Dodaj do ulubionych

Rewolucja w spółdzielniach

15.04.13, 13:21
Politycy Platformy chcą dokonać rewolucji w spółdzielniach mieszkaniowych. Autorzy projektu zapewniają, że nie chcą likwidować spółdzielni, ale zabezpieczyć prawo do decydowania o nieruchomości tym właścicielom mieszkań, którzy nie są członkami spółdzielni (bo nie chcieli do niej wstąpić, zostali z niej wykluczeni itd). Zamiast spółdzielni powstawałyby wspólnoty właścicieli mieszkań.
W tym tygodniu w "Gazecie" publikujemy serię informatorów, opinii i wywiadów na temat proponowanych zmian. Zachęcamy do dyskusji na temat "spółdzielczej rewolucji"
Obserwuj wątek
    • Gość: Leon Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.ip.netia.com.pl 15.04.13, 14:46
      Pani Lidia Staroń uwłaszczyła się na swoich lokalach, a teraz chce za darmo uzyskać na własność grunt. Podobno straszyła Prezesa Barańskiego ze Sp-ni "Pojezierze" prokuratorem, jak ten przekształci grunt pod jej lokalem z wieczystego uzytkowania we własność. Czy to prawda??? Nie bardzo rozumiem, wszędzie na świecie i w europie są Sp-nie Mieszkaniowe, a u nas chce się je zlikwidować - żeby nie było już konkurencji dla deweloperów. Bo wspólnota mieszkaniowa, nawet "wychodka" sama nie pobuduje, a co mówić o budynkach wielorodzinnych. To lobby deweloperskie chyba lobbuje (chyba opłaca?) autorów tej nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych????
        • Gość: Lokator Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.adsl.inetia.pl 15.04.13, 21:17
          a jak myślisz, kto dziasiaj płaci za dłuzników. Dokładnie ty, tylko nie wiesz ile i za kogo i jeszcze najważniejsze dlaczego. Wielu dłuzników to ludzie bogaci i wpływowi. Nie płacą dziennikarze, księża, plitycy za swoje garsoniery i tacy, co wysiadają z mercedesa. zastanów się i wtedy ci się rozjaśni. W spółdzielni nie ma innych pieniędzy, jak człnków spółdzielni
          • Gość: Para w dług Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.106.34.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 21:52
            Dlaczego prezesi nie ujawniają ile i zwłaszcza z jakiego funduszu płacą za dłużników
            w skali spółdzielni, nieruchomości, budynku? Przecież nie ma takiego funduszu!
            I spółdzielnie i wspólnoty mają takie same prawne możliwości radzenia sobie
            z zalegającymi. Propaganda prezesowska demonizuje zjawisko jakoby wspólnoty nie miały tych możliwości! I wyolbrzymiają rozmiar zadłużeń! Przecież w obecnej sytuacji przy ok. 40% wyodrębnionych w skali kraju mieszkań w SM, to prezesi będą mieć przewagę we wspólnotach, zatem nadal swe rzekomo wspaniałe a odmienne recepty zastosują - tyko, że jawnie! W danych wielu SM podaje się zawyżona liczbę faktycznie zalegających z opłatami, jakby prezes -jak emir z Kuwejtu sypał petrodolarami dobroczynnie. dla przykładu - w dużej SM na 12 000 mieszkań aż
            6 000 wskazał w gazetce jako dłużników. Przy takim poziomie SM powinna paść! Okazało się, że realnie zalegających jest około 700 osób, a olbrzymia reszta to zwykli spóźnialscy z niewielkim opóźnieniem płacący regularnie! Tych 5 300 osób nie powoduje żadnych zatorów płatniczych, bo poważna część opłat stanowią zaliczki na ogrzewanie, media komunalne, remonty - opłacane po kwartale, po roku, a f. remontowy w części trzymany jako tzw, wolne środki w milionach niewykorzystywane corocznie. Sieją panikę, aby zohydzić wspólnoty! Przy tym od paru lat SM same generują wspólnoty budując a'la dewelopersko nowe budynki na pełny koszt mieszkańców z wyodrębnianiem tam wszystkich lokali! Grodzą je i odgradzają od reszty "osiedla". Ale to dobre wspólnoty, bo swojego chowu?
          • Gość: Cichy Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: 78.8.136.* 17.04.13, 08:14
            Brawo, prosta i genialna zarazem odpowiedź. Trzeba jednak pisać te prawdy oczywiste, bowiem skala głupoty myślenia niektórych (większości) spółdzielców jest trudna do wytłumaczenia. Mam jedną małą uwagę. Trzeba przy tym zachować dystans do sprawy i pozwolić się "doić" wszystkim naiwniakom, którzy myślą, że płacą za siebie. Zadbać o swój interes np. w Sądzie i domagać się opłat zgodnych z właściwym ustępem art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, a naiwniaki niech płacą. Radzę im też aby dali się oszukać jak uczynił to Prezesik jednej ze spółdzielni na Sląsku. Pod zadłużone mieszkanie podstawiono "biznesmena" który rzekomo potrzebował mieszkania. Zadłużonemu pilnie przekształcono mieszkanie na pełną własność. "Biznesmen" pokrył dług, dał kasę na podatek i opłacił półroczny wynajem mieszkania dla dłużnika. Po niecałym roku dłużnik był w tym samy miejscu. Tymczasem "biznesmen" przeprowadził jeszcze dwie tranzakcje, dzięki czemu mieszkanko oczyściło się prawnie, a na jego koncie pojawiła swobodna kwota kilkudziesięciu tysięcy złotych. Takich operacji z dłużnikami (czytaj z Prezesikami) i majątek "biznesmena" wzrósł, a dłużnicy a to na cmentarzu, a to pod mostem, a to na społecznych nizinach. Precz ze spółdzielniami Mieszkaniowymi!!!
            • Gość: Marek Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.wroclaw.mm.pl 17.04.13, 09:20
              Na moim osiedlu osiedlu żółty samochód potrącił pieszego - PRECZ Z ŻÓŁTYMI SAMOCHODAMI. ICH KIEROWCY SĄ NIEBEZPIECZNI I NA PEWNO ROBIĄ COŚ DZIWNEGO ZA KIEROWNICĄ ! SŁYSZAŁEM O KIEROWCY ŻÓŁTEGO SAMOCHODU KTÓRY DZIĘKI BARWIE SWOJEGO SAMOCHODU UKRYŁ SIĘ SKUTECZNIE PRZED ORGANAMI PODATKOWYMI . ( oczywiście na wszelki wypadek oświadczam , że niem nic przeciwko kierowcą żółtych samochodów i nie są mi znane żadne informacje o jakimkolwiek kierowcy żółtego samochodu który ze względu na barwę samochodu ukrył się przed organami podatkowymi.:-/
          • Gość: aha Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 10:37
            Obecnie kupiłam mieszkanie i jest wspólnota mieszkaniowa nowy blok wiec wspólnota znajomi dewolopera. Dowiaduję się że to małżeństwo, opłata za administrowanie najdroższa w całym BIAŁYMSTOKU opłata za centralne ogrzewanie
            pobierana dwukrotnie drożej niż mpec Białystok. Na moją prośbę o wyjasnienie
            pani z administracji przy ul Lewandowskiego 6 Białystok powiedziała jak kupiłaś sobie mieszkanie to płać ile ja zechcę , dalej nie będę opisywać ale spółdzielnia wydaje mi się bardziej przyjemniejsza mieszkańcom nie polecam wspólnot ,



      • Gość: Beca Rewolucja w spółdzielniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 07:00
        Istotą jest ograniczenie(ustawowe) wykonywania prawa własności. Decyzje w sprawie aspektów technicznych danej nieruchomosci oraz co najważniejsze w sprawach opłat(pieniądz) wyłaczono z decyzji właścicieli lokali. Jednostka korporacyjna (spółdzielnia) będąc nawet miejszościowym udziałowcem w nieruchomosci wspólnej, działa jak wyłaczny właściciel, pomimo iz żadna z osób posiadająca prawo decyzji, nie jest właścicielem lokalu w danej nierucgomości. Wystarczy w przepisach powszechnie obowiazujacych nakazać bezwzgledne uzyskanie opini w sprawach nieruchomości wspólnej od innych współwłaścicieli, nakazać założenie odrębnego konta bankowego dla danej nieruchomości wspólnej ( wraz z subkontem dla nieruchomości lokalowej) oraz nakazać rozliczenie wniesionych opłat na rzecz Zarzadcy ( a tylko tym jest SM w stosunku do ogółu właścicieli) ze szczegółowymi kosztami ustalonych dla poszczególnego właściciela(li) lokalu. Wystarczy odciąć "hydrę" od kasy poprzez wyłączenie jej od wydatkowania w sposób dla siebie dowolny i nieograniczony i będziemu blizsi sytuacji modelowej. Kolego spóldzielnia budowała za kredyty, spłaty którego dokonywał członek spółdzielni któremy przydzielono lokal do zamieszkania.
        • Gość: Trafne Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.30.18.6.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.04.13, 09:03
          Komentarz od Beca trafny. Dokładnie w punkt. W czuły najbardziej i zamulany przez władczych prezesów i ich totumfackich! spółdzielnie pod względem zasady czyje pieniądze tego własność są wyjęte spod prawa! Mimo bzdetu bo lekceważonego od 1995 roku w ustawowym zapisie, iże majątek spółdzielni jest PRYWATNĄ własnością członków! Powierzenie w zarząd a własność to nie to samo, jednak prezesi kalkulują odwrotnie. Przy tym decydenci legislacyjni udają ślepych i głuchych, od lat i zbyt wielu.
        • Gość: Marek Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.wroclaw.mm.pl 17.04.13, 09:28
          A ja drogi Beco , żądam możliwości utworzenia we wspólnocie mieszkaniowej - spółdzielni , jeśli przynajmniej jeden członek wspólnoty tego zażąda ! I żądam możliwości powoływania dowolnego statusu organizacyjno-prawnego w każdej możliwej formie własności lokalu-i przez dowolną ilość jej członków bądź nie-członków. Żadna forma własności nie może być narzucona gdyż "Istotą jest ograniczenie(ustawowe) wykonywania prawa własności" I możemy sobie tak pisać. Z wyrazami poszanowania
          • Gość: Beca Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 20:19
            Kolego Zgadzam sie z Tobą całkowicie. Jestem za tym aby w powstałej wspólnocie mieszkaniowej ( więcej niż jeden właściciel lokalu w budynku) podejmowano decyzje a nie w SM ( jako korporacji). Pamiętaj o jednym iż w przypadku wyodrębnienia pierwszego lokalu (SM pozostaje udziałowcem wiekszościowym) i odpowiednim wpisie w KW nieruchomości, to w wiekszości przypadków to SM bedzie zarzadzać od momentu powstanie wyodrebnionego lokalu. Tylko zmuszenie kazdego podmiotu wykonywujacego do rzetelnego rozliczania sie z "kasy wniesione" z rzeczywistymi kosztami lokalu, nieruchomości wspólnej itp. moze pomóc. A to mozliwe jest tylko pod żądami ustawy o własności lokali i KC, a nie zasadami jednostki korporacyjnej nie będącej wyłacznym właścicielem lokali w nieruchomości bądż budynku. Wystarczy odciąć od dowolnego dysponowania przez nich kasą to i Prezesi zmienią swe punktu widzenia. Istotą ich działania nie będzie korpracjia (dawniej mienie społeczne - własność społeczna ) a działanie z wolą większości we współwłasnosci w danym budynku a nie Pani-Mani z drugiego końca miasta - "członka" korporacji
        • Gość: katenka Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.woh.res.rr.com 21.04.13, 00:56
          Co ty Beca w banku pracujesz? Rachunek dla każdej nieruchomości spowoduje zwiększenie biurokracji, oplat bankowych itp. Wyobraz sobie co miesiąc przygotować np. po 90 przelewow /zakładam 90 budynkow/ za prad elektryczny, wode, ogrzewanie, gaz, smieci i podatki ubezpieczenie budynku itp. /jeszcze w budynkach jest wiele licznikow to trzeba zsumować/. Dla OFE kiedyś uchwalili 10% za obsluge a w spoldzielni administracja kosztowala około 1%. /pracowałam w spoldzielni, jestem już na emeryturze/ Do tej pory nie mam odrębnej wlasnoci tylko wlasnosciowe prawo do lokalu. Już wtedy księgowaliśmy i ustalaliśmy opłaty wg kosztów na każdym budynku. Obecne przepisy daja możliwości kontroli przez czlonkow kosztów, dokumentów itp. ale to jeszcze trzeba umiec zrobić i zrozumieć czasem przepisy ustaw np. cyrk w sprawie wodomierzy mieszkaniowych i budynkowych, teraz dojda jeszcze smieci zafundowane przez ustawodawcę.
          • Gość: Beca Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.13, 08:04
            Chyba ktoś nie zna prawa. Nieruchomosc wspólna - koszty - (w WM i SM) jest rozliczana w cyklu rocznym - art. 29a ustawy uwl w zwiazku z 27 ust. 2 zdanie 2 ustawy o SM.Zaliczki na na poczet kosztów ustalają - w WM właściciele (na corocznym zebraniu); w SM zbiór osób które (jako całość organu) na pewno nie sa zbiorem właścicieli danej nieruchomosci. Opłaty za media (rózne formy energii (gaz, ciepło, energia elektryczna - o ile niesą w części dotyczącej nieruchomości wspólnej - winny być rozliczane zgodnie z zasadą nie pobierania więcej od uzytkowników niż wyniósł wydatek na rzecz przedsiebiorstwa dostarczającego konkretne media-comiesięczne porównanie kosztu z zaliczka. Woda podlega rozliczeniu licznikowo, a róznice licznikowe zgodnie z przyjetymi zasadamii. Jesli chodzi o kontrolę przez członków (od 1 lipca 2010 - sam zrezygnowałem z członkówstwa w spółdzielni) to jak byłem członkiem to uzyskiwałem odpowiedź od Zarządu SM iż mam prawo do dokumentów wymienionych w art.8 1 prim ustawy o SM. Jak wskazuje to od rzetelności osób wykonywujacych bezpośredni zapisy praw obowiązujących w SM tworzona jest opinia. Jesli chodzi o te ilości przelewów to oznacza iż każda nieruchomość "płaci wyłacznie za siebie" a nie za "Pania Manie" z drugiego końca miasta czy tez budynku obok. A zgodnie z uzasadnienie przedstawionym przez Trybunał Konstytucyjny ( część 9 uzasadnienia sprawa syg. 64/07) to z chwilą ustanowienia prawa odrebnej własności jest prawnie ustanowiona wspólnota mieszkaniowa. To tylko ustawodawca (okreslone grupy interesów) wswej "wątpliwej nieomylności" nie uwzglednia faktu zmian struktury własności w danej nieruchomości budynkowej. W tym samym stanie faktycznym ( odrebność lokalu wraz z udziałem w nieruchomości wspólnej zapisanej w odpowiednich KW) ustawodawca ograniczył prawo wykonywania własności wyłacznie we wspólnotach mieszkanowych powstałych z tzw. zasobów spółdzielczych. Jesli w ramach zarzadzania przez SM bedą obowiazywały reguły tozsame jak w WM, pozwalające wykonywanie prawa własności, to bez wzgledu na osobiste oceny osób które posiadaja prawo decyzji, to prawo decyzji bedzie należało do właścicieli lokali - współwłaścicieli nieruchomości wspólne. Jak SM bedzie (?) uczciwa to nikt nie pozbawi jej zarządzania bądź tez administrowania tymi samymi nieruchomościami co dotychczas. Własności lokali bedącej w jej posiadaniu - ujawnionej jako właściciela lokali niewyodrebnionych, nikt nie może pozbawić własności. To tylko SM moze przenieść własność lokalu na osobę uprawnionę - sama tę osobę okręśliła w odpowiednich uchwałach Zarzadu SM. Mnie chodzi o uczciwość i żetelność. A nie podleganiu przymusowi quasi-administracyjnemu. Jesli pracowałaś w SM w swoim czasie to znasz od podszewki " gdzie trupy są poukrywane". Będzie nieuwzglednianie przez SM ochrona środków finansowych osób je wnoszących ( art. 6 3 prim usm), bezwzględne rozliczanie rokiem kalendarzowym osób nie bedących członkiem spółdzielni (art. 6 1 prim w zwiazku z art. 1 ust. 3 usm), nie przestrzeganie zasad § 199 - 201 Kodeksu Cywilnego ( w mym budynku SM umową przekazała - bez zgody innych współwłaścicieli - do wyłącznej dyspozycji jedno z pomieszczeń wspólnych osobie trzeciej ( nie bedącej współwłaścicielem nieruchomości wspólnej) itp. Tylko kontrola właścicielska, pozwoli na wypracowanie poprzez decyzję ogółu ( i mozliwość jej kontroli sądowej ) w danej nieruchomości, pozwoli powrócić do idei zbiorowego współdziałania. Według idei spółdzielczośc tym jest, jednakże może posiadać swe własne fundusze (majatek) odrebny od majątku swych członków. We wspólnocie zgodnie z nazwą wystepuje część wspólna - generalnie określona udziałem, przypisanym do danego lokalu. Tak wiele te dwie formy zarzadzania (wedłyg idei powstania) się nie róznią. To osoby tam pracujace ( nie trakuj tego do siebie), poprzez swe działania ugruntowały negatywne opinie o spółdzielczości mieszkaniowej. Czy dalej ma tak pozostać to znowu wchodzi interes okreslonych osób. Tzw. "decydenci w SM" w przewarzającej części ze "wspólnotą spółdzielczą" mają wspólność tylko poprzez tzw " etat". I dla nich każda zmiana, która może spowodować racjonalizację zatrudnienia, efektywniejsze wykorzystanie zasobów ludzkich, czy tez zmiany jakościowe w wykonywanych przez nie czynnościach, będzie TOTALNYM ZAGROŻENIEM. Dalej sa przekonani iż to " pieniądze za etat" a pieniądze za dobrze i rzetelnie wykonaną pracę.
            • Gość: Sceptyk-spółdzielc Rewolucja w spółdzielniach - guzik! IP: *.warszawa.mm.pl 21.04.13, 08:09
              Widzę, że głos w sprawie zagwarantowania w nowych rozwiązaniach prawnych interesów naszego tj. spółdzielców obozu, zamiast prof wypisującego podobną demagogię jak niejaki Tomasz Jórdeczka, tym razem zabrał mgr swoim wpisem z 20.04.13, 23:43!

              Tylko znowu zamiast argumentów na naszą korzyść znajdujemy kolejne już usprawiedliwienie dla mało udanych pomysłów Lidii Staroń bo ….. inne projekty są jeszcze gorsze. No, jeśli takich jak prof czy mgr myślicieli i analityków naszej sytuacji mamy od lat w swoich szeregach to trudno się dziwić, że jest jak jest. Daleki jestem od traktowania Lidii Staroń jak chłopca do bicia ale niech wreszcie ta pani albo się czegoś douczy po tylu latach „walki” o nasze sprawy albo niech znajdzie sobie jakieś lepsze zajęcia (z korzyścią przede wszystkim dla nas). O innych projektach nie piszę dlatego bo po prostu są one sporządzoną na kolanie reakcją PiS, SLD, RP, PSL i senatu na głośne pod względem propagandowym akcje medialne posłanki L. Staroń.

              Zatem również i do Ciebie mgr, kolejnego znawcy problemu znającego podobnie jak i prof „dobrze ten i inne projekty”, kieruję swój poprzedni apel – zechciejcie Panowie wymienić te zapisy projektów Lidii Staroń, które zagwarantują realizacje w praktyce wymienionych przez prof rzekomo korzystnych dla nas rozwiązań. Bo ja jakoś tego nie widzę – zechciejcie mnie i takich jak ja po prostu oświecić bo chyba temu ma służyć prowadzona tu dyskusja! Bo inaczej będziecie Jórdeczkami ale w naszym obozie próbującymi wmówić nam, członkom spółdzielni, że są jacyś politycy, którzy rzekomo chcą rozwiązać nasze wieloletnie problemy! Bo w moim przekonaniu wszystko wskazuje na to, że po ewentualnym przyjęciu pomysłów L. Staroń szybko okaże się, że znowu wymagają one pilnej nowelizacji.

              Przy okazji kilka słów odnośnie T. Jórdeczki aby ktoś nie pomyślał, że mam pretensje tylko do polityków chcących zrobić dla nas dobrze – jakoś nikt do tej pory nie zauważył, że jest on nie tylko „działaczem” krajowej spółdzielczości mieszkaniowej ale również przedstawicielem polskiej spółdzielczości mieszkaniowej w różnych międzynarodowych instytucji zajmujących się nią. Warto zwrócić uwagę na to, jak za nasze pieniądze w tych organizacjach „dba” on o nasze interesy. Nikt też jakoś ze znawców spółdzielczości mieszkaniowej produkujących się na tym forum nie zwrócił uwagi i na to, że spółdzielnia kierowana przez T. Jórdeczkę nie ma nawet swojej strony internetowej co jest ewidentnym dowodem rozdźwięku między słowami i czynami.

        • Gość: Elle Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.dynamic.mm.pl 19.04.13, 15:43
          Trudno nazywać SM twór liczący 5 tys. członków. Ponad 20 lat zarząd trwa w niezmienionym składzie. Wyliczenie wysokości opłat za mieszkanie zawiera hasłowo: opłata eksploatacyjna, fundusz remontowy i kolejny fundusz remontowy i jeszcze jeden. Domaganie się wypełnienia tych haseł szczegółami pomijane jest milczeniem. Podobnie lekceważąco traktowane są wnioski o podanie wysokości wynagrodzeń prezesów. To prawda - chodzi o pieniądze. Moje i innych. Płacimy i chcemy wiedzieć na co są wydawane!
      • jaroslaw59 Re: Rewolucja w spółdzielniach 07.06.13, 14:31

        Zmiany są konieczne właściciele lokali mieszkalnych muszą mieć wpływ na swoja własność.
        Nikt nie likwiduje spółdzielni, ale musi być wybór.
        Kto zostanie zarządca, możemy to robić sami - zadecydują właściciele.
      • Gość: marek Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.14, 13:06
        Kolega zapewne jest czlonkiem jakiejs rady , " osiedla " , nadzorczej" ? bo tak optymistycznie pisze o obecnych Spoldzielniach , w ktorych prezesi zarabiaja po ponad dwadziescia tysiecy miesiecznie , z czynszow w wiekszosci biednych ludzi ktorzy zamiast lekarstw placa czynsz , gdyz poczuwaja sie do obowiazku. A kolesie z Rad nadzorczych wspolnie z prezesami tylko licza ile im do kieszeni wpadnie nie martwiac sie o czlonkow danej spoldzielni.Orosze mi pokazac ile w ostatnich 25-ciu latach spoldzielnie wybudowaly mieszkan ?Dawno te cale towarzystwo powinno byc rozgonione na cztery wiatru . Prezesi sa juz tak sprytni , ze w wiekszosci wszystkie rady osiedlowe wlacznie z rada nadzorcza maja kupione , bo dlaczego sie placi czlonkom rady osiedla za niby spoleczna prace ? , ile ta laca wynosi ? , w ktorym miejscu na stronie internetowej jest to opublikowane ?.
    • Gość: olvitaxy Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.106.56.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 16:53
      Tytuł artykułu uważam za bardzo trafny! Problem tkwi w jednoznacznym ustawowym określeniu własności nie tylko mieszkań, lecz i całego majątku spółdzielni mieszkaniowej - zabagniony od fikcji prawnej od 1995 roku i poprzez częściowe kolejne nowelizacje USM próbujące godzić ogień z wodą - z wielką dla normalnego funkcjonowania SM szkodą! Sprowadzanie częstych patologicznych zjawisk w SM do jednostkowych przypadków to powielanie propagandystów funkcyjnych dbających
      o swe stołki oraz interesy. Bez rzetelnej diagnozy a uleganie mniemanologii funkcjonariuszy nie może prowadzić do stanowienia sprawiedliwego prawa. Prawo ma wyrażać porządną jego literę, a także ducha - tego społecznego, nie wyimaginowanego.
    • beatus16 rewolucja w spółdzielniach 15.04.13, 17:10
      Bardzo dobrze, że w końcu jakaś partia wzięła się za te komunistyczne molochy -spółdzielnie, które marnotrawią pieniądze swoich lokatorów, członków, słowem mieszkańców, jaki by ich nie był status. Mało kto wie, ile kosztuje miesięczne utrzymanie bloku, (no może jakaś pani emerytka, która nie ma co do roboty i śledzi bez przerwy posunięcia spółdzielni) a już na pewno nie jest w stanie kontrolować wysokości opłat za swoje mieszkanie bo pracuje do 16 albo do 19. Dla mnie osoby młodej chore to jest, że mam płacić czynsz (jak za wynajem) za mieszkanie, które de facto jest moją własnością, choć spółdzielnia mówi, że to nie moje mieszkanie tylko mienie spółdzielni. Chore, prawda?Chore też jest to, że młodzi ludzie nie mają czasu na kontrolowanie ile kto zarabia na jakiej spółdzielnianej ciepłej posadce, a już na pewno nie ma wpływu na wysokość sowitych pensji pana prezesa i ich zastępców. A zarobki idą w tysiącach zł. miesięcznie. Mam nadzieję, że w końcu to zostanie ukrócone, oby jak najszybciej.Popieram PO i PSL i inne partie które chcą zmian w spółdzielniach. Komunistyczne molochy powinny dawno zniknąć z demokatycznej POLSKI.
      • Gość: emerytka Re: rewolucja w spółdzielniach IP: *.internetia.net.pl 15.04.13, 18:50
        Najwyzsza pora zreformowac spóldzielnie w Polsce. Widziałam jak działają w Szwecji, a działaja świetnie. Jeden człowiek zajmuje sie wszystkim, nawet kluczmi do drzwi, tam nie wolno dorabiac kluczy. U nas sa całe administracje, które biora ogromne pieniadze, co najmniej srednia krajowa( a wystarczy 1/2 etatu), nie robiąc nic, pomiatają lokatorami, uważają sie wręcz za właścicieli spółdzielni, a nie najemnych pracowników lokatorów, którzy im płaca pensję. Zlikwidowac nalezy mafię prezesowską, której członkowie od dziesiatków lat moga byc tylko prezesami. Nalezy wprowadzic system kontrolny zewnętrzny, a nie spóldzielczy(kruk krukowi). W naszej spóldzielni prezes z przewodniczacym rady nadzorczej od lat wyprowadzali pieniadze na fikcyjne remonty. I kto to ma kontrolowac. Dopiero nowa rada odkryła te przekręty. Pisma pisane do zarządu były traktowane w stylu odczep sie lokatorze. Skarga do rady nadzorczej odnosiła ten sam skutek, prezes ma rację. Wszystkie informacje powinny byc jawne, równiez finanse. A tego nie chca i zarządy i zaprzyjaźnione z nimi rady nadzorcze. Prezes złodziej porzucił swoja posadę, zeby sie nie tłumaczyc ze swojego złodziejstwa, i juz jest prezesem w nowej wiekszej spóldzielni. Czy tacy niezastapieni prezesi nie powinni figurowac w jakims rejestrze, który ujawniałby przekrety prezesa. Lokatorzy spóldzielni nie biora udziału w życiu spóldzielni z barku checi, wiedzy, a także z braku informacji, która zarząd i zaprzyjaźnione rady nadzorczej bardzo pilnowały, Zeby nie znalzł sie ktos madry kto ich rozliczy, bo tych co próbowali, wdeptano w ziemie i dalej okradali spóldzielnie. Czy w takim przypadku nie powinno sie od razu zawiadomic prokuratury?
        • Gość: Celna emerytka Re: rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.226.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 19:27
          99% prawdy ujęłaś Emerytko! Jak zgrabnie i treściwie. W niejednej SM średnia płaca brutto przekracza 6 000 zł!!! Sprzątaczka w 2001 roku miała angaż na znacznie ponad 3 000 zł! Nie mam nic przeciw temu zawodowi, jednak wtedy to była stawka wyższa od kadry inżynieryjnej, nie mówiąc o biedakach nauczycielach. Było i jest więc czego bronić na walnych opanowanych przez zwarty zależny elektorat.
          W niektórych członkami prezes zrobił pracowników tylko z racji zatrudnienie - bez żadnego związku lokalowego ze spółdzielnią i bez comiesięcznych opłat na jej utrzymanie! Ich małżonków też! Niech tylko spróbują nie przyjść na walne! Albo niech nie zagłosują na znak batuty! Nepotyzm, kolesiostwo w zatrudnieniu i na funkcjach nagminne. Racjonalizacja zatrudnienia konieczna niezależnie od zmian ustawowych.
        • Gość: eugeniusz Re: rewolucja w spółdzielniach IP: 78.8.136.* 17.04.13, 07:42
          Spółdzielni można nie reformować. Wystarczy samo przejście odrębnych nieruchomości pod ustawę o własności lokali. Ludzie sami się przekonają jakie korzyści przynosi samodzielne zarządzanie swoją własnością i swoimi pieniążkami. Dziś mamy głębokie obrażanie prawa z Konstytucją na czele w wykonaniu spółdzielni mieszkaniowych. Kolejny raz dał temu wyraz Naczelny Sąd Administracyjny, który Uchwałą 7 Sędziów w dniu 13-11-2012 (sygn. II OPS 2/12) dał wykładnię przepisów prawa. Wynika z niej smutny wniosek, że nie ma w Polsce bodaj jednego jednoznacznego przykładu wykonywania art. 27 ust. 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Tak, Konstytucja R.P. i Prawo Cywilne dla bossów spółdzielczości mieszkaniowej nie istnieje. Pomijam ewidentny fakt przestępczy przy nieodpłatnym przejmowaniu nieruchomości od byłych zakładów pracy. Naruszono prawa milionów obywateli poprzez niewykonanie w pełni art. 9 ust. 2 właściwej ustawy. Tak wygląda spółdzielcza rzeczywistość a.d.2013. Pytanie więc nie jest co jest lepsze: czy WM czy SM? Pytanie winno brzmieć: czy kiedykolwiek bossowie spółdzielczości mieszkaniowej poniosą jakąkolwiek odpowiedzialność?
      • Gość: prezes Re: rewolucja w spółdzielniach IP: *.biznes.mm.pl 16.04.13, 09:26
        Ta wasza partia chce zniszczyć to co zostało polskie w tym kraju ( chodzi o PO ) miało byc pieknie w programie powszechnej prywatyzacji wszystko miało być wasze rozkradli majątek narodowy za grosze , miało byc pięknie w OFE rozkradziono nas a emerytur z tego nie będzie teraz spółdzielnie za dziesięć lat ze20 procent ludzi nie będzie stać na utrzymanie tego rzekomego majątku który otrzymają bo wszyscy co maja kase kupią domy pod miastem a tam zastana nic nie warte slamsy ale widocznie Polak cały czas jest głupi i głupim pozastanie wiwat lobby devloperów ciemny lud to kupi dac im władzę a sami sie pozabijaja
        • Gość: eugeniusz Re: rewolucja w spółdzielniach IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.04.13, 13:06
          Szanowna Pani/Panie. Program Powszechnej Prywatyzacji nie przeprowadzała "wasza partia". Być może "Pani/Pana partia". Nie przypominam też sobie aby Ktoś mówił, że będzie pięknie. Mówiono tylko abyśmy brali sprawy w swoje ręce. No to ma Pani/Pan Okazję. Bierzcie swoje mieszkanie, swoje części wspólne i zajmujcie się nimi. Nikt anonimowy nie rozkradała "majątku narodowego za grosze". Są tylko tacy co uczestniczyli w tym procederze i z nikła liczba Tych co nie korzystała z dobrodziejstwa zmian. Jeśli można mówić o nieprawidłowościach okresu "rozkradania" to z pewnością można mówić min. o spółdzielniach mieszkaniowych. Wiele z nich przejęło majątek nieodpłatnie, nie wykonując ustawowych poleceń opisanych w art. 9 ust. 2 właściwej ustawy. Dzięki temu wielu ludzi do dziś dnia nie ma własności swojego mieszkania zakładowego. Dzięki temu w Sądzie przeciwko "swoim" spółdzielniom muszą dochodzić słusznych spraw. Tu Pani/pan może mieć rację takie działania spółdzielni to faktycznie r o z k r a d a n i e.
        • Gość: Wald13 Re: rewolucja w spółdzielniach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.13, 10:40
          Witam ! Rasistowskie dzielenie ludzi na tych co mieszkają w blokach i tych co wybudowali się sami. W blokach też sa jeszcze ludzie mądrzy, którzy potrafią liczyć i w przenośni i w realu. Oni własnie nie pozwolą na omnipotencję etatowych prezesów od 20 lat oszukujących członków spółdzielni. Są na to liczne przykłady. Prezesi łączą się w organizacje takie jak Związek Rewizyjny SM RP czy Krajowa Rada Spółdzielcza. Organizacje te reprezentują INTERES tylko prezesów i dlatego tak gwałtownie protestują przeciwko zmianom ustawy proponowanej przez mądrych posłów - posłów tak z PO jak i z PiS czy RP. Inne partie (PSL i SLD) swoje projekty zmian pisały pod dyktando tych lobby prezesowskich. TAKA JEST PRAWDA
          • Gość: mała Re: rewolucja w spółdzielniach IP: *.173.45.107.tesatnet.pl 18.04.13, 11:05
            tak? a ja nie jestem prezesem i nie chcę likwidacji spółdzielni, bo jestem zadowolona z jej działalności.moje osiedle jest zadbane, zielone, co chcę to załatwię w spółdzielni bez problemu...a w związku z faktem iż miałam do czynienia i ze wspólnotą i obecnie mieszkam w spółdzielni to naprawdę nie chcę żadnych wspólnot!!! ciekawa jestem jak przyjdzie do remontów tych wielkich molochów to jakie piękne kredyty te wspaniałe wspólnoty pozaciągają i już widzę jak emeryci czy renciści będą je spłacać....slumsy będą i tyle!!! Wszyscy tylko o własności o własności, a nikt nie pomyśli o sprawach bieżących i remontach.
      • pseudo12345 Re: rewolucja w spółdzielniach 16.04.13, 20:15
        O jakich to marnotrawionych przez spółdzielnie pieniądzach ty piszesz? O jakim czynszu za mieszkanie? A może ty masz mieszkanie w spółdzielni cypryjskiej? Bo ja mam opłaty za wodę, podgrzewanie wody, windę, wywóz śmieci, ogrzewanie, eksploatację (i wiem co pokrywa) i fundusz remontowy. Czynszu nie mam. Ogrzewanie wynosi bardzo mało w porównaniu z np. zakupem węgla na ogrzanie mieszkania w kamienicy. chcesz siać propagandę?
        • Gość: Sceptyk-społdzielc Rewolucja w spółdzielniach - guzik! IP: *.warszawa.mm.pl 17.04.13, 09:40
          Może czytałem nieuważnie ale nie znalazłem w prowadzonej tu dyskusji żadnego postu mówiącego o braku w proponowanych rozwiązaniach – i to wszystkich - najważniejszej dla członków spółdzielni mieszkaniowych sprawy – jednoznacznego zapisu, że mieszkanie jest własnością tego, kto za jego wybudowanie zapłacił a więc członków spółdzielni a nie spółdzielni jako osób prawnych bo nie wydały one na to ani grosza własnych pieniędzy!

          O ile można jeszcze zrozumieć obojętność na tę fundamentalną sprawę zwykłych członków spółdzielni z racji ich nieświadomości i skutecznego obrzydzenia im przez wiele lat zajmowania się sprawami spółdzielni, których są członkami to jest skandalem, że 23 lata po przemianach ustrojowych nie chcą zrozumieć tego politycy wszystkich opcji – zwłaszcza kreująca się na obrońców niewolników spółdzielczych przy każdej okazji posłanka Lidia Staroń. Prezesi spółdzielni mieszkaniowych oczywiście o tym nie wspominają bo tylko idiota podcinałby gałąź, na której się siedzi. Również i dziennikarze, którzy specjalizują się w sprawach mieszkaniowych, z dziwnych powodów tego tematu nie dotykają – czy są tak tępi, że tego nie pojmują czy są jakieś inne względy – najczęściej dziwne powiązania z prezesami spółdzielni w czym celuje pani redaktor z Rzeczpospolite, Renata K-D. Co gorsza, i w szeregach spółdzielców są tzw. pożyteczni idioci, którzy często zabierając głos na spółdzielcze tematy, też przechodzą nad tym do porządku dziennego, zwracając uwagę jedynie na jakieś bzdety.

          Jedynym pozytywnym elementem tej dyskusji zapoczątkowanej przez ostatni artykuł red. Marka Wielgo jest pokazanie złożoności problemu ale to źle rokuje prowadzonym przez sejm pracom – idę o zakład, że pojawi się kolejna zła dla nas ustawa, podobna do powszechnie obecnie krytykowanej śmieciowej i za rok znowu znajdą się posłowie, którzy będą chcieli kolejny raz położyć kres spółdzielczemu niewolnictwu.

          Problem od lat leży nie w tworzeniu stale coraz nowszego i rzekomo lepszego dla nas prawa ale w skutecznym egzekwowaniu tego już obowiązującego. Już teraz jest dużo korzystnych dla nas zapisów ale ich wyegzekwowanie kończy się dla nas, spółdzielców, często wywaleniem ze spółdzielni jak to ma miejsce ostatnio w spółdzielni Przylesie w Koszalinie. Żadna to dla nas łaska ustawodawców, że dają nam prawo udania się do sądu – procesy trwają latami, za nasze pieniądze a wynik jest niepewny bo bardzo często i tak sąd orzeka wbrew prawu. A politycy zdają się tego nie zauważać. Czwarta władza raczej też.

          Zatem rozpoczęta przez GW dyskusja może okazać się kolejnym już biciem piany.
          • Gość: rysiek Re: Rewolucja w spółdzielniach - guzik! IP: *.dynamic.chello.pl 21.04.13, 14:42
            Witam
            Popieram w całej rozciągłości opis pracy sądu oraz KRS. Sprawdziłem w praktyce zapisane prawo 6 tygodni do wniesienia zaskarżenia uchwały podjętej na walnym np dotyczącej statutu. Spółdzielnia była szybka i w ciągu dwu tygodni złożyła protokół i sąd KRS zarejestrował zmianę . Złożyłem sprawę do sądu - w ciągu 5 tygodni od zebrania + zawiadomiłem KRS. Wynik - uchwała jest zarejestrowana a sąd we Wrocławiu po prawie 6 miesiącach nie wyznaczył jeszcze terminu pierwszej rozprawy. Co ważne protokół z walnego zebrania oprotestował też jeden z członków komisji. KRS Wrocław napisał mi że wszystko jest dobrze.
            Jest więc przepis ale sądy go omijają.
      • Gość: pero11 Re: rewolucja w spółdzielniach IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.13, 19:42
        Przecież już od dawna masz prawo do utworzenia wspólnoty. Po co robisz propagandę? Myślisz, że jak tutaj pozaciemniasz, to kogoś przekonasz? Nie w tym stanie prawnym chcesz powoływać wspólnotę. A dlaczego? Założę się, że jeszcze nie poczyniłeś żadnych kroków w tym kierunku. Czekasz na "lepszą" ustawę. Ale ona nie będzie lepsza dla nas, spółdzielców. I nie chcemy jej.
      • Gość: katenka Re: rewolucja w spółdzielniach IP: *.woh.res.rr.com 21.04.13, 01:09
        Beatus a może we wspólnotach kontrolujesz swoje wydatki co? We wspólnocie mojej corki zarzadca ma siedzibę i tam pracuje 90 km od ich budynku. Dla odrębnych własności dostarczają w mojej spoldzielni roczne rozliczenie wplat i wydatków z budynku. Tak wiec opowiadanie ze nie zna się to kosztów i wydatków jest nieprawda.
      • Gość: Nadzór + Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.147.88.94.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 22:56
        W nowej ustawie musi być ZAGWARANTOWANA REALNIE SKUTECZNĄ
        WEWNĘTRZNA KONTROLA! Komisja rewizyjna powinna znać swe kompetencje i bez obawy je wykonywać, w interesie członków SM. Tu najpierw powinien być nieskrępowany dostęp do wszelkich dokumentów spółdzielni, do działań zarządu - bez uciekania pod tzw. ochronę danych osobowych czy tajemnice handlowe! Tu się zarządza prywatnym ustawowo majątkiem członków! Rada nadzorcza musi niezwłocznie reagować stosownie do wniosków komisji rewizyjnej. Dotychczasowa praktyka przeczy tym standardom, za często. Komisja rewizyjna /rada nadzorcza/ ma mieć prawo korzystania z pomocy specjalistów samodzielnie zapraszanych do konsultacji.
    • Gość: Ustawa SM 5, 6 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.38.156.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 17:18
      5. Niekonstytucyjne jest rażące różnicowanie praw mieszkań odrębnych w spółdzielniach w porównaniu z odrębnymi w innych zasobach! Jeśli ktokolwiek kwestionuje zasadę powstawania wspólnoty od pierwszego wyodrębnionego lokalu, to w takim razie powinien dążyć głośno, by ten zapis usunąć z ustawy o własności lokali i - od nowa przeorganizować setki tysiące już istniejących wspólnoty. To absurd, ale konsekwentny.
      6. KRS w formule przedwojennej. Usunąć dotychczasową tam reprezentację nomenklatury funkcyjnej, nierzadko z dawnymi korzeniami , w negatywnym tego znaczeniu - vide personalia szefów KRS i ZRSMRP/.
      • Gość: Strona info Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.182.213.40.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 23:00
        Wprowadzić OBOWIĄZEK PROWADZENIA STRONY INTERNETOWEJ przez SM liczącą ponad 300 członków.
        Tam na BIEŻĄCO UMIESZCZANE: statut i regulaminy, uchwały organów spółdzielni i protokołów ich obrad, protokołów lustracji, rocznych sprawozdań finansowych i sprawozdań z działalności spółdzielni, umowy zawierane przez spółdzielnię z osobami trzecimi i innych dokumentów spółdzielni. Całej SM, a nie ograniczać do nieruchomości zainteresowanego!
        • Gość: wald13 Re: Rewolucja w spółdzielniach - internet IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.13, 10:46
          Zarząd
          KSM Przylesie
          ul. Fałata 13
          Koszalin

          Zgodnie z art. 83 ust.10 i 11 Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych z dnia 15.12.2000 roku, z późn. zm. oraz w oparciu § 30 pkt. 9 i 10 Statutu KSM „Przylesie” - składam niniejszym wniosek o umieszczenie w porzadku obrad Walnego Zgromadzenia Członków KSM „Przylesie” w Koszalinie, które odbędzie się w 2013 roku - niniejszego projektu uchwały:
          „Art.1
          Członkowie Koszalińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Przylesie” zgromadzeni na Walnym Zgromadzeniu w 2013 roku, zobowiązują Zarząd KSM „Przylesie” do realizacji zapisu art. 81 pkt.3 u.s.m. o udostępnieniu członkom spółdzielni na stronie internetowej spółdzielni jej dokumentów: Statutu, regulaminu, uchwał podjetych przez organy spółdzielni, protokołów obrad organów spółdzielni, protokołów lustracji oraz rocznych sprawozdań finansowych spółdzielni.
          Art. 2
          Realizację publikacji na stronie internetowej należy rozpocząć od dnia 1 września 2013 roku
          Art. 3
          Publikacji podlegają wszystkie dokumenty wymienione w art.1 uchwalone od dnia 1 stycznia 2009 roku.
          Art.4
          Dokumenty w których figurują dane osobowe lub inne dane naruszające zapisy Ustawy o ochronie danych osobowych, przed ich umieszczeniem na stronie internetowej spółdzielni, muszą być poddane obróbce informatycznej, uniemożliwiającej identyfikację tych danych.”
          Uzasadnienie:
          Prace wszelkich organów spółdzielni, będącej współwłasnością jej członków, powinny być dostępne dla jej członków, nie tylko w odpłatnej formie odbitek kserowanych na papierze, ale też w nowoczesnej formie informacji zamieszczanej na stronie internetowej. Tak postępują organy państwa, samorządu, administracji, spółdzielczości, które nie mają nic do ukrycia. Lęk przed udostępnianiem przez Zarząd danych określonych w ustawie, rodzi podejrzenia o chęci ukrycia decyzji organów spółdzielni przed jej członkami.
          W związku z powyższym nasz projekt uchwały jest zasadny i konieczny
    • Gość: Ustawa SM 1, 2 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.102.55.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 17:22
      1. Zdecydowane sformułować w wykonawczej formule USM fikcyjnej dotąd zasady, iż majątek SM jest prywatną własnością członków, lub anulowanie tego zapisu!
      2. Określenie, że SM nie może i nie ma swego majątku, a jedynie majątek członków administrowany przez stosowne jej organy, depozyt. Czyje pieniądze poszły na sfinansowanie, tego własność. To co stanowi współwłasność członków
      /i mieszkańców/ zawsze do jednoznacznego określenia udziału w tym majątku – ułamkowo lub procentowo i kwotowo.
        • Gość: sow-koł-choz Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.146.55.56.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 22:39
          Dotąd ta faktyczna własność prywatna byłą iluzoryczna, bo często niedookreślona, kołchozowo. Przy tym zarząd pozbawiając członkostwa niewygodnego mieszkańca pozbawia go jednocześnie owej niby prywatnej własności! Przyjmując nowego członka nie związanego lokalowo ze spółdzielnią i nie ponoszącego comiesięcznych kosztów utrzymania SM /pracownicy, wieczni oczekujący/ nadaje się im jednocześnie odpowiedni udział w owej prywatnej własności majątku SM!
      • Gość: Beca Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 14:23
        A tak stworzono przepis o majatku członków .....cytat Ekspert Kancelarii Prezydenta RP Krzysztof Pietrzykowski: Powiem pare zdan
        na temat rozpatrywanego przepisu. Przyznaje, (e 10 lat temu go formułowałem w
        czasie prac w ówczesnej Komisji Nadzwyczajnej. Sformułowałem go troche wbrew
        sobie, na (yczenie posłów, którzy twierdzili, (e taki przepis jest potrzebny dla
        polskiej spółdzielczosci. Chodziło o odreagowanie na wczesniejsza sytuacje, kiedy
        własnosc spółdzielcza była traktowana jako własnosc społeczna. Wprawdzie
        własnosc spółdzielcza przestała byc własnoscia społeczna w roku 1990 w rezultacie
        zmian w Konstytucji RP i w Kodeksie cywilnym, tym niemniej uznalismy wówczas,
        (e taka norma jest potrzebna z dwóch powodów. Przede wszystkim ze wzgledu na
        potrzebe interpretacji innych ustaw, w których wówczas własnosc spółdzielcza była
        jeszcze traktowana jako własnosc społeczna. Mysle zwłaszcza o takich ustawach,
        jak Kodeks karny i Kodeks pracy w ówczesnym brzmieniu. Obecnie jest to problem
        historyczny, dlatego (e i Kodeks karny, i Kodeks pracy diametralnie zmieniły sie w
        tym zakresie.
        Czy omawiany przepis obecnie ma znaczenie prawne? Otó nie ma on żadnego
        znaczenia prawnego, dlatego (e zawiera definicje ekonomiczna. Byłoby najlepiej,
        gdyby takiego przepisu w ogóle nie było w ustawie. Mielibysmy wówczas optymalna
        sytuacje. Z drugiej strony wiem, spółdzielcy bardzo przyzwyczaili sie do
        dyskutowanego przepisu. Jest on im potrzebny z wielu ró%nych wzgledów,
        głównie natury emocjonalnej.
        Jak powiedziałem, nie ma on znaczenia prawnego, dlatego z prawnego punktu
        widzenia majatek spółdzielni stanowi własnosc spółdzielni jako osoby prawnej. W
        sensie ekonomicznym jest to własnosc członków. Chodziło o podkreslenie, jest to
        własnosc prywatna, a nie a nie jak dawniej społeczna.”
    • Gość: Obywatel II kat. Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.3.95.dsl.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 17:32
      Patologiczna sytuacja w SM wynika z dziurawego prawa, mimo wielu jego nowelizacji. Dodatkowo bardzo niekorzystnie dla spółdzielców interpretowanego w praktyce przez władcze nadmiernie zarządy generujące klikowatą „demokrację” oraz dziwnie za często przychylne im organy sprawiedliwości. Celowo nieudolnie próbuje się zachować relikty PRL-owskiej nowomowy prawnej na niby je godząc z wolnościowymi zmianami ustrojowymi zaistniałymi dzięki Solidarności. Wskutek tego ogół spółdzielców jest w swoisty sposób społecznie wykluczony, mimo fasadowej jakiejś niby demokracji, pokaleczonej niby samorządności - będących ich zaprzeczeniem w praktyce. Oprócz łamańców z literą prawa i lukami w nim, mamy działania sprzeczne z jego duchem - z tym społecznym. Spółdzielcy stali się obywatelami drugiej kategorii.
    • Gość: Klan "wadzy" Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.79.127.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 17:36
      Znowu próbuje się zmienić ustawy spółdzielcze, to konieczne. Zwłaszcza kością niezgody jest ustawa właśnie o spółdzielniach mieszkaniowych. Tam prezesowskie lobby jako grupa trzymająca władzę poprzez swych interesownych politycznych zwolenników z różnych opcji czyni wiele, by zachować dominującą pozycję – dla utrzymania się na funkcjach, dla interesów, na koszt ogółu mieszkańców. Do konsultacji i lobbingu zaprasza się jako jedynie słuszne środowisko właśnie osoby funkcyjne, czyli grupę trzymającą władzę, a nie przedstawicieli mas członkowskich. Tym jak zwykle odmawia się głosu.
    • Gość: Oburzeni 1 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.90.28.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 17:40
      1. Oburzająca fikcja od 1995 roku. Bezwzględnie jasno określić relacje własnościowe w jednoznacznej wykonawczej formie, by wyjść z pustosłowia i fikcji prawnej od 1995 roku o tym, że majątek spółdzielni jest prywatną własnością członków. W każdej fazie członkostwa – od przyjmowania, w trakcie i w momencie ustania członkostwa oraz przy zmianach organizacyjnych - wspólnota, podział , likwidacja, upadłość SM. Zawłaszczono ten majątek.
      Ten fundamentalny zapis ma być realny! Dotąd przez brak jednoznacznych wykonawczych zapisów tego prawa własności majątku SM jako prywatnego członków mamy cudaczną twórczość sprytnie wyćwiczonych funkcjonariuszy - przy wtórze organów państwowych. Ucieczka od tej regulacji będzie kolejnym antyobywatelskim tchórzostwem politycznych decydentów, na rzecz władczej grupy.
    • Gość: Piotr Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.13, 17:41
      Witam,
      Jestem prezesem małej Spółdzielni (100 lokali) oraz zarządzam dwoma innymi małymi Spółdzielniami. Z mojego doświadczenia i wiedzy wynika, iż zlikwidowanie Spółdzielni jest strasznym błędem. Nasze społeczeństwo nie dorosło jeszcze do zarządzania tego typy własnością- brak porozumienia w wielu mało istotnych sprawach, każdy jest fachowcem od wszystkiego i wie jak najlepiej zarządzać. A jak należy zjawić się na zebraniu, przychodzi kilka procent właścicieli. Podejmowanie uchwał w drodze zbierania podpisów – to kolejny absurd. My Polacy tak głosujemy, aby nam indywidualnie było dobrze a nie bierzemy pod uwagę ogółu. Przykład- w jednej ze Spółdzielni ponad 2 lata ustalaliśmy gdzie ma stanąć obudowa śmietnika. Przypuszczam, gdyby to była wspólnota, do dzisiaj byśmy tego nie ustalili. A tak RN podjęła uchwałę z pełnymi konsekwencjami, i śmietnik stoi do dzisiaj i nikt nie ma pretensji. Takich przykładów mogę przytoczyć mnóstwo. Zlecenie sprzątania przez małą wspólnotę to kolejna droga przez mękę (brak rzetelnych firm, przerabiałem to i wiem jak to wygląda), zlecenie pielęgnacji trawników (a takie stare budynki mają dużo) itp….
      Łatwo zarządza się wspólnotą, w nowych budynkach, gdzie działka wydzielona jest praktycznie po obrysie budynku. A co z terenem boiska, dużego skweru- komu go przypisać i kto będzie o niego dbał (wynająć firmę- sprawdźcie koszty). I ostatni przykład, proszę znaleźć rozwiązanie w budynku, w którym winda ma 30 lat, za rok należy ją wymienić a lokatorów jest 36 z których z 5 nie płaci czynszu a kolejnych kilku wiąże ledwo koniec z końcem. Medal temu, który nakłoni ich do podjęcia uchwały o jej wymianie, a za chwile elewacja, klatka schodowa do malowania itp.
      Niestety, jesteśmy w naszym kraju zmuszeni do stosowania „demokracji wymuszonej”. Oczywiście, że należy walczyć z molochami Spółdzielczymi, ale można to byłoby załatwić jednym zapisem w prawie Spółdzielczym. Wystarczyłoby ograniczyć Spółdzielnie do np. 500 lokali (ilość do dyskusji).
      (gdydby ktoś z czytelników chciał podyskutować, zapytać się,proszę o kontakt na adres: pp356@wp.pl)
      • Gość: tadeusz48 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.blue-net.com.pl 15.04.13, 18:22
        Panie Prezesie małej Spółdzielni ,pisze pan że" Nasze społeczeństwo nie dorosło jeszcze do zarządzania tego typy własnością-", .Muszę Panu powiedzieć że taki sposób rozumowania jaki Pan ma jest bliski wszystkim prezesom którym się zdaje że są nie do zastąpienia, nic bardziej błędnego.

        Z kolei pisze Pan że ;"". A jak należy zjawić się na zebraniu, przychodzi kilka procent właścicieli."i tu pan pisze prawdę, ale nie całą."

        Z własnej praktyki wiem że na zebraniu spółdzielczym w swojej spółdzielni był praktycznie każdy jego członek, tylko że po jednym, dwu, czy trzech pobytach na tych zebraniach szybko się orientowali że na tych zebraniach nikt ich nie słucha, i władze przy pomocy radcy prawnego zrobią wszystko co sobie zaplanują, bez względu na wnioski członków spółdzielni.

        Moje wieloletnie "boje" z władzami spółdzielni pozwalają na jedyne stwierdzenie, całe te wszystkie Zarządy, Rady Nadzorcze należy z mocy prawa unieważnić i rozpocząć naprawę spółdzielczości od "zera".

        Władze spółdzielcze bardzo często powołują się na demokrację, na to że mają za sobą większość. Nic bardziej mylnego.

        Na taką demokrację, na taką większość, też powołują się Władze sąsiadującego z nami państwa.

        Teoretycznie można wygrać ze spółdzielnią, ale praktyka pokazuje że prawie się nikomu to nie udaje, no chyba że się prezesom udowodni dokonanie przestępstwa.

        Wydaje mi się że dość już pisania na ten temat, czas parlamentowi się zabrać za robotę, spółdzielczość, w takim wydaniu jak teraz jest niereformowalna, ( tak jak socjalizm), trzeba to po prostu rozebrać do fundamentów i pozwolić ludziom budować administrowanie ich majątkiem od nowa.

        "Niestety, jesteśmy w naszym kraju zmuszeni do stosowania „demokracji wymu
        > szonej”."

