Gość: JOrl Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 10:43 Ja mysle, ze kazdy ocenia wedlug siebie. I ciagle zarzucasz mi jakis klamstwa. Zapewne ze sam je uzywasz. Zreszta wsrod emograntow polskich ktorzy aby do czegos sie dochrapac musieli przejsc przez paskudne prace fizyczne i po osiagnieciu jakiegos stanu ciesza sie ze moga sobie cos tam nastepnego kupic. Mam tu tez takich. W Berlinie. Nie miesci Ci sie tez w glowie ze firma z Kanady szukajac elektronikow pokryla koszty mojego zaproszenia. Coz, wiem ze to jest dla Ciebie nieosiagalne i dlatego uwazasz za niemozliwe. Kazdy sadzi wedlug siebie. I naprawde wlasnie w Kanadzie widzialem jak ten wasz kontynet wyglada. I wlasnie wtedy stwierdzilem ze Niemcy sa dobrzy. W porownaniu do was. Co do klimatu. Mowilem o Kanadzie a nie USA! I tam klimat jest paskudny. Zreszta stwierdzilem ze tak naprawde najlepszy klimat na Swiecie jest srodkowoeuropejski. Do normalnego zycia. Co do skansenu. Konstruuje wiele urzadzen ktore potem sa produkowane. Jest to elektronika przemyslowa. I tu wlasnie Niemcy sa dobrzy. Np. urzadzenia do koparek. Czy dzwigow. Dlatego wspolpracujemy z wiekszymi, niemieckimi czy tez jedna francuzka firma. I te firmy maja duzy udzial w rynku Swiatowym. Sie zwiekszajacy. Rynek Ameryki Pn tez posrednio (bo sa nasze urzadzenia tam tez) zdobywamy. Zreszta jak moze wiesz Niemcy sa ogromnym exporterem wielu urzadzen. Dziwne jesli to skansen! A Wy w USA macie coraz wiekszy deficyt handlowy. Coraz mniej exportujecie, a ze exportujecie wiele prostych towarow jak zarcie to widac jacy jestescie konkurencyjni. I ta tendencja sie nasila. Kraj wysokorozwiniety ma normalnie w exporcie duzo wiekszy udzial wlasnie arytykulow przemyslowych, maszyn czy urzadzen, a w imporcie wiecej surowcow. Tak jest normalnie. A w USA? Nie exportujecie wiecej High-Tech jak importujecie. Proste, prawda? A byliscie naprawde kiedys przemyslowym krajem. I ja nie twierdze, ze sie rozwalicie. Tylko to, ze bedziecie tylko jednym z biegunow Swiata. Nic nie lepszym od innych. I taki Swiat jest prawidlowy. A w latach 90 wydawalo sie tam wam ze bedziecie Wladca Swiata i Okolic. Teraz wlasnie dlatego prowadzicie ta wojne w Iraqu bo usilujecie ta chimere podtrzymac. Ale wszyscy widza ze macie za malo sil i mozliwosci. I tak musi byc. Potem dojdzie do tego ze bedziecie musieli zyc za swoje czyli miec zrownowazony bilans handlowy. I wtedy bedziecie musieli mniej konsumowac. Bo teraz zrecie sporo za darmo. I jeszcze raz, zarzucajac klamstwa innym nasuwasz przypuszczenie ze to co opowiadasz sam klamiesz. Jestes po prostu tez jak felusiak takim wschodnioeuropejskim chamem. Beznadziejnym. Jak wielu emigrantow co przezylo upodlenie co najmniej na poczatku. A ja w Niemczech sie czuje dobrze. Mam szcunek u ludzi. Zreszta potrafie go jak trzeba wymusic. Po prostu taka jest hierarchia. I nie powoluj sie na jakies artykuly z pisemek jak Wprost. Bo ja czasmi je czytam i jak akurat pisza o rzeczach o czym ja wiem napewno, widze jakie maja mizerne pojecie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 11:32 Mysle, ze polemika z polskimi imigrantami ze slumsow Chicago czy NY nie ma sensu. Oni nie potrafia zrozumiec, ze dobry fachowiec moze otrzymac od firmy bilet z Australii do USA, i ze pracodawcza moze pokrywac koszta edukacji potomstwa (w calosci lub chocby nawet "tylko" czesciowo, jak to bylo w moim przypadku). No i te ichnie powolywanie sie na WPROST: pisemko proamerykanskich neoliberalow, niegdys bedacych prosowieckimi komuchami, jest po prostu smieszne. A USA musi obecnie falszowac statystyki CPI i GDP, bowiem USA z exportera kapitalu staly sie jego importerem, i to najwiekszym ma swiecie (Chiny to inna sprawa, bo ChRL inwestuje kapital w realna gospodarke, a nie w gospodarkw wirtualna i pasozytnicza konsumpcje jak USA): USA od czasow Reagana zyja na kredyt z zaciagania coraz to nowych dlugow, wiec musza przekonywac swych wierzycieli, ze sa wciaz wyplacalni, a wiec ze maja niska inflacje, niskie bezrobocie oraz wysoki produkt narodowy i dobra tego produktu dynamike. To jest wspolny interes rzadu i sektora prywatnego (mowa o Big Business), wiec "reka reke myje", i malo kto jest zainteresowany w powiedzeniu prawdy, a jak sie juz nawet ktos odwazy, to jest od razu okrzyczany zdrajca interesow USA... :( Pozdr. :) Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 do kagana i jorla 27.06.04, 21:59 "Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.dip.t-dialin.net Gość: JOrl 27.06.2004 10:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując Ja mysle, ze kazdy ocenia wedlug siebie. I ciagle zarzucasz mi jakis klamstwa. Zapewne ze sam je uzywasz. Zreszta wsrod emograntow polskich ktorzy aby do czegos sie dochrapac musieli przejsc przez paskudne prace fizyczne i po osiagnieciu jakiegos stanu ciesza sie ze moga sobie cos tam nastepnego kupic. Mam tu tez takich. W Berlinie." Ja oceniam wedlug tego co moge wyczytac z twoich postow, nie jestes zbytnio madrym czlowiekim nie dociera do ciebie slowo krytyki, nie znasz sie na ekonomii, nie znasz sie na biznesie, itd… Ja sie nie wstydze pracy fizycznej w czasie studiow tu w usa, I nie mysle ze ktokolwiek sie pracy bedzie wstydzil, wstydza sie tylko tacy jak ty ktorzy nigdy do niczego nie doszli a tutaj na forum opowiadaja bajki, gdzie co chwile przylapywani sa na klamstwach. Stary wyglasz mi na goscia ktory nigdy nic w zyciu nie osiagnal bo nie starczylo mu ani odwagi ani sily. Masz racje takich jak ty w Berlinie nie brakuje. Nie brakuje ich tez nigdzie. "Nie miesci Ci sie tez w glowie ze firma z Kanady szukajac elektronikow pokryla koszty mojego zaproszenia. Coz, wiem ze to jest dla Ciebie nieosiagalne i dlatego uwazasz za niemozliwe. Kazdy sadzi wedlug siebie. I naprawde wlasnie w Kanadzie widzialem jak ten wasz kontynet wyglada. I wlasnie wtedy stwierdzilem ze Niemcy sa dobrzy. W porownaniu do was." Wiem ze dla fachowcow jest wiele, ale trzeba najpierw byc tym fachowcem rozpoznawanym w kanadzie I usa, nie wystarcza niemcy. Dla mnie wiele rzeczy jest osiagalne ale na to musialem pracowac pare lat I to w usa a nie w niemczech, nikt za granice nie dzwoni po fachowca jesli ma go pod nosem. Jesli widziales kanade to nie mozesz oceniac usa. Taki to z ciebie jest “intelligent” ze nie widzisz roznicy miedzy dwoma krajami? Niemcy nie sa dobrzy w niczym ostatnio. Ale niemcy nie umieja tego zauwazyc, bo sa megalomanami zapatrzonymi w swoja niby wielkosc. Poza tym niemcy sa fatalni co do obcokrajowcow a szczegolnie dla polakow. Tu posluze sie artykulem Bratkowskiego czyli nie jest to tylko moja opinia. http://wprost.pl/ar/?O=61937&C=57 "Co do klimatu. Mowilem o Kanadzie a nie USA! I tam klimat jest paskudny. Zreszta stwierdzilem ze tak naprawde najlepszy klimat na Swiecie jest srodkowoeuropejski. Do normalnego zycia." Co do klimatu to tez oceniales klimat usa odpisujac jak to zle jest w usa, ktorego nigdy nie widziales, jak to swiadczy o tobie? "Co do skansenu. Konstruuje wiele urzadzen ktore potem sa produkowane. Jest to elektronika przemyslowa. I tu wlasnie Niemcy sa dobrzy. Np. urzadzenia do koparek. Czy dzwigow. Dlatego wspolpracujemy z wiekszymi, niemieckimi czy tez jedna francuzka firma. I te firmy maja duzy udzial w rynku Swiatowym. Sie zwiekszajacy. Rynek Ameryki Pn tez posrednio (bo sa nasze urzadzenia tam tez) zdobywamy. Zreszta jak moze wiesz Niemcy sa ogromnym exporterem wielu urzadzen. Dziwne jesli to skansen!" No coz panie kolego w elektronice przemyslowej potentatem sa japonczycy oraz amerykanie, I jakos niemieckich (tak wspanialych produktow) nie widac na rynku amerykanskim ale widac I amerykanskie I japonskie, I koreanskie, itd. Piszesz ze niemcy sa w tym dobrzy, no coz moze nie tak dobrzy aby byc na rynku amerykanskim. Poniewaz z racji zawodu ktory wykonuje czasami jestem w roznych miejscach na swiecie, I na sprzecie technologiach przemyslowych sie znam, jakos nie widze tam niemieckich wyrobow. Ponizej najpopularniejsze: HITACHI, BIG JOE, BOBCAT, CASE, CATERPILLAR, DYNAHOE, FORD, GENIE, INGERSOLL- RAND, INTERNATIONAL, JOHH DEERE, KOMATSU, MASSEY FERGUSON, STANLEY, TAKEUCHI, VOLVO, YALE, itd…. Niemcy exportuja samochody I piwo, reszta to skansen, nie licza sie wogole w technologiach, jak wspomnialem skansen. Nauka tez do dupy zaden z nimieckich universytetow nie nalezy do tzw siatowej ligi najepszych szkol w zadnej dziedzinie. Skansnen. Nawet testy dla samochodow takich jak Mercedes, BMW oraz porche robione sa w MIT (w Bostonie). Niemcy uznali ze tak lepiej. "A Wy w USA macie coraz wiekszy deficyt handlowy. Coraz mniej exportujecie, a ze exportujecie wiele prostych towarow jak zarcie to widac jacy jestescie konkurencyjni. I ta tendencja sie nasila." Kazdy kraj ma deficit handlowy, nie odkryles tutaj ameryki koles, nie zauwazyles ze duzo rzeczy ktore sie do niemiec dostaja z azji sa to w rzeczywistosci produkty amerykanskie ktore produkowane sa w azji dla zmniejszenia kosztow, ale technologia jest amerykanska. No ale skad mozesz wiedziec takie rzeczy, przeciez niemcy sa najlepsze ale w czym? "Kraj wysokorozwiniety ma normalnie w exporcie duzo wiekszy udzial wlasnie arytykulow przemyslowych, maszyn czy urzadzen, a w imporcie wiecej surowcow. Tak jest normalnie. A w USA? Nie exportujecie wiecej High-Tech jak importujecie. Proste, prawda?" Nie prawda, to jest mit, ktory dzieki matolom jest szerzony a ludzie ktorzy nie chca sie wziac za czytanie I edukowanie siebie wierza w to bo lenistwo I ignorancja wypelnila miejsce wiedzy. Czytaj wyzej jak to jest. "A byliscie naprawde kiedys przemyslowym krajem. I ja nie twierdze, ze sie rozwalicie. Tylko to, ze bedziecie tylko jednym z biegunow Swiata. Nic nie lepszym od innych. I taki Swiat jest prawidlowy. A w latach 90 wydawalo sie tam wam ze bedziecie Wladca Swiata i Okolic. Teraz wlasnie dlatego prowadzicie ta wojne w Iraqu bo usilujecie ta chimere podtrzymac. Ale wszyscy widza ze macie za malo sil i mozliwosci. I tak musi byc. Potem dojdzie do tego ze bedziecie musieli zyc za swoje czyli miec zrownowazony bilans handlowy. I wtedy bedziecie musieli mniej konsumowac. Bo teraz zrecie sporo za darmo." Tak kiedys ameryka byla tylko krajem przemyslowym ale dzis to jest kraj przemyslowo serwisowy, ktory zajmuje sie produkowaniem technologii a gotowy product moze produkowany byc np w azji, na tym polega dzisiejsza rewolucja technologiczna. Ale o tym tez trzeba poczytac. Co do wojny w iraku to gosciu nie masz pojecia jaka sila dysponuja amerykanie, bo gdyby chodzilo o podbicie tego kraju to wystarczyloby aby amerykanie zaczeli zabijac a z tego kraju nie zostaloby sie nic, oni poprostu pojechali do iraku usunac rezim saddama I wprowadzic demokracje, ale to temat rzeka. Ale jak widze tu tez socialistyczny niemiec ma blade pojecie o tym I dlatego taki polaczek jak ty tez nie wie bo sie nad tym nie zastanowi dlaczego cos sie wydarzylo na swiecie. Amerykanie jedza, chyba ze ty zresz? Poza tym zawsze place swoje rachunki I taka to jest zasada amerykanska. To niemcy nie placa swoich rachunkow. I zarli I byli ochraniani za darmo przez amerykanow przez wiele lat. Gdyby nie amerykanie niemcy by nie istnieli. Cos koles w historii jestes blady. "I jeszcze raz, zarzucajac klamstwa innym nasuwasz przypuszczenie ze to co opowiadasz sam klamiesz. Jestes po prostu tez jak felusiak takim wschodnioeuropejskim chamem. Beznadziejnym. Jak wielu emigrantow co przezylo upodlenie co najmniej na poczatku." O przepraszam, jestem POLAKIEM, to ty jestes matolem ktory pojechal do niemiec zapieprza przy zmywaniu garow codziennie I ma kompleks tego ze ktos ma lepiej. Poza tym twoja ignorancja I bieda umyslowa nie pozwalaja tobie na normalne myslenie. Co tu wlasnie nam pokazujesz codziennie kazdym swoim wpisem. Klamstwem poslugujecie sie oboje z kaganem ktory zostal zlapany na nim pare razy, tak samo jak ty jest matolem ktory nigdy do niczego nie doszedl ale chce uczyc innych. Wiec co chcecie tutaj zaszczepic lepperyzm? (czytaj ignoranctwo I brak kultury? brak wiedzy?) to ty ze swoim kolega kaganem udowadniacie tu codziennie brak wiedzy w waszych glowkach, oraz brak logicznego myslenia. Ja nie przezylem upodlenia, ameryka rozni sie tym od niemiec ze tu Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: do kagana i jorla - cd 27.06.04, 22:00 cd. "I jeszcze raz, zarzucajac klamstwa innym nasuwasz przypuszczenie ze to co opowiadasz sam klamiesz. Jestes po prostu tez jak felusiak takim wschodnioeuropejskim chamem. Beznadziejnym. Jak wielu emigrantow co przezylo upodlenie co najmniej na poczatku." O przepraszam, jestem POLAKIEM, to ty jestes matolem ktory pojechal do niemiec zapieprza przy zmywaniu garow codziennie I ma kompleks tego ze ktos ma lepiej. Poza tym twoja ignorancja I bieda umyslowa nie pozwalaja tobie na normalne myslenie. Co tu wlasnie nam pokazujesz codziennie kazdym swoim wpisem. Klamstwem poslugujecie sie oboje z kaganem ktory zostal zlapany na nim pare razy, tak samo jak ty jest matolem ktory nigdy do niczego nie doszedl ale chce uczyc innych. Wiec co chcecie tutaj zaszczepic lepperyzm? (czytaj ignoranctwo I brak kultury? brak wiedzy?) to ty ze swoim kolega kaganem udowadniacie tu codziennie brak wiedzy w waszych glowkach, oraz brak logicznego myslenia. Ja nie przezylem upodlenia, ameryka rozni sie tym od niemiec ze tutaj kazdy jest u siebie w niemczech jestes zawsze obcy, przeciez to wiesz no chyba ze jestes sleepy I gluchy oraz glupi, ktory jak niemiec mu pluje w twarz mowi ze to pewnie pada. "A ja w Niemczech sie czuje dobrze. Mam szcunek u ludzi. Zreszta potrafie go jak trzeba wymusic. Po prostu taka jest hierarchia." Hierarchia? To znaczy jak czyscisz kible to czekasz az gosc z niego wyjdzie tak? Czy wyganiasz go w czasie zalatwiania sie? Rozsmieszyles mnie matole jeden. "I nie powoluj sie na jakies artykuly z pisemek jak Wprost. Bo ja czasmi je czytam i jak akurat pisza o rzeczach o czym ja wiem napewno, widze jakie maja mizerne pojecie." No coz jak sie powolywalem na inne rzeczy to mowiles ze to polska szmata, teraz wprost jest pisemkiem to po co czytasz? Jak podawalem anglojezyczne texty to nie umiales ich przeczytac. To co swierszczyk tobie podac? Prawda jest taka ze masz blade pojecie o czymkolwiek, ty I kagan w chorku jestescie poprostu smieszni. “• Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.internetdsl.tpnet.pl Gość: Kagan 27.06.2004 11:32 odpowiedz na list odpowiedz cytując Mysle, ze polemika z polskimi imigrantami ze slumsow Chicago czy NY nie ma sensu. Oni nie potrafia zrozumiec, ze dobry fachowiec moze otrzymac od firmy bilet z Australii do USA, i ze pracodawcza moze pokrywac koszta edukacji potomstwa (w calosci lub chocby nawet "tylko" czesciowo, jak to bylo w moim przypadku). No i te ichnie powolywanie sie na WPROST: pisemko proamerykanskich neoliberalow, niegdys bedacych prosowieckimi komuchami, jest po prostu smieszne. A USA musi obecnie falszowac statystyki CPI i GDP, bowiem USA z exportera kapitalu staly sie jego importerem, i to najwiekszym ma swiecie (Chiny to inna sprawa, bo ChRL inwestuje kapital w realna gospodarke, a nie w gospodarkw wirtualna i pasozytnicza konsumpcje jak USA): USA od czasow Reagana zyja na kredyt z zaciagania coraz to nowych dlugow, wiec musza przekonywac swych wierzycieli, ze sa wciaz wyplacalni, a wiec ze maja niska inflacje, niskie bezrobocie oraz wysoki produkt narodowy i dobra tego produktu dynamike. To jest wspolny interes rzadu i sektora prywatnego (mowa o Big Business), wiec "reka reke myje", i malo kto jest zainteresowany w powiedzeniu prawdy, a jak sie juz nawet ktos odwazy, to jest od razu okrzyczany zdrajca interesow USA... :( Pozdr. :) Kagan” Kagan, widzisz jedna rzecz ktora przeoczyles to fakt ze napisales KLAMSTWA CIEMNIAKU JEDEN. Klamstwa o tym ile kosztuje szkola ktora podales to np. Klamiesz za kazdym razem jak cos napiszesz. Nie mozesz polemiki prowadzic z ludzmi ze slumsow bo oni maja duzo mniejsza tolerancje na ilosc glupoty jaka z ciebie wyplywa I dostalbys od takiego jasia czy zbysia z Chicago w morde za takie bzdury jakie wypisujesz. O tym co pracodawca moze lub nie w usa to nie masz pojecia bo nigdy tutaj nie byles. Bo po tym co opisujesz to wiadomo ze takie bzdury nie wyszly by spot piora kogos kto tutaj byl. Kagan co do textu to nawet nie bede tych wypocin komentowal bo to smiech na sali, poucz sie poczytaj, wtedy moze porozmawiamy Dziekuje obu matolom za rozmowy, byly na tyle interesujacym przypadkiem ktory pozwolil mi zobaczyc jak duza jest niewiedza u takich ludzi jak wy. Co przerazajace jest to to ze takich jak wy jest wiecej. A szkoda bo nie potrzeba nam jest takich matolow jak wy wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: do kagana i jorla - cd IP: 217.76.102.* 28.06.04, 20:27 viper39 napisał: cd. JORL "I jeszcze raz, zarzucajac klamstwa innym nasuwasz przypuszczenie ze to co opowiadasz sam klamiesz. Jestes po prostu tez jak felusiak takim wschodnioeuropejskim chamem. Beznadziejnym. Jak wielu emigrantow co przezylo upodlenie co najmniej na poczatku." V: O przepraszam, jestem POLAKIEM, to ty jestes matolem ktory pojechal do niemiec zapieprza przy zmywaniu garow codziennie I ma kompleks tego ze ktos ma lepiej. K: Nie bede komentowal takiego chamskiego wybryku... V: Poza tym twoja ignorancja I bieda umyslowa nie pozwalaja tobie na normalne myslenie. Co tu wlasnie nam pokazujesz codziennie kazdym swoim wpisem. Klamstwem poslugujecie sie oboje z kaganem ktory zostal zlapany na nim pare razy, tak samo jak ty jest matolem ktory nigdy do niczego nie doszedl ale chce uczyc innych. Wiec co chcecie tutaj zaszczepic lepperyzm? (czytaj ignoranctwo I brak kultury? brak wiedzy?) to ty ze swoim kolega kaganem udowadniacie tu codziennie brak wiedzy w waszych glowkach, oraz brak logicznego myslenia. Ja nie przezylem upodlenia, ameryka rozni sie tym od niemiec ze tutaj kazdy jest u siebie w niemczech jestes zawsze obcy, przeciez to wiesz no chyba ze jestes sleepy I gluchy oraz glupi, ktory jak niemiec mu pluje w twarz mowi ze to pewnie pada. K: Znow wychodza z ciebie kompleksy polaczka z polskiego slumsu w Chicago czy innym NYC... :( JORL: "A ja w Niemczech sie czuje dobrze. Mam szcunek u ludzi. Zreszta potrafie go jak trzeba wymusic. Po prostu taka jest hierarchia." V: Hierarchia? To znaczy jak czyscisz kible to czekasz az gosc z niego wyjdzie tak? Czy wyganiasz go w czasie zalatwiania sie? Rozsmieszyles mnie matole jeden . K: Znow zamiast argumentow wyzwiska... :( J: "I nie powoluj sie na jakies artykuly z pisemek jak Wprost. Bo ja czasmi je czytam i jak akurat pisza o rzeczach o czym ja wiem napewno, widze jakie maja mizerne pojecie." V: No coz jak sie powolywalem na inne rzeczy to mowiles ze to polska szmata, teraz wprost jest pisemkiem to po co czytasz? Jak podawalem anglojezyczne texty to nie umiales ich przeczytac. To co swierszczyk tobie podac? K: Znow wylazi z ciebie skonczony cham... V: Prawda jest taka ze masz blade pojecie o czymkolwiek, ty I kagan w chorku jestescie poprostu smieszni. K: A to niby czemu? Kagan: Mysle, ze polemika z polskimi imigrantami ze slumsow Chicago czy NY nie ma sensu. Oni nie potrafia zrozumiec, ze dobry fachowiec moze otrzymac od firmy bilet z Australii do USA, i ze pracodawcza moze pokrywac koszta edukacji potomstwa (w calosci lub chocby nawet "tylko" czesciowo, jak to bylo w moim przypadku). No i te ichnie powolywanie sie na WPROST: pisemko proamerykanskich neoliberalow, niegdys bedacych prosowieckimi komuchami, jest po prostu smieszne. A USA musi obecnie falszowac statystyki CPI i GDP, bowiem USA z exportera kapitalu staly sie jego importerem, i to najwiekszym ma swiecie (Chiny to inna sprawa, bo ChRL inwestuje kapital w realna gospodarke, a nie w gospodarke wirtualna i pasozytnicza konsumpcje jak USA): USA od czasow Reagana zyja na kredyt z zaciagania coraz to nowych dlugow, wiec musza przekonywac swych wierzycieli, ze sa wciaz wyplacalni, a wiec ze maja niska inflacje, niskie bezrobocie oraz wysoki produkt narodowy i dobra tego produktu dynamike. To jest wspolny interes rzadu i sektora prywatnego (mowa o Big Business), wiec "reka reke myje", i malo kto jest zainteresowany w powiedzeniu prawdy, a jak sie juz nawet ktos odwazy, to jest od razu okrzyczany zdrajca interesow USA... :( V: Kagan, widzisz jedna rzecz ktora przeoczyles to fakt ze napisales KLAMSTWA CIEMNIAKU JEDEN. Klamstwa o tym ile kosztuje szkola ktora podales to np. Klamiesz za kazdym razem jak cos napiszesz. Nie mozesz polemiki prowadzic z ludzmi ze slumsow bo oni maja duzo mniejsza tolerancje na ilosc glupoty jaka z ciebie wyplywa I dostalbys od takiego jasia czy zbysia z Chicago w morde za takie bzdury jakie wypisujesz. K: Oto koronny argument polonii z "hameryki": lanie po mordzie... no commeent! V: O tym co pracodawca moze lub nie w usa to nie masz pojecia bo nigdy tutaj nie byles. Bo po tym co opisujesz to wiadomo ze takie bzdury nie wyszly by spot (SIC) piora kogos kto tutaj byl. Kagan co do textu to nawet nie bede tych wypocin komentowal bo to smiech na sali, poucz sie poczytaj, wtedy moze porozmawiamy Dziekuje obu matolom za rozmowy, byly na tyle interesujacym przypadkiem ktory pozwolil mi zobaczyc jak duza jest niewiedza u takich ludzi jak wy. Co przerazajace jest to to ze takich jak wy jest wiecej. A szkoda bo nie potrzeba nam jest takich matolow jak wy wiecej. K: A ty przemawiasz w imieniu grupy trzymajacej prawde? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: do kagana i jorla IP: 217.76.102.* 28.06.04, 20:43 JOrl: Ja mysle, ze kazdy ocenia wedlug siebie. I ciagle zarzucasz mi jakis klamstwa. Zapewne ze sam je uzywasz. Zreszta wsrod emograntow polskich ktorzy aby do czegos sie dochrapac musieli przejsc przez paskudne prace fizyczne i po osiagnieciu jakiegos stanu ciesza sie ze moga sobie cos tam nastepnego kupic. Mam tu tez takich. W Berlinie." V: Ja oceniam wedlug tego co moge wyczytac z twoich postow, nie jestes zbytnio madrym czlowiekim nie dociera do ciebie slowo krytyki, nie znasz sie na ekonomii, nie znasz sie na biznesie, itd… Ja sie nie wstydze pracy fizycznej w czasie studiow tu w usa, I nie mysle ze ktokolwiek sie pracy bedzie wstydzil, wstydza sie tylko tacy jak ty ktorzy nigdy do niczego nie doszli a tutaj na forum opowiadaja bajki, gdzie co chwile przylapywani sa na klamstwach. Stary wyglasz mi na goscia ktory nigdy nic w zyciu nie osiagnal bo nie starczylo mu ani odwagi ani sily. Masz racje takich jak ty w Berlinie nie brakuje. Nie brakuje ich tez nigdzie. K: Co to ma do liczenia PKB i inflacji w USA? J: Nie miesci Ci sie tez w glowie ze firma z Kanady szukajac elektronikow pokryla koszty mojego zaproszenia. Coz, wiem ze to jest dla Ciebie nieosiagalne i dlatego uwazasz za niemozliwe. Kazdy sadzi wedlug siebie. I naprawde wlasnie w Kanadzie widzialem jak ten wasz kontynet wyglada. I wlasnie wtedy stwierdzilem ze Niemcy sa dobrzy. W porownaniu do was. V: Wiem ze dla fachowcow jest wiele, ale trzeba najpierw byc tym fachowcem rozpoznawanym w kanadzie I usa, nie wystarcza niemcy. Dla mnie wiele rzeczy jest osiagalne ale na to musialem pracowac pare lat I to w usa a nie w niemczech, nikt za granice nie dzwoni po fachowca jesli ma go pod nosem. Jesli widziales kanade to nie mozesz oceniac usa. Taki to z ciebie jest “intelligent” ze nie widzisz roznicy miedzy dwoma krajami? Niemcy nie sa dobrzy w niczym ostatnio. Ale niemcy nie umieja tego zauwazyc, bo sa megalomanami zapatrzonymi w swoja niby wielkosc. Poza tym niemcy sa fatalni co do obcokrajowcow a szczegolnie dla polakow. Tu posluze sie artykulem Bratkowskiego czyli nie jest to tylko moja opinia. K: Jesli Bratkowski i WPROST jest dla ciebie wyrocznia, to zal mi ciebie... :( "Co do klimatu. Mowilem o Kanadzie a nie USA! I tam klimat jest paskudny. Zreszta stwierdzilem ze tak naprawde najlepszy klimat na Swiecie jest srodkowoeuropejski. Do normalnego zycia." Co do klimatu to tez oceniales klimat usa odpisujac jak to zle jest w usa, ktorego nigdy nie widziales, jak to swiadczy o tobie? K: Klimat na polnocy USA nie royni sioe od klimatu na poludniu Kanady! "Co do skansenu. Konstruuje wiele urzadzen ktore potem sa produkowane. Jest to elektronika przemyslowa. I tu wlasnie Niemcy sa dobrzy. Np. urzadzenia do koparek. Czy dzwigow. Dlatego wspolpracujemy z wiekszymi, niemieckimi czy tez jedna francuzka firma. I te firmy maja duzy udzial w rynku Swiatowym. Sie zwiekszajacy. Rynek Ameryki Pn tez posrednio (bo sa nasze urzadzenia tam tez) zdobywamy. Zreszta jak moze wiesz Niemcy sa ogromnym exporterem wielu urzadzen. Dziwne jesli to skansen!" No coz panie kolego w elektronice przemyslowej potentatem sa japonczycy oraz amerykanie, I jakos niemieckich (tak wspanialych produktow) nie widac na rynku amerykanskim ale widac I amerykanskie I japonskie, I koreanskie, itd. Piszesz ze niemcy sa w tym dobrzy, no coz moze nie tak dobrzy aby byc na rynku amerykanskim. Poniewaz z racji zawodu ktory wykonuje czasami jestem w roznych miejscach na swiecie, I na sprzecie technologiach przemyslowych sie znam, jakos nie widze tam niemieckich wyrobow. Ponizej najpopularniejsze: HITACHI, BIG JOE, BOBCAT, CASE, CATERPILLAR, DYNAHOE, FORD, GENIE, INGERSOLL- RAND, INTERNATIONAL, JOHH DEERE, KOMATSU, MASSEY FERGUSON, STANLEY, TAKEUCHI, VOLVO, YALE, itd…. K: Ile z nich jest amerykanskie (VOLVO?) i ile produkuje w USA? Niemcy sa najwiekszym exporterem wyrobow przemyslowych na swiecie! Niemcy exportuja samochody I piwo, reszta to skansen, nie licza sie wogole w technologiach, jak wspomnialem skansen. Nauka tez do dupy zaden z nimieckich universytetow nie nalezy do tzw siatowej ligi najepszych szkol w zadnej dziedzinie. Skansnen. Nawet testy dla samochodow takich jak Mercedes, BMW oraz porche robione sa w MIT (w Bostonie). Niemcy uznali ze tak lepiej. K: To sa testy rzadowe na rynek USA! A sklad owej ligi jest ustalany w USA, wiec... "A Wy w USA macie coraz wiekszy deficyt handlowy. Coraz mniej exportujecie, a ze exportujecie wiele prostych towarow jak zarcie to widac jacy jestescie konkurencyjni. I ta tendencja sie nasila." Kazdy kraj ma deficit handlowy, nie odkryles tutaj ameryki koles, nie zauwazyles ze duzo rzeczy ktore sie do niemiec dostaja z azji sa to w rzeczywistosci produkty amerykanskie ktore produkowane sa w azji dla zmniejszenia kosztow, ale technologia jest amerykanska. No ale skad mozesz wiedziec takie rzeczy, przeciez niemcy sa najlepsze ale w czym? K: Czy ty potrafisz myslec? Jak kazdy kraj moze miec deficyt handlowy? Z czego bylby on finansowany? Niemcy, Chiny i Japonia nie maja deficytu - ma go zas glownie USA, bo zyje na kredyt! "Kraj wysokorozwiniety ma normalnie w exporcie duzo wiekszy udzial wlasnie arytykulow przemyslowych, maszyn czy urzadzen, a w imporcie wiecej surowcow. Tak jest normalnie. A w USA? Nie exportujecie wiecej High-Tech jak importujecie. Proste, prawda?" Nie prawda, to jest mit, ktory dzieki matolom jest szerzony a ludzie ktorzy nie chca sie wziac za czytanie I edukowanie siebie wierza w to bo lenistwo I ignorancja wypelnila miejsce wiedzy. Czytaj wyzej jak to jest. K: Daj jakis link do opracowania zrobionego przez fachowcow, a nie WPROST!# "A byliscie naprawde kiedys przemyslowym krajem. I ja nie twierdze, ze sie rozwalicie. Tylko to, ze bedziecie tylko jednym z biegunow Swiata. Nic nie lepszym od innych. I taki Swiat jest prawidlowy. A w latach 90 wydawalo sie tam wam ze bedziecie Wladca Swiata i Okolic. Teraz wlasnie dlatego prowadzicie ta wojne w Iraqu bo usilujecie ta chimere podtrzymac. Ale wszyscy widza ze macie za malo sil i mozliwosci. I tak musi byc. Potem dojdzie do tego ze bedziecie musieli zyc za swoje czyli miec zrownowazony bilans handlowy. I wtedy bedziecie musieli mniej konsumowac. Bo teraz zrecie sporo za darmo." Tak kiedys ameryka byla tylko krajem przemyslowym ale dzis to jest kraj przemyslowo serwisowy, ktory zajmuje sie produkowaniem technologii a gotowy product moze produkowany byc np w azji, na tym polega dzisiejsza rewolucja technologiczna. Ale o tym tez trzeba poczytac. Co do wojny w iraku to gosciu nie masz pojecia jaka sila dysponuja amerykanie, bo gdyby chodzilo o podbicie tego kraju to wystarczyloby aby amerykanie zaczeli zabijac a z tego kraju nie zostaloby sie nic, oni poprostu pojechali do iraku usunac rezim saddama I wprowadzic demokracje, ale to temat rzeka. Ale jak widze tu tez socialistyczny niemiec ma blade pojecie o tym I dlatego taki polaczek jak ty tez nie wie bo sie nad tym nie zastanowi dlaczego cos sie wydarzylo na swiecie. Amerykanie jedza, chyba ze ty zresz? Poza tym zawsze place swoje rachunki I taka to jest zasada amerykanska. To niemcy nie placa swoich rachunkow. I zarli I byli ochraniani za darmo przez amerykanow przez wiele lat. Gdyby nie amerykanie niemcy by nie istnieli. Cos koles w historii jestes blady. K: Niestety, ale USA jest w Iraku dka obrony zydow w israelu i dla ropy, a nie po to, aby wprowadzic demokracje! Czemu USA nie wprowadzi demokracji w Arabii Saudyjskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 do matola kagana... 28.06.04, 21:45 nie chce mi sie nawet komentowac tego wszystkiego, kagan ty nie masz pojecia nawet o tym co masz w kroku, a co dopiero o tym co sie dzieje na swiecie volvo no coz ford jest ich wlascicielem od jakiegos czasu slyszales imbecylu?, to taki przyklad... niemcy oprocz samochodow exportuja bardzo malo i maja duzy deficyt, poczytaj sobie... najwieksi exporterzy przemyslowi na swiecie to usa, japonia, azja.... itd wcale nie niemcy... no nie nie chce mi sie juz odpowiadac matolowi takiemu jak ty, przeciez ty jestes jak malpa ktora nie nauczy sie nigdy walca (to jest kupierczyckiego i mi sie podoba) co do tematu od ktorego odjechalem to dzieki wlasnie takim matolom jak ty i jorl ktorzy na poparcie jakichs bzdurnych tez wyjezdzaj z tematu bo nie maja argumentu za .... kupierczycki ma racje ty jestes osiol niereformowalny, ktory malo rozumie, wyksztalcenia to ty nie masz wiekszego niz szkola srednia (pewnie z lepperem w niej byles bo taki sam cymbal jestes) i po swiecie to ty nie podrozowales za duzo, bo polska to jeszcze nie caly swiat kagan... co do bratkowskiego to mam do niego wiekszy szacunek niz do ciebie bo on chociaz sensownie pisze, a ty ni w zab nie rozumiesz niczego na swieta zycze rozumu troche chociaz, przyda sie tobie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: do matola kagana... IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 18:24 Chyba nie spodziewaz sie, ze bede z takim chamem ze slumsow USA, jak ty, polemizowac... Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: do matola kagana... 29.06.04, 18:28 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Chyba nie spodziewaz sie, ze bede z takim chamem ze slumsow USA, jak ty, > polemizowac... no coz nie zauwzyles smieciu ze polemizowales z wieloma ludzmi ktorych nazywasz "chamami" poza tym widzisz nawet nie stac ciebie na swoj adres staly w gazecie mimo ze jest on darmowy, jestes wiecej niz smieszny jestes poprostu karykatura czlowieka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan US Trade Deficit Review Commission IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 18:51 USA sie wciaz motaja, powolali nawet nowy urzad do walki z deficytem w handlu: US Trade Deficit Review Commission, 444 North Capitol Street, NW, Suite 706 The Hall of the States, Washington, DC 20001 Phone: 202-624-1407, Fax: 202-624-1406, Email: tdrc@sso.org www.ustdrc.gov--------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: US Trade Deficit Review Commission IP: 217.76.102.* 29.06.04, 19:25 No i co powiecie NA TO? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: do kagana i jorla IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 20:56 Niemcy , eksportuja malo piwa,ale duzo lini technologicznych.Auta to tylko 20% eksportu za ok.150 mld euro.Reszta to Know-How i linie technologiczne.Japonce wala karoserie na niemieckich maszynach,CD i DVD sa walone na maszynach niemieckich (tu podam Singulus).Bylo embargo na stal,Bush zarzadzili zniosl.W Niemczech pisali,niektore stale umia tylko Niemce wytopis i Amerykanie sie wpierdolili w bagno...Temat byl dalej nierozwijany..Pamietam 11 wrzesnia..Niemcy sprzedali po nim masek gazowych w USA za setki milionow.U nas w NIemczech podawali firmy,ale zapomnialem nazw.A potem kombinezony gumowe,niemieckie.Wy fajdlapy..!!!Skill to Bosch,wiedzieliscie..? Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: do kagana i jorla 29.06.04, 21:26 Gość portalu: Jan napisał(a): > Niemcy > , eksportuja malo piwa,ale duzo lini technologicznych.Auta to tylko 20% ekspor > tu za ok.150 mld euro.Reszta to Know-How i linie technologiczne.Japonce wala ka> roserie na niemieckich maszynach,CD i DVD sa walone na maszynach niemieckich (t> u podam Singulus).Bylo embargo na stal,Bush zarzadzili zniosl.W Niemczech pisal> i,niektore stale umia tylko Niemce wytopis i Amerykanie sie wpierdolili w bagno> ...Temat byl dalej nierozwijany..Pamietam 11 wrzesnia..Niemcy sprzedali po nim > masek gazowych w USA za setki milionow.U nas w NIemczech podawali firmy,ale zapomnialem nazw.A potem kombinezony gumowe,niemieckie.Wy fajdlapy..!!!Skill to Bosch,wiedzieliscie..? jan nie wiesz co mowisz, know-how to amerykanie a nie niemcy, niemcy to skansen technologiczny, nie osmieszaj sie popatrz na okolo siebie ile rzeczy masz made in china czy made in japan, lub made in us otworz maske merca (jesli masz) poaptrz na podzespoly elektroniczne i zobaczysz ile tam jest made in china fakt jest taki ze niemcy nigdy nie byli dobrzy w elektronice i tak zostalo, japonce nie wala karoserii na niemieckich maszynach napewno, wejdz na strone toyoty czy nissana i dowiesz sie jakiej oni technologii uzywaja jan czy ty tez jestes matol odporny na wiedze? popatrz sobie na to kto jest glownym projektantem bmw ...amerykanin, bo niemcy nie potrafili wyjsc z szufladkowego myslenia, no i o czym ty mowisz, i to jest tylko jeden z przykladow, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: do kagana i jorla IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 23:25 Ale aut japonskich w Niemczech to 10%.Fakt.Dobre,co? A w USA 30%..!!! A Niemce do Japoni aut za 4 mld a Japonce do RFN za 3 mld.Japonce 1 mln aut a Niemce 200 tys....Tez dobre,co?To jest spryt... Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: do kagana i jorla 30.06.04, 14:38 Gość portalu: Jan napisał(a): > Ale aut japonskich w Niemczech to 10%.Fakt.Dobre,co? A w USA 30%..!!! > A Niemce do Japoni aut za 4 mld a Japonce do RFN za 3 mld.Japonce 1 mln aut a Niemce 200 tys....Tez dobre,co?To jest spryt... no coz poszukaj sobie jan jakie sa to rzeczywiscie wyniki, bo poraz pierwszy od lat w 2002 roku tylko toyota opanowala ponad 12% rynku eu w sprzedawanych samochodach, a toyota nie jest jedynym producentem ktory sprzedaje samochody w eu na dzien dzisiejszy japonczycy pewnie opanowali ponad 20% rynku, w usa maja oni udzial tez mniej wiecej 15-20%, pamietaj ze wiele aut japonskich jest produkowanych w usa (przyklad toyota camry, itd) nastepny przyklad to produkcja niemieckich aut w usa tutaj miedzy innymi produkowany jest mercedes ML i cabrio (CLK) BMW Z4 (poprzednio tez byl i Z3), VW produkowany jest w mexyku i brazylii o czym ty mowisz jan, wszyscy uciekaja z niemiec bo nie dosc ze za bardzo socialistyczne to jakosc juz nie taka, firmy wola wybudowac fabryki poza niemcami dac nowoczesne linie technologiczne ograniczyc zatrudnienie, kupic ameryckanskie technologie i produkowac swiatowe produkty (np bosch ktorego wspominasz wiekszosc rzeczy produkuje poza niemcami) amerykanie sa wlascicielami opla w niemczech, merc polaczyl sie z chryslerem aby byc konkurencyjny na rynku, BMW od dawna jest w rekach obcych (nie chce mi sie szukac ale wlascicielem okolo 60% udzialow jest chyba anglik) wiec o czym ty mowisz jan? masz pojecie o czym mowisz czy nie? nie ma juz firm typowo niemieckich, no moze poza browarami piwnymi, nic wiecej to skansen, nic wiecej ale do tego prowadzi socializm i idotyczna gospodarka socialistyczna niemcow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant Re: do kagana i jorla IP: *.proxy.aol.com 30.06.04, 16:48 o ile w usa ludzie czasami wybieraja biede jako kierunek zycia (tak niestety jest tutaj i tego nie umiem zrozumiec no ale co kraj to obyczaj) to w eu bieda nie jest wyborem ale brakiem wyboru, jest pare panstw ktore nie maja pewnie biedy jak monako, szwajcaria czy luksemburg (ja przynajmniej nie widzialem tam biedy...) ale reszta panstw ma biede i swoje slumsy wiec otworz oczy i badz obiektywny bo zaczynasz byc smieszny, Wiec uwazasz, ze slamsy duzych amerykanskich miast sa dlatego bo ludzie w USA chca tak zyc, w takim otoczeniu???? Nedza jest wyborem w Stanach, a w Europie brakiem wyboru. Ciekawa filozofia i demagogia.Jednym slowem inni ludzie sa w Ameryce a inni w Europie. A masz na to jakies wytlumaczenie??? Dlaczego tak myslisz??? Nie ma nigdzie w Europie takiego dziadostwa w duzych miastach jak w USA. Wlasciwie znosne sa tylko Centra i bogate dzielnice. Reszta to dla mnie kicz, tandeta i dziadostwo. Nie ma nawet co porownywac z pieknymi miastami europejskimi. Paryz znam dosc dobrze, Warszawe, Prage, Budapeszt, Moskwe, Drezno, Berlin gdzie w nich sa takie miejsca jak dzielnice murzynskie w Chicago czy Nowym Jorku???.Nigdzie czegos takiego nie ma w Europie nawet w najbiedniejszej dzielnicy. A jak ci sie podobaja osiedla w USA gdzie ludzie zamiast w domach mieszkaja w rozpadajacych sie wozach???Tu gdzie mieszkam pelno takich. Nie znam sie na ekonomii ale mieszkalam w Europie i w USA. Mam wiec porownanie co do wygladu miast. Dla mnie Stany poza przyroda sa po prostu brzydkie, kiczowate i tandetne. Oczywiscie jest to moje osobiste zdanie i nikt nie musi sie z nim zgadzac. Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: do kagana i jorla 30.06.04, 18:10 emigrant, ty juz sie zblaznilas swoja logika, wyciagasz cos z kontekstu nie za bardzo rozumiesz o co chodzi wiec co dalej? kazde miasto w eu ma swoje dzielnice biedy, bieda biedzie nie rowna, ale bieda wyglada podobniem wiec co chcesz powiedziec? warszawa to miasto bardzo zaniedbane, zaprojektowane chyba przez slepca, brudne i mozna tutaj wymieniac duzo.... eu nie widzialas wiec o czym tu dyskutowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant Re: do kagana i jorla IP: *.proxy.aol.com 30.06.04, 18:59 Warszawa jest piekna, przez 15 lat bardzo zmienila sie na korzysc, duzo zieleni, czysto, nie to co w Nowym Jorku czy Chicago czy innych miastach w USA. Bylam w Moskwie, mieszkalam w Paryzu, widzialam Prage, Budapeszt, Berlin, Drezno, Wieden. Miasta amerykanskie sa brzydkie, brudne. Warszawa to przy nich pieknosc. Kiedy ostatni raz byles w Europie i w Polsce???? Bieda biedzie nierowna, masz racje, ale w USA szczegolnie odrazajaca jak dla mnie. Bogaty kraj, a toleruje slamsy do ktorych strach wejsc za dnia. Nie dba o obywateli, bo 20 % Amerykanow nie ma dostepu do opieki medycznej, a tym samym zadnej profilaktyki medycznej. Ciesze sie, ze Ty widzisz w Stanach tylko piekno i jestes tu szczesliwy i bogaty. Mnie bardziej odpowiada cywilizacja europejska a Stany lubie, sa moja druga ojczyzna za wiele rzeczy. A podobanie sie czegos lub nie jest kwestia gustu, przyzwyczajenia. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: do kagana i jorla 30.06.04, 19:41 Gość portalu: emigrant napisał(a): > Warszawa jest piekna, przez 15 lat bardzo zmienila sie na korzysc, duzo > zieleni, czysto, nie to co w Nowym Jorku czy Chicago czy innych miastach w USA.> Bylam w Moskwie, mieszkalam w Paryzu, widzialam Prage, Budapeszt, Berlin, > Drezno, Wieden. > Miasta amerykanskie sa brzydkie, brudne. > Warszawa to przy nich pieknosc. > Kiedy ostatni raz byles w Europie i w Polsce???? > Bieda biedzie nierowna, masz racje, ale w USA szczegolnie odrazajaca jak dla > mnie. > Bogaty kraj, a toleruje slamsy do ktorych strach wejsc za dnia. > Nie dba o obywateli, bo 20 % Amerykanow nie ma dostepu do opieki medycznej, a > tym samym zadnej profilaktyki medycznej. > Ciesze sie, ze Ty widzisz w Stanach tylko piekno i jestes tu szczesliwy i > bogaty. Mnie bardziej odpowiada cywilizacja europejska a Stany lubie, sa moja > druga ojczyzna za wiele rzeczy. > A podobanie sie czegos lub nie jest kwestia gustu, przyzwyczajenia. > pozdrawiam no coz w w-wie bylem ostatnio w marce tego roku w polsce jestem srednio 5-6 razy w roku (czasami na weekend) jestem tez w niemczech i w gb przynajmniej raz w roku, mysle ze jestem na bierzaco aby wydawac opinie, a w eu nie bylas dawno bo widzialabys jak jest, kiedys niemcy zachodnie byly przykladem czystosci, dzis szkoda gadac 20% amerykanow to prawie 60 milionow ludzi, takich danych to nawet jorl z kaganem nie podaja..hahahahah oj ubustwo umyslowe u ciebie jest straszne czytaj a nie zgaduj moskwa zmienila sie prawda, ale tez takiej przestepczosci jak teraz to tam nigdy nie bylo, co bije w moskwie w oczy to straszna bieda wiekszosci ludzi, praga wyglada wspaniale, nie da sie ukryc bylem tam dwa lata temu i rzeczywiscie zmiany sa widoczne, budapeszt tez wyglada ladnie, berlin to niby plac budowy ale jest brudny nie wspoiminaj o dreznie bo chyba tam nigdy nie bylas.... radze pojechac aby cokolwiek powiedziec, opustoszale budynki straszace ludzi, i brud, zostalo sie jako takie centrum ktore jeszcze ma jako taki wyglad... nic wiecej kraj bogaty to nie znaczy ze sie tutaj rozdaje pieniadze, to nie socializm jak ktos nie chce pracowac nie ma za co zyc i juz o jakiej cywilizacji mowisz? mylisz pojecia rozmowa z toba to tak jakby isc do restauracji i zamowc jedzenie razem z deserem zmieszac ciastko z sosem pieczarkowym a na schabowego polozyc lody i to jesc, zwymiotowac mozna od tej mieszanki... umiesz trzymac sie tematu jednego? nie mam zamiaru wiecej odpisywac na twoje posty, czy tak kazdego meczysz kto zablokuje tobie mozliwosc wysylania maili? nie musisz odpowiadac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant Re: do kagana i jorla IP: *.proxy.aol.com 30.06.04, 20:23 Zapraszam w takim razie na kawe w Warszawie. Tez jestem czesto. Pokaze wtedy oplaty za szkole panstwowa w USA i papiery za studia syna bo obecnie sa w POLSCE, dzieci i dokumenty. Chetnie sie spotkam w uroczej kawiarni na Nowym Swiecie, moge tez pokazac slamsy Warszawy. Po tym co zobaczylam w Stanach nawet wydaja mi sie urocze. zycze dalszych udanych podrozy Propozycja jest na serio, choc mysle, ze dostane kosza W kraju bede jesienia dorawa1@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 00:50 Niestety, nie moge na razie skorzystac z zaproszenia bo jestem becnie w Singapurze. Ale co sie odwlcze, to nie uciecze! :) ps: TAK OCHYDNYCH SLUMSOW JAK KILOMETR OD KAPITOLU STANOWEGO W ST. PAUL, MINNESOTA NIE WIDZIALEM NIGDZIE POZA INDIAMI... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 00:56 Wlasnie bylem jeszcze wczoraj w Berlinie, i jakos brudow tam nie widzialem. Natomiast porownaj dworzec autobusowy w Minneapolis (miasto wielkosci porownywealnej z Berlinem) do nowego Ostbahnfoff w Berlinie czy nawet do stacji S-Bahn... W USA dobrze zyje 10% bogaczy (upper class i upper middle class), 20% zyje w skrajnej nedzy na oziomie III swiata, a pozostale 70% ledwo wiaze koniec z koncem, haruje po 10 godzin na dobe, boi sie utraty pracy i calego dorobku swego zycia, i zaciaga coraz to nowe kredyty na obsluge starych (o ich spalceniu nie moga nawet marzyc - zaciagaja nowe kredyty na obsluge starych, czyli na palcenie odsetek)... Pozdr. z Azji Pld-Wsch Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 00:57 potwierdzam w 99.99% twe spostrzezenia! :) kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 00:58 chodzi o to, ze w USA jak i w Indiach czy Afryce ton miastu nadaja slumsy, a w Europie, nawet w Polsce, nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 01:00 kiczowatosc amerykanskich miast zauwazyl juz Raczynski, sanacyjny dypolomata, pozniej tzw. prezydent RP na emigracji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 01:08 USA technologicznie nie robi postepow: wciaz maja tylko owe niebezpieczne space shuttles z lkat 1970tych. Ow prywatny samolot kosmiczny to zas tylko popluczyny po X-planes, ktore lataly na hranice kosmosu kilkanascie lat temu. Po prostu USA nie stac bylo na ich utrzymanie i modyfikacje: mysleli, ze jak ZSRR padlo, to nie ma potrzeby... A Ruskie wciaz w kosmos lataja, i to bezpiecznie, i dolaczyli do nich Chinczycy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: do kagana i jorla IP: *.antlabs.com / 203.118.10.* 01.07.04, 01:04 Niemcy sa wciaz czolowym exporterem swiata i wciaz maja nadwyzke bilansu rachunku biezacego (current account, nie mylic z budzetem fedralnym). USa produkuje zas obecnie w zasadzie tylko bron - przemysl lotniczy i samochodowy produkuje wyroby cywilne tylko przy okazji (rezerwa mocy produkcyjnej na wypadek powazniejszej wojny), a,erykanskie stocznie to zas praktycznie tylko produkcja okretow bojowych. USA sprowadz w zasadzie wszystko oza uzbrojeniem i zywnoscia, stad ten olbrzymi deficyt handlu zagranicznego i ogromny dlug zagraniczny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan USA to nie malutki Singpaur... IP: *.antlabs.com / 203.117.181.* 01.07.04, 02:25 ... co moze wyzyc z uslug. USA musza produkowac realne wyroby i uslugi (czytaj niefinansowe) aby przetrwac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.07.04, 11:45 I jeszcze jedno: bedac tranzytem w Singapurze (p. poprzedni post), poczytalem sobie tamtejsza prase, i wyczytalem, ze w USA 43 miliony obywateli nie ma ubezpieczenia medycznego (Medicare w USA dostepny jest tylko dla emerytow, a nie dla wszystkich legalnych rezydentow jak w Australii)... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.nyc.rr.com 06.07.04, 15:25 Teraz jestem tranzytem w USA w oczekiwaniu na samolot do Paryza. Wlasnie przeszedlem sie po dworcu lotniczym i stwierdzilem, ze to syf. Wszedzie slumsy i kupa nieubezpieczonych biedakow. Deficyt widac golym okiem. Przy kiosku z gazetami grupa zebrakow w obdartych ubraniach probowala mnie zaczepic ale kiedy siegnale do kieszeni aby dac im pare groszy pojawila sie przy mnie grupa tajniakow w mundurach z karabinami maszynowymi gotowymi do strzalu. Zrezygnowalem i poszedlem kupic sobie piwo. I tu przekonalem sie o rzeczywistej inflacji. Biorac butelke z polki widzialem cene $4.19 kiedy stalem w kolejce menadzer zmienil cene na $4.99 a kiedy doszedlem do kasy kosztowalo juz $5.79. Kazdy moze sobie obliczyc, ze inflacja byla 144%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.wev.vic.gov.au 07.07.04, 07:18 Uwaga na falszywe kagany ze slumsow NY! 1) USA jest na przedostatnim miejscu wsrod 13 najbogatszych panstw swiata jesli chodzi o wskazniki zdrowotnosci. 2) 43 miliony Amerykanow nie ma zadnego ubezpieczenia na wypadek choroby. 3) USA ma najkosztowniejszy system opieki zdrowotnej na swiecie. 4) Miliony Amerykanow umiera na choroby, ktore w innych rozwinietych panstwach sa skutecznie leczone i to po rozsadnym koszcie. 5) Amerykanscy lekarze sa zainteresowani tylko zwiekszaniem swych dochodow. Oto do czego prowadzi prywatyzacja sluzby zdrowia... :( Kagan z Melbourne, Victoria, Australia Zrodlo: Bob Herbert MILLIONS DIE IN US BECAUSE OF POOR ACCESS TO HEALTH CARE. Oryginalnie w "New York Times", przedruk w "The Strait Times" (Singapur) z dnia 29 czerwca 2004. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zrodlo Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.wev.vic.gov.au 07.07.04, 07:19 1) USA jest na przedostatnim miejscu wsrod 13 najbogatszych panstw swiata jesli chodzi o wskazniki zdrowotnosci. 2) 43 miliony Amerykanow nie ma zadnego ubezpieczenia na wypadek choroby. 3) USA ma najkosztowniejszy system opieki zdrowotnej na swiecie. 4) Miliony Amerykanow umiera na choroby, ktore w innych rozwinietych panstwach sa skutecznie leczone i to po rozsadnym koszcie. 5) Amerykanscy lekarze sa zainteresowani tylko zwiekszaniem swych dochodow. Oto do czego prowadzi prywatyzacja sluzby zdrowia... :( Kagan z Melbourne, Victoria, Australia Zrodlo: Bob Herbert MILLIONS DIE IN US BECAUSE OF POOR ACCESS TO HEALTH CARE. Oryginalnie w "New York Times", przedruk w "The Strait Times" (Singapur) z dnia 29 czerwca 2004. Kagan z Melbourne, Vic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 11.07.04, 08:41 No coz, USA jest FEDERACJA praktycznie niepodleglych panstw (stanow, czyli STATES, a "state" znaczy i "stan" i "panstwo"). A wiec ze wzgledu na wielkosc gospodarki USA (wciaz nr 2 na swiecie, po Chinach, a przed Japonia i Niemcami). zawsze znajdzie sie w USA jakas enklawa dobrobytu i rozwoju. Ale faktem jest, ze USA z wierzyciela swiata zrobila sie jego dluznikiem, ze przemysl w USA upadl (poza zbrojeniowym) i ze gospodarka USA jest gospodarka oparta na spekulacji i mistyfikacji, a nie produkcji, stad jej upadek jest latwy do przewidzenia, bowiem nie mozna w dluzszym okresie zyc z zaciagania coraz to nowych kredytow. Tyle, ze Polska wpadla w pulapke kredytowa w mniej niz 10 lat po zaczeciu zycia na kredyt, a USA moze tak ciagnac jescze przez pare dekad, ale co sie odwlecze, to nie uciecze... Pozdr. z Melbourne Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 12.07.04, 09:27 widze, ze mych adwersarzy jakby zamurowalo... Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: USA to nie malutki Singpaur... 12.07.04, 17:48 kagan, tak sobie patrze na twoje poczynania i czytam te brednie ktore piszesz i nie moge uwierzyc ze tak durni ludzie jak ty chodza po ziemi czlowieku ty nic madrego nie napisales wogole, ja mam ubaw jak ty sam juz do siebie mowisz i odpowiadasz sobie, przeciez kagan kretynie jeden ciebie tutaj traktuja jak idiote wiec to nie zamurowanie ale smiech, nikt juz sie nie zniza do dyskutowania z toba, bo ty poprostu ani wiedzy nie masz i na dodatek klamiesz jak najety, to o czym z toba dyskutowac? o czym mozna z ludzmi dyskutowac jak ci ludzie nigdy nie widzieli usa, o czym ty mozesz mi powiedziec co sie dzieje tutaj jak ty o tym nie masz pojecia, tak jak koszty szkoly 40tys za univ of minesota a tak naprawde to sa 18tys (podalem nawet tobie strone internetowa), tak samo jak pracodawca sciagajacy ciebie do usa jak ma pod nosem 100 tys lepszych programistow, tak jak placenie przez pracodawce za szkole twoich dzieci, tak samo jak znajomosc tutejszej sluzby zdrowia, itd, facet udowodniles ze nie masz pojecia o tym kraju wiele razy, i nadal sie osmieszasz, ludzie nie chca z toba matole rozmawiac bo ty nie przyjmujesz zadnych argumentow zaslepiony swoja nienawiscia do kraju w ktorym chialbys byc ale nie mozesz bo papierow nie masz, kompleksy wielkie? facet przestan sie osiemieszac, to taka naprawde dobra rada, ty jorl macie blade pojecie o ekonomii i polityce, a pretendujecie do bycia guru w tej dziedzinie, to jest ciekawe, co ciekawsze to to ze ludzie czytajac czasami biora wasze wypowiedzi za informacje i pozniej sa zaskoczeni tymi klamstwami i naciaganiem prawdy przez was, brakiem umiejetnosci interpretowania prostych statystyk, itd a wiec jak widzisz nie mozesz byc moim adwersarzem bo NIE wiesz co mowisz... polecam kagan psychiatre, i to dobrego bo masz duze kompleksy i sam do siebie juz gadasz a pozniej poczytaj pozwiedzaj moze sie nauczysz czegos ciekawego i przydatnego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak To jest poziom magla, Kagan IP: *.nyc.rr.com 13.07.04, 03:21 kagan napisalo: > widze, ze mych adwersarzy jakby zamurowalo... Kiedy to przeczytalem postanowilem juz nie odpowiadac w tym watku. Niech se Kagan sam do siebie pisze ale viper nie wytrzymal. Viper, druhu kiedy przestaniemy dodawac do watku, umrze on smiercia naturalna a wraz z nim Kagan odejdzie w przeszlosc. Nie dopisujmy juz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOrl druhy-do roboty! IP: 193.95.100.* 13.07.04, 17:53 Felusiak, jak juz nie bedziesz ze swoim druhem-zuchem odpowiadal Kaganowi, to moze zajmiecie sie Wasza roznica zdan na temat doplacania dzieciom pracownikom? Nie dajcie mi az takim glupim umrzec!!! Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: druhy-do roboty! IP: *.nyc.rr.com 13.07.04, 20:47 Zacznij watek o doplacaniu to ci odpowiem z odnosnikami i linkami. Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: druhy-do roboty! 13.07.04, 22:05 Gość portalu: JOrl napisał(a): > Felusiak, jak juz nie bedziesz ze swoim druhem-zuchem odpowiadal Kaganowi, to > moze zajmiecie sie Wasza roznica zdan na temat doplacania dzieciom pracownikom? > Nie dajcie mi az takim glupim umrzec!!! > Pozdrowienia co to jorl czytac nie umiesz? radze przeczytac raz jeszcze to co napisalem bo wyraznie napisane jest w jaki sposob co i jak jest robione, wcale nie zaprzecza to felusiakowi, ale napewno zaprzecza tumanowi kaganowi a ty co wtorny analfabeta jestes? czytac i zrozumiec textu nie potrafisz, a jednak mialem o tobie lepsze zdanie, coz czlek sie myli czasami co do ludzi a swoja droga felusiak pijasz moze piwo? mozna by jakis kufelek zrobic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: druhy-do roboty! IP: *.nyc.rr.com 13.07.04, 23:45 Nalezalem niegdys do piwnych zuchow ale kiedy przeszedlem do harcerzy w piwnym zastepie nie bylo juz dla mnie miejsca i trafilem do palaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: druhy-do roboty! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 14.07.04, 09:47 Kiedy odchamiejesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: To jest poziom magla, Kagan IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 14.07.04, 09:50 Wy jestescie jak baby z magla... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: USA to nie malutki Singpaur... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 14.07.04, 09:52 Widze, ze stac was tylko na niewybredne ataki ad personam, bo o ekonomii nie macie zielonego pojecia, wiec nadrabiacie chamska buta... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.nyc.rr.com 14.07.04, 21:23 Kagan, druhu jedyny wreszcie i mnie dotknelo i przejrzalem na oczy. Masz calkowita racje. Mnoza i dziela i klamia. Wierze juz, ze masz te doktoraty. A to co napisales o sytuacji zdrowotnej to swieta prawda i o podatkach tez. Ale czy moglbys juz wiecej nie pisac? Wez wszystkie pieniadze, zabierz dom i meble i samochod tez sobie wez tylko qrwa przestan juz pisac, please. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.07.04, 09:51 Widac, ze pisze prawde, stad tak byc chcial sie mnie pozbyc z tego forum... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on 16.07.04, 17:18 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Widac, ze pisze prawde, stad tak byc chcial sie mnie pozbyc z tego forum... ;) kagan nie zrozumiales goscia, on nie chce abys odszedl z tego forum ale posiadl wiedze ktorej tobie brakuje, otworz sie wiec na wiedze i zaaplikuj sobie cierpliwosc i ucz sie kolego ucz abys wiedzial co to prawda i wiedzial jak ja odroznic od fantazji ktora tutaj ludziom serwujesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: 203.221.209.* 17.07.04, 10:03 Wiedze to ja mam, i potrafie, w odroznieniu od ciebie, widziec roznice miedzy propaganda a rzeczywistoscia... Odpowiedz Link Zgłoś
kupierczycki Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on 17.07.04, 15:52 Gość portalu: Kagan napisał(a): > Wiedze to ja mam, i potrafie, w odroznieniu od ciebie, widziec roznice miedzy > propaganda a rzeczywistoscia... Kagan, to ty sobie ta wiedze trzymaj i z nikim nie dziel sie. Strzez tej wiedzy jak zrenicy oka. Nikomu nie mow. Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on 17.07.04, 21:42 kupierczycki napisał: > Gość portalu: Kagan napisał(a): > Wiedze to ja mam, i potrafie, w odroznieniu od ciebie, widziec roznice mi > edzy propaganda a rzeczywistoscia... > > Kagan, to ty sobie ta wiedze trzymaj i z nikim nie dziel sie. Strzez tej wiedzy jak zrenicy oka. Nikomu nie mow. do tego bym tylko dodal kagan sluchaj co inni ludzie mowia ktorzy jesli maja inne zdanie niz ty oczywiscie nie maja racji, no ale sluchaj i wogole zachowaj swoje "madrosci dla siebie i tych ktorych masz wokolo nie obwieszczaj swiatu kalectwa umyslowego ktore ciebie spotkalo kagan nie rozumiesz jednego usa to bardzo "prosty w obsludze i rozumowaniu" kraj wszystko jest jawne i dostepne bo nie mozna tutaj nic ukryc czubas mial racje nie dales sobie tutaj rady i placzesz ze tutaj w gettach jest zle bo tobie w gettcie bylo zle, no coz to byl twoj wybor poza tym to co tutaj okreslane jest gettem to wyglada calkiem calkiem w porownaniu z tym co jest gdzies indziej niezlym miejscem oj smieszny jestes a teraz czekamy z niecierpliwoscia na twoja "mysl przewodnia towarzyszu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.07.04, 09:21 Nie masz pojecia o USA! To kraj rzadzony przez stara elite angloprotestancka i nowa zydowska, gdzie oficjalnie jest demokracja, a na prawde rzadzi anonimowa garstka wlascicieli USA (kilka rodzin), a to, co podaja media, jest w 99% czysta propaganda, obliczona na oszukanie maluczkich, takich jak ty... USA to kraj pilnie strzezonych tajemnic, z wszechwladna FBI i CIA, i innymi agencjami, niektorymi tak tajnymi, ze nawet nie maja nazwy... No coz, z twoja znajomoscia angielskiego musisz miec b. ograniczona wiedze o polityce USA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.07.04, 09:22 Nie jestem az takim egoista jak ty czy wiekszosc Amerykanow... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UP! :) Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au 20.07.04, 05:41 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.07.04, 09:07 adwersarzom zabraklo argumentow? Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on 22.07.04, 14:02 "• Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au Gość: UP! :) 20.07.2004 05:41 odpowiedz na list odpowiedz cytując • Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au Gość: kagan 22.07.2004 09:07 odpowiedz na list odpowiedz cytując adwersarzom zabraklo argumentow?" tak kagan z glupkiem takim jak ty nie dyskutuje sie, widze ze juz sam sobie odpisujesz i sam sobie przytakujesz, czekam na moment kiedy sam z soba sie nie bedziesz zgadzal i bedziesz sie klocil sam z soba publicznie jestes mitoman, poza tym zapomniales sie wylogowac matole Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.vic.gov.au 24.07.04, 07:07 Znow tylko masz "argumenty" ad personam... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 205 ;) Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au 02.08.04, 11:18 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LINK Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.08.04, 09:14 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14624254&a=14624254 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UP! Re: Kagan ma racje przejrzalem tak jak on IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 09.08.04, 05:51 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan "Hedonioc method" IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 08:58 John Gray, hedonic i boom gospodarczy Autor: Gość: hubert IP: *.internetdsl.tpnet.pl Data: 10.08.2004 08:33 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz na list -------------------------------------------------------------------------------- powróćmy zatem do meritum. naczytałem się waszych tu postów i aż dziw bierze że nie możecie znaleźć lini porozumienia (uniwersalną metodą stosowaną od zarania dziejów, niekoniecznie godną pielęgnowania jest obrzucanie się błotem). ja mieszkam na zamojskiej prowincji i może nie robię kasy w stanach ale swój rozum i wykształcenie mam. nie całkiem przypadkowo natknąłem się niedawno na artykuł z ReS Publiki będącego fragmentem książki J. Graya: " Amerykańska koniunktura gospodarcza z końca ubiegłego wieku okazała się klasycznym humbugiem. Jedyną nowością był jego rozmiar. Ta większa niż kiedykolwiek, sztucznie napompowana koniunktura zawdzięczała swoje istnienie ogromnej ilości taniego kredytu i napływowi kapitału z zagranicy. Atrakcyjność inwestowania w gospodarkę amerykańską wynikała po części z przekonania, że Stany Zjednoczone osiągnęły wysoki, trwały wzrost wydajności. Jednak dowody na poparcie tego przekonania są bardzo wątpliwe. Amerykańskie statystyki gospodarcze korzystają z metody znanej jako księgowość hedonistyczna (hedonic accounting), która przymyka oko na zmiany jakości wytwarzanych dóbr. Efektem stosowania tej metody jest zawyżanie amerykańskiej wydajności. Wzrost wydajności, o którym piszą publicyści Nowej Ery, może być niemal w całości wynikiem tego sposobu księgowania. Jak ujął to jeden z brytyjskich obserwatorów: "Efekt stosowania księgowości hedonistycznej jest taki, że oficjalny wzrost PKB Stanów Zjednoczonych przekracza wzrost rzeczywisty o pół procenta rocznie. Ta różnica, wynikająca ze specyficznego sposobu księgowania, w znacznym stopniu odpowiada za "cudowny" wzrost wydajności, który wciąż zachwyca wyznawców nowej ekonomii". O krótkotrwałym charakterze amerykańskiego boomu gospodarczego zadecydował jeszcze jeden czynnik. Otóż rozpowszechnione przekonanie, iż cykl koniunkturalny przestał obowiązywać, sprawiło, że dał on o sobie znać ze zdwojoną siłą. Wiara inwestorów w to, że banki centralne zdołały uwolnić się od ograniczeń cyklu gospodarczego, jest nieomylnym znakiem, iż zbliża się poważny kryzys. Rynki finansowe nie są samoregulującymi się systemami. Jak wykazali Hyman Minsky i George Soros, rynki są ze swej istoty niestabilne - najbardziej zaś wówczas, gdy panuje przekonanie o ich stabilności. Zagraniczni kapitaliści dali się uwieść wyjątkowo kreatywnym metodom rachunkowym oraz statystykom wydajności przypominającym te fabrykowane za czasów sowieckich, i zainwestowali w cud gospodarczy, który najprawdopodobniej nigdy nie miał miejsca. Sytuacja zawsze była bardzo niestabilna. Gdy po bankructwie koncernu energetycznego Enron spadło zaufanie do standardów amerykańskiej rachunkowości, jedno z głównych źródeł "amerykańskiego cudu gospodarczego" - napływ zagranicznego kapitału - stanęło pod znakiem zapytania." Wskutek łatwego do przewidzenia kaprysu fortuny Stany Zjednoczone znalazły się na łasce tegoż systemu wolnego przepływu kapitału, który narzuciły światu w latach dziewięćdziesiątych. Destabilizacja wywołana przez tak zwany kryzys azjatycki oraz niewywiązanie się Rosji ze spłaty długu zagranicznego dotarła do epicentrum globalnego wolnego rynku. W efekcie będziemy świadkami globalnych zakłóceń gospodarczych, które pociągnął za sobą konsekwencje o charakterze geopolitycznym" całość jest o wiele bardziej interesująca i dostępna pod aresem respublica.onet.pl/1143920,artykul.html polecam również kilka innych artykułów zwłaszcza tych dotyczących globalizacji i wolngo handlu tejże Res Publiki. pozdrawiam JOrla hubert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Kolejny link IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 08:59 John Gray, hedonic i boom gospodarczy Autor: Gość: hubert IP: *.internetdsl.tpnet.pl Data: 10.08.2004 08:33 powróćmy zatem do meritum. naczytałem się waszych tu postów i aż dziw bierze że nie możecie znaleźć lini porozumienia (uniwersalną metodą stosowaną od zarania dziejów, niekoniecznie godną pielęgnowania jest obrzucanie się błotem). ja mieszkam na zamojskiej prowincji i może nie robię kasy w stanach ale swój rozum i wykształcenie mam. nie całkiem przypadkowo natknąłem się niedawno na artykuł z ReS Publiki będącego fragmentem książki J. Graya: " Amerykańska koniunktura gospodarcza z końca ubiegłego wieku okazała się klasycznym humbugiem. Jedyną nowością był jego rozmiar. Ta większa niż kiedykolwiek, sztucznie napompowana koniunktura zawdzięczała swoje istnienie ogromnej ilości taniego kredytu i napływowi kapitału z zagranicy. Atrakcyjność inwestowania w gospodarkę amerykańską wynikała po części z przekonania, że Stany Zjednoczone osiągnęły wysoki, trwały wzrost wydajności. Jednak dowody na poparcie tego przekonania są bardzo wątpliwe. Amerykańskie statystyki gospodarcze korzystają z metody znanej jako księgowość hedonistyczna (hedonic accounting), która przymyka oko na zmiany jakości wytwarzanych dóbr. Efektem stosowania tej metody jest zawyżanie amerykańskiej wydajności. Wzrost wydajności, o którym piszą publicyści Nowej Ery, może być niemal w całości wynikiem tego sposobu księgowania. Jak ujął to jeden z brytyjskich obserwatorów: "Efekt stosowania księgowości hedonistycznej jest taki, że oficjalny wzrost PKB Stanów Zjednoczonych przekracza wzrost rzeczywisty o pół procenta rocznie. Ta różnica, wynikająca ze specyficznego sposobu księgowania, w znacznym stopniu odpowiada za "cudowny" wzrost wydajności, który wciąż zachwyca wyznawców nowej ekonomii". O krótkotrwałym charakterze amerykańskiego boomu gospodarczego zadecydował jeszcze jeden czynnik. Otóż rozpowszechnione przekonanie, iż cykl koniunkturalny przestał obowiązywać, sprawiło, że dał on o sobie znać ze zdwojoną siłą. Wiara inwestorów w to, że banki centralne zdołały uwolnić się od ograniczeń cyklu gospodarczego, jest nieomylnym znakiem, iż zbliża się poważny kryzys. Rynki finansowe nie są samoregulującymi się systemami. Jak wykazali Hyman Minsky i George Soros, rynki są ze swej istoty niestabilne - najbardziej zaś wówczas, gdy panuje przekonanie o ich stabilności. Zagraniczni kapitaliści dali się uwieść wyjątkowo kreatywnym metodom rachunkowym oraz statystykom wydajności przypominającym te fabrykowane za czasów sowieckich, i zainwestowali w cud gospodarczy, który najprawdopodobniej nigdy nie miał miejsca. Sytuacja zawsze była bardzo niestabilna. Gdy po bankructwie koncernu energetycznego Enron spadło zaufanie do standardów amerykańskiej rachunkowości, jedno z głównych źródeł "amerykańskiego cudu gospodarczego" - napływ zagranicznego kapitału - stanęło pod znakiem zapytania." Wskutek łatwego do przewidzenia kaprysu fortuny Stany Zjednoczone znalazły się na łasce tegoż systemu wolnego przepływu kapitału, który narzuciły światu w latach dziewięćdziesiątych. Destabilizacja wywołana przez tak zwany kryzys azjatycki oraz niewywiązanie się Rosji ze spłaty długu zagranicznego dotarła do epicentrum globalnego wolnego rynku. W efekcie będziemy świadkami globalnych zakłóceń gospodarczych, które pociągnął za sobą konsekwencje o charakterze geopolitycznym" całość jest o wiele bardziej interesująca i dostępna pod aresem respublica.onet.pl/1143920,artykul.html polecam również kilka innych artykułów zwłaszcza tych dotyczących globalizacji i wolngo handlu tejże Res Publiki. pozdrawiam JOrla hubert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan "boom" w USA IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.08.04, 08:59 John Gray, hedonic i boom gospodarczy Autor: Gość: hubert IP: *.internetdsl.tpnet.pl Data: 10.08.2004 08:33 -------------------------------------------------------------------------------- powróćmy zatem do meritum. naczytałem się waszych tu postów i aż dziw bierze że nie możecie znaleźć lini porozumienia (uniwersalną metodą stosowaną od zarania dziejów, niekoniecznie godną pielęgnowania jest obrzucanie się błotem). ja mieszkam na zamojskiej prowincji i może nie robię kasy w stanach ale swój rozum i wykształcenie mam. nie całkiem przypadkowo natknąłem się niedawno na artykuł z ReS Publiki będącego fragmentem książki J. Graya: " Amerykańska koniunktura gospodarcza z końca ubiegłego wieku okazała się klasycznym humbugiem. Jedyną nowością był jego rozmiar. Ta większa niż kiedykolwiek, sztucznie napompowana koniunktura zawdzięczała swoje istnienie ogromnej ilości taniego kredytu i napływowi kapitału z zagranicy. Atrakcyjność inwestowania w gospodarkę amerykańską wynikała po części z przekonania, że Stany Zjednoczone osiągnęły wysoki, trwały wzrost wydajności. Jednak dowody na poparcie tego przekonania są bardzo wątpliwe. Amerykańskie statystyki gospodarcze korzystają z metody znanej jako księgowość hedonistyczna (hedonic accounting), która przymyka oko na zmiany jakości wytwarzanych dóbr. Efektem stosowania tej metody jest zawyżanie amerykańskiej wydajności. Wzrost wydajności, o którym piszą publicyści Nowej Ery, może być niemal w całości wynikiem tego sposobu księgowania. Jak ujął to jeden z brytyjskich obserwatorów: "Efekt stosowania księgowości hedonistycznej jest taki, że oficjalny wzrost PKB Stanów Zjednoczonych przekracza wzrost rzeczywisty o pół procenta rocznie. Ta różnica, wynikająca ze specyficznego sposobu księgowania, w znacznym stopniu odpowiada za "cudowny" wzrost wydajności, który wciąż zachwyca wyznawców nowej ekonomii". O krótkotrwałym charakterze amerykańskiego boomu gospodarczego zadecydował jeszcze jeden czynnik. Otóż rozpowszechnione przekonanie, iż cykl koniunkturalny przestał obowiązywać, sprawiło, że dał on o sobie znać ze zdwojoną siłą. Wiara inwestorów w to, że banki centralne zdołały uwolnić się od ograniczeń cyklu gospodarczego, jest nieomylnym znakiem, iż zbliża się poważny kryzys. Rynki finansowe nie są samoregulującymi się systemami. Jak wykazali Hyman Minsky i George Soros, rynki są ze swej istoty niestabilne - najbardziej zaś wówczas, gdy panuje przekonanie o ich stabilności. Zagraniczni kapitaliści dali się uwieść wyjątkowo kreatywnym metodom rachunkowym oraz statystykom wydajności przypominającym te fabrykowane za czasów sowieckich, i zainwestowali w cud gospodarczy, który najprawdopodobniej nigdy nie miał miejsca. Sytuacja zawsze była bardzo niestabilna. Gdy po bankructwie koncernu energetycznego Enron spadło zaufanie do standardów amerykańskiej rachunkowości, jedno z głównych źródeł "amerykańskiego cudu gospodarczego" - napływ zagranicznego kapitału - stanęło pod znakiem zapytania." Wskutek łatwego do przewidzenia kaprysu fortuny Stany Zjednoczone znalazły się na łasce tegoż systemu wolnego przepływu kapitału, który narzuciły światu w latach dziewięćdziesiątych. Destabilizacja wywołana przez tak zwany kryzys azjatycki oraz niewywiązanie się Rosji ze spłaty długu zagranicznego dotarła do epicentrum globalnego wolnego rynku. W efekcie będziemy świadkami globalnych zakłóceń gospodarczych, które pociągnął za sobą konsekwencje o charakterze geopolitycznym" całość jest o wiele bardziej interesująca i dostępna pod aresem respublica.onet.pl/1143920,artykul.html polecam również kilka innych artykułów zwłaszcza tych dotyczących globalizacji i wolngo handlu tejże Res Publiki. pozdrawiam JOrla hubert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: "boom" w USA IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.08.04, 05:06 To co prawda po angolsku, ale latwym jezykiem pisane... For Years - They Borrowed The Difference: The income that Americans reported to the government shrank for two consecutive years after 2000, according to the latest data from the Internal Revenue Service (IRS). Total adjusted gross income on US tax returns fell 5.1 percent to slightly more than $US 6 TRILLION in 2002 from $US 6.35 TRILLION in 2000. Adjusted for inflation, the income of all Americans fell 9.2 percent from 2000 to 2002 according to the very latest IRS data. Americans compensated for that fall in income by massive personal borrowings, assisted by the Fed's interest rates cuts. But now, the writing is on the wall. The US consumer/borrower is tapped out and is being hit by climbing prices on everything from oil to imports of all descriptions. The US consumer Price Index (CPI) for June was up 0.3 percent, more than expected. Consumer prices have been rising at an annual rate of 4.9 percent in the last six months. Since wages have been rising at only 2.6 percent, it's not surprising that retail sales were weak in June. Here comes the economic clincher. Total US credit market debt (government, corporate, and individual) is $37.1 TRILLION. Debt is over 300% of GDP and still growing. Total credit market debt had reached 260% of GDP in 1929 on the eve of the Great Depression. Today, US total credit market debt has doubled over the past five years. The US Treasury Department has reported that there are $44 TRILLION in unfunded liabilities in the "Entitlement Programs". That alone is more than the net worth in the country. Added up, funded and unfunded US liabilities come to $US 81.1 TRILLION. The US net international debt position to the rest of the world stood as of March 31 at $US 5.2 TRILLION. Clearly, the USA is tapped out. It is running on empty momentum. From: "The Global Report" 2004 - The Privateer market letter Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Link Re: "boom" w USA IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.08.04, 05:20 W USA tez potanieja Autor: Gość: Antypod IP: *.nsw.bigpond.net.au Data: 13.08.2004 05:03 -------------------------------------------------------------------------------- Spec amerykanski Richard Russell: By the way, I also believe that housing is very vulnerable. Generational low interest rates have moved two-thirds of American families into their own homes. It's a bubble waiting to burst. People don't realize that when they buy a house it's going to cost them 10 percent a year to carry that house. I see people here in Southern California buying one million, two million and three million dollar homes. These people don't realize that it's going to cost them in the hundreds of thousands of dollars to carry these million-dollar homes. In the end, many of these "good-time buyers" will lose their homes. The housing bubble will burst, and the homes that people stood in line to buy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JGA Re: Praktyczna wskazowka dla polonii w USA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.08.04, 17:20 Ceny nieruchomosci w USA i innych krajach zlotego miliarda osiagnely rekordowy poziom. Jesli jestes posiadaczem splaconego domu w tych krajach i wybierasz sie na emeryture, to mozna rozwazyc zakup drugiej nieruchomosci w Polsce. Ceny nieruchomosci w Polsce sa na razie rozsadne.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Link Re: "boom" w USA IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 22.08.04, 07:25 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=15108907 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: "boom" w USA IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 22.08.04, 08:09 Wsciekle ataki "felusiaka" wiele mi mowia... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Do vipera IP: *.nyc.rr.com 22.08.04, 08:09 Daj sobie spokoj viper. Kagan to absolutny polglowek. Pisze sam do sienie zmieniajac podpisy. Obecnie popisuje sie na forum polonia. Te same dzdury pod wieloma nickami. Ja juz z nim nie dyskutuje. On zabija kazdy watek swoimi nedznymi wypocinami. Na te chorobe niestety nie ma lekarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
viper39 Re: Do vipera 22.08.04, 14:44 Gość portalu: felusiak napisał(a): > Daj sobie spokoj viper. Kagan to absolutny polglowek. Pisze sam do sienie > zmieniajac podpisy. Obecnie popisuje sie na forum polonia. Te same dzdury pod > wieloma nickami. Ja juz z nim nie dyskutuje. On zabija kazdy watek swoimi > nedznymi wypocinami. Na te chorobe niestety nie ma lekarstwa. no tak masz racje na poczatku, ale co do ostatniego zdania nie zgadzam sie... mozna w ciszy usiasc i wypic piwo, gdzies w zacisznym pubie ok.... frakcja z NYC, a moze jakies spotkanie przy piwie? ostatnio nie za bardzo mam czas pisac wiec? poza tym bardzo nie lubie w weekend odpisywac udanego weekenda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Do vipera IP: *.lib.unimelb.edu.au 23.08.04, 12:12 To maja byc wasze argumenty? :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: Do vipera IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 10:29 Patrz tez: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=15108907 Tam jest troche konkretnych danych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.10.04, 13:23 Księgowość hedonistyczna Owa, mocno wątpliwa pod względem teoretycznym i metodologicznym technika, stosowana przez amerykańskich księgowych i statystyków, polega na arbitralnym szacunku zmian w jakości towarów i usług, które to zmiany są kwantyfikowane i następnie używane w formie współczynników do korygowania wytworzonego PKB i zmian w poziomie cen. Jeżeli księgowi czy statystycy przyjmują wzrost jakości, to korygują oni PKB w górę, argumentując iż wzrost jakości (a więc także użyteczności ) powinien zawsze zwiększać wartość księgową wyprodukowanych dóbr i usług (większa wartość użytkowa powinna, ich zdaniem, znaleźć swe odbicie w wyższym PKB) , zaś CPI w dół, argumentując z kolei, iż wzrost cen spowodowany wzrostem jakości nie jest inflacyjny. Efektem stosowania tej metody jest zawyżanie amerykańskiego PKB a więc i wydajności pracy oraz zaniżanie inflacji (mierzonej wzrostem poziomu cen płaconych przez konsumentów, czyli CPI – Consumer Price Index). Wzrost wydajności, o którym często pisza w Polsce publicysci Nowej Ery czy Wprost, może być niemalże w całości wynikiem tego sposobu księgowania. Jak to ujął jeden z brytyjskich obserwatorów: "Efekt stosowania księgowości hedonistycznej jest taki, że oficjalny wzrost PKB Stanów Zjednoczonych przekracza wzrost rzeczywisty o pół procenta rocznie. Ta różnica, wynikająca ze specyficznego sposobu księgowania, w znacznym stopniu odpowiada za ‘cudowny’ wzrost wydajności, który wciąż zachwyca wyznawców nowej ekonomii”. Owners equivalent rent (OER) Jest to ekwiwalent hipotetycznych dochodów, które właściciel mieszkania bądź domku jednorodzinnego osiągałby, wynajmując owe mieszkanie (dom) na wolnym rynku. Jak wykazało niedawne badanie przeprowadzone przez Wydział Badań Ekonomicznych firmy Alliance Capital Management, ów OER jest powodem chronicznego niedowartościowania (underestimation) kosztów mieszkania (housing), który jest z kolei największym komponentem CPI, używanego najczęściej do pomiaru poziomu inflacji. Błąd w oszacowaniu poziomu inflacji w USA osiągnąl w roku 1998 0.6 punktów procentowych rocznie i wzrósł w ostatnich latach do 1 punktu procentowego. Zdaniem Joe Carson - autora cytowanego tu badania, niedowartościowanie (understating) inflacji ma poważne konsekwencje dla polityki monetarnej, a szczególnie ustalania stóp procentowych (interest rates) oraz podwyżek wynagrodzeń i innych świadczeń pieniężnych związanych ze wzrostem poziomu cen (cost-of-living adjustments). Jak słusznie twierdzi Carson: “Inflacja powinna być mierzona przez rejestrowanie cen towarów i usług, które były realnie (actually) kupowane i sprzedawane na rynku. Hipotetycznie przypisane ceny powinny zostać zignorowane przez twórców polityki (policy makers), jeśli nie dla żadnego innego powodu, to dla tego choćby, iż mogą one wprowadzać w błąd co do wysokości inflacji.” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.nyc.rr.com 30.10.04, 21:51 Zastanawia mnie twoj upor w propagowaniu oczywistych bzdur. Czy ty przypadkiem nie dostajesz orgazmu piszac te idiotyczne posty? Naprawde rzadko spotyka sie takiego impotenta intelektualnego jak ty. Powinienes byz w muzeum glupoty, ignorancji i debilizmu zaraz przy wejsciu jako okaz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 08:50 I to ma byc argument? Poczytaj lepiej www.cia.gov/cia/publications/factbook Central Intelligence Agency (USA) ?The World Factbook? Budget USA: revenues: $1.782 trillion expenditures: $2.156 trillion, including capital expenditures of NA (2003) Public debt: 62.4% of GDP (2003) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.nyc.rr.com 01.11.04, 10:27 Faktbook ukazuje sie od wielu lat i nie jest dla mnie nowoscia tak jak dla ciebie. nawet sam nie potrafiles tego wyszukac, v.ci podal ci link. PS. Kolo wynaleziono bardzo dawno temu. Nie wiedziales. Aha dopiero zes to odkryl. takich debili jak ty to nawet do ZOMO nie brali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 10:35 Link do CIA znalem od lat. A reszta twego postu, to znow tylko bluzgi. Wstydz sie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wstedze sie kagana Re: Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.nyc.rr.com 01.11.04, 10:44 srales a nie znales. v.ci podal ten link a ty chwyciles sie go jak tonacy brzytwy. SAMOCHWAŁA Samochwała w kącie stała I wciąż tak opowiadała: "Zdolna jestem niesłychanie, Najpiękniejsze mam ubranie, Moja buzia tryska zdrowiem, Jak coś powiem, to już powiem, Jak odpowiem, to roztropnie, W szkole mam najlepsze stopnie, Śpiewam lepiej niż w operze, Świetnie jeżdżę na rowerze, Znakomicie muchy łapię, Wiem, gdzie Wisła jest na mapie, Jestem mądra, jestem zgrabna, Wiotka, słodka i powabna, A w dodatku, daję słowo, Mam rodzinę wyjątkową: Tato mój do pieca sięga, Moja mama - taka tęga Moja siostra - taka mała, A ja jestem - samochwała!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kagan jestes skonczonym debilem IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 10:58 Znow tylko ad personam. Zobacz, kto pierwszy podal ten link! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prymus Rodzaje PKB (GDP) IP: *.mel.iprimus.net.au 04.11.04, 12:40 Mamy bowiem: GDP at market prices, GDP at factor cost, GDP at constant prices. Liczony jest on bowiem roznymi metodami: - income approach, - expenditure approach, - production approach. W Australii tutejszy Urzad Statystyczny podaje ich srednia, czyli tzw. GDP (A). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Rodzaje PKB (GDP) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 09.11.04, 10:40 A tymczasem USD leci na dol... Fala spadkowa zza oceanu Praprzyczyna osłabienia dolara tkwi na rynkach międzynarodowych. Euro w poniedziałek kosztowało 1,2976 dol. - najwięcej w historii. Dolara pociągnęły w dół obawy ekonomistów o sytuację amerykańskiej gospodarki. W USA straszą rekordowe deficyty budżetowy i handlowy: pierwszy przekroczy w tym roku 413 mld dol., drugi - ponad pół biliona dol. - Może się niedługo okazać, że wyprzedawanie dolarów to początek kryzysu zaufania do tej waluty - uważa analityk Bank of Tokyo-Mitsubishi Derek Helpanny. Prezydent Bush zapewniał w ubiegłym tygodniu, że będzie walczył z rosnącym deficytem budżetowym. Dał jednak do zrozumienia, że wydatki na obronność i wojnę z terroryzmem na pewno będą rosnąć. Musi również znaleźć pieniądze na świadczenia socjalne dla emerytów. Jednocześnie podatki są obniżane, więc deficyt rośnie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UP! Re: Rodzaje PKB (GDP) IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 26.01.05, 11:27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LINK Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.11.04, 11:31 -------------------------------------------------------------------------------- www.economist.com/agenda/displayStory.cfm?story_id=3372405 CHARLES DE GAULLE, founder of France’s fifth republic, famously resented America’s paramount position in the global economy of the 1960s. The United States, he complained, enjoyed an “exorbitant privilege”. Because its currency, the dollar, served as the world’s reserve asset, America could live beyond its means, unconstrained by the periodic shortages of foreign exchange that haunted other, less privileged nations. Nicolas Sarkozy, France’s spirited finance minister, wants to inherit de Gaulle’s mantle as president of the fifth republic. Though somewhat smaller in stature than the great general, both physically and politically, Mr Sarkozy seems to share his outsized resentment of America’s economic privileges. Mr Sarkozy has more to envy than de Gaulle ever had. Today’s America lives beyond its means more flagrantly than ever before. Its government will spend about $427 billion more than it raises in taxes this year. The nation as a whole is running a deficit of $571.9 billion on its current account with the rest of the world. These twin deficits, Mr Sarkozy points out, weigh heavily on the dollar. The currency’s fall, interrupted in February, has resumed. On Monday November 8th, it plumbed a new low against the euro of close to $1.30. Only if America restrains its deficits will the markets regain confidence in the dollar, Mr Sarkozy warned. “This is a unanimous message from the Europeans and the International Monetary Fund that we send to the United States.” On Wednesday, the dollar dipped again, this time breaching the $1.30-per-euro mark. Mr Sarkozy no doubt fears that his American counterparts are quite happy to watch the dollar fall. Their professed commitment to a “strong dollar policy” might disguise a policy of benign neglect. America’s net overseas liabilities amounted to 23% of GDP at the end of last year, close to the record debts it amassed in 1894, according to Ken Rogoff and Maurice Obstfeld of the National Bureau of Economic Research. Crucially, the bulk of these debts are denominated in dollars. Thus America may be sorely tempted to dishonour its dollar debts, not by defaulting on them, but by devaluing them. (9) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Link Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 13.11.04, 05:56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=17596067 Pojdz tez na Google.com i pozukaj pod NATIONAL ACCOUNTS USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Link Re: Liczenie PKB w USA (mnozniki) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 13.11.04, 05:57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=13353414&a=13353414 Odpowiedz Link Zgłoś