myslacyszaryczlowiek1
19.09.12, 02:22
Dlaczego nikt nie dostrzega, lub nie pisze się o tym, że pracy nie ma, bo normalny człowiek, ( nie mówię o tłustych świniach przy korycie którym ciągle mało nawet pensje z pięcioma zerami ich nie zadawalają) nie zeżre więcej niż teraz, nie potrzebuje dwóch dublujących się rzeczy, nie wyrzuci czegoś co dobrze działa, jak np. moja trzydziestoletnia komunistyczna lodówka, nie itd.. . Z drugiej strony do produkcji tych rzeczy, dzięki organizacji pracy, automatyzacji, komputeryzacji procesów technologicznych potrzeba coraz mniej ludzkiej pracy. I nawet jakby nawet ciężka ogromna biurokracja się napięła i wysiliła, że pot by po tłustych karkach spływał i spływał, i choćby by wymyślili kasy fiskalne w każdej kieszeni, VAty dla babć klozetowych i szambiarzy, pity dla chłopów i koorv i podatek od pierdów to nic nie dogoni wzrostu wydajności pracy. A genialni maszyniści dokładają do tego jeszcze przedłużenie wieku emerytalnego, liczne klasy w szkołach i nie umieją i za mało rozumku mają aby uruchomić wiele potrzebnych usług i rzeczy które społeczeństwu było przydatnych jak chociażby stołówki w szkołach, czy przewozy kolejowe. Ostatnie skrócenie czasu pracy było czterdzieści lat temu, wprowadzono wolne soboty.