Z roku na rok spada spożycie francuskiego wina

IP: *.netten.pl 22.07.04, 14:59
Nikt już żabojadów nie lubi. N'est-ce pas?
    • Gość: TUSIU Re: Z roku na rok spada spożycie francuskiego win IP: *.nsk.net.pl 22.07.04, 15:03
      Polecam winiarnie Bytom Maciejkowice takich mózgo trzepow nikt nie robi hehehe
    • Gość: okram Re: Z roku na rok spada spożycie francuskiego win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 15:16
      oczywiście że tak, skoro produkują takie drogie wina. Gdzież im do naszych
      wynalazków. Pas vrai?
    • Gość: antek Re: Z roku na rok spada spo-claymore/michnik-donos IP: 216.223.64.* 22.07.04, 15:21
      to jest wiadomosc o winach a nie kanibalizmie, nie luisz zabojadow to pij wino
      francuskie
      panie michnik donosze iz w pana gazecie redaktorzy naciagaja sobie stawki
      publikujac te same wiadomosci po kilka razy, wiadomosc o winach francuskich
      byla wczoraj i jest dzisiaj, to ta sama wiadomosc tyle , ze podzielona na dwie;
      nie jest to pierwszy raz kiedy czytajac wiadomosci w serwisie gazety odnosze
      wrazenie , ze juz to czytalem a pozniej okazuje sie ze czytalem w tym samym
      serwisie tylko pare dni wczesniej; donosze o informacjach ktore powinny pojawic
      sie w pelni, to nie sa wiadomosci z ostatniej chwili
      • Gość: Colas Bregnon.jr Mniej win,wiecej piwa i mocnych trunkow IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.07.04, 15:30
        Nie lubie francuskich win,zwlaszcza z powodu ich oszalamiajacych cen.Nie gorsze
        wina z Chile,Kalifornii,Australii,a nawet krajow srodziemnomorskich,tansze od
        dwoch do dziesieciu razy,zdobyty stracony przez Francuzow rynek.Zadna promocja
        nie polepszy winikow.Ludzie na swiecie pija teraz wiecej piwa i wiecej
        mocniejszych trunkow,znacznie zdrowszych dla organizmu niz wina.
        • Gość: Pio Re: Mniej win,wiecej piwa i mocnych trunkow IP: 195.6.24.* 22.07.04, 15:41
          masz racje. Francuzi sa ofiarami wlasnego sukcesu - tak bardzo podekscytowali
          sie faktem eksportowania know-how w dziedzinie winiarstwa, ze nawet nie
          zauwazyli kiedy "Nowy Swiat"(Vins du Nouveau Monde) zaproponowal ta sama, jesli
          nie lepsza jakosc, uczen przerosl mistrza?
          • Gość: borek Re: wodzia i browarek dla prostaczkow IP: *.cable.mindspring.com 22.07.04, 16:03
            ot polaczki wcisniete przez wieki miedzy wodzie i piwko pozwalaja sobie
            zamieszczac wypowiedzi o winie. jekie to francuskie jest drogie, a jakie to
            australijskie jest dobre.
            jak nic nie wiecie na dany temat to sie nie wypowiadajcie i nie wypisujcie
            debilizmow potwierdzajacych wasza ignorancje. napijcie sie piwa i zapraszam do
            kina na nowy super amerykanski film.


            • Gość: k.r Re: wodzia i browarek dla prostaczkow IP: 62.233.129.* 22.07.04, 16:08
              Synku .. jak masz cos do powiedzenia na temat jakosci win to prosze bardzo
              mozemy sobie podyskutowac. Ale jak uzywasz sformuowania "polaczki" to...
              zjezdzaj.

              Pozdrawiam.
              K.r.
            • Gość: Enola Gay.co.uk De gustibus non disputandum est IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.07.04, 16:22
              Chez Borek!Wiecej francuskiego wina przyjalem niz pan wraz z cala swoja
              rodzina.Ale nie nazwalbym tych,ktorzy od picia wina przeszli na np.Skocza na
              skalach lub poobiedni Becks,prostaczkami.Wie pan,chez Borek,my tu w City.pijemy
              sobie kazdy to co kto lubi.Z nas tacy prostaczkowie,jak z pana koneser
              francuskich win.Pije pana zdrowie,mocno schlodzonym Zywcem,najlepszym piwem na
              wschod od Odry...
            • Gość: robas A jesli nie, to co mi zrobisz burek? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.07.04, 16:45
              Zal Ci, ze nie nie znasz na zadnym?
              Ale czemu naskakujesz na innch?
              Edukacja misiu. Sluchaj starszych i ucz sie.
            • Gość: zgrzyt borek posłuchaj batonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 17:15
              borek posłuchaj ambasadorze, wiemy jak do ciebie zwracają się batonie jeden,
              nie musisz się chwalić