        Panie Prezesie nie chcemy w naszym kraju by ktoś nas zmuszał , my wiemy jak gospodarować naszym majątkiem i potrafimy sami sobie wybrać tych co mogą to zrobić zamiast nas i pozwolą się skontrolować czy to dobrze zrobili. Pozdrawiam. Tadeusz.
      • Gość: Antypropaganda Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.18.223.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 19:02
        Gdyby taki źle było ze wspólnotami, to spośród wielu już przecież od dawna istniejących na mocy UWL wiele powinno mieć poważne kłopoty nagłośnione medialnie! Pan zafrasowany prezes powinie postulować anulowanie UWL w części dotyczącej wspólnot!!! Jeśli zdaniem prezesa - propagandysty społeczeństwo nie dorosło, to jego rady nadzorcze także! Bo często ten organ jest niby nadzorczy, niby kontrolny. Uchwala to, co zarząd podsunie. Dlaczego prezesi jak ognia boją się samorządów /społecznych!/ w nieruchomościach? Bodaj na palcach jednej ręki można wymienić takie spółdzielnie, gdzie te samorządy nieruchomości funkcjonują, są ujęte w statucie i partnersko traktowane przez zarząd! Kto faktycznie przez cienką informację i władztwo kształtował latami ogól członków na cichych pokornego ... portfela?! No i utrzymanie terenów poza budynkami. A kto je dotąd utrzymywał? Czy tylko ci, którzy korzystali, czy na zasadzie otwartej dla wszystkich, a płacili tylko spółdzielcy? Najpierw to uregulować nie czekając na wspólnoty! Znam doskonale funkcjonujące wspólnoty, w starych, w znacznym stopniu już odnowionych przez nie budynkach! Prezesi nie chcą wspólnot, chociaż według obecnego stanu w SM
        w większości mieliby przewagę głosów, bo straciliby monopol informacyjno - decyzyjny! Cała grupa rządzicieli tego nie chce. Na niby broni spółdzielczości przez samych siebie i przez dziurawe prawo papranej. W poczuciu bezkarności.
      • Gość: eugeniusz Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.04.13, 13:22
        Drogi Piotrze. Nie znam Opinii o Tobie i twojej działalności Twoich spółdzielców ale z wypowiedzi wynika parę rażących kwestii. Nasze społeczeństwo nie tyle "nie dorosło" do zarządzania współwłasnością, tylko w znakomitej większości przypadków nie miało ku temu okazji. Nie można odpowiedzialnie mówić o zarządzaniu współwłasnością, gdy dla tej współwłasności nie ma odrębnych rachunków bankowych, jak to miało miejsce np. we wspólnotach zarządzanych przez gminne spółki. Piszesz że łatwo zarządza się wspólnotą po obrysie. Dlaczego mówisz takie bzdury? Przecież wiesz (może nie wiesz) że samodzielna działka ma mieć dostęp do drogi publicznej. Podział nieruchomości gruntowej po tzw. obrysie budynku, to jawne gospodarcze przestępstwo, o niezgodności z przepisami nie wspomnę. Nie rozumiem jak można zarządzać taką WM, gdzie na starcie trzeba czynić wszystko co możliwe aby ponownie zrewidować podział gruntowy. Tak, wesprę Twoją tezę, że niektórzy "nie dorośli". Ty jednak twierdzić, że ludzie (właściciele) sami za to odpowiadają. Nie. Odpowiadają tacy co wykładają takie opinie a nie udzielają wyczerpujących wyjaśnień co do tego doprowadziło. Gminy, bo nieprawidłowo prowadziły wspólnoty. Gminy bo zatwierdzały złe podziały. Państwo, bo zakładając "własność prywatną" umyło odpowiedzialność za poczynania własnych organów, instytucji, z wymiarem sprawiedliwości na czele/
        Dziwny jesteś Piotrze Prezesem
    • Gość: Oburzeni 2 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.76.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 17:41
      2. Oburzeni na niewolę w SM. Oczywisty wymóg bezkosztowej administracyjnej likwidacji tzw. spółdzielczych praw do lokali przez ich wyodrębnienie, bo w całości spłacone przez członka /mieszkańca/, nie przez SM. Zlikwidować niewolnictwo spółdzielcze XXI wieku!
      Niesłychane zaniedbanie! W demokratycznym państwie prawa? Taka niewolnicza zależność majątkowa, decyzyjna oraz informacyjna mieszkańców spółdzielni, jakby byli obywatelami gorszej kategorii! Czyli obywatelami pierwszej kategorii odsysania ich kasy i podmiotowych praw. Skandal wielokrotny! Najpierw z braku realnego wpływu członków na istotne sprawy ich przecież spółdzielni oraz mieszkańców na ich nieruchomości. Ponadto prezesi mają absurdalną możliwość wykluczania
      z członkostwa niepokornych a działających zgodnie z gumowato rozciągliwym prawem - pod byle pretekstem! A nich się delikwent potem "buja" z jakimiś odwoływaniami, do sądu! Efekt bezradności i nękania osiągnięty!
    • Gość: Oburzeni 4 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.92.201.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 17:48
      4. Demokracja oburzona na DEMONkrację. Konieczne zapewnienie realnego wpływu ogółu członków na sprawy całej SM oraz osiedli, nieruchomości /odpowiednio mieszkańców –płatników/. Tu sensowne quorum na walnych zgromadzeniach i na innych zebraniach bądź też zbierania wiążących opinii w formie referendum zamiast obecnej ważności walnego nawet przy jednym uczestniku.
      Dotąd walne było ważne niezależnie od liczby obecnych. Zwykle decydują dyspozycyjni i zależny od prezesów pracownicy oraz działacze i kontrahenci SM
      w sile około 3% za skutecznie zniechęcane latami do czynnego uczestnictwa pozostałe 97%.
      • Gość: Zbigniew Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: 78.8.136.* 17.04.13, 07:51
        Prawa obywateli są równe. Są ku temu zasady konstytucyjne, normy prawne oraz akty prawne. Problem tkwi w powszechności łamania tego prawa. Problem tkwi w bierności ludzi domagania się swoich praw. Zbyt wielu uważa bowiem, że jak będzie w niektórych sprawach milczał to i jemu grzechy wybaczone będą. Z tym należy walczyć, a nie z kolejnymi głupawymi mrzonkami jakiegoś Prezesa. Czasami jest bowiem tak jak w SM "Cieszynianka" w Cieszynie, gdzie spółdzielcy zafundowali sobie zapisy Statutu niezgodne z wszelkimi normami prawa. Oto zgodnie z ustawą członek aby wnieść sprawę pod Walne Zgromadzenie powinien złożyć wniosek wsparty podpisami 1/3 członków Z.P.Cz.. Członkowie tej spółdzielni przyjęli jednak Statut z zapisem, że taki wniosek można złożyć po uzyskaniu podpisów 1/3 członków spółdzielni. Wyobraźcie sobie Państwo, że taki zapis funkcjonował kilka lat. W oparciu o taki zapis uwalono kilka wniosków szeregowych członków spółdzielni, nie mówiąc o Tych co zrezygnowali po ustnej informacji Prezesa i pracowników spółdzielni o takim wymogu.
    • Gość: Oburzeni 6 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.74.172.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 17:54
      6. Bezpośrednie oburzenie. Pilnie potrzebna uczciwa demokracja w SM bezpośrednia, na każdym szczeblu. Wybory prezesów i członków rady nadzorczej wyłącznie przez gremium członków których oni mają reprezentować. Podobnie do samorządów osiedli, nieruchomości.
      Lobby funkcyjne spółdzielczości chce powrotu do tzw. zebrań przedstawicieli zamiast jednego walnego zgromadzenia członków. Manipulacja będzie jeszcze łatwiejsza, jak w PRL!
    • Gość: Oburzeni 7 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.38.166.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 18:02
      7. Oburzeni na władców, na grupę udzielnie trzymającą władzę! Zdecydowanie uciąć władcze rozpasanie prezesów SM i ograniczyć do zwykłego zarządu, wyłącznie
      w granicach określonych wolą gremiów samorządowych i prawa.
      Ogół członków i mieszkańców SM ma być suwerenem swych spółdzielni, a nie ich pracownicy prezesi, administracja czy zależne od zarządców organy przedstawicielskie – niby rady nadzorcze z komisjami rewizyjnymi także usłużnymi wobec prezesów!
    • Gość: Oburzeni 8 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.75.150.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 18:04
      8. Oburzająco zawiłe finanse. Koniecznie fundusze SM, gospodarka, księgowość, ewidencja, rozliczenia jawne, jasne, uczciwe! W prawie oraz w praktyce.
      Płatnicy spółdzielcy są traktowani jako źródło pieniędzy. Potem gdzieś to się
      w zawiłej dokumentacji funkcyjnych spryciarzy SM rozmydla na nieprzejrzyste kwotowo i właścicielsko pozycje. Wpływy, należności, przepływy, przerzuty, pożyczki wewnętrzne, inwestycje zewnętrzne, księgowanie a ewidencjonowanie, rozliczanie
      nierozliczanie, przypisywanie i odpisywanie, naliczanie, wyliczanie, opłaty, czynsze, opłaty zależne a niezależne, fundusze, środki, pozycje, bilanse, rewizje, lustracje, kontrole wewnętrzne, audyty - itd. wyliczanka w stylu kogel- mogel.
    • Gość: Oburzeni 9 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.39.138.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 18:11
      9. Oburzająca dezinformacja. Informacja wewnątrzspółdzielcza ma być terminowo pełna z inicjatywy zarządu i organów samorządowych, bez upraszania się o oczywiste dane.
      Praktyka władców polega za często na braku elementarnych danych, opóźnianiu, zwlekaniu, cedzeniu treściowym, utajnianiu, przeinaczaniu,
      w nadawaniu coraz to nowych doraźnie znaczeń dla jednoznacznych potocznie pojęć! Mieszkaniec swojej spółdzielni staje się petentem, intruzem zależnym od kaprysu zarządców.
    • Gość: Oburzeni 10 Re: Rewolucja w spółdzielniach IP: *.204.30.202.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.04.13, 18:13
      10. Oburzeni na robienie kpa z KPA. Zasady KPA w trybie załatwiania spraw – bezwzględnie ukrócić kilkuletnie nawet odpowiadanie na wnioski lub wręcz ich cyniczne ignorowanie.
      Kpią z mieszkańców. Zwłoka, brak odpowiedzi, informacja nie na temat lub wymijająca, kłamstwa, półprawdy, infantylna niby argumentacja. To tylko część z wćwiczonego zestawu stołkowo przyspawanych cwaniaczków. Terminy KPA mają
      w nosie, jeśli nie niżej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka