Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na jedn...

IP: 213.216.95.* 19.09.12, 08:42
Bez przesady z tą walką o prace.Jak ktoś ma 2,3 dzieci i ma pracować za 1,2 tyś to lepiej żyć mając zasiłki mops,dotacje do mieszkania,obiady dla dzieci,pomoc z parafii.W Polsce jest zaniska płaca dla takich osób z małych miasteczek bez wykształcenia i naprawde pracowac nie kazdemu sie opłaca.
    • 01maciek5 Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na jedn... 19.09.12, 08:59
      Niech mi ktoś z tego chorego rządu powie jak utrzymać rodzinę z np.trójką dzieci gdzie pracuje jedna osoba za 1,2tys.zł. Za mieszkanie 640zł. ,prąd 150zł.,gaz 100zł.,tel.ok.50zł.,haracz za RTV ok.18zł.,bilet m-czny ok.100zł.,=1058zŁ.Za 142 niech sami zyja.To jest skur.......wo.
      • schaffhausen Re: Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na je 19.09.12, 09:38
        01maciek5 napisał:

        > Niech mi ktoś z tego chorego rządu powie jak utrzymać rodzinę z np.trójką dziec
        > i gdzie pracuje jedna osoba za 1,2tys.zł. Za mieszkanie 640zł. ,prąd 150zł.,ga
        > z 100zł.,tel.ok.50zł.,haracz za RTV ok.18zł.,bilet m-czny ok.100zł.,=1058zŁ.Za
        > 142 niech sami zyja.To jest skur.......wo.
        Polska zawsze byla macocha dla ludzi....wiec dziwic sie nie ma czemu.
        tylko zeby koryto dla tych z warszawki bylo zawsze pelne i za darmo.Tak trzymac.
      • stanczykowo Re: Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na je 19.09.12, 11:31
        Skrajną naiwnością jest liczyć na to, że jakikolwiek rząd przyjdzie do Ciebie i powie: "Panie Maćku, mamy dla Pana fajną robotę za 10 tys. miesięcznie. Reflektuje Pan?"
        Sam sobie ścielesz, sam się wysypiasz.
        Praca jest tyle warta, ile ktoś chce za nią zapłacić oraz tyle, dopóki znajdzie się ktoś, kto zechce ją wykonywać za te pieniądze. Skoro godzisz się na wykonywanie pracy za 1200 PLN i nie szukasz innych rozwiązań, to o co ten żal?
        I dlaczego nie do siebie?
        • herr7 a ile jest Pan wart? 29.09.12, 09:39
          Tak na oko 800 zeta na miesiąc. Ludzie nie zarabiają mało dlatego, że są mało warci, a dlatego że się im mało płaci. Zasada "niskiej płacy" w RP zrobiła swoje - młode pokolenie wyjechało na Zachód i polscy kapitaliści stanęli przed ścianą braku popytu na swoje usługi i produkty. Płacąc minimalne płace sami strzelili sobie w stopę...
      • Gość: antysocjalista Re: Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na je IP: *.acn.waw.pl 30.09.12, 16:51
        Ależ to proste: osoby tak nędznie zarabiające nie powinny zakładać rodziny. Ja to doskonale rozumiem, ale jako człowiek MYŚLĄCY, jestem z mniejszości. Natura popełniła wielki błąd, dając więcej materiału genetycznego niż oleju w głowie.
    • penthomide Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na jedn... 19.09.12, 09:59
      ministerstwo pracy i jej urzędy należy zlikwidować i niczym nie zastępować.
    • vito3 Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na jedn... 19.09.12, 10:24
      jedyne miejsca pracy ktore bezrobotni zawdzieczaja urzedowi pracy to miejsca w tym urzedzie,urzad pracy na swoje etaty rowniez nie szuka kanalami urzedu tylko partyjnymi oraz rodzinnymi
    • rodzaj_konta Nic się nie stało Polacy, nic się nie stało!! 19.09.12, 10:56
      O dana dana [tutaj wycinamy chołupca]
      • stanczykowo Re: Nic się nie stało Polacy, nic się nie stało!! 19.09.12, 13:45
        A co to jest "ChołuPca"?
        • Gość: zx80 Re: Nic się nie stało Polacy, nic się nie stało!! IP: 212.75.109.* 03.10.12, 15:16
          teraz jest moda na strzelanie bronków, nie wiesz?
    • Gość: goć To chyba jakiś żart... IP: 89.204.130.* 19.09.12, 11:21
      Zarejestrowanie bezrobotnego, który przyszedł tylko po ubezpieczenie zdrowotne trwa tyle, że urzędnik już nie ma czasu na inne działania?!
      • Gość: El Re: To chyba jakiś żart... IP: *.icpnet.pl 19.09.12, 13:50
        To nie jest żart, niestety... Obrazek z UP (nie podkolorowany):
        Na początku września zarejestrowałam się w urzędzie pracy właśnie z myślą o tym, żeby mieć ubezpieczenie do czasu, kiedy znajdę sobie pracę na umowę, od której pracodawca będzie mógł odprowadzić składki. Pani z urzędu poinformowała mnie, że mam przynieść wszystkie moje umowy w związku z pracami jakie wykonywałam do tej pory, łącznie z wszystkimi umowami o dzieło i zlecenie (choć w moim przypadku od żadnych nie były odprowadzane składki na fundusz pracy i zus, bo pracowałam jako studentka na umowę zlecenie) oraz umowami z pracy za granicą. Przezornie zostawiłam dokumenty o pracy za granicą w domu, zabrałam świadectwa zatrudnienia z tytułu umowy o pracę, ale wzięłam też grubą teczkę z umowami-zlecenie jakie dostawałam przez ponad dwa lata co miesiąc od jednego z pracodawców, u którego dorabiałam podczas studiów (z myślą o tym, że to będzie do wglądu). Dobrze, że tylko od jednego, a nie wszystkich (było ich kilka) Pani, która mnie obsługiwała w okienku, zamiast skserować tylko dokumenty, które rzeczywiście jej były potrzebne do ustalenia jakie świadczenia ewentualnie mi przysługują od urzędu poza ubezpieczeniem zdrowotnym czyli świadectwa pracy (razem 3 strony) spędziła ponad 10 minut kserując wszystko co jej przyniosłam ("bo przecież musimy mieć dokumenty na wszystko, co Pani robiła"). Później z koleżanką się długo zastanawiały jak wpisać moje stanowisko pracy, które widniało w świadectwach, "bo wie Pani, system nam nie podpowiada". Rzeczywiście osoby, które przychodziły do okienka z cienką teczynką ze schowanym w środku świadectwem ukończenia szkoły obsługiwane były jakieś 15 minut, ja -około 45. Później Pani wysłała mnie jeszcze do okienka z "doradcą zawodowym", gdzie pan doradca, po przywitaniu podał mi bez słowa papier, w którym w pierwszym punkcie było napisane, że zostałam pouczona o konieczności wysiłku samodzielnego poszukiwania pracy. Kiedy półżartem zapytałam, czy jak już podpiszę to pan wypowie zdanie "Powinna Pani również samodzielnie szukać pracy", pan się obruszył, że to przecież oczywiste i mam przeczytać papier do końca, a później podpisać. Oczywiście o żadnym przedstawieniu ofert pracy przez pana "doradcę", że nie wspomnę choćby o rozmowie o moich predyspozycjach zawodowych czy profilu poszukiwanej przeze mnie pracy, nie padło ani słowo. Pan się spieszył do domu, bo było już po czternastej. Oczywiście jak zapytałam o szkolenia, staże czy ewentualne dofinansowania do działalności gospodarczej pan machnął ręką i stwierdził, że to druga połowa roku i dawno już nie ma.
        Tak, zaiste jeśli oni "muszą" tyle niepotrzebnego papieru wsadzić do tych teczek, które zakładają setkom tysięcy bezrobotnych to skąd mają biedacy znaleźć czas na merytoryczną pracę? Ja rozumiem, że problem jest w procedurach, ale urzędniczka mogła mi po prostu oddać tę teczkę i obsługa trwałaby co najmniej 15 minut krócej (później pani każdą tę umowę musiała wpisać jeszcze do systemu -robiła to przy mnie). Dopóki ktoś odpowiedzialny za ten, za przeproszeniem, burdel nie zrobi przewrotu w całym systemie, urzędy pracy będą zajmować się tylko rejestracją po ubezpieczenie i wypłacaniem zasiłków.
    • Gość: guzikiewicz A jak walczą w Szydłowcu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 11:25
      Radzą sobie,kombinują,biedne państwo każdemu musi dać jakąś tam emeryturkę!
    • krzychs4 solidarność to bieda i bezrobocie! 19.09.12, 12:40
      Podziękujcie solidarności!
      • Gość: zaraza Bumelanctwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 13:14
        Nie było wpisu o zatrudnieniu-milicjant wyciagał pałę i eskortował bumelanta/pasożyta do najbliższego komisariatu.Bezrobocia nie było,a pensje tych bardziej wykształconych mieściły się miedzy 12 - 15 USD.Podziękujcie Solidarności,byliśmy za komuny w okolicach Bangladeszu.
        • krzychs4 Lepiej zajmij się praca! 19.09.12, 14:17


          byliśmy
          > za komuny w okolicach Bangladeszu.

          Widać piszesz synku z perspektywy własnych doświadczeń - społecznego pasożyta!
          Wiesz jak było!
          Doucz się a potem zabieraj głos w dyskusji!
          Twoje wypociny nikogo nie interesują.
    • Gość: zaraza PRL nie Bangladesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 17:45
      Od końca:paszport był własnością SB i tam spoczywał w szufladzie.W kraju musiał zostać zakładnik /mąż,żona,dzieci/,aby nikt nie pomyslał o emigracji.Za ukończone studia komuna liczyła sobie wadium w wysokosci średniej trzyletniej pensji.W PRL istniało dogęszczanie mieszkań,urzędnik mógł zasiedlić nadwymiarowy pokój dowolną rodzinką.Bezrobocie-był paragraf za pasożytniczy tryb życia,stad tak liczne trzecie,czwarte podksięgowe w piętnastoosobowych zakładach.Zł.na $ przeliczało się po kursie pana Zenka z rogu ulicy.Kurs bankowy był dla towarzyszy,ich rodzin i dla innych zasłużonych.Dowcip:wejść do Pewexu i poprosić o azyl polityczny.
    • Gość: twoja_stara Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na jedn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 10:34
      Ktoś to musi ci w końcu powiedzieć : Nikt cię nie potrzebuje. Ani twojej pracy ani twojej wątpliwej wiedzy i podejrzanego wykształcenia. Ci co posiadają pieniądze i technologie mają cię w dupie. W najlepszym wypadku. W dobie robotyzacji i nanotechnologii obecny system obędzie się bez twojej osoby i nawet nie zauważy twojej nieobecności. Jesteś zbędnym pasożytem. Szkodnikiem. Zużywasz bezproduktywnie zasoby, niszczysz środowisko a twoja zdolność do reprodukcji jest zagrożeniem dla całej planety.
    • kylax1 No i dobrze, że nie macie pracy Polaki. 26.09.12, 11:53
      Ważne żeby Polska była katolycka i moralna, żeby nie było aborcji, małżeństw homoseksualnych, ludzi innych ras i ateistów.

      Bueheheheheh....


      Watykan Wam pomoże, bueheheheheheh...
    • herr7 wygrało 20% populacji... 29.09.12, 10:29
      80% nic na przemianach nie zyskało lub nawet straciło. Tak jest obecnie. Kiedy za kilkanaście lat państwu zabraknie pieniędzy na emerytury i młode pokolenie będzie musiał wziąć na utrzymanie swoich rodziców to proporcje te się zmienią, ale nie wzrośnie liczba beneficjentów przemian.

      Kto zyskał? Przede wszystkim tzw. wolne zawody, np. notariusze, gdyż prawo nakazuje ich udział np. przy sprawach spadkowych nawet wówczas, gdy nie ma konfliktu pomiędzy spadkobiercami. To nie jest nic innego jak haracz, który ludzie muszą opłacać i to komu - trójkowym studentom prawa, gdyż tacy zostają zwykle notariuszami. Takich przykładów można mnożyć, ale to wszystko sprawia że młode pokolenie widzi swoją szansę poza granicami Polski i przez to nasz kraj się wyludnia.
    • Gość: Pracownik fizyczny Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na jedn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.12, 19:57
      Zarabiamy 1200 złotych miesięcznie za ciężką pracę 10 godzin dziennie i soboty i nie wolno się nam upomnieć o podwyżkę. Szef powtarza nam walczyliście o wolność i demokrację i jest, bezrobotni mają wolność a pracujący demokrację. Precz z Tuskiem
    • mateusz.rak Re: Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na je 30.09.12, 13:04
      :(
    • Gość: antysocjalista Re: Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na je IP: *.acn.waw.pl 30.09.12, 16:49
      No właśnie - NIE OPŁACA się pracować, bo lepiej jest nic nie robić i korzystać z pomocy socjalnej kościoła i państwa. Ale gdyby socjal zlikwidować, to warchoły nie będą miały wyboru, albo pójdą robić, albo zdechną. Socjal zdemoralizował praktycznie wszystkie narody Europy ze Skandynawią na czele. Tam to już w ogóle demoralizacja totalna. Jeszcze tylko w Rosji jest w miarę normalnie, bo zwykły człowiek z prowincji jest świadom tego, że sam musi o siebie zadbać, bo państwo mu w niczym nie pomoże. Dzięki temu Rosjanie mają podatek liniowy 12% a nie progresywny do 50%, jak w jakiejś obeszczanej Norwegii.
      • adherent1 Re: Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na je 01.10.12, 10:14
        Gość portalu: antysocjalista napisał(a):
        > No właśnie - NIE OPŁACA się pracować, bo lepiej jest nic nie robić
        > i korzystać z pomocy socjalnej kościoła i państwa.

        Ty tak poważnie ? Po pierwsze weź przeczytaj :
        deser.pl/deser/1,111857,11094831,Kto_jest_inteligentniejszy__konserwatysci_czy_lewicowcy_.html
        Oczywiście nie zwalnia to innych ludzi od tłumaczenia że można szukającym
        dać pracę, albo zachęcić do pracy w inny sposób. Na przykład zmniejszając
        ilość godzin pracy jaką trzeba w Polsce przepracować w ciągu roku - jest to
        2016 godzin najwięcej na świecie i więcej o 400-300 godzin niż przeciętnie w starej UE.
        Ludzie będą pracować mniej godzin to i pozytywniej do tej pracy będą podchodzić.
        Ponadto matematycznie (wiem, że to nie życie) sześciu pracujących da pracę jednemu
        który tej pracy szuka. Są inne sposoby rozwiązywania problemu bezrobocia - no ale to
        trzeba myśleć pozytywnie a to ludziom prawicy przychodzi trudno :-(.
      • kylax1 Przeprowadź się do Bangladeszu. 02.10.12, 13:23
        Wyższa średnia życia mężczyzn, niż w Rosji.
        Рoccия рaй нa земле
      • Gość: obserwator Re: Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na je IP: *.bb.online.no 02.10.12, 21:19
        > ......wszystkie narody Europy ze Skandynawią na czele. Tam to już w ogóle
        > demoralizacja totalna. Jeszcze tylko w Rosji jest w miarę normalnie ..........



        A Ty w Skandÿnawi byl ?
    • polskidenwer Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na jedn... 08.10.12, 08:07
      Przed weekendem czytałem email z portalu z ogłoszeniami pracy, W wiadomości gdzie podali mi kilka ofert z mojego regionu była notka ile osób już wysłało tam cv.... generalnie może być ze średnia to~40 osób, ale było kilka ogłoszeń gdzie było grubo ponad 200 osób na jedno miejsce
      • adherent1 Re: Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na je 08.10.12, 10:06
        polskidenwer napisał(a):
        > generalnie może być ze średnia to~40 osób, ale było kilka ogłoszeń
        > gdzie było grubo ponad 200 osób na jedno miejsce.

        Opisujesz stan faktyczny :-(.
        Jednak przeraża mnie jedno - decydenci zwalają winę na różne
        przyczyny (kryzys, zapóźnienie technologiczne, itp, itd).
        Od rządzących należy oczekiwać propozycji rozwiązań i analiz
        jak redukować to bezrobocie.
        Na przykład Niemcy - już za Szredera poszli w zmniejszanie ilości
        obowiązkowych godzin pracy w roku. Efekt mają niższe bezrobocie
        niż w Polsce ale rocznie pracują 1400 godzin (w Polsce 2016).
        Idąc tą drogą u nas zatrudnienie administracyjnie można zmniejszyć
        o 20-15%. Tak na marginesie proszę porównać ilość godzin pracy
        potrzebnych do przejścia na emeryturę w Niemczech, Francji a
        w Polsce. Podany przykład to tylko przykład mający + i -.
        Są też inne sposoby racjonalizacji czasu pracy, ale należy wątpić
        czy politycy POPiSu są w stanie w sposób rzeczywisty zająć
        się tym problemem :-(.
        • adherent1 Re: Pracy jak na lekarstwo - błąd! 08.10.12, 10:20
          Napisałem:
          > Idąc tą drogą u nas zatrudnienie administracyjnie można zmniejszyć
          > o 20-15%.
          Idąc tą drogą u nas zatrudnienie administracyjnie można zwiększyć
          o 15-20%
    • jmleszek Re: Pracy jak na lekarstwo. 44 bezrobotnych na je 08.10.12, 12:19
      Cały czas myślałem, że trochę fikcji w tym bezrobociu jest. Ostatnio jednak przekonuję sie, że nasz rynek pracy wcale nie wygląda dobrze. Przedsiębiorcy nie zatrudniają, tylko redukują zatrudnienie, i przerzycają obowiązki na pozostałych pracowników, nie wypłacają pensji na czas, nie inwestują. Coś trzeba naprawdę zrobić. Albo przestać straszyć, albo rozwijać programy pomocowe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja