Wydawcy: Drogie podręczniki to mit

IP: *.sti.net.pl 23.08.12, 18:17
Pan Jarosław Matuszewski próbuje stworzyć nowy biznes na podręcznikach. Nikt mi nie powie, że system ratalny nie podrożyłby zakupu poprzez koszty kredytowania. W jego wypowiedź wkradły się też nieścisłości. Jak wykonanie ćwiczeń może wpłynąć na koszt podręcznika, jeśli zeszyt ćwiczeń to osobna książeczka, za którą osobno trzeba zapłacić??? Twierdzi Pan, ze wydawca musi też wyprodukować wersję elektroniczną podręcznika, ale z tego co wiem wydawcy chcą za te elektroniczne wersje więcej pieniędzy niż za papierowe, co stało się powodem zerwania rozmów komisji zajmującej się cyfryzacją szkoły i wydawców. A i tak cyfryzacja zakłada, ze uczeń ma dostęp do sprzętu, na którym elektroniczny podręcznik otworzy. Nasza pięcioosobowa rodzina ma jeden komputer, na którym pracuję, a dzieci miałyby odrabiać lekcje. Koszt zakupu podręczników wyliczył pan na 300- 500 zł "Real Life Intermediate - wydanie uaktualnione podręcznik" to koszt 57,90 zł, do tego ćwiczenia 39,81 zł, Nuovo Progetto Italiano 2 libro dello studente + CD - 96 zł, do tego jeszcze 12 książek: polski, wiedza o kulturze, chemia, fizyka, biologia, matematyka, religia, informatyka, PO, WOS, historia, geografia - każda po ok. 30 zł do tego 2 zeszyty ćwiczeń.... boks książek dla drugoklasisty "Raz dwa trzy teraz my" Cena detaliczna: 239,00 zł, do tego informatyka, język, religia, "Razem w przedszkolu.Zanim zostaniesz pierwszakiem" - pakiet dla przedszkolaka - Cena rynkowa: 104 zł. W internecie można kupić taniej, płaci się za to za przesyłkę. W antykwariacie też można próbować szczęścia, ale najdroższe książki językowe nie są tam dostępne. Zapomniał, ze poza podręcznikami rodzice kupić muszą obuwie i strój sportowy na zajęcia wf, farby, kredki, piórnik, bloki rysunkowe, flet, worek na kapcie, plecak, obuwie zmienne, linijki, pisaki, cyrkiel.... Na to też kredyt? Banki od lat proponują, ale jakie to rozwiązanie dla rodziców? Zapożyczać się na wakacje, święta, rozpoczęcie roku szkolnego???? Pomoc państwa dla najuboższych to wyprawka szkolna - 180 zł dla drugoklasisty przy dochodzie poniżej 351 zł na osobę w rodzinie i 80 zł/miesiąc stypendium przy takiej samej sumie dochodu. Wypłacane praktycznie w listopadzie. Do dochodu zalicza się dodatki rodzinne, świadczenie pielęgnacyjne, dotację mieszkaniową, zasiłki stałe i okresowe z MOPS. Niby wyprawka należy się też, gdy sytuacja rodziny jest trudna, a ta jednak przekracza kryterium dochodowe, ale w praktyce to rzadko działa. Sama spotkałam się z odmową 2 lata temu. Wskazano jako powód przekroczenie kryterium dochodowego. Jak na mit to chyba za dużo konkretów. Potwora z Loch Ness nie widziałam - to dla mnie mit, ale drogie podręczniki są moją zmorą co roku. A za rok będę miała maturzystę i 2 uczniów podstawówki. Zapraszam pana na zakup podręczników dla samego maturzysty. Niech się an osobiście zmierzy z mitem. Potem chętnie porozmawiam.
    • Gość: GOŚĆ Re: Wydawcy: Drogie podręczniki to mit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.12, 16:42
      A może warto zastanowić się jaka jest przyczyna wciąż drożejących podręczników, do tego stopnia, że pojawia się koncepcja kredytowania ich? Ciągle wprowadzane zmiany konieczne do wdrożenia, powodujące, że nie można korzystać z zeszłorocznych, albo udoskonalanie podręczników przez wydawnictwa. Podręczniki w wersji wklejanki, wycinanki, zakreślanki, celowo są przygotowywane w tej formie by nie mogły byc wykorzystywane ponownie. Za wybór podręczników odpowiadają raczej nauczyciele, bo oni prowadza zajecia i wiedzą z jakim podręcznikiem łatwiej i skuteczniej im i uczniom pracować. No właśnie, z tego co wiem to nie tylko takie przesłanki kierują gronem pedagogicznym, bo sprytne wydawnictwa podsuwają im łakome kąski za wybór podręczników, z których chętnie korzystają. Myslę że warto pochylić się nad tym problemem, bo to kwestia nawet nadająca się do prokuratury.
    • locus24 Re: Wydawcy: Drogie podręczniki to mit 28.08.12, 21:38
      Podręczniki do pierwszej klasy to prawie 800zł. To skandal. Do tego wydawnictwa co roku je zmieniają, ministerswo zatwierdza zmienione wersje i rodzice muszą co roku kupować nowe.

      Co za perfidne wyciąganie kasy od ludzi!
Pełna wersja