Dodaj do ulubionych

Tania polska siła robocza

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.04, 00:30
IBM Business Consulting Services opublikował raport, w którym analizuje
Polskę, Czechy, Węgry i Słowację pod kątem wskaźników warunkujących napływ
inwestycji zagranicznych.

Okazało się, że Polska oferuje inwestorom najtańszego pracownika,
obciążającego pracodawcę jedynie 20, 4 proc. przeciętnego wynagrodzenia
brutto, podczas gdy w innych krajach naszego regionu wskaźnik ten sporo
przekracza 30 proc. Całkowity, miesięczny koszt polskiego pracownika, jaki
ponosi firma, jest znacznie niższy niż w Czechach czy na Węgrzech.

Raport podkreśla też inny parametr, niekorzystnie różniący nas od w/w krajów,
którym są znacznie od nich wyższe płace kadry menadżerskiej, w poważnym
stopniu obciążające koszt działalności firmy.

Nie po raz pierwszy okazuje się, że dzikie wrzaski dobiegające bez przerwy ze
strony naszych kręgów biznesowych o rzekomo horrendalnie drogiej robociźnie,
mają jedynie wymusić na kolejnych rządach przedłużenie istniejącego status
quo i tym samym zapewnić sobie prawo do dalszego, niemal niewolniczego
wyzysku pracownika. Nie najlepiej to świadczy o jakości naszych
przedsiębiorców, nierzadko z profesorskimi tytułami, bo jest oczywistym, że
takie praktyki, wzmocnione dodatkowo frezowaniem socjalu, oznaczają zdjęcie z
rynku pieniądza, a to z kolei musi udusić popyt wewnętrzny. Mniejszy popyt
oznacza mniejszy zysk przedsiębiorcy, a zatem da mu pretekst do jeszcze
gwałtowniejszego domagania się od rządzących, działań na rzecz minimalizacji
kosztów, czyli dalszego obniżania płac.

Zachodzi zatem pytanie: czy istnieje poziom płac pracowniczych, który
usatysfakcjonuje naszych biznesmenów? Wydaje się, że progiem tym może być
jedynie świadczenie pracy za tak zwane "co łaska".


Jacek Nadrowski


źródło : www.lewica.pl
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka