tajemnica polsko - czeczenskiej "przyjazni"...

IP: 193.243.146.* 15.06.04, 21:03
Tak wypada, ze znam ten rejon i konflikt rosyjsko - czeczenski z wlasnego
doswiadczenia. Znam tez dobrze czeczenow i widzialem trupy z urznietymi
glowami (w tym obywateli panstw zachodnich), widzialem tez ludzi, ktorzy
zostali uwolnieni lub udalo im sie zbiec z niewoli czeczenskiej (nie mowie o
jencach - mowie o normalnych niewolnikach, porywanych i uzywanych do pracy).
Po przyjezdzie do Polski bylem zszokowany tym jak ich przedstawiaja polskie
media i faktem, ze maja w Polsce de facto ambasady. Wiedzialem, ze czeczeni
rozprowadzaja na terenach bylego ZSRR falszywe dolary (bardzo dobrej jakosci)
drukowane w Polsce, w zamian placac narkotykami, ktore z kolei byly
rozprowadzane w Polsce. Myslalem jednak, ze jest to typowa przyjazn bandytow
z bandytami - ale okazalo sie, ze udalo im sie kupic i dziennikarzy, i
niektorych politykow, podejrzewam tez, ze i polskie sluzby specjalne tez
dostaly swoja dzialke. W rezultacie Polska jest jedynym krajem na swiecie,
gdzie tych brutalnych bandytow nazywa sie bojownikami i daje im sie prawo do
pobytu itp. Ostatnio polscy sponsorzy dali sobie w kwestii czeczenskiej na
wstrzymanie, bo dostali opierdal od amerykanow, wiec proczeczenskie
publikacje zostaly stonowane, ale wspolpraca dalej kwitnie. Rosjanie mowia
wprost bez ogrodek, ze Polska ma na swoich rekach krew niewinnych ludzi
zamordowanych przez tych "bojownikow".
Zreszta, morduja oni i terroryzuja nie tylko rosjan ale i swoich wlasnych
czeczenow, ktorym ta wojna juz wychodzi bokiem i chcieli by zyc normalnie.
Realia geopolityczne sa takie, ze panstwo czeczenskie nie ma racji bytu po
prostu w wyniku realiow ekonomicznych - prawda jest taka, ze oprocz jalowych
gor i kilku stad koz nie ma tam niczego, na czym mozna bylo by budowac
panstwowosc. Dobrze ilustruja to przyklady Armenii i Gruzji, ktore sa o wiele
wieksze od Czeczenii, maja doswiadczenie wlasnej panstwowosci i rozwita
kulture (w odroznieniu od klanowo-pasterskiej Czeczni) a mimo to po
odzyskaniu niepodleglosci stoczyly sie z powrotem do sredniowiecza, bo nie
maja bazy ekonomicznej, potrzebnej do istnienia wspolczesnego panstwa. Kto
tam byl, to widzial, jak z blokow stercza przez sciany rury od piecykow, bo
brak elektrycznosci, ogrzewania itp. To sa po prostu gory, rozlegle i dzikie,
malo ziemi uprawnej, brak bogactw mineralnych i daleko od jakichkolwiek
rozwitych krajow.
W rezultacie mamy panstwa z operetkowymi rzadami, zdewastowanym narodem i
wczechobecnym bandytyzmem (tradycja "abrekow" wieczniew zywa w narodzie).
Porozmawiajcie sobie z Ormianami, ktorzy stoja na bazarach w Polsce (wielu z
doktoratami i dyplomami), to wam przejasnia jak wyglada kaukaz dzis. Jechac
wam nie radze, bo tam trzeba wiedziec jak sie poruszac - w przeciwnym razie
rzad RP bedzie musial wybulic za was porzadny okup, jak w swoim czasie za te
dwie debilne panie profesor, porwane przez czeczenow (owszem, polacy
zaplacili, chociaz publicznie klamali, ze wyzwolili je rosjanie - ruscy byli
tylko posrednikami i pewnie tez cos z tej sumy skubneli).
    • Gość: JOrl Re: tajemnica polsko - czeczenskiej "przyjazni".. IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.04, 21:09
      Tak Polska sobie "zarobila" u Rosjan. Zawsze uwazalem, ze postawila swoje
      sluzby specjalne na uslugi USA.
      Dlatego teraz konieczna jest do upadlego przyjazn z USA. Patrz Iraq.
      Ale za ta dzialalnosc poniesie Polska ogromna kare. Bedzie odcieta od surowcow
      jak gaz, ropa. Jeszcze pare lat.
      Niemcy czekaja z drugiej strony.
      Pozdrowienia
    • Gość: Kagan Re: tajemnica polsko - czeczenskiej "przyjazni".. IP: *.res.pl / *.res.pl 15.06.04, 21:10
      Wreszcie slowa prawdy o terrorystach czeczenskich...
    • Gość: Pająk Re: tajemnica polsko - czeczenskiej "przyjazni".. IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 16.06.04, 00:52
      Ekspert się znalazł. A może opiszesz jak rosyjscy mordercy przez lata
      exterminowali naród czeczeński?
      W każdym kraju i narodzie znajdują się (niestety) przetępcy, a to co sowieci od
      lat wyrabiają na Kaukazie, tylko takim wyrzutkom pomaga.
      Niech żyje Wolna CZeczeńska Republika "Iczkeria"
      • kamila_z_nz Re: tajemnica polsko - czeczenskiej "przyjazni".. 16.06.04, 07:29
        Twoi "bohaterzy" sami zniszczyli swoje miasta i wioski w imie zwariowanej
        religii i przy poparciu Al Kaidy...;(
        • Gość: Pająk Re: tajemnica polsko - czeczenskiej "przyjazni".. IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 16.06.04, 10:22
          Tak, w końcu to nikt inny jak czeczeńscy zwyrodnialcy ostrzeliwali z ciężkiej
          broni miasta i wioski.
          Rosjanie - Urodzeni Mordercy!!!
          Poska 1939 - Czeczenia 1999
          • kamila_z_nz Re: tajemnica polsko - czeczenskiej "przyjazni".. 16.06.04, 11:12
            Cos ci sie we lbie pokrecilo, od tej rasowej nienawisci do Rosjan! Kiedy to
            Rosjanie mordowali Polakow w roku 1939? Pomyliles sowieckich zydow na sluzbie
            NKVD z Bogu ducha winnymi Rosjanami, najwiekszymi ofiarami terroru zydowskiego
            w b. ZSRR...:(
    • Gość: Lechu Re: tajemnica polsko - czeczenskiej "przyjazni".. IP: *.dsl.vianetworks.de 16.06.04, 15:57
      Masz w tym dużo racji. Z miarodajnych źródeł otrzymywałem od dawna podobne informacje. Wiadomo jest powszechnie, że Czeczeni nękali cały region masowym procederem porywania dla okupu. Nieludzkim traktowaniem jeńców, etc. Prawdą jest, że Czeczenia ma małe szanse na wyżywienie Czeczenów. Prawdą jest, że Czeczeni to dzicz, a Czeczen poza Czeczenią to prawdopodobnie złoczyńca.

      Mimo to przekręcasz fakty i stawiasz świat do góry nogami. Rosja podbiła Kaukaz kosztem niebywałych strat (kolonialna wojna zaborcza trwała ponad 30 lat i kosztowała niezwykle wiele ofiar: mało kto w Polsce wie, że niektóre polskie źródła oceniały liczbę samych tylko Polaków (na ogół z przymusowego wcielenia) poległych w armiach carskich na Kaukazie na do 300 tysięcy. Daje to pojęcie o chęci tych ludów do integracji z Rosją.

      Zródłem obecnej przemocy na Kaukazie jest polityka rosyjska. Niezdolność do jakichkolwiek kompromisów. Brak oferty jakiejkolwiek pozytywnej wizji dla podbitych. Brak skrupułów u polityków i brak hamulców u wykonawców. Opisujesz problemy niektórych byłych republik sowieckich po odzyskaniu niepodległości, ale nie piszesz, że jak dotąd Kreml zrobił niemal wszystko, żeby te problemy wywołać lub zaostrzyć. Jest oczywistym, że Rosjanie chcą dosłownie za wszelką cenę "czuć się niezbędni".

      Powszechna pogarda i niechęć dla wszelkich ludów azjatyckich w Rosji nie jest skutkiem działań Czeczenów, bo była powszechna w ZSRR. Rosja to państwo kolonialne, a Rosjanie to naród nomadów w ciągłym podboju. Stąd ten naturalny wdzięk, z jakim każdy niemal Rosjanin (robol, pijaczek, urzędnik, przedsiębiorca czy artysta, po trzeźwemu i po pijaku) usprawiedliwia rosyjskie "prawo" do podbojów i trzymania łupów za wszelką cenę.

      Jej konsekwencją na Kaukazie: obie wojny i rosnące wpływy fundamentalistów, terror.

      Prawdziwym źródłem tej wojny ( w opinii moich informatorów) jest system kosmicznej korupcji, którego głównych beneficjentem jest mafia rządząca w Kremlu, zwana rosyjskim systemem władzy. Bandyci, zwani w Rosji politykami, potrzebują mętnej wody, z której ciągną astronomiczne zyski. Tą wodą jest wojna w Czeczenii. W tym bezprecedensowym systemie, okrada się zarówno armię rosyjską (kradną tam wszyscy, ale wszyscy opłacają się generałom, w których rękach kumulują się zawrotne sumy. Ci zaś odprowadzają większą część tych łupów w łapy mafii z Kremla), jak i Czeczenów - bo oficjalnie Rosja przeznacza wielkie sumy na odbudowę Czeczenii. Naturalnie, nic z tych pieniędzy nie trafia do Czeczenii, a niemal wszystkie do tej samej mafii. My tu mówimy o dziesiątkach miliardów dolarów rocznie.

      Powtarzam: Prawdą jest, że Czeczeni to dzicz, a Czeczen poza Czeczenią to prawdopodobnie złoczyńca. Dlaczego wobec tego Rosjanie nie zostawią ich samym sobie?


      • Gość: Lechu Re: tajemnica polsko - czeczenskiej "przyjazni".. IP: *.dsl.vianetworks.de 16.06.04, 17:04
        ditto
        bez komentarza


        Wojsko Osetii Płd. w stanie gotowości
        PAP 23:00


        Na ten temat

        ? Przywódca Osetii Płd. woli Rosję

        Przywódca znajdującej się na terytorium Gruzji separatystycznej Południowej Osetii Eduard Kokojty postawił w piątek w stan gotowości swoje siły zbrojne oskarżając Gruzję o próbę zbrojnej prowokacji.

        Stało się to po tym, gdy około tysiąca gruzińskich ochotników - uchodźców z terytorium dzisiejszej Osetii Płd. ogłosiło marsz na republikę i próbę powrotu do domów.

        "MSZ Osetii Płd. skierowało notę do MSZ Gruzji, w której stwierdza, że wie o planach dokonania przez (gruzińskiego) prezydenta (Michaiła Saakaszwilego) destabilizacji w regionie" - powiedział przebywający w Moskwie Kokojty w wypowiedzi dla rosyjskiej agencji Interfax.

        Nota pozostała bez odpowiedzi ponieważ Gruzja uważa proklamowaną w 1992 roku Osetię Płd. za swoją integralną część i zapowiada walkę o jej odzyskanie. Osetia ogłosiła niepodległość wraz z inną separatystyczną republiką gruzińską - Abchazją.

        Nie wiadomo, jak w wypadku napięć między Gruzją i Osetią zachowa się Rosja, przez lata wyraźny protektor Abchazji i Południowej Osetii w ich stosunkach z centrum.

        Rosyjskie MSZ wezwało w piątek ambasadora USA Alexandra Vershbowa, by wręczyć mu notę protestującą przeciwko udziałowi "oddziałów wyszkolonych w ramach amerykańskich programów współpracy wojskowej z Gruzją" w "prowokacyjnych akcjach władz gruzińskich".

        Tymczasem wysoko postawiony rosyjski ekspert wojskowy ds. Zakaukazia powiedział anonimowo agencji Interfax, że w wypadku wybuchu starć Rosja zmuszona będzie interweniować. "W Południowej Osetii - według ostatnich danych - około 98 proc. mieszkańców jest obywatelami rosyjskimi. W sytuacji, gdy będą masowe ofiary wśród rosyjskich obywateli, wojskowi i polityczni przywódcy Rosji raczej nie zdołają pozostać bezstronni" - skomentował rozmówca agencji.

        Rosja przyznawała w ciągu ostatnich lat obywatelstwo Abchazom i południowym Osetyjczykom, mimo protestów Gruzji i pomimo tego, że formalnie nigdy nie uznała secesji, ani nie ogłosiła aneksji tych dwóch terytoriów.

        W czwartek Eduard Kokojty ponowił apel, by Rosja uznała jego kraj i zgodziła na przyjęcie go do Federacji Rosyjskiej "Myślę, że sprawiedliwość zatryumfuje i że naród osetyjski zjednoczy się w ramach Rosji" - powiedział Kokojty radiu "Echo Moskwy".

        Osetyjczycy - jedyny obok Ormian indoeuropejski naród na Kaukazie - są spokrewnieni z Irańczykami i całkowicie różni etnicznie od Gruzinów. Wyznający w większości prawosławie, tradycyjnie spełniali na Kaukazie rolę sojuszników Rosjan w ich walce o ujarzmienie innych, muzułmańskich ludów regionu. (mn)
      • Gość: Kagan Re: tajemnica polsko - czeczenskiej "przyjazni".. IP: 213.134.139.* 18.06.04, 12:25
        Pozostwienie Czeczencow sobie samym, to utworzenie przyczolka dla terrorystow...
    • Gość: JOrl Lechu IP: 217.245.46.* 16.06.04, 21:08
      Podajesz jakies liczby na temat zabitych. Duze. Wedlug Twojej histori.
      A ja wlasnie dzisiaj przeczytalem w mojej gazecie jak to Instytut w Podzdamie
      wlasnie opracowal historycznie wydarzenia w Niemczech NRD w 1953. I ostatecznie
      ustalono ze zginelo wtedy w tych rozruchach 55 Niemcow. W tym 5 ktorzy
      popelnili samobojstwo w wiezieniach, tych co z ran zmarli (4), 1 zmarl podczas
      napadu na posterunek NRD policji na zawal serca (z braku trupow przez moja
      gazete do ofiar komuny tez wliczony!)! no i 7 skazanych na smierc. Ach tez w
      tym 7 policjantow NRD.
      No a o ilu sie gadalo?
      Zachod twierdzil ze bylo 508 zabitych (tak podaje ta gazeta)! Ja przypominam
      sobie duzo wyzsze liczby.
      DDR mowila o 25.
      Jaki wniosek? Komunisci mowili prawde! Bo 25 bylo zabitych w walkach!
      A co Twoje szacowne zrodla na ten temat mowia drogi Lechu?
      5000 czy 50000?
      Taka sama wiarygodnosc jest Twoich liczb jak i wnioskow wyzej.
      Pozdrowienia
      • Gość: Lechu Re: Lechu IP: *.dsl.vianetworks.de 17.06.04, 09:31
        Jorl jak zwykle miażdży własne argumenty. Walka z cieniem?
        • Gość: JOrl Re: Lechu IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.04, 19:14
          Gość portalu: Lechu napisał(a):

          > Jorl jak zwykle miażdży własne argumenty. Walka z cieniem?

          A co to znaczy co napisales??
          Przeciez Ty podales w swoim poscie o Czeczenii wielki liczby jakis tam
          pozabijanych. Masz te wiadomosci od "swoich" ludzi.
          A ja wlasnie teraz przeczytalem i wlasnie to podalem jak to Instytut
          historyczny w Niemczech TERAZ podal jak to kiedys na Zachodzie lgano na temat
          ilosci zabitych w rozruchach w NRD 1953r.
          Mialo byc tysiace. Ja zawsze uwazalem ze to klamstwo, I teraz, jako ze NRD juz
          nie istnieje, propaganda nie za bardzo jest juz konieczna, jak i jest dostep do
          zrodel w bylym NRD, "skorygowano" ta "masakre".
          I sie okazalo, ze komunisci mieli racje mowieac o niewielu zabitych.
          Wiec Lechu jakie MOJE argumenty ja miazdze???
          Oczywiscie przez Ciebie podane liczby uwazam tak samo klamliwe jak i oczywiscie
          Twoje wydumane teorie o Czeczeni.
          A jak Twoi "donosisiele" mowili Tobie o ilosciach zabitych w NRD w 1953? Tak
          jak komunisci czyli prawde, czy te 10 albo i 100 razy wiecej jak propaganda
          tachodnia?
          Przeciez jestes historyk. Mieszkasz w Niemczech wiec dziwne by bylo abys nie
          mial zdania na ten temat.
          Pozdrowienia
          • Gość: Lechu Re: Lechu IP: *.dsl.vianetworks.de 18.06.04, 12:16
            Po prostu pieprzysz nie na temat.

            1. Nie zajmujesz żadnego stanowiska wobec konkretnych tez, ale je z góry i bez żadnych merytorycznych podstaw kwestionujesz. Jako exemplum podajesz jekieś fakty nie mające żadnego związku z tematem i próbujesz zmusić nas do dyskutowania na temat NRD 1953 roku. Szczerze mówiąc, gówno mnie to teraz obchodzi.

            2. Atakujesz MNIE, a nie argumenty.

            A więc bełkoczesz.

            "Breszesz, synu"



Inne wątki na temat:
Pełna wersja