Rozwiazanie problemu bezrobocia w kapitalizmie

IP: *.180.23.161.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.07.12, 09:57
Na ogol kapitalizm rynkowy kojarzy sie z nieuniknionym bezrobociem, poniewaz kapitalisci, dazc do maksymalizacji zyskow, staraja sie obnizac koszta, a co za tym idzie takze koszta pracy poprzez obnizke plac i redukcje zatrudnienia, co zmniejsza popyt i powoduje cykliczne recesje, a wiec tez i wzrost bezrobocia.
Jedynym wyjsciem, w ramach kapitalizmu rynkowego, jest wiec, aby place pracownikow sektora prywatnego byly placone przez panstwo, po to aby kapitalisci nie traktowali ich jako kosztow i nie zwalniali pracownikow w celu obnizki kosztow, a wiec podwyzszenia tym samym swych zyskow. Oczywiscie, takie place musza byc finansowane z podatkow, co znacza takze ich wzrost, ale zrekompensowany dla kapitalu przez obnizke kosztow produkcji, gdyz nie wchodzilyby do nich koszty pracy (przynajmniej na poziomie firmy). Oczywiscie, kapitalista mogl by placic premie swym pracownikom, ale nie musial by on ich placic, oraz placil by je tylko wtedy, gdyby osiagal on zyski i zalezalo by mu na utrzymaniu konkretnych pracownikow. Z kolei pracownicy nie bali by sie bezrobocia, gdyz ten sam fundusz placil by im takze wtedy, kiedy byli by oni bez pracy, a z kolei taki fundusz bylby zainteresowany w znalezieniu pracy dla bezrobotnego, gdyz jego przychody pochodzilyby z podatkow, a te z zyskow, czyli ze bylyby tym wieksze, im wieksze by bylo zatrudnienie. Fundusz taki bylby tez podatny na naduzycia, glownie ze strony ludzi, ktorym by sie nie chcialo pracowac, ale tacy nigdy nie beda wydajnymi pracownikami, a wiec nie widze tu wiekszego problemu...
Wiecej na temat w ostatniej Polityce (28/2012) - wywiad z Guy'em Sorman'em.
Pełna wersja