              ja nie będę tak kulturalny jak poprzednik

              krótko: wypierdalaj boruś do siebie, jeżeli w ogóle masz jakieś miejsce
            • Gość: zawiasa Re: wodzia i browarek dla prostaczkow IP: *.3vnet.pl 23.07.04, 16:01
              Chętnie poznam argumenty które przekonaja mnie, że wódka jest bardziej
              wartościowym napojem niż wino.
        • zawiasa Re: Mniej win,wiecej piwa i mocnych trunkow 23.07.04, 16:13
          Ciekawe co o piwie,wódce i kulturze picia mogą powiedzieć ich wielbiciele. Aby
          zbierać głos w sprawie wina trzeba tę wiedzę i kulturę posiadać.
    • Gość: pak Rzad? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 15:55
      Od kiedy to rzad krajow cywilizowanych zajmuje sie takimi rzeczami?
      Komunizm?
    • Gość: bognus Re: Z roku na rok spada spożycie francuskiego win IP: *.pool.mediaWays.net 22.07.04, 16:02
      Swiat bylby piekniejszy bez idiotow typu claymore.
    • Gość: Izabella Z roku na rok spada spożycie francuskiego win IP: *.services.netscape.ca / *.services.netscape.ca 22.07.04, 16:18
      Oui , c'est vrai mon cher ami.
    • Gość: piotrq Re: Z roku na rok spada spożycie francuskiego win IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 22.07.04, 22:41
      W zeszłym roku pewnie wpłynął na to m.in. bojkot francuskich produktów w USA.
      Ale tak w ogóle to francuskie wina z niskiej i średniej półki (tzw. codzienne)
      mają fatalny stosunek jakości do ceny (z nielicznymi wyjątkami) w porównaniu
      choćby z bardzo przyzwoitymi włochami, hiszpanami i portugalami w porównywalnym
      przedziale cenowym. O wciąż douczającej się Australii nie powiem już, bo mają
      spadek sprzedaży, ale wina robią coraz lepsze, korzystając z pracy swoich
      fachowców w Europie (mają dobrych wykształconych technologów, którzy pół roku
      pracują w Europie, a drugie pół na antypodach ze względu na "mijające się" pory
      roku - nawiasem: Europa zawdzięcza im postęp w zachowaniu rygorystycznej
      czystości przy produkcji). Doszły teraz sprywatyzowane i nowe świetne węgry, a
      zwłaszcza fenomenalne wina austriackie, z których do sławnych już białych
      (gruner weltlinery, rieslingi i traminery, fantastyczne sauvignon blanc ze
      Styrii, inne odmiany lokalne i międzynarodowe) doszły czerwone, moim zdaniem
      bardzo niedocenione, zwłaszcza z rodzimych odmian zweigelt i sankt-laurent.
      Jest coraz lepsza Grecja, jest Izrael, pokazuje się dobre Maroko. Rozwija się
      konfekcja z Bułgarii (nie mówię o sofii melnik:-)), niezłe wina robią już w
      Słowacji, zaczęli robić wina Chińczycy nawet...
      Tak więc konkurencja w kategorii jakość/cena jest coraz ostrzejsza, a zadufani
      w sobie Francuzi jakoś nie mogą tego za bardzo przyjąć do wiadomości. Wygląda
      na to, że Chirac i Derrida (:-)) jako przykłady dobrze odzwierciedlają ich
      trudności umysłowe.

      Ja nie piją francuzów, bo nie stać mnie na topowe wina, a bordo czy rodan
      poniżej 50 złotych rzadko nadaje się do picia. Ostatnio bardzo mi się podobają
      portugale i włochy, a zwłaszcza austriaki, ale mam nadzieję wkrótce spróbować
      najlepszych węgrów (jeśli uda mi się pojechać na wakacje).

      pozdrawiam

      PS. Są jeszcze owocowe wina szwedzkie - z owoców morza :-P
      • Gość: piotrq PS. polskie wina IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 22.07.04, 22:50
        Zapomniałem dodać, że od tego roku wolno legalnie produkować wino gronowe w
        Polsce (jest ustawa na ten temat) i powstają winnice - słyszałem, że koło
        Zielonej Góry, gdzie przed pirszo wojno robiono dobre wina musujące, kupują
        ziemię i sadzą producenci z Szampanii, jest Roman Myśliwiec w Jaśle (już
        doświadczony producent, tylko nie mógł sprzedawać dotychczas - podobno super),
        są uprawy gdzieś na Dolnym Śląsku (ponad 10 ha i nowoczesna winiarnia), wiem
        też o młodych winnicach na Mazurach. Ponoć do XVII wieku w Polszcze uprawiano i
        robiono wino - a Węgrzy zawdzięczają nam poniekąd karierę tokajów (mówiło się o
        nich Hungariae natum, Poloniae educatum, czyli na Węgrzech zrodzone, w Polsce
        dojrzały).
        No dość wymądrzania...
      • Gość: Wekel Re: Z roku na rok spada spożycie francuskiego win IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 23:44
        Po tekscie widze ze zapewne posiadasz bogate przezycia i duzo doznan ze tak powiem smakowych :)
        Pozdrawiam
    • Gość: winopolskie Re: Z roku na rok spada spożycie francuskiego win IP: 80.50.28.* 22.07.04, 23:01
      Gość portalu: claymore napisał(a):

      > Nikt już żabojadów nie lubi. N'est-ce pas?

      >Pieprzycie claymore, oj pieprzycie.
Pełna wersja