
                nie potrafili wyjsc z szufladkowego myslenia, no i o czym ty mowisz, i to jest
                tylko jeden z przykladow,
                • Gość: Jan Re: do kagana i jorla IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 23:25
                  Ale aut japonskich w Niemczech to 10%.Fakt.Dobre,co? A w USA 30%..!!!
                  A Niemce do Japoni aut za 4 mld a Japonce do RFN za 3 mld.Japonce 1 mln aut a Niemce 200 tys....Tez dobre,co?To jest spryt...
                  • viper39 Re: do kagana i jorla 30.06.04, 14:38
                    Gość portalu: Jan napisał(a):
                    > Ale aut japonskich w Niemczech to 10%.Fakt.Dobre,co? A w USA 30%..!!!
                    > A Niemce do Japoni aut za 4 mld a Japonce do RFN za 3 mld.Japonce 1 mln aut a
                    Niemce 200 tys....Tez dobre,co?To jest spryt...


                    no coz poszukaj sobie jan jakie sa to rzeczywiscie wyniki, bo
                    poraz pierwszy od lat w 2002 roku tylko toyota opanowala ponad 12% rynku eu w
                    sprzedawanych samochodach, a toyota nie jest jedynym producentem ktory
                    sprzedaje samochody w eu
                    na dzien dzisiejszy japonczycy pewnie opanowali ponad 20% rynku, w usa maja oni
                    udzial tez mniej wiecej 15-20%, pamietaj ze wiele aut japonskich jest
                    produkowanych w usa (przyklad toyota camry, itd) nastepny przyklad to produkcja
                    niemieckich aut w usa tutaj miedzy innymi produkowany jest mercedes ML i cabrio
                    (CLK) BMW Z4 (poprzednio tez byl i Z3), VW produkowany jest w mexyku i brazylii
                    o czym ty mowisz jan, wszyscy uciekaja z niemiec bo nie dosc ze za bardzo
                    socialistyczne to jakosc juz nie taka, firmy wola wybudowac fabryki poza
                    niemcami dac nowoczesne linie technologiczne ograniczyc zatrudnienie, kupic
                    ameryckanskie technologie i produkowac swiatowe produkty (np bosch ktorego
                    wspominasz wiekszosc rzeczy produkuje poza niemcami)
                    amerykanie sa wlascicielami opla w niemczech, merc polaczyl sie z chryslerem
                    aby byc konkurencyjny na rynku, BMW od dawna jest w rekach obcych (nie chce mi
                    sie szukac ale wlascicielem okolo 60% udzialow jest chyba anglik)
                    wiec o czym ty mowisz jan? masz pojecie o czym mowisz czy nie?
                    nie ma juz firm typowo niemieckich, no moze poza browarami piwnymi, nic wiecej
                    to skansen, nic wiecej
                    ale do tego prowadzi socializm i idotyczna gospodarka socialistyczna niemcow
                    • Gość: emigrant Re: do kagana i jorla IP: *.proxy.aol.com 30.06.04, 16:48
                      o ile w usa ludzie czasami wybieraja biede jako kierunek zycia (tak niestety
                      jest tutaj i tego nie umiem zrozumiec no ale co kraj to obyczaj) to w eu bieda
                      nie jest wyborem ale brakiem wyboru, jest pare panstw ktore nie maja pewnie
                      biedy jak monako, szwajcaria czy luksemburg (ja przynajmniej nie widzialem tam
                      biedy...) ale reszta panstw ma biede i swoje slumsy wiec otworz oczy i badz
                      obiektywny bo zaczynasz byc smieszny,

                      Wiec uwazasz, ze slamsy duzych amerykanskich miast sa dlatego bo ludzie w USA
                      chca tak zyc, w takim otoczeniu???? Nedza jest wyborem w Stanach, a w Europie
                      brakiem wyboru. Ciekawa filozofia i demagogia.Jednym slowem inni ludzie sa w
                      Ameryce a inni w Europie. A masz na to jakies wytlumaczenie??? Dlaczego tak
                      myslisz???
                      Nie ma nigdzie w Europie takiego dziadostwa w duzych miastach jak w USA.
                      Wlasciwie znosne sa tylko Centra i bogate dzielnice. Reszta to dla mnie kicz,
                      tandeta i dziadostwo. Nie ma nawet co porownywac z pieknymi miastami
                      europejskimi.
                      Paryz znam dosc dobrze, Warszawe, Prage, Budapeszt, Moskwe, Drezno, Berlin
                      gdzie w nich sa takie miejsca jak dzielnice murzynskie w Chicago czy Nowym
                      Jorku???.Nigdzie czegos takiego nie ma w Europie nawet w najbiedniejszej
                      dzielnicy.
                      A jak ci sie podobaja osiedla w USA gdzie ludzie zamiast w domach mieszkaja w
                      rozpadajacych sie wozach???Tu gdzie mieszkam pelno takich.
                      Nie znam sie na ekonomii ale mieszkalam w Europie i w USA. Mam wiec porownanie
                      co do wygladu miast.
                      Dla mnie Stany poza przyroda sa po prostu brzydkie, kiczowate i tandetne.
                      Oczywiscie jest to moje osobiste zdanie i nikt nie musi sie z nim zgadzac.





                      • viper39 Re: do kagana i jorla 30.06.04, 18:10
                        emigrant, ty juz sie zblaznilas swoja logika, wyciagasz cos z kontekstu nie za
                        bardzo rozumiesz o co chodzi wiec co dalej?

                        kazde miasto w eu ma swoje dzielnice biedy, bieda biedzie nie rowna, ale bieda
                        wyglada podobniem wiec co chcesz powiedziec?
                        warszawa to miasto bardzo zaniedbane, zaprojektowane chyba przez slepca, brudne
                        i mozna tutaj wymieniac duzo.... eu nie widzialas wiec o czym tu dyskutowac?
                        • Gość: emigrant Re: do kagana i jorla IP: *.proxy.aol.com 30.06.04, 18:59
                          Warszawa jest piekna, przez 15 lat bardzo zmienila sie na korzysc, duzo
                          zieleni, czysto, nie to co w Nowym Jorku czy Chicago czy innych miastach w USA.
                          Bylam w Moskwie, mieszkalam w Paryzu, widzialam Prage, Budapeszt, Berlin,
                          Drezno, Wieden.
                          Miasta amerykanskie sa brzydkie, brudne.
                          Warszawa to przy nich pieknosc.
                          Kiedy ostatni raz byles w Europie i w Polsce????
                          Bieda biedzie nierowna, masz racje, ale w USA szczegolnie odrazajaca jak dla
                          mnie.
                          Bogaty kraj, a toleruje slamsy do ktorych strach wejsc za dnia.
                          Nie dba o obywateli, bo 20 % Amerykanow nie ma dostepu do opieki medycznej, a
                          tym samym zadnej profilaktyki medycznej.
                          Ciesze sie, ze Ty widzisz w Stanach tylko piekno i jestes tu szczesliwy i
                          bogaty. Mnie bardziej odpowiada cywilizacja europejska a Stany lubie, sa moja
                          druga ojczyzna za wiele rzeczy.
                          A podobanie sie czegos lub nie jest kwestia gustu, przyzwyczajenia.
                          pozdrawiam

                          • viper39 Re: do kagana i jorla 30.06.04, 19:41
                            Gość portalu: emigrant napisał(a):
                            > Warszawa jest piekna, przez 15 lat bardzo zmienila sie na korzysc, duzo
                            > zieleni, czysto, nie to co w Nowym Jorku czy Chicago czy innych miastach w
                            USA.> Bylam w Moskwie, mieszkalam w Paryzu, widzialam Prage, Budapeszt, Berlin,
                            > Drezno, Wieden.
                            > Miasta amerykanskie sa brzydkie, brudne.
                            > Warszawa to przy nich pieknosc.
                            > Kiedy ostatni raz byles w Europie i w Polsce????
                            > Bieda biedzie nierowna, masz racje, ale w USA szczegolnie odrazajaca jak dla
                            > mnie.
                            > Bogaty kraj, a toleruje slamsy do ktorych strach wejsc za dnia.
                            > Nie dba o obywateli, bo 20 % Amerykanow nie ma dostepu do opieki medycznej, a
                            > tym samym zadnej profilaktyki medycznej.
                            > Ciesze sie, ze Ty widzisz w Stanach tylko piekno i jestes tu szczesliwy i
                            > bogaty. Mnie bardziej odpowiada cywilizacja europejska a Stany lubie, sa moja
                            > druga ojczyzna za wiele rzeczy.
                            > A podobanie sie czegos lub nie jest kwestia gustu, przyzwyczajenia.
                            > pozdrawiam


                            no coz w w-wie bylem ostatnio w marce tego roku w polsce jestem srednio 5-6
                            razy w roku (czasami na weekend) jestem tez w niemczech i w gb przynajmniej raz
                            w roku, mysle ze jestem na bierzaco aby wydawac opinie,

                            a w eu nie bylas dawno bo widzialabys jak jest, kiedys niemcy zachodnie byly
                            przykladem czystosci, dzis szkoda gadac
                            20% amerykanow to prawie 60 milionow ludzi, takich danych to nawet jorl z
                            kaganem nie podaja..hahahahah
                            oj ubustwo umyslowe u ciebie jest straszne
                            czytaj a nie zgaduj
                            moskwa zmienila sie prawda, ale tez takiej przestepczosci jak teraz to tam
                            nigdy nie bylo,
                            co bije w moskwie w oczy to straszna bieda wiekszosci ludzi,
                            praga wyglada wspaniale, nie da sie ukryc bylem tam dwa lata temu i
                            rzeczywiscie zmiany sa widoczne, budapeszt tez wyglada ladnie, berlin to niby
                            plac budowy ale jest brudny
                            nie wspoiminaj o dreznie bo chyba tam nigdy nie bylas.... radze pojechac aby
                            cokolwiek powiedziec, opustoszale budynki straszace ludzi, i brud, zostalo sie
                            jako takie centrum ktore jeszcze ma jako taki wyglad... nic wiecej

                            kraj bogaty to nie znaczy ze sie tutaj rozdaje pieniadze, to nie socializm jak
                            ktos nie chce pracowac nie ma za co zyc i juz
                            o jakiej cywilizacji mowisz? mylisz pojecia
                            rozmowa z toba to tak jakby isc do restauracji i zamowc jedzenie razem z
                            deserem zmieszac ciastko z sosem pieczarkowym a na schabowego polozyc lody i to
                            jesc, zwymiotowac mozna od tej mieszanki...
                            umiesz trzymac sie tematu jednego?
                            nie mam zamiaru wiecej odpisywac na twoje posty, czy tak kazdego meczysz kto
                            zablokuje tobie mozliwosc wysylania maili?
                            nie musisz odpowiadac
                            • Gość: emigrant Re: do kagana i jorla IP: *.proxy.aol.com 30.06.04, 20:23
                              Zapraszam w takim razie na kawe w Warszawie. Tez jestem czesto. Pokaze wtedy
                              oplaty za szkole panstwowa w USA i papiery za studia syna bo obecnie sa w
                              POLSCE, dzieci i dokumenty.
                              Chetnie sie spotkam w uroczej kawiarni na Nowym Swiecie, moge tez pokazac
                              slamsy Warszawy. Po tym co zobaczylam w Stanach nawet wydaja mi sie urocze.
                              zycze dalszych udanych podrozy
                              Propozycja jest na serio, choc mysle, ze dostane kosza
                              W kraju bede jesienia
                              dorawa1@gazeta.pl
                              • Gość: Kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 00:50
                                Niestety, nie moge na razie skorzystac z zaproszenia bo jestem becnie w
                                Singapurze. Ale co sie odwlcze, to nie uciecze! :)
                                ps: TAK OCHYDNYCH SLUMSOW JAK KILOMETR OD KAPITOLU STANOWEGO W ST. PAUL,
                                MINNESOTA NIE WIDZIALEM NIGDZIE POZA INDIAMI...
                            • Gość: Kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 00:56
                              Wlasnie bylem jeszcze wczoraj w Berlinie, i jakos brudow tam nie widzialem.
                              Natomiast porownaj dworzec autobusowy w Minneapolis (miasto wielkosci
                              porownywealnej z Berlinem) do nowego Ostbahnfoff w Berlinie czy nawet do stacji
                              S-Bahn... W USA dobrze zyje 10% bogaczy (upper class i upper middle class), 20%
                              zyje w skrajnej nedzy na oziomie III swiata, a pozostale 70% ledwo wiaze koniec
                              z koncem, haruje po 10 godzin na dobe, boi sie utraty pracy i calego dorobku
                              swego zycia, i zaciaga coraz to nowe kredyty na obsluge starych (o ich
                              spalceniu nie moga nawet marzyc - zaciagaja nowe kredyty na obsluge starych,
                              czyli na palcenie odsetek)...
                              Pozdr. z Azji Pld-Wsch
                              Kagan
                          • Gość: kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 00:57
                            potwierdzam w 99.99% twe spostrzezenia! :)
                            kagan
                        • Gość: kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 00:58
                          chodzi o to, ze w USA jak i w Indiach czy Afryce ton miastu nadaja slumsy, a w
                          Europie, nawet w Polsce, nie...
                      • Gość: kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 01:00
                        kiczowatosc amerykanskich miast zauwazyl juz Raczynski, sanacyjny dypolomata,
                        pozniej tzw. prezydent RP na emigracji...
                • Gość: kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 01:08
                  USA technologicznie nie robi postepow: wciaz maja tylko owe niebezpieczne space
                  shuttles z lkat 1970tych. Ow prywatny samolot kosmiczny to zas tylko popluczyny
                  po X-planes, ktore lataly na hranice kosmosu kilkanascie lat temu. Po prostu
                  USA nie stac bylo na ich utrzymanie i modyfikacje: mysleli, ze jak ZSRR padlo,
                  to nie ma potrzeby... A Ruskie wciaz w kosmos lataja, i to bezpiecznie, i
                  dolaczyli do nich Chinczycy...
              • Gość: kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 01:04
                Niemcy sa wciaz czolowym exporterem swiata i wciaz maja nadwyzke bilansu
                rachunku biezacego (current account, nie mylic z budzetem fedralnym). USa
                produkuje zas obecnie w zasadzie tylko bron - przemysl lotniczy i samochodowy
                produkuje wyroby cywilne tylko przy okazji (rezerwa mocy produkcyjnej na
                wypadek powazniejszej wojny), a,erykanskie stocznie to zas praktycznie tylko
                produkcja okretow bojowych. USA sprowadz w zasadzie wszystko oza uzbrojeniem i
                zywnoscia, stad ten olbrzymi deficyt handlu zagranicznego i ogromny dlug
                zagraniczny...
                • Gość: kagan USA to nie malutki Singpaur... IP: *.antlabs.com / 203.117.181.* 01.07.04, 02:25
                  ... co moze wyzyc z uslug. USA musza produkowac realne wyroby i uslugi (czytaj
                  niefinansowe) aby przetrwac.
                  • Gość: Kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.07.04, 11:45
                    I jeszcze jedno: bedac tranzytem w Singapurze (p. poprzedni post), poczytalem
                    sobie tamtejsza prase, i wyczytalem, ze w USA 43 miliony obywateli nie ma
                    ubezpieczenia medycznego (Medicare w USA dostepny jest tylko dla emerytow, a
                    nie dla wszystkich legalnych rezydentow jak w Australii)... :(
                    • Gość: Kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.nyc.rr.com 06.07.04, 15:25
                      Teraz jestem tranzytem w USA w oczekiwaniu na samolot do Paryza.
                      Wlasnie przeszedlem sie po dworcu lotniczym i stwierdzilem, ze to syf.
                      Wszedzie slumsy i kupa nieubezpieczonych biedakow. Deficyt widac golym okiem.
                      Przy kiosku z gazetami grupa zebrakow w obdartych ubraniach probowala mnie
                      zaczepic ale kiedy siegnale do kieszeni aby dac im pare groszy pojawila sie przy
                      mnie grupa tajniakow w mundurach z karabinami maszynowymi gotowymi do strzalu.
                      Zrezygnowalem i poszedlem kupic sobie piwo. I tu przekonalem sie o rzeczywistej
                      inflacji. Biorac butelke z polki widzialem cene $4.19 kiedy stalem w kolejce
                      menadzer zmienil cene na $4.99 a kiedy doszedlem do kasy kosztowalo juz $5.79.
                      Kazdy moze sobie obliczyc, ze inflacja byla 144%.
                      • Gość: kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.wev.vic.gov.au 07.07.04, 07:18
                        Uwaga na falszywe kagany ze slumsow NY!
                        1) USA jest na przedostatnim miejscu wsrod 13 najbogatszych panstw swiata
                        jesli chodzi o wskazniki zdrowotnosci.
                        2) 43 miliony Amerykanow nie ma zadnego ubezpieczenia na wypadek choroby.
                        3) USA ma najkosztowniejszy system opieki zdrowotnej na swiecie.
                        4) Miliony Amerykanow umiera na choroby, ktore w innych rozwinietych
                        panstwach sa skutecznie leczone i to po rozsadnym koszcie.
                        5) Amerykanscy lekarze sa zainteresowani tylko zwiekszaniem swych dochodow.
                        Oto do czego prowadzi prywatyzacja sluzby zdrowia... :(
                        Kagan z Melbourne, Victoria, Australia
                        Zrodlo: Bob Herbert MILLIONS DIE IN US BECAUSE OF POOR ACCESS TO HEALTH CARE.
                        Oryginalnie w "New York Times", przedruk w "The Strait Times" (Singapur) z
                        dnia 29 czerwca 2004.
                    • Gość: Zrodlo Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.wev.vic.gov.au 07.07.04, 07:19
                      1) USA jest na przedostatnim miejscu wsrod 13 najbogatszych panstw swiata
                      jesli chodzi o wskazniki zdrowotnosci.
                      2) 43 miliony Amerykanow nie ma zadnego ubezpieczenia na wypadek choroby.
                      3) USA ma najkosztowniejszy system opieki zdrowotnej na swiecie.
                      4) Miliony Amerykanow umiera na choroby, ktore w innych rozwinietych
                      panstwach sa skutecznie leczone i to po rozsadnym koszcie.
                      5) Amerykanscy lekarze sa zainteresowani tylko zwiekszaniem swych dochodow.
                      Oto do czego prowadzi prywatyzacja sluzby zdrowia... :(
                      Kagan z Melbourne, Victoria, Australia
                      Zrodlo: Bob Herbert MILLIONS DIE IN US BECAUSE OF POOR ACCESS TO HEALTH CARE.
                      Oryginalnie w "New York Times", przedruk w "The Strait Times" (Singapur) z
                      dnia 29 czerwca 2004.
                      Kagan z Melbourne, Vic.
                      • Gość: Kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.07.04, 08:41
                        No coz, USA jest FEDERACJA praktycznie niepodleglych panstw (stanow, czyli
                        STATES, a "state" znaczy i "stan" i "panstwo"). A wiec ze wzgledu na wielkosc
                        gospodarki USA (wciaz nr 2 na swiecie, po Chinach, a przed Japonia i Niemcami).
                        zawsze znajdzie sie w USA jakas enklawa dobrobytu i rozwoju. Ale faktem jest,
                        ze USA z wierzyciela swiata zrobila sie jego dluznikiem, ze przemysl w USA
                        upadl (poza zbrojeniowym) i ze gospodarka USA jest gospodarka oparta na
                        spekulacji i mistyfikacji, a nie produkcji, stad jej upadek jest latwy do
                        przewidzenia, bowiem nie mozna w dluzszym okresie zyc z zaciagania coraz to
                        nowych kredytow. Tyle, ze Polska wpadla w pulapke kredytowa w mniej niz 10 lat
                        po zaczeciu zycia na kredyt, a USA moze tak ciagnac jescze przez pare dekad,
                        ale co sie odwlecze, to nie uciecze...
                        Pozdr. z Melbourne
                        Kagan
                        • Gość: kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 12.07.04, 09:27
                          widze, ze mych adwersarzy jakby zamurowalo...
                          • viper39 Re: USA to nie malutki Singpaur... 12.07.04, 17:48
                            kagan,
                            tak sobie patrze na twoje poczynania i czytam te brednie ktore piszesz i nie
                            moge uwierzyc ze tak durni ludzie jak ty chodza po ziemi
                            czlowieku ty nic madrego nie napisales wogole, ja mam ubaw jak ty sam juz do
                            siebie mowisz i odpowiadasz sobie, przeciez kagan kretynie jeden ciebie tutaj
                            traktuja jak idiote wiec to nie zamurowanie ale smiech, nikt juz sie nie zniza
                            do dyskutowania z toba, bo ty poprostu ani wiedzy nie masz i na dodatek
                            klamiesz jak najety, to o czym z toba dyskutowac?
                            o czym mozna z ludzmi dyskutowac jak ci ludzie nigdy nie widzieli usa, o czym
                            ty mozesz mi powiedziec co sie dzieje tutaj jak ty o tym nie masz pojecia, tak
                            jak koszty szkoly 40tys za univ of minesota a tak naprawde to sa 18tys (podalem
                            nawet tobie strone internetowa), tak samo jak pracodawca sciagajacy ciebie do
                            usa jak ma pod nosem 100 tys lepszych programistow, tak jak placenie przez
                            pracodawce za szkole twoich dzieci, tak samo jak znajomosc tutejszej sluzby
                            zdrowia, itd, facet udowodniles ze nie masz pojecia o tym kraju wiele razy, i
                            nadal sie osmieszasz, ludzie nie chca z toba matole rozmawiac bo ty nie
                            przyjmujesz zadnych argumentow zaslepiony swoja nienawiscia do kraju w ktorym
                            chialbys byc ale nie mozesz bo papierow nie masz,
                            kompleksy wielkie?
                            facet przestan sie osiemieszac, to taka naprawde dobra rada, ty jorl macie
                            blade pojecie o ekonomii i polityce, a pretendujecie do bycia guru w tej
                            dziedzinie, to jest ciekawe, co ciekawsze to to ze ludzie czytajac czasami
                            biora wasze wypowiedzi za informacje i pozniej sa zaskoczeni tymi klamstwami i
                            naciaganiem prawdy przez was, brakiem umiejetnosci interpretowania prostych
                            statystyk, itd
                            a wiec jak widzisz nie mozesz byc moim adwersarzem bo NIE wiesz co mowisz...
                            polecam kagan psychiatre, i to dobrego bo masz duze kompleksy i sam do siebie
                            juz gadasz
                            a pozniej poczytaj pozwiedzaj moze sie nauczysz czegos ciekawego i przydatnego
                            • Gość: felusiak To jest poziom magla, Kagan IP: *.nyc.rr.com 13.07.04, 03:21
                              kagan napisalo:
                              > widze, ze mych adwersarzy jakby zamurowalo...

                              Kiedy to przeczytalem postanowilem juz nie odpowiadac w tym watku. Niech se
                              Kagan sam do siebie pisze ale viper nie wytrzymal. Viper, druhu kiedy
                              przestaniemy dodawac do watku, umrze on smiercia naturalna a wraz z nim Kagan
                              odejdzie w przeszlosc.
                              Nie dopisujmy juz.
                              • Gość: JOrl druhy-do roboty! IP: 193.95.100.* 13.07.04, 17:53
                                Felusiak, jak juz nie bedziesz ze swoim druhem-zuchem odpowiadal Kaganowi, to
                                moze zajmiecie sie Wasza roznica zdan na temat doplacania dzieciom pracownikom?
                                Nie dajcie mi az takim glupim umrzec!!!
                                Pozdrowienia
                                • Gość: felusiak Re: druhy-do roboty! IP: *.nyc.rr.com 13.07.04, 20:47
                                  Zacznij watek o doplacaniu to ci odpowiem z odnosnikami i linkami.
                                • viper39 Re: druhy-do roboty! 13.07.04, 22:05
                                  Gość portalu: JOrl napisał(a):
                                  > Felusiak, jak juz nie bedziesz ze swoim druhem-zuchem odpowiadal Kaganowi, to
                                  > moze zajmiecie sie Wasza roznica zdan na temat doplacania dzieciom
                                  pracownikom? > Nie dajcie mi az takim glupim umrzec!!!
                                  > Pozdrowienia


                                  co to jorl czytac nie umiesz? radze przeczytac raz jeszcze to co napisalem bo
                                  wyraznie napisane jest w jaki sposob co i jak jest robione, wcale nie zaprzecza
                                  to felusiakowi, ale napewno zaprzecza tumanowi kaganowi
                                  a ty co wtorny analfabeta jestes? czytac i zrozumiec textu nie potrafisz, a
                                  jednak mialem o tobie lepsze zdanie, coz czlek sie myli czasami co do ludzi


                                  a swoja droga felusiak pijasz moze piwo? mozna by jakis kufelek zrobic...
                                  • Gość: felusiak Re: druhy-do roboty! IP: *.nyc.rr.com 13.07.04, 23:45
                                    Nalezalem niegdys do piwnych zuchow ale kiedy przeszedlem do harcerzy w piwnym
                                    zastepie nie bylo juz dla mnie miejsca i trafilem do palaczy.
                                  • Gość: Kagan Re: druhy-do roboty! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 14.07.04, 09:47
                                    Kiedy odchamiejesz?
                              • Gość: Kagan Re: To jest poziom magla, Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 14.07.04, 09:50
                                Wy jestescie jak baby z magla... :(
                            • Gość: Kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 14.07.04, 09:52
                              Widze, ze stac was tylko na niewybredne ataki ad personam, bo o ekonomii nie
                              macie zielonego pojecia, wiec nadrabiacie chamska buta... :(
                              • Gość: felusiak Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.nyc.rr.com 14.07.04, 21:23
                                Kagan, druhu jedyny wreszcie i mnie dotknelo i przejrzalem na oczy. Masz
                                calkowita racje. Mnoza i dziela i klamia. Wierze juz, ze masz te doktoraty.
                                A to co napisales o sytuacji zdrowotnej to swieta prawda i o podatkach tez.


                                Ale czy moglbys juz wiecej nie pisac? Wez wszystkie pieniadze, zabierz dom i
                                meble i samochod tez sobie wez tylko qrwa przestan juz pisac, please.
                                • Gość: Kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.07.04, 09:51
                                  Widac, ze pisze prawde, stad tak byc chcial sie mnie pozbyc z tego forum... ;)
                                  • viper39 Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on 16.07.04, 17:18
                                    Gość portalu: Kagan napisał(a):
                                    > Widac, ze pisze prawde, stad tak byc chcial sie mnie pozbyc z tego forum... ;)

                                    kagan nie zrozumiales goscia, on nie chce abys odszedl z tego forum ale posiadl
                                    wiedze ktorej tobie brakuje, otworz sie wiec na wiedze i zaaplikuj sobie
                                    cierpliwosc i ucz sie kolego ucz abys wiedzial co to prawda i wiedzial jak ja
                                    odroznic od fantazji ktora tutaj ludziom serwujesz
                                    • Gość: Kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: 203.221.209.* 17.07.04, 10:03
                                      Wiedze to ja mam, i potrafie, w odroznieniu od ciebie, widziec roznice miedzy
                                      propaganda a rzeczywistoscia...
                                      • kupierczycki Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on 17.07.04, 15:52
                                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                        > Wiedze to ja mam, i potrafie, w odroznieniu od ciebie, widziec roznice miedzy
                                        > propaganda a rzeczywistoscia...

                                        Kagan, to ty sobie ta wiedze trzymaj i z nikim nie dziel sie. Strzez tej wiedzy
                                        jak zrenicy oka. Nikomu nie mow.
                                        • viper39 Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on 17.07.04, 21:42
                                          kupierczycki napisał:

                                          > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                                          > Wiedze to ja mam, i potrafie, w odroznieniu od ciebie, widziec roznice mi
                                          > edzy propaganda a rzeczywistoscia...
                                          >
                                          > Kagan, to ty sobie ta wiedze trzymaj i z nikim nie dziel sie. Strzez tej
                                          wiedzy jak zrenicy oka. Nikomu nie mow.


                                          do tego bym tylko dodal
                                          kagan sluchaj co inni ludzie mowia ktorzy jesli maja inne zdanie niz ty
                                          oczywiscie nie maja racji, no ale sluchaj i wogole zachowaj swoje "madrosci dla
                                          siebie i tych ktorych masz wokolo nie obwieszczaj swiatu kalectwa umyslowego
                                          ktore ciebie spotkalo
                                          kagan nie rozumiesz jednego usa to bardzo "prosty w obsludze i rozumowaniu"
                                          kraj wszystko jest jawne i dostepne bo nie mozna tutaj nic ukryc
                                          czubas mial racje nie dales sobie tutaj rady i placzesz ze tutaj w gettach jest
                                          zle bo tobie w gettcie bylo zle, no coz to byl twoj wybor
                                          poza tym to co tutaj okreslane jest gettem to wyglada calkiem calkiem w
                                          porownaniu z tym co jest gdzies indziej niezlym miejscem
                                          oj smieszny jestes
                                          a teraz czekamy z niecierpliwoscia na twoja "mysl przewodnia towarzyszu"
                                          • Gość: Kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.07.04, 09:21
                                            Nie masz pojecia o USA! To kraj rzadzony przez stara elite angloprotestancka i
                                            nowa zydowska, gdzie oficjalnie jest demokracja, a na prawde rzadzi anonimowa
                                            garstka wlascicieli USA (kilka rodzin), a to, co podaja media, jest w 99%
                                            czysta propaganda, obliczona na oszukanie maluczkich, takich jak ty... USA to
                                            kraj pilnie strzezonych tajemnic, z wszechwladna FBI i CIA, i innymi agencjami,
                                            niektorymi tak tajnymi, ze nawet nie maja nazwy... No coz, z twoja znajomoscia
                                            angielskiego musisz miec b. ograniczona wiedze o polityce USA...
                                        • Gość: Kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.07.04, 09:22
                                          Nie jestem az takim egoista jak ty czy wiekszosc Amerykanow... ;)
                                          • Gość: UP! :) Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au 20.07.04, 05:41
                                            • Gość: kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.07.04, 09:07
                                              adwersarzom zabraklo argumentow?
                                              • viper39 Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on 22.07.04, 14:02
                                                "• Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au
                                                Gość: UP! :) 20.07.2004 05:41 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                                • Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au
                                                Gość: kagan 22.07.2004 09:07 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                                adwersarzom zabraklo argumentow?"

                                                tak kagan z glupkiem takim jak ty nie dyskutuje sie,
                                                widze ze juz sam sobie odpisujesz i sam sobie przytakujesz, czekam na moment
                                                kiedy sam z soba sie nie bedziesz zgadzal i bedziesz sie klocil sam z soba
                                                publicznie
                                                jestes mitoman, poza tym zapomniales sie wylogowac matole
                                                • Gość: Kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.vic.gov.au 24.07.04, 07:07
                                                  Znow tylko masz "argumenty" ad personam... :(
                                                  • Gość: 205 ;) Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au 02.08.04, 11:18
                                                  • Gość: LINK Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.08.04, 09:14
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14624254&a=14624254
                                                  • Gość: UP! Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 09.08.04, 05:51
                                                  • Gość: Kagan "Hedonioc method" IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 08:58
                                                    John Gray, hedonic i boom gospodarczy
                                                    Autor: Gość: hubert IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                                                    Data: 10.08.2004 08:33 + dodaj do ulubionych wątków

                                                    + odpowiedz na list

                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    powróćmy zatem do meritum.
                                                    naczytałem się waszych tu postów i aż dziw bierze że nie możecie znaleźć lini
                                                    porozumienia (uniwersalną metodą stosowaną od zarania dziejów, niekoniecznie
                                                    godną pielęgnowania jest obrzucanie się błotem).
                                                    ja mieszkam na zamojskiej prowincji i może nie robię kasy w stanach ale swój
                                                    rozum i wykształcenie mam. nie całkiem przypadkowo natknąłem się niedawno na
                                                    artykuł z ReS Publiki będącego fragmentem książki J. Graya:

                                                    " Amerykańska koniunktura gospodarcza z końca ubiegłego wieku okazała się
                                                    klasycznym humbugiem. Jedyną nowością był jego rozmiar. Ta większa niż
                                                    kiedykolwiek, sztucznie napompowana koniunktura zawdzięczała swoje istnienie
                                                    ogromnej ilości taniego kredytu i napływowi kapitału z zagranicy.

                                                    Atrakcyjność inwestowania w gospodarkę amerykańską wynikała po części z
                                                    przekonania, że Stany Zjednoczone osiągnęły wysoki, trwały wzrost wydajności.
                                                    Jednak dowody na poparcie tego przekonania są bardzo wątpliwe. Amerykańskie
                                                    statystyki gospodarcze korzystają z metody znanej jako księgowość hedonistyczna
                                                    (hedonic accounting), która przymyka oko na zmiany jakości wytwarzanych dóbr.

                                                    Efektem stosowania tej metody jest zawyżanie amerykańskiej wydajności. Wzrost
                                                    wydajności, o którym piszą publicyści Nowej Ery, może być niemal w całości
                                                    wynikiem tego sposobu księgowania. Jak ujął to jeden z brytyjskich
                                                    obserwatorów: "Efekt stosowania księgowości hedonistycznej jest taki, że
                                                    oficjalny wzrost PKB Stanów Zjednoczonych przekracza wzrost rzeczywisty o pół
                                                    procenta rocznie. Ta różnica, wynikająca ze specyficznego sposobu księgowania,
                                                    w znacznym stopniu odpowiada za "cudowny" wzrost wydajności, który wciąż
                                                    zachwyca wyznawców nowej ekonomii".

                                                    O krótkotrwałym charakterze amerykańskiego boomu gospodarczego zadecydował
                                                    jeszcze jeden czynnik. Otóż rozpowszechnione przekonanie, iż cykl
                                                    koniunkturalny przestał obowiązywać, sprawiło, że dał on o sobie znać ze
                                                    zdwojoną siłą. Wiara inwestorów w to, że banki centralne zdołały uwolnić się od
                                                    ograniczeń cyklu gospodarczego, jest nieomylnym znakiem, iż zbliża się poważny
                                                    kryzys. Rynki finansowe nie są samoregulującymi się systemami. Jak wykazali
                                                    Hyman Minsky i George Soros, rynki są ze swej istoty niestabilne - najbardziej
                                                    zaś wówczas, gdy panuje przekonanie o ich stabilności.

                                                    Zagraniczni kapitaliści dali się uwieść wyjątkowo kreatywnym metodom
                                                    rachunkowym oraz statystykom wydajności przypominającym te fabrykowane za
                                                    czasów sowieckich, i zainwestowali w cud gospodarczy, który najprawdopodobniej
                                                    nigdy nie miał miejsca. Sytuacja zawsze była bardzo niestabilna. Gdy po
                                                    bankructwie koncernu energetycznego Enron spadło zaufanie do standardów
                                                    amerykańskiej rachunkowości, jedno z głównych źródeł "amerykańskiego cudu
                                                    gospodarczego" - napływ zagranicznego kapitału - stanęło pod znakiem
                                                    zapytania."

                                                    Wskutek łatwego do przewidzenia kaprysu fortuny Stany Zjednoczone znalazły się
                                                    na łasce tegoż systemu wolnego przepływu kapitału, który narzuciły światu w
                                                    latach dziewięćdziesiątych. Destabilizacja wywołana przez tak zwany kryzys
                                                    azjatycki oraz niewywiązanie się Rosji ze spłaty długu zagranicznego dotarła do
                                                    epicentrum globalnego wolnego rynku. W efekcie będziemy świadkami globalnych
                                                    zakłóceń gospodarczych, które pociągnął za sobą konsekwencje o charakterze
                                                    geopolitycznym"

                                                    całość jest o wiele bardziej interesująca i dostępna pod aresem
                                                    respublica.onet.pl/1143920,artykul.html
                                                    polecam również kilka innych artykułów zwłaszcza tych dotyczących globalizacji
                                                    i wolngo handlu tejże Res Publiki.

                                                    pozdrawiam JOrla
                                                    hubert



                                                  • Gość: Kagan Kolejny link IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 08:59
                                                    John Gray, hedonic i boom gospodarczy
                                                    Autor: Gość: hubert IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                                                    Data: 10.08.2004 08:33
                                                    powróćmy zatem do meritum.
                                                    naczytałem się waszych tu postów i aż dziw bierze że nie możecie znaleźć lini
                                                    porozumienia (uniwersalną metodą stosowaną od zarania dziejów, niekoniecznie
                                                    godną pielęgnowania jest obrzucanie się błotem).
                                                    ja mieszkam na zamojskiej prowincji i może nie robię kasy w stanach ale swój
                                                    rozum i wykształcenie mam. nie całkiem przypadkowo natknąłem się niedawno na
                                                    artykuł z ReS Publiki będącego fragmentem książki J. Graya:

                                                    " Amerykańska koniunktura gospodarcza z końca ubiegłego wieku okazała się
                                                    klasycznym humbugiem. Jedyną nowością był jego rozmiar. Ta większa niż
                                                    kiedykolwiek, sztucznie napompowana koniunktura zawdzięczała swoje istnienie
                                                    ogromnej ilości taniego kredytu i napływowi kapitału z zagranicy.

                                                    Atrakcyjność inwestowania w gospodarkę amerykańską wynikała po części z
                                                    przekonania, że Stany Zjednoczone osiągnęły wysoki, trwały wzrost wydajności.
                                                    Jednak dowody na poparcie tego przekonania są bardzo wątpliwe. Amerykańskie
                                                    statystyki gospodarcze korzystają z metody znanej jako księgowość hedonistyczna
                                                    (hedonic accounting), która przymyka oko na zmiany jakości wytwarzanych dóbr.

                                                    Efektem stosowania tej metody jest zawyżanie amerykańskiej wydajności. Wzrost
                                                    wydajności, o którym piszą publicyści Nowej Ery, może być niemal w całości
                                                    wynikiem tego sposobu księgowania. Jak ujął to jeden z brytyjskich
                                                    obserwatorów: "Efekt stosowania księgowości hedonistycznej jest taki, że
                                                    oficjalny wzrost PKB Stanów Zjednoczonych przekracza wzrost rzeczywisty o pół
                                                    procenta rocznie. Ta różnica, wynikająca ze specyficznego sposobu księgowania,
                                                    w znacznym stopniu odpowiada za "cudowny" wzrost wydajności, który wciąż
                                                    zachwyca wyznawców nowej ekonomii".

                                                    O krótkotrwałym charakterze amerykańskiego boomu gospodarczego zadecydował
                                                    jeszcze jeden czynnik. Otóż rozpowszechnione przekonanie, iż cykl
                                                    koniunkturalny przestał obowiązywać, sprawiło, że dał on o sobie znać ze
                                                    zdwojoną siłą. Wiara inwestorów w to, że banki centralne zdołały uwolnić się od
                                                    ograniczeń cyklu gospodarczego, jest nieomylnym znakiem, iż zbliża się poważny
                                                    kryzys. Rynki finansowe nie są samoregulującymi się systemami. Jak wykazali
                                                    Hyman Minsky i George Soros, rynki są ze swej istoty niestabilne - najbardziej
                                                    zaś wówczas, gdy panuje przekonanie o ich stabilności.

                                                    Zagraniczni kapitaliści dali się uwieść wyjątkowo kreatywnym metodom
                                                    rachunkowym oraz statystykom wydajności przypominającym te fabrykowane za
                                                    czasów sowieckich, i zainwestowali w cud gospodarczy, który najprawdopodobniej
                                                    nigdy nie miał miejsca. Sytuacja zawsze była bardzo niestabilna. Gdy po
                                                    bankructwie koncernu energetycznego Enron spadło zaufanie do standardów
                                                    amerykańskiej rachunkowości, jedno z głównych źródeł "amerykańskiego cudu
                                                    gospodarczego" - napływ zagranicznego kapitału - stanęło pod znakiem
                                                    zapytania."

                                                    Wskutek łatwego do przewidzenia kaprysu fortuny Stany Zjednoczone znalazły się
                                                    na łasce tegoż systemu wolnego przepływu kapitału, który narzuciły światu w
                                                    latach dziewięćdziesiątych. Destabilizacja wywołana przez tak zwany kryzys
                                                    azjatycki oraz niewywiązanie się Rosji ze spłaty długu zagranicznego dotarła do
                                                    epicentrum globalnego wolnego rynku. W efekcie będziemy świadkami globalnych
                                                    zakłóceń gospodarczych, które pociągnął za sobą konsekwencje o charakterze
                                                    geopolitycznym"

                                                    całość jest o wiele bardziej interesująca i dostępna pod aresem
                                                    respublica.onet.pl/1143920,artykul.html
                                                    polecam również kilka innych artykułów zwłaszcza tych dotyczących globalizacji
                                                    i wolngo handlu tejże Res Publiki.

                                                    pozdrawiam JOrla
                                                    hubert



                                                  • Gość: Kagan "boom" w USA IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 08:59
                                                    John Gray, hedonic i boom gospodarczy
                                                    Autor: Gość: hubert IP: *.internetdsl.tpnet.pl
                                                    Data: 10.08.2004 08:33
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    powróćmy zatem do meritum.
                                                    naczytałem się waszych tu postów i aż dziw bierze że nie możecie znaleźć lini
                                                    porozumienia (uniwersalną metodą stosowaną od zarania dziejów, niekoniecznie
                                                    godną pielęgnowania jest obrzucanie się błotem).
                                                    ja mieszkam na zamojskiej prowincji i może nie robię kasy w stanach ale swój
                                                    rozum i wykształcenie mam. nie całkiem przypadkowo natknąłem się niedawno na
                                                    artykuł z ReS Publiki będącego fragmentem książki J. Graya:

                                                    " Amerykańska koniunktura gospodarcza z końca ubiegłego wieku okazała się
                                                    klasycznym humbugiem. Jedyną nowością był jego rozmiar. Ta większa niż
                                                    kiedykolwiek, sztucznie napompowana koniunktura zawdzięczała swoje istnienie
                                                    ogromnej ilości taniego kredytu i napływowi kapitału z zagranicy.

                                                    Atrakcyjność inwestowania w gospodarkę amerykańską wynikała po części z
                                                    przekonania, że Stany Zjednoczone osiągnęły wysoki, trwały wzrost wydajności.
                                                    Jednak dowody na poparcie tego przekonania są bardzo wątpliwe. Amerykańskie
                                                    statystyki gospodarcze korzystają z metody znanej jako księgowość hedonistyczna
                                                    (hedonic accounting), która przymyka oko na zmiany jakości wytwarzanych dóbr.

                                                    Efektem stosowania tej metody jest zawyżanie amerykańskiej wydajności. Wzrost
                                                    wydajności, o którym piszą publicyści Nowej Ery, może być niemal w całości
                                                    wynikiem tego sposobu księgowania. Jak ujął to jeden z brytyjskich
                                                    obserwatorów: "Efekt stosowania księgowości hedonistycznej jest taki, że
                                                    oficjalny wzrost PKB Stanów Zjednoczonych przekracza wzrost rzeczywisty o pół
                                                    procenta rocznie. Ta różnica, wynikająca ze specyficznego sposobu księgowania,
                                                    w znacznym stopniu odpowiada za "cudowny" wzrost wydajności, który wciąż
                                                    zachwyca wyznawców nowej ekonomii".

                                                    O krótkotrwałym charakterze amerykańskiego boomu gospodarczego zadecydował
                                                    jeszcze jeden czynnik. Otóż rozpowszechnione przekonanie, iż cykl
                                                    koniunkturalny przestał obowiązywać, sprawiło, że dał on o sobie znać ze
                                                    zdwojoną siłą. Wiara inwestorów w to, że banki centralne zdołały uwolnić się od
                                                    ograniczeń cyklu gospodarczego, jest nieomylnym znakiem, iż zbliża się poważny
                                                    kryzys. Rynki finansowe nie są samoregulującymi się systemami. Jak wykazali
                                                    Hyman Minsky i George Soros, rynki są ze swej istoty niestabilne - najbardziej
                                                    zaś wówczas, gdy panuje przekonanie o ich stabilności.

                                                    Zagraniczni kapitaliści dali się uwieść wyjątkowo kreatywnym metodom
                                                    rachunkowym oraz statystykom wydajności przypominającym te fabrykowane za
                                                    czasów sowieckich, i zainwestowali w cud gospodarczy, który najprawdopodobniej
                                                    nigdy nie miał miejsca. Sytuacja zawsze była bardzo niestabilna. Gdy po
                                                    bankructwie koncernu energetycznego Enron spadło zaufanie do standardów
                                                    amerykańskiej rachunkowości, jedno z głównych źródeł "amerykańskiego cudu
                                                    gospodarczego" - napływ zagranicznego kapitału - stanęło pod znakiem
                                                    zapytania."

                                                    Wskutek łatwego do przewidzenia kaprysu fortuny Stany Zjednoczone znalazły się
                                                    na łasce tegoż systemu wolnego przepływu kapitału, który narzuciły światu w
                                                    latach dziewięćdziesiątych. Destabilizacja wywołana przez tak zwany kryzys
                                                    azjatycki oraz niewywiązanie się Rosji ze spłaty długu zagranicznego dotarła do
                                                    epicentrum globalnego wolnego rynku. W efekcie będziemy świadkami globalnych
                                                    zakłóceń gospodarczych, które pociągnął za sobą konsekwencje o charakterze
                                                    geopolitycznym"

                                                    całość jest o wiele bardziej interesująca i dostępna pod aresem
                                                    respublica.onet.pl/1143920,artykul.html
                                                    polecam również kilka innych artykułów zwłaszcza tych dotyczących globalizacji
                                                    i wolngo handlu tejże Res Publiki.

                                                    pozdrawiam JOrla
                                                    hubert



                                                  • Gość: kagan Re: "boom" w USA IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.08.04, 05:06
                                                    To co prawda po angolsku, ale latwym jezykiem pisane...
                                                    For Years - They Borrowed The Difference:
                                                    The income that Americans reported to the government shrank for two consecutive
                                                    years after 2000, according to the latest data from the Internal Revenue
                                                    Service (IRS). Total adjusted gross income on US tax returns fell 5.1 percent
                                                    to slightly more than $US 6 TRILLION in 2002 from $US 6.35 TRILLION in 2000.
                                                    Adjusted for inflation, the income of all Americans fell 9.2
                                                    percent from 2000 to 2002 according to the very latest IRS data.
                                                    Americans compensated for that fall in income by massive personal borrowings,
                                                    assisted by the Fed's interest rates cuts. But now, the writing is on the wall.
                                                    The US consumer/borrower is tapped out and is being hit by climbing prices on
                                                    everything from oil to imports of all descriptions.
                                                    The US consumer Price Index (CPI) for June was up 0.3 percent, more than
                                                    expected. Consumer prices have been rising at an annual rate of 4.9 percent in
                                                    the last six months. Since wages have been rising at only 2.6 percent, it's not
                                                    surprising that retail sales were weak in June.
                                                    Here comes the economic clincher. Total US credit market debt (government,
                                                    corporate, and individual) is $37.1 TRILLION. Debt is over 300% of GDP and
                                                    still growing. Total credit market debt had reached 260% of GDP in 1929 on the
                                                    eve of the Great Depression. Today, US total credit market debt has doubled
                                                    over the past five years. The US Treasury Department has reported that there
                                                    are $44 TRILLION in unfunded liabilities in the "Entitlement Programs". That
                                                    alone is more than the net worth in the country. Added up, funded and unfunded
                                                    US liabilities come to $US 81.1 TRILLION. The US net international debt
                                                    position to the rest of the world stood as of March 31 at $US 5.2 TRILLION.
                                                    Clearly, the USA is tapped out. It is running on empty momentum.
                                                    From: "The Global Report" 2004 - The Privateer market letter
                                                  • Gość: Link Re: "boom" w USA IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.08.04, 05:20
                                                    W USA tez potanieja
                                                    Autor: Gość: Antypod IP: *.nsw.bigpond.net.au
                                                    Data: 13.08.2004 05:03
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    Spec amerykanski Richard Russell:
                                                    By the way, I also believe that housing is very vulnerable. Generational low
                                                    interest rates have moved two-thirds of American families into their own homes.
                                                    It's a bubble waiting to burst. People don't realize that when they buy a house
                                                    it's going to cost them 10 percent a year to carry that house.

                                                    I see people here in Southern California buying one million, two million and
                                                    three million dollar homes. These people don't realize that it's going to cost
                                                    them in the hundreds of thousands of dollars to carry these million-dollar
                                                    homes. In the end, many of these "good-time buyers" will lose their homes. The
                                                    housing bubble will burst, and the homes that people stood in line to buy
                                                  • Gość: JGA Re: Praktyczna wskazowka dla polonii w USA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.08.04, 17:20
                                                    Ceny nieruchomosci w USA i innych krajach zlotego miliarda osiagnely rekordowy
                                                    poziom. Jesli jestes posiadaczem splaconego domu w tych krajach i wybierasz sie
                                                    na emeryture, to mozna rozwazyc zakup drugiej nieruchomosci w Polsce. Ceny
                                                    nieruchomosci w Polsce sa na razie rozsadne....
                                                  • Gość: Link Re: "boom" w USA IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 22.08.04, 07:25
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=15108907
                                                  • Gość: Kagan Re: "boom" w USA IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 22.08.04, 08:09
                                                    Wsciekle ataki "felusiaka" wiele mi mowia... ;)
                                                • Gość: felusiak Do vipera IP: *.nyc.rr.com 22.08.04, 08:09
                                                  Daj sobie spokoj viper. Kagan to absolutny polglowek. Pisze sam do sienie
                                                  zmieniajac podpisy. Obecnie popisuje sie na forum polonia. Te same dzdury pod
                                                  wieloma nickami. Ja juz z nim nie dyskutuje. On zabija kazdy watek swoimi
                                                  nedznymi wypocinami. Na te chorobe niestety nie ma lekarstwa.
                                                  • viper39 Re: Do vipera 22.08.04, 14:44
                                                    Gość portalu: felusiak napisał(a):
                                                    > Daj sobie spokoj viper. Kagan to absolutny polglowek. Pisze sam do sienie
                                                    > zmieniajac podpisy. Obecnie popisuje sie na forum polonia. Te same dzdury pod
                                                    > wieloma nickami. Ja juz z nim nie dyskutuje. On zabija kazdy watek swoimi
                                                    > nedznymi wypocinami. Na te chorobe niestety nie ma lekarstwa.


                                                    no tak masz racje na poczatku, ale co do ostatniego zdania nie zgadzam sie...
                                                    mozna w ciszy usiasc i wypic piwo, gdzies w zacisznym pubie

                                                    ok....
                                                    frakcja z NYC, a moze jakies spotkanie przy piwie? ostatnio nie za bardzo mam
                                                    czas pisac wiec? poza tym bardzo nie lubie w weekend odpisywac
                                                    udanego weekenda
                                                  • Gość: Kagan Re: Do vipera IP: *.lib.unimelb.edu.au 23.08.04, 12:12
                                                    To maja byc wasze argumenty? :(
                                                  • Gość: kagan Re: Do vipera IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 10:29
                                                    Patrz tez: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=15108907
                                                    Tam jest troche konkretnych danych...
    • Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.10.04, 13:23
      Księgowość hedonistyczna
      Owa, mocno wątpliwa pod względem teoretycznym i metodologicznym technika,
      stosowana przez amerykańskich księgowych i statystyków, polega na arbitralnym
      szacunku zmian w jakości towarów i usług, które to zmiany są kwantyfikowane i
      następnie używane w formie współczynników do korygowania wytworzonego PKB i
      zmian w poziomie cen. Jeżeli księgowi czy statystycy przyjmują wzrost jakości,
      to korygują oni PKB w górę, argumentując iż wzrost jakości (a więc także
      użyteczności ) powinien zawsze zwiększać wartość księgową wyprodukowanych dóbr
      i usług (większa wartość użytkowa powinna, ich zdaniem, znaleźć swe odbicie w
      wyższym PKB) , zaś CPI w dół, argumentując z kolei, iż wzrost cen spowodowany
      wzrostem jakości nie jest inflacyjny.

      Efektem stosowania tej metody jest zawyżanie amerykańskiego PKB a więc i
      wydajności pracy oraz zaniżanie inflacji (mierzonej wzrostem poziomu cen
      płaconych przez konsumentów, czyli CPI – Consumer Price Index). Wzrost
      wydajności, o którym często pisza w Polsce publicysci Nowej Ery czy Wprost,
      może być niemalże w całości wynikiem tego sposobu księgowania. Jak to ujął
      jeden z brytyjskich obserwatorów: "Efekt stosowania księgowości hedonistycznej
      jest taki, że oficjalny wzrost PKB Stanów Zjednoczonych przekracza wzrost
      rzeczywisty o pół procenta rocznie. Ta różnica, wynikająca ze specyficznego
      sposobu księgowania, w znacznym stopniu odpowiada za ‘cudowny’ wzrost
      wydajności, który wciąż zachwyca wyznawców nowej ekonomii”.

      Owners equivalent rent (OER)
      Jest to ekwiwalent hipotetycznych dochodów, które właściciel mieszkania bądź
      domku jednorodzinnego osiągałby, wynajmując owe mieszkanie (dom) na wolnym
      rynku. Jak wykazało niedawne badanie przeprowadzone przez Wydział Badań
      Ekonomicznych firmy Alliance Capital Management, ów OER jest powodem
      chronicznego niedowartościowania (underestimation) kosztów mieszkania
      (housing), który jest z kolei największym komponentem CPI, używanego
      najczęściej do pomiaru poziomu inflacji. Błąd w oszacowaniu poziomu inflacji w
      USA osiągnąl w roku 1998 0.6 punktów procentowych rocznie i wzrósł w ostatnich
      latach do 1 punktu procentowego. Zdaniem Joe Carson - autora cytowanego tu
      badania, niedowartościowanie (understating) inflacji ma poważne konsekwencje
      dla polityki monetarnej, a szczególnie ustalania stóp procentowych (interest
      rates) oraz podwyżek wynagrodzeń i innych świadczeń pieniężnych związanych ze
      wzrostem poziomu cen (cost-of-living adjustments).
      Jak słusznie twierdzi Carson: “Inflacja powinna być mierzona przez
      rejestrowanie cen towarów i usług, które były realnie (actually) kupowane i
      sprzedawane na rynku. Hipotetycznie przypisane ceny powinny zostać zignorowane
      przez twórców polityki (policy makers), jeśli nie dla żadnego innego powodu, to
      dla tego choćby, iż mogą one wprowadzać w błąd co do wysokości inflacji.”

      • Gość: felusiak Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.nyc.rr.com 30.10.04, 21:51
        Zastanawia mnie twoj upor w propagowaniu oczywistych bzdur.
        Czy ty przypadkiem nie dostajesz orgazmu piszac te idiotyczne posty?
        Naprawde rzadko spotyka sie takiego impotenta intelektualnego jak ty.
        Powinienes byz w muzeum glupoty, ignorancji i debilizmu zaraz przy wejsciu jako
        okaz.
        • Gość: Kagan Re: Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 08:50
          I to ma byc argument?
          Poczytaj lepiej www.cia.gov/cia/publications/factbook Central
          Intelligence Agency (USA) ?The World Factbook?
          Budget USA:
          revenues: $1.782 trillion
          expenditures: $2.156 trillion, including capital expenditures of NA (2003)
          Public debt: 62.4% of GDP (2003)
          • Gość: felusiak Re: Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.nyc.rr.com 01.11.04, 10:27
            Faktbook ukazuje sie od wielu lat i nie jest dla mnie nowoscia tak jak dla ciebie.
            nawet sam nie potrafiles tego wyszukac, v.ci podal ci link.
            PS. Kolo wynaleziono bardzo dawno temu. Nie wiedziales. Aha dopiero zes to odkryl.

            takich debili jak ty to nawet do ZOMO nie brali.
            • Gość: Kagan Re: Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 10:35
              Link do CIA znalem od lat. A reszta twego postu, to znow tylko bluzgi. Wstydz sie!
              • Gość: wstedze sie kagana Re: Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.nyc.rr.com 01.11.04, 10:44
                srales a nie znales. v.ci podal ten link a ty chwyciles sie go jak tonacy brzytwy.

                SAMOCHWAŁA

                Samochwała w kącie stała
                I wciąż tak opowiadała:

                "Zdolna jestem niesłychanie,
                Najpiękniejsze mam ubranie,
                Moja buzia tryska zdrowiem,
                Jak coś powiem, to już powiem,
                Jak odpowiem, to roztropnie,
                W szkole mam najlepsze stopnie,
                Śpiewam lepiej niż w operze,
                Świetnie jeżdżę na rowerze,
                Znakomicie muchy łapię,
                Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
                Jestem mądra, jestem zgrabna,
                Wiotka, słodka i powabna,
                A w dodatku, daję słowo,
                Mam rodzinę wyjątkową:
                Tato mój do pieca sięga,
                Moja mama - taka tęga
                Moja siostra - taka mała,
                A ja jestem - samochwała!"
                • Gość: Kagan Re: Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 10:58
                  Znow tylko ad personam. Zobacz, kto pierwszy podal ten link!
        • Gość: Prymus Rodzaje PKB (GDP) IP: *.mel.iprimus.net.au 04.11.04, 12:40
          Mamy bowiem:
          GDP at market prices,
          GDP at factor cost,
          GDP at constant prices.
          Liczony jest on bowiem roznymi metodami:
          - income approach,
          - expenditure approach,
          - production approach.
          W Australii tutejszy Urzad Statystyczny podaje ich srednia,
          czyli tzw. GDP (A).
          • Gość: Kagan Re: Rodzaje PKB (GDP) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 09.11.04, 10:40
            A tymczasem USD leci na dol...
            Fala spadkowa zza oceanu
            Praprzyczyna osłabienia dolara tkwi na rynkach międzynarodowych. Euro w
            poniedziałek kosztowało 1,2976 dol. - najwięcej w historii.
            Dolara pociągnęły w dół obawy ekonomistów o sytuację amerykańskiej gospodarki.
            W USA straszą rekordowe deficyty budżetowy i handlowy: pierwszy przekroczy w
            tym roku 413 mld dol., drugi - ponad pół biliona dol.
            - Może się niedługo okazać, że wyprzedawanie dolarów to początek kryzysu
            zaufania do tej waluty - uważa analityk Bank of Tokyo-Mitsubishi Derek
            Helpanny.
            Prezydent Bush zapewniał w ubiegłym tygodniu, że będzie walczył z rosnącym
            deficytem budżetowym. Dał jednak do zrozumienia, że wydatki na obronność i
            wojnę z terroryzmem na pewno będą rosnąć. Musi również znaleźć pieniądze na
            świadczenia socjalne dla emerytów. Jednocześnie podatki są obniżane, więc
            deficyt rośnie. ;)
            • Gość: i co? Re: Rodzaje PKB (GDP) IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.11.04, 12:14
              • Gość: UP! Re: Rodzaje PKB (GDP) IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 11:27
    • Gość: LINK Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.11.04, 11:31
      --------------------------------------------------------------------------------
      www.economist.com/agenda/displayStory.cfm?story_id=3372405
      CHARLES DE GAULLE, founder of France’s fifth republic, famously resented
      America’s paramount position in the global economy of the 1960s. The United
      States, he complained, enjoyed an “exorbitant privilege”. Because its currency,
      the dollar, served as the world’s reserve asset, America could live beyond its
      means, unconstrained by the periodic shortages of foreign exchange that haunted
      other, less privileged nations. Nicolas Sarkozy, France’s spirited finance
      minister, wants to inherit de Gaulle’s mantle as president of the fifth
      republic. Though somewhat smaller in stature than the great general, both
      physically and politically, Mr Sarkozy seems to share his outsized resentment
      of America’s economic privileges.
      Mr Sarkozy has more to envy than de Gaulle ever had. Today’s America lives
      beyond its means more flagrantly than ever before. Its government will spend
      about $427 billion more than it raises in taxes this year. The nation as a
      whole is running a deficit of $571.9 billion on its current account with the
      rest of the world. These twin deficits, Mr Sarkozy points out, weigh heavily on
      the dollar. The currency’s fall, interrupted in February, has resumed. On
      Monday November 8th, it plumbed a new low against the euro of close to $1.30.
      Only if America restrains its deficits will the markets regain confidence in
      the dollar, Mr Sarkozy warned. “This is a unanimous message from the Europeans
      and the International Monetary Fund that we send to the United States.” On
      Wednesday, the dollar dipped again, this time breaching the $1.30-per-euro mark.
      Mr Sarkozy no doubt fears that his American counterparts are quite happy to
      watch the dollar fall. Their professed commitment to a “strong dollar policy”
      might disguise a policy of benign neglect. America’s net overseas liabilities
      amounted to 23% of GDP at the end of last year, close to the record debts it
      amassed in 1894, according to Ken Rogoff and Maurice Obstfeld of the National
      Bureau of Economic Research. Crucially, the bulk of these debts are denominated
      in dollars. Thus America may be sorely tempted to dishonour its dollar debts,
      not by defaulting on them, but by devaluing them. (9)
    • Gość: Link Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 13.11.04, 05:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=17596067
      Pojdz tez na Google.com i pozukaj pod NATIONAL ACCOUNTS USA.
    • Gość: Link Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 13.11.04, 05:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=13353414&a=13353414
Inne wątki na temat:
Pełna wersja