Dodaj do ulubionych

Koncerny tytoniowe przegrały? Philip Morris: "T...

16.08.12, 16:22
"Poprawność" wszelaka powoduje, że coraz szersze kręgi decydentów schodzi na poziom debilizmu. Jeśli się uważa, że papierosy = śmierć, to trzeba ich całkowicie zakazać. Dopóki jednak są legalne, więcej tego, są narzędziem państwa do "dojenia" palaczy, to łapy precz od nich! (Nie jestem palaczem)

Idąc tropem australijskich głupków, należy nakazać, by wszystkie butelki wina, w tym australijskie, czy polskie "mamroty" były w jednakowych nieprzezroczystych butelkach, a na etykietce tylko napis, że to wino, i że alkohol szkodzi zdrowiu.

Tak samo i samochody zatruwają środowisko i ginie za ich przyczyną miliony ludzi na całym świecie, a więc za karę nakazać im te same kształty karoserii, w tym samym kolorze i broń Boże nie podawać producenta.
Obserwuj wątek
    • docsnugg Koncerny tytoniowe przegrały ! 16.08.12, 17:51
      Koncerny zgodnie z artykułem domagają się dowodów: "czy istnieją wiarygodne dowody na to, że ujednolicone opakowania spowodują zmniejszenie liczby palaczy"

      Chyba najbardziej wiarygodnym dowodem jest skala ich protestu przeciw ujednoliceniu opakowań :).
    • docsnugg Ktoś jest głupkiem, ale nie Australijczycy.... 16.08.12, 17:57
      Jeśli ktoś tu jest głupkiem to nie Australijczycy. Widze, że nie dostrzegasz jednak subtelnej różnicy między paleniem i piciem. Różnica między winem a papierosami jest taka, że wino w umiarkowanych ilościach jest zdrowe, papierosy w każdej ilości szkodliwe. I proszę oszczędź mi przykładów babci czy cioci które paliły i dożyły 100 lat


      .
      • lubat Re: Ktoś jest głupkiem, ale nie Australijczycy... 16.08.12, 22:15
        docsnugg napisał:

        > Jeśli ktoś tu jest głupkiem to nie Australijczycy. Widze, że nie dostrzegasz je
        > dnak subtelnej różnicy między paleniem i piciem. Różnica między winem a papiero
        > sami jest taka, że wino w umiarkowanych ilościach jest zdrowe, papierosy w każd
        > ej ilości szkodliwe. I proszę oszczędź mi przykładów babci czy cioci które pali
        > ły i dożyły 100 lat


        Skąd ci przyszło do głowy, że ci mam coś "oszczędzać"?
        Jak napisałem, sam nie palę i uważam palaczy za frajerów, którzy za ciężką kasę dają się tak poniewierać władzom.

        Mnie irytuje hipokryzja władz, sądów i tych wszystkich, którzy tak się martwią o palaczy. Państwo i jego organy zachowuje się wobec palaczy jak alfons, który żyje z dziwki i coraz bardziej jej dokucza.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka