Bunt u fiskusa

    • Gość: iur Re: Bunt u fiskusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 16:09
      Zawsze mogą się zwolnić.Pierdzistołki
    • Gość: ex Re: Bunt u fiskusa IP: 217.98.64.* 24.07.04, 17:01
      Cy ktoś wie co stało się z dowódcą jednostki wojskowej która zarekwirowała
      samochody "Optimusa"w wyniku skoku na kasę przez urząd skarbowy?
    • Gość: Alicja Re: Bunt u fiskusa IP: *.gappa.pl 24.07.04, 17:31
      uważqam, że najwyższy czas żeby ktoś się ujął za pracownikami urzędów skarbowych.
      kto nie p0racuje w tej instytucji to nie wie jak jest naprawde.
      Jestem pracownikiem US od 1992 roku., znam tę firmę od "podszewki", obniżono nam
      wynagrodzenia, nie wolno nam podejmować innej pracy ( ustawa o służbie
      cywilnej), a przeciez mamy rodziny i musimy je utrzymać,wcale bym się nie
      zdziwiła, gdyby pracownicy podjęli jakieś inne środki w celu obrony swoich praw.
    • Gość: Igor Re: Bunt u fiskusa IP: *.man.bydgoszcz.pl 25.07.04, 01:01
      Jestem pracownikiem fiskusa. Na szczęście juz nie długo. Sam rezygnuję. A bunt
      już jest. Na efekty czekać nie będzie trzeba długo. Pozdrownienia szczególnie
      dla autorów propozycji obnizenia pensji o 50 i 100%. Panowie i Panie kariera
      przed wami...(samoObrona?)
      • Gość: urzędnik Re: Bunt u fiskusa IP: *.swk.vectranet.pl / 81.15.246.* 25.07.04, 10:41
        A efekty bedą takie, że skoro nikt nie doceni naszej pracy premia, to bez sensu
        żebym szukał dodatkowych przypisów nadstawiając karku. Skoro nie będzie
        dodatkowych przypisów - zobaczymy co będzie. Wole pracować 8 godzin i cześć.
        Jakbym wiedział za co pracuję pracowałbym i po godzinach. I tyle tego będzie
        dobrego
        • wroc1 Re: Bunt u fiskusa 25.07.04, 12:37
          Gość portalu: urzędnik napisał(a):
          > A efekty bedą takie, że skoro nikt nie doceni naszej pracy premia, to bez sensu
          >
          > żebym szukał dodatkowych przypisów nadstawiając karku. Skoro nie będzie
          > dodatkowych przypisów - zobaczymy co będzie. Wole pracować 8 godzin i cześć.
          > Jakbym wiedział za co pracuję pracowałbym i po godzinach. I tyle tego będzie
          > dobrego

          Pamiętaj jesteś na służbie. Oczywiście przez 8 godzin.
          Natomiast taka twoja postawa tylko ułatwi życie innym. Wielcy Fiskusa się nie boją to nie Rosja (patrz los Lub Czasopisma lub Familia Kuczyk i spółka), za to wielu małych np. Balcerzak od wędlin, przeżyłoby gdyby nie pogoń za premiami fiskusa. Dla nie wtajemniczonych: Balcerzak by zapłacić podatek (inaczej liczony) musiał sprzedać firmę, gdyż pieniążki inwestował i nie miał na zakusy Fiskusa. Jednak czyn został doceniony. Trafił na listę 50 ludzi, którzy w zeszłym roku zapłacili największy podatek w Polsce - kilka milionów od firmy rodzinnej :-). Jakoś Kulczyka tam nie znalazłem :-). Może za mało zarabia :-)

          PS
          Jest taka firma do.pl/?a=kontakt
          Konto ING BSK S.A. o/Wrocław
          08 1050 1575 1000 0022 4761 5798 jest fikcyjne. Nie wystawia się za wpłaty na nie faktur a jeśli się co jakiś czas wystawi to podaje się na fakturze nr. prawdziwego konta firmowego BRE Bank S.A. - Mbank
          80 1140 2004 0000 3702 2744 9709. Konto 08 1050 1575 1000 0022 4761 5798 jest prywatnym kontem synka właściciela dla zsysków prawdopodobnie bez podatku.
          Rozumiem, że bez premii nie będzie się nikomu chciało sprawdzić tego.
          • Gość: czytelnik Re: Bunt u fiskusa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.04, 21:26
            Nikt nie lubi płacić podatków , ani tych którzy je naliczają i kontrolują. Lecz
            żadne państwo któremu zależy na dochodach nie "zarzyna" kury która znosi
            jajka.A tak właśnie postępuje nasz rząd, podlizujac się przedsiębiorcom -
            obniżając im podatki , uchwalając uchwały wg których kontrola ma trwać m-c lub
            góra dwa m-ce /co można przez ten czas sprawdzić, chyba tylko upewnić się , że
            coś jest nie tak/ oraz drastycznie obniżając wynagrodzenia skarbowcom powoduje
            sie , że aparat skarbowy jest osłabiany i traci autorytet . Podatki płacą
            zwykli śmiertelnicy i tych się ściga . Przedsiębiorca który często nic nie
            płaci , ma możliwość wynajęcia prawników , doradców . Przeciw nim stają
            niedouczeni , słabo opłacani , zrezygnowani urzędnicy. Dla niektórych 2 tys. to
            dużo , lecz trzeba sobie zadać pytanie, co robią ludzie którzy je zarabiaja i
            wzamian przysparzają państwu dochody często w skali roku wynoszące powyżej
            kilkuset tys.zł. Na całym świecie służby skarbowe to elita urzędnicza. Tylko u
            nas to plebs . Łatwo jest atakować skarbowców , a może któryś z redaktórów
            zadałby sobie fatygi i sprawdził jak wygląda sprawa wynagrodzeń i warunków
            pracy skarbowców / brak komputerów, szkoleń, zwykłych materiałów biurowych,
            zwrotu diet itd itd/ Lecz przecież to jest temat niepopularny.Łatwiej opluć .
            • Gość: Iwona Re: Bunt u fiskusa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 00:16
              Widac, ze nie ma pan wielkiego pojecia o pracy urzędników skarbowych.
              U mnie kontrola trwała 7 miesięcy i obejmowała 289 dokumentów. Łącznie
              zajmowało sie tym 7 osób. Wychodzi średnio, ze kazda osoba "analizowała" jeden
              dokument przez 3,8 dnia roboczego. Fantastyczna wydajność pracy!
              Segregator z korespondencją, protokółami z kontroli, moimi wyjasnieniami itp
              był dwa razy grubszy niż teczka z dokumentami, które kontrolowali.
              Protokół z kontroli otrzymałam z danymi identyfikacyjnymi innej firmy - co
              swiadczy o totalnym bałaganie i bezmyslnosci
              Na trzystronicowy protokół z kontroli uzbierały mi sie cztery strony
              zastrzeżen -merytorycznie uzasadnionych - co oznacza, ze wykazali żenujący
              barak elementarnej wiedzy. A teraz od 2 miesięcy przysyłaja mi wezwanie na
              nieistniejący adres.
              Proszę mi wybaczyc ale głupoty i bezmyslności nie wypleni sie dając wyższe
              pensje.
              PS. Nie wydawali sie zrezygnowani, wręcz przeciwnie, walczyli dzielnie (i
              bezskutecznie) do końca ukazując coraz większe pokłady swoich wybrakowanych
              kwalifikacji. Az przykro było patrzeć, zwłaszcza, że to było przed obnizka płac!
    • Gość: chrish Re: Ale jaja - bunt u fiskusa IP: 195.205.111.* 25.07.04, 12:45
      Jestem tylko ciekaw czy te osoby zdecydowałyby sie zamienić zasiłek na pensję
      wyższą o 100-200zł i pracę po 9-10 godzin dziennie (bez nadgodzin - za bóg
      zapłać)? Znam kilku takich bezrobotnych i mogę powiedzieć, że żaden z nich na
      to nie pójdzie! Mają to gdzieś! wolą dorobić sobie "na czarno" pisząc pisma na
      komputerze lub pisząc prace magisterskie i brać zasiłek!
      A stosunek urzedników do petentów nie jest zły - w każdym razie w miescie z
      którego pochodze tak jest. a petenci mogliby w końcu zrozumieć, że urzędnik
      jest po to by im pomóc a nie po to by za nich wypisać wniosek, podanie, PIT.
      Sam jestem urzędnikiem i takich rzeczy nie wolno nam robić! i to pod rygorem
      nawet utraty pracy!
    • Gość: Iwona Re: Bunt u fiskusa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.04, 15:45
      Jak zwykle urzędnicy zapomnieli doliczyc sobie jeszcze kilka innych przwilejów,
      które sa niedostepne dla pracowników innych sfer.
      Niech sobie dodadza do pensji za ile dostali bonów na święta, ile
      dofinansowania do wczasów czy kolonii dla dzieci, ile dorobili dodatkowo
      sprawdzajac PITy roczne (oczywiście w godzinach pracy). Niech policzą ile tak
      na prawde godzin pracują tygodniowo/miesięcznie, bo niewielu pracodawców
      toleruje przerwy w pracy (nawet te należne, wynikające z Kodeksu)ilu z nich
      dostaje dopłate do studiów i dodatkowe urlopy szkoleniowe (choc studia powinni
      skonczyć za swoje, przed podjęciem pracy) i niech sobie wreszcie uswiadomią,
      ile kosztują NAS ich błedy i brak kompetencji. A luksus całkowitego braku
      odpowiedzialności za to co sie robi jest mim zdaniem BEZCENNY.
      Jak im zle to ja sie chętnie zamienie, bo prowadzac małą firme pracuje 7 dni w
      tygoniu po 12 godzin, odpowiadam własnym majątkiem za wszystkie swoje błędy,
      nie mam urlopu i innych przywilejów i własciwie to jak przelicze sobie same
      godziny mojej pracy to wychodzi, że zarabiam mniej.
    • alberth Re: Bunt u fiskusa 25.07.04, 17:58
      Z przykrością stwierdzam,że treść większości komentarzy dowodzi jedynie tego,
      że ludziom zrobił się w głowach kisiel i zamiast myśleć samodzielnie posiłkują
      się schematami zaczerpniętymi z prasy i telewizji.
      Jestem urzędnikiem skarbowym. Zostałem wynajęty przez Rzeczpospolitą Polską do
      wykonywania określonych czynności w zamian za wyrodzenie. Żeby nie było
      nieporozumień uproszczę - to Wy mnie wynajęliście. Wiem, że mało kto kojarzy
      pracę urzędu skarbowego z czymś innym niż kontrola czy doroczny PIT. Zapewniam
      Was jednak, że z zewnątrz widać jedynie fragment naszej pracy. Przez "nasze
      ręce" przechodzi znaczna część budżetu państwa i olbrzymia ilość informacji o
      Was. Nie trzeba wielkiej wyobraźni żeby przewidzieć co "za chwilę" się stanie.
      Czy któryś z "udręczonych" upomnieniami przedsiębiorców chciałby żeby jego
      bezpośredni konkurent dowiedział się o skali jego obrotów, kondycji finansowej,
      zaległościach itp. istotnych dla konkurencji informacjach? A może wolałby żeby
      jego konkurencja uzyskała ulgę w spłacie zobowiązań podatkowych przez co
      rentowność konkrencyjnej firmy znacznie by wzrosła? Uważacie, że za dużo
      zarabiamy? Dobrze. To może lepiej żeby w urzędach pracowali za marne pieniądze
      kiepsko wyszkoleni pracownicy? Zapewniam, że wtedy bedzie kosztowało Was to
      znacznie drożej bo nie załatwicie prostej sprawy bez łapówki. Takiego państwa
      chcecie?
      Jeszcze raz podkreślam - wynajeliście nas do pracy w Waszym imieniu i na Waszą
      rzecz. Nie możemy strajkować ani nie możemy podejmować dodatkowego zatrudnienia
      bo taka jest umowa. Co mamy zatem zrobić? Możemy się zwolnić, oczywiście a na
      na nasze miejsce przyjdą inni. Kto? Wasze żony, mężowie i dzieci. Też będziecie
      ich opluwać?
      Zamiast wypisywać bzdury typu "urzędników jest za dużo i za dużo zarabiają"
      lepiej zstanówcie się na kogo głosujecie podczas wyborów. My tylko realizujemy
      pomysły Waszych wybrańców bo do tego nas wynajęliście.
      • aqwert Re: Bunt u fiskusa 26.07.04, 12:45
        Z chęcią Cię zwolnie. Bez wyrzutów sumienia.
        • Gość: grut do aqwert'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 21:41
          Na podwórku inteligencją nigdy nie błyszczałeś? To daje się wyczuć!:)
    • Gość: wic niech się zwolnią!! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 25.07.04, 20:31
      byłaby to jedna z radośniejszych wiadomości:) tak całkiem poważnie mówiąc, to
      urzędasków jest za dużo, system podatkowy jest zły i skomplikowany, podatny na
      dowolne interpretacje, a urzędnicy mają złe nawyki, niektórzy (ci od JTT,
      Optimusa itd.) nawet bardzo złe.. nie ma więc co żałować- uniemożliwić im
      robienie wałków, to sami odejdą
      • Gość: shrek Re: niech się zwolnią!! IP: *.visp.energis.pl 25.07.04, 20:56
        a może wybić wszystkich półgłówków chętnie rozpisujących się na każdy temat , a
        nie mających nic mądrego do powiedzenia ;-)
    • Gość: Jaś Re: Bunt u fiskusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 22:51
      otóż drodzy pracownicy fiskusa. Mam was tam, gdzie wy macie mnie. Protesty możecie pisać na
      Berdyczów.
    • Gość: obronca Re: Bunt u fiskusa IP: *.byd.elnet.pl 25.07.04, 23:29
      szanowni przedmowcy

      prosze o nalezny szacunek urzednikom w tym kraju
      o jakiegos czasu widze ze kazdy, smierdzacy chamstwem gornik ze Slaska, byle
      przewalacz gowna z samoobrony smie pisac i jakis nieudaczy
      pseudointelektualista - absolwent komercyjnych studiow zaocznyc smie pisac iz
      mamy w RP za duzo niewyksztaltocych tepych urzednikow - zostan jeden z drugim
      tym urzednikiem pracuj za 1.000 - 1.500 zl netto miesiecznie scieraj sie
      codziennie z tym wszechobecnym chamstwem, tepymi klientami (petenci w urzedach
      skonczyli sie kilka lat temu)prosze bardzo! tepy cham z kopalni ile ma 3.000 zł
      i jeszcze mu malo - wyciaga te brudna lape po moj podatek , nikomu niepotrzebny
      panstwowy kolejarz ile ma 2.000 zł i co - uwaza ze jest sola tej ziemi,
      skonczcie z nagonka na urzednikow - odbierzmy tym postsocjalistycznym nierobom
    • Gość: lekarz Re: Bunt u fiskusa IP: *.mz.mofnet.gov.pl / *.mofnet.gov.pl 26.07.04, 09:22
      mózg sobie wymień
    • Gość: IT admin Re: A INFORMATYKOM W MF OBCIELI 50% PENSJI IP: *.mofnet.gov.pl 26.07.04, 11:38
      Szkoda że nikt nie wie, że wysoko kwalifikowanym informatykom w resorcie
      finansów, po wspomnianej w artykule reformie wynagrodzeń, obniżyły się zarobki
      nawet o 50%. Bez porad niektórych mądrali, zaczęli oni szukać nowych
      pracodawców. Do czego to zmierza? Ano do tego, by potem sprzedać informatyzację
      skarbowości firmie zewnętrznej za wielokrotnie większe pieniądze z budżetu niż
      te, za które możnaby utrzymać doświadczonych programistów w MF. I znów powtórka
      z rozrywki - informatyzacja ZUS, Poczty Polskiej itd. Inne źródła finansowania?
      Nie, to ten sam budżet, na który składamy się wszyscy!
      • aqwert Re: A INFORMATYKOM W MF OBCIELI 50% PENSJI 26.07.04, 12:48
        Outsourcing górą ;)
        • Gość: Czytelnik Re: A INFORMATYKOM W MF OBCIELI 50% PENSJI IP: *.mofnet.gov.pl 27.07.04, 13:49
          Trzeba zastanowić się nad problemem, ponieważ i tak całość odbije się na
          podatnikach, którzy uiszczają należności podatkowe. Warto też dodać, że im
          bardziej wyszkolony urzędnik tym lepiej, ponieważ nie kwestionuje tego co
          oczywiste a i interpretować przepisy lepiej potrafi.
          Oznacza to, że im mniejsza pensja urzędników tym gorszy stan ich wiedzy a tym
          samym gorzej dla podatnikó. Nie oznacza to bynajmniej, że można im dawać nie
          wiadomo ile, ale trzeba dać godziwe ynagrodzenie, a z pewnością 2.500 zł brutto
          to zdecydowanie za mało, bo kwota łapówki 10.000 wyda się bardzo kusząca.
          Uważam, że największy apel powienien być kierowany do Ministwrstwa Finansów,
          żeby się zastanowiło jakim personelem dysponuje i jak go wynagradza. Pozwalniać
          tych którzy nie posiadają kwalifikacji odpowiednich a właściwie wynagrodzić
          tych urzędników którzy dobrze pracują i faktycznie pomogą w sytuacji
          problemowej.
          Niestety i klientom należy się negatywna opinia. Dziękuję bardzo za urzędnikó z
          bezrobocia, bo wtedy już w ogóle nic w urzędzie nie załatwię, a co druga sprawa
          będzie zakończona jak Kluski, tyle że 3/4 przedsiębiorców zbankrutuje w tym
          czasie.
          ( PS Kluska do świętych też nie należy i wie dobrze co przeskrobał ).
          • Gość: Iwona Re: A INFORMATYKOM W MF OBCIELI 50% PENSJI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 23:44
            Czy sugerujesz, ze jak urzedas dostanie większa pensje to sobie ksiązke
            Modzelewskiego czy Brzezinskiego kupi i będzie mądrzejszy?!
            Nie rozśmieszaj mnie. Im sie tyłka w godzinach pracy do kompa nie chce ruszyc
            zeby w lexie orzcznictwa lub innych publikacji poszukac.
            Jak sie podatnik nie zgadza to sobie sam znajdzie i im pod nos podstawi. Po co
            sie przemeczać... Za takie pieniądze w dodatku...
            • robert8888 Re: A INFORMATYKOM W MF OBCIELI 50% PENSJI 28.07.04, 18:48
              Oj znam jednak urzedników którym chce się ruszyc tyłek i zerknać w orzecznictwo
              np. w Lex'ie. Tyle tylko, że jak się ma szefostwo ktore szuka "innego
              orzecznictwa" (w sensie że nie zgadza się na to co pracownik proponuje) to i
              potem pokutuje taki a nie inny wizerunek urzedników - i to niezależnie czy
              skarbowych czy też powiatowych lub samorządowych
    • Gość: urzędnik Re: Bunt u fiskusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 18:39
      Jeszcze przez jakiś czs będę urzędnikiem(skarbówki) za marne 1200 zł. m-nie po
      prawie 18 latach pracy. Tam gdzie rozpocznę pracę będę urzędnikiem budżetówki
      za ok. 3500 zł m-nie. A do tego nie narobię się tak jak w urzędzie , za darmo
      po godzinach lub w soboty i niedziele ( nawet bez godzin do odpracowania ).
      Jaka w tym logika ,że przechodzę do innej instytucji państwowej za dużo , dużo
      wyższe pieniądze?
    • Gość: Halszka Re: Bunt u fiskusa IP: *.olkusz.pl / *.olkusz.pl 27.07.04, 20:48
      ciekawe czy któryś z tych 20% bezrobotnych których ma na myśli Wojtek
      pracowałby za takie wynagrodzenie jakie otrzymują pracownicy urzędów skarbowych
      (nie mylić z pracownikami Urzędów Kontroli Skarbowej)i odwalał taką
      robotę???...........
      Może jakiś urząd skarbowy zgodziłby się na "dni otwarte" dla chętnych chcących
      podjąć pracę w urzędach???
      Zapraszamy np. do działów podatku VAT........... A jakże, fajna robótka,
      szczególnie jeśli chodzi o interpretacje przepisów nowej ustawy VAT...
      Ile z tych chętnych zostałoby??????? pytanie za 100 punktów dla Wojtka!!!!!!!!
      Może jedna lub dwie osoby na 100. A może Wojtek byłby chętny, ciekawe czy
      pracuje czy jest na zasiłku czy studiuje. Bo na pewno nie pracuje w urzędzie.
      Urzędnicy też płacą podatki ....
      • Gość: Iwona Re: Bunt u fiskusa - do zrozpaczonych urzedników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 23:32
        Tak wam źle? To dlaczego wszystkie ogłoszenia o wolnych miejscach w u urzedach
        skarbowych są juz oficjalnie zajete lub po cichu zaklepane zanim wyjda na
        swiatło dzienne?
        W dziale podatków posednich ciężko? Bo co? Nie chce sie przepisów czytać, czy
        moze elementarnej wiedzy brakuje zeby to wszystko umysłem ogarnąć?
        Wy, urzednicy, sobie nie radzicie? Za dużo przepisów? Problemy z interpretacją?
        Kazdy z was ma jedną, okrojona, działkę i ją obrabia mając generalnie w d...
        fakt czy robi to dobrze czy źle, ba za nic nie odpowiadacie.
        Każdy urzednik skarbowy powinien sam poprowadzić działalnośc gospodarczą i
        przerobic kolejno samodzielnie jako petent:
        rejestracje, podatek dochodowy własny i pracowników, VAT i akcyze, podatek od
        czynnosci cywilnoprawnych. To by sie wam dopiero móżdżki przegrzały!!! Tyle
        przepisów naraz!!!
        A jeszcze jest ZUS, Panstwowa Inspekcja Pracy, Sanepid, i pare innych umilaczy
        życia.
        Czytając wasze pełne oburzenia lub zalu, nad ciężkim losem, posty dopiero widze
        ja bardzo jestescie ograniczeni i jak bardzo brakuje wam bladego pojecia na
        temat tego czego w prywatnych firmach wymaga sie od pracowników i czego wymaga
        sie od przedsiębiorców.
        Z waszych postów wynika jedno: NIE NADAJECIE SIE DO ŻADNEJ PRACY!!!


        • oklaski21 Re: Bunt 29.07.04, 16:57
          ooooo, ale się SzP Bizneswoman wymądrza
          pewnie jest SzP super pracodawczynią, co przytuli i pogłaska, a jak będzie
          kasa, to nawet się nią podzieli z pracownikami :-P
          słowność i terminowość, to zapewne dla SzP bardzo obce terminy, bo nie
          znam "przedsiębiorców", którzy je znają (no chyba, że jest się ich dobrym
          znajomym, wtedy to co innego)
          co do przepisów, to uważam, że skoro tworzą je posłowie po zawodówce, to osoba
          ze średnim wykształceniem powinna sobie z nimi poradzić (ale tak przecież nie
          jest - dziwne co nie???)
        • robert8888 Re: Bunt u fiskusa - do zrozpaczonych urzedników 29.07.04, 21:06
          Pierwszy raz słyszę że miejsca o pracę są zajęte zanim zostana ogloszone w
          biuletynie? A co do czytania przepisów - zawsze da się zinterpretować to
          co "mózgi" w parlamencie wymysliły. No i ograniczonych na umyśle to się
          znajdzie wszędzie - nie tylko wśród urzędników ale tez i wśród "biznesmenów".
          A co do pracy, jej wyboru - myslę że się nadaję, nawet miałem kilka propozycji
          pseudobiznesmenów co by przejść na druga stronę i łupuć budżet - ale jakoś mi
          się niechce.
        • Gość: Zdziwiony Re: Bunt u fiskusa - do zrozpaczonych urzedników IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.04, 15:20
          Do Iwony - ależ sie zapluwasz kobieto . tak bardzo nienawidzisz urzedników,
          sama idz pracuj do jakiegokolwiek urzedu, jak ci ciężko firme prowadzić.
          Smieszne jest to utożsamianie prawa z ludżmi którzy je mają wprowadzać w życie.
          Wiesz dlaczego kontrole trwaja długo , bo tak kradniecie , że wszystko trzeba
          sprawadzać , każdą wasza transakcję. jak posłuchac "biznesmenów" takich jak ty
          to nigdy zadnej przewałki , ani oszustwa nikt z was nie zrobił. Tylko skąd
          potem tyle afer i przestępstw gospodarczych. A może za mała jesteś , chciałabyś
          i ty prochę uszczknąć tych pieniędzy na lewo tylko brak ci możliwości i to tak
          boli. Na zachodzie nawet byś mru mru nie zrobiła gdyby kontrola podatkowa do
          cieboe przyszła. Tam skarbowcy to elita, tylko w naszym państwie rozwala sie
          cały aparat, ale za to łatwiej będzie kraść.
        • Gość: gość Re: Bunt u fiskusa - do zrozpaczonych urzedników IP: *.lukow.sdi.tpnet.pl 21.08.04, 21:22
          he, he - znam trochę przedsiębiorców, którzy nie nadają sie do życia, ale
          wykorzystuja życie innych po to aby swą próżność rozdymać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja